Kabbalah.info - Kabbalah Education and Research Institute

Artykuły Michela Laitmana

Wysoka dusza ARI, cz.2

Opublikowano dnia 

 laitman 2010-11-09-11_6635Pytanie: Co to jest za szczególny okres, w którym objawia się taka wysoka dusza, jak ARI? Co wydarzyło się na świecie w tym czasie?

Odpowiedź: Naród Izraela w całej swojej historii przechodzi przez cztery wygnania i cztery wyzwolenia, które odpowiadają czterem poziomom pełnego rozwoju pragnienia (HaWaJaH).

Poziomy te zostały ustanowione już w pierwszym HaWaJaH – w czterech etapach rozprzestrzeniania się wyższego światła, aby stworzyć wspólne naczynie stworzenia. I zgodnie z tym, całe stworzenie, dowolna jej część istnieje i rozwija się zgodnie z czterema etapami HaWaJaH. Każdy świat, dowolny duchowy obiekt lub działanie zawsze zawiera HaWaJaH – od najmniejszej cząstki, aż do skali całego stworzenia.

Dlatego ludzkość w tym materialnym świecie, który jest konsekwencją duchowego korzenia, rozwijała się również według stopni HaWaJaH. Z tego powodu były cztery wygnania i trzy wyzwolenia i teraz znajdujemy się na progu ostatniego wyzwolenia.

ARI reprezentuje koniec ostatniego, czwartego wygnania i początek wyzwolenia. I dlatego, kiedy odkryła się jego dusza, ona mogła pojąć cały system i dzięki swoim wyjaśnieniem w tym świecie, dać wielu ludziom możliwość osiągnięcia duchowego poznania, przyciągnięcia światła poprzez ich dusze. Zaczął to Baal Szem Tow i kontynuowali wszyscy kabaliści po nim, aż do Baal HaSulama i Rabasza.

ARI dał wszystkim metodę nauki Kabały na czwartym, ostatnim poziomie. Po ARI, Baal HaSulam przystosował tę metodę dla naszego pokolenia, ale w istocie jest to metoda ARI.

ARI żył na granicy między zakończeniem czwartego wygnania i początkiem ostatniego wyzwolenia. Jest to bardzo szczególny okres, który miał miejsce w XVI wieku. Ale procesy duchowe nie realizują się w świecie materialnym natychmiast, ale rozwijają się stopniowo, zgodnie z rozwojem świateł i pragnień, co wymaga czasu. I dlatego to może rozciągać się przez wiele lat, aż się rozkryje.

Wszakże pragnienia powinny rozwijać się etapami, do wiedzy, odczucia, realizacji, przyciągając światło według swojego swobodnego wyboru. Proces ten włącza wiele etapów, przez które nie można przeskoczyć.

Człowiek musi rozwinąć uczucia i rozum, umiejętność działania przeciwko swojej naturze, zjednoczyć się z innymi, co jest zawsze przeciwne jego egoizmowi, wyjaśnić całe swoje rozbicie. A to nie jest łatwe i dlatego potrzebowało to czasu, jak widzimy, od ARI do Baal HaSulama.

Jeszcze raw Chaim Vital – pierwszy i można powiedzieć jedyny uczeń, który zrozumiał metodę ARI, pisze w przedmowie do „Sefer Akdamot” o tym, jak on siedział w strapieniu i rozpaczy z faktu, że nie przychodzi Mesjasz. I to jeszcze w 16 wieku. Chociaż był on wielkim kabalistą a mimo to czekał i miał nadzieję.

Jest oczywiste, że jest to bardzo długotrwały proces, ale każde pokolenie dodaje do tego samego przedsięwzięcia, dodaje do tego, co odkrył ARI.

Mamy zaszczyt kontynuować rozpowszechnianie metody ARI i Baal HaSulama i ich książek. Kto wie, być może będzie potrzebne jeszcze jedno pokolenie, aby zakończyć tę pracę. Ale miejmy nadzieję, że uda nam się w pełni zakończyć naprawę całego świata.

Z lekcji w dniu pamięci ARI, 05.08.2016

 

„Nie ma nikogo oprócz Niego“

Opublikowano dnia 30

laitman 2010-12-26_0762_usPytanie: Co to znaczy „Nie ma nikogo oprócz Niego”?

Odpowiedź: To właśnie jest to, co musimy odkryć. To znaczy, że istnieje przyczyna wszystkiego, o czym byś nie pomyślał, i ona jest jedna, jedno źródło.

Ta przyczyna organizuje, decyduje, wykonuje, działa we wszystkim, co nazywa się „Nie ma nikogo oprócz Niego”. Kim On jest? – Siła obdarzania, emanacji i miłości. Taka jest Jego właściwość w stosunku do nas. Oprócz tego my nic o Nim nie wiemy.

Pytanie: Jak powinienem z tym pracować?

Odpowiedź: Musisz odkrywać Go w każdej sytuacji, w każdym działaniu, intencji, myśli – we wszystkim, rozumiejąc, że istnieje we wszystkim przyczyna. Wszakże naszą naturą jest materia, pragnienie rozkoszować się, a to, co wprowadza ją w działanie na wszystkich poziomach i we wszystkich formach, jest to ta sama jedyna Siła, prócz której nic nie istnieje.

Dlaczego ona wprowadza w ruch materię? Dlatego, że chce popchnąć materię do zjednoczenia. Dlaczego? Ona przygotowała dla materii w zjednoczeniu zdolność odkrycia tej jedynej Siły, przyczyny wszystkiego.

I wtedy materia w miarę zjednoczenia, w przeciwwadze do oporu, odkrywa „Nie ma nikogo oprócz Niego”, tę jedyną Siłę, a odkrywając Ją, odczuwa się, jako istniejąca i zarządzająca.

Co więcej, nad odczuciem swojego istnienia ona odkrywa, co to znaczy istnieć i zarządzać całą rzeczywistością, ponieważ ta sama przyczyna, „Nie ma nikogo oprócz Niego”, pozwala tej materii, stworzeniu, istnieć zamiast Niego, Stwórcy. I wtedy cały świat, całe stworzone pragnienie rozkoszować się znajduje się we władzy tego samego pragnienia, a nie we władzy Stwórcy. To właśnie jest doskonałość.

Z lekcji „Chanuka według Kabały”, 15.12.2017

 

Kabalista – zwykły człowiek

Opublikowano dnia 

 laitman 2016-04-13_5187_wPytanie: Czy kabalista miewa załamania psychiczne, emocjonalne przeciążenia? Jak on radzi sobie z nimi?

Odpowiedź: Powiem otwarcie: kabalista – to zwykły człowiek, który dzieli swoją egzystencję na dwie części: zwierzęcą i duchową.

W swojej zwierzęcej części kabalista musi robić to, co jest niezbędne jego ciału. Dać mu jeść, seks, rodzinę, wiedzę, sławę, zawiść, zazdrość, to jest wszystko, co jest potrzebne ciału do jego normalnego funkcjonowania, aby iść naprzód do wyższego świata.

Kabalista powinien nie tylko nasycać swoje zwierzęce pragnienia (jedzenie, seks, rodzina), ale także uczyć się innych nauk, dbać o siebie materialnie, aby nie upaść na ręce społeczeństwa. W powszednim życiu – jest to zupełnie zwykły człowiek. Kabaliści nie są prostymi ludźmi.

Jedyne, co można po nim zobaczyć: to, to że całe jego życie jest podporządkowane tylko wypełnianiu swoich duchowych obowiązków.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.09.2017

 

Skąd pochodzi różnorodność naszego świata?

Opublikowano dnia 

laitman 75Pytanie: Jaki jest duchowy korzeń trójwymiarowej przestrzeni? I czy istnieje przywilej dla którejś z czterech stron świata?

Odpowiedź: Trójwymiarowa przestrzeń pochodzi z budowy duchowego parcufa, który składa się z trzech części, po trzy sfiry w każdej: keter, hochma, bina, hesed, gwura, tiferet i necah, hod, jesod i potem już malchut.

W trójwymiarowym rzucie, figura przedstawia sześcian składajacy się z czterech części, odpowiadających czterem poziomom: Hochma, Bina, Zeir Anpin i Malchut. O tym pisze Ari w księdze „Drzewo życia”.

2016-08-14 vebinar_8142016_01 norbert

 

Między Hochmą i Biną jest parsa.

Z góry na parsę wpływa Hochma, a z dołu odbywa się otrzymywanie od Zeir Anpin.

W tym czworokącie istnieją elementy wszystkich liter alfabetu, dlatego że one wszystkie składają się z różnych wzajemnych wpływów – Hochma, Bina, Zeir Anpin, Malchut.

Pytanie: Czy jest to jakoś związane z kierunkami świata: północ, południe, zachód, wschód?

Odpowiedź: Tak. Północ – to Hochma, południe – Bina. Zeir Anpin i Malchut znajdują się pośrodku. Istnieją różne wyjaśnienia i podejścia do tej kwestii.

Faktem jest, że w świecie duchowym to nie istnieje, ale mówimy tak dlatego, żeby trochę zrozumieć relacje między duchowymi siłami. Radzę przejrzeć książkę „Drzewo życia”, w której wszystko jest szczegółowo wyjaśnione. W niej  są nawet rysunki stworzone przez Baal HaSulama.

Pytanie: Ile jest sił w duchowym świecie, jeśli w naszym świecie widzimy tyle projekcji, taką różnorodność?!

Odpowiedź: W duchowości istnieją tylko dwie siły: obdarzania i otrzymywania, a ich różne kombinacje dają tyle projekcji w naszym świecie.

Komentarz: Powiedział Pan, że istnieje ogromna ilość sił, które nie mają odbicia w naszym świecie, i w naszym świecie przejawia się tylko minimalna ich część.

Odpowiedź: Tak, nasz świat – jest to maleńka kopia tego, co istnieje w duchowym świecie. Jak tylko człowiek zaczyna go czuć, widzi, jak wiele nowego odkrywa się przed nim.

Pytanie: Jaki jest cel świata materialnego dla duchowego rozwoju? Dlaczego odczuwamy całą tę materię?

Odpowiedź: Przecież musimy zacząć od czegoś się rozwijać. Na przykład, malca, który nic nie wie i  nie rozumie, należy wychowywać, pielęgnować, rozwijać i potem on stopniowo zaczyna coś robić sam. Taki sam jest i nasz świat.

Nasz świat – to nie jest prosty układ. Musimy w nim w pełni pracować nad sobą, walczyć z egoizmem, pokonać go i osiągnąć stan pełnej naprawy.

A dalej będziemy istnieć w innym stanie, w innym wymiarze, do którego przechodzą kabaliści. Z czasem dojdzie do tego cały świat.

Pytanie: Ale dlaczego teraz widzę stół, ludzi, góry i rzeki? W czym, to mi pomaga?

Odpowiedź: To jest kopia wszystkiego, co istnieje w Wyższym świecie, żebyś mógł się naprawić zgodnie z nim. Przecież ty nawet nie wiesz, co robisz w naszym świecie, jakie siły na ciebie wpływają, jak ty wpływasz na nie poprzez swoje codzienne życie, ale tym także się naprawiasz.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.08.2016

 

Wysoka dusza ARI, cz.1

Opublikowano dnia 

 laitman 2010-03-15_9945_usDzisiaj obchodzimy dzień pamięci ARI (Izaak Luria Aszkenazi) – szczególnego człowieka, wielkiego kabalisty. Faktem jest, że wyższa siła, ta rzeczywistość, w której istniejemy, odkrywa nam się w tym świecie etapami. Po raz pierwszy odkryła się ona człowiekowi o imieniu Adam, który dlatego właśnie uważany jest za „pierwszego człowieka”.

A potem to odkrycie przekazywane było za pośrednictwem łańcucha kabalistów do Abrahama, a od niego do Izaaka, Jakuba, Mojżesza, Aarona, Józefa, Dawida itd. Cała Tora odkrywa się etapami, ponieważ cały nasz rozwój jest egoistyczny. Z pokolenia na pokolenie egoizm rośnie, ludzkość rozwija się a razem z nim rozwija się Kabała i kabaliści.

Do Abrahama były tylko niewielkie grupy kabalistów, ale on zebrał dużą grupę, która rozwinęła się i nazwała siebie narodem Izraela, co oznacza „prosto do Stwórcy” (Isra-El). Ta grupa przeżyła  na duchowej drodze wiele wzlotów, upadków, rozbić i wyszła w ostatnie wygnanie, to jest ostatni upadek.

Dusza ARI symbolizuje wyjście z tego ostatniego wygnania i początek wyzwolenia, to jest początek odkrycia duchowego świata, wyższej siły całej ludzkości, która z tego świata może już odkryć świat Nieskończoności, połączyć dwa skrajne bieguny stworzenia i przejść z tymczasowego, doczesnego życia do wiecznego i doskonałego.

ARI jest szczególny w tym, że odkrył dla nas w pełni naukę Kabały. W jego czasach zakończył się okres ostatniego wygnania i dlatego on znalazł się na szczycie odkrycia ogromnego egoistycznego pragnienia, poprzez którego naprawę mógł osiągnąć całe stworzenie i opisać tę mądrość w pełni.

Zrozumiał jak są związane wszystkie części stworzenia, według jakich praw, w jakiej formie i formule, jak się rozwijają i jak my, ludzie, to znaczy dusze ludzkie – zaczynamy coraz bardziej je odkrywać, podnosząc się do pełnego odkrycia – do swojej ostatecznej naprawy.

Wszystko to ARI odkrył i opisał w odpowiedniej formie do sposobu postrzegania współczesnego człowieka, dla naszych dusz. Dlatego kabaliści rozumiejący, kim był ARI, wysoko cenią go i szanują. Jest to naprawdę unikalna dusza.

Baal HaSulam pisze, że brakuje mu słów do tego, aby ocenić niezwykłą duszę ARI i jego wkład w rozwój Kabały. ARI pozostawił nam wszystkie klucze do poznania duchowego świata. Teraz nie jesteśmy w stanie, ale miejmy nadzieję, że kiedyś będziemy w stanie uświadomić sobie całą jego wielkość.

Baal HaSulam pisze, że stał się godny włączenia w siebie duszę ARI (ibur neszama) i dlatego był w stanie napisać komentarz „Sulam” (Drabina) do Księgi Zohar i „Naukę Dziesięciu Sfirot” – komentarz do księgi „Ec Chaim” (Drzewo Życia). Wszystko to dzięki włączeniu w niego duszy Ari – szczególnej duszy, wyjątkowego pragnienia, naprawionego przez tego wielkiego kabalistę.

Oczywiście, musimy starać się, choć trochę przylepić się do tej wysokiej duszy. I na ile będziemy w stanie włączyć się w niego,  wtedy będziemy w stanie również w jakimś stopniu rozkoszować się jego światłem i być może poznać coś z jego odkryć.

Język ARI jest absolutnie szczególny, płynny, przepiękny i miękki, bliski nam. On w szczegółowy sposób opisuje każdy detal, który uważa za konieczny do wyjaśnienia. I całe jego wyjaśnienie jest głównie przeznaczone do przyciągnięcia otaczającego światła, żebyśmy w rezultacie tej nauki mogli osiągnąć duchowe poznania.

Tak ARI rozpoczyna księgę „Ec Chaim” (Drzewo życia):

Wiedz, że przed początkiem stworzenia było tylko wyższe,

Wszystko sobą zapełniające światło,

 I nie było wolnej, niezapełnionej przestrzeni –

 Tylko nieskończone, równe światło wszystko sobą zalewające.

 I kiedy postanowił On stworzyć światy i stworzenia zamieszkujące je,

 Ujawnił tym doskonałość Swoją…

 I promieniem opuściło się światło

 Do światów, znajdujących się w czarnej przestrzeni pustej.

 I krąg każdy od każdego świata i bliskość światłu – są ważne,

 Dopóki nie znajdziemy naszego świata materii w punkcie centralnym,

 Wewnątrz wszystkich kręgów w centrum ziejącej pustki…

 Z lekcji w dniu pamięci ARI, 05.08.2016

 

Korzenie antysemityzmu, nie starzejącego się przez wieki, część 2

 Opublikowano dnia 

 laitman 2011-11-27_1709_wZ biegiem czasu, pochodząca ze starożytnego Babilonu grupa Abrahama, przekształciła się w naród, choć w istocie ona nim nie jest. Wszystkie inne narody ukształtowały się w trakcie historycznego procesu, ponieważ żyły na jednym terytorium i żeniły się między sobą. A grupa Abrahama istniała tylko na podstawie ideologicznej zasady.

Nawiasem mówiąc, później przyłączyło się do niej wielu ludzi pochodzacych z innych narodów, którzy stali się wielkimi kabalistami i wielkimi mędrcami narodu Izraela. Oni dołączyli do żydowskiego narodu i studiowali tę metodę, pozwalającą zrozumieć naturę i samego siebie, oraz osiągnąć harmonię z naturą, podobieństwo właściwości.

Jednak nienawiść innych narodów do narodu Izraela coraz bardziej rosła, w miarę, jak on coraz bardziej wyróżniał się na tle całej reszty ludzkości. To nie był kaprys jakiegoś narodu: starożytnych Greków, czy Rzymian, a pochodziło to z samej natury pragnienia rozkoszować się, które nie może znieść pragnienia obdarzania. Ponieważ obdarzanie jest odwrotnością otrzymywania, są to dwie przeciwstawne siły.

Pragnienie rozkoszowania, to jest egoizm innych narodów, nienawidzący pragnienia obdarzania – dodatkowej siły, obecnej w narodzie Izraela. I ta nienawiść założona jest w samej naturze i dlatego nie jest możliwe, aby ją zatrzymać i zniszczyć. Można ją tylko trochę, na jakiś czas wyciszyć, ale nic więcej.

Dlatego ta nienawiść zaczęła rozwijać się coraz silniej, na miarę wzrostu i rozwoju ludzkości. I to pomimo faktu, że naród Izraela żył bardzo skromnie, podczas, gdy cała reszta świata goniła za materialnymi sukcesami: budowała wielkie domy, pałace, wzbogacała się, dzieląc się na panów i biedaków.

Rozwijała się cywilizacja, materialne dobra: rozkwitał starożytny Rzym, starożytna Grecja i w ogóle cały Bliski Wschód. A Żydzi żyli bardzo prosto, ponieważ najważniejsze dla nich było być połączonymi ze sobą nawzajem. Nie mieli oni dążenia, aby posiadać pałace, własnych niewolników.

Napisane w Torze i Talmudzie świadczy, że żyli według bardzo „dziwnych” praw, jakich w tym czasie nie było w żadnym z narodów: zgodnie z prawem wzajemnej pomocy, łączącej ich  wszystkich razem. To było dla nich najważniejsze.

I takie podejście było tak bardzo sprzeczne ze zwyczajami innych narodów, że ten naród po prostu kłuł wszystkim w oczy, nawet różnicą w swoim zewnętrznym wyglądzie. Ale co najważniejsze, że ta nienawiść jest zakorzeniona w samej naturze i dlatego jest żywa po dzień dzisiejszy.

Co ciekawe, iż według badań socjologicznych, krajem o najbardziej rozwiniętym antysemityzmie jest Korea Południowa. Mimo, że znajduje się w takiej odległości od Izraela, i myślę, że nigdy nie widzieli oni na oczy ani jednego Żyda. Ten kraj nie jest w żaden sposób związany z Izraelem. Ludzie sami nie rozumieją dlaczego, ale wewnątrz czują tę „antypatię”, pochodzącą z głębi natury.

Konieczne jest, aby zrozumieć wewnętrzną przyczynę antysemityzmu, zamiast zwracać uwagę na to z przyczyn zewnętrznych. Antysemityzm występuje w różnych formach: Żydzi są oskarżani, że wzbogacają się kosztem innych – ale to są tylko zewnętrzne powody. Rzeczywista przyczyna jest ukryta głęboko wewnątrz – ponad pieniędzmi i polityką.

Istnieje ukryta siła, która ujawniła się żydowskiemu narodowi, a pozostałym narodom nie. I dlatego narody świata obwiniają Żydów za to, że okradają pozostałych, choć w rzeczywistości Żydzi dają światu więcej, niż wszystkie inne narody razem. Wystarczy spojrzeć, ilu Żydów jest wśród laureatów Nagrody Nobla, słynnych lekarzy,  Hollywoodzkich aktorów.

Ze względu na fakt, że w Żydach istnieją dwie siły natury: tak otrzymywanie, egoizm, jak i obdarzanie, altruizm, oni mogą stworzyć, zbudować takie rzeczy, których inni nie są w stanie,  posiadając w swojej naturze tylko jedną egoistyczną siłę. I dlatego nie ma wątpliwości, że Żydzi zawsze odnosili i będą odnosić sukces, bardziej niż pozostałe narody.

Z rozmowy o nowym życiu, 25.11.2014

 

Tajemnica życia wiecznego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Skąd pochodzi życiowa siła, dzięki której istniejemy: od ziemi, od słońca?

Odpowiedź: Siła życiowa nosi nazwę „światło“ i pochodzi zewsząd, od całej natury. Istniejemy wewnątrz tego pola.

Ale ponieważ jesteśmy egoistami i chcemy otrzymywać tylko dla własnej korzyści, to możemy wchłonąć od niej tylko niewielką iskierkę życia, minimalną siłę, która utrzymuje nasze materialne, zwierzęce istnienie.

Cała przyroda wypełniona jest energią życia, ale nasze egoistyczne pragnienia pozwalają przyswoić z niej tylko niewielką porcję, zdolną ożywić nasze ciało tylko przez ograniczony czas.

Dopóki człowiek jest młody, jest zdolny wydobyć z natury więcej życiowych sił. W miarę starzenia się, on coraz bardziej jest zmęczony i otrzymuje coraz mniej energii życiowej, dopóki ona się nie wyczerpie.

Pytanie: Każdy człowiek marzy o odkryciu tajemnicy wiecznej młodości, dlaczego on zaprzestaje?

Odpowiedź: Dlatego, że ludzie nie znają tej tajemnicy, która daje możliwość życia wiecznego.

Tajemnica tkwi w tym, że człowiek powinien naprawić siebie, upodobnić się do wyższej siły natury – stać się takim samym obdarzającym i kochającym. Wtedy on będzie w stanie otrzymać więcej energii życiowej.

Ta energia życiowa jest nieograniczona i nazywa się światłem nieskończoności. Tylko my, egoiści ograniczamy swoje możliwości otrzymywania jej, przez to, że pragniemy wszystko wykorzystać tylko dla siebie, i dlatego otrzymujemy z tego nieskończonego źródła jedynie niewielką iskierkę życia.

Człowiek, jakby stoi koło burzliwej, głębokiej rzeki i czerpie z niej małą filiżanką energię, aby utrzymać się przy życiu. Dopóki jest młody, udaje mu się trochę zaczerpnąć. Później się starzeje, męczy się, nie starcza mu sił na to, żeby zaczerpnąć sobie tej energii życiowej.

Ale on może sam stać się podobny do tego potoku światła i istnieć wewnątrz niego. Ludzkość na razie nie odkryła tej tajemnicy. Ten patent przeznaczony jest dla wszystkich, ale powinniśmy wyjawiać go stopniowo.

Niezbędnym jest, byśmy byli przygotowani do niego i rozwinięci na tyle, żeby zrozumieć, jak z niego korzystać.

W tym celu musimy się wznieść nad swoją naturą, która jest całkowicie egoistyczna i skierowana jest na otrzymywanie, pochłanianie i napełnianie siebie.

Tutaj człowiek musi przejść do przeciwnego podejścia, żeby uzyskać tylko to co jest niezbędne dla swojego ciała i więcej nie martwić się o siebie, a dbać tylko o to, w jaki sposób przekazać to wielkie światło życia całej ludzkości.

Zaczynam myśleć nie o sobie, lecz o wszystkich innych, i tym sposobem staję się podobny do wyższej siły, do światła życia. Wtedy wchodzę w niego, jakby w rzekę i staję się tak samo wiecznym i doskonałym.

Z rozmowy o nowym życiu, 02.06.2015

 

Sekret wiecznej młodości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Każdy stara się wyglądać młodziej. W naszych czasach ten temat stał się na tyle popularny, że wokół niego rozwinęła się cała branża opóźniająca procesy starzenia: medycyna, kosmetyka, kliniki zdrowia i urody.

Dlaczego u nas powstajetak wszechogarniające pragnienie bycia wiecznie młodym?

Odpowiedź: Sprawa w tym, że jesteśmy zdezorientowani i żyjemy podwójnym życiem. Człowiek żyje w swojej duszy, ale na razie jeszcze nie rozwiniętej i składającej się z jednego punktu i także życiem swojego ciała, znajdującego się na zwierzęcym poziomie, a nie ludzkim.

Człowiekiem nazywa się nie nasze ciało – niejaka forma materii białkowej, lecz pragnienie podobne do wyższej siły natury. Człowiek, „Adam“ oznacza „podobny“ (dome) Stwórcy, to jest posiadający altruistyczną właściwość miłości i obdarzania bliźniego.

Taki człowiek opuszcza swój egoizm i nie znajduje się wewnątrz niego, jak zwierzę, a w zbudowanym przez niego życzeniu, wewnątrz innych.

To sprawia, że jest podobny do wyższej siły natury, skrycie działającej w świecie, która nazywa się „Stwórca“.

Stwórca – to siła absolutnego oddawania i miłości, niezwracająca uwagi na siebie, jakby słońce nieustannie emitujące ciepło, światło i miłość, dobroć dla wszystkich, bez wyjątku.

Żyjemy wewnątrz tego dobrego promieniowania siły wyższej, jakby w czułych promieniach słońca. Ale problem w tym, że posiadamy przeciwną mu formę – egoistyczną, skierowaną na własne otrzymywanie i dlatego staramy się urwać dla siebie, jak można najwięcej. To czyni nas odwrotnymi w stosunku do siły wyższej.

Nieustannie pochłaniamy i dlatego nasze życie jest ograniczone. Przede wszystkim dlatego, że zależymy od tego, kto daje nam to napełnienie, życiową energię. Żyjemy, dopóki otrzymujemy tę życiową siłę i korzystamy z niej. Lecz stopniowo ona słabnie, a my coraz bardziej się starzejemy, aż nie umrzemy.

Dlatego, aby żyć wiecznie, niezbędne jest upodobnić się do wyższej siły obdarzania i miłości, wychodząc z samych siebie na zewnątrz. Jeżeli tak zrobimy, będziemy mieli nieograniczoną żywotność. Przecież nie będziemy pochłaniać w siebie, a przyjmiemy tylko dlatego, żeby zwrócić ten dobry stosunek z powrotem Stwórcy. On – nam, a my – Jemu.

W takiej formie można być nieśmiertelnym. My nie tylko przedłużamy swoje życie na setki lub miliony lat, a w ogóle przekraczamy ramy czasu. Jeżeli wyjdziemy z siebie, na podobieństwo wyższej siły natury, stale promieniującej na nas miłością, itakże uzyskamy jej właściwość obdarzania i miłości, to staniemy się tak samo wieczni, jak ona.

Z rozmowy o nowym życiu, 02.06.2015

 

Korzenie antysemityzmu, nie starzejącego się przez wieki, część 1

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W ostatnim czasie temat antysemityzmu stał się bardzo zaostrzony. Słyszymy o jego przejawach we wszystkich częściach świata. Co jest przyczyną antysemityzmu i co zrobić, żeby zniknął?

Odpowiedź: Antysemityzm – naturalna nienawiść do żydowskiego narodu, zaczął się jeszcze za czasów Abrahama. Wyjaśnia się tym, że naród żydowski pod przewodnictwem Abrahama podążył inną droga, prowadzącą do odnalezienia natury przeciwnej całemu światu. Wybrał on naturę miłości i jedności, a cała reszta świata poszła wraz ze swoim egoizmem drogą wzajemnej konkurencji.

W egoizmie założona jest naturalna nienawiść do połączenia, natomiast grupa Abrahama była zawsze gotowa przyjąć każdego, kto chciał się do niej przyłączyć. W czasie, po Starożytnym Babilonie obie te grupy rozwinęły się. W rezultacie grupa Nimroda rozprzestrzeniła się po całej kuli ziemskiej i dziś liczy sobie siedem miliardów ludzi.

A grupa Abrahama w procesie swojego historycznego rozwoju, przekształciła się w naród Izraela.Grupa ta była nieporównywalnie mniejsza od reszty całej ludzkości, ale składała się z ludzi, którym udało się przezwyciężyć  swój egoizm i zjednoczyć się.

Przez pewien czas ona istniała w stanie jedności, ale egoizm stale wzrastał. Egoizm, pragnienie rozkoszowania się jest to cały materiał stworzenia. Ponad tym egoistycznym pragnieniem należy cały czas dodawać siłę miłości, jedności, co zależy już od samych ludzi, od ich pracy. Taka praca nazywana jest duchową, pracą Stwórcy.

Siła egoizmu popycha nas do oddzielenia się od siebie, a my musimy ubrać ją w siłęmiłości, jedności. Nad tym właśnie pracowała grupa Abrahama. Nie zadawalała się tym, że ich egoizm stale rósł i pozwalał im stać się silniejszymi, coraz więcej zdobywać, osiągać sukcesy w nauce, w nowych technologiach, w codziennym życiu, wygrywać w wojnach.

I do dnia dzisiejszego wszystkie kraje i każdy człowiek oddzielnie, bawi się swoim egoizmem - wszyscy bez wyjątku: zarówno duzi, jak i mali. Ale grupa Abrahama otrzymała od niego całkiem inne nastawienie.Abraham uczył swoich uczniów tego, jak zbudowany jest świat, który zaczęli odczuwać.

Jeśli kierujemy się tylko jedną siłą swojego egoizmu, to przez całe swoje życie postrzegamy poprzez nią. Jesteśmy zbudowani tak, że postrzegamy rzeczywistość przez swój egoizm. Ta rzeczywistość jest „jednostronna”, ponieważ za wszystkimi naszymi organami zmysłów stoi egoistyczna siła. I dlatego świat wydaje się nam i wszystkim innym taki, jaki jest teraz.

Jeśli pokonamy tę egoistyczną siłę i będziemy panować nad nią za pomocą altruistycznej siły, otrzymanej w połączeniu z innymi, to zaczniemy przyodziewać na ten egoistyczny świat inną formę – altruistyczną. I wtedy odkryjemy, że w tym świecie istnieje nowa, wcześniej nieznana nam dodatkowa siła – siła obdarzania i miłości.

Na miarę, jak rozwijamy tę siłę w sobie, zaczynamy także dostrzegać jej obecność wokół nas. Ta siła nazywana jest Stwórcą. To ona stworzyła i utrzymuje cały wszechświat, nie dając mu rozproszyć się w różnych kierunkach, lecz utrzymuje go jak jedną całość, pod panowaniem jednego prawa, wewnątrz którego wszyscy się znajdujemy. Jest to siła Stwórcy, siła twórcza.

Ci ludzie, którzy poszli za Abrahamem, zrozumieli i poczuli rzeczywistość w innej formie.Zobaczyli, że rzeczywistość jest doskonała i że istnieją w niej dwie siły: plus i minus, altruizm i egoizm. Dlatego stali się mądrzejsi, byli w stanie zrozumieć więcej i osiagnąć większy sukces w porównaniu do innych narodów.

Ponieważ ujrzeli całą rzeczywistość i osiągnęli ją. Odkryli dodatkowe siły, które nie były widoczne dla innych. W tych ludziach odbył się dodatkowy rozwój. Oprócz rozumu i nauki, pomagających lepiej wykorzystywać swój egoizm, nabyli oni rozum i metodę, pozwalającą im pracować ponad swoim egoizmem, w odwrotnej jego formie, w obdarzaniu.

Naród Izraela był bardziej elastyczny niż inni i dlatego bardziej pomyślny. Dlatego starożytni Żydzi byli bardzo rozwinięci i napisali Torę. Później, w średniowieczu, niemieccy, francuscy i włoscy filozofowie pisali, że wszystkie nauki pochodzą od Żydów.

Pytanie: Jak to wszystko związane jest z nowoczesnym antysemityzmem?

Odpowiedź: Narody świata mają uczucie, że Żydzi posiadają jakieś specjalne, ukryte podejście do natury, do naszego życia. Oni widzą, rozumieją, czują wewnątrz natury dodatkowe siły i zjawiska, dzięki którym mogą odnosić sukces na większą skalę niż inni.

Co więcej, swoimi sukcesami Żydzi, jakby kradną innym narodom osiągnięcia, które te narody powinny były osiągnąć. Wszystko zagarniają Żydzi, dlatego że oni sprytem, posiadając dwie siły zamiast jednej, mogą dowiedzieć się więcej o życiu, patrząc dalej i szerzej rozumiejąc wydarzenia.

W taki sposób Żydzi osiągają zwycięstwo nad życiem, a w końcu nad wszystkimi innymi narodami. Wszystkie narody patrzą na tę sytuację z punktu widzenia rywalizacji, konkurencji, czyli ze strony egoizmu, i dlatego przedstawia się ona im w takim czarnym świetle.

Z rozmowy o nowym życiu, 25.11.2014

 

Kim są Żydzi?

каббалист Михаэль ЛайтманŻydem nazywa się osobę, która wybrała za cel swojego życia przejście z naszego świata, najniższego stopnia wszechświata, na wyższy stopień. Słowo „Żyd” (Jewrej) –pochodzi od słowa „laavor“, „ ewer“, co znaczy „przekraczający“. 

Dlatego nie nazwałbym przedstawicieli naszego narodu Żydami (Jewrejami), chociaż historycznie w nich istnieje wewnętrzny potencjał, którego na razie oni jeszcze nie realizują. To znaczy, że są to – „śpiący“ Żydzi.

Ale sądząc po świadomych działaniach człowieka, to do Żydów można zaliczyć naszych uczniów. Pozostali znajdują się w „stanie uśpienia“ i muszą się jeszcze obudzić.

Z programu TV „ Rozmowy z Michaelem Laitmanem“, 13.05.2015

 

Prawda o bojkocie Izraela, część 7

каббалист Михаэль ЛайтманWystarczy odkręcić zawór

Początek w post‘cie - Prawda o bojkocie Izraela, część 1

To jest przyczyną antysemityzmu, z powodu której ludzie na całym świecie instyktownie  czują do nas niechęć. Jednak w taki sam sposób, jeśli się zmienimy, wtedy ona zamieni się na instyktywną przychylność.

Wszystko zależy od połączenia między nami. Ponieważ właśnie ono przepuszcza obfitość światu przez nas. Jesteśmy przewodnikami, przejściowym ogniwem. Jakością swoich wzajemnych relacji tak, jakbyśmy otwierali lub zamykali zawór w rurze, która przebiega z góry w dół.

I dlatego nie musimy zajmować się problemami narodów – wystarczy odkręcić „zawór” między nami, zjednoczyć się, a wtedy przez „rurę”, w dół przejdzie dobro, obfitość.

Struktura ta nie ulega zmianie. I dlatego takie jest nasze przeznaczenie na przestrzeni tysiącleci.

Z programu TV na temat „Bojkot Izraela”, 03.06.2015

 

Prawda o bojkocie Izraela, część 6

каббалист Михаэль ЛайтманŹródło pustki

Początek w post‘cie - Prawda o bojkocie Izraela, część 1

Pytanie: Czy pomogą nam kontrargumenty w walce z bojkotem?

Odpowiedź: Co my możemy powiedzieć? Że jesteśmy dobrzy? Że nie zasługujemy na takie traktowanie?

Jednak ludzie z wewnątrz, instynktownie czują, że jesteśmy źródłem nieszczęść. Dowolny angielski student, sam nie wiedząc dlaczego, nie lubi, nienawidzi nas. Po prostu wydaje się jemu, że od nas emanuje zło.

Pytanie: Jak dokładnie nasze zjednoczenie zmieni sytuację?

Odpowiedź: Baal HaSulam pisze o tym na końcu „Przedmowy do Księgi Zohar”. To, co się dzieje w narodzie Izraela, rozprzestrzenia się na narody świata. Ponieważ, czy chcemy tego czy nie,  znajdujemy się w połączeniu ze źródłem wyższej siły.

Jeśli odpowiadamy temu zródłu, to dobrobyt przychodzi do nas z góry i od nas przechodzi  do narodów. To właśnie zmienia ich stosunek na mniej lub bardziej przyjazny.

A jeśli między nami utworzą się prawdziwie dobre, wzajemne stosunki, które stworzą poprawną jedność ze źródłem światła, wyższej siły, wtedy będziemy mogli dosłownie „wylać” na ludzkość dobrą, pozytywną siłę i narody, oczywiście, pokochają nas. Jest to jeszcze przed nami.

Z drugiej strony, jeśli nie łączymy się w prawidłowy sposób, a co za tym idzie, nie mamy związku z  wyższym źródłem, wtedy przekazujemy im z góry nie pozytywny, a negatywny stosunek. Nic poza pustką nie przekazujemy. W tym przypadku narody podświadomie czują, że nie odpowiadamy ich wewnętrznym oczekiwaniom.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV na temat „Bojkot Izraela”, 03.06.2015

 

O miłości i sukcesie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Gdzie można znaleźć prawdziwą miłość?

Odpowiedź: Prawdziwa miłość może być tylko w takim odczuciu, kiedy człowiek myśli nie o sobie a o obiekcie miłości, troszczy się o to, żeby zrobić coś dla niego. Dlatego prawdziwa miłość może być zrealizowana w życiu, tylko za pomocą nauki kabały.

Pytanie: Kim jest człowiek sukcesu?

Odpowiedź: Prawdziwym człowiekiem sukcesu jest ten, kto porównuje się z innymi, nie dla osiągnięcia materialnego sukcesu i możliwości pokonania konkurencji, a dla wykorzystania naturalnej  właściwości zazdrości,  żeby szybciej niż inni przejść duchową naprawę.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 13.05.2015

 

Czym cechuje się rodzina przyszłości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to za wyższa siła przyrody, która będzie działać w rodzinie przyszłości? Czy to ma coś wspólnego z religią?

Odpowiedź: To nie chodzi o religię, ale o to, że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni powyżej naszego egoizmu. Jak powiedziano: „Mąż i żona – Schina między nimi“.

Przyszłość rodziny jest w tym, że będzie w niej działać wyższa siła przyrody – siła miłości i jedności, wzajemnego oddawania.  W takiej rodzinie będziemy połączeni więziami, które są powyżej naszego dzisiejszego zwierzęcego poziomu.

W wyniku tej więzi, człowiek nie tylko zdobędzie ciepłe i wygodne rodzinne gniazdko, w którym będzie czuł się bezpiecznym i gdzie mu pomogą w przypadku choroby i starości.

Będziemy budować taką sieć stosunków między nami, wewnatrz której ujawnimy siłę obdarzania i miłości, która istnieje ponad naszą naturą.

Pytanie: Są rodziny, w których zdaje się być kompletny materialny dobrobyt, ale z jakiegoś powodu czują, że nie mają wystarczająco dużo ciepła rodzinnego?

Odpowiedź: Z takiego też powodu ludzie się rozchodzą. Czują pustkę, której nie da się niczym wypełnić. Nie ma w rodzinie tego, co ja potrzebuję. Czego ja potrzebuję, sam nie wiem.

Ludzie czują, że potrzebują nowej formy związku rodzinnego, ale nie wiedzą, gdzie jej szukać i jak ją znaleźć. Dlatego rozwodzą się.

W rodzinie przyszłości będzie istnieć nowa więź prowadząca małżonków do bardziej wzniosłych celów, dla których im będzie warto żyć razem. Przecież jeśli nie to, to jaki sens ma rodzina?

Można kupić półprodukty w supermarkecie, uprać bieliznę w pralce automatycznej, zaprosić kobietę na wieczór. Dzieci można odwiedzić raz w tygodniu. I tak widzimy je nie częściej, przy takiej pracy. Jakie korzyści przynosi rodzina w naszym w całości poukładanym, komfortowym życiu?

Pytanie: Czego brakuje w dzisiejszej rodzinie?

Odpowiedź: W rodzinie brakuje bardziej wzniosłych celów, prócz zwykłego materialnego, zwierzęcego dobrobytu. Jesteśmy zobowiązani do odkrycia w naszej rodzinie ludzkiego stopnia, jak to się mówi: „ Mąż i żona – Schina między nami“, to znaczy odkryć wyższą siłę, życie wieczne i doskonałe.

To rzeczywiście można osiągnąć dzięki więzi w rodzinie i z innymi rodzinami, a w sumie, z całym światem.

Wyższa siła – to siła miłości i obdarzania. Ona nazywa się wyższą, na ile znajduje się wyżej nas – przeciwstawnych jej egoistów, kochających tylko siebie i nie kochających innych.

Pytanie: Co takiego poczujemy w przyszłej rodzinie, czego nie mamy dzisiaj?

Odpowiedź: Odczujemy życie bez żadnych ograniczeń, napełnione wszystkimi smakami. Cały świat stanie się nam potrzebny. Nasza rodzina będzie się znajdować w takim połączeniu z innymi rodzinami, że będziemy czuli się bezpieczni, radośni, przez nic nie ograniczonymi. Dzieci będą dorastały w tej atmosferze i wychowywały się zgdonie z nią. Musimy tylko do tego dojść.

Z rozmowy o nowym życiu, 15.02.2015

 

Czy filantropi mają duszę?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy filantropi mają duszę?

Odpowiedź: Filantropi nie mają duszy, tak jak nie ma jej u żadnego ze zwykłych ludzi. Około 10% ludzi na świecie posiada naturalną skłonność do dzielenia się z innymi. Otrzymują z tego przyjemność i dlatego tak postepują.

Pytanie: Czym różnią się od tych, którzy osiągnęli swoją duszę, tj. stali się obdarzającymi?

Odpowiedź: Dusza – jest to część naszego pragnienia rozkoszowania się, naprawionego na oddawanie bliźniemu.

Filantropi nie naprawili się i dlatego nie posiadają duszy. Oni realizują pragnienie, związane z ich ego, by otrzymać przyjemność od tego, że dają innym. Jednak nie jest to uważane za pragnienie oddawać. Jest to, to samo egoistyczne pragnienie, by rozkoszować się. Przecież oni tak działają, dlatego, że odczuwają w tym napełnienie.

Z programu radiowego 103FM, 10.05.2015

 

Prawda o bojkocie Izraela, część 5

каббалист Михаэль ЛайтманOblężeni

Początek w post‘cie - Prawda o bojkocie Izraela, część 1 

Okazuje się, że bojkot jest na naszą korzyść. On prowadzi nas do jedności. W przeciwnym razie bez jedności naród Izraela po prostu  nie istnieje.

Bojkot – jest to wyraźny znak tego, że musimy przebudować naród i kraj tak, aby odpowiadał nazwie „Izrael”, co oznacza „bezpośrednio do Stwórcy” (Jaszar-El).

Nie usprawiedliwiam tych, którzy organizują bojkot. Patrzę na cały proces, przez który musimy przejść. Nasz naród mógłby zacząć jednoczyć się i przed bojkotem.

Mówiliśmy o tym od lat, ale nie zostaliśmy usłyszani. Możliwe, że teraz w nowych warunkach nas usłyszą. A jeśli nie, to niewątpliwie bojkot wzmocni się jeszcze bardziej i przyjdzie nam naprawiaćrelacje w znacznie trudniejszych warunkach.

Ponieważ można nas wszystkich po prostu zamknąć w granicach kraju i pozbawić całego wsparcia z zewnątrz. Wystarczy, aby uczynić bojkot uzasadnionym i wtedy nie będzie można tego ignorować. Na przykład, jeśli UE na wyższym szczycie podejmie stosowną decyzję, to wszystkie europejskie kraje, będą musiały jej przestrzegać.

To samo odnosi się do ONZ, UNESCO i innych międzynarodowych lub krajowych organizacji. W taki sposób, wszyscy, którzy pomagają dziś Izraelowi i podtrzymują z nim kontakty, odwrócą się od nas pod presją innych.

I wtedy pozostaniemy z niczym: nie będziemy mieli, czym walczyć, czego jeść… Poczujemy się tuoblężeni.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV na temat „Bojkot Izraela”, 06.03.2015

 

Jak sprawić, by każdy z nas był zadowolony

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to znaczy „kochać innych, jak samego siebie”? Jakie połączenie powinien osiągnąć naród Izraela, aby odczuć pozytywne zmiany?

Odpowiedź: Kabała proponuje specjalną metodę połączenia w kręgu, gdzie każdy stara się zrozumieć drugiego i anulować się przed nim. W tym kręgu wszyscy są absolutnie równi i każdy włącza się we wszystkich.

Krąg prowadzi dyskusje na temat szczegółowych zasad, a tym samym, robimy ćwiczenia, które pomagają nam zjednoczyć się, by umniejszyć siebie a wywyższyć innych.

Jest to bardzo prosta technika, pozwalająca w ciągu 10 minut pracy w kręgu poczuć, jak w jego centrum zaczyna budzić się szczególna moc jedności.

Takie dyskusje w kręgach odbywają się teraz w całym Izraelu. Ich celem jest, aby pokazać ludziom, że jeśli połączymy się ze sobą według pewnych zasad, to odkrywamy dobrą siłę, ukrytą w naturze, siłę jedności i miłości.

Człowiek zbudowany jest z tego samego egoizmu, z siły zła, z pragnienia odniesienia rozkoszy kosztem innych, dba tylko o siebie. W samym pragnieniu rozkoszowania się nie ma niczego złego – minusem jest to, że działa na szkode innych i czyni z nas wrogów.

Jeśli odkrywamy dobrą siłę natury, to ona uczy nas, jak rzeczywiście rozkoszować się nie kosztem innych. Jest to prawdziwa rozkosz. Wtedy między nami nie będzie żadnej konkurencji, walki, wojen, a pojawi się takie połączenie, w którym każdemu człowiekowi będzie dobrze. Im silniejsze będzie nasze połączenie, tym lepiej będziemy się w nim czuli.

To jest bardzo realna i prosta metoda. Ona proponuje nam stać się szczęśliwymi, a my odmawiamy. Jeżeli tylko zgodzimy się i zaczniemy pracować nad swoim połączeniem, cały świat natychmiast poczuje pozytywne zmiany, ponieważ wszyscy jesteśmy powiązani wokół całej kuli ziemskiej, w jedną niewidoczną sieć.

Dobra siła, która ujawnia się w takich kręgach, w całym kraju, zaczyna rozwijać się i pielęgnować pozytywną energię łączącą nas w sieć, co odczują wszyscy. Cały antysemityzm i negatywny stosunek do Izraela zniknie bardzo szybko.

Z programu radiowego 103FM, 31.05.2015

 

Czy światu są potrzebne pieniądze?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jaki sposób możemy pomóc światu, z wyjątkiem pieniędzy?

Odpowiedź: Światu nie są potrzebne pieniądze, a ludzie, którzy rozumieją ten świat. A pieniądze nie mają z tym nic wspólnego.

Pieniądze – są analogiem pewnej siły, jakiejś możliwości, ale jeśli nie idą w parze z rozumem, to tylko szkodzą światu.

Pieniądze zniewalają człowieka. Najbardziej wolny człowiek – to ten, który nie ma nic i jemu nic nie jest potrzebne.

Załóżmy teraz „spada” na ciebie miliard dolarów. Będziesz od rana do wieczora siedzieć i myśleć, co z nimi zrobić, i skończy się twoja wolność. Dlatego prawdziwie wielcy ludzie, pisarze, artyści, muzycy zawsze bali się nadmiaru pieniędzy: tylko, aby wystarczyło im środków na to, żeby pracować.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 13.05.2015

 

Prawda o bojkocie Izraela, część 4

каббалист Михаэль ЛайтманBroń życia

Początek w post‘cie - Prawda o bojkocie Izraela, część 1

Świat będzie musiał uświadomić sobie tego złego ducha, w którym jest pogrążony, i brak jakichkolwiek perspektyw, oprócz światowej wojny. Ludzkość odkryje, że pozbawiona jest  jakichkolwiek środków w celu naprawy sytuacji.

Jednocześnie narody świata podświadomie czują, że naród Izraela posiada rozwiązanie. Stąd wewnętrzny impuls do bojkotu i chęć obwiniania nas we wszystkich swoich problemach.

Tak więc sprawa nie jest w pojedynczych podżeganiach. Przeciwnie, podstawa tego tkwi w każdym człowieku, w każdym narodzie, w każdej organizacji i w każdym kraju. Nie możemy oszukiwać się iluzją „czarnego okresu”, który musimy przejść, na drodze do świetlanych czasów. Dalej będzie tylko gorzej.

Mówię o tym już od wielu lat. Świat pogrąża się w globalnym kryzysie, obejmującym edukację, kulturę, gospodarkę, politykę. A teraz stoimy u progu ogromnej, nieustającej presji ze wszystkich stron. Będziemy czuć się jak w oblężonej twierdzy. I nasza jedyna broń to zjednoczenie.

Ono jest możliwe poprzez kabalistyczną metodę, która uczy nas tego, jak połączyć się ze sobą: w dziesiątki, setki, tysiące i miliony. Cały naród Izraela musi przejść przez to szkolenie – integralne lub kabalistyczne, w istocie nie ma znaczenia, jak to się nazywa.

Podczas ukształtowania się, jako naród, zobowiązaliśmy się być, jak jeden człowiek z jednym sercem. Jeśli przystąpimy do takiego zjednoczenia między sobą, natychmiast wszystkie wyższe siły, które zarządzają nami, zaczną „łagodzić się“ w stosunku do nas.

I będziemy czuć zmiany – bez żadnych opóźnień. Więc zacznijmy prawidłowo jednoczyć się w kręgach i od razu nasze stosunki wewnątrz kraju, relacje z sąsiadami, w tym z Hamasem itp., jak i stosunki ze wszystkimi krajami świata, zaczną się łagodzić.

Wtedy zobaczymy na własne oczy, jaką mamy broń w naszych rękach – nie śmiertelną, a dobrą, niosącą życie. Broń do walki z naszym egoizmem, z naszą naturą, a nie z ludźmi.

Dlatego apeluję do narodu Izraela, aby przyjmowali nadchodzące etapy ze zrozumieniem tego, że mają one na celu doprowadzić nas do prawdziwego rozwoju, do zjednoczenia.

Jeśli zaczniemy to realizować, aż do miłości do bliźniego, jak siebie samego, natychmiast porozumienie osiągnięte pomiędzy nami rozpszestrzeni się po całym świecie, poprzez ukryte dla naszych oczu więzi, którymi wszyscy jesteśmy połączeni ze sobą. Dobre rezultaty naszych wysiłków doświadczymy wkrótce.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV na temat „Bojkot Izraela”, 03.06.2015

 

Życie dla duszy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Powiedział Pan, że każdy człowiek musi osiągnąć swoją duszę. Czy może Pan wyjaśnić, w jaki sposób będę się zachowywać po tym, jak osiągnę duszę?

Odpowiedź: Człowiek, osiągający swoją duszę, zaczyna widzieć duchowy świat, wyższy system, zarządzający nami. Zaczyna widzieć wszystko powyżej czasu, ruchu i przestrzeni.

Dla niego perspektywa, nie jest od narodzin do śmierci fizycznego ciała, a od zera do nieskończoności, na wysokości całej drabiny, po której wznosi się w swojej duszy.

Będzie on działał tylko dla dobra duszy – tak, jak teraz całe zachowanie człowieka podyktowane jest  tylko przyjemnością swojego ciała, swojego egoistycznego pragnienia.

A ten, kto odkrywa swoją duszę, czuje, że jest to zupełnie inne życie, jak powiedziano:

„Zobaczyłem odwrotny świat”, i wtedy zaczyna żyć dla duszy. Ponieważ jest to jego wieczna część, najbardziej wielka. Przede wszystkim czuje on przyjemność zupełnie inaczej. Światło wypełniające duszę daje człowiekowi przyjemność 620 razy większą niż wszystkie przyjemności tego świata.

Z programu radiowego 103FM, 10.05.2015

 

Prawda o bojkocie Izraela, część 3

каббалист Михаэль ЛайтманBraterstwo potrzebne wszystkim

Początek w post‘cie - Prawda o bojkocie Izraela, część 1

Apeluję do wszystkich moich uczniów na całym świecie, do wszystkich, którzy pragną poznać prawdę. Zjednoczmy się, zrozumiejmy, w czym jest nasze przeznaczenie, nasz dług i spłaćmy go.

Przede wszystkim musimy wyjaśnić żydowskiemu narodowi, że bojkot na obecnym etapie – to tylko początek presji, zarówno materialnej jak i duchowej, która nas czeka.

Mamy przed sobą o wiele bardziej ciężkie etapy, opisane przez proroków Izraela. A to wszystko po to, aby zobowiązać nas do prawidłowego działania, jako narodu Izraela, żyjącego we własnym kraju i pokazującego dobry przykład światu.

Wtedy zrozumiemy, że antysemityzm w ogóle istnieje tylko dla tego, żeby naród Izraela wziął na siebie to zadanie, osiagnął braterską miłość i pokazał wszystkim, jak zastosować metodę zjednoczenia, za pośrednictwem światła powracajacego do źródła.

Ponieważ nikt więcej nie posiada tej metody i nie może jej posiadać. Światło, powracające do źródła, dostaje się do świata, tylko przez naród Izraela. Dlatego też on nazywany jest „królestwem kapłanów” i „świętym narodem”.

Gdy narody świata dostrzegą u nas początki jedności, pierwszy duchowy kwant światła – ich stosunek do nas natychmiast, diametralnie się zmieni. Jak powiedziano u proroka Izajasza, wezmą oni synów Izraela na plecy i zaniosą do Świątyni Jerozolimskiej.

Tylko takie będzie rozwiązanie, kiedy będziemy dostarczać prawdziwy przykład tej jedności, którego nasz świat tak bardzo potrzebuje. W dzisiejszej globalnej i integralnej rzeczywistości, nie możemy przetrwać, jeśli nie połączymy się ze sobą, w równe społeczeństwo  w pełni dobrych relacji.

W takim społeczeństwie ludzie stają się bliscy sobie, pomagają sobie nawzajem, podtrzymują stosunki przyjaźni i miłości.

Jak to osiągnąć w świecie, który jest przeciwny podobnym dążeniom? Ta praca nie jest przypisana już nam, a wyższemu światłu.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV na temat „Bojkot Izraela”, 03.06.2015

 

Wyjść poza ramy czasu

каббалист Михаэль ЛайтманCzas – to wewnętrzny, osobisty, psychologiczny, egoistyczny parametr kiedy odmierzam czas, między tym momentem, kiedy czegoś chcę, do czegoś dążę, a tym, kiedy realizuję to życzenie. Czuję czas zawsze w braku napełnienia.

Gdybym otrzymywał natychmiast, jak bym tylko zapragnął, jeśli pragnienie natychmiast by się realizowało, nie czułbym czasu. To się nazywa, znajdować się powyżej czasu.

Przypuśćmy, jeśli otrzymywanie pragnienia odbywałoby się nieskończoną szybkością, czas dążył ku zeru. Cała nasza natura znajduje się poniżej szybkości światła, a wszystkie procesy zachodzą z ograniczoną prędkością. Dlatego mamy czas. Przecież czas, prędkość i odległość są powiązane ze sobą.

Teoretycznie, jeśli od razu spełniałoby się nasze pragnienie, nie czulibyśmy czasu. Czas – to nawyk, to czysto psychologiczny parametr. O tym już mówi nauka.

W istocie, co jest nam potrzebne, jeśli mówimy o prawdziwym życiu? Wdrożenie prawidłowego zarządzania czasem, który jest nam dany? Musimy wiedzieć, jak osiągnąć działanie szczerego darowania, z pomocą którego podniesiemy się na poziom, na którym nie istnieje czas, przestrzeń i ruch.

Przecież, jeżeli czas jest równy zeru, to nie ma ruchu i nie ma przestrzeni, wszystko znajduje się w tym samym miejscu, punkcie. Taki stan możemy osiągnąć, jeśli zmienimy nasze nastwienie z otrzymywania na obdarzanie.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.04.2014

 

Ból za całą ludzkość

каббалист Михаэль ЛайтманW artykule „Ostatnie pokolenie“ ciekawe jest, że Baal HaSulam apeluje nie do swoich uczniów, nie do kabalistów, a do prostych ludzi. Jednak on nie zwraca się do nich z wezwaniem „Podnieśmy się na duchowe stopnie, odkryjemy nowy świat i będziemy latać w niebiosach“.

On zwraca się do nich z pragmatycznego punktu widzenia, porównując ludzkość z pasażerami sunącego do przodu pociągu, który nieubłaganie zbliża się do mostu, lecz zamiast mostu – z przodu jest urwisko. Wtedy on proponuje, co trzeba zrobić, aby nie wpaść w przepaść.

Przy tym jest zauważalne, jak bardzo martwi się on o ludzkość, ponieważ widzi, że ostatecznie ona może zginąć. On mówi o istnieniu programu stworzenia, który tak czy inaczej musi jeszcze zostać wykonany.

Ale zanim doprowadzi ludzi do dobrego stanu, on przeprowadzi ich przez ogromne cierpienia. Tutaj zaś Baal HaSulam proponuje, jak uwolnić od nich ludzkość.

Artykuł „Ostatnie pokolenie“ składa się z poszczególnych zapisów tego wielkiego dzieła, które miał zamiar napisać, ale później zdał sobie sprawę, że to zadanie nie jest dla jego pokolenia.

Naturalnie, nie było mu łatwo. Nie potrafimy sobie wyobrazić wewnętrznego świata człowieka, który odczuwa wszystkich istniejących w świecie, jako swoje dzieci, a nawet jeszcze bliżej, bo kocha ich duchową miłością i rozumie, co ich czeka. Ziemska miłość jest egoistyczna, duchowa miłość jest wyzwolona od własnego „ja“, więc jest miliardy razy silniejsza.

Z programu TV „O naszym życiu“, 18.05.2015

 

Społeczeństwo bez konkurencji

каббалист Михаэль ЛайтманWedług nauki kabały, zamiast konfliktów, rewolucji i wojen, nastał czas, aby ukształtować dodatkowy system dobrych stosunków społecznych, który rozwiąże węzeł światowych sprzeczności.

Tak więc, kluczowym środekiem jest właściwe zjednoczenie społeczeństwa, które pozwoli, na równi z naszą egoistyczną, negatywną, uruchomić pozytywną siłę jedności zawartą w naturze.

W tym celu trzeba stworzyć powszechny oświatowy system i szkolenia ludzi, doprowadzając do formatu ciągu seminariów okrągłego stołu. Na tych seminariach zaczną się zmieniać – nie przymusowo, ale z własnej woli. Po tym wszystkim, zobaczą, że można stworzyć społeczeństwo nie na negatywnej, egocentrycznej konkurencji, w której zwyciężają najsilniejsi, a na połączeniu.

W zgodnej rodzinie silni nie wykorzystują słabych. Wręcz przeciwnie, między nami panuje miłość i młodsi otrzymują jeszcze więcej troski i uwagi, niż ci, którzy są już w stanie zabezpieczyć się w jakiś sposób.

Zatem, w rodzinie również uruchamiamy dwie siły, ale tam nasza miłość uwarunkowana jest przez samą naturę.

Z drugiej strony, co mamy zrobić w sytuacji, jeżeli stosunki między nami nie są oparte na miłości, a na chciwych, egoistycznych obliczeniach? Jak przekształcić indywidualistyczne, konkurujące społeczeństwo w kochającą rodzinę?

Oczywiście nie presją i naciskiem, a dosłownie drogą specjalnego kształcenia, w ramach którego ludzie odczują faktyczny pożytek z nowych podejść i ujrzą założone w nich powodzenie.

Oprócz tego, należy pamiętać, że naszym rozwojem kieruje Natura i w żadnym razie nie możemy robić co chcemy. Oddając się swoim naturalnym, samolubnym zapałom, sami „rzucimy się w płomienie pożaru.“

Nie, ewolucja ludzkości podporządkowuje się surowym prawom, których my nie wybieraliśmy. W tym, nigdy nie mieliśmy wolnej woli. Od początku Wszechświata i do dnia dzisiejszego, wewnętrzny „silnik“ popycha ewolucję do przodu, niezależnie od naszej woli. Dlatego warto, abyśmy studiowali naturalne procesy i zrozumieli, jak poprawnie dopasować się w ich bieg.

Z programu TV „Decyzja“ ,06.05.2015

 

Prawda o bojkocie Izraela, część 2

каббалист Михаэль ЛайтманCzas się skończył

Początek w post‘cie - Prawda o bojkocie Izraela, część 1

Należy zrozumieć, że w taki sposób, wyższe zarządzanie pobudza w narodach negatywne nastawienie do nas, ponieważ z naszej strony nie generujemy niczego pozytywnego.

Musimy stać się „królestwem kapłanów”, „świętym narodem”. Baal HaSulam pisze o tym w artykułach „Darowanie Tory”, „Wzajemne poręczenie” i w innych. To jest nasze powołanie, ale nie  wypeniamy go.

Do tej pory proces tworzenia nowoczesnego Izraela został wyczerpany. Nie stworzyliśmy narodu, który swoją strukturą byłby zgodny z pojęciem „naród Izraela.” W rezultacie i państwo nie może nazwać siebie „państwem Izraela”. Kultura i edukacja zupełnie nie odpowiada temu, jak powinno być.

I dlatego, w ostatnich latach, zewnętrzna presja na nas zwiększa się. Nie ma znaczenia przez kogo, czy to przez amerykańskiego prezydenta, premiera Francji, czy Anglii, tej czy innej studenckiej organizacji, czy naszych arabskich sąsiadów w regionie. Co więcej, w ostatnim czasie odczuwamy już presję ze wszystkich stron. Dzisiaj sprawa zmierza w tym kierunku, że ani jeden kraj, ani jeden naród, ani jedna partia nie podniesie głosu za Izraelem.

I to jest wyraźny znak na to, że wyczerpał się interwał czasu, który został nam wydzielony doprawidłowej samoorganizacji, abyśmy stali się tym, czym powinniśmy się stać – „światłem dla narodów”.

A być „światłem dla narodów“ możemy tylko pod warunkiem, jeśli połączymy się między sobą. Ponieważ nasz naród, w odróżnieniu do innych, powstał nie na genetycznej podstawie. Początek dała mu grupa ludzi, zjednoczonych przez ideologię, a nie „biologię“.

Konieczne jest, aby wziąć pod uwagę to, co jest powiedziane w Torze i co mówią kabaliści: mamy specjalne zadanie i musimy prawidłowo je zrealizować. Przede wszystkim dotyczy to narodu Izraela w jego kraju.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV na temat „Bojkot Izraela“, 06.03.2015

 

Prawda o bojkocie Izraela, część 1

каббалист Михаэль ЛайтманŚwiatowa wrogość

Na naszych oczach nabiera siły zjawisko na skalę światową: przeciw Izraelowi, faktycznie otwarto nowy front różne organizacje poddają kraj bojkotowi.

Bojkot obejmuje różne sfery, w tym kulturę i gospodarkę. Patronuje nad tym przedsięwzięciemorganizacja BDS (Boycott, Divestment and Sanctions), stworzona specjalnie w tym celu, żeby wywrzeć presję na państwo Izrael.

Kilka świeżych przykładów:

- w Australii grożono zabójstwem właścicieli sklepów, jeśli nadal będą sprzedawali towary przywiezione z Izraela.

- Brytyjskie Stowarzyszenie Dziennikarzy wezwało do bojkotu izraelskich towarów i do nałożenia sankcji na Izrael.

- W Hadze podejmowane są kroki w celu wszczęcia dochodzenia „zbrodni wojennych” Izraela na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy.

- W Ameryce Północnej bojkot inicjowany został przez organizację pracowników pocztowych, uniwersytety i  kampusy.

- Stowarzyszenie brytyjskich studentów dołączyło się do „inicjatywy”.

Widzę to zjawisko, jako naturalne i uzasadnione. Ogólna tendencja jest taka, że w końcu wszystkie narody będą przeciwko nam, dlatego, że nie wypełniamy naszego długu wobec świata.

Jak pisze Baal HaSulam, dano nam określony czas na przesiedlenie kraju, żebyśmy mogli wypełnić swoje przeznaczenie. Kabaliści wyjaśniają, że musimy odkryć ludzkości oczy na to, w jakim świecie żyjemy i co jest celem jego istnienia. Nasze zadanie – dać wszystkim przykład zjednoczenia, które pozwoli odkryć wyższą siłę, w połączeniu między nami.

Lecz my nie robimy tego. W rezultacie ludzkość cierpi, nie odkrywając wyższej siły i zamiast tego pogrąża się w ciężkie stany, które następują po sobie i tylko wzmacniają negatyw.

Podświadomie ludzie czują, że jest to spowodowane przez naród Izraela. Dziś oskarżają państwo Izrael,  a wcześniej, kiedy go nie było,  winę, tak czy inaczej, przypisywano Żydom rozsianym po całym świecie.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV na temat „Bojkot Izraela”, 06.03.2015

 

Prawo „o powszechnej edukacji rodziny“

каббалист Михаэль ЛайтманBez pozytywnego nacisku społeczeństwa, na każdego z nas, ani jedna rodzina nie będzie mogła żyć normalnie i dobrze. Żyjemy dziś pod ogromną presją opinii publicznej, lecz ona stworzona jest przez nasz egoizm, raz po raz przedzierający się i zderzający nas ze sobą nawzajem.

To powinno stać się państwowym prawem „o obowiązkowej powszechnej edukacji rodziny i dobrych relacjach w społeczeństwie i państwie“.

Komentarz: Lecz ja chcę naprawić przede wszystkim stosunki w swojej własnej rodzinie!

Odpowiedź: To nie zadziała! To nie uda się żadnej rodzinie. Mogą być jakieś czasowe wyjątki, ale w sumie rodzina się rozpadnie, jeśli nie zbudujemy ogólnej atmosfery, która zobowiąże każdą rodzinę do życia w harmonii.

Pytanie: Od czego należy rozpocząć obowiązkową edukację rodziny?

Odpowiedź: Rozpocząć należy badaniami ludzkiej natury, aby zrozumieć jak ona jest samolubna i w jaki sposób możemy poprawić relacje między nami.

Przecież nasz egoizm urósł do tak niepokojących rozmiarów, że nie jesteśmy zdolni umieścić nikogo w swoim obrębie. Każde dziecko stara się zamknąć w swoim pokoju. Skończy się tym, że każdy członek rodziny będzie potrzebował osobnego wejścia do domu, żeby się z nikim nie spotykać.

Pytanie: Co zrobić po pierwszej lekcji edukacji rodziny?

Odpowiedź: Trzeba posadzić wszystkich w kręgu i zacząć budować między nami prawidłowe stosunki. Możemy omówić, jak każdy wyobraża sobie dobrą, zgodną rodzinę: co w niej wymaga wzajemnego udziału i ustępstw? Z każdej życiowej sytuacji można zrobić przedmiot do takiej dyskusji.

Nie będzie sukcesu w żadnej konkretnej rodzinie, dopóki nie poderwiemy całego społeczeństwa.

Przede wszystkim należy edukować ludzi, a już od tego należy przejść do wychowania jednostki, rodziny. Całe społeczeństwo powinno wychowywać się na zasadzie: „Wszyscy jesteśmy przyjaciółmi, wszyscy jesteśmy braćmi, jak jeden człowiek z jednym sercem“. A kiedy osiągniemy taki stan, każda rodzina wzmocni się pośród ludzi.

Nie ma innej drogi. Próby naprawy świata, szczególnie w swojej rodzinie, z góry skazane są na niepowodzenie. Po prostu trzeba przejść od ogółu do jednostki: „Wszyscy ludzie są przyjaciółmi, wszyscy są braćmi“.

Z rozmowy o nowym życiu,  15.02.2015

 

Pytania dotyczące kabały

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Kabała  jest to tajna nauka czy praktyczne nauczanie?

Odpowiedź: Kabała jest to praktyczna nauka, tajemna dla tych, którzy jej nie studiują, i jawna dla tych, którzy się nią zajmują.

Pytanie: Po co jest potrzebna człowiekowi kabała?

Odpowiedź: Jeżeli człowiek uważa, że jest mu ona niepotrzebna znaczy, nie jest potrzebna lub odwrotnie. A może być jeszcze trzecia opcja: przeczytaj, co to jest, i wtedy zrozumiesz, czy jest ci to potrzebne, czy nie.

Pytanie: Krąg jest to nowa forma studiów?

Odpowiedź: Krąg jest najstarszą formą nauczania ludzi, którzy chcą upodobnić się do Stwórcy.  Stosował ją jeszcze Abraham, nauczając swoich zwolenników. Dlatego nauka kabały jest nauczana tylko w tej formie.

Pytanie: Ile istnieje światów?

Odpowiedź: Nieskończona ilość! Dowolny duchowy stan nazywa się „światem”.

Pytanie: Co to jest „drabina pragnień”?

Odpowiedź: Nasze pragnienia cały czas rosną, a my musimy zrobić z nich drabinę, po której będziemy mogli tylko wspinać się i czuć się wznoszącymi.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 13.05.2015

 

Pożyteczna rywalizacja

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy możliwe jest osiągnięcie sukcesu bez rywalizacji?

Odpowiedź: Pozytywna rywalizacjia, dobra zazdrość, zawsze są potrzebne: „spójrzcie, jakie oni robią postępy, a ja nie! „Taką zazdrość mają sportowcy w naszym świecie. Ona popycha człowieka do osiągnięć.

W opanowaniu wyższych sił, zazdrość motywuje nas by stać się lepszym, większym, szerszym, współdziałać z otoczeniem, aby poszerzyć swoją duszę łącząc się z innymi, potrafić maksymalnie rozsunąć siebie, podstawić pod wpływ wyższego światła i upodobnić się do niego. Taka rywalizacja jest bardzo przydatna. Jak powiedziano: „Zazdrość mędrców podnosi mądrość.“

Pytanie: Jakie pragnienie jest bardziej naturalne dla dzisiejszego sportowca: żeby jego przeciwnik złamał nogę, czy aby on sam pokazał lepszy wynik?

Odpowiedź: Oczywiście, on chciałby, żeby jego rywale połamali nogi i on nie musiałby z nikim konkurować. Egoizm przecież nie ruszy się z miejsca, jeśli nie będzie miał motywacji, dla której warto byłoby działać. On musi koniecznie mieć jakiś cel, wtedy pobiegnie za nim.

Ponieważ w naszych czasach człowiek jest bardzo egoistyczny i wypróbował już wiele celów, to go bardzo trudno ruszyć z miejsca.

Jest to możliwe tylko pod wpływem otoczenia, które tak wpływałoby na niego, żeby nie mógł usiedzieć na fotelu! W przeciwnym razie nie zrobi ani jednego niepotrzebnego ruchu: kanapa, telewizor, seriale i wszystko.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem“, 13.05.2015

 

Rodzina – jednostka wzajemnych ustępstw

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli chcemy rozmawiać z zewnętrzną publicznością o rodzinie, od czego lepiej zacząć rozmowę?

Odpowiedź: Zaleca się rozpocząć rozmowę od wyjaśnienia natury mężczyzny i kobiety, ponieważ to daje jakiąś podstawę. Jednak odkryć ich naturę należy z dystansem. Jest to bardzo poważny temat. 

Przede wszystkim konieczne jest, aby wyjaśnić, że rodzina jednak jest zbudowana nie na miłości, ale na szacunku, na wzajemnym uzupełnianiu się, na przyjaźni i wzajemnej pomocy, na dążeniu do zrozumienia drugiej osoby i, co najważniejsze, na wzajemnych ustępstwach.

Prawdziwy związek między mężczyzną i kobietą zbudowany jest na wzajemnych ustępstwach. My w żadnym wypadku nie poprawiamy partnera, nie staramy się mówić o jego wadach, a akceptujemy go takim, jakim jest, i staramy się być dopełnieniem do niego.

Człowiek przedstawia sobą egoistyczną substancję, skierowaną  wewnętrznie na korzyść dla siebie. Gdy obok niego znajduje się ktoś inny, a on nie może wykorzystać go dla siebie w każdej minucie, on dosłownie, jakby zostaje naelektryzowany i między nimi zaczynają lecieć iskry, ponieważ  drugi jest także egoistą.

Czy możemy w takim przypadku współistnieć pokojowo? Pewien okres życia, dopóki miłość nas oślepia, jesteśmy oszołomieni ze szczęścia, gotowi na wszystko. A kiedy to przechodzi i spadają z oczu łuski, widzę, że żyje obok takiego samego egoisty, jak ja sam. Ale spodziewałem się, że wszystko będzie dla mnie i będzie mi tak przyjemnie i dobrze z moją drugą połówką, i nagle – wszystko na odwrót. Znaczy, że konieczne jest, aby zorganizować to wszystko jakoś inaczej, ale już nie pod wpływem szalonej miłości, która „ogłupiła“ nas, a na trzeźwo, ze zdrowym rozsądkiem.

W jaki sposób dwa białkowe, egoistyczne stworzenia mogą dogadać się ze sobą? Tak stopniowo  doprowadzamy ludzi do tego, żeby zaczęli rozmawiać o swoich nieprostych relacjach neutralnie, mówiąc o nich, jak o czystej fizjologii.

Oni powinni konkretnie rozpatrywać nie jakieś rodziny, a wyjaśnić w ogóle, co to jest rodzina, kim jest człowiek, a to pomoże wyjść im z siebie, wyprowadzić na zewnątrz, ponieważ jeśli taki problemem istnieje u każdego – znaczy, że jest to wspólny problem. Zrzucą oni z siebie swoje wewnętrzne napięcie i przejdą do filozofii, mówiąc o ogólnym i objawiając naturę mężczyzny i kobiety.

W czymś są podobni, a w czymś – nie. Podobni w tym, że oboje są egoistami, a niepodobni w tym, że egoizm w każdym z nich wyraża się w różny sposób, w oparciu o ich hormonalny i psychologiczny system.

A potem możemy przejść do kolejnego problemu – problemu małżeństwa. Małżeństwo – jest to związek, a związek – to wzajemne uzupełnienie: ja potrzebuję jej, ona potrzebuje mnie.

Jeśli to zrozumiemy, będzie dla nas jasne, że istotą naszej natury jest otrzymywanie: ja ciągle chcę coś otrzymać od partnera. W taki sposób zaczynamy uczyć ludzi podstaw kabały.

Tutaj nie ma żadnych prowokacji! Chcę mieć czyste ubrania, ugotowany obiad, posprzątane mieszkanie. A moja żona chciałaby widzieć, że w domu jest mężczyzna, mąż, ojciec ze wszystkimi  wynikającymi z tego konsekwencjami. Czy to możliwe, aby spełnić wymagania partnera? Czy mamy do tego pragnienie?

Zakładając, że z reguły oboje pracujemy, mamy dzieci, niektóre obowiązki po pracy (bank, sklep i inne problemy), czy możliwe jest obiektywnie wymagać od męża/żony spełnienia wszystkich naszych wymagań?

Jeśli zobaczymy ogromną listę wzajemnych żądań, zrozumiemy, że tak naprawdę nigdy nie znał jeden drugiego. Ja nie zrozumiałem, co ona chce, przecież to nie jest moja natura. Ona nigdy nie powiedziała mi o tym, ale chciała, żebym sam zgadł.

Tak pokazujemy ludziom, że problem rodziny jest w tym, że jesteśmy egoistami: każdy siedzi i czeka, kiedy drugi go zaspokoi, nawet nie mówiąc o tym. Dlatego ona cały czas się dąsa i oczekuje, kiedy partner w końcu ją zrozumie.

Ta droga jest zupełnie niepoprawna. Spróbujmy zacząć nie od tego, żeby zbliżać się do siebie z daleka, zgodnie z listą wymagań: ja ustapiłem – ona ustapiła, ja zrobiłem coś dla niej, ona zrobiła coś dla mnie. Nawet jeśli pokażemy sobie nawzajem nasze listy, wszystko jedno, my ich nie wypełnimy.

Więc zróbmy prościej: zacznijmy ustępować i pobłażać sobie nawzajem, stańmy się nawzajem pomagającymi przyjaciółmi. Ja będę myślał o tym, co by dla niej zrobić, ona pomyśli o tym, co by uczynić dla mnie. Razem zaczynamy grę pod nazwą „metoda wzajemnych ustępstw”. To jest gra, ale my wchodzimy w nią. Każdy myśli, jak dać małżonkowi to, co chciałby teraz ode mnie otrzymać.

Jeśli będziemy wzajemnie współdziałać w takim formacie, to zaczniemy pielęgnować w sobie nawyk do takiego wzajemnego dialogu i w konsekwencji tego pojawi się w nas to, co nazywamy „wzajemną miłością”. To nie jest ten rodzaj miłości, kiedy całowaliśmy się pod gwiazdami, a miłość, która powstaje na podstawie wzajemnych ustępstw. My sami ją tworzymy i wtedy pojawia się nie „on” i „ona”, a wspólne to, co nazywa się rodziną lub parą.

Najważniejszą rzeczą jest to, aby pokazać partnerowi, że pomimo tego, że ja dosłownie kipię od rozdrażnienia i nie zgadzam się z nim, przeprowadzam wysiłek i spokojnie, jak gdyby nic się nie stało, zwracam się do niego.

Ustępstwa są przeprowadzane poprzez wzniesienie się ponad swój egoizm. I nie ukrywam tego, żeby nauczyć partnera, dać mu przykład. A jeśli jeden z małżonków nie może wznieść się ponad siebie, drugi powinien mu pomóc.

Człowiek musi włączyć w sobie przynajmniej dwa obrazy. Jeden obraz – to ja sam w sobie, nienawidzący w danym momencie moją drugą połowę. Z drugiej strony mimo to, ja teraz odnoszę  się do niej w prawidłowy sposób, normalnie, pięknie i ona widzi, że ja przezwyciężam siebie.

Powinniśmy grać w to. Nie mamy innego wyjścia, aby uratować rodzinę. Egoizm coraz bardziej rośnie. Nie teraz, to za kilka lat ludzie i tak nie będą w stanie żyć ze sobą. Oni powinni wejść w ten obraz, muszą go przeżyć, żeby pozostała w nich pamięć o nim.

A potem dajemy im zadanie, żeby do następnego dnia nie powiedzieli do siebie ani jednego złego słowa, a tylko uśmiechali się i otrzymywali przyjemność ze swojego wewnętrznego wzniesienia, przeciwstawienia się sobie.

Dlatego, że otrzymują oni przyjemność, po pierwsze, od tego, że powstrzymali się, a po drugie, że przy tym łączą się ze sobą, co daje im dodatkową przyjemność, której nie doświadczyli wcześniej. Innymi słowy, tutaj otrzymują duchowy komponent.

Rodzina – jest to jednostka, która rodzi się ze wzajemnych ustępstw, i w konsekwencji powstaje związek, zwany miłością. Pojawia się to tylko wtedy, gdy rozumiemy, jak powinniśmy się wzajemnie uzupełniać, i próbujemy to wykonać.

Co to znaczy: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”? Znaczy to, że biorę jej (partnerki)pragnienia i staram się je napełnić. Ona bierze moje pragnienia i próbuje mnie napełnić.

Ale my nie mówimy ludziom o tym, ale po prostu doprowadzamy ich do wzajemnych ustępstw, do działań kabalistycznych w ramach rodziny.

I stopniowo nasza przeszła natura odchodzi gdzieś wewnątrz, a na nią nawarstwiają się nowewzajemne relacje do siebie nawzajem, które stają się naszym wspólnym osiągnięciem,współpracą, rodzinnym bogactwem. To właśnie w tym, wtedy rodzi się miłość. To się nazywa prawdziwa miłość: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.”

Z rozmowy o rodzinie, 26.05.2014

 

Piramidy Maslowa i Baal HaSulama

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Piramida Maslowa – jest to piramida potrzeb. Jej podstawa – to fizjologiczne potrzeby takie jak jedzenie, sen, itp .. Ponad nimi potrzeba bezpieczeństwa, stabilności, wolności od strachu, trwogi i chaosu w strukturze. Nad nimi potrzeba przynależności i miłości. Nad nimi potrzeba szacunku i uznania.

Szczyt piramidy – potrzeba realizacji. Tylko pojedyncze osobowości osiagają szczyt, osiagają swoją tożsamość, jestestwo. Większość ludzi funkcjonuje na poziomie zaspokajania fizjologicznych potrzeb.

Część ludzkości zaspokaja fizjologiczne potrzeby i potrzeby bezpieczeństwa, to znaczy czuje się sytym, ubranym i zabezpieczonym, druga część oprócz tych potrzeb, zaspokaja potrzebę miłości i przynależności. Istnieje też taka grupa ludzi, która osiąga poziom uznania, pewności, poczucia własnej wartości i użyteczności.

Komentarz: Piramida Baal HaSulama – jest to piramida ziemskich pragnień: jedzenie, seks, rodzina – pragnienia cielesne, i bogactwo, honor, wiedza – pragnienia społeczne. Następnie (powyżej tych pragnień)  powstaje pragnienie poznania sensu życia, jego źródła – to pragnienie pojawia się u człowieka z góry, jako przejaw informacyjnego zapisu (reszimo) jego dawnego  duchowego stanu.

Ono popycha człowieka do nauczyciela-kabalisty, pod  kierownictwem którego, człowiek odkrywa 125 stopni duchowego osiągnięcia, aż do szczytu drabiny, stanu pełnej naprawy (egoizmu) i podobieństwa do wyższej siły.

 

Bojkot Izraela czy gra wyższej siły

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy próba niedopuszczenia Izraela do udziału w Mistrzostwach Świata, w piłce nożnej jest również grą wyższej siły z nami?

Odpowiedź: Oczywiście. I ta wyższa siła gra właśnie z Izraelem. Ona chce, abyśmy zaczęli patrzeć na życie poważnie i odkryli jej tajemnicę.

Wyższa siła nastawi cały świat przeciwko Izraelowi. Nasza sytuacja stanie się coraz gorsza, dopóki nie uświadomimy sobie, że dysponujemy wolnością wyboru i możliwością, aby przynieść dobro sobie i całemu światu.

Świat oczekuje tego od nas. Nie przez przypadek wszyscy są tak nastawieni przeciw Izraelowi. To wyższa siła nastraja wszystkie narody przeciwko Żydom, stawiając nas w bardzo trudnej sytuacji.

I tutaj odkrywa się nauka kabały, która wyjaśnia, że tak powinno być, dopóki nie odkryjemytajemnicy życia. Wtedy zrozumiemy, dlaczego cały świat nie lubi Żydów, i co Żydzi powinni z tym zrobić, jak rozwiązać ten problem.

Pytanie: Być może ta próba bojkotu drużyny piłkarskiej to dopiero początek i my wciągamy się w wojnę o nasze przetrwanie przeciw ogromnym siłom?

Odpowiedź: Prowadzimy wojnę nie przeciwko ogromnym siłom, a przeciwko jednej wyższej sile. Baal HaSulam pisze w przedmowie do Księgi Zohar, że wszystkie nieszczęścia na świecie są spowodowane przez naród Izraela niewykonującego swojej misji.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o tym, było mi bardzo trudno to przyjąć. Ale co można zrobić, jeśli to jest prawda. My nie możemy ukryć się przed tym, ponieważ jesteśmy zobowiązani do rozwiązania tego problemu.

W przeciwnym razie świat będzie pogrążać się w coraz większą ciemność. Nawet nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, do czego może dojść nasz świat. 20-30 lat temu nikt nie pomyślałby, że świat znajdzie się w takim kryzysie i ciemności, i że będzie w nim tak wiele okrucieństwa, wojen, narkotyków.

Naród Izraela jest zobowiązany przynieść światło narodom świata, dlatego musimy odkryć się dla wyższego światła, żeby przez nas, jakby przez rurę, przez to przejście, przez „królestwo kapłanów” światło wylało się na świat. I wtedy świat się uspokoi.

Z programu radiowego 103FM, 31.05.2015

 

Dlaczego ludzie rozczarowują się religiami?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego w naszych czasach ludzie są rozczarowani religiami?

Odpowiedź: Człowiek odkrywa, że żadna religia nie może dać mu napełnienia. Ponieważ wszystkie religie powstały dzięki temu, że naród Izraela spadł z wysokości miłości do bliźniego w  bezprzyczynową nienawiść, tracąc cały związek z wyższą siłą natury.

W odpowiedzi na panującą ciemność, ludzkość rozwinęła religie: najpierw judaizm, następnie chrześcijaństwo, a potem islam. Te religie pojawiły się nie w przypadkowy sposób, a każda z nich posiada swoje korzenie. Chrześcijaństwo odnosi się do lewej linii, islam do prawej linii, a judaizm  do środkowej linii.

Właśnie w taki sposób odnoszą się one do duchowych korzeni, ponieważ wszystko w naszym materialnym świecie pochodzi z duchowych korzeni. Powiedziano: „Nie ma źdźbła trawy poniżej, nad którym nie stałby anioł na górze, potrząsał nią i kazał jej rosnąć“. Dlatego wszystkie zjawiska w naszym świecie wynikają z wyższego świata, w naszym świecie nie ma niczego nowego.

Religia przeznaczona jest, aby dać człowiekowi jakiś obraz wyższej siły w warunkach, kiedy on nie jest tego świadomy i nie rozumie. To pomaga człowiekowi badać swoją naturę.

Religie dały impuls do rozwoju filozofii i nauki. Najpierw nauka rozwijała się poprzez religijnych ludzi i po kilkuset latach oddzieliła się od religii i stała się dostępna dla każdego.

Z rozmowy o nowym życiu, 07.05.2015

 

Próby Francji walczenia z antysemityzmem i rasizmem

каббалист Михаэль ЛайтманWiadomość: Francja przeznacza 100 mln euro na walkę z rasizmem i antysemityzmem. Zostało to ogłoszone przez premiera Manuel Valls. „Rasizm, antysemityzm, nienawiść do muzułmanów, obcych ludzi i homofobia niewyobrażalnie rosną” – powiedział.

Konieczne jest, aby uczynić rasizm i antysemityzm okolicznościami obciążającymi w jakichkolwiek przestępstwach. Konieczne jest stworzenie organu państwowego, który będzie kontrolował język nienawiści w Internecie, przeprowadzał edukacyjne działania w szkołach.

Komentarz: Przejawy nienawiści zmuszą nas do walki z tym zjawiskiem, ale bez skutku. Ponieważ celem nie jest likwidacja nienawiści, bo jej nie wykorzenisz, a tworzenie nad nią szacunku, dobrych wzajemnych relacji, jedności, aż do osiagnięcia miłości – według zasady „Całe zło zostanie pokryte milością“.

Zło nie zniknie, a zostanie pokonane jeszcze większym niż ono połączeniem. Taką postawę buduje się stopniowo, wspólnie, za pomocą wyższego swiatła Or Makif (otaczające swiatło). Kabała wyjaśnia, jak to zrealizować. Wszystkie inne próby poniosą klęskę…

 

Jak dusza jest połączona z ciałem?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jaki sposób dusza zarządza fizycznym ciałem?

Odpowiedź: Nie ma żadnego związku duszy z fizycznym ciałem. Ciało istnieje samo w sobie. Tylko jeśli człowiek nabywa duszę, odkrywa się jemu wizja wyższego świata.

Zaczyna on czuć nie tylko tą rzeczywistość, którą postrzega w swoim ego, dla własnych korzyści i  dlatego widzi nasz maleńki, ograniczony świat.

On wychodzi ze swojego ego w miłość do bliźniego i przed nim odkrywają się horyzonty, zaczyna widzieć razem z naszym światem również wyższy świat. Jego postrzeganie rozszerza się, zaczyna widzieć całe stworzenie w głębi, dostrzegać związki między wszystkim istniejącym, cały wszechświat.

Wyższy świat – jest to system wyższego zarządzania, uruchamiający cały nasz świat. Celem tego systemu – jest podniesienie wszystkich żyjących w naszym świecie na poziom duszy, aby wszyscy zajmowali się wzajemnym obdarzaniem – zamiast tego, że teraz każdy chce coś wyrwać, otrzymać dla siebie. Przyjdzie nam pracować w inny sposób – we wzajemnym obdarzaniu siebie.

Wszyscy będą musieli to osiągnąć, prędzej czy później. Jeśli będziemy opóźniać się z naprawą,to otrzymamy ciosy, od całego naszego życia. A jeśli z pomocą nauki kabały zaczniemy się zmieniać, naprawiając siebie, to będziemy godni życia, w którym zobaczymy świat, od końca do końca.

Z programu radiowego 103FM, 10.05.2015

 

Żydem może być każdy!

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Nie jestem Żydem z urodzenia. Czy będę w stanie zrozumieć mądrość kabały? Przypuszczam, że w miarę zbliżania się do światła, zacznę stawać się Żydem. W sensie duchowym oczywiście. Ale to tylko przypuszczenie.

Odpowiedź: Masz rację, Żydem  nazywa się ten, kto dąży do przejścia (w swoich uczuciach) w wyższy świat (wyższy – dlatego że nie opiera się na właściwości otrzymywania, egoizmie, a na właściwości oddawać). „Przejście” po hebrajsku brzmi - ewer, laawor, awara – stąd i słowo „jewrej” (Żyd).

Jechudi pochodzi – od słowa ichud, jedność. Izrael – od słowa „jaszar el“ – skierowany na Stwórcę. Wszystko zależy tylko od kierunku ludzkich dążeń. Żydzi to nie jest naród, lecz ideologiczna grupa ludzi. Dlatego Żydem może być każdy.

 

W poszukiwaniu sensu życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dzisiaj, kabała stała się modną nauką. Jej zwolennikami stają się takie popularne osobowości, jak Madonna. Przeszkadza, czy pomaga to Pana globalnemu celowi, dołączenia człowieka do duchowej natury?

Odpowiedź: Z jednej strony to zwraca uwagę ludzi na kabałę, zaczynają oni czytać i interesować się nią. Ale Madonna i wszyscy inni – nie są tymi, którzy faktycznie zajmują się kabałą.

Nic nie można zrobić – tak rozwija się ludzkość. Kiedy ona wchodzi w wielki duchowy system, nie może od razu zrozumieć i uświadomić sobie, co to jest. Dlatego ludzie podchodzą do tej kwestii z różnych punktów widzenia.

Nawet ci uczniowie, którzy przychodzą do nas na zajęcia, w przeciągu sześciu miesięcy, lub dłużej nie rozumieją, gdzie się znajdują. Można ich porównać do studentów fizyki kwantowej, którzy są na początku studiów.

Człowiek nie może od razu wejść w nowy wymiar, dlatego w kabale potrzebny jest okres adaptacji.

Pytanie: Czy pomagają Panu gwiazdy?

Odpowiedź: To nie zależy od gwiazd, ale od potrzeby człowieka.

Do kabały przychodzą ludzie, u których pytanie o sens życia jest bardzo poważne: „Dlaczego żyję?!”. Jeśli to pytanie płonie wewnątrz człowieka, czuje on bezsens swojego istnienia i nie może się z tym pogodzić, to w końcu przyjdzie do nas.

Jeśli pytanie o sens życia zaspokaja, poprzez jedzenie, seks, rodzinę, bogactwo, wiedzę itp., wtedy utyka, gdzieś na tych poziomach zadowolenia, spełnienia.  To nie jest ani dobre, ani złe. Po prostu człowiek znajduje się na razie, na takim poziomie rozwoju. Być może, że przyciąga go nauka.

Ja sam przez jakiś czas szukałem sensu życia najpierw w nauce, następnie w religii i nie znalazłem go w nich. A kiedy stało się to już nie do zniesienia, poradzono mi poszukać kabalistów. Przez cztery lata szukałem swojego nauczyciela i gdy znalazłem, zrozumiałem, że to jest już moje.

Z konferencji prasowej z dziennikarzami, 11.03.2015

 

Człowiek – zbędny element systemu

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Świat stoi u progu nowego ładu społeczno-gospodarczego. Rośnie wydajność i nadprodukcja. Przełom nastąpi wtedy, gdy prace wymagające dzisiaj udziału człowieka będzie można zastąpić maszynami – od budowniczego do kelnera i sprzątacza.

Ludzie przestaną potrzebować siebie wzajemnie. Człowiek utraci możliwość sprzedaży swojej pracy, zostawszy tylko potencjalnym konsumentem.

Miliardy ludzi straci możliwość zaproponowania sobie czegoś nawzajem – totalna bezużyteczność. Miliardy niepotrzebnych sobie i systemowi ludzi, szukających wyżywienia i socjalizacji. Globalnym narzędziem będzie regulacja populacji lub wojny dla pochłonięcia zbędnej ludności. Alternatywnym wariantem przyszłości może być system bez „utylizacji zbędnych” ludzi.

Komentarz: Następny system społeczny będzie integralny i będzie opierał się na całkowitej dobrowolności i równości relacji na podobieństwo struktury wyższego zarządzania na świecie. Znajomość budowy i funkcjonowania tego społecznego systemu otrzymamy z praktycznego opanowania nauki kabały.

 

Doły mogą, szczyty chcą

каббалист Михаэль ЛайтманSkąpy język polityków

Pytanie: Czy moglibyśmy zwrócić się ze swoim przesłaniem do światowych liderów i zademonstrować im ekonomiczną korzyść ze społecznego połączenia?

Czy możemy udowodnić politykom, że społeczna reforma, skierowana na zjednoczenie społeczeństwa, pozwoli z powodzeniem realizować inne przedsięwzięcia, które w przeciwnym razie mogą doprowadzić tylko do nowych porażek?

Odpowiedź: Sądzę, że to wystarczy, jeżeli oni zapewnią nam możliwość tworzenia systemówpozapolitycznego połączenia narodu. Przecież do tego niezdolny jest żaden rząd.

Pytanie: W interesie władzy jest takie połączenie?

Odpowiedź: Tak, jeżeli ono przebiega dobrze i gładko, nie zagrażając górze. Przecież w połączonym społeczeństwie cichną emocje, spada przemoc, gasną konflikty.

Pytanie: Dlaczego władze nie pracują w tym kierunku?

Odpowiedź: Byłoby inaczej, jeśli liderzy słuchaliby mądrości kabały i rozumieli mechanizmywydarzeń. Jednak ich wizja sytuacji jest jeszcze bardziej zniekształcona niż u ekonomistów. Ekonomista podąża za swoimi teoriami i pojęciami, a jeśli one nie działają, znajduje inne. Z drugiej strony, ludzie kierujący krajem – każdym krajem – mają ograniczony zasób środków: pieniądze i struktury siłowe. Na takiej samej podstawie powstają ich wewnętrzne wzajemne stosunki.

Innego języka politycy nie rozumieją, taka jest ich istota? To dzięki siłowym konfrontacjom oni pną się w górę – i w związku z tym, najbardziej bezwzględny okazuje się najwyżej. Są to prawa egoistycznego społeczeństwa.

Nie rewolucja, a transformacja

Pytanie: Kto dokładnie zacznie łączyć się? Skąd w zasadzie zacznie się proces: z dołu czy z góry?

Odpowiedź: Przede wszystkim, ten proces nie zacznie się pod presją z tej lub innej strony. Ucząc się metody połączenia, ludzie zrozumieją, jak trzeba naprawiać wzajemne stosunki.

Niech ich na początku będzie niewielu – powiedzmy, dziesięć procent, następnie piętnaście, dwadzieścia – ale to zmieni oblicze kraju.“Podwodne prądy“ wpłyną na wszystkich pozostałych. Przecież jesteśmy wzajemnie związani w ogólnym integralnym systemie, i zmieniając samego siebie, nieuchronnie zmienimy ciebie.

Jeśli my naprawdę uczymy się połączenia przez większą część dnia, to generujemy potężną siłę, która wpływa na kraj, dając mu nową podstawę, nowy duch. Można go będzie poczuć wszędzie: nagle, na oczach wszystkich, pojawią się ludzie czujący się połączonymi z każdym.

W ten sposób będziemy mieć wpływ na klasę średnią i na wyższe szczeble.

Faktyczna korzyść

Pytanie: Są kluczowe postacie, które znajdują się na czele organów regulujących, środków komunikacji i innych instytutów, określających nastroje w kraju.

Czym możemy ich jeszcze zainteresować, oprócz ogólnego spokoju? Czy mamy jeszcze jakieś obietnice – ekonomiczne, społeczne?

Odpowiedź: Oczywiście. Możemy pokazać kierownictwu i ekonomistom w kraju rzeczywiste cyfry – obliczenia zysku, które uzyska państwo, jeżeli dziesięć albo dwadzieścia procent ludności zbuduje między sobą sieć dobrych stosunków.

Spowoduje to zmniejszenie wydatków rządowych, uderzy w czarny rynek, wzmocni instytucję rodziny, zmniejszy liczbę przypadków wymagających zaangażowania władz i policji… Tak, mówimy o dużych oszczędnościach środków i zasobów.

A co najważniejsze, osiągniemy stan równowagi. Cały sektor w kraju będzie zadowolony ze swojego życia – nie w sondażach, ale naprawdę. W przeciwnym razie będziemy musieli wydać znacznie więcej, aby utrzymać przynajmniej podstawowy poziom zadowolenia mieszkańców.

Z programu TV „Decyzja“, 06.05.2015

 

Szawuot 2015 roku

каббалист Михаэль ЛайтманArtykuł mojego ucznia M. Brusztejna

Żydzi są zamieszani we wszystkie problemy świata. Przynajmniej wierzy w to wielu użytkowników licznych zasobów Internetu. Nie ma sensu, aby wdawać się w szczegóły, tym bardziej, że lista tzw. „żydowskich grzechów“ nie ma ani początku, ani końca.

O żydowskich osiągnięciach, mówi się mniej, i przy tym często i z nieudawanym entuzjazmem są one kwestionowane.

Ten artykuł poświęcony jest jednemu znanemu osiągnięciu, do autorstwa którego na razie nikt, oprócz samych Żydów, nie pretenduje …

To osiągnięcie, a dokładniej zdarzenie, wymieniane w związku z corocznym świętem Szawuot. Jak wiadomo, święto to jest poświęcone darowaniu żydowskiemu narodowi Tory, które miało miejsce po wyjściu z Egiptu.

To zdarzenie jest odzwierciedlone w licznych żydowskich i nieżydowskich źródłach. Kolorowo, z mnóstwem szczegółów, jest opisane w literaturze i przedstawiane w filmach.

Szczególną uwagę zwraca się na punkt kulminacyjny wydarzenia – wspinaczkę Mojżesza, przywódcy żydowskiego narodu, na górę Synaj i otrzymanie tam Tory. Niestety, o tym, co się stało dosłownie przed samym otrzymaniem Tory, zazwyczaj mówi się mimochodem, nie zwracając na to zbytniej uwagi. A właśnie wtedy nastąpił istny cud, w dodatku stworzony rękami ludzi…

Napisano, że 600.000 ludzi okrążyło górę Synaj i że przyjęli oni na siebie prawo wzajemnego poręczenia. Na pierwszy rzut oka nic specjalnego, ale mówimy tu o niesamowitym wydarzeniu,które nie miało i nie ma precedensu w historii świata!

Czy możecie sobie wyobrazić, że nie to że więcej niz pół miliona ludzi, a chociażby dziesięć osób poszłoby dziś na to, na co poszli wtedy Żydzi? Banalna fraza, że na dwóch Żydów istnieją trzy opinie, jest kolejnym na to dowodem.

Ludzie w różnym wieku, różnego statusu społecznego, różnych interesów – jak oni to osiągneli? Co sprawiło, a może przekonało ich, aby zgodzić się na wzajemne poręczenie?

W każdym razie żadne konwencjonalne wyjaśnienie nie jest tu wystarczające.

Spróbujmy przyciągnąć na pomoc naukę kabały …

Nauka kabały wyjaśnia, że informacje zawarte w Torze, można przekazać na wiele różnych sposobów, w tym poprzez opisanie doznań doświadczonych zarówno przez jednostkę, jak i społeczeństwo, jako całość.

W takim opisie nazwę góry Synaj asocjuje się ze słowem „sina”, co w języku hebrajskim oznacza „nienawiść”. Słowo „góra” (po hebrajsku – ar) ze słowem „irurim” oznacza zaprzeczenia, sprzeciw. Mosze(Mojżesz) pochodzi od czasownika „limszot” – co znaczy wyciągać.

Mówiąc prościej, kabała wyjaśnia, że wzajemna nienawiść – jest to zjawisko naturalne i co więcej – do przewidzenia. Zapobiec temu zjawisku jest niemożliwe, jednak sposób na rozwiązanie tego problemu istnieje. Nie wchodząc w szczegóły, powiemy o jego istocie.

Problemu nie można rozwiązać bezpośrednio. Nad problemem, jak mówią kabaliści, należy się podnieść, aby rozwiązać go na innym, wyższym poziomie. Zrobić to można tylko za pomocą specjalnej metody.

Nawiasem mówiąc, właśnie tak wygląda opisana w Torze, nieoczekiwana, niewiadomo czym  spowodowana, jednomyślna decyzja 600.000 osób poręczających za siebie wzajemnie, by stać się, jak jeden człowiek, z jednym sercem!

„… Kiedy połączyli się w jeden naród i stali się, jak jeden człowiek, z jednym sercem, to tylko wtedy stali się godni otrzymania Tory”. Baal HaSulam (1884-1954) – słynny kabalista. Z artykułu „Wzajemne poręczenie”.

Można oczywiście powiedzieć, że wtedy ludzie znajdowali się w sytuacji bez wyjścia. Pustynia, pragnienie, głód i na koniec wrogowie, przeprowadzający wielokrotne najazdy na obóz Żydów, zmusiły ich do podjęcia tego kroku.

Jednak nasze doświadczenie życiowe, tak jak i doświadczenie ostatnichpokoleń mówi, że zgodzić się na coś, nie w słowach, ale w czynach, jak mówią w sercu, nie jest możliwe, a zwłaszcza jeśli chodzi o setki tysięcy ludzi.

Stan naszego pokolenia jest szczególny. To, co kiedyś dotyczyło tylko jednego narodu, dziś już odnosi się praktycznie do całej ludzkości. Pomimo zapewnień ze strony przywódców wszystkich stopni, wszyscy już rozumieją, że ludzkość, jako społeczność znajduje się w impasie.

Można mówić długo o zniekształceniu i wypaczeniu wartości etycznych i społecznych, o upadku rodziny, o narkomanii, finansowych kryzysach, wojnach i wielu innych. Ostatecznie wszystko to koncentruje się na relacji pomiędzy ludźmi …

I politycy, i zwykli ludzie zdają sobie sprawę, że niemożliwe jest rozwiązać ani jednego poważnego problemu bronią i umowami rządowymi. Z drugiej strony, nadal budujemy nowe czołgi i obronne kompleksy rakietowe i nie szukamy sposobów, aby ustanowić właściwe stosunki międzyludzkie.

Nawiasem mówiąc, kabaliści twierdzą, że znają metodę osiągnięcia wzajemnego poręczenia i oferują wszystkim pragnącym, aby jej doświadczyć na sobie, w połączeniu, przy „okrągłych stołach…”

 

Nauka potwierdza istnienie Boga

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Najnowsze dowody na poparcie istnienia Boga (wyższej zarządzającej siły) przedstawiła sama nauka. Znaczenie czterech fundamentalnych, wzajemnych oddziaływań przyrody: grawitacyjnego, elektromagnetycznego, silnego i słabego jądrowego, wzajemnego oddziaływania – zostały ustalone w mniej niż jedną milionową sekundy, po „Wielkim Wybuchu”.

Gdyby zmienić choć jedną wartość, to wszechświat nie mógłby istnieć. Wszechświat jest największym cudem. Ten cud wskazuje na istnienie Wyższego Umysłu – kogoś oprócz samego wszechświata.

Komentarz: Na ten temat istnieje już wiele artykułów. Doszliśmy do logicznego wniosku o konieczności uzasadnienia istnienia ponadnaturalnego rozumu (zamysłu). Ale na tym nauka zatrzymuje się – napotykając na niewidoczną ścianę. Ponieważ przeniknąć przez nią z naszymi danymi jest niemożliwe, a zmienić swoją naturę nie jesteśmy w stanie.

Nauka kabały wyjaśnia nam, jak to można zrobić – jak uzyskać właściwości ponadziemskiego świata i dzięki tym nowo-uzyskanym właściwościom przeniknąć „tam“.

 

Interpretacja snu – w środkowej linii

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W Torze istnieje wiele opowieści o tym, jak sny wpływają na całe życie człowieka. Na przykład, Jakub zobaczył we śnie drabinę, prowadzącą do nieba, po której opuszczali się i wznosili aniołowie.

A Józef rozszyfrował sen Faraona i jego ministrów, i ostrzegł o zbliżającym się głodzie w Egipcie. Skąd mieli oni taką zdolność przewidywania przyszłości i nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich ludzi, żyjących w tamtych czasach?

Odpowiedź: Wszyscy ludzie, podobni do Jakuba, którzy trzymają się „środkowej linii”, posiadają takie zdolności. Środkowa linia – jest to umiejętność korzystania z dwóch sił natury: siły dobra i siły zła, egoizmu, budując z nich prawidłowe połączenie. To połączenie nazywa się środkową linią.

Tacy ludzie posiadają zdolność zmiany przeznaczenia: życia całego społeczeństwa, a w szczególności swojego własnego. Tak się stało z Jakubem, w wyniku czego wzniósł się on z poziomu Jakuba (z małego stanu) na stopień Izrael (dużego stanu). Następnie podobna historia z interpretacją snów wydarzyła się Józefowi.

Najważniejsze – to nie zobaczyć sen, a odszyfrować go i znaleźć rozwiązanie. Józef sam nie widział snów, a wyjaśniał sny innych: sny Ministrów, a następnie Faraona. A wszystko to dlatego, że trzymał się środkowej linii i poprzez nią mógł zobaczyć wszystkie wynikające z tego procesuskutki.

Ale musimy zrozumieć, że Tora nie mówi o materialnych wydarzeniach – nie o tym, jak jakiemuś ministrowi przyśnił się sen, a potem przyszedł Żyd i odgadł, jakie wydarzenia ten sen zapowiada. Mowa jest o duchowych kategoriach. Tora nie mówi o tym, co dzieje się w tym świecie, o czyichświzjach w czasie snu.

Tora mówi o wznoszeniu się po stopniach duchowej drabiny na miarę rozwoju człowieka i jego zbliżania się do Stwórcy. Człowiek, „Adam” oznacza „podobny” (dome) do Stwórcy. Cała Tora wyjaśnia, jak osiągnąć całkowite podobieństwo z wyższą siłą. Człowiek zajmujący się takim samorozwojem nazywa się Izrael (jaszar-el), to jest idący „prosto do Stwórcy”.

W sensie duchowym, sen jest to przejście ze stanu, w stan, ze stopnia, na stopień. Podobnie, jak w samochodzie dla przełączenia w skrzyni biegów z pierwszego biegu na drugi trzeba przejść przez neutralny bieg. Taki „neutralny bieg” – jest to sen.

Jeśli chcemy z pracy na drugim biegu przejść na trzeci, to musimy od nowa powrócić do neutralnego biegu, w sen. Stamtąd można już przejść do trzeciego biegu.

Pomiędzy stopniami, roboczymi biegami, potrzebny jest stan, który wiąże poprzedni aktywny stan z następnym. W skrzyni biegów silnika on nazywa się neutralnym, a w ludzkim życiu nazywa się nocą, snem, zniknięciem wewnętrznej energii.

We śnie tracimy całe napełnienie, które otrzymaliśmy w poprzedni dzień, i w ten sposób przygotowujemy się do jutrzejszego dnia. Wszystko to odnosi się do procesu rozwoju człowieka, za każdym razem podnoszącego się na coraz wyższy poziom świadomości. Między wzniesieniami przeżywa on stan zwany snem.

We śnie podsumowuje on całą otrzymaną wcześniej informację i ze względu na fakt, że teraz ją rozumie i czuje, odkrywa w sobie nowe narzędzia, przygotowując się do jutrzejszego dnia.

Z rozmowy o nowym życiu, 11.01.2015

 

Biblia – to nie to, co myśleliście…

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co takiego przedstawia Biblia? Nie znalazłem w niej nic nadprzyrodzonego. Chociaż pomysł księgi jest oryginalny!

Odpowiedź: Ta księga nie potrzebuje czyjejkolwiek aprobaty. Jej bohaterem jest Stwórca. Jej tematem jest warunek zbliżenia człowieka do Stwórcy, co oznacza jego wyjście w wyższą przestrzeń. Nie po śmierci, a w tym życiu, tylko po osiągnięciu chociażby minimalnego podobieństwa do Stwórcy.

Realizuje się to wyjście w wyższą przestrzeń zmysłami, a fizycznie człowiek kontynuuje istnienie w naszym świecie. Przestrzeń rozszerza się.

Na miarę realizacji w człowieku warunku „miłości do innych“, staje się on przez to podobny do Stwórcy, odkrywa w tej mierze Stwórcę. W rezultacie postrzeganie świata kardynalnie się zmienia, uświadamia się jego wielowarstwowość, nieskończoność, ponadczasowość.

 

Wszyscy jesteśmy szaleńcami

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: W ostatnich tygodniach byliśmy świadkami kilku wykroczeń, które można tłumaczyć tylko szaleństwem: niemiecki pilot samobójca; mediolański przedsiębiorca dokonujący rozstrzeliwania w pałacu Wymiaru Sprawiedliwości; pilot dokonujący strzelaniny u siebie w domu; policjanci urządzający masakrę – wszyscy na chwilę przed wydarzeniem wydawali się być zupełnie normalnymi ludźmi. Jakie szaleństwo w nich wstąpiło?

W każdym człowieku istnieje pewna ilość szaleństwa. Czasami ono zawładnie nim, przejawiając się nie w agresji, a w bardziej produktywnych formach – takich ludzi zazwyczaj nazywamy geniuszami, prorokami.

Prawdopodobnie i bandyci z islamskiego państwa, w określonych przedziałach swojego codziennego życia – to wierni mężowie i kochający ojcowie.

Mają stałą pensję, darmową stołówkę, wstają o 8 rano, żona przygotowuje im jajecznicę z kanapkami i oni idą rozstrzeliwać setki dzieci. Najokrutniejszy zabójca, jeśli posłuchać jego matki, jeszcze do wczoraj był wzorowym chłopcem, czasami bywał smutny.

Jeśli tak, to czy powinniśmy żyć w ciągłym strachu, obawiając się, że w każdej chwili nasz mąż lub żona, syn lub córka, sąsiad albo najlepszy przyjaciel nagle złapie siekierę i rozłupie nam czaszkę lub doda arszeniku do zupy?

W takim wypadku staniemy się paranoikami, trzymającymi stale ochronę. Żeby przetrwać, trzeba przynajmniej do kogoś mieć zaufanie. Pozostaje pogodzić się z tym, iż absolutne zaufanie nie istnieje…

Komentarz: W wyniku naszego szalonego zachowania, dojdziemy do wniosku, że wyłącznie poręczenie w kręgach może podtrzymać człowieka w życzliwych zamiarach do wszystkich. Tylko pozytywny wpływ właściwego środowiska na każdego z nas zdolny jest zrobić z każdego z nas wiernego członka społeczeństwa.

W przeciwnym razie, wszyscy stopniowo oszalejemy – nawet względne odizolowanie od siebie (mieszkanie oddzielne, rozwód, itd) nie pomoże pohamować niekontrolowanego zachowania.

 

Jerozolima – to „Doskonałe miasto”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak to jest, że trzy największe religie, mające tyle rozbieżności pomiędzy sobą, zgadzają się w tym, że Jerozolima – jest to święte miasto?

Odpowiedź: Wszystkie trzy religie światowe połączone są z Abrahamem i z tym, że nauka kabała znalazła się w ukryciu. Około dwóch tysięcy lat temu, po zburzeniu Drugiej Świątyni, lud Izraela spadł z poziomu duchowego, na którym dotąd się znajdował, i z miłości braterskiej popadł w bezpodstawną nienawiść.

Wszystko, co dotąd Żydzi wynieśli ze świętych kabalistycznych ksiąg, przeobraziło się w judaizm okresu wygnania. Tak rozwinął się judaizm, po nim chrześcijaństwo, a następnie islam. Wszystkie te religie powstały dlatego, że naród Izraela stracił swoją duchowość.

I chrześcijaństwo, i islam zapożyczyły z judaizmu jego symbole i dlatego Jerozolima stała się dla nich świętym miastem. Wszyscy czują, że w tym mieście jest coś szczególnego: żydzi, muzułmanie, jak i chrześcijanie, ponieważ taką postawę wpojono człowiekowi już w dzieciństwie.

Jednak, jedną rzeczą jest przypisywanie świętości kamieniom, a inna sprawa zbudować Jerozolimę w swoim sercu. Jerozolima oznacza „doskonałe miasto“ – to właściwość, w której człowiek odkrywa Stwórcę. Wyższa siła obdarzania i miłości objawia się na ziemi Izraela, w Jerozolimie.

Serce – to wszystkie pragnienia człowieka. Odkryć Stwórcę to znaczy osiągnąć takie naprawione właściwości, które pozwalają mi dawać z siebie wszystko, wszystkim. Jeśli opuszczam swój egoizm i zaczynam kochać bliźniego swego, jak siebie samego, to ujawniam w tym dążeniu ziemię Izraela („Yashar-El“- czyli prosto do Stwórcy), doskonałe miasto Jerozolimę – moje naprawione właściwości oddawania, a w nich Świątynię i Stwórcę, łącząc się z Nim.

Wszyscy w sumie starają się osiągnąć to prawdziwe pojęcie „Jerozolima“, tylko nie wiedzą, co za nim się ukrywa. Wszyscy ludzie są zobowiązani przejść przez taki proces wewnętrznej budowy siebie, bez względu na wyznawaną religię.

Przecież wszyscy wyszliśmy z Babilonu. Część przyłączyła się do Abrahama i poszła z nim, a część Babilończyków nie była jeszcze na to gotowa. Ale w sumie wszyscy powinni dojść do tego, jak jest napisane: „Wszyscy poznają mnie – od małego do wielkiego“, i „Mój dom będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów, zbiorą się w nim wszystkie narody świata“.

W związku z tym, Jerozolima jest w centrum ogólnej uwagi, ponieważ wszystkie narody powinny zebrać się w niej – nie w sensie fizycznym a w duchowym. Religie jedynie przygotowują ludzkość  tylko do tego stopnia,  na którym jesteśmy teraz – dojść do odkrycia Stwórcy.

Pytanie: Jak będzie wyglądał nasz świat, kiedy każdy człowiek zbuduje Jerozolimę w sobie?

Odpowiedź: Wszyscy ludzie będą braćmi. Pojęcie „Jerozolima“ oznacza, że wszyscy jesteśmy wzajemnie połączeni i zostajemy braćmi, jak jeden człowiek z jednym sercem. Ten stan nosi nazwę „doskonałe miasto“.

Pytanie: W tym przypadku już jest nieważne, jaką religię kto wyznaje?

Odpowiedź: Wtedy nie będzie żadnych religii, wszystkie znikną, zostaną zastąpione wiedzą Stwórcy, jak powiedziano „Poznaj Stwórcę swego“.

 Z rozmowy na temat nowego życia, 07.05.2015

 

33-ci dzień Omer – gwarancja naprawy

каббалист Михаэль ЛайтманJeśli staramy się połączyć, okazuje się, że nasza natura jest absolutnym złem, pełnym egoizmem, działającym tylko na swoją korzyść i kosztem bliźniego. Nawet jeśli myślimy, że działamy z jakiś dobrych pobudek w stosunku do innych, to w końcu okazuje się to, także ukrytym egoizmem.

Z pomocą światła powracającego do źródła, stopniowo odkrywamy swoje egoistyczne właściwości, od najlżejszych do coraz cięższych, i naprawiamy je. W ten sposób nasze złe egoistyczne pragnienie w miarę wzrostu dzieli się na 49 poziomów.

Specjalnymi działaniami przyciągamy do siebie światło, specjalną siłę natury, która naprawia nasze egoistyczne właściwości. Nie wiemy, w jaki sposób światło pracuje nad nami, my tylko obserwujemy wynik jego wpływu, to jest zmiany w sobie.

Odkrywamy w sobie 49 stopni egoistycznego pragnienia i przekształcamy je w 49 stopni wzniesienia w kierunku obdarzania i miłość do bliźniego. Ale najważniejsze, aby naprawić wewnątrz siebie pierwsze 33 stopnie. Ponieważ zgodnie z obliczeniami, jeśli naprawimy się  do 33-go stopnia włącznie, to pozostałe stopnie obowiązkowo, także się naprawią.

Tak czy inaczej będziemy musieli żądać naprawy i pracować nad nimi. Ale istnieje już gwarancja, pewna dodatkowa siła, która zapewni naprawę pozostałych stopni.

Ponieważ ostatnie stopnie są najtrudniejsze. Znajdują się one na samym końcu naprawy, a ona odbywa się od lekkiej do coraz cięższej. Ostatnie pragnienia są najcięższe, ale jesteśmy już utwierdzeni, że możemy je naprawić.

A poza tym, możemy rozpalić te ostatnie pragnienia. One są tak ciężkie, że zapalają się odrobiną światła, które powraca do źródła. Wewnątrz nich szaleje tak potężny egoizm, że zaczynają się palić i emitują światło. Te najbardziej egoistyczne pragnienia, ukierunkowane na otrzymywanie ze względu na siebie, przechodzą najtrudniejszą naprawę, dla otrzymywania ze względu na obdarzanie.
Dlatego Lag ba-Omer (33 dzień Omer) – jest to szczególne święto, oznaczające, że z pewnością osiągniemy szczególny dzień ogólnej naprawy, który nazywa się „Szawuot”, święto Darowania Tory.

To święto nazywa się „Szawuot”, dlatego że następuje po siedmiu tygodniach (Szawuot) obliczenia Omera. A poza tym, jest to święto Darowania Tory,  dzięki której naprawiliśmy swoje egoistyczne pragnienia, na pragnienia obdarzania i miłości do bliźniego. Te naprawione pragnienia całe świecą się od swojego obdarzania, miłości i zjednoczenia wszystkich w jeden naród.

Święto Szawuot symbolizuje możliwość naszego zjednoczenia w jeden jedyny naród.

Z rozmowy o nowym życiu, 30.04.2015

 

Prezent na górze Synaj, oczekujący odbiorcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaki jest sens święta Darowania Tory i co oznacza, że otrzymaliśmy Torę? Nie widać, abyśmy wykonywali jej przykazania. Raczej wychodzi odwrotnie, jest napisane; „nie kradnij“- kradniemy, „nie pożądaj własności innych“- pożądamy.

W jaki sposób Tora powiązana jest z naszym dzisiejszym życiem? Czy nie pomylił się Stwórca dając Torę właśnie ludowi Izraela?

Odpowiedź: Jest darowanie Tory i jest jej otrzymywanie. Problem w tym, że chociaż Tora była nam darowana, ale my i tak jej nie otrzymaliśmy.

Dziś społeczeństwo izraelskie jest bardzo dalekie od tego, jakim powinno być, żyjąc według przykazań Tory. Dlatego my wszyscy nadal uważamy się za znajdujących się na wyganiu.

Pytanie: Ale otrzymaliśmy Torę, mamy ją!

Odpowiedź: Mamy książkę, na której napisane jest „Tora“, to nie wystarczy. Tora to najwyższe Światło, które wraca do źródła. Światło koryguje naszą egoistyczną naturę, prowadzi nas ku miłości i wzajemnej życzliwości, dopóki nie pokochamy innych tak, jak siebie samych.

To się nazywa realizacja Tory. Tora – to światło, jak powiedziano: „stworzyłem zły początek i Torę dla jego naprawy“. W narodzie żydowskim zakodowany jest najbardziej rozwinięty egoizm, nie na darmo nasz naród nazywają „nieugiętymi“ .Dlatego otrzymaliśmy Torę do jego naprawy – światło, wracające do źródła.

W przeszłości, w czasach pierwszej i drugiej Świątyni, naród Izraela użył tego Światła do naprawy. Ale potem upadł z tego poziomu, co nazywa się rozbiciem Świątyni i udał się na wygnanie. To wygnanie z przykazań Tory o miłości do bliźniego, jak sibie samego. Dzisiaj nikt już nawet nie myśli o miłości do bliźniego. Z Tory została tylko miła tradycja.

Pytanie: Nie otrzymaliśmy jeszcze Tory, bo nie wypełniamy wszystkich przykazań religijnych?

Odpowiedź: Nie mówimy o nakazach religijnych. Prawo Tory – to miłość biźniego swego, jak siebie samego. Rabin Akiva nazywa to wielką zasadą Tory, która obejmuje wszystkie pozostałe przykazania. Dlatego wypełniając przykazania mechanicznie, człowiek powinien sprawdzić; przybliża go to do miłości, do bliźniego, czy może nawet oddala, powoduje rozłam w narodzie, rozpala nienawiść?

Czy to jest Tora, to co dostaliśmy? Otrzymaliśmy najwyższy środek, ponieważ Tora – to światło, siła wyższa, która oddziałuje na nas, jeśli wykonujemy szczegółowe instrukcje. Siła ta może naprawić naszą naturę, pozwalając nam odkryć wyższy świat, otworzyć oczy i ujrzeć, gdzie faktycznie się znajdujemy.

Tora jest wieczna i z jej pomocą, my również możemy osiągnąć życie wieczne. Ale to tylko pod warunkiem, że naprawdę wyjaśniliśmy co znaczy prawdziwa Tora i przykazanie o miłości do bliźniego, jak siebie samego, łączące w sobie wszystkie przykazania.

Z rozmowy o nowym życiu, 03.05.2015

 

Sekret udanego małżeństwa

каббалист Михаэль ЛайтманJeśli kobieta chce, aby jej małżeństwo było udane, ona powinna ze wszystkich sił postarać się uczynić dom takim, do jakiego przywykł jej narzeczony.

W tym przypadku rodzina będzie żyć w harmonii i zgodzie. W dawnych czasachów narzeczona przychodziła żyć do domu narzeczonego i tam uczyła się od teściowej, jak prowadzić gospodarstwo.

Mężczyzna będzie przywiązany do takiej rodziny, będzie troszczył się o nią i bał się ją utracić, jeśli w domu będzie ten sam zapach, to samo jedzenie, takie samo odnoszenie, jak w dzieciństwie u mamy. On nie będzie mógł porzucić takiej żony.

Pytanie: Co należy zrobić, żeby kobieta miała takie samo uczucie?

Odpowiedź: Dla kobiety najważniejsze jest, żeby mąż był przywiązany do rodziny i opiekował się nią. Kobieta o wiele praktyczniej odnosi się do rodziny i jest jej dużo łatwiej przyzwyczaić się do zmian, niż mężczyźnie.

Kobieta rodzi i to zmienia jej cały wewnętrzny świat. Jeśli ma troskliwego męża obok, przywiązanego do domu, przypominającego mu dom rodzinny, to jej niczego więcej nie trzeba.

Kobieta gotowa jest na zmiany. Nie przypadkowo przyjęto, że młode rodziny żyły w domu rodziców męża, a nie u rodziców narzeczonej. Kobieta ma zdolność do podniesienia się z miejsca, pójścia za mężem i przyzwyczajenia się do nowego układu. Przecież jej zadaniem jest założenie nowego domu. Dom – to kobieta, a nie mężczyzna.

Pytanie: Rodzina zależy od kobiety, czy od mężczyzny?

Odpowiedź: Rodzinę zakłada się wewnątrz domowego gniazda. Rodzina, to nasze wzajemne relacje.

Z rozmowy o nowym życiu, 15.02.2015

 

Prezenty Abrahama

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym wschodnie duchowe metody różnią się od nauki kabały,przecież wydają się mówić o podobnych rzeczach?

Odpowiedź: W świecie istnieje 3800 różnych religii i przekonań. W rzeczywistości wszystkie główne religie pochodzą od Abrahama, który żył w starożytnym Babilonie, około 3,5 tysiąca lat temu.

Abraham nauczał swojej metody, czyli nauki kabały niewielką grupę, którą nazwał Izrael. A wszystkim pozostałym narodom dał „prezenty” – inne formy wiary. Tora opowiada, że Abraham rozdał prezenty synom swoich nałożnic i wysłał ich na Wschód, skąd wszystkie te metody dzisiaj dochodzą do nas z powrotem.

Różnica polega na tym, że metoda Abrahama posiada zdolność naprawy człowieka, czego nie ma w żadnej innej metodzie. Nauka kabały pozwala nam przyciągnąć dobrą siłę, ukrytą w przyrodzie, która przemieni naszą nienawiść do siebie nawzajem w miłość.

Dobrą siłę dodaje się do naszej egoistycznej natury i my stajemy się nosicielami dwóch sił.Połączenie tych dwóch sił pozwala nam pracować z nimi, prawidłowo się rozwijać i odkryć dodatkową formę rzeczywistości, znajdującą się poza nami.

O istnieniu takiej rzeczywistości mówi współczesna fizyka. Oprócz postrzeganego przez nas świata, naszego Wszechświata, istnieją inne formy rzeczywistości. Nauka kabały pozwala nam wyjść poza ramki ograniczenia tego świata i zobaczyć wyższe światy.

Żadna inna metoda nie dysponuje taką możliwością, ponieważ one nie zawierają światła  powracajacego do źródła. Unikalność Tory jest w tym, że zawiera ona siłę, która naprawia  naszą naturę i podnosi nas nad egoizmem do natury obdarzania i miłości, otwierając nam oczy, jak jest powiedziane: „Swój świat zobaczysz za życia”.

Z programu radiowego 103FM, 03.05.2015

 

Szczęście – to lekarstwo na wszystkie choroby

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wydaje się, że im większa liczba ludzi, z którymi człowiek kontaktuje się, tym większe ryzyko, aby się czymś zarazić i zachorować. Jednak badania pokazują, że człowiek żyjący w izolacji od innych, ma o wiele więcej szans, aby umrzeć z powodu choroby. Dlaczego jest to taką sprzecznością?

Odpowiedź: Były okresy w historii ludzkości, kiedy w Europie szalały straszne epidemie. Ze względu na zwartą zabudowę, w miastach dochodziło do prawdziwej katastrofy, w której  traciło życie miliony ludzi. Jeśli człowiek żył w odległej wiosce, miał większe szanse, aby uratować się przed epidemią.

Ale dzisiaj ludzkość już ma za sobą ten okres wielkich epidemii. Ostatnie badania pokazują, że w naszych czasach uczucie połączenia i szczęścia posiadają tak potężną siłę, że są w stanie pokonać wszystkie problemy i choroby. Przecież żyjemy w innej epoce.

Czytałem o jednym badaniu, przeprowadzonym na pewnym Uniwersytecie, z trójką nastolatkówchorych na raka, w bardzo ciężkim stanie. Zapytano ich, czego życzyliby sobie w swoim życiu i obiecano im spełnić ich każde życzenie. Jeden chłopiec bardzo chciał polecieć samolotem w kokpicie pilota, a pragnieniem dziewczynki było zostać królową. Wszystkie te życzenia zostały spełnione.

Dla dziewczynki na Uniwersytecie zostało zorganizowane królewskie przyjęcie. Studenci przebrali się w zabytkowe ubrania i okazali  jej królewskie honory. Po tym stwierdzono, że u pacjentów nastąpiła znaczna poprawa stanu zdrowia, w 80%.

Oczywiście, nie jest to możliwe, aby leczyć wszystkie choroby, tylko w ten sposób. Istnieją choroby na różnych poziomach: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim – w zależności od  dotkniętych systemów organizmu. Ale szczególnie przy chorobie raka uczucie szczęścia może bardzo pozytywnie wpłynąć na uzdrowienie. Szczęście uzdrawia w najbardziej beznadziejnych stanach.

Lekarze doradzają w takich przypadkach, aby robić to, co człowiekowi najbardziej się podoba, co najbardziej lubi: podróżować, pić wino, cieszyć się życiem. A najbardziej uzdrawiającym jest wsparcie środowiska, miłość, pomoc, opieka, bezpieczeństwo. Problem w tym, że ludzie często działają wręcz przeciwnie i zaczynają użalać się nad chorym, płakać razem z nim. W taki sposób natychmiast pogrzebują go.

Im bardziej będziemy się rozwijać i odnajdować związek z tą siłą, która utrzymuje całe nasze życie, cały wszechświat, wszystkie poziomy naszego istnienia, tym lepiej nauczymy się uzdrawiać wszystkie problemy, z pomocą uczucia szczęścia. I zrozumiemy, że szczęście można osiągnąć tylko w połączeniu.

To znaczy, przede wszystkim, potrzebujemy jedności. Jednocząc się, odkrywamy połączenie między nami, w którym czujemy siłę, która nas łączy i daje nam poczucie szczęścia, a to uczucie szczęścia uzdrawia wszystkie problemy.

Z rozmowy o nowym życiu, 17.10.2013

 

Jak zrozumieć kabałę?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego jest tak trudno zrozumieć kabałę?

Odpowiedź: Jeśli próbujesz zrozumieć umysłem – jest to trudne i w ogóle niemożliwe ponieważ, aby zrozumieć kabałę, życie i sens, należy zmienić mózg i organy zmysłów, a to robi światło w rezultacie praktycznych wysiłków w kręgu, w ziemskim podobieństwie wyższej właściwości oddawania.
Kabała – jest to praktyczna metoda, ponieważ tylko w zmienionych pragnieniach i rozumie można zrozumieć, o czym ona mówi.

Wniosek: Człowiek musi pochylić się i uczestniczyć w grupie.

 

Święto Lag ba-Omer: Tajemnica wielkiej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W święto Lag ba-Omer wszędzie rozpalane są ogniska, dzieci pieką ziemniaki, cieszą się. Ale jednocześnie w ten dzień zmarł Rabin Szymon. Nie rozumie związku między tym i tamtym. Dlaczego cieszymy się?

Odpowiedź: Człowiek znajduje się w tym świecie, dopóki nie zakończy swojej misji, jeśli uda mu się ją skończyć. Rabin Szymon zakończył ją.

Jak jest napisane w Księdze Zohar, on przeszedł ze swoimi uczniami wszystkie 125 duchowychstopni i osiągnął Pełną Naprawę duszy (Gmar Tikkun). Jego uczniowie razem z nim osiągnęli te same wyższe stopnie, z wysokości których napisali Księgę Zohar.

Dlatego jego odejście z naszego świata wywołuje w nas nie żal, a przeciwnie – radość. Ponieważ ten człowiek odkrył nam kompletną drogę, do Pełnej Naprawy duszy. Przygotował on dla nas tę drogę i wyższe światła, które mogą przyjść i nas naprawić. Dlatego świętujemy dzień, w którym on ukończył swoją pracę i odszedł z tego świata.

Jeśli człowiek nie wie, po co żyje, to płacze kiedy umiera, albo za innych ludzi. A sprawiedliwi, którzy całe życie naprawiają swoją duszę, nie mają żadnych problemów, aby przejść z jednego świata w drugi.

Mój nauczyciel Rabasz odpowiedział mi kiedyś na pytanie odnośnie śmierci, że jest to tak,  jakbyś wieczorem zdjął koszulę i rzucił ją do prania, tak człowiek umierając, zrzuca to opakowanie duszy, nazwane ciałem, ale dusza pozostaje. Ponieważ najważniejsze – to dusza, a ciało, za każdym razem obłócza różne, tak jak następnego dnia ubierasz nową koszulę.

Pytanie: Gdzie pozostaje dusza?

Odpowiedź: Dusza – jest to siła, która znajduje się w tym wymiarze, w którym istniejemy. Tylko ty nie czujesz tego wymiaru. Czy czujesz fale radiowe, telewizyjne sygnały? Nie wszystkie te zjawiska postrzegasz swoimi organami zmysłu. Tylko jeśli, na przykład, posiadasz radio-odbiornik, możesz wychwycić fale radiowe, a sam w sobie ich nie czujesz.

Tak samo jest w odniesieniu do duchowych zjawisk. Nie masz nic, czym mógłbyś je odbierać, i dlatego ich nie czujesz.

Dusza – jest to specjalny rodzaj energii, która istnieje tutaj. Jeśli z pomocą studiowania nauki kabały upodobnisz się do niej we właściwościach, to poczujesz ją, zaczniesz odkrywać, że masz duszę.  A narazie tego nie odkrywasz. A jeśli nie odkrywasz – oznacza to, że jej nie masz.

Z programu radiowego 103FM, 03.05.2015

 

Aby nie wyrzuciło nas z drogi

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Po ostatnim kongresie przespałem już około 10 lekcji, a takżespóźniałem się na nie. Najgorszą rzeczą jest, że już nie czuję wstydu i niepokoju przed tym … Ten problem odkrył się u kilku innych przyjaciół. Co można z tym zrobić?

Odpowiedź: Będziecie w stanie „przetrwać” tylko wtedy, gdy zaczniecie rozpowszechniać metodę jedności wśród mas, podobnie jak robi się to w naszych grupach. W przeciwnym razie działacie tylko ze względu na siebie – a takich ludzi „pole” przesiewa.

 

Szawuot – najważniejsze święto

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Są święta, które wszyscy pamiętają i obchodzą, takie jak Rosz Haszana i Pesach, a Szawuot w porównaniu z nimi nie wydaje się tak imponujące. Czy możemy powiedzieć, że jest to mniej ważne święto niż cała reszta świąt?

Odpowiedź: Wręcz przeciwnie, jest to najważniejsze święto. Ponieważ otrzymaliśmy metodę, dzięki której możemy podnieść nasze życie na duchowy poziom, odkryć dla siebie przyszły  świat – tu i teraz, jak jest powiedziane: „Swój świat zobaczysz za życia”.

Wszyscy w naszym świecie jesteśmy stworzeni z siły zła – naszego ego, ale za pomocą tej metody możemy do tej złej siły dodać dobrą i zrównoważyć je między sobą.

Cały nasz świat – jest to tylko zły początek. Początek – jest to pragnienie, a zły – ponieważ każdy myśli tylko o tym, jak napełnić się kosztem bliźnich, nie licząc się z nimi. Dlatego cała nasza natura – jest zła, jak powiedziano: „Serce człowieka jest od narodzin złe.”

I jeśli, jak teraz w naszym kraju, zaczynamy dostrzegać, że wokół odkrywa się tylko zło, to z tego stanu możemy dojść do porozumienia: „Dosyć! Wystarczy tego! Musimy coś zmienić!”.

Wtedy mamy możliwość ściągnąć dobrą siłę. Odkrywając tę siłę w naturze, możemy zrównoważyć siłę zła siłą dobra i tymi dwiema siłami, jak dwiema wodzami, możemy prawidłowo zarządzać sobą. Ponieważ bez drugiej, dobrej siły, która pomaga nam odkryć nauka kabały, jesteśmy zagubieni, nie możemy nic zrobić z naszą egoistyczną naturą.

Dlatego jestem zadowolony, że doszliśmy do tak złego stanu, ponieważ właśnie ze zła, możemy podnieść się i przyjść do dobra.

Z programu radiowego 103FM, 17.05.2015

 

Nasz główny problem

каббалист Михаэль ЛайтманGłównym problemem ludzkości – jest jej wychowanie na nowo, uświadomienie tego, że człowiek znajduje się nie w rękach ślepej natury, nie ma władzy nad tym co się dzieje, a jest wewnątrz mechanizmu, systemu, który ściśle reaguje na wszystkie jego myśli. A na nasze fizyczne działania system ten nie reaguje.

Człowiek musi stanąć przed faktem, że swoimi myślami, zamiarami wpływa na system sił natury, a jego przyszłość zależy od reakcji systemu. Człowiek musi znajdować się w takich ramach, w takiej sieci, aby przez cały czas zdawał sobie sprawę, zrozumiał, że tylko prawidłowym działaniem – zamiarem, swoim wewnętrznym wysiłkiem buduje swoją przyszłość.

Dlatego to, do czego dążę obecnie, w następnej chwili określa mój stan. A jeśli zgadzam się z tym, że wszechświat jest jednolitym, integralnym systemem, to swoim zamiarem wpływam na stan całej ludzkości, zarządzam stanem całej ludzkości, a ona wpływa na mnie.

To jest w zależności od tego, jaka teraz jest moja postawa do zdarzeń, taka będzie w następnej chwili moja skorygowana droga. A intencja jest najważniejszym środkiem ujawniającym prawdziwy obraz – jest on po to, aby odkryć moją jedność z systemem zarządzania, włącznie ze wszystkim co istnieje.

Póki co, mam tylko odczucie, że nasz świat jest jedyny, ale w miare rozszerzania mojego kręgu widzenia, odczuć, będzie ono zawierać w sobie wszystkie inne światy.

Stąd wynika, że głównym problemem jest to, aby postawić człowieka przed faktem jego ciągłego wpływu na system przyrody, system zarządzania, system wzajemnego związku. Przy czym, ten system powinien być przez człowieka postrzegany jako „nieożywiony”, w nim wystepują wszystkie prawa, o których mówi kabała. „Nieożywiony” – w sensie stały, „Ustanowił On prawo i ono jest niezmienne.”

Ale my, mówiąc o tym systemie, wyjaśniamy jego działania „ludzkim” językiem, jak jest powiedziane: „Tora mówi językiem ludzi”, przenosząc na niego swoje uczucia, to znaczy system może być miłosierny, zły itd., ale mówi się to tak, dlatego, że człowiek tak rozumie, człowiek „uczłowiecza” przyrodę, tworzy jej obraz i obraz Stwórcy w odnosieniu do siebie, jako system podobny do siebie, z którym jest połączony.

Chociaż jest całkowicie błędnym przypisywać Stwórcy ludzkie cechy. I to jest niebezpieczne, ponieważ to odwodzi człowieka od prawidłowej interakcji z systemem, ze Stwórcą. Człowiek zaczyna wierzyć, że Stwórca również może się zmieniać, jak on sam.

To jest człowiek postrzega Stwórcę, jak siebie, jako tego, który wybiera swoje reakcje i działania, i posiada wolną wolę. Ale wolna wola w wyższym systemie zarządzania nie istnieje!

Jak powiedziano: „Ja stworzyłem wszystko istniejące według pewnego prawa. To prawo jest nazywane Moim imieniem, tak wy go nazywacie – HaVaYaH”. Poprzez to stworzyłem wszystko i przez to, wy mnie ujawniacie. To odnosi się do 4-literowego imienia Stwórcy – pięciu stopni rozwoju prostego światła (w tym stadium korzenia) 0-1-2-3-4 (szoresz, alef, bet, gimel, dalet).

I musimy zrozumieć, że tutaj się nic nie zmienia. Mówić o Stwórcy znaczy mówić o naturze, mówić o jedynym systemie, który działa według pewnego prawa i nigdy nie może się zmienić, zmienić tych praw, tego programu zarządzania – „Ustanowił prawo i ono jest niezmienne”. Dlatego największym błędem człowieka jest mówienie: „Bóg – miłosierny”, „Bóg się zmienia” i oczekiwać od Niego zmian.

Jednak, dana jest człowiekowi możliwość między „drogą cierpienia” i „drogą światła” – wybrać drogę swojego prawidłowego rozwoju. Wybór prawidłowej drogi rozwoju nie polega na tym, aby unikać cierpień, do czego podświadomie zmusza nas nasza natura.

Cierpienie jest tylko znakiem, że działam, rozwijam się nieprawidłowo. Powinienem rozwijać się nie w wyniku unikania cierpień, a poprzez napełnianie innych, i Stwórcy, i zmienić siebie tak, aby cierpienia przy  działaniach obdarzania stały się dla mnie rozkoszą.

I tam, gdzie w działaniach obdarzania pojawią się cierpienia – tam prosić Stwórcę (O”M, światło powracające do źródła), aby zmieniło moje właściwości, aby obdarzanie stało się dla mnie radością.  Jednak prosić o radość nie dlatego, że chcę ją poczuć, a dlatego, że chcę tym zadowolić Stwórcę, upodobnić się do systemu. Wtedy moje działanie, mój ruch będzie prawidłowy.

I tutaj zaczyna się problem: co jest ważniejsze dla mnie – moje cierpienie, czy to, że chcę zadowolić Stwórcę – i praca w grupie. Powodzenia!

 

Przyszły świat – tu i teraz!

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym odróżnia się świat, który widzę teraz w moim życiu, od przyszłego świata, o którym powiedziano: „świat swój zobaczysz za życia”? Teraz żyję i widzę to, co widzą wszyscy – świat pełen nienawiści.

Jakie są korzyści w tym, że ten gigantyczny „komputer”, o którym Pan mówi, doprowadza cały system do stanu rozbicia jedności, nienawiści, braku zaufania w stosunku do siebie nawzajem?

Odpowiedź: Gdy widzę ten ogromny wyższy mechanizm i w jaki sposób on gra z nami, aby doprowadzić nas do takiego rozwoju, abyśmy stali się podobni do niego, podnieśli się do jego poziomu, stali się takimi jak on, jak powiedziano „powrócą synowie do swego Stwórcy”. Wówczas zaczynam rozumieć, w jaki sposób powinienem teraz zachowywać się, żeby cały czas żyć na tym samym poziomie – natychmiast, teraz. Nie muszę czekać!

Jak tylko zaczynam uczyć się nauki kabały, wtedy mam już możliwość wznieść się na poziom tej zarządzającej siły.

Z programu radiowego 103FM, 12.04.2015

 

Protekcja dla odkrycia Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaka siła stworzyła ”program stworzenia“ i po co? Czy z tym wszystkim, co się dzieje, jesteśmy przygotowywani do czegoś ukrytego?

Odpowiedź: Z pewnością! Jesteśmy przygotowywani do ujawnienia Stwórcy stworzeniu w tym świecie. Do tego jest przeznaczona nauka kabały, ponieważ każdy człowiek powinien ujawnić Stwórcę.

Stwórca (w hebrajskim Bo-re) oznacza „Przyjdź”/”Bo”/ i „zobacz”/”Re”/. Tak Go nazywamy, ponieważ człowiek przychodzi i odkrywa.

Pytanie: Gdzie należy przyjść, żeby zobaczyć?

Odpowiedź: Do zrozumienia, do odczucia, do swojego rozwoju, za pomocą dwóch przeciwstawnych sił, między którymi odkrywasz wyższy system i istotę jego wewnętrznego programu. To nazywa się Stwórca.

Jest to prawdziwa nauka i dlatego tak się nazywa – nauka kabały. Dochodzisz do tego odkrycia w naukowy sposób, jak w każdej innej nauce.

Pytanie: Co powinien zrobić człowiek, aby przeniknąć w ten system, w ten „komputer”?

Odpowiedź: Tylko wykonywać rekomendacje kabalistów: przyjść uczyć się, wykonywać działania rozwijające w nim szósty organ zmysłu, z pomocą którego on odkrywa Stwórcę, wyższy świat. Tak jak człowiek odczuwa nasz świat, on odkryje dodatkową rzeczywistość, która nami zarządza, towarzyszy nam, organizuje nam wszystko.

Pytanie: Czy za pomocą Pana „protekcji”, mógłby Pan pomóc mi przeniknąć do tego”komputera”?

Odpowiedź: To jest to, co robimy. Ale musisz włożyć w to trochę siły: przyjść i uczyć się, uczestniczyć w różnych zajęciach, które będą rozwijać twoje organy zmysłu. Wtedy zaczniesz odczuwać poprzez ten świat, ten system, który uruchamia cię do działania. Wszystko zostanie przed tobą odkryte.

Pytanie: Badając naukę kabały, studiujemy ten system?

Odpowiedź: Tak. Nazywa się to „odkrycie Stwórcy stworzeniu w tym świecie” – odkrycie systemu wyższego zarządzania każdemu człowiekowi, znajdującemu się w naszym świecie.

Pytanie: Czy nauka kabały – jest to pewien rodzaj doktryny filozoficznej?

Odpowiedź: Nie. Filozofia – jest to scholastyczne pojmowanie, bez jakichkolwiek znaczących rezultatów w naszym życiu. Podczas, gdy kabała jest bardzo praktyczną nauką. Ona odkrywa człowiekowi wyższy świat i uczy go, jak może sam prawidłowo zarządzać swoim życiem.

Z programu radiowego 103FM, 12.04.2015

 

Medytacja usypia egoizm

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego medytacja według wschodniej metodyki jest tak popularna?

Odpowiedź: Wschodnia medytacja jest bardzo popularna w świecie. Kiedyś odwiedzałem grupę Amerykanów w Północnej Karolinie, w niezwykle pięknym miejscu, w górach Smoky Mountains. Mają oni do swojej dyspozycji ogromne terytorium.

Otrzymują dotacje z różnych źródeł, pozwalające im żyć bardzo skromnie, jeść, mieć dach nad głową i cały czas medytować. Do takiego stopnia, że poproszono nas, żeby nie przyjeżdżać samochodem i nawet nie przechodzić pod ich oknami, żeby im nie przeszkadzać.

Ludzie siedzą godzinami bez najmniejszego ruchu, człowiek jest całkowicie pogrążony wewnątrz siebie. Pytanie w tym, jakimi narzędziami on przeprowadza analizę? Na ile rozumie z nauki kabały, ci ludzie tłumią swój egoizm, to jest przestają z niego korzystać i chcą osiągnąć całkowity spokój.

Oczywiście, jest to egoistyczne pragnienie, ale ono odnosi się do najniższego, najmniejszego poziomu egoizmu i dlatego człowiek czuje pewną wolność od zwyczajnego procesu presji ogromnej warstwy egoizmu. Medytacja obniża każdego, do takiego poziomu egoizmu, do którego jest on w stanie się opuścić.

Dlatego człowiekowi wydaje się, jakby on osiągał duchowe odkrycie. Ale ta definicja duchowego świata różni się od tego, które daje nauka kabały. Ludzie są w stanie inwestować w taką medytację wiele wysiłku i czasu, ponieważ daje ona potężne doładowanie dla egoizmu, przynosząc poczucie komfortu i spełnienia.

Jest to trudna praca, wymagająca od człowieka odosobnienia od życia, ale ona zabezpiecza dobrą kompensację. Ta grupa, którą widziałem w Północnej Karolinie, liczyła sobie setki ludzi, mężczyzn i kobiet. Przy czym w niej obowiązywał zakaz jakichkolwiek fizycznych relacji między mężczyznami i kobietami, seks był surowo zabroniony.

Człowiek powinien był wznieść się nad wszystkim materialnym i tylko zapewnić energię, pożywienie ciału, niezbędne dla jego istnienia, a całą resztę poświęcić wewnętrznej kontemplacji.

Widziałem inne takie grupy, które spotykały się z sufi w Anglii i USA. Miałem spotkania z ludźmi, którzy mają stałą publiczność z 30 milionów słuchaczy w Ameryce.

Jest dla mnie całkowicie jasne, co dzieje się podczas wschodniej medytacji: ludzie na tyle tłumią swój egoizm, że prawie przestaje on być odczuwalny. I wtedy mają poczucie, jakby unoszenia sięw powietrzu, nad całą naturą. I dlatego myślą, że znajdują się już w duchowym świecie.

Interesujące jest to, że wielu z nich używa do swoich ćwiczeń jakieś kabalistyczne symbole: na przykład litery hebrajskiego alfabetu, specjalne słowa (mantry), imienia Stwórcy „HaVaYaH”. Istnieje także wiele kościołów, na których są grawerowane HaVaYaH i gwiazda Dawida. Gwiazda Dawida jest to symbol związku między materią a duchem.

Najbardziej taka medytacja udaje się Hindusom, którzy mogą odłączać się od życia do tego stopnia, że prawie przestają oddychać. Ciało wpada w wewnętrzny stan hibernacji, wszystkie jego systemy są tak zahamowane, że człowiek może żyć przez wiele dni bez jedzenia, wody i prawie bez tlenu.

Pytanie: W jakim świecie, w tym czasie znajduje się człowiek?

Odpowiedź: On prawie nie istnieje. W ciele ledwie się tli życie, prawie zatrzymuje się metabolizm, dlatego nie jest mu nic potrzebne.

Pytanie: Czy nie zalicza się to do wzniesienia nad materią?

Odpowiedź: To nie jest duchowe wzniesienie. Wzniesienie wymaga, żeby człowiek wyszedł spod władzy ciała, to jest egoistycznego pragnienia otrzymywania napełnienia, i osiągnął pragnienie obdarzania. Wszystkie wschodnie metody chcą to osiągnąć, ale nie są w stanie, dlatego, że nie dysponują siłą, aby podnieść się na wyższy poziom.

Oni tylko tłumią życiową siłę w człowieku, dzięki czemu on czuje się, jakby trochę podniósł się nad cielesnym materialnym życiem, nad zwierzęcym poziomem. I chociaż jemu już się wydaje, że może jest to duchowy stopień, lecz nauka kabały mówi o zupełnie innym duchowym świecie.

Z rozmowy o nowym życiu, 25.01.2015

 

Kto dowodzi naszym mózgiem?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli nasz mózg o niczym nie decyduje, to jaka jest jego funkcja w ogromnym systemie natury?

Odpowiedź: Nasz mózg otrzymuje wszystkie rozkazy i dalej, poprzez niego uruchamia się nasze ciało. Ale to nie znaczy, że mózg jest niezależny.

Jest on całkowicie zależny i związany z całym systemem, jak gdyby mały komputer, który jest zajęty tylko tym, że uruchamia nas do działania, a sam w sobie jest związany ze znacznie większym komputerem – z gigantycznym mózgiem i pamięcią.

Pytanie: Jeśli jesteśmy całkowicie zarządzani z góry, podobnie do maszyny, to co znaczy być niezależnym, co to znaczy być wolnym? Czym jest wolna wola?

Odpowiedź: Na miarę tego, jak zaczynamy rozumieć wyższy system, osiągać i czuć go, zaczynamy uzyskiwać wolność wyboru, wolność działania. Ale do tego powinieneś wznieść się na stopień powyżej twojego obecnego poziomu, ponieważ teraz całkowicie tobą zarządzają.

Z programu radiowego 103FM, 12.04.2015

 

Medytacja i miraże

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Mówią, że dzięki medytacji niektórzy odczuwają  pobudzenie ioświecenie, poczucie wspólnej wdzięczności, wypełniającej cały świat połączony w jedną całość. Dzięki czemu w człowieku występuje takie uczucie?

Odpowiedź: To uczucie przychodzi dlatego, że za pomocą wschodnich medytacji, ludzie hamują  swój egoizm i zaczynają odczuwać jeden system. Ponieważ anulowali egoizm, który rozrywał  ten system na wiele części. Ale to nie jest jeszcze podniesienie się nad materialnym światem, nad egoizmem.

Oni widzą, jak zbudowana jest rzeczywistość, ale nie mogą zarządzać nią i znajdować się w niej.  Jest to tylko przeczucie, miraż, odczucie tego, że świat jest jeden. W naszym świecie jest wielu ludzi, którzy bez jakiś medytacji czują, że natura jest jednolita i że wszystko w niej jest ze sobą powiązane.

Do takich samych wniosków przychodzą  naukowcy i wszyscy zwykli egoiści. Oni również rozumieją, że świat – jest to jeden system i dlatego jesteśmy zobowiązani  chronić zwierzęta,  ekologię, przestrzegać praw równowagi, harmonii w przyrodzie. Wszystko to jest odczuwalne w zwykłych egoistycznych pragnieniach człowieka i nie wymaga wzniesienia się nad egoizmem.

Siła,  wznosząca nas nad egoizmem – jest to zupełnie inna siła, którą można przyciągnąć do siebie z natury,  tylko poprzez specjalne ćwiczenia według metody kabały. Jest to siła, która daje nam możliwość naprawdę wznieść się ponad egoizm i przejść na następny etap naszego istnienia.

Z rozmowy o nowym życia, 25.01.2015

 

Maaser – dziesiąta część pragnień

каббалист Михаэль ЛайтманA jeżeli ktoś chce wykupić coś ze swojej dziesięciny, to dołoży do niej jedną piątą. Wszelka dziesięcina z bydła i z trzody, wszystko, co przejdzie pod laską pasterską, co dziesiąte będzie poświęcone Panu. Nie będzie się przebierać między lepszym a gorszym i nie będzie się zamieniać na inne. [Tora "Księga Kapłańska", "Behukotaj", 27: 31-27: 33]

Dziesiątą część naszych pragnień nie możemy naprawić sami. Ona powinna być wydzielona od wszystkich naszych wysiłków i przekazana Stwórcy poprzez koenów i lewitów, jako maaser (dziesięcina). To samo odnosi się do poziomów roślinnego i zwierzęcego: dziesiąta część jest oddzielona od plonów na polu, od zwierząt, którymi się żywimy.

To jest dziesiąta część wszystkiego, co przechodzi przez człowieka, powinna być oddana dla dobra społeczeństwa.

W Torze, istnieje wiele praw, ale wszystkie one mówią tylko o jednym: w jaki sposób możemy być prawidłowo połączeni ze sobą, żeby przedstawiać sobą jedno wspólne pragnienie, mimo że jesteśmy absolutnie różni i oddaleni od siebie. Jeśli osiągniemy stan silnego wzajemnego związku, wtedy odkryje się między nami właściwość obdarzania i miłości, nazwane Stwórca i odczujemy doskonałe, wieczne życie.

A jeśli nie będziemy do tego dążyć, to doskonałość i wieczność będzie działać przeciwko nam i sprawi, że nasze życie stanie się coraz bardziej bolesne.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej ksiegi”, 10.12.2014

 

Powiedz mi, jaką widzisz grupę, a ja powiem, kim jesteś

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jaki sposób, każdy z nas powinien zacząć budowę swojego własnego otoczenia?

Odpowiedź: Zacznij od tego, że powinieneś natchnąć wszystkich swoim pragnieniem zbudowania takiego otoczenia. Spróbuj przekonać ich bez słów, że wszyscy powinniśmy starać się zbudować takie otoczenie, które zobowiąże nas, zmieni, zbliży i połączy.

Jest to warunek konieczny. Bez takiego otoczenia, bez odpowiedniego połączenia między nami, nie będziemy mieli miejsca, w którym może objawić się duchowe. Ono objawia się tylko w połączeniu między nami.

Forma naszego związku nosi nazwę formy świata duchowego – formy tego stopnia, na którym znajduje się człowiek. W tym momencie, w którym to na mnie wpłynie i ja wyrażę życzenie przyjść i ujawnić ją – ode mnie będzie zależeć, na jakim poziomie odkryję związek. W tej samej grupie są tacy, którzy widzą go znajdującego się na 50-tym stopniu, a są tacy, którzy widzą go na 5-tym.

Ktoś inny widzi go absolutnie naprawionym.

W sferze duchowej rzeczywistości, nie ma wcześniej określonej formy – to wszystko zależy od osoby. Dlatego tak niezbędne jest środowisko, które zobowiąże mnie do poprawnego odnoszenia się do niego – więcej nic nie trzeba.

Rzeczywiście, gdy odkrywam go naprawionym, to widzę, że to zawsze tak było i tylko mnie brakowało życzenia, wrażliwości, aby to ujawnić. My i teraz znajdujemy się w grupie, środowisku, które całe znajduje się w końcu naprawy, w świecie Nieskończoności. Niestety, ono nie popycha mnie, aby to ujawnić. Przebudzając przyjaciół, ściągam na siebie oddziaływanie, które pomaga mi zobaczyć ich ostatecznie naprawionymi.

Tak więc, w wyniku tego cyklu, wracającego do mnie, ja doprowadzam się do naprawy. Nazywa się to „ modlić się“ – oceniać siebie samego, poprzez to zwracam się ku prawidłowemu odnoszeniu się do otoczenia. Trzeba dużo o tym myśleć, dlatego że tutaj wszystko się zaczyna i tutaj wszystko się kończy.

Z lekcji „Wstęp do księgi Zohar“ 20.01.2012

 

Światło, ożywiające ciało duszy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy człowiek osiąga swoją duszę od razu czy stopniowo?

Odpowiedź: Istnieje 125 stopni osiągnięcia duszy. Ale już na pierwszym stopniu osiągnięcia człowiek czuje, że znajduje się w wyższym świecie, wewnątrz wyższej siły, podobnie do nasienia w łonie matki.

Jest on spowity tą wyższą siłą, ale jednocześnie zobowiązany stale utrzymywać podobieństwo do niej, inaczej będzie wyrzucony stamtąd, w odczucie tylko tego, materialnego życia.

Wyższa siła, Stwórca, za każdym razem nieco wznosi się. A człowiek powinien się starać, dostosować odpowiednio do niego, tj. również rozwijać w sobie właściwość oddawania i miłości do bliźniego. Jeśli tego nie zrobi, to wypada z duchowego łona, podobnie do poronienia. Dlatego musi być ostrożny i pracować nad sobą, żeby cały czas wzrastać we właściwości  obdarzania i miłości.

Pytanie: Jaki jest związek między miłością do ludzi i ciałem duszy?

Odpowiedź: Pragnienie miłości bliźniego – jest to właśnie ciało duszy lub naczynie, wewnątrz którego czujemy  napełnienie, zwane światłem. Naczynie i światło razem nazywane jest duszą, ponieważ dusza składa się z dwóch części: ciało duszy i jej napełnienie, światło. Tak jak wewnątrz ludzkiego ciała istnieje życie, tak wewnątrz ciała duszy istnieje światło.

Posiadaliśmy egoistyczne pragnienie miłości własnej i odwróciliśmy je w pragnienie miłości do bliźniego, i w ten sposób zbudowaliśmy naczynie duszy. W to naczynie natychmiast wchodzi napełnianie, jak herbata, wypełniająca pustą szklankę. Uczucie napełnienia,  odkrycie Stwórcy nazwane jest światłem duszy.

Stwórca – jest to wyższa siła obdarzania i miłości, siła życia, którą odkrywamy w swoim naprawionym pragnieniu.

Z rozmowy o nowym życiu, 17.02.2015

 

Jak przyjemnie rozdać sto miliardów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to jest światło, które wypełnia duszę?

Odpowiedź: Odczucie światła – jest to napełnienie miłością. Tego nie da się wytłumaczyć słowami, tylko ten, który doświadczył, będzie wiedział, jakie cudowne jest to uczucie. Jest to większe niż wszystkie rozkosze, kiedykolwiek doświadczone przez wszystkich ludzi razem na tym świecie.

Jedna bardzo mała iskra światła, którą otrzymujemy w naczynie swojej duszy, jest większa od całego tego świata ze wszystkimi jego przyjemnościami, które on kiedykolwiek otrzymał, otrzymuje i otrzyma w przyszłości. Ponieważ jest to następny stopień, a on zawsze obejmuje w sobie poprzedni, jak małe ziarnko piasku w stosunku do ogromnego wszechświata.

Dlatego też, aby dać nam możliwość osiągnięcia tak ogromnych przyjemności, musimy zbudować  w nas naczynie duszy, które nie wybuchnie od małego przedawkowania światła, podobnie do człowieka odurzonego przez narkotyki. Dopóki nie nabędziemy naczynia miłości i obdarzania, nie daje się nam spróbować światła, abyśmy nie eksplodowali, aby nas nie rozsadziło.

Otrzymując rozkosz w naczynie obdarzania, już nie wybuchniemy i będziemy w stanie wytrzymać takie ogromne napełnienie.

Jeśli już teraz dano by nam rozkosz, odpowiadającą pierwszemu duchowemu stopniu, to onaprzekroczy wszystkie nasze granice i nas rozsadzi. Ani nasz układ nerwowy, ani mózg nie jest w stanie tego wytrzymać. Dlatego, aby mieć możliwość rozkoszować się duchowym światem, oswoić się z nim, zrozumieć, i jeszcze rozwijać to uczucie coraz bardziej, musimy przygotować inne naczynie.

To nowe naczynie nie powinno być pochłaniajace, ponieważ takie naczynie nie może dużo pomieścić i z pewnością wybuchnie. Przypuśćmy, że podaruję ci sto miliardów dolarów – oczywiście, że mógłbyś oszaleć od tego.

Dlatego, chcąc dać ci możliwość otrzymania tych pieniędzy prawidłowo, dobrze i aby rozwijać się dzięki nim, mówię Ci: „Dam ci sto miliardów dolarów, tylko pod warunkiem, że pokochasz ludzi i będziesz robił dla nich wszystko“.

I wtedy nie będziesz miał żadnych problemów z otrzymaniem ani stu miliardów, ani stu bilionów, bo na świecie można zrobić tyle przydatnych rzeczy za te pieniądze. I nie eksplodujesz od tego, bo przed tobą odkryją się nowe możliwości czynienia dobra.

Teraz zastanów się, czy chcesz otrzymać sto miliardów dolarów, aby następnie rozdawać  je po dolarze całej reszcie, a dla siebie nie wziąć ani grosza?

Pytanie: Gdyby to były moje dzieci, to nie ma żadnych problemów. Ale jak mogę oddać wszystko obcym?

Odpowiedź: I właśnie to się nazywa miłość do bliźniego. Jeśli pokochałbyś wszystkich jak swoje własne dzieci, to otrzymałbyś ogromną rozkosz z tego, że rozdajesz im pieniądze. Cały świat zależałby od ciebie.

I wszystko to nazywa się zbudowaniem swojej duszy. Ale gdzie ona jest, ta twoja dusza? Cały świat – to twoja dusza, całe jego napełnienie – to napełnienie twojej duszy. Wyobrażasz sobie, co to jest? .. I w dodatku, ty jeszcze odnajdujesz wieczne, nieograniczone życie.

Z rozmowy o nowym życiu, 17.02.2015

 

W jakie ciało obłucza się dusza?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Prawie wszyscy wierzą w istnienie duszy, tylko nie wiedzą, gdzie ona się znajduje i czym ona jest. Większość wierzy, że dusza obłucza się w ciało przy porodzie człowieka i opuszcza ciało, kiedy on umiera, kontynuuje swoją niezależną egzystencję – niewiadomo gdzie. Czym jest dusza?

Odpowiedź: Dusza – jest to część Stwórcy z góry. Stwórca – jest to wyższa siła przyrody, dobra i przynosząca dobro, siła obdarowywania i miłości. Wyższa siła miłości nieskończona i znajdująca się w bezgranicznej przestrzeni, to jest nie w naszym ograniczonym materialnym świecie, a w dużo wyższych wymiarach, których nie odczuwamy.

Cząstka tej ogólnej ogromnej, nieograniczonej siły miłości nazywa się duszą.

Pytanie: A w jaki sposób ta dusza jest związana z ciałem?

Odpowiedź: Nie ma żadnego związku między ciałem i duszą. Ciało należy do zwierzęcego poziomu i współczesna medycyna jest w stanie zastąpić prawie wszystkie jego części. Wkrótce będzie je można wydrukować na drukarce 3D. Jak to ciało może być związane z duszą?

Ciało – to jeszcze nie człowiek. Człowiek – jest to niejaka esencja, podobna do Stwórcy, siłyobdarowywania i miłości. Właśnie dlatego nazywa się on „człowiek” (Adam), to jest „podobny” (dome).  Altruistyczna właściwość, podobna do Stwórcy, nazywa się człowiekiem.

Człowiek sam musi doprowadzić swoje właściwości do podobieństwa ze Stwórcą i w ten sposób przygotowuje w sobie miejsce, gdzie obłuczy się część Stwórcy, nazwana duszą. Te właściwości, które on przygotował ze swojej strony, nazywają się ciałem duszy. A obłuczające się tam światło – jest to wewnętrzne napełnienie, sama dusza, światło.

Do tego stopnia, na ile przygotowałem „ciało duszy” podobne do Stwórcy, ono nazywa się  człowiekiem. Moje właściwości obdarzania i miłość – to jest „ciało”, w które wchodzi dusza. Rzecz nie w tym, że dusza obłucza się w zwykłe fizyczne ciało, którym nie odróżniamy się w niczym od wszystkich zwierząt.

Z rozmowy o nowym życiu, 17.02.2015

 

Siła myśli zmienia kod genetyczny człowieka

каббалист Михаэль ЛайтманWiadomość: Genetyk B. Lipton twierdzi, że jedynie siłą myśli człowiek jest w stanie pozbyć się każdej choroby – ukierunkowane psychiczne oddziaływanie, może zmienić kod genetyczny organizmu.

Przez stulecia, lekarzom dobrze znany jest efekt placebo: za pomocą wiary w uzdrawiającą moc lekarstwa człowiek zmienia zachodzące procesy w jego organizmie, w tym na poziomie molekularnym, zmienia swój kod genetyczny.

Można to osiągnąć przez odpowiednią dietę, oddziaływanie silnego bioterapeuty, za pomocą określonych ćwiczeń fizycznych. Jednak największy wpływ, który jest zdolny do zmiany naszego stanu zdrowia, jak uważa Lipton, ma moc naszych myśli.

Ogromna różnica między człowiekiem a innymi istotami na świecie jest w tym, że on może zmieniać swoje ciało, wyleczyć się z chorób dziedzicznych i śmiertelnych poprzez psychiczne nastawienie organizmu.

Problem w tym, że bardzo niewielu z tych, co uwierzyli w możliwość samoleczenia poprzez myśli, naprawdę w to wierzy – a tym samym odnosi sukces. Większość podświadomie zaprzecza tej możliwości.

Zatem, żeby osiągnąć uzdrowienie, konieczne jest przełamanie bariery ustalonej przez podświadomość na oddziaływanie naszych myśli na procesy komórkowe i kod genetyczny.

Komentarz: Nie ma niczego silniejszego niż siłą myśli. Władać myślą mogą bioenergoterapeuci, którym jest to dane od urodzenia lub nabyli to dzięki treningom. Jednak najprościej odbywa się to w zespole, kiedy człowiek anuluje siebie, swoją psychiczną barierę i pozwala pozostałym oddziaływać na siebie.

 

Europa w upadku

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Nie ma żadnej nadziei dla starej Europy. Europa, kapitalizm europejski znajduje się w upadku i traci swoją dominującą pozycję.

USA próbują kolonizować Europę, ale tym samym niszczą siebie - one nie będą w stanie utrzymać swojej dominacji na całym świecie.

Świat rozpadł się na wpływowe kraje zachodniego kapitalizmu – USA, Wielka Brytania, Niemcy – i małe kraje, które zależą od nich, gdzie sprawuje rządy „kompradorska burżuazja“- ona chce skierowywać do własnego kraju zagraniczny kapitał i inwestycje, żeby zapewnić swoim obywatelom pracę, a także podtrzymać spokój w społeczeństwie.

Rząd troszczy się tylko o krótkoterminowe cele: kraj staje się zależny, a gromadzenie kapitału odbywa się poza jego granicami. W rezultacie kraj nie posiada własnej gospodarki i polityki gospodarczej.

Państwo reaguje na sytuację historyczną, odpowiada na wyzwanie i tworzy zerowy poziom ideologii – ramkę, w której można rozwinąć każdą ideologię. Żyjemy w społecznościachnarodowej tożsamości – a one są bardziej represyjne niż państwa, bo jak tylko jesteś piętnowany, natychmiast wyrzucają cię ze społeczeństwa i zaczynają napadać.

Mój komentarz: Wszystko to jest prawidłowy rozwój, jako ostatni etap rozwoju egoizmu, na miejsce którego, z pożądania lub pod przymusem, nieuchronnie nadejdzie kolejny etap rozwoju człowieka – altruizm z zasadą „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

Osiągnąć ten stan jest możliwe tylko za pomocą właściwości darowania i miłości, tak zwanego „Wyższego Światła“.

 

Co to jest Bóg?

каббалист Михаэль ЛайтманBóg – jest to połączenie miłości między ludźmi. Dokładniej połączenie – jest to działanie, a pojawiające się w nim uczucie, właściwość jest właśnie Bogiem. Nie możemy sobie wyobrazić tej właściwości w jej przejawie na zewnątrz nas. Dlatego zabrania się wyobrażać sobie Boga jako obraz.

„Zakazane“, „nie wolno“ – w kabale oznacza „niemożliwe“, aby wyobrazić sobie, przedstawić.

Jednak można go przedstawić w charakterze obłóczonej w nas właściwości miłości, darowania, połączenia, jak powiedziano: „W sobie rozpoznam Stwórcę“, „ Po Twoich czynach poznam Ciebie“.

Boga można poznać tylko w naszych wysiłkach ku zjednoczeniu. Nasze wezwania do jedności między nami są w istocie domaganiem się objawienia Boga.

Jak tylko ludzkość dochodzi do manifestacji w sobie wszechobejmującego i wszechpanującego egoizmu, ujawniając go jako kryzys we wszystkich swoich działaniach, który już nie może być kontrolowany – wiedz, że jest to pewny znak otwarcia punktu przejścia na następny etap jej rozwoju – etap rozwoju duchowego, to jest do stanu, od kiedy będą ją wiązać nie egoistyczne, a altruistyczne stosunki.

A do momentu tego przejścia przeciwstawny (odwrotny) przejaw Stwórcy – egoizm (Faraon, Haman itp.) w nas – popychają nas do rozwoju, do odkrycia Jego, a dokładniej to On sam swoją odwrotną stroną tak oddziałuje na nas.

Dlatego tak się mówi „ Nie ma nikogo oprócz Niego“, że całe kierowanie nami odbywa się przez jedną siłę, tylko od jej przedniej/prostej lub tylnej/ukrytej strony, jak powiedziano „Z tyłu i z przodu obejmujesz mnie.“

I tak rozwija nas na pierwszym etapie naszego rozwoju, do określeniaprzez nasegoizmu, jako zła.Ten końcowy rozwój egoizmu, odwrotnej właściwości Stwórcy (Faraona, Hamana itp.) odbywa się stopniowo, w 4 etapach (zgodnie z czterema stadiami rozprzestrzeniania prostego światła, aby doprowadzić stworzenie (pragnienie) do samodzielnej reakcji) – w 4 wygnaniach (zanurzeniach w egoizm) i 4 wyzwoleniach od jego władzy.

Dzisiaj my (grupa Abrahama, naród Izraela) znajdujemy się już w trakcie naszego 4-go wyzwolenia.

Dlatego, dopiero po 4 etapach uświadomienia sobie naszego egoizmu, odwrotnej strony Stwórcy, jako zła będziemy gotowi na to, aby wbrew egoizmowi, który pierwotnie został w nas wprowadzony celowo, sztucznie przez Stwórcę, woleć przednią stronę Stwórcy – miłość ponad egoizmem, wiarę ponad wiedzę.

Stąd zrozumiałe jest, że nie ma niczego szkodliwego, a wszystko, co się dzieje, odbywa się tylko dla nas, sami określamy swoimi reakcjami swój stan: jeśli reagujemy prawidłowo, ze zrozumieniem, że na nas działa Stwórca, to wtedy cierpienie od egoistycznej siły rozwoju, oddziaływanie odwrotnej strony Stwórcy zamienia się na pozytywne. I nie ma pośredniej strony Stwórcy – jest albo odwrotna Jego strona, albo przednia.

To znaczy zachodzi nie zmiana oddziaływania Stwórcy z negatywnego na pozytywne, a zmiana naszego stosunku do Jego oddziaływania, od niezrozumienia (niezgody) na zrozumienie (zgodę).

Różnica pomiędzy Bogiem a Stwórcą jest taka, że Bóg, to wyższa, daleka właściwość, a Stwórca – to właściwość działająca, zarządzająca, bliska, odczuwalna. Wszystkie te określnia są właściwe tylko dla odkrywającego (czującego) człowieka.

 

Swój rajski ogród zobaczyć za życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje dusza w ciele fizycznym?

Odpowiedź: W ciele fizycznym nie ma żadnej duszy, istnieje tylko witalna siła, która je ożywia, jak wszystkie zwierzeta. Jest to  jakby obwód elektryczny, który działa wtedy, jak płynie w nim prąd. A gdy prąd zostanie wyłączony, życie się kończy.

W ciele nie ma nic duchowego, dlatego nauka nie może potwierdzić istnienia duszy, nie posiadąjac do tego jakichkolwiek narzędzi. Osiągnąć duszę – nie jest łatwo i wymaga to pracy, chociaż każdy człowiek w końcu jest zobowiązany to zrobić.

Właściwości duszy – są to obdarzanie i miłość bliźniego. Człowiek, który naprawdę nauczył się kochać innych, na miarę tej miłości zaczyna odczuwać Stwórcę, obłóczającego się w niego.
Cechy charakteru w żaden sposób nie są związane z duszą człowieka. Dusza ma tylko jedną właściwość – przeciwną do naszego egoizmu. Egoizm – jest to miłość własna, a właściwość duszy – jest to miłość bliźniego.

Pytanie: Czy każdy człowiek może uzyskać duszę?

Odpowiedź: On nie tylko może, ale jest zobowiązany uzyskać duszę. Każdy posiada swój własny egoizm, miłość do samego siebie i odpowiednio do tego istnieje możliwość zmienić  ją w miłość do bliźniego. I na miarę tego człowiek otrzyma część wyższej siły i odkryje wewnątrz niej Stwórcę, wyższy świat.

Wszystko to zobaczy i poczuje w swojej altruistycznej właściwości i odkryje życie wieczne, które nazywa się rajskim ogrodem. Raj – jest to obdarzanie i miłość, a ogród – nasze naprawione właściwości.

Człowiek nie musi umierać dla tego, aby znaleźć się w rajskim ogrodzie. W ogóle, dusza nie zależy od życia i śmierci fizycznego ciała. Swoją duszę można uzyskać jeszcze do tego czasu, zanim ciało umrze. Powiedziano: „Swój świat zobaczysz w swoim życiu“.

Dosłownie podczas życia człowiek odkrywa swoją duszę. Ponieważ po śmierci jego egoizm znika, a w egoizmie odczuwał on swoje ciało, ten świat. Dlatego tylko na tym świecie jest zobowiązanyuzyskać swoją duszę.

Z rozmowy o nowym życiu, 17.02.2015

 

Wystarczy pierwszych kroków

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy to możliwe, aby zjednoczyć się tak, aby inni stali się bardziej ważni ode mnie samego? Ponieważ człowiek przede wszystkim myśli o sobie.

Odpowiedź: Człowiek powinien wznieść się na taki poziom, gdzie w pierwszym rzędzie będzie myślał o innych.

Pytanie: Dlaczego Stwórca stawia przed nami zadania niemożliwe do wykonania? Najpierw On daje nam egoistyczną naturę, potem wymaga osiągnięcia miłości do bliźniego, jak siebie samego, a kiedy nam to się nie udaje, wysyła nam Holokaust?

Odpowiedź: Czy naprawdę staraliśmy się i nie udało nam się? My nawet nie próbowaliśmy tego zrobić. Jeśli zaczniemy próbować jednoczyć się, to zobaczymy, jak Stwórca przyjdzie i będzie walczył w nasze miejsce.

Nie wymaga się od nas niczego, oprócz starań osiągnięcia jedności. Oczywiste jest, że nie mamy odpowiedniego pragnienia, ani siły, ani zrozumienia. Ale trzeba tylko zacząć przykładać wysiłki, jak dziecko, które robi pierwsze kroki.

Oprócz tych wysiłków niczego się od nas nie wymaga, to jest wystarcząjace – resztę uczyni Stwórca. Wyższe prawo, działające we wszechświecie, zakończy za nas tę pracę.

We wszystkich pokoleniach naród Izraela narażony jest na ataki z zewnątrz. W ten sposób popychają nas do naprawy, do jedności, miłości bliźniego, jak siebie samego.

Jeśli inni są dla nas bliżsi od samych siebie, to w taki sposób tworzymy integralną sieć, w której  cała ludzkość jest połączona, jak jedna kula. Wszyscy są połączeni i zależą od wszystkich. Nie ma bardziej lub mniej ważnych – wszyscy są absolutnie równi. I wtedy odkryje się nowy świat.

Dziś widzimy świat oczami swojego egoizmu, oceniając, na ile możemy wykorzystać go dla własnej korzyści. Jeśli osiągniemy jedność, to ujrzymy doskonałą i nieograniczoną rzeczywistość znajdującą się poza naszym egoizmem, poza interesem, aby wygrać, lub strachem przegrania.Będzie to życie w wiecznym i doskonałym świecie – rajskie życie.

Z  rozmowy o nowym życiu, 12.04.2015

 

Wyższy świat odkryje każdy

каббалист Михаэль ЛайтманNauka kabały – jest to odkrycie wyższego systemu, zarządzającego nami. Jeśli odkrywamy ten system, to z niego możemy otrzymać wszystkie odpowiedzi. Tylko z wyższego świata jesteśmy w stanie zbadać niższy świat.

Nie rozumiemy niczego, co się z nami dzieje na tym świecie. Możemy czytać to, co jest napisane w książkach, ale dlaczego jest tak napisane, skąd to pochodzi – nie wiemy.

Dlatego nauka kabały mówi, że przede wszystkim człowiek powinien dołożyć wszelkich starań, aby osiągnąć wyższy system, wyższy świat, a z niego dopiero zbadasz niższy i wtedy zrozumiesz strukturę naszego świata – nieżywej, roślinnej, zwierzęcej przyrody i człowieka, jak są połączeni  ze sobą, co jest obowiązkiem człowieka w tym świecie, a w szczególności narodu Izraela itd.

To odkrycie wyższego systemu odbywa się na dwóch płaszczyznach, w dwóch kierunkach, zwanych „ogólne” i „ poszczególne”.

„Ogólne”, jak mówi Baal HaSulam, oznacza, że w końcu wszyscy ludzie na świecie bez wyjątku będą musieli osiągnąć wyższy system, wznieść się na poziom świadomości, uczuć, odkrycia, połączyć się z nim, wejść w niego i żyć w nim w doskonałości. Oznacza to, że postrzegają oni wyższy, duchowy świat i tym samym osiągają wieczne, doskonałe istnienie.

Komentarz: Ale nie wszyscy są tak inteligentni …

Odpowiedź: Do tego nie trzeba specjalnego umysłu. Nauka kabały nie wymaga od człowieka  jakichkolwiek wyjątkowych umiejętności – tylko pragnienie. A pragnienie człowiek otrzymuje na miarę tego, jak zaczyna uczyć się tej nauki. Ona przyciąga go coraz bardziej, ponieważ on widzi, jak wszystko, co się z nim dzieje, związane jest z wyższym systemem zarządzania.

Człowiek widzi, w jaki sposób jest on wzbudzany, skąd wszystko pochodzi. To wywołuje w nim płonącą ciekawość. Jak gdyby teraz nakładam okulary i widzę, jak zarządzają tym światem, jak „pociągają za sznurki”, jak ludzie się poruszają zmuszeni podejmować pewne działania, jakie są rezultaty ich działań. Odkrywam wszystko, w tym łącznie o sobie.

Dlatego studiowanie nauki kabały tak przyciąga człowieka, ponieważ jest to związane z jego korzeniem duszy.

I dlatego cała ludzkość będzie musiała odkryć wyższy system i żyć w nim, jak powiedziano: „Wszyscy poznają Mnie, od małego, do dużego, bo Dom Mój będzie nazwany „Domem Modlitwy dla wszystkich narodów”.

Tak więc, co dotyczy ogólnego rozwoju, – w wyniku całej naszej ewolucji, w przeciągu 6000 lat rozwoju ludzkości, wszyscy ludzie na Ziemi, są zobowiązani osiągnąć odkrycie wyższego systemu.

Teraz żyjemy w roku 5775, tj. w ciągu najbliższych 225 lat musimy osiągnąć stan, w którym każdy człowiek pozna i odkryje cały wyższy system i wejdzie w niego całym swoim ciałem i duszą, wszystkimi  swoimi organami zmysłu.

Ale istnieje też osobisty rozwój. Pod osobistym rozumie się, że jeszcze do tego, jak cała ludzkość osiągnie to, istnieją specjalni ludzie, którzy nagle odkrywają, że są zobowiązani odkryć wyższy system i bardzo dąża do tego. Tacy ludzie przychodzą studiować naukę kabały, odkrywając dla siebie całą ukrytą rzeczywistość i wtedy żyją w dwóch światach.

Z programu radiowego 103FM, 12.04.2015

 

Ziemia obiecana ze złotym piaskiem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Żydzi mieszkali przez wiele lat na wygnaniu, mając nadzieję na powrót do ziemi obiecanej. Ale po tym, jak to marzenie się spełniło i mieszkaliśmy w naszym państwie przez dziesiątki lat, to stało się zwyczajne i pospolite.

Wielu nie rozumie powiązania Żydów z ziemią Izraela. Czują się po prostu Izraelczykami, a nie częścią długiego łańcucha Żydów, którzy przeszli długie wygnanie i w końcu powrócili do swojej ziemi.

Czy istnieje związek pomiędzy współczesnym państwem Izrael i tą ziemią, na której on się znajduje? Czy można było w 1948 roku utworzyć państwo żydowskie w jakimś innym miejscu, na przykład w Ugandzie, jak to sugerowano?

Odpowiedź: Widzimy, że Abraham przyprowadził naród żydowski właśnie do ziemi Izraela. On zebrał w grupę ludzi ze starożytnego Babilonu i chciał, aby z nich stworzyć nowy naród, pod względem ideologicznym: związany nie materialistycznymi genami, a specjalnym duchem, miłością do bliźniego, jak do siebie samego, powszechną jednością, podnoszeniem się ponad egoizm.

Każdy w tej grupie wychodziłby naprzeciw drugiemu, odrywając się od swojego egoizmu, i czuł swoje życie poprzez społeczeństwo. Żydzi zjednoczyli się napodstawie tej ideologii.

Abraham rozumiał od samego początku, że położenie geograficzne odpowiadające duchowi miłości do bliźniego – to ziemia Kanaan, to jest przyszła ziemia Izraela. Specjalnie przyprowadził swoich uczniów na tę ziemię, chociaż miał możliwość wyprowadzić ich w dowolnym kierunku, z 360 stopni.

Mógł udać się na wschód, do Indii i Chin, na północ, do Europy czy Rosji, na południe, do Afryki czy Arabii Saudyjskiej. Ale udał się właśnie tutaj, ponieważ w materialnej ziemi jest duchowy korzeń i rodzaj ludzi, żyjących zgodnie z wybranym dla nich duchem miłości do bliźniego, jak jeden człowiek z jednym sercem, zobowiązany właśnie do życia na tym kawałku ziemi.

Jeśli oni zamieszkują gdzie indziej, to nie będzie zgodności pomiędzy tą grupą i tą ziemią. Ziemia nie da im sił. To może wydawać się mistycyzmem, ale widzimy, że miejsce, w którym ludzie żyją, wpływa na nich, dodając im nowego charakteru, nawet nowe rysy twarzy.

Przykładem tego jest różnica między aszkenazyjskimi Żydami mieszkającymi w Europie i Żydami sefardyjskimi, którzy po wypędzeniu z Hiszpanii osiedlili się w Afryce. Różnią się pod względem charakteru i wyglądu. Równie mocno odznaczają się Żydzi mieszkający w Europie od Żydów mieszkających w Azji Środkowej.

Oczywistym jest, że mieszkając w jakimś miejscu na świecie, człowiek otrzymuje od ziemi specyficzne siły kształtujące jego charakter, właściwości, postawę życiową – wizerunek zewnętrzny i wewnętrzny. Abraham widział, jak siły duchowe działają na materialną ziemię, i dlatego doprowadził Żydów do ziemi Kanaan, do Izraela.

Ari i księga Zohar opisują szczególne właściwości ziemi Izraela i całego regionu wokół niego: Jordanu, Syrii, Libanu, Egiptu, Babilonu, które różnią się od reszty świata. Abraham czuł to. Człowiek, który pojmuje duchowy korzeń, czuje jego związek z materialną gałęzią.

Dlatego nie przypadkowo zostało wybrane miejsce na założenie Jerozolimy, a w niej Góry Oliwnej. Każdy, najmniejszy kawałeczek ziemi w Izraelu jest bardzo szczególny.

Spójrz na to, jaka ogromna różnica jest między Galileą, a pustynią Negew, wybrzeżem, rejonem Jerozolimy, górami Judzkimi, górami Edomu. W żadnym innym miejscu na świecie nie ma takiej różnorodności i ostrych kontrastów sił działających na tak niedużym odcinku ziemi.

Byłem w różnych częściach świata i jeśli po prostu wybierać dobre, wygodne miejsce do życia, nie związane z duchowymi korzeniami, to jest mnóstwo piękniejszych miejsc, z bogatszym naturalnym potencjałem i możliwością założenia tam narodu i państwa.

Ale Żydzi zamieszkali właśnie na ziemi Izraela, o prawo posiadania której walczą inne narody z takim uporem, jakby to nie był zwykły, lecz złoty piasek. Widzimy, że spojrzenia całego świata skierowane są na tę ziemię. Widocznie wszyscy czują, że ona posiada szczególną moc.

Z rozmowy o nowym życiu 09.04.2015

 

Co to jest proroctwo?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to jest proroctwo?

Odpowiedź: Proroctwo – jest to pewien poziom duchowego osiągnięcia. Prorocy pojawiali się po zakończeniu budowy Świątyni, na etapie zejścia narodu Izraela z jego poziomu. Dlatego TaNaH oznacza Tora, Neviim i Ktuvim, znaczy to, że w okresie Tory (Pięcioksiąg) nastapił okres Neviim (Prorocy), a następnie – Ktuvim (Pisma).

Stan proroków przejawił się po wejściu do Ziemi Izraela. Prorok – jest to pewien poziom związku ze Stwórcą. W zasadzie każdy kabalista znajduje się na tym poziomie, ale prorok – jest to człowiek, który swoim wewnętrznym osiągnięciem poznania odkrywa Stwórcę, albo na poziomie Biny, albo na poziomie Hochmy.

Na poziomie Biny mówi on: „Słyszałem,” – dlatego że Bina reprezentuje duchowy słuch, a na poziomie światła Hochma:  „Widziałem” – dlatego że Hochma reprezentuje duchowy wzrok.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”, 10.12.2014

 

Dlaczego nasze życie jest tak ciężkie?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W moim osobistym życiu doświadczam bardzo trudnych sytuacji i w pracy, i w rodzinie, i w wychowaniu dzieci, oraz w finansowej sferze.

Mówi Pan o bardzo wzniosłych rzeczach, o wyższym systemie. Wszystko to wydaje mi się zbyt dalekie. Nie rozumie, czy istnieje tam Stwórca, czy jest ktoś, kto zarządza naszą rzeczywistością. Czego On chce ode mnie?! Dlaczego moje życie musi być tak trudne?

Odpowiedź: Jak wyjaśnia nauka kabały, wszystko, co dzieje się z nami, jest przeznaczone do tego, aby popchnąć nas do ujawnienia wyższej siły.

Dochodzimy do tego z bardzo aktualnym pytaniem: „Jaki jest sens mojego życia?! Kto wyrządza nam tyle zła? Dlaczego zmusza nas do tak wielkiego cierpienia? Jeśli jest to dobra siła, to nie powinniśmy tak cierpieć … wręcz przeciwnie!  A jeśli jest to zła siła, to jak to jest możliwe?Przecież Tora mówi o tym, że Stwórca jest dobry. Co się z nami dzieje? .. „

Ale jak by nie było, ponieważ jesteśmy egoistami, to nie możemy zbliżyć się do ujawnienia wyższej rzeczywistości z odczucia dobra. Jeśli czuję się dobrze, to nie będę niczego szukał. Podobnie jak w przypadku, gdy jestem syty, wtedy jestem spokojny. I odwrotnie, jeśli jestem głodny, to przez cały czas szukam, aby coś zjeść. Tak samo tutaj.

Dlatego nasze życie jest w ciągłych cierpieniach, których wszyscy doświadczamy, próbując uciec od nich, w wyniku naszego rozwoju, krok po kroku doprowadza to nas do zrozumienia tego, że nie mamy wyboru i musimy uchwycić tę wyższą siłę, odkryć wyższy świat, wyższy system.

Zaczynamy czuć, że istnieje coś celowego, że choć nasze życie wydaje się tak chaotyczne, aleprawdopodobnie istnieje prawidłowość w tym, że cały czas cierpimy.

Widzimy w naszym dzisiejszym świecie, jak ludzie cierpią, biorąc leki na depresję, zażywając narkotyki, itd .. Jest to stan, z którego przechodzimy do odkrywnia.

Dlatego radzę, aby nie zajmować się tym pytaniem, a starać się go rozwiązać. Nauka kabały, która  ujawnia się właśnie w naszych czasach, daje nam możliwość odkryć przyczynę wszelkiego zła w naszym życiu i przekształcić go w dobro.

Z programu radiowego 103FM, 12.04.2015

 

Współczesny Babilon

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Naród żydowski przeszedł specjalną transformację – przejście z niewoli do wolności, któremu poświęcone jest święto Paschy. Jakie znaczenie ma ta transformacja?

Odpowiedź: Sens wyzwolenia z niewoli – to odzyskanie siły miłości, dzięki własnemu wyjściu z egoizmu. Znajdujemy się pod kierowaniem systemu, który nas popycha, przede wszystkim pod władzę naszego egoizmu, który nazywa się faraon.

Początkowo czujemy się dobrze w tej niewoli, ale potem zdajemy sobie sprawę, że znajdujemy się na wygnaniu i jesteśmy niewolnikami własnego egoizmu, który panuje nad nami. Nie godzimy się z tą władzą i pragniemy od niej uciec – ze złego odnoszenia się do siebie wzajemnie, przecież widzimy, że w takiej formie dalej nie da się posuwać, ani w ogóle istnieć.

Po wielu nieudanych próbach, jesteśmy przekonani, że nic nie można zrobić i tylko cud nas może uratować. Przecież egoizm zabija nas na tyle, że nie widzimy w niczym sukcesów w swoim życiu.

Tak objawia się faraon panujący między nami.

Właśnie taką sytuację widzimy dzisiaj w Izraelu: 23 partie na nieduży kraj, ogromna rozbieżność między poszczególnymi warstwami społeczeństwa, kryzys systemu edukacji, coraz więcej rozwodów, wzrost spożycia narkotyków. Połowa ludzi chce wyjechać do innego kraju, gdyby była taka możliwość.

Nasz zły stosunek do siebie nawzajem widać w zachowaniu na drogach oraz w innych miejscach. Dzieli nas obojętność do innych i pycha. Egoizm panuje w nas i każe tak działać.

To nie nasza wina, lecz naszej natury, że gra z nami.  

Musimy zdać sobie sprawę, że nasza natura – to zły początek, który nas zniewala. Jeśli z niego nie wyjdziemy, to nasze życie zostanie skończone i nie pozostawimy po sobie swoim dzieciom niczego dobrego. Życie będzie się stawać coraz trudniejsze i im nie zostaną nawet te okruchy szczęścia, których my doświadczaliśmy czasami.

O tym niewolnictwie i wyjściu z niego na wolność opowiada Paschalna legenda. Ale przede wszystkim trzeba zrozumieć, że znajdujesz się w niewoli. Przecież na razie nie widzisz siebie w ciemności, w mocy dzielącego nas egoizmu, we wzajemnej nienawiści, nie jest możliwe, aby zrozumieć, czym jest wolność od tego anioła śmierci.

Powinniśmy życzyć sobie, aby stać się wolnymi ludźmi, we własnym kraju, to znaczy być niezależnymi od swoich pragnień – zechcieć osiągnąć miłość, połączenie, wzajemne poręczenie, jedność pomiędzy wszystkimi, ponad swoją egoistyczną naturą.

Kiedyś lud Izraela wyszedł ze swojego egoizmu i podniósł się na wysokość jedności i miłości, co nazywa się budową Świątyni. Ale później nie potrafiliśmy utrzymać się na tej wysokości i upadliśmy z niej.

Rabbi Akiva uczył, że nie można porzucać zasady miłości bliźniego swego jak siebie samego, w przeciwnym razie znów wpadniemy w bezpodstawną nienawiść. Egipt – to bezpodstawna nienawiść między nami. Dwa tysiące lat temu, po zniszczeniu drugiej Świątyni, znowu wróciliśmy do stanu nienawiści, który nazywa się Egiptem.

Po tysiącu lat życia w jedności i połączeniu, naród żydowski ponownie udał się do Egiptu, w bezpodstawną nienawiść. Ale dzisiaj cały świat powinien uświadomić sobie, że znajdujemy się w Egipcie.

Kiedyś ze starego Babilonu wyszła nieduża grupa pod przewodnictwem Abrahama i połączyła się w naród Izraela. Ale potem wrócili do Babilonu i zmieszali się ze wszystkimi Babilończykami.

Dzisiaj po raz kolejny znajdujemy się w obliczu tej samej wieży Babel – przed nienawiścią do siebie nawzajem, niechęcią poznawania i rozumienia innych. To się nazywa pomieszaniem języków.

Po raz kolejny przychodzi nam wykonać to działanie, jak kiedyś w starożytnym Babilonie.

Jest powiedziane, że „ działania ojców – przykładem dla synów”. Dzisiaj musimy znów opuścić Egipt, ale to już ostatnie wygnanie przed ostatecznym wyzwoleniem.

Z rozmowy o nowym życiu 22.03.2015

 

Czyżby drobnoustroje były mądrzejsze od nas?

каббалист Михаэль ЛайтманNasz rozwój polega na wznoszeniu się po stopniach rozumu i uczucia, na drodze prowadzącej do świadomej równowagi z naturą. Musimy dojść do tego zgodnie z własną wolą, na własne życzenie, a nie przez desperację i przymus.

Powinniśmy rozumieć, czuć i prowadzić badania, aby w końcu odkryć najlepszy, najwyższy dla nas stan powszechnej równowagi z nieożywioną, roślinną, zwierzęcą i ludzką naturą, a także z wyższą Naturą w całości.

Osiągnięcie tego celu jest możliwe tylko dzięki wzajemnemu obdarzaniu, miłości i jedności. Natomiast poruszając się nieprawidłowo, wywołujemy na siebie oddziaływanie sił, których przeznaczeniem jest realizacja naszej naprawy. Jeśli odchylam się od tego kursu równowagi, natychmiast nadchodzi naprawiająca siła, której celem jest nawrócić mnie z tego niewłaściwego kierunku.

Na przykład, gdy odchylam się w prawo, to zostaję dotknięty chorobą. W konsekwencji wracam do właściwego kierunku. A gdy odchylam się w lewo, wtedy nadchodzi jakieś inne nieszczęście i znów mnie zatrzymuje. Poruszając się w ten sposób przez tysiące przeciwności losu, pełznę naprzód milimetr po milimetrze zamiast odliczania swojej drogi w kilometrach. Przyczyna tego leży w tym, że ciągle zbaczam z prostej drogi w niewłaściwych, egoistycznych kierunkach.

Cała nasza historia przedstawia taki „bieg żółwia”. Wydawałoby się, że człowiek jest koronąstworzenia. Jednak w czymś jest głupszy od tych drobnoustrojów, które służą za narzędzie do „nauczania go rozumu”.

Przecież mikrob także jest całym systemem z własnym wewnętrznym programem, z rozumem i odczuciami. Jest on żywy. Dostając się do nowego środowiska, za każdym razem sprawdza siebie. Rozpoznaje on związek z zewnętrznymi czynnikami i jest w stanie wytwarzać przeciwciała – do tego stopnia, że zaczyna żywić się antybiotykami, które były przeznaczone do jego zniszczenia. On bada wewnętrzne mechanizmy organizmu i znajduje coraz to nowsze sposoby na przeniknięcie w niego, pomimo przeszkód. On ulepsza, udoskonala, „koryguje” siebie. Rozwija się w nowych warunkach mimo wszystkich trudności, które stawiamy przed nim.

A więc z tego wynika, że drobnoustrój jest bardziej pomysłowy niż człowiek. Przecież on wykonuje nakazy natury, tworząc nam problemy i w ten sposób pobudzając nas do przejścia z jednego stopnia na następny.

Pytanie: Człowiek rozwija medycynę, tworzy leki, a przeciwko niemu jakby funkcjonowały niewidzialne laboratoria z mocniejszymi możliwościami intelektualnymi. Jak to jest możliwe? Czyżby drobnoustroje były mądrzejsze od nas?

Odpowiedź: Człowiek jest najgłupszym stworzeniem. Nie istnieje stworzenie bardziej upokorzone, bardziej przeciwne naturze, wyrządzające szkodę samemu sobie zamiast chronić się przed nieszczęściami, jak to robią inne stworzenia. To prawda, człowiek jest najbardziej rozwinięty, jednak rozwój swój obraca przeciwko sobie. A zatem, czy może być nazwany „koroną stworzenia”? Przecież jest najgorszy ze wszystkich! Byłoby lepiej, gdyby był po prostu nierozumny. Ale przecież on wykorzystuje swój intelekt na szkodę własną i innych, niszczy siebie i cały świat.

Tak, człowiek ma rozum i uczucia wyższego poziomu w porównaniu ze zwierzęcym stopniem, jednak jest to mu dane po to, aby prawidłowo je stosował w celu samodoskonalenia. Jednak na razie widzimy, jak zły początek przesiąka ludzi od najmłodszych lat. Czy tak naprawdę można nam przypisać coś dobrego, pozytywnego?

Dlatego też na różnych poziomach istnieje wiele systemów przeznaczonych do doprowadzenia człowieka do wolnego wyboru, aby on uświadomił sobie konieczność osiągnięcia równowagi. Tylko tego brakuje w całej naturze, włącznie z samym człowiekiem, choć mniema o sobie jako koronie, górującej nad naturą jako coś odosobnione. Na tym polega nasz błąd, przecież znajdujemy się wewnątrz wspólnego systemu natury, pod jego wpływem i powinniśmy dojść do równowagi z jego mechanizmami. Wówczas dopiero znikną wszystkie negatywne zjawiska.

Pytanie: A jednak kto „opracowuje” ataki mikroorganizmów na nasze zdrowie?

Odpowiedź: My sami generujemy je swoim niewłaściwym nastawieniem do życia. Tylko sam człowiek produkuje wszystkie drobnoustroje i innych swoich „wrogów”. Zamiast korzystania z potencjału swojego egoizmu w sposób pozytywny, zamienia go na krzywdę sobie i siła ta wraca do niego w różnego rodzaju formach szkodzących. Wszystkie swoje właściwości i zdolności stara się wykorzystać tylko dla własnej przyjemności i wydaje mu się, że osiąga sukcesy. Jednak w rzeczywistości tak nie jest.

Tylko gdy prawidłowo połączymy się ze sobą w równowadze, wówczas będziemy w stanie zneutralizować wszystkie szkodniki. Co dotyczy drobnoustrojów, po prostu przestaniemy je stwarzać. Przecież człowiek zawiera w sobie całe stworzenie i w istocie „tworzy” nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturę. Dlatego infekcje są odporne na leki, bo my sami jesteśmy odporni i wytrwali w swoim egoizmie i nie chcemy zająć się nim.

W swoich egoistycznych pomysłach, uparcie utrzymując stare relacje, nie jesteśmy gotowi na integralną edukację i na inne czynności, niezbędne do ustalenia właściwych relacji między nami. Nadal używamy naszą naturę do potrzeb miłości własnej w jej różnych formach, powodując tym powstanie nowych systemów. Przeznaczone są one do naszej naprawy, jednak nie oddziałują na nas w najprzyjemniejszy sposób, blokując nas, wywierając presję, przynosząc ból i śmierć… Robią wszystko, co możliwe, abyśmy tylko nie zboczyli z tej drogi, która prowadzi do wolnego wyboru.

Z rozmowy o nowym życiu, 10.10.2012

 

Zaplanowana kłótnia między USA i Izraelem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Od pierwszego dnia kadencji Obamy było jasne, że dąży on do zmiany polityki USA na Bliskim Wschodzie i zamierza zbliżyć się do świata islamu w ogóle oraz w szczególności do arabskich państw, i poprawić stosunki z Iranem.

Przemoc i kryzysy następujące jeden po drugim na Bliskim Wschodzie zmuszaja Obame nieco odbiec od wybranego kursu, jednak zarówno z palestyńskiej sprawy, jak i z regularnych prób zbliżyć się do Iranu kosztem tradycyjnych sojuszników USA w regionie, jest jasne,  że zachowanie linii postępowania pozostaje bez zmian.

Jak możemy i czy w ogóle możemy się temu przeciwstawić?

Odpowiedź: Właśnie przy złym faraonie wyszliśmy z Egiptu. Nie można powiedzieć jednoznacznie, że Obama jest dla nas zły – właśnie w jego nienawiści do Żydów i  w szczególności do Izraela założony jest potencjał naszego wzrostu.

Jego nienawiść i jego polityka przyspieszy tylko nasze uświadomienie i wpływ na nasz los przez wyższe światło, jak jest powiedziane: „Serca zarządzających światem znajdują się w rękach Stwórcy”. Więc my, a nie Obama, określamy nasze przeznaczenie.

 

Uczyć się od Pigmejów

каббалист Михаэль ЛайтманBadania naukowe: 1. CZŁONKOWIE GRUPY SZANUJĄ SIĘ I UFAJĄ SOBIE NAWZAJEM. W trudnych warunkach dżungli można przetrwać tylko razem. Jedzenia nie zawsze wystarcza, polowanie może być niebezpieczne. I tu niezbędne jest zaufanie i pomoc.

Stosunki mężczyzn i kobiet są na równych prawach. Kobiety polują razem z mężczyznami, aktywnie zajmują się podziałem i wymianą żywności, biorą udział w rozmowach, wykonują też ciężkie prace.

2. CZŁONKOWIE GRUPY WSPIERAJĄ I CHRONIĄ SIĘ NAWZAJEM. Nie istnieje przemoc wobec kobiet. Poświęcają oni dużo czasu omawiając różnice zdań, zachowując przy tym poczucie własnej godności i szacunek do siebie. Przyczyny konfliktu należy „przemyśleć”, zamieniając je w powód do współpracy.

3. CZŁONKOWIE GRUPY SĄ OTWARCI NA DIALOG I KOMUNIKACJE:  Spory są rozwiązywane metodami nieformalnymi. Każdy ma prawo zwracać się o pomoc do innych w celu rozwiązania konfliktu  - cała wieś będzie uczestniczyć w rozwiązaniu konfliktu tak długo, dopóki nie zostanie rozstrzygnięty. Rozstrzygania sporów nie odkłada się na długi czas. Techniki rozwiązywania konfliktów są odpowiednie także dla zespołów roboczych. Jednym z typowych sposobów – są żarty i śmiech, odciągnięcie uwagi – żeby ludzie po prostu zapomnieli, dlaczego doszło do kłótni.

4. WSZYSCY CZŁONKOWIE GRUPY DĄŻĄ DO WSPÓLNEGO CELU. Najbardziej efektywnym sposobem na zdobycz jest grupowe polowanie, przy którym zwierzęta zaganiane są w sieci. Wspólny cel daje motywację do pracy w zespole – kobiety zaganiają zwierzęta w sieci, a mężczyźni stoją za sieciami i zabijają ofiarę. Po polowaniu mięso jest dzielone między uczestnikami według jasno określonych zasad.

5. CZŁONKOWIE GRUPY POWINNI MIEĆ WSPÓLNE WARTOŚCI I PRZEKONANIA. Życie Pigmejów może postronnemu obserwatorowi wydawać się zabawne i beztroskie, ale to wrażenie jest zwodnicze. Pod pozornym chaosem ukryty jest porządek. Wszyscy Pigmeje od wczesnego dzieciństwa uczą się  zasady postępowania, przekazywane ustnie z pokolenia na pokolenie. Gotowość do dzielenia się, współpracy, niezależności i autonomii, zachowania pokoju między członkami grupy – są to podstawowe wartości społeczeństwa.

6. INTERESY GRUPY SĄ WYŻEJ INTERESÓW JEJ CZŁONKÓW. Oni nie pozwalają stawiać swoich własnych interesów ponad interesami zespołu. Praca zespołowa może być pomyślna tylko w atmosferze, popierającej osobistą wolność i kreatywność, ale w ramach ogólnych celów organizacji. Żeby ta równowaga została zachowana, każdy członek grupy musi mieć świadomość, gdzie znajdują się granice osobistej wolności.

7. CZŁONKOWIE GRUPY SĄ RÓWNOPRAWNI W PODEJMOWANIU DECYZJI. Nie ma „ważnych ludzi”, przywódców, najwyższej rady, liderstwo nie należy do jednej osoby. Wszyscy członkowie mają prawo do podejmowania decyzji. Starszych uważa się ze względu na ich wiedzę i umiejętności.

Komentarz: Praktycznie wszystko przypomina spis warunków połączenia kabalistycznej grupy, w którym są jeszcze dodatkowe warunki, aby przyciągnąć wyższe  swiatło. Ale warunki jedności są te same – ponieważ w kabale wszystko dzieje się zgodnie z prawami przyrody, które Pigmeje przyjęli od niej instynktownie!

 

W 2070 roku islam stanie się wiodącą religią na świecie

каббалист Михаэль ЛайтманBadanie: Islam rozprzestrzenia się w takim tempie, że już w tym wieku stanie się on najbardziej rozpowszechnioną religią na planecie. Obecnie jest 2,2 miliarda chrześcijan (jedna trzecia populacji ziemi), muzułmanów 1,6 mld. (jedna czwarta populacji planety).

Muzułmanie są skoncentrowani na obszarach świata tam, gdzie istnieje najszybszy wzrost ludności. W Europie, z ogólnej liczby ludności, 10% to będą muzułmanie.

Mój komentarz: Tak dokładnie jest powiedziane w kabale, że przed przyjściem Mesjasza (oświecenia ludzkości) islam zdominuje świat i wznieci wojny na wszystkich kontynentach.

To jest konieczny warunek przejawu ciemności wobec światła, jak powiedziano: „Ujawnienie światła właśnie z ciemności”, odbywało się wyzwolenie z ogólnego egoizmu w egipskiej ciemności.

 

Pytania i odpowiedzi

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje życie po śmierci?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Dlaczego używamy tylko 3% potencjalu naszego mózgu?

Odpowiedź: Ponieważ całe pozostałe 97% przeznaczone jest do tego, aby odkryć duchowe.

Pytanie: Czy mogę zmienić swój charakter?

Odpowiedź: Nie. Ale z pomocą  wyższej siły – tak.

Pytanie: Dlaczego jest tyle zła i niesprawiedliwości w naszym świecie?

Odpowiedź: Ponieważ sami ją robimy.

Pytanie: Kim Pana zdaniem jest Izraelczyk?

Odpowiedź: Izrael w tłumaczeniu z języka hebrajskiego oznacza „Prosto do Stwórcy„, jest to każdy, kto kieruje sobą za pomocą studiowania nauki kabały, bezpośrednio do wyższej siły – dobrej i tworzącej dobro, ku miłości i jedności.

Pytanie: Co Pana najbardziej irytuje?

Odpowiedź: Odwrotna odpowiedź na poprzednie pytanie.

Pytanie: Czy kabalista rozkoszuje się jedzeniem, seksem i innymi przyjemnościami w życiu?

Odpowiedź: Kabalista rozkoszuje się wszystkim, jak zwykły człowiek. A dlaczego nie?

Pytanie: Czy przestrzega Pan przepisów ruchu drogowego?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Jaką jedną książkę zabrałby Pan ze sobą, jeśliby Pan zdecydował się odizolować?

Odpowiedź: Księgę Baal HaSulama „Szamati.”

Z programu radiowego 103FM, 18.01.2015

 

Dzień Niepodległości: paradoks, prowadzący do pełnej niezależności

как один человек с одним сердцемNaród Izraela musi wiedzieć, jak stać się niezależnym, przyjaznym, bliskim sobie, jak „jeden naród z jednym sercem“.

To jest naszym obowiązkiem w stosunku do siebie, do wszystkich ludzi i do Stwórcy. Posiadamy tę metodę znajdującą się wewnątrz kabały i powinniśmy ją realizować, w przeciwnym razie nie jesteśmy narodem.

Wróciliśmy do ziemi Izraela w celu realizacji możliwości dojścia do tego stanu, a jeżeli odmówimy tego, to będziemy zmuszeni wrócić do krajów wygnania. Nie wiemy, co wtedy zrobi z nami siła wyższa, która życzy sobie naszego połączenia, a my się jej sprzeciwiamy.

Komentarz: Zgodnie z Pana słowami, nazwałbym Dzień Niepodległości Izraela dniem wzajemnej zależności.

Odpowiedź: Tak, paradoksem jest, że w stanie naszej zupełnej zależności od siebie, od siebie i od pozostałych, kiedy wpływ otoczenia określa nasze zachowanie, zyskujemy poczucie niezależności wzajemnej.

W jaki sposób dochodzimy do stanu, w którym możemy być pewni, że nie szkodzimy sobie i innym? Tylko wtedy, kiedy wzniesiemy się ponad siebie, a „ja“ każdego z nas znajdzie się pod mocą środowiska. Nic więcej nie trzeba. Poddając się całkowicie środowisku, określamy swoją niezależność.

Z programu TV „Rozmowa o Dniu Niepodległości“ 02.04.2015

 

Potrzeba obrazu Dającego

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to znaczy pragnienie być jak Stwórca? Do czego powinienem dążyć?

Odpowiedź: Powinienem wyjaśnić sobie, jaka forma dającego musi zostać odkryta w warunkach każdego ukrycia, kiedy mnie coś boli i coś jest nie tak. Jeżeli w tym świecie, który cały jest moim pragnieniem, ujawnia się jakiś brak, to znaczy, gdy czuję, że czegoś mi brakuje, oznacza to, że brakuje mi tylko jednego: odkrycia Stwórcy.

Ale muszę rozstrzygnąć, w jakiej dokładnie formie. Ja nie krzyczę po prostu, że jest mi źle. To jest w ogóle nieprawidłowo. Nawet się cieszę, że odczuwam brak, i dziękuję za dany mi umysł i uczucie, które pozwalają mi zrozumieć, że to jest brak Stwórcy. To było zrobione celowo, abym ja zwrócił na Niego uwagę.

W ten sposób rozwijam w sobie potrzebę obrazu Dającego. Ale nie w celu przyjemnego odczucia w swoim egoizmie, ale po to, żeby mieć możliwość odkrycia Stwórcy i zadowolenia Go. Nawet tego też nie chcę odczuwać i nie chcę żadnego wynagrodzenia w ten sposób.

Z lekcji do artykulu Rabasza, 02.05.2014

 

Pomocnik altruizmu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Które z egoistycznych potrzeb będąmniej cenione, a które więcej w integralnym stanie? Czy jesteśmy zmuszeni zmienić je wszystkie?

Odpowiedź: Nie jest to konieczne. Gdy egoizm będzie prawidłowo współdziałał z altruizmem i one będą uzupełniały się wzajemnie, to z niego będzie tylko korzyść.

Pomyśl, co dzieje się w ciele:wielka liczba przeróżnych reakcji, powiązań, wzajemnych zwalczań, narodzin, itd. Ciało, które zostało zaatakowane przez wiele wrogich elementów i mikroorganizmów, niszczy jealbo naprawia. Jest to wielka walka ze stałą analizą i syntezą otrzymanych informacji i rozwiązań, co z nimi robić.

Ciało, innymi słowy, nie jest w stanie funkcjonować bez pozytywnych i negatywnych sił, obie muszą być w akcji. Więc gdy altruistyczna siła pojawia się przeciwko egoizmowi, ten, wchodzącz nią w równowagę, natychmiast staje się absolutnie równym względem ważności.

Chodzi o system, który utrzymuje się w homeostazie, w równowadze, w harmonii.

Z programu TV „Integralny świat”, 24.10.2013

 

Pokolenie odkrywające tajemnice Wszechświata

каббалист Михаэль ЛайтманNauka kabały powinna objawić się człowiekowi tylko wtedy, gdy chce zrozumieć sens życia. Jeśli jeszcze tego nie pragnie to znaczy, że jest w zupełności pochłonięty życiem tego świata. Interesuje się tylko, jak ustwić sobie życie na lata swojego istnienia, wtedy on nie ma po co odkrywać tej nauki, ona nie jest dla niego, a wręcz przeciwnie, może tylko zbić go z tropu. Niech kontynuuje rozwój egoistyczny a naukę kabały na razie niech nie rusza.

Dlatego kabaliści przez wszystkie wieki ukrywali tę naukę, dopóki ludzkość nie rozwinęła się do takiego stanu, w którym dziś już pyta o sens życia. Widzimy to poprzez ogromne problemy, które powstały na świecie, powszechnie panujący kryzys, który obejmuje wszystkie dziedziny działalności człowieka.

Jest to widoczne w liczbie samobójstw i depresji ludzi i po tym, że świat podąża niewiadomo w jakim kierunku i nic nie może z tym zrobić.

Wszyscy staczają się w dół: i elity i zwykli ludzie. Stopniowo zanika klasa średnia, zamiera przemysł – straciliśmy zainteresowanie życiem. Nie wiemy, co robić. Rozumiemy, że może dojść do trzeciej wojny światowej, ale patrzymy na to spokojnie, jak na fatum, które nas gdzieś ciągnie, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że nie mamy siły, wiedzy a nawet pragnienia, aby się z nim zmierzyć. Świat jest bezsilny i wyobcowany.

Właśnie w takim pokoleniu powinna ujawniać się ludziom nauka kabały, ze względu na to, że są w stanie nie tylko zrozumieć, jak wydostać się z obecnej sytuacji, ale są zdesperowani, żeby się z niej wydostać, ale też poznać, co ich czeka w przyszłości: wieczny, doskonały, pełny, najwyższy stan, miliardy razy większy niż wszystko co moglibyśmy doświadczyć w naszym świecie.

Z wirtualnej lekcji, 18.11.2012

 

Czy człowiek może reinkarnować jako kot?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy w następnym życiu mogę inkarnować się jako kot, czy dalej będę jako człowiek?

Odpowiedź: Człowiek pozostanie zawsze człowiekiem, mężczyzna mężczyzną, kobieta kobietą. Materia pozozostaje tą samą materią.

Wszystkie teorie i fantazje o reinkarnacji duszy w ciało zwierząt i roślin są błędne.

I w ogóle dusza nie należy do ciała. Ciało istnieje tylko, aby stworzyć rozwój duszy. W tym stopniu jak dusza jest rozwinięta, ciało zaczyna rozwijać nowe fizyczne właściwości, które pomagają dalszemu rozwojowi duszy. To wszystko jest celowym rozwojem.

Pytanie: Co dzieje się z człowiekiem po śmierci?

Odpowiedź: Czy nie możemy zobaczyć co dzieje się z człowiekiem, gdy jego ciało umrze? Ciało gnije i rozpada się w proch. Jeżeli człowiek nie rozwinie swojej duszy, to jej świadoma część wraca w nowe ciało, z powrotem.

Pytanie: Co się stanie, gdy ja rozwinąłem moją duszę?

Odpowiedź: Jeżeli rozwinąłeś swoją duszę do odpowiedniego poziomu, co oznacza naprawiłeś ją całkowicie, to nie musisz się więcej rodzić w tym świecie, twoja dusza żyje wiecznie.

Pytanie: Czy ta dusza będzie moim własnym „ja“?

Odpowiedź: Dusza jest specyficznym „ja”. Człowiek ma duszę, a ciało jest materią, która podąża za nim i bierze udział w rozwoju duszy.

Pytanie: To dlaczego czasem kabaliści piszą, że człowiek rodzi się w ciele świni?

Odpowiedź: To jest metafora. Reinkarnujesz jako świnia, oznacza masz te same cechy charakteru i potrzeby jak świnia.

Często ktoś zachowuje się jak świnia po prostu. Dlatego kabaliści mówią o inkarnacji jako świnia, ale on jest nadal człowiekiem.

Z programu radiowego 103FM , 01.02.2015

 

Epidemia samotności

каббалист Михаэль ЛайтманBadania naukowe: Otyłość przedstawia mniejsze zagrożenie dla zdrowia człowieka, niż samotność i izolacja od społeczeństwa. Brak związku ze społeczeństwem jest wysokim, dodatkowym ryzykiem dla bezpieczeństwa życia. Badacze doszli do wniosku, że ryzyko śmierci wśród młodych ludzi, jest głębiej związane z samotnością, niż w starszym wieku.

Przewidują również epidemię samotności w najbliższej przyszłości, przy czym efektem tym będą dotknięci również ci, którzy znajdują się w otoczeniu wielu ludzi, ale jednocześnie czują się samotni.

Mój komentarz: Ten problem będzie się przejawiał coraz bardziej, ponieważ świat staje się coraz bardziej zamknięty zewnętrznymi więziami, a ludzie stają się coraz bardziej samotni, tj. ciągle zachodzi rozbieżność naszych negatywnych relacji i pozytywnych związków świata. Wielkość tej niespójności powoduje wszystkie cierpienia na świecie.

 

Faraon – kwintesencja zła

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Myślę, że egoizm – jest to pozytywna właściwość, bez której człowiek nie może się rozwijać. Jeśli dziecko nie ma egoizmu, nie dąży do nauki i rozwoju.

Odpowiedź: Dążenie do wiedzy, edukacji, kultury, zobaczyć świat, polecieć w kosmos – to nie nazywa sie złem egoizmu. Zły początek – są to złe relacje między nami, pragnienie, aby wykorzystać bliźniego, stłamsić go.

Pragnienie rozwijać się i stać się wielkim człowiekiem – to nie jest egoizm, ponieważ możliwe, że chcę przynieść tym korzyść ludzkości. Egoizm – jest to pragnienie stłumienia innych, zniewoleniaich.

Faraon, król Egiptu – jest to kwintesencja całego zła. Jest to szczególna siła, charakterystyczna dla każdego człowieka z natury i nazwana jest złym początkiem, psująca nam nasze relacje z innymi. Mówimy tylko o niej, a nie o dążeniu człowieka do rozwoju.

Faraon nazywa sie królem Egiptu, ponieważ on całkowicie króluje nad nami, nie pytając naszego pragnienia. On tylko rozkazuje nam, co robić – obciążając nas ciężką pracą.

Faraon nakazuje nam budować, to jest łączyć się ze sobą. Ale jak tylko chcemy się zjednoczyć, on staje między nami, skłócając nas między sobą, i uzyskuje z tego przyjemność.

Dzisiejszy człowiek jest niewolnikiem szczególnej siły zwanej Faraonem. W przyrodzie istnieje siła, która rozwija cały świat w procesie ewolucji. Prowadzi ona do ogólnego rozwoju technologii, nauki, kultury i edukacji.

Ale wewnątrz tego rozwoju ukrywa się siła, zmuszająca nas źle, egoistycznie odnosić się do siebie nawzajem i rozkoszować się tym, że jesteśmy lepsi od innych, w sukcesie i możemy ich nękać.

Każdy chce stać się Faraonem i rozporządzać innymi. Jeśli ma możliwość zaszkodzić innym tak, że nie mają oni gdzie uciec, otrzymuje od tego przyjemność. Oznacza to, że w każdym z nas żyje Faraon.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.03.2015

 

Historia narodu żydowskiego

каббалист Михаэль ЛайтманCztery wygnania narodu Izraela

Cztery rodzaje wygnania narodu żydowskiego odpowiadają podstawowej formule stopniowego rozwoju pragnienia, która jest formulą całej materii przyrody: tetragram jod-he-waw-he(hebr.יהוה). Rozwój każdego zjawiska w przyrodzie odbywa się zgodnie z nią.

Pierwsze wygnanie nie było odczuwalne jako wygnanie, tak samo jak u zarania dziejów ludzkości niewolnictwo nie było przez ludzi postrzegane w sensie niewolniczym. Pragnienie wówczas było bardzo małe i jeśli człowiek w jakiś sposób zaspokajał go, to czuł się dobrze. Dlatego wszyscy się z tym zgadali.

Dalszy rozwój pragnienia wymagał coraz większej wolności, większego własnego zaangażowania się w życie, w rozwój społeczny, w komunikowanie się, aż natura, zgodnie ze swoją formulą,uczyniła świat całkowicie wzajemnie powiązanym, integralnym. Jednak ludzkość jeszcze nie doszła do takiego stanu. Jesteśmy opóźnieni w stosunku do celu natury, który polega na naszym rozwoju aż osiągniemy stan powszechnej jedności.

Podobnie jak dziecko nie komunikuje się z nikim po urodzeniu i nie ma żadnych ludzkich, grupowych, społecznych pobudek, ale potem, dorastając, zaczyna czuć, że potrzebuje rodziny, społeczeństwa i nie może bez nich żyć, tak samo my, „dorastając” w przeciągu naszej historii, doszliśmy obecnie do etapu, kiedy powinniśmy zjednoczyć się ze sobą.

Nasz postęp oparty jest na tym, że zaczynamy stopniowo postrzegać naszą pierwotną egoistyczną naturę i uświadamiać sobie, że znajdujemy się na wygnaniu z wyższego stanu, z następnego stopnia.

Rozwój natury składa się z czterech poziomów: nieożywiony, roślinny, zwierzęcy i ludzki. Obecnie stopniowo przechodzimy ze zwierzęcego stanu do stanu „człowiek”. Jest to następny stopień, który jeszcze nie osiągnęliśmy.

Ludzkość na razie znajduje się na zwierzęcym poziome rozwoju, ponieważ dba tylko o to, jak przeżyć, wyżywić się, wychowywać dzieci itp. Przy czym nie za bardzo to mu wychodzi, ponieważ człowiek nie jest zwierzęciem, które rozwija się instynktownie, zgodnie z harmonijnymi prawami natury.

Cztery etapy stopniowego wznoszenia się są konieczne i przejście z poprzedniego stanu na następny odbywa się według warunku dziesięciu sfirot, nieodczuwanych przez nas, lub zgodnie z 4-literowym imieniem Stwórcy „jod-he-waw-he”, które uosabia całą naturę.

Dlatego przejście między stopniami oraz wewnątrz każdego stopnia koniecznie musi być stopniowane i powinno się odbywać według czterech nawet najmniejszych etapów rozwoju.

W przyrodzie wyróżnia się cztery etapy postępu. Pierwszy z nich – to nieznaczne wyjście ze stanu zwierzęcego do poziomu człowieka, na którym już pojawia się ruch ku solidarności, zjednoczeniu, właściwości obdarzania i miłości, ale na razie w stanie embrionalnym.

To się wydarzyło podczas wyjścia z Babilonu, gdy Abraham wyprowadził stamtąd 5000 osób i zorganizował swoją społeczność, która może być nazwana pierwszym komunistycznym lub kabalistycznym społeczeństwem. Było to duchowe braterstwo, w którym wszyscy współdziałali na zasadach równości i dbali nie o siebie, lecz o każdego. Abraham zjednoczył na tym fundamencie wszystkich chętnych i wyprowadził z Babilonu tych, którzy byli gotowi dążyć do tego ideału.

Trzy etapy rozwoju społeczeństwa kabalistycznego umownie nazywane są „praojcowie”: Abraham, Izaak, Jakub lub inaczej prawa, lewa i średnia linia. Jego dalszy postęp powinien był być uwarunkowany przez dodatkowy rozwój, który możliwy był tylko poprzez ujawnienie większego egoizmu z następną jego naprawą i wzniesieniem się nad nim.

Dlatego też Abraham, zastanawiając się nad pytaniem, jak osiągnąć absolutną właściwość obdarzania i miłości, badał go i odkrył, że do tego konieczny jest stały wzrost egoizmu, ponad który jego nieliczny naród będzie się wznosił.

W związku z tym, następny etap rozwoju wymagał wzrostu egoizmu w grupie Abrahama, ujawnienia nowego, drugiego etapu egoizmu (pierwszy etap był ujawniony w Babilonie) i wzniesienia się ponad niego.

Jednak nie oznaczało to po prostu wzniesienie się, lecz proces wzrostu egoizmu, który wszyscy przyjmowali z entuzjazmem, „upadali” w niego i zaczynali nad nim pracować. Przy tym w ludziach wzrastały przeróżne pobudki egoistyczne, które ciążyły nad nimi, dominowały i okazywały swój wpływ. Jednak próbując wznieść się ponad ego, naród mimo wszystko działał zgodnie z ideologią Abrahama, opartą na zjednoczeniu i wzajemnej trosce, a nie na trosce o siebie – na ile to było możliwe.

Tora opowiada o przejściu przez lud Izraela egipskich stanów: najpierw oni walczyli między sobą, potem razem przeciwko swojemu egoizmowi, a następnie przeciw faraonowi, uosabiającemu ich nowy egoizm, który ciągle przejawiał się między nimi.

Naród żydowski znajdował się w Egipcie przez 210 lat (jest to umowna miara jednostek czasu). Podobnie jak istnieją cztery etapy prostego światła, które inicjowały 4-literowe imię Stwórcy – formułę, która zawsze ma cztery składniki kolejno rozwijających się stopni, tak samo Egipt lub egoizm, który wtedy przejawił się w narodzie, składał się z czterech stopni. Dlatego też okres wygnania egipskiego nazywa się „400 lat”. W rzeczywistości trwało ono 210 lat (jednostek umownych), a pozostałe 190 lat przypadło na pozostałe wygnania. 

Pod nazwami geograficznymi w Torze, takimi jak Egipt, Góra Synaj, pustynia Synaj, ziemia Izraela, rozumie się wewnętrzny stan ludu. Tu nie chodzi o geografię, ale o wewnętrzne zmiany zachodzące w człowieku.

Z wzrostem egoizmu ludziom było coraz trudniej: ciągle upadali i podnosili się w relacjach między sobą, próbując utrzymać się na poziomie miłości, przyjaźni, zasady „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, aż zrozumieli, że koniecznie muszą oderwać się od egoizmu, który wzrósł do ogromnych rozmiarów. W Torze jest to opisywane jako dziesięć plag egipskich.

Egoizm stał się tak ogromny, że już nie można było pozostawać w nim i dalej nad nim pracować. Trzeba było zaczynać stopniowo go w sobie odkrywać, wychodzić z niego i w ten sposób wznosić się ponad niego. Jednak niemożliwe było wspinać się na tę górę za jednym zamachem, a jedynie stopniowo, ujawniając egoizm w tej mierze, w jakiej można było używać go, wznosić się nad nim i w ten sposób wznieść się samemu.

Mimo że w człowieku ciągle odkrywają się negatywne właściwości, on ich się nie boi, ponieważ rozumie, że dzięki nim się wznosi, używając ich prawidłowo. Właśnie na tym polega jego duchowe wzniesienie.

Dokładnie w ten sposób grupa Abrahama oderwała się od swojego egoizmu zwanego „Egipt” i zaczęła pracować nad sobą. Wznosząc się nad egoizmem, oni zaczęli ustalać między sobą stosunki wzajemnej pomocy, starając się przynajmniej nie szkodzić sobie wzajemnie. Przed tym byli gotowi zniszczyć jeden drugiego – tak wielka była nienawiść, która przejawiła się między nimi. Uosobieniem tej nienawiści stała się góra Synaj.

Stany, które przechodził naród Izraela, można nazwać pustynią, ponieważ praca z intencją obdarzania innych nie daje egoizmowi żadnego napełnienia, nie czuje się w niej żadnego smaku.

W ten sposób pracowali oni nad sobą przez okres 40 lat, aż całkowicie wznieśli się do poziomu Biny. 40 lat wędrówki na pustyni – jest to nieustane poszukiwanie właściwości Biny (obdarzania) podczas stale wzrastającego w nich egoizmu.

Po przejściu wszystkich etapów, w wyniku czego pragnienia, wyniesione przez naród z Egiptu (złote i srebrne naczynia i ozdoby) – to znaczy wszystkie ich egoistyczne właściwości – umarły w nich (co oznacza śmierć pokolenia uchodźców z Egiptu), wtedy pojawiła się u nich możliwość osiągnięcia następnego poziomu zwanego „Ziemia Izraela” (Erec Israel”) – pragnienia skierowanego tylko na obdarzanie i miłość.

Erec oznacza pragnienie (racon), a Izrael – Jaszar Kel (prosto do Stwórcy). Stwórcą nazywa się siłę obdarzania i miłości, która jest podstawową siłą natury, a wszystko pozostałe – to jej poszczególne przejawy. Program, zgodnie z którym działa ta siła, jest skierowany na to, aby uczynić człowieka samodzielnym, pragnącym być tylko we właściwości obdarzania i miłości.

Grupa ludzi, która weszła do ziemi Izraela, walczyła o to, ponieważ wśród nich istniały również „inne narody”, czyli przeróżne przeszkody, które przejawiały się w ich charakterach, ponad które powinni byli się wznieść. Nazywa się to „kibusz ha arec” – opanowanie ziemi Izraela.

W ten sposób stopniowo doszli do stanu, kiedy z wszystkich pragnień, przejawiających się między nimi, stworzyli jedno wspólne pragnienie wzajemnego obdarzania i miłości, w którym ujawnili wyższą siłę – Stwórcę i osiągnęli Jego poziom. Właśnie to jest stan idealny.

Jednak jak tylko osiągnęli ten poziom, zaczął się w nich przejawiać jeszcze większy, powszechny egoizm następnego poziomu, ponieważ wychodząc z Babilonu, zabrali ze sobą cały ogromny egoizm, który dotyczył nie ich (właściwości obdarzania i miłości), ale całej ludzkości.

Jak pisze Rambam, gdy 5 000 osób, które wyszły z Babilonu, osiągnęły poziom Ziemi Izraela, było ich już 3 000 000 osób, podczas gdy na świecie było wiele milionów ludzi. Chodzi o stan, który istniał 2700 lat temu.

Jednak ten nieliczny naród zbudował tak zwaną Świątynię, co oznacza, że stworzył między sobą takie relacje, w których objawił się Stwórca – siła obdarzania i miłości i ten naród istniał w formie tej siły, znajdując się w stanach duchowych.

Następnie przejawił się nowy, bardziej wewnętrzny, nie dotyczący ich stopień egoistyczny, zwany „kamienne serce” („lew a ewen”), który w danej chwili niemożliwe było naprawić. Ten stopieńdotyczy całego świata.

Nie mogąc utrzymać się na poziomie relacji opartych na wzajemnym obdarzaniu i miłości, lud Izraela zaczął się rozpadać i runął z wysokiego poziomu wzajemnego związku, z poziomu podobieństwa do Stwórcy, w stan odosobnienia, podziału, który nazywa się drugim wygnaniem („Paras we Madaj”). O tym opowiada się już nie w Torze, a w Prorokach, w Księdze Estery (Megilat Ester) i innych pierwoźródłach.

Na tym wygnaniu oni znajdowali się przez 70 lat.

7 lub 4, 400 lub 70 – są to umowne jednostki wzniesienia się lub upadku, które urzeczywistniły sięw odległościach czasowych. Wszystko funkcjonuje według tej pierwotnej formuły, ponieważ stworzenie pragnienia (egoizmu) pod wpływem wyższego światła (właściwości obdarzania i miłości) odbywa się po czterech etapach prostego światła. Stąd ta formula rozprzestrzenia się na wszystko.

Upadek ludu Izraela na taki niski poziom groził mu całkowitą utratą pamięci, zmuszającą ich do zapomnienia, gdzie się znajdują i co się z nimi dzieje. Oni mogli stać się absolutnie takimi, jak inne narody, jeśliby w tym czasie nie wydarzył się kolejny „samozapłon”. Na świecie pojawiła się aktywna egoistyczna postać Hamana, który, podobnie jak faraon, przebudził w nich uświadomienie ich stanu. Wykonując między sobą dużą pracę, oni musieli wznieść się ponad poziom Hamana, zabić go (to znaczy egoizm) w sobie i tym samym wznieśli się na następny poziom, który nazywa się poziomem Drugiej Świątyni.

Ten poziom był prostszy niż poziom Pierwszej Świątyni, ponieważ nie było już dawnego obdarzania i miłości. Jeśli Pierwsza Świątynia istniała na poziomie „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, to Druga Świątynia zeszła do poziomu „Nie czyń innemu, co tobie niemiłe”. Właśnie ten związek między ludźmi nazywa się Świątynią, a nie kamienne ściany wzniesione w Jerozolimie.

Lud Izraela nadal pracował nad sobą, starając się zrobić wszystko, co możliwe, aby pozostać chociażby na tym poziomie. Jednak egoizm wzrastał, ponieważ ego, które zawiera w sobie całą ludzkość, nie było naprawiane.

Tymczasem ludzkość rozwijała się egoistycznie, co wpłynęło na naród żydowski, któremu nie udało się utrzymać na poziomie przyjaznych stosunków i zaczął doświadczać wewnętrzne wojny między sobą, które zmaterializowały się w naszym świecie jako wojny z Rzymianami i Grekami.

A zatem wydarzył się upadek narodu pod wpływem wewnętrznych egoistycznych „greckich” i rzymskich” pragnień. Greckie pragnienia przejawiły się bardziej w ideologii, a rzymskie – w działaniach. Chodzi tylko o wewnętrzne stany tejże grupy Abrahama.

W konsekwencji naród upadł z poziomu Drugiej Świątyni („Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”) na poziom całkowitego odłączenia od jakichkolwiek wzajemnych dobrych działań, na poziom zwykłych ludzi. Oznacza to, że dostał się on do niewoli nie Egipcjan i Babilończyków, lecz ogólnej masy ludzi, całkowicie odłączonej od wszystkich pojęć duchowych.

Nastąpiło najcięższe trzecie wygnanie narodu żydowskiego, które charakteryzuje się całkowitym oderwaniem się od stanu duchowego. Jednak utrata dawnego poziomu duchowego odbywała się stopniowo, w przeciągu wielu lat i zakończyła się w XVI wieku, w czasach Ari lub nieco wcześniej.

Od tamtego czasu zaczęła się rozwijać metoda wyjścia z wygnania duchowego, która nazywa się kabała.

Istniała ona również wcześniej, przecież po Abrahamie ją badali, uzupełniali i zapisywali jego uczniowie – wielcy ideologowie. Jednak pomimo tego, że istniało wiele ksiąg zwanych świętymi księgami Żydów, brakowało dla świata dokładnie sporządzonej metody wyjścia człowieka ze stanu egoizmu. W tym czasie on jeszcze nie ujawnił się i zaczął przejawiać się dopiero od czasów Ari.

Ari był wielkim kabalistą, który położył fundament pod metodę naprawy. Po nim pojawili się tacy kabaliści, jak Baal Szem Tow, Magid z Mezricza i wielu innych przywódców duchowych, którzy opisywali tę samą metodę w różnych stylach i pracowali z ludźmi na różnych poziomach, zarówno teoretycznie, jak i praktycznie.

Ale rozwój tej metody, który zaczął się XV–XVI wieku i trwa po dzień dzisiejszy, zatrzymał się na nas. Ostatnim z wielkich duchowych nauczycieli był mój nauczyciel Rabasz. On i jego ojciec Baal HaSulam położyli fundamenty pod stosowanie metody naprawy w praktyce. I my, idąc ich śladem, mamy nadzieję na skuteczne wyjście za pomocą tej metody z ostatniego duchowego wygnania, w którym znajduje się cała ludzkość.

To wygnanie jest szczególne, ponieważ potomkowie grupy Abrahama nikną teraz wśród całej ludzkości, jeśli nie fizycznie, to moralnie, duchowo, ideologicznie, tracąc absolutnie wszystko.

Cześć tej grupy przeinacza całą metodę, wykonując tylko działania mechaniczne, nie myśląc o tym, że koniecznie należy włączyć się w nie wewnętrznie, swoimi intencjami, swoim sercem. Na tym polega główny problem z wyjściem z ostatniego wygnania.

Znajdujemy się obecnie w stanie, kiedy wyjaśniamy sobie wszystkie warunki wejścia na ostatni stopień rozwoju, ponieważ po wyjściu z Babilonu, Egiptu i Persji nadszedł czas wyjścia z obecnego globalnego kryzysu ludzkości.

Dziś cała ludzkość stoi przed obliczem przejawu współczesnych, globalnych plag. Mimo że nie przejawiły się jeszcze one w pełni, ale zaczynamy już nieco je sobie uświadamiać i odczuwać ich zbliżanie się: zagrożenie tsunami, klęskami żywiołowymi, wojnami, zamieszkami. Ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę, że poprzez swoje szalone, bezmyślne, egoistyczne działania otworzyli straszną puszkę Pandory.

Dlatego powinniśmy wprowadzić tę metodę w życie. Cieszę się, że mam z tym jakiś związek i mogę ujawniać, objaśniać, opowiadać ludziom, w jakim stanie się znajdujemy, w jakim świecie żyjemy, co nas czeka, jakie mamy możliwości i co musimy zrobić.

Bardzo się cieszę, że znajdujemy się w sytuacji, kiedy możemy na sobie, jak w laboratorium, zastosować tę metodę w działaniu, a następnie przedstawić ją całemu światu i pokazać w praktyce, jak należy pracować. Powinniśmy stać się przykładem dla całej ludzkości i przywrócić ją wyższej sile – do właściwości obdarzania i miłości w dobry, szybki sposób, na ile to możliwe. 

 

Czy miało miejsce przejście przez morze czerwone?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy kiedykolwiek w historii wydarzył się taki cud, że rozstąpiło się morze czerwone i przepuszczono przez nie lud Izraela, uciekający przed Faraonem?

Odpowiedź: Tora nie mówi o wydarzeniach w naszym materialnym świecie. Ona mówi tylko o tym, co dzieje się między naszymi duszami. W tym sensie, my przeszliśmy taki stan, który nazywa się przekroczenie morza czerwonego.

Wyjście z Egiptu i wolność od niewoli egipskiej – jest to wyzwolenie z władzy swego egoizmu, „anioła śmierci”. I w drodze do tej wolności przechodzimy pewne etapy, nazwane  przekroczeniem morza czerwonego. Oznacza to koniec Egiptu, koniec naszego egoizmu, po którym możemy stać się wolnym narodem.

W naturze kryje się szczególna siła jedności, która nazywa się Stwórcą. I jeśli przykładamy wysiłki, aby się zjednoczyć, zbliżyć do siebie, wbrew swojemu (egoistycznemu) pragnieniu otrzymywania, to wewnątrz tych wysiłków odkrywamy wyższą siłę która tworzy stan „przejścia przez morze czerwone.” Ta siła wyprowadza  nas z egoistycznej natury, w naturę miłości i obdarzania.

Z programu radiowego 103FM, 15.03.2015

 

Krótko i prosto o duszy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Niech Pan odpowie krótko i prosto: co to jest dusza?

Odpowiedź: Dusza – jest to pragnienie, by kochać i oddawać, które człowiek rozwija w sobie,  zaczynając odczuwać w nim duchowy świat.

Teraz posiadamy tylko pragnienie otrzymywania i rozkoszowania się, przyciągania do siebie wszystkiego, co wydaje się nam dobrym. A pragnienie oddawania oznacza, że włączam się w pragnienia innych ludzi i zaczynam je napełniać, w taki sposób odnajduję swoją duszę.

Ponieważ dusza znajduje się poza moim ciałem, a nie wewnątrz niego. Ja nie utożsamiam się z tym światem, a ze swoim pragnieniem  oddawania – wychodzę z siebie i czuję zewnętrzną rzeczywistość. W taki sposób zaczynam postrzegać duchową rzeczywistość, następny stopień.

Baal HaSulam napisał: „Każdy człowiek rodzi się tylko ze względu na uzyskanie doskonałej duszy, napełnionej światłem Stwórcy i gotowej do nierozerwalnego i wiecznego zlania się z Nim” („Owoce Mądrości”, „Rozmowy”, artykuł „Stworzenie duszy”).

Z programu stacji radiowej 103FM , 01.02.2015

 

Czy to ślepy zaułek czy drzwi do nowego świata?

каббалист Михаэль ЛайтманW przeciągu całej naszej historii rozwijaliśmy się po stopniach nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego poziomu  – jest to maksimum, które do tej pory osiągnęła ludzkość.

Był to rozwój egoistycznego pragnienia, odczuwającego świat w pięciu materialnych organach zmysłów.

W nim nie było nic nienaturalnego, my po prostu wykonywaliśmy program, zaprogramowany w nas przez naturę, zgodnie ze swoimi naturalnymi instynktami i budzącymi się w nas pragnieniami. Ale co dalej?

Teraz odkrywamy, że cały ten rozwój tylko nam szkodzi. Z drugiej strony, możemy znaleźć w sobie nowe pragnienie (duchowe), którym do tej pory nie zajmowaliśmy się i nie wiemy, do czego jest ono potrzebne, na co skierowane.

Lecz ono wymaga od nas napełninia, w przeciwnym razie pozostajemy puści, bezsilni, nie wiedzący co dalej zrobić ze swoim życiem.

I tutaj przychodzi nam na pomoc nauka kabały, która wyjaśnia, że to dodatkowe pragnienie, które czujemy ponad wszystkimi poprzednimi, materialnymi osiągnięciami, odnosi się do poziomu człowieka. A przed tym napełnialiśmy tylko swoje zwierzęce potrzeby.

Oczywiście, że nie byliśmy tylko prostymi zwierzętami, ale bardzo rozwiniętymi, którzy kochają dobrą muzykę, obrazy, smacznie zjeść i wygodnie pospać. Ale dziś czujemy potrzebę, która jest powyżej ciała.

A poza tym, cały świat wokół nas staje się zagrażającym. Myśleliśmy, że z pomocą nauki, rozwoju technologicznego, samorealizacji, osiągniemy dobre życie (z punktu widzenia zwykłego człowieka).

I chociaż nasze ciało we współczesnym świecie  otrzymało jakieś tam dobra – ileś tam kilogramów mięsa w lodówce i wiele sprytnych urządzeń elektrycznych, ale na poziomie ludzkim, nawet najprostszym, odczuwamy większą pustkę i cierpienie, niż wcześniej.

Tak, jakby spadły karnawałowe ubrania i ja znalazłem się bardziej niezabezpieczonym i nagim przed tym życiem, nie wiedząc, co z nim zrobić. Ludzkość czuje się zagubiona.

Wszystkie próby osiągnięcia doskonałości (chociaż by na materialnym planie), siły dobrobytu doprowadziły tylko do dużych problemów.

Potrzebujemy jakiegoś nowego zrozumienia na wyższym poziomie – siebie i swojego życia, w przeciwnym razie nie będziemy w stanie posunąć się naprzód.

Dlatego przychodzi nauka kabały i oferuje nam rozwiązanie.

Z lekcji do artykułu Baal HaSulama „Wygnanie i zbawienie”, 14.04.2010

 

Człowieku, stwórz siebie sam

каббалист Михаэль ЛайтманW przyrodzie istnieje jakiś pusty obszar, pozostawiony nam dla wolności wyboru, aby człowiek sam zatroszczył się o siebie i sam zakończył swój rozwój.

Oznacza to, że musimy jak najszybciej zbudować taką maszynę, pewien rodzaj inkubatora, aby móc wypełnić  to, czego nie chce zakończyć natura.

Powiedzmy, że natura rozwijałaby zarodek tylko do 6-go miesiąca, a przez ostatnie 3 miesiące pozostawiłaby go bez żadnego wsparcia. Wówczas bylibyśmy zmuszeni umieścić go w inkubatorze, uzupełniającym jego niezbędny rozwój do pełnych 9 miesięcy.

To jest to, co dzieje się z rozwojem naszej duszy. Wyobraźcie sobie, w jakim stanie się znajdujemy!

Początkowo istniejemy wewnątrz żywego ciała matki natury, która wychowuje i troszczy się o nas,  doprowadzając do pewnego stanu – i nagle porzuca nas, mówiąc: a dalej organizuj się sam, jak możesz!

Natura doprowadziła cię do poziomu „człowieka” – ale ten stopień musisz zbudować już sam. Jednak w naszym świecie nie istnieje nic, co mogłoby nam wyjaśnić, kto to jest „człowiek” – stopień „mówiący”.

Ponieważ człowiek – to ten, który stoi naprzeciw Stwórcy. A jedyną  nauką, wyjaśniającą  nam, kto to jest Stwórca, Jego działania, pragnienia, zamiary, cele – jest nauka kabały. Dlatego jest ona tak ważna dla nas.

Z lekcji do artykułu Baal HaSulama „Naród”, 24.03.2010

 

Fala tsunami na horyzoncie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Stwórca działa na nas za pomocą kija i marchewki: albo Holocaust, albo życie w Raju?

Odpowiedź: Raj oczekuje nas tak czy inaczej, ale albo po katastrofie, albo po tym, jak zrozumiemy, że warto samemu się naprawić, dobrą drogą.

Na każdym etapie stoimy przed tym wyborem: albo połączenie, albo katastrofa. W końcu i tak dojdziemy do jedności, ale po bardzo wielu ciosach.

Ja już teraz widzę ogromną falę tsunami, nadciągającą do nas z Ameryki i Europy. Narasta fala nienawiści, zagrażająca zniszczyć nas w nowej katastrofie.

Kabaliści ostrzegają nas, że z 14 milionów Żydów może pozostać maleńka garstka ludzi. Nawet jeśli z całego narodu pozostanie tylko dziesięciu ludzi (minian), mimo wszystko przyjdzie im się zjednoczyć między sobą i pokochać bliźniego jak siebie samego. W ten sposób będą mogli  przekazać światło całemu światu, aby świat zrozumiał, co należy zrobić.

Pytanie: Gdzie widzi Pan oznaki nadciągającego holocaustu? Dlaczego my niczego nie widzimy?

Odpowiedź: W tym jest cały problem, że 14 milionów Żydów jest na tyle niewrażliwych, że nie zauważają zbliżającego się niebezpieczeństwa, zniszczenia. Ja natomiast widzę jak rośnie  antysemityzm. Ale ludzie uspakajają siebie, że to nie jest tak straszne i można się przed tym ukryć. Takim zachowaniem ściągamy na siebie złe siły, póki nie wybuchnie nowa zagłada. Program stworzenia pozostaje taki sam.

Pytanie: Czy to możliwe, aby zatrzymać to tsunami?

Odpowiedź: Oczywiście, jest to możliwe! Przede wszystkim należy przysłuchiwać się temu, co mówią kabaliści i organizować  wszędzie zajęcia szkoleniowe, okrągłe stoły, w których ludzie mogliby poczuć wzajemne uczestnictwo i duch zjednoczenia.

Dzięki temu przyciagniemy do siebie wyższe światło naprawy. Powiedziano, że Stwórca stworzył egoizm, zły początek i do tego Torę – światło, które powraca do źródła. Kabaliści nauczają ludzi, jak przyciagnąć to światło – szczególną pozytywną siłę przyrody, przeciwstawną doegoistycznego początku.

Ta siła zrównoważy ludzki egoizm i ustanowi w świecie spokój.

Pytanie: Czy Pan wzywa wszystkich Żydów do powrotu do religii?

Odpowiedź: To jest absolutnie nie związane z religią. Zachęcam wszystkich, aby wrócili do miłości, zdając sobie sprawę, że nie ma wyboru i naszym obowiązkiem jest zbliżyć się do siebie. Nawet gdy na horyzoncie jest widoczna groźba zniszczenia i fala antysemityzmu – jednak to wszystko przychodzi dlatego, aby nam pomóc. Jak jest napisane o faraonie, że on przybliżył synów Izraela do Stwórcy.

Nauczmy się, w jaki sposób możemy zjednoczyć się nad swoją egoistyczną naturą. Dzięki temu uczynimy swoje życie szczęśliwym. Właśnie tego cały świat oczekuje od nas i wszyscy natychmiast staną się naszymi przyjaciółmi.

Spróbujmy i zobaczymy, jak przyciągniemy ludzi, którzy będą chcieli nam pomóc. W świecie istnieją już tysiące ludzi z narodów świata, którzy chcą iść razem z nami i wspierają nas. Ponieważ oni czują, że świat już nie ma gdzie się rozwijać, nie ma żadnego celu.

A metoda kabały daje nam cel: powszechne zjednoczenie, wznoszące nas na nowy poziom rozwoju, przy którym zaczniemy żyć w nowym świetlanym świecie – nie w świecie otrzymywania, a w świecie miłości i obdarowywania. Przed nami odkryje się wieczny i doskonały świat.

Z rozmowy o nowym życiu, 12.04.2015

 

Sytuacja w Europie przypomina czasy Hitlera

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: (Pełnomocnik MSZ Rosji ds. Demokracji i Nadrzędności Prawa – Dołgow); Wykazywana przez Zachód tolerancja dla antysemityzmu, nazizmu i ksenofobii, stała się dzisiaj powodem nowego exodusu Żydów z krajów europejskich.

Obecna sytuacja rozwija się z rozmachem i staje się krytyczna. Obrońcy praw człowieka oświadczają, że właśnie antysemityzm jest przyczyną ucieczki Żydów, z krajów Unii Europejskiej do Izraela. Zachód w połączeniu z neo – nazizmem przypomina lata 30 – te ubiegłego wieku w Niemczech.

Podczas rządów Hitlera i nazistów, Żydzi nie mieli dokąd uciec a tolerancja dla przejawów szowinizmu, ksenofobii i nazistowskich rządów wielu zachodnich mocarstw, doprowadziła do śmierci milionów ludzi.

Polityka UE i Stany Zjednoczone muszą pamiętać lekcje historii a nie pomagać fałszować historię pseudonaukowcom i przynoszącym szkodę ekstremistą.

Mój komentarz: Wszystko odbywa się według planu ogólnego, egoistycznego rozwoju ludzkości, który musi doprowadzić do odrodzenia antysemityzmu i ogólnej światowej nienawiści. Naród Izraela będzie znajdował się w epicentrum powszechnej nienawiści.

Ten przejaw egoizmu jako uniwersalne zło, jest konieczny do wywarcia presji na Żydów, aby zmusić ich do zastosowania metody połączenia się ludzkości i ujawnienia w tej jedności Stwórcy.

 

Człowiek wolny, czy niewolnik swojej natury?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Nie czuję się niewolnikiem. Wydaje mi się, że jestem wolnym człowiekiem. W jaki sposób, każdego roku w święto Paschy, mogę sobie wyobrazić siebie, wychodzącego z egipskiej niewoli?

Odpowiedź: Wydajemy się sobie wolnymi, dlatego że nie czujemy, że zależymy od innych. Staramy się tak urządzić nasze życie, żeby nie być z nikim związanymi, żeby nas nikt nie dotykał. Taka jest nasza natura. Z powodu tej niezależności wynajdujemy nowe komputery, telefony komórkowe. W każdym domu znajduje się tak wiele sprzętu gospodarstwa domowego, tylko po to, aby jak najmniej pomocy potrzebować od innych. Tak jest wygodnie naszej egoistycznej naturze i wykonujemy jej żądanie: Ja nikogo nie ruszam i niech mnie nikt nie rusza.

Jednak w rzeczywistości, wszyscy jesteśmy połączeni i zależni od siebie wzajemnie. Okazuje się, że cała nieżywa, roślinna, zwierzęca przyroda, też stanowi jeden intergralny system, w którym wszystko jest ze sobą połączone. Dlatego nauka kabały uprzedza nas, że jesteśmy powiązani wzajemnie i jeszcze musimy odkryć tę zależność.

Skoro nie osiągamy połączenia, to będzie nam bardzo źle. Jak na razie nie odczuwamy takiej potrzeby i dlatego nauka kabały nie była ujawniona w zeszłych pokoleniach, tysiące lat znajdując się w ukryciu. To nie było dla nas konieczne, bo nie byliśmy gotowi zrozumieć, że zależymy jeden od drugiego

Dzisiaj cały świat czuje tę wzajemną zależność. W miarę tego, jak będzie odkrywał ten negatywny związek, będzie zwracał się do narodu żydowskiego, przecież tylko ci ludzie posiadają metodę pozwalającą łączyć się ponad różnicami.

Ta metoda jest bardzo potrzebna w dzisiejszym świecie, w naszych czasach. Dlatego jeśli nie przekażemy tej metody innym ludziom, to odczujemy silny nacisk. Antysemityzm będzie rósł, a narody świata będą przedstawiać narodowi żydowskiemu coraz większe pretensje, obwiniając nas za wszystkie swoje nieszczęścia.

Oni nie będą znali dokładnej przyczyny swojej nienawiści do nas, ale to właśnie jest to. Ten nacisk może przejawić się w różnych formach, jak widzimy, stosunki Stanów Zjednoczonych z Izraelem psują się z dnia na dzień.

Pytanie: Gdy patrzy Pan na świat dzisiaj, określa Pan nasze położenie jako niewolnictwo?

Odpowiedź: Oczywiście jesteśmy w niewoli naszej natury. Bez przerwy wykonuję rozkazy mojej wewnętrznej natury i podporzadkowuję się jej bez żadnych wyjasnień, krytyki lub oporu. Po prostu nie jestem zdolny iść przeciwko niej.

Moje egoistyczne pragnienie każe mi odnieść sukces, zdobywać korzyści, nie licząc się z nikim innym. Ale jeśli znajduję się w całkowitym związku z innymi, to jak mogę się z nimi nie liczyć?Jestem ograniczony we wszystkich swoich działaniach.

Pytanie: Problem nie jest w tym, że robie postępy, ale w tym jeśli robie to kosztem innych?

Odpowiedź: Nawet nie osiągniesz sukcesu w ten sposób. Dzisiaj nawet całe państwo nie osiągnie postępu, jeśli będzie izolowane od innych. Wszyscy zauważają potrzebę komunikowania się ze sobą, ale nie potrafią zrobić tego poprawnie.

Nikt nie wie jak ustanowić poprawne związki między: Ameryką, Rosją, Chinami, Europą, Żydami i Arabami.

Nikt nie osiągnie sukcesu i nie będzie pierwszym, jeśli nie zrobi tego dla dobrego, uniwersalnego połączenia. Okazuje się, że największy sukces osiągnie ten – kto uwzględni wszystkie nasze związki i zgodnie z tym będzie postępował. Oznacza to przejście z niewoli do wolności. Wszyscy jesteśmy zobowiązani nauczyć się tego – cała ludzkość.

Z programu radiowego 103FM, 15.03.2015

 

Podziel się szczęściem z przyjacielem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy można odciążyć przyjaciela w chorobie, wziąwszy jej część na siebie? A w jaki sposób mogę przekazać przyjacielowi uczucie szczęścia?

Odpowiedź: Jeżeli mój system znajduje się wyżej twojego, to jest on bardziej szczęśliwy, ponieważ istnieje na wyższym poziomie życia, równowagi. Dlatego, kiedy jesteś przygnębiony, on może przekazać ci swoją energię, szczęście w takiej ilości, w jakiej między wami istnieje wewnętrzny związek.

Odnośnie niego jesteś jak maleńkie dziecko – on jest większy od ciebie, przecież szczęście jest powyżej niezadowolenia pod względem poziomu uświadomienia i wartości. Nieważne, z jakiegopowodu ludzie są szczęśliwi – może być on najbardziej prozaiczny.

Pytanie: Jakim sposobem przekazujemy sobie wzajemnie szczęście – słowami, uczuciami, myślami?

Odpowiedź: Szczęściem możemy się dzielić również bez tego wszystkiego – wszystko zależy od poziomu naszego związku: nieżywego, roślinnego, zwierzęcego lub ludzkiego. Szczęście przechodzi z wyższego systemu do niższego, w zależności od jakości naszych relacji i tego, na ile jestem w stanie, w tej chwili, aby anulować się przed przyjacielem.

Wszyscy ludzie są ze sobą połączeni. Nie musimy budować tego związku od nowa lub go odcinać – jesteśmy powiązani w jedną sieć, jak neurony w mózgu, lub wszystkie komórki powiązane wewnątrz ciała w jeden system.

Cały wszechświat – to jeden system. Pytanie tylko, na ile my, ludzie jesteśmy tego świadomi i pragniemy odkryć, ożywić, wzmocnić tę relację między sobą i wszystkimi częściami stworzenia.Ten związek już istnieje. Stopień naszego uświadomienia tego związku określa miarę naszej przyjaźni.

Pytanie: Od kogo zależy, czy przeleje się na mnie szczęście przyjaciela: od niego, czy ode mnie?

Odpowiedź: To wymaga wzajemności – nie da się zrobić tego jednostronnie. Musisz przynajmniej trochę otworzyć się na takie przeniesienie w odniesieniu do przyjaciela. Powiedzmy, że jesteś tak nieszczęśliwy, że zamknąłeś się w sobie i oddzieliłeś się od swoich przyjaciół, wtedy nic nie możesz od nich wchłonąć.

Pytanie: Co to znaczy otworzyć się na oddziaływanie przyjaciela?

Odpowiedź: To znaczy kochać go jak siebie samego. Mówimy tu o prawdziwym związku serca z sercem, gdy czujemy się nie jak oddzielne ciała, ani obce systemy, a na tyle blisko, jakbyśmy byli jednym ciałem.

Dwa nasze systemy są ze sobą tak powiązane, że pracują jak jeden. Nasz związek jest bezgraniczny – przepływa między nami niekończący się strumień informacji, uczuć i myśli. To dwa systemy, lecz są ze sobą ściśle połączone.

Pytanie: Jak powinienem otworzyć się na przyjaciela, na jego pozytywne oddziaływanie?

Odpowiedź: Tak, jak zachowuje się niemowlę w ramionach matki – zupełnie anulując się przed nią.

Ono niczego nie wie o sobie i nie rozumie, ono nastawione jest tylko, żeby wszystko od niej wchłaniać. Właśnie dlatego niemowlęta tak szybko rozwijają się, przecież oddajemy im wszystko co mamy.

Dajemy im nie tylko czułe słowa i uśmiechy – a energię, stosunek. Niemowlę wchłania tę energię przez tysiące sensorów, które ono posiada.

Musimy być takimi samymi niemowlętami, maksymalnie anulować siebie, ze wszystkimi swoimi problemami – w stosunku do oddziaływania przyjaciół. Wtedy będą mogli przekazać nam swoje szczęście – tyle, ile zechcą. W przeciwieństwie do nieszczęścia – szczęście nie maleje, rozdzielając się na wszystkich, a tylko wzrasta. Im bardziej uszczęśliwiamy innych, tym bardziej stajemy się sami szczęśliwi.

Energia szczęścia jest nieograniczona. W takim stopniu, w jakim będziemy dawać innym i napełniać ich, poczujemy większe pragnienie do tego i możliwości. Przecież w ten sposób przyłączamy się do źródła energii Wielkiego Wybuchu, do Siły Wyższej, która stworzyła i podtrzymuje wszechświat.

Pytanie: Wtedy ludzie zaangażowani w służbę innym powinni być bardzo szczęśliwi. Dlaczego widzimy, że nie są?

Odpowiedź: Powodem jest to, że oni dają wbrew własnej woli i dlatego ciągle czują pustkę.Podczas gdy matka, która kocha swoje dziecko, może się zmęczy fizycznie, ale jej się nie znudzi troska o niego i kochanie go.

Z rozmowy o nowym życiu, 17.10.2013

 

Dzień Niepodległości: początek wyzwolenia ludzkości

каббалист Михаэль ЛайтманWielki kabalista Baal HaSulam uważał Dzień Niepodległości Izraela za święte święto dlatego, że widział w nim początek pełnego wyzwolenia ludzkości od egoizmu i podniesienie go do poziomu Stwórcy.

Komentarz: W przypadku większości ludzi, to święto symbolizuje niezależność państwa żydowskiego, gdzie oni się zjeżdżają i Izrael staje się ich domem.

Odpowiedź: Nie ma takich państw, które mogą być całkowicie nizależne. Widzimy, że cały świat jest od siebie uzależniony a ludzie – od innych ludzi, bo nie można żyć samotnie. Dlatego naszą materialną egzystencję nie możemy nazwać niezależną.

Niezależność można osiągnąć tylko wtedy, gdy znajdujesz się w pełnym kontakcie z tymi siłami, które określają twoje istnienie i rozumiesz jak nimi kierować. Wtedy można mówić o jakiejś niezależności, choć pojęcie to jest dość umowne.

Nikt nie może być niezależnym. Nawet struktura kamienia uzależniona jest od środowiska, które go otacza. Niezależność człowieka może pojawić się wtedy, kiedy czuje on całkowitą zależność i znajduje wewnątrz niej możliwość bycia niezależnym.

To czysto psychologiczne odczucie. Jeśli człowiek znajduje się w dobrym, stałym, poprawnym związku ze wszystkimi oddziałującymi na niego parametrami, wtedy jest uważany za niezależnego. Lecz jest on w pełni od nich zależny ale jeśli uczynił tak, że sam decyduje o ich stosunku do siebie – to jest niezależny.

Mówi się, że „Stwórca jest dobry i czyni dobro“, w Jego systemie nie ma nic co mogłoby nas skrzywdzić. Ale człowiek sam wywołuje negatywne oddziaływania w sobie dlatego, że nie jest zgodny z systemem Stwórcy.

Tak więc, w celu uniezależnienia się od samego siebie, powinien poprawić się i dostosować do poziomu Stwórcy tzn. również stać się dobrym i czyniącym dobro. Wtedy nic mu nie będzie straszne, gdyż będzie znajdował się w polu pozytywnych sił. Tylko w ten sposób jesteśmy niezależni. Do takiego stanu powinniśmy dążyć.

Okazuje się, że z jednej strony, jest to stan całkowitego podobieństwa do Stwórcy, kompletnego uzależnienia od niego. Z drugiej zaś strony wykorzystujemy Jego pełną zależność od nas. Oznacza to, że jesteśmy absolutnie równi, podobni, wzajemnie powiązani. I to jest stanem pełnej niezależności.

Z programu TV „Rozmowa o Dniu Niepodległości“ 02.04.2015

 

Czując oddech wieczności

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Mówi Pan, że kabała pozwala człowiekowi osiągnąć życie wieczne. Widzimy, że kabaliści też umierają? Jak to jest?

Odpowiedź: Kabalista umiera tylko w twoich oczach, przecież nie widzisz jego życia kabalisty. Widzisz tylko jego część – zwierzęce ciało, które oczywiście, że umiera, jak każde inne zwierze.

Wiecznie żywa pozostaje jego boska, duchowa część, którą on rozwinął w sobie. W tym momencie, kiedy ją odnajdzie, ona zaczyna należeć do niego i daje mu poczucie wiecznego istnienia. Wiecznie – jest to właściwość obdarzania, którą nabył, pragnienie, aby dawać.

Zaczynamy to stopniowo postrzegać tylko na podejściu do machsomu, kiedy pojawia się u nas przeczucie oddawania. Światło, które zaczyna dochodzić do człowieka, daje mu poczucie, co znaczy troszeczkę unieść się nad materią i myśleć nieco inaczej, odnosić się do innych z punktu widzenia oddawania.

On jeszcze nie znajduje się w oddawaniu, ale może w jakiś sposób go poczuć. Wtedy pojawia się w nim przeczucie, że może się włączyć w tę właściwość, w to uczucie, które należy do wieczności. Do tego momentu on nie postrzega, światło jeszcze nie wystarczająco się do niego zbliżyło i wszystko to będzie dla człowieka pustymi słowami. On będzie pragnął tylko zjeść, odpocząć, ale wieczność – to zbyt daleko ode mnie, ja jej nie czuję.

Tylko zaczynając czuć oddech świata z daleka, jak wiejący na niego wiatr, on zaczyna rozumieć, że w kabale zawarte jest wyzwolenie od anioła śmierci. Kiedy światło zaczyna zbliżać się do człowieka, zaczyna przynosić mu to uczucie istnienia wieczności.

To początkowy warunek dla jedynego wolnego działania, które możemy wykonać. W przeciwnym razie, po co ci wolność? Co jeszcze masz robić w swoim życiu w zwierzęcym ciele?

Wszystko inne nie robisz ty, a z góry przeprowadzają nad tobą. Jedyne, co możemy osiągnąć sami – jest osiągnięcie wieczności.

Oddawanie – jest wiecznością, a otrzymywanie – jest tymczasowe. Światło Hochma nie przychodzi do nas na stałe, a tylko wtedy, jeśli postrzega się wewnątrz światła Hasadim.

Dlatego, żeby odzyskać wieczność, przede wszystkim musimy odzyskać pragnienie oddawania, a wtedy w nim możemy poczuć swoje życie wieczne.

Z lekcji do artykułu Baal HaSulama „Wolność woli“, 15.04.2010

 

Czy istnieje życie wieczne?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje życie wieczne?

Odpowiedź: Życie wieczne istnieje, ale nie w naszym materialnym ciele. Biologiczne ciało – jest to maszyna, która nie może istnieć więcej niż kilkaset lat.

Nauka może przedłużyć żywotność naszego ciała do kilkuset lat. Nie rozumie tylko, po co tak długo żyć, jeśli nie dla rozwoju naszej duszy. Ale widzimy, że dzisiaj ludzie żyją dwa-trzy razy dłużej niż dwieście-trzysta-czterysta lat temu.

Życie wieczne – jest to istnienie, nie w egoistycznym pragnieniu, a w altruistycznym. Ponieważ egoizm zabija samego siebie, a w pragnieniu oddawania możemy istnieć wiecznie, ponieważ ono nie znika. Ono stale się odnawia, dlatego, że łączy się z innymi ludźmi i żyje w nich.

Rozwijając w sobie duszę, to jest miłość do bliźniego, człowiek wychodzi ze swojego  wąskiego świata, pełnego cierpienia i problemów, w szeroki i wieczny świat.

Z program stacji radiowej 103FM , 02.01.2015

 

Nigdy więcej!

каббалист Михаэль ЛайтманUrodziłem się w 1946 roku i dorastałem w cieniu tej bezwzględnej wojny, która pochłonęła życie milionów ludzi — tej tragedii, która została nazwana Zagładą Żydów. Dotknęła ona mnie osobiście. Moi rodzice mieli szczęście przeżyć Holocaust. Ale w obozach zagładyzginęło dwie trzecie moich krewnych.

Dlatego Holocaust nie jest dla mnie odległym wspomnieniem, a bolesnym przypomnieniem tego, co może się nam wydarzyć. I pytanie — „Jak zapobiec kolejnemu Holokaustowi?” — pytanie to nie jest dla mnie próżne. Zadaje go z całym bólem i z pełną odpowiedzialnością, którą odczuwam.

Czuję, jak zatapia nas ocean nienawiści. Oznaki zbliżającego się nieszczęścia jeszcze nigdy nie były tak wyraźne. Wszystkie międzynarodowe raporty krzyczą o bezprecedensowym wzroście antysemityzmu.

W Dzień Pamięci o Holocauście zapytano na BBC: „Czy nie pora nam przestać mówić o Holocauście?” W Anglii planuje się konferencję naukową na temat zasadności istnienia państwa Izrael. Podpisano porozumienie w sprawie irańskiego programu nuklearnego, co jest kolejnym dowodem na to, że nie możemy liczyć na „naszych sojuszników”.

Wszystko to wzbudza wielki niepokój o naszą przyszłość.

Jednak jest szansa, by nowa katastrofa została zażegnana. Tylko dlatego nie wystarczy sam smutek nad przeszłością. Łzy muszą ustąpić miejsca krytycznemu uświadomieniu naszej obecnej sytuacji i znalezieniu sposobu na jej rozwiązanie.

Dlaczego? – Ponieważ żyjemy w zamkniętym i nieczułym układzie sił. Prawo, zgodnie z którym funkcjonuje ten układ — to prawo homeostazy — prawo równoważnej, harmonijnej egzystencji wszystkich elementów tego układu.

Zatem, jeśli działamy zgodnie z tym prawem, jeśli staramy się stworzyć dobre, harmonijne relacje między sobą, to czujemy się dobrze. Jeśli natomiast jesteśmy podzieleni, to ten system zmusza nas siłą do powrotu do równowagi z nim. Czasami tej korekcie towarzyszą ogromne cierpienia.

Wiem, jak ciężko jest o tym czytać tym, którzy przeżyli Holocaust, oraz członkom ich rodzin. A jednak prawda musi być powiedziana: Zagłada wydarzyła się dlatego, że naród Izraela nie działał zgodnie z tym prawem jedności. Możecie zapytać: „Dlaczego właśnie my?” — Ponieważ w realizacji tego prawa powierzono nam szczególną odpowiedzialność — jeszcze za czasów Abrahama.

Założyciel naszego narodu, Abraham odkrył, że wszystkim na świecie zarządza prawo jedności. A gdy wzmożony egoizm podzielił mieszkańców starożytnego Babilonu, Abraham zaczął nauczać Babilończyków metody zjednoczenia.

Ci nieliczni, którzy poszli za nim, później stali się narodem Izraela. A zatem, wykonywanie tego prawa jest racją bytu naszego narodu, a przekazanie wiedzy o tym wśród nas oraz wszystkim narodom świata jest jedynym uzasadnieniem naszego istnienia.

Na początku ubiegłego wieku, otrzymaliśmy możliwość powrotu do Ziemi Izraela – ale nie w celu budowy „domu dla wszystkich Żydów”, lecz po to, aby odzyskać utraconą jedność. Niestety, nie zrobiliśmy tego wtedy. Wielu Żydów europejskich zdecydowało się pozostać w swoich lokalnych społecznościach lub asymilować. Reakcją wyższego systemu na to był Holocaust.

We wczesnych latach 20-tych XX wieku, długo przed tym, zanim świat zachłysnął się krwią, kabaliści czuli zbliżającą się tragedię i wołali do Żydów Europy o powrót do swojej ziemi i dojście do jedności. Jednak ich nie słuchali.

Zamiast zjednoczyć się w jeden naród z własnej woli, zbliżyliśmy się do siebie poprzez okropne cierpienia Zagłady, po czym otrzymaliśmy państwowość.

Jednak prawdziwym mandatem na istnienie naszego państwa jest nie decyzja ONZ, lecz nasza misja. Jak piszą kabaliści, kraj, który otrzymaliśmy, został nam dany tylko w celu realizacji prawa jedności. To jest dokładnie to, czego świat wymaga od nas.

Podświadomie on chce, abyśmy osiągnęli jedność i przekazali mu metodykę Abrahama. My jednak wciąż odmawiamy realizacji tego, w ten sposób powodując antysemityzm. I właśnie ta odmowa może stać się przyczyną następnej zagłady…

Dzień Holocaustu i Dzień Niepodległości powinny stać się dniami realizacji naszej misji – dniami przemyślenia istoty istnienia naszego narodu. W te dni musimy zgromadzić się wokół tysiąca „okrągłych stołów” w całym Izraelu i na całym świecie i zrozumieć, jak osiągnąć prawdziwą niezależność – od naszego egoizmu – i wznieść się ponad bezprzyczynową nienawiść ku miłości braterskiej. Tylko w ten sposób możemy zagwarantować przyszłość dla nas i naszych dzieci i z całą pewnością powiedzieć: „Nigdy więcej!”

Michael Laitman

 

Nie bajka, lecz fakt

каббалист Михаэль ЛайтманW pierwszej kolejności trzeba sprawdzić, jakie siły nami rządzą: które budzą w nas myśli, życzenia, stosunek do bliźnich. W końcu zdamy sobie sprawę, że egoizm przynosi nam zło i niezbędne jest wyjść ze swojej egoistycznej natury.

Przecież jestem niewolnikiem swojego egoizmu, złego odnoszenia się do bliźniego. Wewnątrz mnie ukrywa się negatywna siła, która cały czas powoduje krytyczne spojrzenie na wszystkich. Potępiam wszystko, poza tym co należy do mnie, do moich dzieci, mojej rodziny, w najlepszym przypadku jeszcze do kilku przyjaciół.

To nosi nazwę niewolnictwa, ponieważ nie mogę się z tego uwolnić. Nie mam żadnych szans wyrwania się z mojej egoistycznej natury. Nie mogę zmienić swojego stosunku do innych, ze złego na dobry, pomimo najlepszych chęci, chociaż moje życie stało by się przyjemniejsze i spokojniejsze. Spokojnie jechałbym drogą i słuchał muzyki, zamiast wyprzedzać wszystkich i wykańczać.

Pytanie: Czy tak spokojnie nie jeżdżą tylko starzy ludzie?

Odpowiedź: Starsi ludzie zachowują się tak, dlatego, że ich ogranicza siła natury. A mnie siła natury jeszcze nie ogranicza i sprawia, że zachowuję się, jak każdy inny, dlatego wszystkich wyprzedzam i nie wpuszczam nikogo przed siebie.To nazywa się złem, niewolnictwem własnego egoizmu. 

Jeśli zwrócimy uwagę na to, jak traktujemy się wzajemnie, okazuje się, że przez cały czas próbujemy przejąć włądzę nad innymi, o ile to tylko możliwe. To wyraża się bez słów – jednym ruchem, stosunkiem, pozą. Każdy musi czuć, że jest większy niż inni, i nie zależny od nich, że jest wyjątkowy, nie taki jak wszyscy. I to jest złe – przecież nie myślę tak odnośnie swoich dzieci. To bardzo łatwo przetestować. Dlatego świat dzielimy na rodzinę i innych, poza nią.

Musimy zrozumieć, że nie będziemy mieć dobrego życia, dopóki nie odczujemy wszystkich jako rodzinę. Właśnie o tym opowiada Paschalna opowieść, i to nie jest bajka, lecz fakt, który powinniśmy pojąć. To będą nowe narodziny, podczas których człowiek opuszcza niewolnictwo egoizmu, stając się wolnym człowiekiem we własnym kraju, to jest w swoim pragnieniu.

Już nie będziemy znajdować się wewnątrz swojego egoizmu, bez przerwy budzącego w nas nienawiść do pozostałych. Dlatego zbieramy się wokół góry Synaj i na widok tej rozdzielającej nas góry nienawiści, zgadzamy się połączyć jak jeden człowiek, z jednym sercem.

Pytanie: Co to znaczy być wolnym człowiekiem?

Odpowiedź: Zostać wolnym człowiekiem – znaczy uwolnić się od swojego egoizmu i odnosić się do każdego tak samo dobrze, jak do własnych dzieci. W ten sposób osiągniemy spokój i świat pełen dobra. To daje uczucie dobrego życia, powodzenia, wspaniałego nastroju. Człowiek czuje się dosłownie jak w raju i zdaje sobie sprawę, że warto żyć.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.03.2015

 

Najważniejsze, nie zapominaj o Nim!

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli wyobraziłbym sobie, że wszystko, co dzieje się ze mną, organizuje Stwórca, to cały czas byłbym zły na Niego. Wcześniej bylem zły na ludzi wokół mnie, myśląc, że są winni wszystkich moich problemów. Jeśli nie ma nikogo oprócz Stwórcy, to znaczy, że będę musiał Go nienawidzić?

Odpowiedź: Nie martw się, to normalne. Nie ma znaczenia, jak odnosisz się do Stwórcy – najważniejsze, aby cały czas myśleć o Nim, nie zapominać o Nim! Nieważne, jak się teraz do Niego odnosisz: dobrze czy źle – najważniejsze, aby cały czas o Nim pamiętać.

Stwórca chce, żeby człowiek był z Nim w związku: żeby nie Stwórca szukał tego połączenia, kontaktu z człowiekiem, a człowiek ze Stwórcą.

Człowiek powinien widzieć w każdym miejscu, w każdym obiekcie jedynego Stwórcę – dobrego i czyniącego dobro. Są to dwa parametry, dwie właściwości, przez które można odczuć Stwórcę.

Wokół mnie jest tylko Stwórca, a cały świat – jest to Jego zewnętrzna manifestacja, jakby aktorzy w spektaklu, poruszający się według zamysłu, planu reżysera.

Z rozmów o nowym życiu, 05.02.2015

 

Przyszły świat – to nie jest to, o czym myślisz …

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Powiedział Pan, że siła powodzenia prowadzi nas w przyszły świat. Jaki przyszły świat ma Pan na myśli?

Odpowiedź: Przyszły świat oznacza, że ja ”wychodzę” ze swojego ciała, to znaczy wznoszę się nad swoim ego. Ego – są to wszystkie moje pragnienia, myśli, skłonności, cała moja egoistyczna świadomość – właśnie to się nazywa moim ciałem, a nie moje mięso, które jest uważane za zwierzę.

Muszę wznieść się ponad te wszystkie pragnienia i myśli, tj. żeby zamiast dążenia, pochłaniania wszystkiego w siebie, miałbym pragnienie, aby oddawać bliźniemu.

Oznacza to, że „dusza wychodzi z ciała” a ja odczuwam przyszły świat, tj. zdobywam nowe pragnienie obdarzania, miłości, połączenia i to wszystko nazywa się drugim ciałem, w które wchodzę i działam zgodnie z tymi nowymi pragnieniami. W taki sposób poruszam się dalej i dalej, dopóki nie osiągnę pełnej naprawy.

Przyszły świat oznacza „świat, który przychodzi”, tj. mój następny stan, który osiągnąłem w wyniku pracy nad sobą i swoim odnoszeniem się do innych. Ja zmieniam „ten świat” na „przyszły świat”, czyli zamieniam miłość do siebie na miłość do bliźniego. Oznacza to, że z tego świata osiągam przyszły świat, wchodzę do Rajskiego Ogrodu.

Pytanie: Dlaczego nazywa się on Rajski Ogród?

Odpowiedź: Dlatego że zaczynam odczuwać, że znajduję się poza wszelkimi ograniczeniami, bo dla obdarzania nie ma żadnych granic. Przebywam w przestrzeni, w całości należacej do mnie.

Pytanie: Co to znaczy oddawać wszystkim?

Odpowiedź: Oddawać – znaczy czynić wszystkim dobro, z miłości do nich.

Pytanie: Dlaczego, jeśli człowiek chce czynić wszystkim dobro, to znajduje się w Rajskim Ogrodzie?

Odpowiedź: Ponieważ „Rajskim Ogrodem“ nazywa się miejsce, gdzie możesz robić wszystko, co chcesz, bez żadnych ograniczeń. Bo chcesz oddawać, a dla oddawania nie ma żadnych granic. I wtedy czujesz, że wszystko jest dla dobra, wszystko jest dla Ciebie – pełen dostatek.

Innymi słowy, przyszły świat nazywa się „Ziemia Izraela” / „Erec Isra-El” – pragnienie, w pełni skierowane do Stwórcy. Stwórca – jest to wszechobejmująca siła oddawania, emanacji i miłości, która zawiera w sobie całe stworzenie, nas wszystkich. I ty powinieneś odkryć Go, zgodnie z podobieństwem właściwości do Niego. Dlatego nazywasz się „Isra-El” – bezpośrednio do Stwórcy, ponieważ chcesz osiągnąć ten sam stan, te same wartości, jak u Stwórcy.

Z rozmowy o nowym życiu, 08.01.2015

 

Cały świat mówi głosem Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy Stwórca rozmawia ze mną tak, jakby w chińskim języku, a ja uczę się, jak tłumaczyć Jego słowa?

Odpowiedź: Co zostało powiedziane w chińskim języku możemy przynajmniej usłyszeć. A Stwórcy nie słyszymy. Nie zdajemy sobie sprawy, że cały świat – to język Stwórcy.

Myślimy, że świat kręci się sam w sobie, według swoich praw. Ktoś nas obraził, nakrzyczał na nas, a inny uczynił nam coś dobrego – nie postrzegamy tego wszystkiego, jako wpływ wyższej siły, prócz której nic nie istnieje.

Cały świat znajduje się w konflikcie miedzy sobą, zajmuje się polityką, jak małe dzieci w piaskownicy, wiecznie walczące ze sobą. Ale jeśli chcę zrozumieć, o czym mówi Stwórca, muszę sobie wyobrazić, że wszystko, co dzieje się w moim życiu, pochodzi od Stwórcy. Istnieje tylko dwoje: ja i Stwórca.

To będzie początkiem mojego prawidłowego postrzegania rzeczywistości. Ja jeszcze nie postrzegamjej, ale właśnie tak mogę złapać się za koniec nici, która prowadzi do prawdy. Oprócz tego punktu jedynościStwórcy, za który się teraz trzymam, naprawdę nic więcej nie istnieje – nie ma nikogo oprócz Niego.

To jest pierwszy punkt, z którego zaczynam Go rozumieć: poza mną jest tylko Stwórca, jedyna siła, jedna władza, jedno pragnienie. A we mnie też wszystko stworzone jest przez Stwórcę, oprócz pragnienia poznania Go.

I nawet to pragnienie poznania Stwórcy, też jest Jego własnym dziełem. Ale wewnątrz niego On pozostawił mi swobodę wyboru, którą powinienem rozwijać. I wtedy stanę się wolnym człowiekiem, to jest stworzeniem o imieniu Adam, co oznacza „podobny” (dome) do Stwórcy.

Pytanie: A kto są to ci wszyscy ludzie wokół mnie?

Odpowiedź: Nie ma żadnych ludzi – wszystko to tylko Stwórca. Jest to punkt wyjścia dla prawidłowego postrzegania rzeczywistości, przez którymogę zobaczyć drogę. A potembędę musiał pokonać różne przeszkody i problemy, coraz bardziej skupiającswój wzrok na Stwórcy, budującz Nim coraz głębsze relacje, aby zrozumieć, jak On rozmawia ze mną.

On celowo myli mnie, abym głębiej przeniknął w Niego i zrozumiał Jego właściwości, metodę.  Wchłaniam to wszystko od Niego i tym buduję siebie na Jego podobieństwo.

Z rozmów o nowym życiu, 05.02.2015

 

Obudziliśmy się, czy to się nam śniło?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Kabaliści mówią, że kiedy człowiek odkrywa duchowy świat, rozumie, że całe jego  przeszłe życie było jak sen. Co to oznacza?

Odpowiedź: Czasami wydaje się nam, że żyjemy tak, jakby we śnie. A czasem sny posiadają taką siłę i jasność, że mają na nas ogromny wpływ – większy niż to, co dzieje się w zwykłym życiu. Pozostawiają one w nas tak głębokie odczucia.

Czasami w nocnym śnie kontynuują się wydarzenia, przeżyte w ciągu dnia, i trudno jest rozróżnić, śpisz czy czuwasz.

Pytanie: Ale w końcu się budzimy!

Odpowiedź: Pytanie w tym, czyrzeczywiście obudziliśmy się, czy to tylko nam się śni?

Jeśli spojrzeć na naszą rzeczywistość, to widoczne jest, na ile jesteśmy ograniczeni. Postrzegamy tę rzeczywistość w pięciu organach zmysłów: wzrok, słuch, węch, smak, dotyk – i nic więcej! A może istnieją jakieś inne sposoby postrzegania rzeczywistości, które nie są dla nas dostępne?

Jesteśmy pozbawieni nawet takiego postrzegania rzeczywistości, którym dysponują zwierzęta. Na przykład, pies odczuwa świat według zapachów, a wąż w postaci cieplnych plam. Wąż widzi obraz świata składającego się z ciepłych i zimnych punktów, jakby z pikseli na ekranie.

Żyjemy w świecie, gdzie w każdej sekundzie możemy odkryć coś nowego i nie czujemy, skąd to pochodzi. Wszechświat rozszerza się i rozwija sięcałe nasze życie – najwyraźniej dzieje się to według określonego programu. Musi istnieć program stworzenia.

Widzimy, że w przyrodzie wszystko dzieje się zgodnie z konkretnymi, określonymi, niezmiennymi prawami. I jeśli nam wydarza sięjakieś przypadkowezdarzenie, to wskazuje tylko na to, że nie wiemy, skąd ono przyszło. Ale nie ma wątpliwości, że ono było prawidłowymrezultatem jakiejś formuły.

Pytanie: Czy teraz znajduję się we śnie, czy w realnym życiu?

Odpowiedź: Jest to niemożliwe do ustalenia.

Pytanie: Ale widzę wokół siebie pokój, różne przedmioty, ludzi?

Odpowiedź: We śnie mógłbyś zobaczyć i poczuć to samo. I we śnie i na jawie, widzimy jakiś obraz i w tym czasie nie jesteśmy w stanie określić, czy jest to realne czy nie.

Tylko gdybyśmy się obudzili, możemy powiedzieć, że do tego momentu byliśmy we śnie. Ale żyjemy tym życiem dopóki się nie obudzimy. W tym życiu nam się śni, że raz śpimy, raz budzimy się – i oprócz tego nic więcej nie wiemy. A może istnieją wyższe poziomy snu i czuwania? O nich mówi nauka kabały.

Studiując kabałę, człowiek może dostąpić otwarcia swoich oczu, wznieść się na taka wysokość, że odkryje się przed nim cała rzeczywistość. Wtedy zrozumie, że cały poprzedni czas znajdował się jak we śnie.

W naszych czasach, w naszym pokoleniu jesteśmy zobowiązani wreszcie się obudzić i wyjść z  tego zapomnienia, w którym istniejemy, nie rozumiejąc celu swojego życia. Kabała daje nam metodę, z pomocą której  naprawdę możemy się obudzić.

Z programu stacji radiowej 103FM, 02.08.2015

 

Pytania na temat Paschy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to jest Egipt?

Odpowiedź: Egipt (Micraim – mic-ra) – jest to koncentracja zła, w której się znajdujemy, nienawiść do siebie nawzajem.

Pytanie: Co to jest „lud Izraela, który wszedł do Egiptu”?

Odpowiedź: Żydzi, którzy weszli do Egiptu – jeszcze nie byli narodem i stali się nim tylko wtedy, gdy zebrali się u góry Synaj, przyjmując warunek wzniesienia się nad egoizmem.

Pytanie: Co to jest Mojżesz?

Odpowiedź: Mojżesz – jest to siła, która wyciąga człowieka z egoizmu i kieruje do celu stworzenia, do Stwórcy, do prawidłowego działania. W kabale, nazywa się to „punkt w sercu.”

Pytanie: Co oznacza „Stwórca prowadzi Mojżesza do faraona”?

Odpowiedź: W człowieku odbywa się konfrontacja z egoizmem: Mojżesz przeciwko faraonowi.

Pytanie: Co to jest dziesięć plag?

Odpowiedź: Dziesięć plag – jest to konieczny warunek, gdy uświadamiam sobie, że mój egoizm nie jest w stanie być dalej moją przystanią i że muszę oderwać się od niego, wznieść się ponad nim. Egoizm daje mi tyle cierpienia, że nie mogę już go wytrzymać i powinienem oddalić się od niego.

Pytanie: Dlaczego oderwanie się od egoizmu odbywa się w nocy, w ciemności?

Odpowiedź: Sprawa w tym, że oderwanie od egoizmu musi być absolutne – nawet jeśli nic nie widzę przed sobą, wszystko jedno uciekam od niego. Chociaż mógłbym pozostać w nim i egoistycznie rozkoszować się swoim zwierzęcym życiem, jednak preferuję wyjście z niego w nocną ciemność.

Pytanie: Co to jest „przejście przez Czerwone morze”?

Odpowiedź: Człowiek rozumie, że jest gotowy do pełnego wyrzeczenia się swojego przeszłego egoistycznego paradygmatu i chce na nowo poznać świat.

Pytanie: Co oznacza „rozstępujące się wody Czerwonego morza”?

Odpowiedź: Oczywiście, nie jest to naturalne działanie, które nie istnieje w naszej przyrodzie, bez względu na to, jak bardzo starają się wytłumaczyć nam te niezrozumiałe naturalne zjawiska.

Rozstępujące się wody – oznacza, że następuje dopuszczenie człowieka we własciwość Biny (obdarzania). Człowiek przechodzi poprzez Malchut w Binę i otrzymuje wzniesienie. To jest  niszczące wody stają się wodami, które pomagają nam wznieść się do celu.

 Z programu TV „Rozmowy na temat Paschy”, 18.03.2015

 

Wyjaśnienie tego, czego nie da się wytłumaczyć

каббалист Михаэль ЛайтманKabała mówi tylko o tym, co dzieje się w człowieku: „Izrael, narody świata” – wszystko są to nasze wewnętrzne właściwości. Używam tych słów tak, jakbym mówił o tym świecie. Ale nigdy nie mam tego na myśli, a zawsze myślę o wewnętrznych właściwościach człowieka.

Kabaliści używają zwykłych ziemskich słów, aby opisać duchowy świat, ponieważ nie posiadamy żadnych innych słów! Jeśli zobaczyłbyś duchowy świat, to nie znalazłbyś żadnych słów, aby wyrazić swoje wrażenia. Nie wiedziałbyś, jak nazwać te zjawiska, które mają tam miejsce.

Można napisać na kartce papieru nazwy wszystkich przedmiotów znajdujacych się w pokoju i nakleić te kartki: „lampa”, „drzwi”, „ściana”, „okno”, „regał na ksiazki”. Każdy przedmiot posiada określoną nazwę. Ale jeśli naprawiłbyś swoje właściwości, na miarę tej naprawy usunąłbyś ścianę, oddzielającą nas od duchowego świata, i zobaczyłbyś wyższy świat, wtedy nie wiedziałbyś, jak nazwać to, co się tam znajduje.

Nie znalazłbyś żadnych słów dla opisania istniejących tam sił i ich działań, występujących tam zjawisk. I jak wytłumaczyłbyś innym to, co widzisz w duchowym świecie?

Prosiłbym cię: „No, powiedz mi choć trochę, co tam jest? Ja też chcę zajrzeć tam choć jednym okiem!” Ale ty nie miałbyś żadnej możliwości, aby mi coś objaśnić.

Kabalistyczne książki – są wyjaśnieniem tego, co nie da się wytłumaczyć. Dlatego kabaliści znaleźli rozwiązanie. My wszyscy żyjemy na tym świecie: i kabaliści, i zwykli ludzie. Wszyscy znamy ten świat.

I kabaliści mówią: My opowiemy wam o duchowym świecie. Napiszemy o nim książki: Torę, Babiloński i Jerozolimski Talmud, Miszne, Zohar, Nauke dziesięciu Sfirot. Wszystkie te książki nazywane są „świętymi”- nie są to zwykłe książki, ponieważ one mówią o wyższym świecie.

Ale nie możemy opowiedzieć o duchowym świecie duchowymi słowami, dlatego że tam nie ma słów. I dlatego opowiadamy wam historię, jak gdyby zachodząca w naszym świecie, jednak to wszystko odnosi się do wyższej rzeczywistości.

Duchowy świat jest równoległy do naszego świata – jest to świat sił, pragnień, przeżyć, doznań – świat uczuć! Ale te uczucia nie są egoistyczne, jak u nas na tej ziemi, a pochodzące z właściwości obdarzania, które nie istnieje w naszym świecie. Jest to uczucie miłości, oddawania, połączenia, wzajemności – są to tylko pozytywne uczucia.

Z programu „Rozdziały Tory“, 02.02.2015

 

Jak zdobyć serce mężczyzny?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Chciałabym się dowiedzieć, w jaki sposób zdobyć serce mężczyzny, jak je sobie zaskarbić?

Odpowiedź: Kobieta powinna pokazać mężczyźnie, że go kocha, podziwia za to, jaki jest wspaniały, mądry i jest bohaterem. Musi go zachęcać niczym małe dziecko.

Dziecko i dorosły mężczyzna pod tym względem niczym się nie różnią. Muszą być nieustannie utwierdzani w przekonaniu, że są silni, wspaniali i mądrzy. Jedyni na całym świecie!

W ten sposób kobieta przywiązuje do siebie mężczyznę jak szczeniaka na smyczy. On będzie szedł za nią gdziekolwiek ona pójdzie, bo będzie potrzebował jej podziwu jak powietrza. W ten sposób przywiązuje się mężczyzna.

Następnie ona zaczyna go powoli oswajać, uczyć i pokazywać w różny sposób, co lubi a czego nie. On cały czas podąża za jej zachęcaniem, miłością i adoracją. W ten sposób on zrozumie, że będzie dostawał to wszystko tylko wtedy, jak będzie ją traktował tak, jak ona tego sobie życzy; odkrywam przed wami cały sekret…

Kobieta zaczyna przenosić na mężczyznę jej własne odczucia o nim na podstawie tego, jak on zachowuje się w stosunku do niej. Ona uczy go, jak ma ją traktować, pokazując, co sprawia jej przyjemność, w zamian, to wywołuje u niej zachowania, które są przyjemne dla niego.

Pytanie: W jaki sposób mogę sprawić, aby on poczuł się wspaniały, jednocześnie nie anulując siebie samej? Jak mogę sprawić, aby on czuł się królem pod warunkiem, że jestem królową?

Odpowiedź: To jest zbyt trudne i zbyt zobowiązujące. Mężczyzna nie chce królowej u swego boku. Ona musi go podziwiać bezwarunkowo, tak jak matka traktuje swego syna. Matka zawsze kocha i docenia swojego syna niezależnie od jego zachowań.

Jeśli kobieta mówi mężczyźnie, że on jest wspaniały, on jest wspaniały niezależnie od tego, jaka ona jest. Jeśli jest mądry, to nie dlatego, że ona jest mądra. Jej podziw musi być niezależny i ponieważ nikt inny nie powie mu takich rzeczy jak ona, dlatego on będzie do niej przywiązany.

Później ona zaczyna stawiać warunki. Jeśli on zrobi coś źle, ona od razu pokazuje swoje niezadowolenie i smutek na twarzy. On jest bardzo wrażliwy na jej nastrój, ponieważ on za każdym razem chce widzieć jej podziw i to, że jest jej mężczyzną, macho, jeśli nie silny, to mądry, jeśli nie mądry, to bohater.

Jeśli ona pokazuje mu, że on zasmuca ją swoim zachowaniem i ona nie może go doceniać i dawać mu to, do czego jest przyzwyczajony, on będzie szukał sposobu, jak zdobyć jej podziw i nieustannie otrzymywać swoją nagrodę.

Mężczyzna potrzebuje komplementów bardziej niż kobieta. W taki sposób przyzwyczajasz go do dobrego nastawienia. Później on przyzwyczaja się do tego w takim stopniu, że traktuje kobietę w taki sposób, jak ona tego chce i tak jak ona lubi – jest dla niej dobry, szanuje i docenia ją. Tak naprawdę on nie docenia jej samej, tylko jej podejście do niego. W ten sposób kupujemy swoje serca nawzajem i to jest wszystko, czego potrzebujemy.

Więc nie potrzebujemy niczego specjalnego na zapas, aby miłość kwitła w rodzinie. Po prostu musimy czuć się dobrze ze sobą, widzieć się, dotykać, spożywać posiłki, które drugie dla nas przygotowało, zabiegać o siebie. Wszystko inne jest już narzucone jako rezultat gry.

Z rozmowy o nowym życiu, 09.06.2013

 

Jak uciec przez aniołem śmierci

каббалист Михаэль ЛайтманW czasie Paschy Haggadah  mówi nam, że człowiek może zaplanować swoje życie i stać się panem swojego losu. Wyjaśnia cel, który człowiek musi osiągnąć, środki, jakimi musi się posłużyć, i co musi zmienić w sobie. Podane są wszystkie szczegóły.

Po pierwsze Paschalne Haggadah daje człowiekowi możliwość zrozumieć, czym jest życie dzisiaj i jak bardzo jest ograniczone i martwe.

Odkrywa, jak każdy z nas może się przebić i uciec z martwego życia, aby wznieść się do stanu ponad naszą naturę, aby osiągnąć utęsknioną wolność.

To się nazywa wyzwolenie od anioła śmierci, ponieważ wznosimy się na poziom ponad śmierć.

Pytanie: Co to znaczy wznieść się ponad śmierć?

Odpowiedź: To znaczy żyć życiem wiecznym.

Pytanie: Czy to znaczy, że nigdy nie umrę? Nie widziałem ani jednego człowieka, który żyłby wiecznie.

Odpowiedź: Tylko ciało umiera. Tutaj odkrywany inne właściwości w nas samych, moje wewnętrzne ‘ja’. To wewnętrzne ‘ja’ wychodzi z naszego ciała i nie odczuwa śmierci.

Każdy, kto naprawdę chce odczuć wolność i życie wieczne, może się nauczyć, jak to zrobić poprzez naukę kabały. Jest to całkiem możliwe, jak napisano: ‘Zobaczysz swój świat za życia’, tzn. że w życiu ziemskim możemy odkryć siłę wyższą – Stwórcę. Każdy jest do tego zdolny, bo drzwi stoją otworem dla wszystkich – potrzebne jest tylko pragnienie.

Z rozmowy o nowym życiu, 31.03.2015

 

Myśl – Działanie – Zakończenie działania

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak związek z duchowymi siłami, opisanymi w Tanach, wpływa na nasze dzisiejsze, ziemskie życie?

Odpowiedź: Tanach – jest to fundamentalna księga, która zawiera w sobie wszystko. Już w jej pierwszej księdze – w Torze opisany jestcały wszechświat, ale tylko pod postacią myśli. Księgi Proroków dodają do tego działanie, a w Pismach zawiera się zakończenie tego działania.

Tanach jest podzielony na trzy części (HABAD-HAGAT-NEHI), dające nam wiedzę o całym naczyniu wspólnej duszy, o całym wszechświecie. Człowiek zaczynający rozumieć ten system, już się nie pomyli. Nie będzie w stanie zobaczyć w tych księgach historyczne opowiadania. Nigdy nawetnie było do niego takiego stosunku do czasów współczesnych?

Te księgi zawsze były uważane za święte, a ich treść nie podlegała wątpliwości – bez względu na to, czy rozumiemy ją, czy nie. Każde napisane tam słowo – jest prawdą, i tylko my tego nie rozumiemy. I w tym nie ma nic związanego z religią – jest to tylko właściwe podejście prawdziwego badacza, zdającego sobie sprawę, że nie rozumie, o czym mówi ta księga?

On nie podchodzi do Tanach z prostym, materialnym miernikiem, a uświadamia sobie, że w nim mówi się o takiej rzeczywistości, której on jeszcze nie odczuwa. Postrzegając rzeczywistość tylko w swoich pięciu  materialnych  organach zmysłu, nie jesteśmy w stanie zrozumieć, o czym mówi Tanach. Ponieważ chodzi tu o sferę, która znajduje się wokół naszego świata i nim zarządza.

Jest to taki wyższy rozum, siła, cel, który jest dla nas teraz całkowicie niedostępny. Ale dziś każdy człowiek ma możliwość zdobycia takich narzędzi, z którymi rozkryje księgę Tanach i zobaczy, co w rzeczywistości jest tam napisane.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.01.2015

 

Zaszyfrowane księgi

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jakim celu kabaliści napisali święte księgi: Torę, księgi Proroków, Pisma?

Odpowiedź: Kabaliści pisali o swoich odkryciach wyższej siły. Ale nauka kabały wyjaśnia, że kabaliści zaszyfrowali wszystko co jest napisane specjalnym kodem, który jest nazywany „językiem gałęzi”.

Księga jakby opowiada, co rzekomo dzieje się w naszym świecie, o związku mężczyzny i kobiety, człowieka i społeczeństw, lub człowieka z naturą, ale w rzeczywistości jest to tylko zewnętrzny kontur.

Wydaje się nam, że ta historia rozgrywa się w naszym świecie, i dlatego wydaje się ona trochę dziwna i niezwykła. Ale faktem jest, że jest to tylko kod, który opisuje duchowe działania, które mają miejsce pomiędzy siłami, które wpływają na nasz świat i zarządzają nim.

Pytanie: Niemniej jednak te wydarzenia rzeczywiście wydarzyły się w historii?

Odpowiedź: Ja nie wiążę tej księgi z historią. Dla mnie historia – jest to poruszanie sięludzkości do odkrycia Tanach, do ujawnienia wyższej siły, tj. wzniesienie do poziomu tej siły.

Pytanie: Ale czy wszystkie te postacie żyły w naszym świecie: Abraham, Mojżesz? Czy są w nim opisane prawdziwe wydarzenia?

Odpowiedź: Oczywiście, wszyscy ci ludzie istnieli. Albo oni sami napisali o tym, albo o nich napisali inni. Jeśli ja teraz wzniosę się na te wysokości, gdzie znajdowali się praojcowie: Abraham, Izaak, Jakub, to mogę napisać o nich to, co nie jest napisane w książce.

Jeśli osiągnę wszystkie działania na tym duchowym poziomie, gdzie oni pracowali, to dowiem się, co powiedział Abraham, Izaak, lub inne duchowe siły: Nabuchodonozor, król Dawid i inni. Mogę teraz napisać o tym, ponieważ ta informacja znajduje się w systemie wyższego zarządzania. Jeśli poznamten system, to odkryje to wszystko.

Można dzisiaj dodać do ksiąg Tanach nowe książki. Połączęsię z tymi ludźmi, którzy osiągnęli duchowy świat i napisali o swoich osiągnieciach, uzyskam tą samą siłę poznania wyższego zarządzania i będęspoglądać na to, co dzieje się, jużw nowym aspekcie.

Ponieważ patrzę ze swojego punktu, po upływie dwóch tysięcy lat, tj. po długim łańcuchu działań, które miały miejsce w rozwoju ludzkości.

Dlatego jest wiele komentarzy do Tanach. Skąd one pochodzą? Czy naprawdęludzie, którzy napisali księgi Tanacha, znali mniej swoich zwolenników? Wcale nie. Ale ponieważjuż przeszliśmy dodatkowe etapy rozwoju, tomożemy dodać do dokonanych przez nich odkryć swoje własne.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.01.2015

 

Niesłyszalna rozmowa

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Po co są niezbędne różne siły, przez które jedyna wyższa siła wpływa na człowieka w przeróżnychformach?

Odpowiedź: Są one niezbędne do naszego rozwoju. Musimy się rozwijać, w przeciwnym razie nie będziemy w stanie poznać Stwórcy, ponieważ On znajduje się w innym wymiarze: powyżej przestrzeni, czasu, powyżej naszych odczuć, całej naszejpercepcji, spektrum, przyzwyczajeń.

Musimy wznieść się ponad nimi i w ich miejsce znaleźć zupełnie inne postrzeganie, zrozumienie. Jakbyśmy przyjeli nową moralność, inny stosunek i wtedy zaczniemy rozumieć, widzieć, rozróżniać Stwórcę. W przeciwnym razie Go nie dostrzegamy?

Pytanie: Wydaje się, to strasznie trudne i skomplikowane?

Odpowiedź: To wcalenie jest trudne. Wyższa natura, zarządzająca nami, zbudowana jest tak, aby pomóc nam poruszać się naprzód. I jeśli chcemy, to będziemy rozwijać się stopniowo, sukcesywnie, unikając ostrych nieprzemyślanych ruchów, dopóki nie zaczniemy ujawniać Stwórcy, poznawać Go, poczuć Jego pracę wewnątrz nas.

I nagle zacznę czuć, jak On działa we mnie i chce mi coś powiedzieć, wytłumaczyć, przyciągnąć moją uwagę na pewne rzeczy. Tak ja budzę się i podążam w ślad za Nim, żeby On wykonał ze mną jakieś działania. Chcę się od Niego uczyć!

Pytanie: W jakim języku Stwórca rozmawia z nami? Wyraża się to poprzez codzienne rzeczy, którespotykają naskażdego dnia?

Odpowiedź: Stwórca rozmawia z nami w każdej chwili. I zazwyczaj przypomina nam o Sobie w takich momentach, w których my wcześniej nigdy nie uznalibyśmy za odpowiednie.

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że Stwórca rozmawia z nami. Ale dlatego, aby przyspieszyć rozwój tych wzajemnych stosunków: od nas do Stwórcy i od Stwórcy do nas, studiujemy Tanach i inne księgi celowo wyjaśniające nam, jak to zrobić. Takie książki są nazywane kabalistycznymi.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.01.2015

 

Droga prowadząca do światła

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: We wszystkich starożytnych duchowych naukach istnieje pojęcie „duchowego oświecenia”. Czy istnieje takie pojęcie w kabale?

Odpowiedź: W kabale istnieje pojęcie „podświetlenia”, to jest małego światła, nie odkrywającego się w pełni. Dlatego nie nazywa się ono „światło”, a „podświetlenie“ – nie jest to całe światło, a skrócone. Istnieje wiele sytuacji, w których korzystamy z takiego skróconego światła.

Pytanie: Wiele starożytnych duchowych nauk mówi, że na przestrzeni pokoleń byli ludzie, którzy odkryli światło, i ten moment odwrócił cale ich życie. Oni doświadczyli tego, czego zwykli ludzie nie czują, i stali się oświeconymi ludźmi.

Zrozumieli, że celem ludzkiego istnienia jest poczuć to światło i że ich misją jest pomóc innym ludziom, aby je ujawnić. Aby to zrobić, stworzyli metody, którepo dziś dzień istnieją we wszystkich zakątkach ziemi. Co sądzi pan o tym, czy naprawdę wszystkie metody prowadzą do jednego światła?

Odpowiedź: Nie ma wątpliwości, że na przestrzeni historii wielu ludzi odkryło światło, wyższą siłę, osiągając różne poziomy zrozumienia, głębi i wysokości. Odkryli je dzięki swojemu jedynemu dążeniu do miłości do bliźniego.

Spotkałem takich ludzi należących do różnych kultur: Żydów, chrześcijan, muzułmanów-sufi, buddystów. Ale zwykle trzymali się oni z dala od zwykłej religii. Wszyscy mówili o tym samym: że należy kochać ludzi i przez tę miłość zbliżyć się do światłości, do wyższej siły.

Nie mam na myśli różnych nowoczesnych mistyk, które mogą nawet zaszkodzić zdrowiu i spowodować zakłócenia w pamięci, ale wszystkie starożytne duchowe nauki mówią o miłości.

Możesz zapytać mnie, dlaczego wybrałem właśnie kabałę? Rzecz w tym, że znalazłem w kabale naukową metodę, która pozwala każdemu odnieść sukces. To jest coś, czego nie ma w innych metodach i dlatego, że w końcu wszyscy będą korzystać z metody kabały.

Rzeczywiście, wiele dróg prowadzi do Stwórcy, ale pośród nich istnieje taka metoda, która, po pierwsze, jest starsza niż wszystkie inne i przy tym jest ona naukowa i odpowiednia dla każdego. Nie wymaga od człowieka żadnych fizycznych działań. I jest potwierdzona tysiącletnim doświadczeniem jej zastosowania.

Dlatego zajmuję się kabałą i myślę, że w najbliższej przyszłości ludzkość będzie korzystać z tej metody po to, aby wydostać się z tego kryzysu, w którym się znajdujemy, i wyjść ku światłu.

Z rozmów o nowym życiu, 29.01.2015

 

Uczyć się od pokolenia Tanach

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak naród Izraela tysiące lat temu osiągnął najwyższe wyżyny duchowe? Czy ludzie po prostu rodzili się już tak duchowo rozwiniętymi?

Odpowiedź: Nie, proces ten rozpoczął się jeszcze od praojca Abrahama, który zaczął jednoczyć naród między sobą zgodnie z zasadą „Nie czyń drugiemu tego, czego sam nienawidzisz” i „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego.” W taki sposób oni odkryli Stwórcę, ujawnili między sobą siłę absolutnego dobra.

Pytanie: Czym różnimy się od mieszkańców Izraela, żyjących 2-3 tysięcy lat temu?

Odpowiedź: W odniesieniu do nich jesteśmy po prostu zwierzętami, jeśli oceniamy nasz poziom według podziału na nieożywiony, roślinny, zwierzęcy i ludzki poziom. Ponieważ poziom człowieka, Adama, oznacza „podobieństwo” (dome) do Stwórcy – a my nie jesteśmy do Niego podobni w swoich właściwościach.

Dlatego musimy uczyć się od pokolenia Tanach, jak osiągnąć to podobieństwo właściwości, z książek, które oni nam zostawili, a także z książek napisanych przez kabalistów ostatnich dwóch tysięcy lat.

W naszym pokoleniu są dostępne wszystkie te książki i możemy kontynuować ten postęp dalej. Żyjemy w szczególnym czasie, w którym stało się możliwe ujawnienie nauki kabały. Nagle ujawniły się wszystkie kabalistyczne książki i nie ma żadnego zakazu, aby się z nich uczyć.

Istnieją wszelkie możliwości do studiowania kabały: grupy, nauczyciele, wszelkie środki. Każdy może znaleźć dla siebie odpowiednie miejsce i sposób: za pośrednictwem internetu, telewizora, radia. Wszyscy mają możliwość nauki, studiowania samego siebie: jak odkryć swoją duszę i wznieść się ponad wszelkie ograniczenia tego życia. Dziś jest to dostępne dla każdego.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.01.2015

 

Mapa drogi życiowej

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Przychodząc na świat, nie wiem nic o celu swojego życia, nie mam kompasu, który pokazałby mi, czy jestem prawidłowo skierowany na cel czy nie. W astrologii po dacie, czasie i miejscu mojego urodzenia można nakreślić coś w rodzaju mapy mojej drogi życia. Jaka jest różnica między astrologiczną mapą a metodą osiągnięcia celu, którą oferuje nauka kabały?

Odpowiedź: Zgodnie z astrologicznym wykresem można powiedzieć, że niektóre czasy będą lepsze a inne gorsze. Ale dowolny człowiek na świecie, bez względu na to, gdzie żyje, nawet w amazońskiej dżungli, może wznieść się wyżej, ponad swój zły los. Dowolne wydarzenia, przeznaczone dla niego, może przejść pięknie i łatwo – jeśli wie, jak prawidłowo odnosić się do znaków powodzenia.

Skąd można się o tym dowiedzieć? – Korzystając z nauki kabały, tj. nauczyć się, jak należy zmienić siebie, aby otrzymać  naprawiający wpływ siły powodzenia we właściwy sposób, dążyć do tego celu, jak ta siła.

Z rozmowy o nowym życiu, 08.01.2015

 

Manipulowanie masami za pomocą środków masowego przekazu

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia (źródło):

1. Odwrócenie uwagi - Bazowy element kontroli społecznej – to poprzez nieznaczącą informację, odwrócić uwagę od ważnych kwestii. Społeczeństwo musi być czymś zajęte, aby nie myśleć.

2. Stworzyć problem - izaoferować jego rozwiązanie. Tworzy się jakiś problem, żeby ludzie zaczęli pragnąć jego rozwiązania. Organizacja ataków terrorystycznych, aby obywatele wymagali przyjęcia ustawy o wzmocnieniu środków bezpieczeństwa i ograniczeniu wolności. Inicjowanie kryzysu gospodarczego, żeby uchwalić ograniczenie praw obywatelskich.

3. Strategia stopniowości. Wdrożenie niepopularnych rozwiązań (ograniczenie roli rządu, prywatyzacja, zawodność, bezrobocie, redukcja płac) stopniowo. Przy jednoczesnym wdrożeniutych zmian mogłoby to spowodować rewolucję.

4. Strategia odroczenia .Przedstawić niepopularne rozwiązania jako niezbędne i osiągnąć zgodę obywateli na ich realizację w przyszłości – to nie jest tak straszne!

5. Sepleniąc z ludźmi. Rozmawiać z ludźmi jak z dziećmi, językiem, argumentami, symbolami, intonacjami. Czym bardziej chce się ich oszukać, tym bardziej infantylny musi być ton zwracania się do nich - wtedy jest szansa, że będą reagować bezkrytycznie, jak dzieci.

6. Więcej emocji niż myślenia -  dla blokowania racjonalnej analizy i wpływu na podświadomość, aby dostarczać myśli, pragnienia, lęki, obawy, przymus lub pożądane modele zachowań.

7. Trzymać ludzi w niewiedzy. Stworzenie uzależnionego społeczeństwa, kontroli i ucisku. Nisk na jakość edukacji dla mas, aby nie mogły pokonać luki pomiędzy wyższą klasą.

8. Zachęcanie mas w angażowanie się w przeciętność. Wprowadzić w masy myśl, że modne jest być tępym, wulgarnym i niegrzecznym.

9. Wzmocnienie poczucia winy -  aby uważały, że same są winne swoich nieszczęść z braku zdolności i wysiłku. Tak więc zamiast buntu wobec istniejącego systemu będą robić sobiewyrzuty. To prowadzi do depresji, hamuje działanie.

Mój komentarz: Jest widoczne, jak wielka jest rola internetu w manipulowaniu ludźmi. Ale to tylko przyspiesza wyjście z pod władzy faraona – egoizmu, bo nasze pragnienia i myśli  rozwijają się nie przez  środki masowego przekazu, a według prawa rozwoju, które prowadzi nas  w obowiązkowym porządku do celu stworzenia.

 

Świat czeka na połączenie serc, a nie kapitałów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dzisiaj radykalni islamiści uderzają we wszystkich, nie tylko w Żydów, i tym jakby stawiają na równi nas wszystkich, powodując przejawy solidarności. Wspólne cierpienie daje poczucie pewnego zbliżenia między narodami świata i Żydami. Czy uważa Pan, że jest to przejściowe zjawisko?

Odpowiedź: W końcu, to zmusi Żydów do zrozumienia, w czym leży przyczyna antysemityzmu. Zrozumieją, że przyczyna jest irracjonalna, to znaczy powyżej naszego rozumu, racjonalnej, ziemskiej logiki. I wtedy zaczną dokopywać się do jej korzenia w różnych pierwotnych źródłach imoże dotrą do nauki kabały. Wtedy odkryją, że cała przyczyna nienawiści do nas jest w tym, że nie wypełniamy swojej misji, aby być światłem dla narodów świata.

My Żydzi, istniejemy w tym świecie tylko dlatego, aby doprowadzić cały świat do połączenia i zlania się z wyższą siłą. Oznacza to, że przede wszystkim musimy zjednoczyć cały świat w takiej sposób, żeby ogólna siła natury, która nazywa się „Stwórca”, wyższa natura, panowała w tej jedności.

Pytanie: Ale Pan sam powiedział, że Żydzi już teraz wykonują tę pracę i przyczyniają się do zjednoczenia, wzrostu połączeń?

Odpowiedź: Żydzi tworzą połączenie na materialnym poziomie: w technice, finansach, kulturze, edukacji, teatrze, literaturze. Ale chodzi o połączenie na wewnetrznym poziomie, o zjednoczenie serc. Przede wszystkim, jesteśmy zobowiązani zjednoczyć serca wszystkich Żydów, a następnie całej ludzkości.

Na tym polega nasza praca, której wszyscy od nas oczekują. A wszystko pozostałe robione przez nas, daje odwrotny efekt i jest postrzegane, jako nasze próby wykręcania się od swojej misji.

Z rozmów o nowym życiu, 13.01.2015

 

Magia egoizmu

каббалист Михаэль ЛайтманNiebo i piekło

Pytanie: Mówi Pan, że „magia” – jest to psychologiczne zjawisko. Ale w jaki sposób odzwierciedla się ono na tych, którzy nawet nie wiedzą, że są „atakowani”?

Odpowiedź: W ten sposób działa na świecie pragnienie człowieka, skierowane na innych. Ponieważ nasze pragnienia razem tworzą sieć sił, które wpływają na nas wszystkich. Swoim stosunkiem do innych lub do świata jako całości, człowiek uruchamia własne siły w ogólnym systemie.

Pytanie: To znaczy, że „magia” – jest to pragnienie człowieka, uruchamiane w określonym kierunku: z korzyścią dla kogoś lub ze szkodą?

Odpowiedź: Pragnienia są skuteczne, ale dlaczego nazywać je „magią”? Człowiek działa w ogólnej sieci sił, znajdującej się między nami. Jest ona niezwykle złożona, każdy z nas jest źródłem zespołu nienaprawionych, złych sił, które w całości nazywają się „ego”. I te siły musimy naprawić ze złych na dobre – na dobro dla bliźnich.

To znaczy, od dążenia otrzymywania jak najwięcej od innych, musimy przejść do oddawania, skierowanego do wszystkichA zatem kluczowa zasada, uniwersalne prawo nauki kabały brzmi: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego” – aby sieć naszych wzajemnych relacji napełniała się pozytywem. Wszystkie siły pochodzące od każdego, powinny nieść dobro innym. Tak tworzy się dobrą sieć.

Zaczynając ją budować, wkraczamy w świat, gdzie wszystko jest dobre – innymi słowy, „rajski ogród”. W taki sposób, „raj” – jest to stan, w którym człowiek myśli tylko o dobru innych. Wtedy naprawdę dostaje się do „ogrodu Eden”. I odwrotnie, „piekło” – to kiedy czujemy nienawiść do siebie i każdy cierpi z tego powodu.

Jak chronić się przed negatywnym?

Pytanie: Jeśli ktoś kieruje przeciwko mnie złe siły poprzez ogólną sieć, to czy mogę uchronić się przed tym?

Odpowiedź: Tak, powodując działanie pozytywnych sił.

Pytanie: Na kogo?

Odpowiedź: Na wszystkich. Nawet jeśli nie wiem, kto mi wysyła negatywne – to nie ma znaczenia. Moje pozytywne nastawienie, dobry stosunek do innych staje się dla mnie tarczą, poprzez którą nie przebijają się złe siły.

Mechanizm jest prosty: mogę ponieść szkody tylko wtedy, gdy znajduje się w egoistycznych pragnieniach, jeśli troszczę się tylko o siebie. A jeśli obdarzam wszystkich, dodaję, daję, rozdaję, kocham, to niemożliwe jest, aby ktoś mi wyrządził szkodę. Jestem nietykalny, ponieważ żyję w innych.

Jest to bardzo silna psychologiczna ochrona. Dzięki niej, bez względu na to, jak wiele próbowano wyrzadzić mi szkód, wszystko będzie na próżno.

Co więcej, w ten sposób neutralizuję wszystkich szkodników. Przecież znajdujemy się we wspólnym systemie i dlatego swoim szczerym stosunkiem do ludzkości, pragnąc nieść wszystkim dobro, wnoszę w sieć pozytywną siłę, która sama neutralizuje wszystkie negatywności skierowane na mnie. Nie oznacza to, że nikt nie będzie w stanie tego uczynić, ale nikt nawet nie zacznie.

W ten sposób zbudowany jest system i Tora, a zwłaszcza nauka kabały wyjaśnia nam to. I wtedy widzimy, że jeśli człowiek niesie innym dobro, to do niego nie może przyjść zło.

Z rozmów o nowym życiu, 18.01.2015

 

Władza nad swoim losem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Astrologia próbuje tylko przewidzieć oczekujący nas los. Ale najważniejszym jest zmienić swoje przeznaczenie, a nie tylko dowiedzieć się, co będzie. Czy istnieje taka możliwość?

Odpowiedź: Chcesz ze swojej strony wpłynąć na swoje gwiazdy szczęścia i zmienić je? Tak, jest to możliwe! Jeśli jest to integralny system, w którym wszystko jest wzajemnie połączone, to oczywiste, że możemy wpływać na swoje gwiazdy.

Ponieważ człowiek – jest to najmocniejsza siła w naturze, która jest w stanie przeniknąć w dowolną jej część, rozprzestrzeniać się we wszystkich kierunkach, zbadać, poznać, połączyć jedno z drugim, wyjaśnić wszystkie prawa. W ten sposób jesteśmy w stanie przedstawić charakter wszystkich związków i zrozumieć, jak włączyć się w nie i wpłynąć na nie.

Do tego jest zdolny tylko człowiek i nikt inny. Ludzie zawsze próbowali wpłynąć na swój los: z pomocą religii, wszelakiej mistyki, astrologii i wróżbiarstwa, a także nauki kabały. Mamy prawo wybierać, za pomocą czego możemy zmienić swoje przeznaczenie. Rzeczywiście, wszystkie trzy kierunki są w stanie wpłynąć na nie.

Pytanie: W jaki sposób można wpłynąć na swój los z pomocą astrologii? Można podziałać na swoje gwiazdy szczęścia?

Odpowiedź: Gwiazdy pokazują tylko wpływ na nas wyższej siły. Oczywiście, sama gwiazda na nic nie ma wpływu. Gwiazdy są oznaką wpływu z góry i można go zmienić, to jest uczynić ten wyższy wpływ bardziej korzystnym. Jest to możliwe albo za pomocą religii, albo mistycyzmu, albo nauki kabały – wszystkimi trzema metodami.

Ludzie religijni modlą się, łączac się razem na wspólnej modlitwie, chcą razem wpłynąć na wydarzenia, proszą o pomoc z góry. Tymi działaniami przeprowadzają zmiany w naturze, bo sami są częścią natury. Niemożliwe jest oddzielenie człowieka od świata.

Jesteśmy w stanie wpływać na wydarzenia, ponieważ nasze ciało – jest to część natury. Człowiek – jest to najsilniejsza siła w naturze. Dlatego jeśli zbiera się tysiące ludzi i modli się razem o coś, ich pragnienie wpływa na rzeczywistość. Ponieważ oni znajdują się wewnątrz systemu natury.

Dlatego wszystkie podejścia są w stanie wpłynąć na wydarzenia: religia, mistyka, kabała. Różnica między nimi jest w tym, w jaki sposób one wpływają. Religia może mieć silny wpływ, ponieważ jest to zorganizowana siła, która istnieje już od wielu lat, na przestrzeni wielu pokoleń.

Problem jest w tym, że jest ona bardzo egoistyczna. Każdy myśli w niej o swojej korzyści, maksymalnie – o korzyściach swojego narodu, ale ze szkodą dla innych. Jeden naród modli się o to, aby pokonać inny naród.

Mistycyzm jest mniej egoistyczny, dlatego że próbując w mistycznej formie połączyć się ze swoimi gwiazdami szczęścia, człowiek jest zmuszony poświęcić trochę swojego egoizmu. Ta mistyczna forma wymaga od niego, aby zmiejszył swoje materialne pragnienia.

A nauka kabały – jest to najbardziej altruistyczna metodyka, wymagająca miłości do bliźniego jak siebie samego. W takiej formie można mieć wpływ na całą naturę w jasny, bezpośredni i efektywny sposób. Jeśli dysponujemy właściwą technika, pozwalającą pozytywnie wpływać na świat i tymi dobrymi zmianami na świecie, doskonalić także swój własny stan, to osiągniemy podobieństwo do wyższej siły. I wtedy nasze możliwości staną się całkowicie nieograniczone.

Z pomocą nauki kabały uzyskamy taką samą zdolność, jak u wyższej siły – ogólnej siły natury, zarządzajacej całą nieożywioną materią, roślinami, zwierzętami i ludźmi. Jest to jedyna siła w rzeczywistości, która nazywa się „Stwórca”, i my możemy połączyć się z nią, zrozumieć jej zamysł i razem z nią zarządzać całym systemem natury, stać się jej partnerami.

Pytanie: Jakie mam najbardziej efektywne środki do tego, aby zmienić swój los?

Odpowiedź: Najbardziej efektywnym środkiem dla zmiany losu jest wejście w grupę, dążacą do osiągnięcia podobieństwa do wyższej siły, to jest osiągniecia miłości do bliźniego, zbudowania takiego połączenia między nami, wewnątrz którego odkryje się wyższa siła. Bo wtedy można mieć pewność, że okazujesz najbardziej pozytywny wpływ na cały swój dalszy los w nieograniczonej przyszłości i na losy całego świata.

Z rozmów o nowym życiu, 01.01.2015

 

Sposób ujawnienia Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Zawsze przeczuwałem, że istnieje siła, która porusza wszystkim. Ale nie czujemy jej wyraźnie i oczywiście, nie każdy czuje, że ona istnieje. O co tu chodzi? Dlaczego ona się nie ujawnia? Czy ona ukrywa się przed nami?

Odpowiedź: Tak jest napisane: „Stwórca ukrywa się“. Problem jest w tym, że to naszym zadaniem jest ujawnienie tej siły wyższej, Stwórcy.

Spośród wszystkich form natury, w których żyjemy, widzimy tylko mały fragment całej przyrody, w zależności od tego, ile jesteśmy w stanie przyswoić przez nasze pięć zmysłów: wzrok, słuch, smak, węch i dotyk.

Poszerzając skalę tych zmysłów za pomocą różnych przyrządów, czujemy troszkę więcej, widzimy na dalszą odległość, słyszymy na innych długościach fal, np. za pośrednictwem radia itp.

Żeby uchwycić siłę wyższą, Stwórcę, musimy także poszerzyć naszą percepcję, inaczej tej siły nie rozpoznamy. Poza tym wokół nas zachodzi wiele zjawisk przyrody, których nie potrafimy rozpoznać.

Dlatego istnieje technika zwana „nauką kabały“ (kabała – od słowa „otrzymać“), ponieważ pomaga nam ujawnić wyższą siłę, dlatego nazywana jest także nauką tajemną, ponieważ to, co było skryte do naszych badań tą metodą, zostaje ujawnione.

Dlatego, kiedy człowiek zajmuje się nauką kabały, ona poszerza jego zmysły odczuwania we właściwym kierunku objawienia Stwórcy, siły wyższej. Człowiek zaczyna ją czuć i wtedy wszystkie jego pytania są rozwiązane. On rozumie, po co żyje, jak można poprawnie żyć, co można osiągnąć w tym życiu i jego życie zaczyna być szczęśliwe, bo on nie przypomina więcej nieszczęsnego ślepca, żyjącego w całkowitej ciemności.

Z programu radiowego 103FM, 18.01.2015

 

Istnieje granica cierpliwości natury

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje wspólny powód naszych problemów?

Odpowiedź: Jeśli mamy konflikt z żoną, dziećmi, z sąsiadami, w pracy, nawet sami ze sobą, to oznacza, że panuje nad nami nasz egoizm, nazywany faraonem.

Pytanie: Przecież egipskie niewolnictwo istniało w starożytności i dawno temu się skończyło?

Odpowiedź: Faraon panuje nad nami bez przerwy, nawet teraz. Wydarzenia opisane w Torze, nie są związane z określonym czasem – to nie jest historyczne opowiadanie. Jesteśmy wciąż w niewoli egoizmu, swojej egoistycznej przyrody, nie dającej nam normalnie żyć.

Dziś żyjemy w szczególnym świecie, w szczególnej epoce. Wszyscy jesteśmy podłączeni do tej samej sieci światowej gospodarki, zintegrowani ekonomicznie i zależni jeden od drugiego. Jeśli społeczeństwo międzynarodowe stosuje sankcje wobec jakiegoś kraju, odcina się od niego, jak np. z Iranem, to taki kraj pada. Przecież wszyscy zależymy od siebie wzajemnie.

To pokazuje nam, w jak zintegrowanym świecie żyjemy, jak wszystko jest ze sobą powiązane. Jeśli nie będziemy podtrzymywać dobrych wzajemnych relacji, w takim współzależnym świecie, to będziemy szkodzić sami sobie.

Dlatego, jeśli nie będziemy budować dobrych relacji między sobą: wszystkie narody, wszystkie państwa, wszystkie partie w kraju – my po prostu się zniszczymy. Nic nam nie pomoże, ponieważ będziemy w sprzeczności z ogólnym prawem natury.

Pytanie: To fakt, że nie dogadujemy się wzajemnie, ale jakoś żyjemy?

Odpowiedź: Istnieje granica tej konfrontacji:do jakich rozmiarów ona może dojść i jak długo trwać?

Powód tej konfrontacji – to nasza natura, która każe myśleć tylko o sobie. Nie rozumie, że dobro zależy od wszystkich. Tak prymitywnie działa nasz głupi egoizm. Człowiek nie jest zdolny pojąć, że jeśli połączy się dobrymi związkami z drugimi ludźmi, to tylko na tym skorzysta.

Pytanie: Wydawałoby się odwrotnie, że w starych prymitywnych społeczeństwach były silniejsze związki pomiędzy ludźmi, a w miarę swojego rozwoju bardziej podzieliliśmy się?

Odpowiedź: Nie należy przyjmować, iż starożytne społeczeństwa były bardziej prymitywne. Rozumieli, że zależą od siebie wzajemnie, że są powiązani i bez tego połączenia nie są w stanie przetrwać.

Problem współczesnego społeczeństwa tkwi w tym, że kosztem rozwoju technologicznego, doszliśmy do takiego punktu, że wydaje nam się, iż moglibyśmy żyć niezależnie od siebie. I dlatego każdy zamyka się wewnątrz własnego mieszkania, ze swoim telefonem komórkowym i komputerem, nie chcąc nikogo widzieć.

Najważniejsze jest to, żeby nam nie przeszkadzać.

Brak związku między nami, albo negatywne związki, noszą nazwę faraon, nasz egoizm. Nie chcemy liczyć się z innymi i nie rozumiemy, że jesteśmy wzajemnie powiązani – połączeni w jedną sieć – a zwłaszcza naród Izraela. Zawsze powinniśmy oceniać siebie, tylko na takiej zasadzie – na ile jesteśmy przeciwko, a na ile za innymi.

Cała Tora mówi o miłości do bliźniego swego jak siebie samego – wielkiej zasadzie Tory. Ta zasada obejmuje sobą wszystko – nie ma nic innego do osiągnięcia, prócz właściwego połączenia.

Z programu radiowego 103FM, 15.03.2015

 

Wszystko o odkrywaniu miłości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego tylko nauka kabały daje odpowiedź na pytanie o sens życia?

Odpowiedź: Szukamy odpowiedzi w jasnej, naukowej postaci a nie wierzymy w czyjeś twierdzenia, napisane w jakichś książkach. Powinienem sam pojąć odpowiedź.

Nauka kabały jest oparta na wyraźnym zrozumieniu, jak się mówi „żaden sędzia nie wie więcej, niż widzą jego oczy“. Rozumienie – to jasne zrozumienie przez człowieka. Tak powinno być.

Dlatego zagłębiając się w mądrość nauki kabały, zdobywamy naukowe narzędzia badawcze i pojmujemy wszystko do tego stopnia, że nie mamy wątpliwości. Problem w nauce kabały jest w tym, że otwieram w sobie takie narzędzia, możliwości, właściwości dzięki, którym mogę pojąć Stwórcę, sieć łączącą wszystkie stworzenia, wyższy świat.

Żyje w dwóch światach: moje ciało żyje na tym świecie, a jednocześnie czuję wyższą rzeczywistość. Odczuwam tylko na tyle, na ile ją pojmuję. Każdy kto chce przeżyć to samo, musi przejść tę samą drogę: uczyć się, wykonywać ćwiczenia, a wtedy stopniowo pojmie tę wyższą rzeczywistość.

Pytanie: Ciągle mówimy o odkrywaniu: ujawnianiu wszechobejmującej siły, jedynego prawa działającego w przyrodzie. Okazuje się, że jest coś, co teraz istnieje, ale ja tego nie czuję. Co to znaczy ujawnić?

Odpowiedź: Istnieje wiele zjawisk, o których ci wiadomo, a których nie dostrzegasz. Czy dostrzegasz fale radiowe? Nie. Wokół nas zachodzi wiele zjawisk, ale my ich nie dostrzegamy.

Zbudowaliśmy różne przyrządy za pomocą których możemy ujawnić, te lub inne zjawiska.

W nauce kabały nie możemy stworzyć zewnętrznych przyrządów, musimy zmienić nasze postrzeganie wewnętrzne, ponieważ nasz mózg i zmysły są ograniczone i musimy je poszerzyć.

Następnie musimy ujawnić całkowitą moc natury o nazwie „ Stwórca“( po hebrajsku „ Bore“) co oznacza „chodź“- Bo i „zobacz“- „re“ , ponieważ musimy osiągnąć stan, w którym będziemy Go widzieć, czyli ujawnić, zrozumieć.

Pytanie: Po tym, jak dojdę do ujawnienia wyższej rzeczywistości, co powinienem zrobić?

Odpowiedź: Samo ujawnienie juz cię zobowiązuje. Tak jak każde odkrycie w tym świecie zobowiązuje cię do zachowywania się inaczej dlatego, że sam zmieniasz się zgodnie z nim- wypełnia cię nowa wiedza, uczucie.

Pytanie: Czym napełnia mnie odkrycie wyższej rzeczywistości, Stwórcy?

Odpowiedź: Czujesz, że napełniasz się miłością do bliźnich. W ten sposób napełnia człowieka odkrycie Stwórcy. To ogromna zmiana, której człowiek doświadcza. Przecież „ kochaj bliźniego, jak siebie samego“ ,to prawo wzajemnego poręczenia – to powszechne prawo wyższej rzeczywistości i my powinniśmy się do niego podnieść i w nim istnieć.

Z programu radiowego 103FM , 18.01.2015

 

Projekcja duchowych światów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Tanah nazywa się świętą księgą?

Odpowiedź: „Świętą” – oznacza to, oddzieloną od naszego świata i napisaną w języku oddawania i miłości, zamiast egoistycznego języka otrzymywania, nienawiści i odrzucenia.

Księga ta jest napisana w języku gałęzi, który mówi o duchowych korzeniach. Chociaż mówi się w niej jakby o  tym świecie, ale księga ta wskazuje na wyższy świat, na system zarządzania naszym światem. Zamiast tego, aby dawać nazwy mechanizmom i siłom, znajdującym się na górze, my nazywamy je nazwami ich skutków zachodzących w tym świecie.

Dlatego, ponieważ w wyższej sferze nie istnieją nazwy. Bierzemy wszystkie nazwy z tego świata, ale rozumiemy przez nie siły, znajdujące się na górze. Dlatego Mojżesz – jest to siła Aaron, ziemia Izraela, Żydzi i narody świata, zwierzęta  – są to wszystkie te wyższe siły, oddziałujące na nasz świat.

A w naszym świecie manifestują się ich projekcje – skutki tych sił „zwierzęce”, „zwierzę”, „człowiek”, itd. Nazwami tych skutków w naszym świecie nazywamy ich źródła. Dlatego nazywa się to językiem gałęzi, ponieważ wszystkie gałęzie w naszym świecie pochodzą z duchowych korzeni.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.01.2015

 

Wielka tajemnica liter

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek – w poście, Świat, w którym nie ma miejsca

Pytanie: Czy może Pan powiedzieć w jednym zdaniu, w czym tkwi wielka tajemnica liter?

Odpowiedź: W literach nie ma żadnej tajemnicy. Tajemnica jest tylko dla tego, który nie wie. A dla wiedzącego człowieka są to litery pracy.

Wydobywając z siebie różne formy obdarzania, on w ten sposób stopniowo upodabnia się do Stwórcy, wszechobejmującej siły Natury, dobrej i obdarzającej.

Poznanie liter daje człowiekowi takie wielkie możliwości, nie do przecenienia.

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014

 

Amulety – to kłamstwo!

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek – w poście „Świat, który nie ma miejsca” 

Pytanie: Mówi się, że w literach hebrajskiego alfabetu kryje się specjalna siła i dlatego ludzie, którzy są biegli w kabale, podpisują amulety, które chronią człowieka i pomagają mu.

Na dzień dzisiejszy opracowano cały przemysł do wytwarzania rozmaitych amuletów, na wszystkie okoliczności w życiu. I cała tajemnica tych amuletów tkwi w tym, że pisze się na nich hebrajskie litery – w określonym porządku, w specjalnych formułach, określonej formie. Istnieje cała metodyka wytwarzania amuletów.

Jaka jest specjalna siła w hebrajskim alfabecie? Co trzeba wiedzieć, aby połączyć te litery poprawnie – tak, żeby one naprawdę miały moc?

Czy mógłby Pan nauczyć mnie podpisywać amulety?

Odpowiedź: Nie. Amulety – to kłamstwo! W jaki sposób mogę dać ci swoje amulety?! Ty musisz znać litery, uformować je w sobie z dwóch sił otrzymywania i obdarzania, istniejących w tobie.

Musisz przede wszystkim wyjasnić, gdzie się te siły znajdują w tobie, rozróżnić je między sobą, zrobić z nich specjalną kombinacje, aby otrzymać tą czy inną literę, tj. specjalną właściwość. Ponieważ każda litera – jest to właściwość. Jest to wyjaśnione w artykule „Litery Amnona Saba” w Przedmowie do Księgi Zohar.

Wtedy, jak znasz litery, umiesz zestawiać je w sobie, zaczynasz też rozumieć program, który przechodzi przez ciebie, jak taśma filmowa. Zaczynasz widzieć, gdzie się znajdujesz, w jakim miejscu w tym programie, jak nad tobą pracują, gdzie cię prowadzą.

Ty go „czytasz”, stajesz się elementem rozpoznającym ten program, czytającym go i zaczynasz go obsługiwać.

I nagle znajdujesz w nim puste miejsce, zatrzymujesz się i pragniesz wniknąć w ten program: „ Jakie litery powinienem dodać? W jakiej formie” – i wtedy piszesz.

Oznacza to, że dodajesz swoje pragnienie, rozum, uczucia, swoją indywidualność – do tego, co napisał dla ciebie Stwórca, dokladnie w tym miejscu, które On pozostawił dla ciebie pustym, abyś stał się Jego partnerem.

Ciąg dalszy nastąpi …
Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014

 

Wojna religii rozpala sie na horyzoncie

каббалист Михаэль ЛайтманŻydzi zobowiązani są być przekaźnikiem między wyższą siłą oddawania i miłości i całą ludzkością. Jeśli wypełnimy tę misję, to cały świat się uspokoi. Właśnie tego, w istocie, ludzkość nieświadomie wymaga od nas: połączenia z wyższą siłą.

Pytanie: Czy to wyjaśnia wojnę religii, rozpalającą się teraz na horyzoncie?

Odpowiedź: Tak, przyczyna leży dokładnie w tym. Dlatego świat obwinia Żydów za wszystkie swoje nieszczęścia. Ponieważ my jesteśmy jakby korkiem, który zamyka przejście dla światła, które powinno przelać się od Stwórcy na świat. To światło stoi przed nami, a my nie dajemy  jemu przejść, ze względu na fakt, że między nami nie ma jedności.

W tym momencie, gdy naród Izraela zjednoczy się, poprzez niego odkryje się przejście strumienia światła – i wyższa siła tryśnie na świat.

Pytanie: A co się stanie z resztą ludzkości, kiedy Żydzi zaczną się jednoczyć i przepuszczać na świat światło? Co stanie się z wojną religii?

Odpowiedź: W ogóle nie będzie żadnego podziału na religijnych ludzi i świeckich. Wszyscy zjednoczą się w jednej unii, jak powiedziano: „Wszyscy poznają Mnie – od małych do dużych i Mój dom będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów. „Zapanuje jedna pełna jedność, połączona z wyższym światłem-Stwórcą.

Do tego Żydzi mają obowiązek doprowadzić cały świat. A jeśli nie robimy tego w odpowiednim czasie, to przywołujemy na siebie fale nienawiści, antysemityzmu, ataki terrorystyczne, podobne do tego, co działo się w ostatnim czasie we Francji. I niestety, to nie jest jeszcze ostatni. Sami jesteśmy winni tej sytuacji i zobowiązani jak najszybciej rozpocząć rozpowszechnianie tej wiedzy i edukację narodu.

Pytanie: Okazuje się, że ani Francuzi, ani Niemcy nie będą w stanie zwalczyć radykalnych islamistów i terrorystów. Ani jedna, ani druga strona nie dysponuje siłą, zdolną dokonać zmiany, ponieważ ona znajduje się u narodu Izraela?

Odpowiedź: Siła, aby zmienić nasze życie znajduje się u Żydów. I kiedy widzimy, jak narody świata zabijają się nawzajem, musimy zrozumieć, że to wszystko jest przez nas, my jesteśmy wszystkiemu winni! Jeśli w świecie dzieje się jakieś nieszczęście – to tylko wina narodu Izraela. Dlatego musimy od razu myśleć o tym, jak możemy naprawić sytuację, aby na świecie zapanował spokój i doskonałość.

Pytanie: Czy wierzy Pan, że jesteśmy do tego zdolni?

Odpowiedź: Po prostu jesteśmy zobowiązani to zrobić. A teraz zastanówcie się, przez jakie jeszcze musimy przejść ciosy w przyszłości dla tego, żeby dojść do tej decyzji drogą cierpienia? Czy nie lepiej zrobić to teraz ze zrozumieniem, celowo i osiągnąć naprawę, krótką i przyjemną drogą?

Z rozmów o nowym życiu, 13.01.2015

 

Brutalność dziecięca

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia (E.Galkina, historyk): Mnożą się akty przemocy wśród dzieci. Współczesne dzieci mają o wiele więcej możliwości zanurzania się w przestrzeń wirtualną, w świat telewizji, gier komputerowych. W wieku od 5 do 15 lat oglądają na ekranie około 20 tyś. morderstw, horrorów, thrillerów, ogromną ilość krwi, podstępu. Z tych scen wyciągają wnioski, że powodzenie w życiu ma gwałciciel, morderca, człowiek, który idzie do celu, wykorzystując innych, który okrada, bierze łapówki…

Dziecko musi widzieć przykłady dobroci, dobrego zachowania wobec innych, bo inaczej będąc istotą biologiczną, wyciąga wniosek o tym, jak należy konkurować i oczywiście wybiera drogę przestępczości, przemocy i dominacji społecznej.

Jeśli nie rozwiążemy tego problemu, to nasze społeczeństwo stanie się społeczeństwem nawet nie zwierząt, lecz populacją, która nie jest w stanie rozmnażać się, bo w celu reprodukcji nawet zwierzęta i ptaki potrzebują elementu altruizmu, elementu społecznej współpracy dla wspólnego dobra, a nie na rzecz własnej korzyści poprzez nieszczęścia innych. Jeśli ten problem nie będzie rozwiązany, to czeka nas upadek społeczny i rozpad osobowości.

Komentarz: Właśnie taka jest droga ku uświadomieniu sobie zła naszej natury i dopiero po tym będziemy w stanie zacząć naprawę siebie jako jedynego, nieuniknionego, rozsądnego i pożądanego działania. Uświadomienie zła może być długotrwałym i brutalnym, jeśli będziemy uparcie utrzymywać się w egoizmie, albo szybkim i lekkim, jeśli będziemy badać naszą naturę egoistyczną, aby dostrzec w niej zło i zechcieć wznieść się ponad nią za pomocą metodyki  integralnej edukacji, a następnie zamienić ją na dobro i miłość.

 

Jedność czy wieża Babel?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy dzisiejsze zintegrowane połączenie między ludźmi można by nazwać wieżą Babel?

Odpowiedź: Nie istnieje żadna wspólnota pomiędzy ludźmi. Istnieje połączenie rynkowe, bankówitd. I to jest budowanie wieży Babel (egoizmu). To grozi nam zawaleniem i pogrzebaniem nas pod ruinami.

Kabała proponuje nam rozwiązanie Abrahama z przed 3500 lat. Musimy się zjednoczyć ponad egoizmem, tj. wbrew jemu. Mamy dwie metody rozwiązania: dobry sposób, co oznacza ze światłem, i zły sposób, poprzez cierpienie. Nie ma żadnego innego sposobu. Cel przepowiedziany przez naturę stoi przed nami, czyli odkryć Stwórcę w jedności między nami.

 

Mój los – jest częścią losu ludzkości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego natura ukrywa przed nami informacje o przyszłości?

Odpowiedź: Ponieważ nie ma w niej potrzeby, bo dotyczy to tylko zwierzęcego ciała. Przy czym człowiek nie zdaje sobie sprawy z grożących mu naturalnych katastrof: tsunami, tajfunów, które zwierzęta czują już 2-4 dni przed zbliżającą się katastrofą.

Zwierzęta przewidują zdarzenia, od których zależy ich życie. A człowiekowi to wszystko nie jest wiadome, ponieważ on  posiada środki, aby chronić się przed ciosami natury.

A oprócz tego, nie ma pozwolenia dla otrzymania takich informacji. Wydaje się mu, że odkrywa naturę, aby dowiedzieć się coraz więcej o niej i nauczyć się, jak bronić się przed nią. Ale widzimy, że całym swoim umysłem nie jest w stanie przewidzieć ekologicznej katastrofy, ponieważ my sami jesteśmy jej przyczyną.

I dlatego nigdy nie będziemy wiedzieć dokładnie, jakie oczekują nas kłopoty. A nawet jeśli dowiemy się o nich wcześniej, nie ułatwi nam to naszego losu. Przy naszym niewłaściwym, egoistycznym zachowaniu w stosunku do społeczeństwa, nie będziemy w stanie się ochronić i uniknąć uderzenia.

Dlatego tylko ludzie, zajmujący się nauką kabały, mogą podnieść się nad ślepym, tj. przeznaczonym losem i zmienić go. Nawet początkujący, którzy na razie jeszcze niczego nie wiedzą i nie rozumieją, już zaczynają zmieniać swój los – i nie tylko swój, ale także całego świata. Przecież wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni i żyjemy w integralnym świecie, który jest jak jedna „mała wioska”.

Dziś staje się to oczywiste dla wszystkich, świat wcześniej też był taki, ale po prostu nie było to tak widoczne. Dlatego zmieniając swój los, człowiek zmienia losy całej ludzkości i w ogóle całego wszechświata.

I odwrotnie, dlatego, aby zmienić swoje osobiste przeznaczenie, człowiek jest zobowiązany zmienić losy całej ludzkości i całego świata. Inaczej nie będzie w stanie wpłynąć na siebie, ponieważ jest częścią integralnego systemu.

Z rozmowy o nowym życiu, 11.01.2015

 

Źródło Paschy

каббалист Михаэль ЛайтманJesteśmy w szczególnych 7 dniach świąt Paschy. W tych dniach musimy otrzymać prawidłową i nieprzerwaną intencję, gdyż jest to bardzo szczególny czas.

Nie świętujemy żadnych obrzędów religijnych czy zwyczajów. Jesteśmy bardzo oddaleni od tych, którzy wykonują te wszystkie działania tylko dlatego, że nauczono ich tego w dzieciństwie, czy robią to z egoistycznych celów, aby otrzymać nagrodę w tym lub przyszłym świecie.

Przede wszystkim ci, którzy studiują kabałę chcą ujawnić wyższy świat i ujawnić duchowe działania i dopiero po tym jak zobaczą ich skutki (gałęzie), będą oni przygotowani na to, aby respektować je także i przestrzegać z tą samą intencją, tak jak duchowe działania u góry.

Abraham i jego uczniowie byli pierwszymi, którzy osiągnęli połączenie pomiędzy korzeniami i gałęziami. Przedtem Abraham był budowniczym bożków i kapłanem w starożytnym Babilonie.

Ale po tym jak ujawnił mu się świat duchowy i odkrył on jego ślady w naszym świecie fizycznym i poprzez to wszystkie te siły, które schodzą do nas z duchowego świata, wprowadzając wszystko w ruch, stworzył on język gałęzi. Język ten jest opisem wyższego świata korzeni, w którym sformułowania tego świata, są używane jako gałęzie.

W ten sposób objawił on całą rzeczywistość, fizyczną i duchową jako całość. W taki sposób zlały się w nim fizyczne i duchowe działania w jedną całość i tego nauczył on również swoich uczniów. Jest napisane o tym, że nasi przodkowie (pierwsi kabaliści), przestrzegali już całą Torę, zanim jeszcze otrzymali ją na górze Synaj.

I rzeczywiście, ujawniła im się Tora poprzez osiągnięcie duchowego świata, z jej duchowymi działaniami. Na tej podstawie przeprowadzili oni te same działania w naszym świecie, postrzegając rzeczywistość jako całość.

 

Pascha Seder: porządek narodzin światowej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманMaca symbolizuje stan, kiedy spożywany jest „chleb z Biny”, który pochodzi z poziomu Biny, obdarzania. I chociaż znajdujemy się wciąż jeszcze na poziomie Malchut i nie jesteśmy w stanie wznieść się, musimy próbować najmocniej, jak to tylko możliwe, przeprowadzać akty obdarzania i łączyć się razem.

Nawet gdy jasne jest, iż nie osiągniemy sukcesu, nie ma to znaczenia i powinniśmy prowadzić te działania, ponieważ przyciągają na nas wyższe Światło, a następnie Światło wykonuje swoje działanie, które jest naszym „wyzwoleniem”.

Wyjście człowieka z tego świata, z właściwości egoistycznego otrzymywania, pragmatycznej wiedzy, z własnego ego, nie dzieje się w zwykły sposób zgodnie z kolejnością stopni. Lecz jest to jak proces narodzin, który odbywa się w całkowitej ciemności, w pośpiechu. Podczas porodu płód musi obrócić się głową w dół i przejść z jednego świata w drugi: z matki – jego wewnętrznego stopnia, do zewnętrznego świata.

Nasza dusza rodzi się w ten sam sposób. I dlaczego żadne inne święto nie ma takiego precyzyjnego porządku podczas świątecznego posiłku. Zwykle błogosławimy tylko jedzenie i wino. Jednak posiłek paschalny posiada cały porządek (Seder), który powinno się bardzo dokładnie przestrzegać. Jest tak dlatego, gdyż wyjście człowieka z jego ego, z naszego świata i osiągnięciepostrzegania świata duchowego, wyższego wymiaru, który jest określany jako duchowe narodziny, nie dzieje się zgodnie ze zwykłymi prawami.

Normalnie pragnienia rosną zgodnie z kolejnością stopni: dwa etapy małego stanu (katnut alef i bet), dwa etapy dużego stanu (gadlut alef i bet), przechodząc na przemian przez wewnętrzny stan i zewnętrzny, i znowu wewnętrzny i zewnętrzny. Innymi słowy, pragnienie i Światło stopniowo rosną.

Ale w trakcie porodu wszystko wydaje się „nieprawidłowe”, jakby działo się odwrotnie. I dlatego posiłek paschalny nazywa się, „Seder” (porządek). Jest to szczególny porządek, który nie jest zgodny z prawem stopniowego wzrostu według stopni.

Chodzi o to, że stopień, którego doświadczamy teraz, podczas „wyjścia z Egiptu”, to nasze narodziny. I dusza, która się narodzi, będzie jeszcze rosnąć. Ale na tym poziomie ma miejsce prawdziwa „rewolucja”. I dlatego cały porządek posiłku paschalnego – „Kiddusz” (błogosławieństwo), „Urchac” (mycie rąk), „Karpas” (zanurzanie warzyw w słonej wodzie), „Yachac” (łamanie macy), „Maggid” (historia wyjścia z Egiptu) i tak dalej – nie odbywa się według zwykłej kolejności Świateł i pragnień, zgodnie z którym powinny rosnąć.

Z tego powodu nawet jeśli jesteśmy w Egipcie, egoistycznym pragnieniu, a każdy ma egoistyczną postawę i myśli tylko o sobie (ostatecznie faraon panuje nad nami), musimy pomimo całej jego władzy, próbować wszelkich możliwych działań by wznieść się ponad nim i znaleźć nowe połączenia między nami . Musimy znaleźć połączenie, które znajduje się poza Egiptem. Oznacza to przygotowanie się do przyszłego zbawienia.

Z 1 części lekcji kabały, „O Juchudzie”, 18.04.2011

 

Deficyt wart naszych wysiłków

каббалист Михаэль ЛайтманMusimy ciężko pracować i dawać z siebie wszystko ażeby podążać w kierunku celu stworzenia. W rzeczywistości ta droga to coś dużo więcej niż nasza naturalna ewolucja.

Ciężki orzech do zgryzienia

Natura popycha nas do przodu, rozwija w nas nowe pragnienia i uczucie niedosytu a my oczywiście gonimy za tym czego nam brakuje w danej chwili. To czego poszukujemy to przyjemności związane z jedzeniem, seksem, rodziną, pieniędzmi, honorem i wiedzą.

Małpy w ten sam sposób zaspokajają swoje potrzeby i lista tych potrzeb jest podobna do naszej. W zasadzie prowadzimy podobny tryb życia: w społeczeństwie dążymy do hierarchii, lubimy władzę i dodatkowo pieniądze. Tak kieruje nami natura i w ten sposób idziemy przed siebie.

Jak widać nie posunęliśmy się znacząco do przodu w ten sposób i ludzkość też nie przeszła znaczącej rewolucji przez ostatnich 5 tysięcy lat do 5 lat wstecz.

Cel stworzenia polega na upodabnianiu się do Stwórcy, byciu równym ze Stwórcą i przyłączeniu się do Niego. Stwórca jest siłą przeciwną naszej naturze. My ludzie mamy delikatną tendencję w kierunku Stwórcy ale jest ona mocno owinięta ‘szatami’ przez co jest trudna do uchwycenia, ukryta jak orzech w łupinie.

Aby osiągnąć cel stworzenia musimy odczuć pustkę, której w naturalny sposób nie odczuwamy. Ten niedosyt, to pragnienie osiągnięcia celu stworzenia nie powstanie w nas samoistnie. Musimy je w sobie rozwinąć własnymi wysiłkami oczywiście z pomocą  środowiska, metody (Tory) i nauczyciela.

Podsumowując, bardzo niewielu ludzi chce tego, jeszcze mniej rozpoczyna prawdziwe poszukiwania i jeszcze mniej osiąga cel.

Wyjście z dżungli

Prawda jest taka że dzisiejsza konieczność zmiany wynika z tego, że stoimy nad przepaścią i losy całej ludzkości są zagrożone. Ciosy które otrzymujemy zmusiły nas do myślenia o nowym porządku społecznym bez hierarchii dzielącej ludzi na klasy gdzie wywyższani są bogaci i mający władzę.

W ten sposób jest to usystematyzowane w świecie zwierząt. Ogólnie mówiąc taka jest naturalna struktura grupy, nacji, społeczeństwa, ludzkości: największy pawian uderza w klatkę piersiową i wymaga oddania i posłuszeństwa od reszty. My jesteśmy tacy sami, żyjemy w wielkiej dżungli podzielonej na części.

Ale nowa natura – cel stworzenia wymaga nowej organizacji i restrukturyzacji; musimy stać się kręgiem, połączyć się w jedno społeczeństwo. Wymagane jest powstanie nowych wartości opierających się nie nawet na pragnieniu zdobywania wiedzy ale w oparciu o miłość, obdarzanie i  wzajemną opiekę.

Wymagane jest żeby ludzie traktowali siebie nawzajem jako równych i nie szukali sposobów na zdominowanie innych. W przeciwieństwie do starego modelu, im bardziej człowiek wychodzi na zewnątrz z siebie w kierunku dbania o innych, staje się lepiej przystosowany do osiągania celu stworzenia – to do czego powinniśmy dążyć.

Czas wyposażyć się w deficyt którego jedyne wypełnienie to krąg ludzi, połączenie na zewnątrz mnie,  gdzie nie mam żadnych osobistych korzyści.

Narodziny człowieka

Aby człowiek mógł rozkwitać, stan zwany Adam (człowiek) musi zostać odkryty; niezbędne jest odpowiednie środowisko które będzie przykładem wyznawania nowych wartości. W jaki sposób zapragnąć tego wszystkiego? Natura nas w to nie wyposażyła dlatego że wówczas bylibyśmy kolejnym gatunkiem pokrewnym pawianom.

Należy pamiętać że nie chodzi o to, że być człowiekiem to znaczy funkcjonować w nowej strukturze społecznej, tam gdzie wszyscy są równi. Nie, tu chodzi o nastawienie, skłonność, wzajemne połączenie, świadomość osobistego wkładu i chęci obdarzania jako najwyższej wartości. Co ważne, człowiek nie ma żadnej skłonności w tym kierunku, żadna siła nie pcha nas w tym kierunku i nic nie inspiruje żeby tego chcieć.

Tutaj, tak jakby powinniśmy mieć pragnienie w nowym kierunku w którym nie mamy pragnienia. Dlatego jest siła wyższa, natura, cel stworzenia, które przychodzą na ratunek od drugiej strony, tzn w procesie rozpoznawania zła człowiek będzie rozumiał czym i kim jest. Stopniowo, przechodząc przez dość trudne stany w kolejnści przyczyny i skutku, zrozumie człowiek jaki deficyt musi w sobie rozwinąć aby iść do przodu, wznieść się ponad tym.

Jak zrozumiem że borykam się z zagadnieniem jak uformować człowieka z pawiana, wówczas odczuwanie tego deficytu będzie dla mnie bardzo cenną rzeczą. Jeśli się to we mnie odkryje, przynajmniej w niewielkm stopniu, będę bardzo szczęśliwy bo będą to narodziny człowieka gotowego wznieść się ponad stworzenie.

Dokładne przeciwieństwo

Musimy traktować powstały deficyt przez pryzmat pociągu do zła jaki stworzył w nas Stwórca. Różnie jest ten pociąg do zła nazywany: Faraon, Balaam, Balak, Amalek – istnieje 70 sposobów – na każdym poziomie, w każdym stanie stoją one na drodze do osiągnięcia celu stworzenia.

To z kolei wywołuje w człowieku chęć która pozwala skupić się ściśle na celu. Pomaga to w sposób jakościowy aby wkrótce stopniowo zrozumieć jak bardzo różni się cel od obecnego stanu i uczuć człowieka. Dlatego do wszystkich zakłóceń jakie w sobie słyszymy należy podchodzić bardzo delikatnie.

Dni w kalendarzu na czerwono

Będziemy tu mówić o wszystkich świętach żydowskich i dniach zaznaczonych na czerwono w kalendarzu. Rosz ha-Szana, Jom Kippur, Sukkot, Simchat Tora, Tu bi-szwat, Purim, Święto Paschy, Lag ba-Omer, Szawuot i Tisza be-Aw to wszystko są stany w których powstaje nowy deficyt w człowieku, objawienie nowego zła którego człowiek może użyć we właściwy sposób, celowo i świadomie.

Ujawnia się to w nas w ten sposób abyśmy z wolnej woli, świadomie podążali do celu. Jak ludzie, a nie jak pawiany które biegną przed siebie, których pcha natura i pędzą pod wpływem ego. W nowym układzie odkrywamy wiele sił i równowagę pomiędzy nimi.

Najważniejsza rzecz jakiej uczymy się ze świąt to jaki deficyt musimy w sobie odkryć aby wznieść się na poziom przypisany świętu. Wymagany jest deficyt ściśle związany w osiąganiu celu.

Ten deficyt wyrasta z poziomu ludzkiego który jest na zewnątrz nas. Jeśli w poprawny sposób spojrzymy na problemy które się pojawiają, spostrzeżemy pomoc przeciwko siłom napędzającym te przeszkody.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 02.03.2015

 

Odpowiedź jest poprzez grupę

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to znaczy patrzeć na wszystkie problemy poprzez centrum grupy?

Odpowiedź: Każdy może powiedzieć, że wszystko pochodzi od Stwórcy. To nie jest problem. Pytanie brzmi, do czego to mnie zobowiązuje i jak reaguję na to. Do tego, aby pokornie przyjmować ciosy, i aby tak po prostu pytać o Stwórcę – nie potrzebna jest grupa. Po to, aby być ukierunkowanym na Niego, jest mi niezbędna grupa.

Dlatego, jak tylko zaczynamy pytać o sens życia, jakimś sposobem jesteśmy prowadzeni do grupy. Cała nasza praca zachodzi w grupie. Nie dlatego, aby otrzymać oddziaływanie Stwórcy. Otrzymuję je i tak, od całego zewnętrznego świata. Grupa natomiast pozwala mi na niego reagować. Problem nie polega na tym, jak otrzymać Jego oddziaływanie, ale jak na nie odpowiedzieć, jak nawiązać kontakt ze Stwórcą ze swojej strony?

Muszę naprawić się wewnątrz, aby nawiązać łączność ze Stwórcą. Ponieważ stopnie podnoszenia się po duchowej drabinie to moje stopniowe zmiany, są to stopnie osiągania doskonałości, aby stać się coraz bardziej podobnym do Niego. Powinienem mówić Jego językiem, postępować tak samo, spróbować Go pojąć, jak najbardziej dopasować się do Niego. Wszystko to zależy ode mnie. On dosięgnie mnie w każdym miejscu, co do tego nie ma wątpliwości. Oprócz Niego, nie ma nikogo, kto oddziaływałby na mnie. Bez grupy natomiast nie mam możliwości odpowiedzieć z powrotem.

Po prostu nie wchodzę w ten wymiar, w tę przestrzeń, w tę matrycę, w te warunki, w których On się znajduje. Jeśli chcę stać się podobny do Stwórcy, to mogę to zrobić, coraz bardziej scalając się z grupą. Powinienem stworzyć sobie Jego wizerunek i w tym celu coraz bardziej przyłączam do siebie grupę, do momentu, póki nie stanę się taki jak On. Potrzebuję przejść przez wszystkie te etapy: 125 stopni dlatego, żeby stać się podobnym do Stwórcy – i cały ten wzrost odbywa się poprzez grupę.

Z 4 lekcji kongresu we Francji, 11.05.2014

 

Antysemityzm w amerykańskich szkołach

каббалист Михаэль ЛайтманBadanie: Narodowe badanie demograficzne amerykańskich studentów żydowskiego pochodzenia, w 2014 roku wykazało, że 54 % żydowskich studentów doświadczyło antysemityzmu na terenie kampusu.

Antysemityzm w studenckim miasteczku – to już państwowy problem. Ten problem jest już powszechny. Żydowscy studenci są narażeni na przejaw tradycyjnych uprzedzeń, jak i nowy, polityczny antysemityzm. 59% studentek oraz 51% studentów doświadczyło na sobie antysemityzmu. W kampusach college’ów konserwatywni i reformistyczni żydowscy studenci, częściej niż ortodoksyjni, zawiadamiają o tym, iż padają ofiarą.

Badanie to zostało przeprowadzone przed wojną pomiędzy Hamasem a Izraelem, latem 2014 roku, co doprowadziło do wzrostu antysemityzmu na całym świecie.

Komentarz: Wojna jest tylko pretekstem do manifestacji nienawiści, która rozszerza się na zewnątrz, od antysemitów do Żydów. Nie ma potrzeby dodawać, że ani Europejczykom, ani Amerykanom nie żal jest Arabów, jak i Arabom w tych karajach, nie jest żal nieszczęsnych mieszkańców Gazy. W przeciwnym razie wstrzymaliby wojnę!

W rzeczywistości oni szukają powodu do zniszczenia Izraela-i jeśli w osiągnięciu tego celu, zginie kilka tysięcy- to nie ma znaczenia. Nienawiść jest większa niż miłość do swoich dzieci!

Zgodnie z Torą, nie ma nic wyższego niż ludzkie życie. Okazuje się, że Izrael wymienia tysiące zabójców za jednego porwanego żołnierza. Winny jest Izrael-w tym, że brakiem połaczenia wewnątrz siebie, nie doprowadza do zjednoczenia całego świata. To znaczy pośrednio jest odpowiedzialny za wszystkie wojny i cierpienia.

 

Wskazówki do czytania księgi Zohar

каббалист Михаэль ЛайтманWskazówki, jak pracować podczas czytania księgi Zohar:

Zaczynam czytać razem ze wszystkimi i słuchać. Ale na początku nie słucham osoby czytającej, nie chcę słuchać i myśleć o tekście. Myślę tylko o połączeniu z grupą i ze Stwórcą w intencji, aby wyższe światło utrzymywało mnie w tym stanie i coraz bardziej zwiększało mój stan połączenia.

Jeśli uda mi się utrzymać w takim stanie przez kilka minut, wtedy pozwalam sobie rozpocząć słuchanie. Ciągle skaczę jak spławik na wodzie, cały czas sprawdzając siebie, czy muszę więcej słuchać czy mniej, czy widzieć litery czy nie. Ale najważniejsze jest to, żebym się trzymał stale „na wodzie”, w połączeniu.

W tej mierze, w jakiej mogę dodać tu swoje wrażenia z tekstu (na przykład on poruszył mnie, ponieważ już przeżyłem podobne stany), na tyle pozwalam sobie włączyć ten tekst do połączenia. W przeciwnym razie lepiej, żebym w ogóle go nie słyszał. Najważniejsze jest to, aby moje myśli cały czas pozostawały prawidłowe.

To oznacza, że przede wszystkim wszyscy razem chcemy być w połączeniu z wyższą siłą, we wzajemnym poręczeniu, w jedności, a Stwórca nas wzmocni i sklei ze sobą. I o ile jest to możliwe, dodajemy do tego to, co jest opisane w tej księdze.

Zohar opowiada o wszelkiego rodzaju zmianach, trasach prowadzących, drogach, ścieżkach: naczyniach włosowatych, komórkach, narządach tego jednolitego systemu, objaśniając, jak on pracuje. A ja muszę się starać, aby także utrzymywać się w tym.

Chcemy czuć się jak pod prysznicem otaczającego światła lub w oceanie światła, w samej jego głębi, żeby ono ciągle oddziaływało na nas. Im ściślej łączymy się ze sobą, tym silniejszy jest jego wpływ. Należy poczuć, że znajdujemy się w oceanie wyższego światła, a słowa księgi Zohar przenikają nas.

W tej mierze, w jakiej będziemy w stanie dołączyć je do naszych intencji i naszej jedności, na tyle pozwalamy im wejść w nasze serce i umysł. A jeśli one przeszkadzają i rozpraszają nas w połączeniu, to nie pozwalamy im przeniknąć w nas.

Z lekcji do księgi Zohar. Przedmowa, 02.03.2014

 

Narodziny – przełom w nowym świecie

pryzhok_100_wp.jpgPytanie: Dlaczego tak trudno podnieść się właśnie z pierwszego stponia – z materialnego świata w duchowy? Przecież to najniższy duchowy poziom?

Odpowiedź: Jest to najniższy duchowy poziom, ale my podnosimy się z niego w warunkach całkowitego niezrozumienia duchowego.

Potrzebujemy go, aby się w nim urodzić! Nie ma nic trudniejszego na świecie, niż narodziny.

Naukowcy uważają, że tą energię, siłę, koncentrację wysiłku, którą wkłada plemnik, żeby wniknąć w komórkę jajową, relatywnie nie da się porównać z żadnym innym wysiłkiem.

Przecież to dwa zupełne przeciwieństwa i mimo to, jednemu z nich, udaje się przebić granice, ekran i zagnieździć wewnątrz drugiego.

Ten pierwszy stopień podnoszenia się z materialnego w duchowy jest rzeczywiście najtrudniejszy.

Z przygotowania do lekcji, 04.10.2009

 

Miłość poszerza ten ciasny świat

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Powiedział Pan, że nauka kabały – to wewnętrzna część Tory? Czy to znaczy, że kabała odnosi się do religii?

Odpowiedź: Poprzez naukę kabały człowiek całkowicie zmienia postrzeganie rzeczywistości i zaczyna mieć inny stosunek do znanych sobie pojęć. Przez Torę rozumie się wykorzystanie siły wewnętrznego światła do swojej naprawy i spojrzenie z innej perspektywy na dzisiejszą rzeczywistość.

Jeśli człowiek osiąga miłość do bliźniego, to on wychodzi ze swojego ciasnego i ograniczonego świata w przestronny i wieczny, wyższy świat. Ta metoda pozwala człowiekowi rzeczywiście zacząć żyć w całkowicie nowym świecie, a nie tylko psychicznie uspokoić się. On przechodzi z jednego świata w inny – zmienia swoje zmysły odczuwania, rysujące cały obraz jego świata.

Z programu radiowego 103FM, 8.02.2015

 

Prawo całego wszechświata

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Nauka kabały mówi o jednej sile łączącej w sobie wszystkie siły przyrody, o jednym, jedynym prawie kierującym całym systemem wszechświata, całą tą grą, nazwaną naszym życiem. Co to jest to prawo, jak się go odczuwa, gdy człowiek zaczyna się go uczyć?

Odpowiedź: To powszechne prawo nosi nazwę „wzajemne poręczenie“.Wszystkie części przyrody; nieżywa, roślinna, zwierzęca i ludzka, wszystkie siły, cała przyroda w pełni połączona jest w jeden system, a wszystkie części wzajemnie się wspierają do takiego stopnia, że budują doskonałą formę.

Pytanie: To prawo działa również na ludzkim poziomie?

Odpowiedź: Tak. Problem tkwi w tym, że ludzkość powinna uzupełnić swoje braki. Jest to zrobione celowo, żebyśmy osiągnęli poziom tej jednej, jedynej siły, stali się jej partnerami.

Ta jedyna siła zawiera w sobie całą rzeczywistość, wszystkie czasy, wszystkie światy, oprócz naszego świata, wyższe czasy, przestrzenie, przemieszczenia, wyższe niż możemy pojąć- ogromny obszar, w którym działa tylko jedna siła. Tą siłę możemy nie tylko ujawnić, ale możemy podnieść się do jej poziomu.

Ten cel musimy osiągnąć tutaj, w naszym życiu. Wtedy uwalniamy się ze wszystkich ograniczeń czasu, przestrzeni i ruchu, życia i śmierci – nie istnieje to dla nas. Odkrywamy swój świat przy życiu.

Z programu radiowego 103 FM, 18.01.2015

 

Żyć pragnieniami innych

onskerlevePytanie: Bardzo lubiałem w dzieciństwie czytać romantyczne nowele, czego rezultatem było stworzenie idealnego romantycznego świata. Dorastając próbowałem osiągnąć ten ideał, ale ciągle coś brakowało. Okazało się, że ta idealna forma nie ma nic wspólnego z tym, czego właściwie potrzebuję.

Odpowiedź: Oczywiście, właśnie dlatego te wyimaginowane romanse o miłości nie opisują prawdziwego, wewnętrznego połączenia. Cała twoja praca powinna polegać na uwolnieniu się od tych fałszywych form i obrazów. W związku z tym natura zobowiązuje nas do naśladowania jej, przez co dochodzimy do rozczarowania i uwalniamy się od kłamstwa. Odkrywamy jak znaleźć prawdziwą miłość. W przeciwnym razie nie mielibyśmy tej możliwości.

W międzyczasie nadal jesteśmy uwięzieni w tym kłamstwie, w wymyślonych i sztucznych obrazach. Dopiero gdy oczyścimy się z zewnętrznej Klipy (skorupa) i stopniowo odkryjemy sieć naszego ja, nasze pragnienia i właściwości, wtedy osiągniemy prawdziwe wewnętrzne połączenie. To nie będzie wtedy jakieś zakochanie, ale będzie to prawdziwa miłość, naszym pragnieniem jest połączyć duszę z duszą w stosunku do naszych duchowych właściwości umieszczonych w każdym z nas.

Zrozumiemy jak to jest możliwe dawać i obdarzać się nawzajem. Całe moje szczęście i uczuciabędą wspierane przez to, abym mógł poczuć jak napełnić moją żonę, a ona mnie, każdy z nas będzie żyć w drugim.

Z rozmowy o integralnej edukacji 20.06.2013

 

Metoda duchowych narodzin

каббалист Михаэль ЛайтманJak można osiągnąć wieczność i doskonałość? – Zgodnie z prawem podobieństwa właściwości.

Jeżeli światło i pragnienie są odwrotne w stosunku do siebie, światło anuluje pragnienie. Jeśli są podobne do siebie, wówczas wspierają się wzajemnie.

Wtedy czujemy, że istnieją – to się nazywa życie wieczne. Właśnie do tego przeznaczona jest nauka kabały.

Aby doprowadzić nas do takiego stanu, umiejętności życia wiecznego i poczuć naszą prawdziwą rzeczywistość, podobieństwo do Stwórcy, powinniśmy przejść proces naprawy.

Wszystkie te naprawy polegają na tym, aby pragnienie rozkoszowania stało się podobne do światła, aby osiągnąć zgodność z prawem podobieństwa właściwości.

Na tym polega cała naprawa. Albo jesteśmy przeciwieństwem Stwórcy, jak zostaliśmy stworzeni początkowo, albo stopniowo osiągamy Jego podobieństwo.

Naprawiamy siebie, dopóki światło i pragnienie nie połączą się – i w takim momencie rodzimy się w duchowym.

Ta metoda naprawy nazywa się nauką kabały (kabała w języku hebrajskim znaczy „otrzymanie“) – jest nauką o tym, jak otrzymać światło w pragnienie, żeby nie zniknęło, a ja żebym poczuł swoją wieczną prawdziwą rzeczywistość. To naprawdę ogromna i niełatwa wiedza.

Niezbyt dobrze rozumiemy, jak to można urzeczywistnić. Ale na tym polega całe nasze wewnętrzne pragnienie, którego nawet nie jesteśmy świadomi. W tym celu istniejemy i podświadomie cały czas tego szukamy.

Etap, na którym po raz pierwszy osiągamy kontakt ze światłem, czujemy go w swoim pragnieniu i ono w nas zostaje, to znaczy, my osiągamy życie wieczne, światło jest w nas i nie rozstajemy się już z nim – te duchowe narodziny nazywają się wyjściem z Egiptu.

Do tego czasu powinniśmy znajdować się w egipskim wygnaniu, w ramach przygotowań do duchowych narodzin, do zbawienia.

Dlatego tak wiele uwagi poświęcamy studiowaniu tych etapów, które powinniśmy przejść w egipskim wygnaniu, żebyśmy jak najszybciej mogli z niego wyjść, z pomocą wszelkich możliwych sposobów, przygotowanych dla nas przez wszystkie pokolenia kabalistów.

Z lekcji do księgi Zohar, 25.03.2010

 

Koniec starych mitów na temat kabały

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Moi znajomi mówią, że niebezpieczne jest studiowanie nauki kabały, bo można zwariować. Czy to naprawdę jest tak niebezpieczne i czego należy się wystrzegać w nauce?

Odpowiedź: W przedmowie do „Nauki dziesięciu sfirot”- głównego podręcznika do nauki kabały, mówi się, iż kabaliści celowo rozpuścili plotkę, że niebezpiecznie jest uczyć się kabały, ponieważ nie chcieli, żeby ludzie przychodzili uczyć się. Więc nauka kabały była ukryta do momentu zburzenia świątyni i niemal do dnia dzisiejszego.

To powinno było się wydarzyć, ponieważ ludzkość powinna była rozwijać się, a naród Izraela – przejść wygnanie. Wygnanie – to także oddzielenie od nauki kabały, od znajomości systemu, zanurzenie w ciemności.

Z tego powodu znajdujemy się od 2000 lat w ciemności i do tej pory egzystuje ten mit o kabale. Jednak to było rozpowszechniane przez samych kabalistów, aby do pewnego czasu oddalić ludzi do kabały. Dzisiaj natomiast jest odwrotnie. Podobnie jak reszta naszego świata, zmienił się również stosunek do kabały.

Kabaliści piszą, że w dniu dzisiejszym i w przyszłości wszyscy jesteśmy zobowiązani do odkrycia nauki kabały i ujrzenia, co ona daje narodowi Izraela. Przecież bez niej nie możemy dalej istnieć i rozwiązywać naszych problemów.

Dlatego nie należy się obawiać. Można otworzyć książkę i uczyć się. Istnieje mnóstwo książek odpowiednich dla początkujących, dla mężczyzn i kobiet.

Pytanie: Wychodzi na to, że ludzkość w ostatnich latach osiągnęła taki etap, w którym wszyscy powinniśmy uczyć się kabały. Wcześniej tak nie było i nawet obowiązywał zakaz jej nauczania. Lecz dzisiaj ludzkość znajduje się w takim impasie, że jedynym sposobem wyjścia z niego jest uczyć się życia, które istnieje za jego granicami?

Odpowiedź: To właśnie jest to wyjście, które otwiera nauka kabały, wyprowadzając nas z impasu, w którym się teraz znajdujemy.

Pytanie:  Co Pan rozumie poprzez „ życie poza granicami“?

Odpowiedź: To życie poza granicami naszego zepsucia – życie w naprawionym świecie. Świat funkcjonuje według rutynowych praw, niczego się nie zmienia, oprócz naszego wzajemnego stosunku. Nauka kabały tłumaczy nam, jak kierować siłami i siecią połaczeń między nami, żeby prawidłowo się zjednoczyć.

Osiągamy w stosunkach między sobą taką harmonię, takie połączenie, że odkrywamy między nami szczególną siłę, która pomaga nam podnieść się nad tym życiem wewnątrz ciała i tylko dla niego i zacząć odczuwać życie na wyższym poziomie istnienia. W taki sposób, wykraczamy poza granice tego świata, tego życia.

Pytanie: Czy w tym celu nie trzeba być wielkim mędrcem?

Odpowiedź: To jest dostępne dla wszystkich. W domu masz lodówkę, kuchenkę mikrofalową – czy wiesz, jak one pracują? Ale to nie przeszkadza ci z niej korzystać. Dlatego też mędrcy-kabaliści stworzyli technikę, jakby kuchenkę mikrofalową. Zwyczajnym ludziom wystarczy tylko nauczyć się z niej korzystać.

Każdy powinien w jakiś sposób nauczyć się tego, podobnie jak w kuchence mikrofalowej trzeba wiedzieć, które przyciski naciskać, żeby zmieniać programy.

Z programu radiowego 103FM 15.02.2015

 

Władza nad rzeczywistością jeszcze za życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co się stanie, po mojej śmierci, ze światem, który postrzegam zgodnie ze swoimi właściwościami?

Odpowiedź: Powinniśmy postarać się zmienić rzeczywistość, zanim umrzemy. Umierając człowiek uwalnia się od postrzegania rzeczywistości poprzez fizyczne zmysły. Jeśli do tej pory nie uzyskał poczucia innej rzeczywistości, nie zaczął postrzegać jej z własnego wyboru, to dla niego nie ma innej rzeczywistości.

Dlatego on musi wrócić do tego świata, w ten sam stan i znowu dostanie możliwość osiągnięcia władzy nad rzeczywistością, podczas swojego życia.

Nauka kabały mówi, że jeśli człowiek wychodzi z postrzegania rzeczywistości wewnątrz siebie i próbuje znaleść się wewnątrz innych, to zaczynie widzieć świat poprzez nich i wtedy widziany przez niego obraz nazywa się wyższym światem, przecież on widzi go narządami oddawania a nie otrzymywania, oczami miłości a nie nienawiści.

Zacznij podnosić się nad swoim ciałem w miłości bliźniego, jak siebie samego i zobaczysz rzeczywistość znajdującą się poza tobą. To nie jest ten świat, który postrzegasz wewnątrz siebie, poprzez pięć fizycznych zmysłów: wzroku, słuchu, węchu, smaku, dotyku.

Wzniesiesz się nad nimi i poczujesz rzeczywistość taką, która jest obiektywna, znajdującą się poza tobą, w jej prawdziwej postaci.

Do tej pory przyjmowałeś wszystkie obiekty wewnątrz siebie, w takiej formie, w jakiej przedstawiały się w twoich odczuciach. Jeśli podniesiesz się ponad siebie, to wyjdziesz poza granice swojego ciała i będziesz przyjmował wszystko takim jakie jest. To będzie znaczyło, że poczułeś wyższy świat duchowy.

Z programu radiowego 103 FM, 08.02.2015

 

Anty życie – to zwycięstwo nad śmiercią

каббалист Михаэль ЛайтманIstnieje możliwość podniesienia się na wyższy poziom istnienia: prowadzić życie nie konsumpcyjne, a w oddawaniu. To nie jest miłość, gdy wspomagasz pieniężnie biednych-a-życie powyżej swojego egoizmu. Życie ponad egoizmem daje poczucie anty-życia, anty-materii, jest anty-ziemskie, jak powiedziano: „ujrzałem odwtotny świat“.

Istnieje inna forma życia-równolegle do naszego świata. Nauka kabały uczy nas, jak pojąć tę nową formę życia. To odwrotne życie-nie wewnątrz egoizmu, który pochłania wszystko, nie wewnątrz pragnienia rozkoszowania się, a wewnatrz pragnienia oddawać, kochać.

To nie jest egoistyczna miłość, którą znamy w tym świecie. Miłość – to kiedy ja zapominam o sobie i złączam się z pragnieniami innych. Wtedy żyję tymi pragnieniami, nie dla własnej korzyści. Taka forma życia nie jest ograniczona mocą przyjemności, którą można w niej otrzymać.

To nie jest przyjemność, rozkosz wewnątrz materialnego ciała, które nie może jeść i pić bez umiaru. W oddawaniu nie jestem niczym ograniczany, gdy troszczę się o innych. Nie jestem ograniczony życiem fizycznego ciała, a znajduję się poza nim i tam czuję swoje życie.

Moje ciało istnieje, ale żyje obok mnie, jak oswojone zwierze żyjące obok człowieka. Człowiekiem nazywa się moja wewnętrzna część, która wyszła ze mnie i połączyła się z innymi.  A ta moja część, która pozostała-moje fizyczne, zwierzęce ciało, jak zwykle, żyje wyznaczony mu czas, chodzi do lekarzy, dopóki go nie wywiozą na cmentarz.

Pytanie: Ale człowiek zmaga się z ziemskimi, codziennymi problemami i nie jest zainteresowany takimi wzniosłymi sprawami, jak życie poza ciałem?

Odpowiedź: Każdego człowieka zaprzątają pytania o życiu i śmierci. Dzisiaj nawet zwykłego życia nie da się uregulować, nie włączając się w prawidłową sieć, nie wyrównując własnego otrzymywania i oddawania i nie tworząc pomiędzy sobą prawidłowych związków. Do tego zobowiązuje nas wszystkich nauka kabały, żeby doprowadzić do porządku swoje własne życie.

Z programu radiowego 103FM, 08.03.2015

 

Kto może udowodnić istnienie Boga?

каббалист Михаэль ЛайтманWiadomość: Polski ksiądz udowodnił istnienie Boga. 72-letni polski ksiądz i matematyk Michał Heller otrzymał w Nowym Jorku naukową nagrodę za pracę, która zapewnia pośredni dowód na istnienie Boga. Teorie Profesora nie tylko dostarczają dowodów na istnienie Boga, ale także przedstawiają wątpliwość istnienia materialnego świata wokół nas. Heller opracował kompleksową formułę, która pozwala nam wyjaśnić wszystko, a nawet przypadek, poprzez obliczenia matematyczne. Wcześniej niemieccy naukowcy po przeprowadzeniu serii matematycznych obliczeń stwierdzili, że prawdopodobieństwo tego, że Bóg istnieje, równa się 62%.

Odpowiedź: Środki masowego przekazu jak zawsze nie rozumieją i wprowadzają w błąd: teoria nie jest dowodem. Można udowodnić to tylko w wyraźnym odczuciu, w jego powtórzeniu, w statystykach, w porównaniu z postrzeganym odczuciem przez innych, zgodnie z zasadą „Sędzia nie widzi niczego innego niż widzą jego oczy.” Na takie jawne objawienie człowiekowi wyższego świata, Stwórcy pozwala tylko nauka kabały tym, że tworzy w człowieku właściwości równe Stwórcy, w których, zgodnie z prawem podobieństwa właściwości, jest odczuwalny Stwórca. Wszystko inne - to gry w chowanego w ciemnym pokoju, gdzie za dowód przyjmuje się nie wyraźnie zjawisko, ale grę liczbami i filozofię (ziemską logikę).

 

Księga o wiecznym życiu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Tanach – jest to historyczna księga, czy opisuje ona wydarzenia zachodzące ponad czasem?

Odpowiedź: Opisane w Tanach wydarzenia mają miejsce cały czas, są wieczne. I każdy człowiek może dołączyć się do nich i napisać o nich własną interpretację. Przecież każdy ma swój specjalny punkt spostrzegania, swój kąt widzenia.

Pytanie: Jakie siły opisuje Tanach?

Odpowiedź: Tanach opisuje siły, które  zarządzają nami: całym wszechświatem wokół nas i nami samymi. W rezultacie czujemy siebie po prostu żyjącymi. Ale jeśli zaczniemy odnosić się do swojego istnienia jak do specjalnego, z góry zaplanowanego procesu i od początku prowadzącego do jakiegoś celu, to będziemy mogli sami wziąć w nim udział.

W taki sposób odkrywamy, że można wejść w tę wyższą rzeczywistość, płynąć razem z nią, a nawet zacząć  zmieniać swoje przeznaczenie. Nie jesteśmy w stanie zmienić kolejności swojego rozwoju, ale możemy poprawić jego formę.

Jestem zobowiązany dotrzeć do wyznaczonego dla mnie celu, ale mam możliwość dojść do niego ze swojego pragnienia, ze zrozumieniem, sam wziąć udział w swoim rozwoju. Wtedy mój rozwój będzie szybszy i bardziej przyjemny, a poza tym mogę przynieść więcej korzyści dla innych.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.01.2015

 

Przyszłość to homogenne społeczeństwo

каббалист Михаэль ЛайтманPrzede wszystkim powinniśmy pojąć sytuację położenia współczesnego świata, aby zrozumieć, gdzie on zmierza, w jaką przepaść. Po drugie, musimy zdać sobie sprawę, że my, ludzkość, nie mamy żadnych środków, aby poradzić sobie chodźby z jednym problemem.

Jedynym rozwiązaniem – jest upodobnić się do natury. Cała natura jest globalna, integralna, wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni na całym świecie. I dlatego jesteśmy zobowiązani otrzymać taką formę, jak natura. Tylko wtedy będziemy mogli osiągnąć doskonałość.

Ponieważ natura dąży do doskonałości, do wzajemności, do podobieństwa formy. Podobnie jak w atmosferze równoważą się zimne i ciepłe masy powietrza, obszary wysokiego i niskiego ciśnienia, pomiędzy którymi powstaje wiatr, który doprowadza wszystko do równowagi. Tak i my powinniśmy połączyć się ze sobą tak, żeby społeczeństwo stało się homogennym i jednolitym.

Jesteśmy zobowiązani osiągnąć ten stan, w przeciwnym razie wejdziemy w taką kolizję z naturą, która doprowadzi nas do nieuchronnego wybuchu.

Z lekcji do „Nauki dziesięciu Sfirot” 04.02.2015

 

Tajemnica duchowego połączenia w kręgu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak trzy dni, spędzone na kongresie, przynoszące człowiekowi niezwykle głębokie wewnętrzne przeżycia, odbiją się na jego dalszym życiu?

Odpowiedź: Człowiek wraca do swojego normalnego życia: do domu, pracy, dzieci. Wszystko toczy się, jak przedtem, ale teraz on zaczyna robić nowe obliczenia związane z życiem duchowym. Jest zainteresowany także rozwojem swojego życia duchowego, a nie tylko materialnego. To znaczy, że zawsze ma dodatkową korzyść.

Zwykłe życie staje się bardziej zrównoważone, on spokojniej do niego podchodzi – może zobaczyć dalszą perspektywę, na większą odległość i podchodzić do niej po – dorosłemu, bardziej statecznie.

Człowiekowi jak gdyby otwierają się oczy, przecież teraz on bierze pod uwagę także swój rozwój duchowy. Dlatego z każdego materialnego działania także stara się uzyskać duchowe korzyści i sprawdza czy nie jest to sprzeczne z duchowym. Jeśli jest to dobre dla duchowego, to wiadomo, że warto to robić.

Kongres ma na celu połączyć i skierować wszystkie myśli, wszystkie zamiary w jednym kierunku.

W tym celu, przeprowadza się warsztaty, dyskusje w kręgach dziesięcioosobowych. Jednak najważniejsze w tym warsztacie jest, nie znalezienie poprawnej odpowiedzi, a połączenie się między sobą. Przecież mocą naszego połączenia przyciągamy światło, powracające do źródła, które napełnia nas razem jak jedną duszę.

Podczas warsztatu odbywa się najbardziej subtelne, tajemnicze, największe duchowe działanie.

W tym połączeniu biorą udział także nasze ciała, ale przede wszystkim – to połączenie pragnień, myśli i zamiarów. Wewnątrz swojego pragnienia połączenia się i wspólnego wysiłku, aby być razem, stopniowo odkrywamy wyższą siłę, która jest jedna dla wszystkich. W taki sposób posuwamy się do przodu.

Pytanie: A jeśli jestem nietowarzyskim człowiekiem i ciężko mi spotykać się z ludźmi?

Odpowiedź: Mniejsza z tym jaki charakter ma człowiek, to jest jedyna metoda połączenia, przez którą musi przejść cała ludzkość, żeby ujawnić wyższą siłę ludziom w tym świecie i w tym życiu.

Do wewnętrznego połączenia nie są wymagane działania zewnętrzne – to nie zewnętrzne uściski a wewnętrzne. Chociaż zewnętrzne uściski też wywierają swoje działanie na nasze głębokie wewnętrzne uczucia, ale nie są one niezbędne. Nie ma potrzeby się zmuszać.

Najważniejsze – być razem ze wszystkimi w jednym pragnieniu ujawnienia wyższej siły poprzez nasze połączenie. Jeżeli chcę zniknąć w tej jedności, rozpuścić się w innych, to w odpowiedzi na te wysiłki przyjdzie do mnie i ujawni się wyższa siła. Radzę spróbować.

Z rozmów o nowym życiu 08. 02.2015

 

Dwa kanały do postrzegania rzeczywistości

каббалист Михаэль ЛайтманGdyby nasz intelekt i emocje działały na innych zasadach, wówczas zupełnie inna rysowałaby się przed nami rzeczywistość. Moglibyśmy przenikać mury które wydają nam się przeszkodą nie do pokonania.

Nagle stałyby się powietrzem i na odwrót, to co jest powietrzem stałoby się materią nieprzenikalną. Człowiek odkryłby właściwości materii które teraz są ukryte.

Pytanie: Czy naprawdę można przenikać mury?

Odpowiedź: Z pewnością nie. Chodzi o to, że człowiek który studiuje kabałę odkrywa ukryte zjawiska i dzięki temu ma inny obraz świata. Zaczyna żyć w tym, jest to dodatkowy aspekt jego egzystencji ponad życie doczesne i codzienne obowiązki. Ma możliwość postrzegania rzeczywistości w dwojaki sposób. To jest tak jak telewizor miałby dwa kanały. Pierwszy odbiera za pomocą zmysłów fizycznych a drugi za pomocą zmysłów duchowych nazwanych Keter, Hochma, Bina, Zeir Anpin i Malchut. 

Podobnie jak zmysły fizyczne nazwano kolejno: wzrok, słuch, węch, smak, dotyk, tak samo jest pięć sposobów odczuwania na poziomie duchowym: Keter, Hochma, Bina, Zeir Anpin i Malchut.

Pytanie: A co odbieramy na drugim kanale?

Odpowiedź: Na drugim kanale odbieramy świat tworzony przez układ sił, ten sam który jest wyświetlany na pierwszym kanale. Jeśli chcemy odkryć jak działa świat ten na drugim kanale, co go napędza, jakie siły nim sterują i jakie jest źródło tych sił, to wszystko czeka na okrycie w świecie duchowym. Nauka kabały wprowadza nas w ten świat abyśmy mogli prawdziwie zrozumieć sens naszego życia i tym samym mieć możliwość zarządzania nim. Wtedy budzimy się ze snu w którym żyliśmy, możemy stanąć z boku i zdać sobie sprawę z tego jaka rzeczywistość na nas czeka jeżeli nie wzniesiemy się do wyższego świata. 

Pytanie: Skoro śpimy i nie widzimy prawdziwej rzeczywistości, dlaczego nie ma jakiegoś budzika duchowego takiego jak ten, który budzi nas co rano?

Odpowiedź: Takie przebudzenie następuje w chwili śmierci. Śmierć przerywa nasz sen i przestajemy we śnie wyobrażać sobie nasze życie. Świat, który widzimy to najniższy ze światów, niżej nie ma już nic. Mimo wszystko w tym świecie mamy możliwość odczuwania życia do pewnego stopnia, nie mniej jednak odczucie to jest bardzo ograniczone i złudne. Można przeanalizować to odczucie i udowodnić, że jest nieprawdziwe. Z pomocą nauki kabały możemy odwrócić działanie naszych zmysłów na zasadzie, zgodnie z ruchem wskazówek zegara na ruch przeciwny. Tak więc tworzymy wszystkie możliwe połączenia i widzimy formy występujące w innych światach. Światach innego postrzegania rzeczywistości. Żeby to było możliwe musimy poznać naturę ludzką zbudowaną z pragnienia.

Z programu radiowego 103 FM, 08.02.2015

 

Sieć, która żyje i oddycha

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Zgadzam się z tym, że ratunek dla narodu Izraela – jest w naszym połączeniu i staram się budować dobre stosunki z ludźmi: w domu, w pracy. Ale widzę, że najmniejsza rozbieżność przekreśla wszystkie moje wysiłki doprowadzając do kłótni i sporów.

Jak mogę osiągnąć to połaczenie, jeśli nie jestem sprawiedliwy i łatwo wybucham jak tylko mi ktoś podstawia nogę?

Odpowiedź: Nauka kabały nie wymaga od nas zwykłego naprawienia stosunków między nami, a mówi zupełnie odwrotnie. Ona mówi, że jeśli chcemy zobaczyć prawidłowy świat, to powinniśmy grać w połączenie, właśnie w takich sytuacjach, kiedy w nas wybucha rozdrażnienie i niezadowolenie.

Jeżeli powstaje konflikt na drodze, w pracy, w rodznie, ale potrafimy pracować ponad tymi wszystkimi przeszkodami, bardziej umacniając więź z ludźmi, to wewnątrz tego rosnącego połączenia zaczynamy czuć, jak urządzony jest ten świat. Widzimy jasno, jak połączone są ze sobą wszystkie elementy przyrody.

Wtedy zaczynamy widzieć i czuć tę sieć, która żyje i oddycha. Odkrywamy, że wszyscy znajdujemy się wewnątrz niej, połączeni przez tysiące więzi. Przestrzeń pomiędzy nami nie jest pusta, jest wypełniona powietrzem o różnych falach radiowych, we wszystkich infra i ultra zakresach. Odkrywamy, że wszystko ze sobą jest połączone a związek ten jest w ciągłym ruchu, w szczególnej dynamice.

Wewnątrz tego związku czujemy nurt życia i zaczynamy wpływać na ten związek, a przez to – na swój los. Przecież dobry los zależy od naszych dobrych wzajemnych stosunków. Ta zmiana leży w naszych rękach. Wtedy nie będziemy musieli walczyć z sąsiadami – rozwiążemy wszystkie problemy poprzez dobrą komunikację wewnątrz narodu Izraela.

Przestaniemy być uzależnieni od polityki rządów zagranicznych: Ameryki, Rosji, Francji. Wzmacniając związek wewnątrz narodu żydowskiego, my w ten sposób naprawimy cały świat.To jest to, o czym mówi nauka kabała. Taka możliwość jest dana w zasadzie żydom, dlatego boli mnie, gdy widzę, jak sami psujemy sobie życie i całemu światu.

Świat wie, że Izrael może poprawić jakość życia wszystkich, a tego nie robi, więc oskarża żydów o wszystkie swoje nieszczęścia. Przecież naród żydowski może mieć wpływ na sieć połączeń między wszystkimi narodami i uczynić życie tego świata pięknym.

Z programu radiowego 103 FM, 08.02.2015

 

Pokolenie żyjące tysiące lat

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co dzieje się z duszą człowieka, gdy on umiera?

Odpowiedź: Kiedyś zadałem to samo pytanie swojemu nauczycielowi, Baruch’owi Aszlag’owi. On odpowiedział, że to tak samo, jakbyś wieczorem zdejmował brudną koszulę i rzucał ją do prania, tak też pod koniec życia zdejmujesz ciało z duszy i je wyrzucasz.ciało gnije, a dusza kontynuuje życie.

Przecież kontynuujesz życie zdjąwszy z siebie starą koszulę – i również kontynuujesz życie po tym, jak zdjąłeś z siebie ciało i wyrzuciłeś je.

Pytanie: W jaki sposób dusza istnieje poza ciałem?

Odpowiedź: Dusza i teraz istnieje poza ciałem. Ona tylko mu towarzyszy, lecz go nie dotyka. Dusza istnieje w innym wymiarze, którego ty nie czujesz.

Baal HaSulam pisze w artykule „Świat“,że „nie ma w naszym świecie żadnych nowych dusz, i dlatego wszystkie pokolenia od początku Stworzenia określa się jako jedno pokolenie, kontynuujące życie przez kilka tysięcy lat.

Okres rozwoju duszy na tym świecie – to 6000 lat. Ten rozwój rozpoczął się od Adama Riszon, który żył 5775 lat temu i potrwa do czasu upływu 6000 lat. To znaczy, że nam zostało 225 lat. Przez ten czas wszyscy mamy obowiązek rozwinąć swoją duszę, to znaczy swoją część w ogólnej duszy i połączyć się wszyscy razem w jedną duszę.

Nauka kabały wyjaśnia cały proces rozwoju. 14 miliardów lat temu rozpoczął się materialny rozwój naszego wszechświata, od jednej iskry, stającej się początkiem Wielkiego Wybuchu. Tak zaczęła rozwijać się nieożywiona przyroda.

Dwa miliardy lat temu na kuli ziemskiej pojawiły się pierwsze rośliny, potem zwierzęta, a potem człowiek.

Rasa ludzka ewoulowała do momentu, w którym pojawiła się chęć zrozumienia źródła życia, wyższego świata, ostatniego stopnia.

Rozwój zachodzi w nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i następnie w człowieku. Człowiek zobowiązany jest do osiągnięcia wyższego poziomu, co znaczy, rozwinąć się i podnieść swoją duszę na następny stopień, w wyższy świat.

W wyższym świecie również jest nieożywiony, roślinny, zwierzęcy i człowiek – już duchowe stopnie, po których powinniśmy rozwinąć się i podnieść w jeszcze wyższy świat. Tak przechodzimy przez pięć światów.

Pytanie: Wynika z tego, że 5775 lat temu żył pierwszy człowiek, który rozwinął w sobie duszę?

Odpowiedź: Tak i dlatego pierwszy człowiek nazywa się Adam Riszon.

Pytanie: Znaczy, że przez 225 lat wszyscy powinni rozwinąć w sobie duszę?

Odpowiedź: Tak, absolutnie wszyscy – przez 225 lat lub wcześniej. Dlatego widzimy, jak rozwój prześpiesza, czas staje się bardziej nasycony i jakby kompresujesię. Jeśli sami nie rozwniemy w sobie duszy, nie będziemy dążyć do rozwoju, to znajdziemy się pod straszną presją sił natury, które będą naciskać na nas różnymi nieszczęściami i problemami, popychając nas do rozwoju duszy.

Rozwój duszy może, po pierwsze, tylko odbywać się na tym świecie, a po drugie tylko w wyniku połączenia między ludźmi. Swoim połączeniem tworzymy jedną wspólną duszę, dla wszystkich.

Z programu radiowego 103FM, 02.01.2015

 

Życie po drugiej, trzeciej i dziesiątej próbie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Gdzie w człowieku znajduje się dusza? Istnieją nawet eksperymenty, w których starają się określić wagę duszy w gramach.

Odpowiedź: To zupełnie bez sensu, dusza nie ma wagi w materialnym świecie. Wyobraź sobie, że jeszcze przed chwilą nie chciało Ci się pić, ale teraz nagle zachciało Ci się wody. To znaczy, że masz nowe pragnienie. Czy można je zważyć?

Gdzie w Tobie znajduje się to pragnienie – nie możesz określić. Dusza – to też jest pragnienie – pragnienie pojęcia siły wyższej, tej zewnętrznej sfery, która kieruje naszym światem, otaczającego nas systemu.

Duszą nazywa się pragnienie pojęcia sensu swojego życia, jego celu. Jeżeli w człowieku pojawia się takie pragnienie, on zaczyna czuć, że jego dusza chce się rozwinąć, zobowiązuje go do nauki, jak to zrealizować.

Pytanie: Jeśli uda mi się rozwinąć duszę, póki żyję na tym świecie, znaczy, że moje życie udało się? A jeśli nie uda się, to mnie zawrócą w ten świat?

Odpowiedź: Tak, będziesz wracać tutaj i przechodzić przez nowe cykle życia, dopóki nie rozwiniesz swojej duszy. Ale w naszych czasach, w naszej epoce mamy możliwość przyśpieszenia tego rozwoju, a wtedy nie będziemy zmuszeni reinkarnować. Już zdążyliśmy przeżyć dostateczną ilość żyć na tym świecie – każdy z nas.

Z programu radiowego 103FM, 01.02.2015

 

Dlaczego żyjemy w tym świecie?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego żyjemy w tym świecie?

Odpowiedź: W dzieciństwie, każde dziecko o to pyta, poczynając od 5-6 roku życia do momentu, gdy zaczną się problemy dojrzewania. Zadajemy sobie te pytania, ponieważ wewnątrz nas znajduje się wspomnienie poprzedniego stanu (reszimo) – duchowy gen, wymagający rozwoju, który naciska na nas od wewnątrz.

Ten gen, to pragnienie powinno otrzymać napełnienie, odpowiedź na pytanie, dlaczego żyjemy, po co żyjemy, w czym znajduje się sens życia? Później zapominamy o tym pytaniu i w wyścigu naszego życia nie powracamy do niego, nie mamy czasu myśleć o tym, uważamy je jako bezużyteczne pytanie.

Ale widzimy, że to pytanie bez przerwy wraca do nas we wszystkich możliwych sytuacjach naszego życia. W naszych czasach, na podstawie liczby osób, które znajdują się w rozpaczy, rozwodzą się, są uzależnieni od narkotyków, zażywają lekarstwa na depresję, widzimy, że mimo wszystko to pytanie jest bardzo silne.

Ten gen wbudowany jest znajduje się w nas, ponieważ w końcu naszego rozwoju, naszej ewolucji powinniśmy osiągnąć stan, w którym wszyscy będziemy zadawać pytania: „Po co żyć? Jaki jest w tym sens? Czy jest potrzeba życia?”

Można spytać inaczej: „Dlaczego natura, tak doskonała i zaplanowana posiadająca cel, stworzyła człowieka z tak dużymi możliwościami i zostawiła go bez odpowiedzi na pytanie: „Jak budować swoje życie, do czego dążyć?”.

Widzimy, jaka ogromna mądrość zawarta jest w każdej komórce, w każdym organizmie, w związku relacjach pomiędzy nimi. A ile jeszcze nie odkryliśmy! A już z tego, do czego doszliśmy za pomocą nauki, widzimy, jak ogromna mądrość tkwi w całym tym bogatym mechanizmie.

My, jako wierzchołek, jako rezultat tego wspaniałego systemu, nie widzimy sensu w swoim życiu. Jak to jest możliwe?

Oczywiście, jest cel naszego istnienia, tylko my go jeszcze nie znamy i powinniśmy go poznać.

Dlatego ci, którzy zastanawiają się nad sensem życia, w końcu odnajdują naukę kabały.

 Z programu radiowego 103 FM, 18.01.2015

 

Pytanie, prowadzące do życia wiecznego

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wychowałem się na wsi w otoczeniu przyrody i odtąd jestem z nią bardzo związany. Kiedy patrzysz na kwiat albo na obłok na niebie, lub na fale morza, widzisz, że one nie mają pytań, one przebywają w stanie spokoju i błogości, każda na swoim miejscu – piękne i doskonałe.

I ty pytasz: a gdzie ja jestem? Dlaczego w moim życiu nie ma takiej harmonii i piękna? Dlaczego człowiek, najbardziej rozwinięte stworzenie natury – jest najbardziej nieszczęśliwym?

Odpowiedź: Im bardziej rozwinięta istota, tym ona bardziej cierpi. Czy kamienie cierpią? Ich wewnętrzna siła działa w taki sposób, aby utrzymać się w takiej samej formie – to wszystko. Roślina już cierpi, przecież ona rozwija się, potrzebuje deszczu, słońca, ciepła, ona cierpi z powodu zimna, jest narażona na różne naciski zewnętrzne.

Zwierzętom – jeszcze gorzej, one muszą cały czas przed kimś uciekać, bronić się, cały czas poszukują pożywienia. Natura nie zapewniła im wszystkiego pod dostatkiem, muszą zadbać o siebie.

A człowiek, jak powiedziano: „Ręka jego na wszystkim i wszystkich ręce na nim”. On rzeczywiście zależy od wszystkich, choć jest najbardziej rozwinięty.

Pytanie: Ale dlaczego człowiekowi tak ciężko w życiu? Moja żona pracuje w przedszkolu i opowiada, że z każdym rokiem dzieci są bardziej nieszczęśliwe, ich życie jest tak trudne, że one od najmłodszych lat już cierpią, żyją w ciągłym stresie, odnoszą się do siebie agresywnie, nigdzie nie ma dobrej atmosfery – ani w domu, ani w przedszkolu. Dlaczego żyjemy pod stałą presją?

Odpowiedź: Żeby doprowadzić nas do celu stworzenia, powinniśmy stawiać sobie trudne pytania, żyć ciężkim życiem, inaczej niczego nie osiągniemy. Zwłaszcza w naszych czasach, ponieważ pod koniec XX wieku doszliśmy do takiego punktu rozwoju człowieka, o jakim mówili kabaliści, że począwszy od 1995 roku ludzkość wkracza w okres przyjścia Mesjasza. Mesjasz – nie jest człowiekiem na białym ośle, jak wielu ludzi myśli, a siła wciągająca nas na następny etap rozwoju.

Pytanie: Czy to jest cel stworzenia, o którym Pan mówił?

Odpowiedź: Tak. Musimy osiągnąć stan „ Adam” – stopień „ człowiek”.

Przecież dzisiaj żyjemy zgodnie z poziomem zwierzęcym, a nie ludzkim, ponieważ troszczymy się o swoje ciało i o to, jak urządzić swoje gniazdo, swój dom. Czy w ten sposób pojmujemy sens życia? Cały sens naszego istnienia jest w tym, żeby usprawnić swoje życie, czym zajmują się też zwierzęta.

W porównaniu z nimi jesteśmy bardziej złożonymi stworzeniami, ale nic więcej. Z tego powodu nie stajemy się szczęśliwsi, przecież nie pojmujemy sensu życia, nie wiemy, dlaczego rodzimy się, jak żyjemy, kto nami kieruje, co odbywa się po naszej śmierci.

Pytanie: Człowiek rodzi się, by cierpieć?

Odpowiedź: Nie. Wręcz przeciwnie. Całe cierpienie, które odczuwamy- to tylko siły natury, które popychają nas do osiągnięcia doskonałości, harmonii, szczęścia i światła.

Pytanie: Czy konieczne jest zadawanie pytań o sens życia?

Odpowiedź: Tak. Przecież możesz podczas życia na tym świecie wejść na poziom wiecznego świata, jak powiedziano: „Świat swój zobaczysz, podczas życia”. Ludzie, którzy zaczynają studiować naukę kabały, przychodzą z tym pytaniem: „Jaki jest sens mojego życia?”. Człowiek powinien o to pytać! Nawet jeśli on ma się dobrze, on pyta: „Z jakiego powodu żyję?”.

On chce wiedzieć, dlaczego wszystko jest tak skonstruowane, że nie zna na to odpowiedzi i nie wie, jak sobą pokierować. Wstać rano, pójść do pracy, wrócić do domu wieczorem – i co dalej? On chce wiedzieć, że być może jest wyższy cel, aby mógł uzasadnić swoje istnienie. czy można, pomimo wysokiej ceny, naprawić swoje istnienie? Przecież bardzo ciężko jest powiedzieć, że żyję tylko dla tego, żeby zabezpieczyć swoją rodzinę i moje dzieci – tylko z takiego powodu.

Rozwinęliśmy się już do takiego stopnia, że jesteśmy zobowiązani zadawać sobie pytanie o sens życia i znaleźć na nie odpowiedź.

Z programu radiowego 103 FM, 18.01.2015

 

Co doradzić europejskiemu żydostwu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaka jest rola europejskich Żydów? Co powinni dzisiaj zrobić, jakie podjąć kroki, aby osiągnąć jedność?

Odpowiedź: Na miejscu francuskich Żydów przeniósłbym się do Izraela. Mimo że Izrael nie jest gotowy na ich przyjęcie: brak mieszkań, nie ma pracy, nie ma żadnych podstaw. Ale postaramy się. Rozwiązanie mimo wszystko jest w tym, aby przyjechać do Izraela.

Ale najważniejsze, to nie przyjazd w sensie fizycznym – a realizacja połączenia. Nawet jeżeli na swoim obecnym miejscu, we Francji czy w Ameryce, Żydzi zaczeliby aktywnie pracować nad swoim połączeniem, to wszystko by się natychmiast uspokoiło.

Zjednoczenie – to znaczy stać się jak jeden człowiek z jednym sercem. Do tego trzeba przyciągnąć do siebie wyższe światło, które powraca do źródła, które naprawia serca i łączy je w jedno serce, rodząc w nas miłość do bliźniego. Może to zrobić tylko światło – sami nie jesteśmy w stanie tego zrobić.

Pytanie: Co to jest „światło”?

Odpowiedź: Światło – jest to siła, ukryta w naturze. Ale możemy ją odkryć i wykorzystać. Ona nazywa się światłem, powracającym do źródła, do dobra.

Przeznaczeniem Żydów jest, aby odkryć to światło i udostępnić wszystkim korzystanie z niego. Narody świata same nie są w stanie zetknąć się z tym światłem, one nie mają połączenia z nim. Mogą to zrobić tylko Żydzi, zgodnie ze swoim źródłem. Ta umiejętność jest w nich od czasów starożytnego Babilonu, od momentu powstania narodu żydowskiego.

To wyjaśnia specyficzną naturę dusz, które wtedy połączyły się w naród Izraela dzięki praojcowi Abrahamowi. Ci, którzy połączyli się wtedy, nazwali siebie narodem Izraela, choć wcześniej między nimi nie było żadnej więzi.

Można porównać to z górną warstwą śmietanki, która tworzy się na mleku. Ta górna warstwa łączy całą ludzkość między sobą i ze Stwórcą.

Z rozmów o nowym życiu, 13.01.2015

 

Powodzenie buduje los

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek – w poście „Związek między losem i gwiazdami”

Pytanie: Jaki jest związek i różnica między powodzeniem i losem?

Odpowiedź: Powodzenie buduje los. Z pomocą działań między nami możemy wpływać na rozum, zarządzający całym naszym życiem, który jest nazywany Rosz (głowa) świata Acylut.

Stamtąd schodzą siły, ale my możemy zdecydować, jak one będą schodzić w dół i w jaki sposób będą na nas wpływać. Wtedy ich wpływ na nas będziemy otrzymywać w prawidłowej, pięknej formie, jesteśmy już na to gotowi. I dlatego wpływ tych sił jest dobry.

Te siły nazywane są „znakami powodzenia” lub „kroplami powodzenia” („mazalot” – od słowa „nozel”, co oznacza „spływać”), ponieważ nie schodzą one do nas strumieniem, a spływają kroplami i między nimi są luki, podobnie jak uderzenia pulsu.

Krople powodzenia schodzą do nas i organizują każdą chwilę, w jaki sposób możemy wznieść się w kierunku celu. Ich działanie jest celowe. I jeśli ja wcześniej przygotowuję się do tego celu, to każda kropla działa dokładnie odpowiednio domojego kierunku i wtedy postrzegam ją jako dobre, przyjemne oddziaływanie – jeśli jestem na to przygotowany.

Nauka kabały wyjaśnia, jakim powinienem się stać, żeby otrzymać te krople powodzenia w najpiękniejszej postaci i poruszać się z nimi, na ile to tylko możliwe. Dlatego kabała nazywa się nauką otrzymywania, od hebrajskiego słowa „lekabel” – „otrzymać”.

Powiedzmy, że siedzę w samochodzie i jakaś siła popycha mnie naprzód. Jeśli moja kierownica obróci się w drugą stronę, to samochód obróci się w poprzek autostrady i niewiadomo, z czym on się zderzy.

A jeśli wcześniej wszystkimi swoimi „kołami” – pragnieniami, patrząc w przyszłość, kieruję się w prawidłowym kierunku, to za każdym razem kropla powodzenia, która przychodzi do mnie, działa na rzecz mojego dobra.

Staraj się iść z wiatrem, a nie przeciwnie – tego uczy nas nauka kabały. Co więcej, możemy wywoływać w sobie te „znaki powodzenia”, przyciągnąć je z większą siłą i większą częstotliwością. Możemy naprawdę „przytulić się” do przychodzącej do nas wyższej siły i wzmocnić jej działania. Wtedy pulsowanie tej siły będzie częstrze i każde z nich – mocniejsze w swoim rezultacie.

W taki sposób skracam swoją drogę, na której się ciągle znajduję w jakiś sytuacjach w swoim życiu, czując presję i wykonując naprawy, i szybciej osiągam z góry wytyczony cel, którego nie mogę zmienić. Ale osiągam go piękną, dobrą, przyjemną i krótką drogą i ten cel – jest to moja doskonałość i wieczność.

W taki sposób powodzenie buduje przeznaczenie, to znaczy, ze „znaków powodzenia“ – pulsacji tej siły, z ich wpływów na mnie buduję swój los. To jest moja droga.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 08.01.2015

 

W kabale jest absolutnie wszystko!

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy mógłby Pan podać najprostsze wyjaśnienie, co to jest kabała?

Odpowiedź: Nauka kabały – jest to nauka o wszystkim. Odpowiada ona na wszystkie pytania:

- Kim jest człowiek?

- Jak powstał?

- Jak postrzega rzeczywistość, w której istnieje?

- Jakie jest jego przeznaczenie?

- Jak przechodzi przez życie, przechodząc ze stanu w stan?

- W jaki sposób może osiągnąć doskonałość?

- Jak może rozszerzyćgranice postrzeganej rzeczywistości i zobaczyć to, co istnieje poza nią?

- Co się z nim stanie po śmierci ciała?

- Jak zarzadzać losem w tym życiu i po nim?

Nauka ta obejmuje w sobie wszystkie stworzenia, Stwórcę – wyższą siłę, która je stworzyła, metodykę zarządzania nimi. Nie pozostawia poza swoimi granicami niczego co istnieje!

Kabała – jest to odkrycie Stwórcy człowiekowi. Zawiera w sobie wszystko: czas, przestrzeń, działania i zarządzajacą tym siłę. Ponieważ wszystko zostało stworzone przez Stwórcę, a kabała odkrywa Go!

Okazuje się, że odkryć Stwórcę lub odkryć wszystko istniejące, lub odkryć dla siebie naukę kabały – jest to jedno i to samo.

Dlatego też jeśli poznamy naukę kabały – to osiągniemy pojmowanie całego wszechświata. Oczywiście, stanie się dla nas zrozumiały cały nasz świat ze wszystkimi jego naukami i prawami i otrzymamy kontrolę nad wszystkim, co się tutaj dzieje.

Z programu „Kabała dla początkujących”, 26.07.2010

 

Kabała, stojąc na jednej nodze

каббалист Михаэль ЛайтманKabała – jest to nauka, która odkrywa wyższe zarządzanie całym wszechświatem, włączając w to nasz materialny świat.

Cały wszechświat podlega jednemu prawu, które można nazwać prawem natury lub prawem Stwórcy. Jest to – prawo powszechnej miłości, harmonii i dobra.

Metodyka kabały daje możliwość studiowania tego prawa, aby zbudować życie ludzkości w pełnej zgodności z nim.

Tak jak jest to niezbędne, aby nauczyć się praw fizyki, chemii i biologii do normalnej egzystencji w materialnym świecie, tak też konieczne jest, aby studiować kabałę.

Tylko znajomość i zgodność z jednolitym prawem wszechświata może zbawić świat od wojen, klęsk żywiołowych, cierpień i katastrof i doprowadzić całą ludzkość ku równowadze z naturą, ku powszechnej harmonii. 

 

Jeśli martwi cię twój los

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Często w ostatnim czasie pytają się mnie, co to jest nauka kabały?

A ja nie mogę dać prostej definicji, jednym zdaniem. Jak wytłumaczyć, czego się uczymy? Miłoścido bliźniego?

Odpowiedź: Uczymy się tego, jak odkryć wyższą siłę, która zarządza nami. Według definicji Baal HaSulama, „kabała – jest to odkrycie Stwórcy stworzeniom”.

A miłość do bliźniego – jest to tylko środek. I odkrycie swojego złego początku – jest to środek, i Tora jako środek do naprawy. A rezultatem tych wszystkich wysiłków – jest objawienie Stwórcy.

Ale zwykłego człowieka może zmylić  słowo „Stwórca” i on może zrozumieć, że jest to związane z religią, dlatego należy wyjaśnić, że w naszym świecie jest siła, która wszystkim kieruje i zarządza, i ją musimy poznać.

Od tego zależy nasz los. Tą wyższą siłę odkryje nam nauka kabały i wtedy zrozumiemy wszystko, co dzieje się z nami w życiu.

Takie wyjaśnienie jest dla człowieka bardziej zrozumiałe, dlatego że każdego interesuje jego los.

Z lekcji do artykułu „Przedmowa do „Panim Meirot” , 02.08.2010

 

Krótkie opowiadania: 17. Ostatnie wygnanie

каббалист Михаэль ЛайтманPo tym, jak naród żydowski wszedł do ziemi Izraela, co oznacza, że osiągnął taki stopień połączenia między sobą, kiedy zaczął pracować nad stworzeniem miłości, dobroci i całkowitego wzajemnego połączenia, pośród nich pojawili się nowi przywódcy – król Dawid i prorocy, którzy istnieli w każdym pokoleniu.

Byli to wielcy kabaliści, którzy kontynuowali drogę Abrahama, pracując nad połączeniem narodu, pomagali mu zjednoczyć się i zajmowali się wychowaniem młodego pokolenia.

Jednak mimo wszystko egoizm stopniowo wzrastał w nich, wywołując między nimi wzajemne odrzucenie. Tego procesu nie można było zatrzymać.

Ale to było konieczne zarówno z historycznego punku widzenia, jak i dialektycznego, ponieważ naród Izraela powinien był pokazać całemu światu przykład, jak żyć prawidłowo.

Dlatego po osiągnięciu ziemi Izraela oni zaczęli się rozdzielać, aby wejść w stan „wygnanie” („galut”), żyć przez pewien czas wśród narodów świata, dać im zarodki duchowego stanu w postaci religii, nauki, kultury itd. i po pewnym czasie zacząć podnosić te narody.

Zejście z poziomu zwanego „ziemia Izraela” do stanu, w którym naród całkowicie pogrążył się w bezprzyczynową nienawiść w czasach Rabbi Akiwa, trwało około 800 lat.

Rabbi Akiwa, który był wielkim duchowym nauczycielem wzywającym wszystkich do działania w imię miłości i połączenia między sobą, pytał: „Dlaczego nie wykonujemy przykazania „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”?! Przecież to główne prawo Tory!”. Jednak nikt już go nie słuchał.

Ludzie byli tak bardzo przesiąknięci bezprzyczynową nienawiścią do siebie, że zostali wygnani z ziemi Izraela. Między nimi nie było już żadnego związku, ponieważ utracili właściwość, która niegdyś scalała ich ze sobą. W konsekwencji rozpadu ich związku zostali rozrzuceni po całej ziemi.

W ten sposób Izraelici upadli do poziomu narodów świata i całkowicie zapomnieli o tym, że kiedyś znajdowali się na poziomie pojmowania i odczuwania wyższego świata. W tym stanie znajdujemy się do tej pory.

Jednak dzięki temu wykonaliśmy pewną część programu stworzenia: przekazaliśmy narodom świata religie, kulturę, filozofię, nauki itd. Średniowieczni filozofowie pisali, że wszystko to pochodzi z kabały – z naszej prawdziwej Tory.

Rabbi Akiwa miał wielkiego ucznia – rabbi Szymona Bar Jochaj (Raszbi), który przejął od swojego nauczyciela duchową metodykę i opisał ją w księdze Zohar. Jest to szczególna księga. Od 2000 lat jest ona przekazywana z pokolenia na pokolenie.

W 16 wieku naszej ery żył następny wielki kabalista – Ari. On opracował metodę kabalistyczną w prostej i zrozumiałej dla nas formie.

A na początku 20 wieku inny wybitny kabalista Baal HaSulam (rabin Jehuda Aszlag) przełożył księgę Zohar i kabałę Ari’ego na zrozumiały dla współczesnego pokolenia język. On stworzył naukowo praktyczną kabałę, za pomocą której można zrozumieć świat, w którym żyjemy, i dowiedzieć się, jak powinniśmy działać, aby doprowadzić cały wszechświat do stanu pełnej naprawy. To jest nasza misja, której musimy dokonać.

Żyjemy w czasach, kiedy jesteśmy zobowiązani do realizacji metodyki kabalistycznej. Obecnie przeżywamy historyczny punkt zwrotny, w którym ujawnia się nam ohydny egoistyczny stan świata, w którym ludzkość nie wie, dokąd ma iść i co ze sobą zrobić.

Stan ten może doprowadzić ludzkość do rewolucji, do wojen, do samozagłady – do wszystkiego. Jednak mamy w naszych rękach narzędzie, które może uratować świat.

Jest to metoda zjednoczenia, stworzenia wzajemnej miłości, doprowadzenia świata do harmonii i objawienia wyższej siły. Dzięki niej ludzkość wzniesie się wewnętrznie z poziomu naszego świata do stopnia wiecznej, doskonałej egzystencji. Możemy osiągnąć to tu i teraz.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”,22.10.2014

 

Główne zadanie życia – zdobycie duszy

каббалист Михаэль ЛайтманCzłowiek jest zobowiązany do poznania siebie: kim jest, jak został stworzony, skąd przyszedł i dokąd odejdzie. Nie znamy siebie, a co ważniejsze, nie rozumiemy, kto nami kieruje.

Nie wiemy, co może się nam przydarzyć za chwilę, dlaczego nagle pojawiają się w nas jakieś pragnienia – co nas napędza i do jakiego celu prowadzi. Jaką drogę odbyliśmy, żeby osiągnąć dzisiejszy stan.

W końcu możemy zakończyć kadencję daną nam na tej ziemi i to, co osiągnęliśmy w tym życiu, od narodzin do śmierci; czy odzyskaliśmy duszę, wielkie duchowe naczynie, w którym można odczuć przyszły świat? Jak powiedziano: „Swój świat ujrzysz podczas tego życia”.

To znaczy, że powinniśmy poznać świat duchowy nie po śmierci, a przed nią. Tak jak zrobili to wielcy kabaliści, niektórzy z nich już w młodym wieku osiągnęli duchowe zrozumienie i opisali to w swoich księgach.

Nauka kabały oparta jest na tym, że ludzie pracowali nad sobą, rozwinęli w sobie dodatkowy szósty zmysł, który nazywa się duszą, odczuli wewnątrz niej świat duchowy i opisali go.

Kabalistyczne księgi mówią o tym, jak człowiek rozwija się i co postrzega zgodnie z tym.

Nowy narząd postrzegania zwany „duszą” składa się również z 5 części, podobnych do wzroku, słuchu, węchu, dotyku, które nazwane są: Keter, Hochma, Bina, Z“A, Malchut.

Zaczynamy czuć siebie istniejącymi równolegle z tym ziemskim życiem jeszcze na innym poziomie, zwanym światem duchowym.

W świecie duchowym odczuwamy wieczne, doskonałe istnienie. W naszym świecie życie ucieka bezpowrotnie. Życie duchowe – to nieskończony, nieograniczony strumień, którego intensywność zależy od poziomu duchowego osiągnięcia człowieka. W świecie duchowym nie ma czasu.

Zgodnie z teorią Einsteina, także w naszym świecie czas jest pojęciem względnym i możemy podnieść się nad nim.

Z programu radiowego 103 FM, 01.02.2015

 

Krótkie opowiadania: 16. Od wędrówki przez pustynię do ostatniego wygnania

каббалист Михаэль ЛайтманPo znajdowaniu się pod górą Synaj naród Izraela zaczął pracować nad sobą, realizując w sobie program naprawy, który nazywa się „czterdzieści lat wędrówki przez pustynię”.

„Czterdzieści lat” – tak się nazywa okres czasu (chociaż nie jest to interwał czasowy, lecz stopniowy), w którym wzniósł się on z poziomu całkowitego egoizmu i stopniowo naprawiając go, osiągnął poziom całkowitego altruizmu.

Jednak nie oznaczało to jeszcze, że Izraelici połączyli się ze Stwórcą. Osiągnęli oni tylko stan, w którym znajdowali się naprzeciw Stwórcy, jednak na razie nie byli połączeni z Nim. Przyczyna była w tym, że chociaż ukształtowała się u nich właściwość wzajemnego obdarzania, jednak brakowało im jeszcze właściwości wzajemnej miłości.

Musieli teraz zrealizować w sobie naprawę zwaną „wzajemna miłość”, tzn. przejść od warunku „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” do warunku „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

Pierwszy warunek był zrealizowany na pustyni i oznaczał, że u człowieka już nigdy nie powstaną ani chęci, ani myśli, aby zrobić komuś krzywdę, bez względu na to, jak korzystną by się mu wydawała.

Jednak przy tym nie realizowała się jeszcze zasada „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, kiedy możliwym jest przywrócić w sobie cały ogromny, światowy egoizm i być w stanie skierować go na altruizm, na połączenie z innymi.

Realizacja tej zasady osiąga się dopiero w procesie podboju „ziemi Izraela”, na której znajduje się siedem narodów, czyli siedem ogromnych egoistycznych właściwości, które należy przezwyciężyć i ujarzmić. Właśnie to oznacza „wojny wyzwoleńcze”. Innymi słowy podbój narodów, wydalenie lub zabicie ich oznacza naprawienie egoizmu, który teraz pojawia się na ostatnim stopniu naprawy, na ziemi Izraela.

Po dokonaniu tej naprawy w sobie naród Izraela osiągnął stan zwany „Świątynia”. Oznacza to, że Izraelici ujawnili między sobą Stwórcę, co pozwoliło im utrzymywać się w jedności przez prawie 800 lat, do czasów zburzenia Świątyni.

W tym okresie przeżyli oni wiele różnych perypetii: gwałtowne wzniesienia i upadki, wojny z Rzymem i Grecją, waśnie domowe itp. Celem tego było, aby jeszcze bardziej wzmocnione zostało ich połączenie.

I wtedy naród osiągnął stan naprawy i Stwórca objawił się między nimi. Teraz Izraelici już wiedzieli, w jakim celu żyją, i rozumieli, że istnieją w wiecznym, doskonałym, nieskończonym świecie. Ich ziemskie czyny i duchowe poznanie wyższego świata były dla nich nierozdzielne.

Jednak stopniowo zaczęli upadać z tego stanu, póki postrzeganie duchowego świata nie zniknęło całkowicie z ich odczuć.

Powstaje pytanie, dlaczego zostało to im zorganizowane, jeśli oni już osiągnęli swoją pełną naprawę?! – Celem tego było, aby naprawili pozostałych Babilończyków, którzy osiedlili się po całej ziemi. Przecież oni nadal znajdują się na niskim poziomie egoizmu z czasów starożytnego Babilonu. Nie przeszli oni etapu Egiptu ani złotego cielca.

Dlatego naród Izraela, który znajdował się na wysokim poziomie duchowym, ponad egoizmem,upadł z tego poziomu i znajduje się pozornie na takim samym poziomie, jak pozostałe narody. Jednak wewnątrz niego istnieje ogromny egoistyczny potencjał.

Właśnie przez to powstaje konfrontacja między Babilończykami, czyli całym światem i narodem Izraela, ponieważ naród ten nie jest postrzegany jako należący do ziemskiej cywilizacji. W nim jest coś dziwnego, zupełnie nie podobnego do pozostałych narodów.

Jest to odczuwalne nawet po drobniejszych przejawach w nim. I jakby przedstawiciele tego ludu nie starali się być podobni do pozostałych Ziemian – nie są oni w stanie być tacy, bo są nie z tego świata. Upadli oni ze świata duchowego w nasz świat.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”,22.10.2014

   

Zmienić sen czy się obudzić?

каббалист Михаэль ЛайтманWszystko co widzimy i co możemy sobie wyobrazić, istnieje tylko w naszej percepcji, jak we śnie. Dzięki temu, iż podnosimy się nad naszymi właściwościami, możemy całkowicie zmienić obraz świata.

Pytanie: Wychodzi na to, że możemy zmienić sen ze złego na dobry?

Odpowiedź: Cel nauki kabały – unieść nas wyżej tych snów, poza nasze zmysły fizyczne. Teraz istniejemy w pewnej początkowej formie, z danymi nam organami postrzegania, przez które rysujemy pewien obraz świata.

Ale wszystko zależy od naszych czujników, za którymi stoi nasze egoistyczne pragnienie rozkoszować się, które określa formę naszego świata. To jest to, co zostało nam dane. Poza tym została nam dana nauka kabały – technika wewnętrznej naprawy.

Z pomocą poprawnego jej studiowania i wykorzystania możemy podnieść się nad swoimi fizycznymi uczuciami, nad swoim egoistycznym pragnieniem i pięcioma zmysłami.

Takim sposobem, jakby opuszczamy swoje ciało, które ogranicza nas w materialistycznej rzeczywistości i zaczynamy czuć prawdziwą rzeczywistość – taką jaka istnieje, zanim wejdzie w nasze zmysły, uczucia.

Oznacza to, że możemy wejść do prawdziwego świata, w którym widzimy siły. Wcześniej te siły wchodziły w nas i rysowały wewnątrz nas niejaki obraz świata jakby na ekranie komputera. Ale wyszedłszy z siebie na zewnątrz zaczynamy widzieć sami te siły i przede wszystkim, możemy wpływać na nie.

Opuściwszy swój egoizm możemy narysować sobie świat jaki sobie życzymy. Przecież już podnieśliśmy się nad swoim ciałem i staliśmy się wolni.

Z programu radiowego 103 FM, 8.02.2015

 

Pierwsza kosmiczna prędkość

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to takiego wyższy świat, który mogę osiągnąć, jeśli rozwinę w sobie dodatkowy system postrzegania rzeczywistości?

Odpowiedź: Duchowy świat nazywa się wyższym, ponieważ znajduje się on powyżej świata materialnego ze względu na swoje właściwości.

Właściwości świata duchowego – to oddawanie, darowizna, miłość, wznioślejsza od własnego egoizmu.

To znaczy, muszę wyrwać się ze swojego egoizmu, tak jak rakieta pokonuje siłę grawitacji ziemi, wychodząc na orbitę.  Aby tego dokonać, trzeba poświęcić dużo energii.

Kiedy satelita znajduje się na orbicie, w locie swobodnym, siła grawitacji ciągnie go w kierunku środka ziemi. Jednakże ona neutralizuje się przez siłę odśrodkową, która odpycha satelitę od ziemi.

To znaczy, że potrzebujemy siły, która odpychałaby nas od naszego egoizmu. Egoizm przyciąga nas do siebie i chce zamknąć nas w środku i z tego powodu jesteśmy przywiązani do świata materialnego i nie możemy się od niego oderwać.

Technicznie ten problem można rozwiązać tworząc silniki o dużej mocy, które uniosą nas nad ziemię. Aby wydostać się z pola grawitacyjnego ziemi, konieczne jest uzyskanie takiej prędkości, która nazywa się pierwszą kosmiczną prędkością (8km/s) lub drugą kosmiczną prędkością (11km/s).

Wtedy można krążyć na około kuli ziemskiej i nie czuć jej przyciągania.

Takim sposobem neutralizujemy siłę grawitacji za pomocą przeciwległej siły-swojego pragnienia ulecenia z niej, podniesienia się .

Tak samo odbywa się to w nauce kabały. Jeżeli pokonujemy swój egoizm ciągnący nas w dół ku sobie, wzbudzając siłę oddawania i miłości, to podnosimy się w taki wymiar, który w całości zbudowany jest z oddawania, emanacji. To znaczy, to miejsce znajduje się wyżej naszego ciała i my wchodzimy w nowy świat.

Z programu radiowego 103FM, 01.02.2015

 

Produkcja żywnościowych produktów grozi deficytem

каббалист Михаэль ЛайтманWiadomość: W wyniku badań,eksperci ujawnili, iż produkcja żywności spada na tle wzrostu ludności na ziemi. Analitycy stwierdzają, że obecna cywilizacja musi uznać fakt, że wykorzystywanie surowców odnawialnych do produkcji żywności znajduje się na maksymalnym poziomie.

Dieta ludzka składa się głównie z dziesięciu gatunków roślin, a te zasoby w niedalekiej przyszłościosiągną swój limit. Badania pokazują, że szczyt wzrostu upraw i hodowli zwierząt gospodarskich zostanie osiągnięty po 35 latach, a liczba ludzi przekroczy w tym czasie 9 miliardów. Szacuje się, iż produkcja żywności w 2050 roku powinna przekroczyć dzisiejszy wskaźnik dwa razy w celu zapewnienia potrzeb zwiększonej liczby ludności.

Podsumowując, eksperci stwierdzają potrzebę zmiany naszego stosunku do wykorzystywania żywności.

Mój komentarz: Gdy na świecie jest nadprodukcja produktów żywnościowych, a problem jest tylko w prawidłowym ich podziale, to przyroda będzie nas popychać do naprawy naszego egoizmu wszystkimi możliwymi sposobami: głodem, klimatycznymi, wojennymi, społecznymi, terrorystycznymi, rodzinnymi i wszystkimi innymi problemami.

Powstaną nawet takie problemy, które wcześniej nie dawały żadnych objawów istnienia.

 

Jak osiągnąć sukces w szkole życia?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jestem prostym, praktycznym człowiekiem, nie wierzącym w nic, w żadną wyższą siłę. Chcę jedynie wiedzieć, w jaki sposób osiągać powodzenie?

Odpowiedź: Osiągniesz powodzenie, jeśli uda Ci się zmienić siebie w podobieństwo siły powodzenia.

Pytanie: Jeśli jestem ateistą, czy uda mi się opanować osiąganie powodzenia zgodnie z Pana metodą?

Odpowiedź: To nie ma związku z wiarą. To technika. Właśnie praktyczni, pragmatyczni ludzie, pragnący osiągnąć sukces w życiu, szybciej osiągają w niej wyniki.

Pytanie: Jak mogę panować nad powodzeniem?

Odpowiedź: Siła, która popycha Cię przez życie – nie zmienia się. To ty powinieneś upodobnić się do niej. Tak samo jak dziecko, któremu się nie chce chodzić do szkoły, powinno zmienić swoje poglądy, swoje nastawienie.

Musi zrozumieć, że jeśli każdorazowo zmienia siebie, żeby dostosować się do klasy, a nie życzy sobie, aby cała klasa zmieniała się względem niego, jeśli uczy się spokojnie, odrabia zadania domowe, to w rezultacie może osiągnąć wymarzony cel.

Pytanie: O ile zrozumiałem, celem tej szkoły życia jest – nauczyć mnie kochać?

Odpowiedź: Dokładnie, nie ma niczego prócz tego. Powiedziano: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego – najważniejsze przykazanie całej Tory”. Co przez to zyskujesz? Zyskując właściwość miłości, łączysz się z wyższą siłą, tzn. osiągasz ten sam stan, w którym znajduje się ta siła – wieczność i doskonałość, bez żadnych ograniczeń.

Pytanie: Kim jest ta wyższa siła w Pana przykładzie o szkole? Dyrektorem?

Odpowiedź: Wyobraź sobie, że jest ktoś wyższy niż dyrektor szkoły – wieczny i doskonały. I On pragnie, żebyś w rezultacie swojej wewnętrznej zmiany, swojej wewnętrznej transformacji, osiągnął taki sam stan jak On – stał się wieczny i doskonały. Kiedy? Tu i teraz! Przecież nie ma czasu, wszystko zależy od twoich wysiłków, od twojej wytrwałości.

Pytanie: Co to takiego Siła Wyższa?

Odpowiedź: Siła Wyższa – to wszechobejmująca, jedyna siła w przyrodzie, oprócz niej nie ma nic. I wszyscy zawieramy się w niej. Istniejemy tylko i wyłącznie dzięki tej sile obdarowywania i miłości i powinniśmy osiągnąć taki sam stan, w którym przebywa ona. I osiągniemy go, przecież od tej siły otrzymaliśmy Torę, tak zwane światło, które powraca do źródła – metodę kabały z pomocą której możemy z łatwością zmienić siebie i upodobnić się do tej siły sukcesu. Ten, kto chce odzyskać władzę nad powodzeniem, powinien zacząć studiować kabałę, a wtedy zrozumie, jak należy postępować, żeby nie opuszczało go powodzenie.

Z rozmowy o nowym życiu, 8.01.2015

 

Ludzkość nie ma rozwiązania na problemy XXI wieku

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: (I.Iwanow, były minister spraw zagranicznych RF.): W związku z ukraińskim kryzysem, na świecie mówi się o powrocie do czasów zimnej wojny. Ale powrót do modelu XX wieku jest niemożliwy. Świat kardynalnie się zmienił.

W tych latach, stosunki międzynarodowe rozwijały się w ramach światowego porządku, ustanowionego pod koniec II wojny światowej. Żyliśmy w strachu przed światową nuklearną katastrofą, i ten strach zmuszał Związek Radziecki i Stany Zjednoczone do zgody na redukcję nuklearnych potencjałów i kontroli nad nimi.

Dziś wcześniejszy światowy porządek przestał istnieć, a nowy nie został jeszcze ustalony. Instytucje międzynarodowe, prowadzone przez ONZ są coraz mniej skuteczne, a normy prawa międzynarodowego są naruszane w imię interesów politycznych.

W przeddzień Nowego, 2015 roku wielu znowu zaczęło życzyć sobie nawzajem, „aby nie było wojny”. To przeczucie wojny powinno skłonić polityków do zapomnienia swoich ambicji i urazów i do rozpoczęcia poważnego dialogu na temat nowego porządku światowego. W przeciwnym razie, zamiast zimnej wojny, będziemy mieli prawdziwą wielką wojnę.

Mój komentarz: Problemem nie jest to, aby rozpocząć dialog, a to, że nikt nie ma rozwiązania, idei. A kabalistyczne rozwiązanie doprowadzenia świata do zjednoczenia bez granic, żadnego z polityków na razie nie przyciąga. Ponieważ do tego należy naprawić naturę człowieka. Kabała obiecuje to zrobić, ale na razie nie ma pragnienia w ludziach. Czy naprawdę potrzebne jest jeszcze większe zagrożenie ..?

 

Krótkie opowiadania: 15. Wejście na górę Synaj

каббалист Михаэль ЛайтманPo przejściu wszystkich etapów życia w Egipcie i po wyjściu z niego naród Izraela doszedł do stanu zwanego „góra Synaj”. Zaczął on uświadamiać sobie, że stoi przed ogromną górą zła. „Synaj” oznacza wzajemną nienawiść, głębokie wzajemne oddzielenie, podziałmiędzy ludźmi, o wiele większy niż w Egipcie.

I jeśli, znajdując się w Egipcie lub w Babilonie, nie byli oni w pełni świadomi tego, to teraz zło całkowicie ujawnia się im. Dlatego byli zmieszani i zaniepokojeni, nie wiedząc, co robić.

Jednak Mojżesz uspokajał ich, obiecując nawiązać kontakt między nimi i Stwórcą. Na tym polegała jego rola, ponieważ był on ogniwem łączącym lud Izraela i wyższą siłę. Bez jego wskazówek i pomocy, bez jego związku ze Stwórcą ludzie nie byliby w stanie czegokolwiek zrobić. I Mojżesz wszedł na górę Synaj.

Naród natomiast nie odczuwał tego kontaktu i dlatego gotowy był, aby powrócić do Egiptu. Dla niego ważne było, aby uchwycić się czegoś. Zwykłego człowieka przeraża nienawiść.

Wyobraź sobie, że mieszkasz w wielopiętrowym bloku, w którym wszyscy zaciekle nienawidzą cię. Boisz się wyjść z mieszkania, otworzyć okno, czujeszdochodzące ze wszystkich stron fluidy tej nienawiści. Tracisz sen i apetyt. Jest to straszny stan!

Ten sam stan przeżywali ludzie, znajdujący się pod górą Synaj. Przed nimi odsłoniła się prawdziwa natura ich egoizmu i oni zdali sobie sprawę, że nie są w stanie poradzić sobie z nim, ponieważ nie mieli już związku ze Stwórcą, który niegdyś im pomagał.

Ale Mojżesz obiecał im, że wzniesie się na poziom, na którym istnieje ten związek, utworzy kontakt między nimi i wyprowadzi ich z tej nienawiści. Przecież tylko on był w stanie wznieść się ponad górę nienawiści.

Jednak „Mojżesz” – to zaledwie jedna mała właściwość w nas. Jak tylko ona oderwała się odnarodu, ów naród stracił nadzieję na kontakt ze Stwórcą i jedyny ratunek znalazł w tworzeniu złotego cielca, który, jak im się wydawało, połączy ich ze sobą. Nie pozostawało im nic innego.

Byli oni gotowi zdjąć z siebie wszystkie złote ozdoby i ofiarować je, aby tylko coś ich łączyło. Przecież w porównaniu z ogromną nienawiścią, której doświadczali, ten mały egoizm, symbolizowany przez złotego cielca, przynajmniej częściowo łączył ich egoistycznie ze sobą.

Po zejściu zgóryMojżeszzbliżył się do narodu, aby połączyć go poprzez siebie ze Stwórcą i utworzyć między nimi kontakt. Jednak zobaczył, że ludzie ponownie czczą swój egoizm (złotego cielca). Wtedy rozbił tablice przymierza – czyli instrukcję, otrzymaną na górze Synaj, która była już im nieprzydatna, ponieważ upadli na zupełnie inny poziom.

Wtedy ponownie wszedł na górę Synaj, czyli wzniósł się ponad egoizm i łącząc się ponad nim z wyższym stopniem emanacji i miłości, otrzymał od Stwórcy drugą instrukcję. Po zejściu z tego duchowego stopnia przekazał narodowi program zjednoczenia, którym jest objawienie Stwórcy w stopniowym zbliżeniu i zjednoczeniu ludzi między sobą.

Program ten zawierał wszystkie podstawowe prawa Tory, z których najważniejsze – to „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”. I naród był gotowy na wykonanie tego prawa i zjednoczenie się.

Dzień, w którym Mojżesz po raz drugi zszedł z góry Synaj, nazywa się Dniem Pojednania(JomKippur).On przyniósł narodowi tablice, czyli dziesięć warunków przeciwko dziesięciu plagom egipskim. Spełniając te warunki na poziomie duchowym, Izraelici osiągnęli takie zjednoczenie, w którym objawił się między nimi Stwórca i oni połączyli się z Nim całkowicie. Właśnie to było celem ich naprawy.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”,22.10.2014

 

Kongres – jest to szansa na znalezienie człowieka w sobie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli pierwszy raz biorę udział w kabalistycznym kongresie i znajduję się w nieznanym mi tłumie tysięcy ludzi, to co mi to daje?

Odpowiedź: Na kongresie będzie dużo ludzi, którzy chcą za pomocą połączenia osiągnąć wyższy świat, poczuć swoją duszę, wieczne życie.

W naszym świecie, w codziennym życiu, nigdy nie możemy tego poczuć. A na kongresie każdy ma taką możliwość, co nazywa się „zobaczyć swój świat jeszcze w tym życiu.”

Pytanie: Jestem jeszcze zbyt młody dla „wiecznego życia” i „przyszłego świata” Czy należy się pospieszyć, aby się tam dostać? Myślę, że mam jeszcze czas, aby to zrobić.

Odpowiedź: Ludzie w napięciu pracują dla tego całe swoje życie.

Pytanie: Uczono mnie, że przyszły świat – to ten, gdzie człowiek dostaje się po śmierci.  Jeśli będę dobrze zachowywać się w tym świecie, to znajdę się w raju, a jeśli źle – w ogniu piekła. Co to jest kabalistyczny kongres, na który ludzie przyjeżdżają z najbardziej odległych krajów?

Odpowiedź: Kabalistyczy kongres – jest to spotkanie ludzi, którzy swoim szczególnym połączeniem chcą osiągnąć uczucie życia na dużo wyższym poziomie, powyżej  naszego życia. Nie jest to życie po śmierci.

Chodzi o to, aby „zobaczyć swój świat w tym życiu.” Przyszły świat – to nie jest to, gdzie ludzie myślą, że dostaną się tam po śmierci swojego fizycznego, zwierzęcego ciała. Przyszły świat  należy osiagnąć jeszcze w tym życiu. Tu i teraz możemy osiągnąć nowy poziom egzystencji, która jest powyżej naszego ciała. I to się nazywa życiem duszy.

To nie jest zupełnie tak, jak się powszechnie uważa. Istnieją ludzie, którzy chcą odczuć cały świat w pełni. Rozumieją oni, że rzeczywistość nie jest ograniczona tylko do tego świata, i człowiek został urodzony dla innego życia. I dlatego szukają sensu życia, nie zadawalając się prostym istnieniem.

Tacy ludzie zbierają się na kabalistycznym kongresie. Czy przychodzimy na ten świat tylko po to, aby spędzić swoje życie w tym zamkniętym kole: praca, dom, dzieci, przedszkole, szkoła? I na tym zakończyć całe życie – doczekać się emerytury, i można już umrzeć?

Ludzie nie chcą zgodzić się na takie życie. Jedni z rozpaczy wpadają w depresje, inni wstępują  w terrorystyczne ugrupowania, niszcząc swoją rodzinę, siebie i cały świat. Doszliśmy do takiego stanu, że nie możemy dalej istnieć w tej formie. Młodsze pokolenie nie chce żyć tak, jak żyli ich rodzice. A my nie możemy im nic dać, wszystko znajduje się w kryzysie.

Człowiek szuka sensu w życiu, chce zrozumieć, dlaczego istnieje. To jest pytanie człowieka, a nie zwierzęcia. Zwierzę nie zadaje sobie takich pytań, jego pragnienia nie wychodzą poza jego ciało. Ono myśli tylko o tym, jak zabezpieczyć swoje ciało i napełnić się, aby ciało się nasyciło.

Ale w człowieku, nawet jeśli jest on nasycony, pozostaje w nim puste miejsce. On wszystko jedno pozostaje nienasycony. On może mieć żywność, schronienie, rodzine, dzieci, i pytać: „Gdzie jest we mnie człowiek? Czy istnieje w moim życiu jakiś wyższy sens?”

Znaleźć swoją duszę – to znaczy znaleźć człowieka w sobie. To jest to, co człowiek odkrywa na kabalistycznym kongresie – ludzki duch w sobie, swoją duszę. I dlatego łączymy się, ponieważ to połączenie naprawia utratę spójności jaka miała miejsce z nami w Babilonie.

Właśnie wewnątrz tego połączenia osiągamy swoją duszę, ogólną siłę jedności, wyższy duchowy świat. O tym jest napisane: „Zobacz swój świat jeszcze w tym życiu.”

Kabalistyczny kongres – jest to spotkanie ludzi, którzy chcą zrozumieć i osiągnąć sens swojego życia.

Z rozmowy o nowym życiu, 08.02.2015

 

Magia na sprzedaż

каббалист Михаэль ЛайтманDuchowa broń

Pytanie: Czy rzeczywiście istnieje coś takiego jak magia? Czy mamy możliwość korzystania z nadprzyrodzonej siły, aby zmienić swoją rzeczywistość?

Odpowiedź: Nie. Samo pojęcie „nadprzyrodzone” wymaga wyjaśnienia. Jeśli mówimy o tym, co znajduje się powyżej naszego jestestwa, to do tej sfery odnoszą się wszystkie naturalne zjawiska.

Nie możemy wpływać na ruch kuli Ziemskiej i innych ciał niebieskich – za to możemy to obliczyć. Tak więc, wiele rzeczy zostało przeniesionych z kategoriimistycyzmu w sfery naukowych koncepcji.

Jednak razem z tym istnieje jeszcze wiele nieznanych nam zjawisk, których korzenie nie znajdująsię w zakresie naszego postrzegania – i w tej sferze jesteśmy wciąż słabi, wciąż stoimy przed naturą, której nie możemy z góry obliczyć. A tymczasemczłowiek tęskni za bezpieczeństwem, potrzebuje „gwarancyjną polisę” przed wszystkimi przeciwnościami losu.

Stąd pochodzi magia. Po pierwsze, ona jakby zapewnia ochronę przed zagrożeniami i tym samym od wrogów, którym człowiek teraz może przeciwstawiać się„duchową bronią“. A po drugie, jest to możliwość, aby przejść do ataku, zatwierdzić swoją wyższość i oczyścić terytorium od „szkodników”, którzy stoją mu na drodze.

Nadprzyrodzone w przystępnej cenie

I tutaj wielu rozdaje obietnice, twierdząc, że wiedzą, jak to zrobić, i pomogą, jeśli tylko ich usługi będą zapłacone.

Istnieje pojęcie „czarnej” i „białej” magii. Jeśli pierwsza przeznaczona jest, aby czynić szkody, to druga, w przeciwieństwie, obiecuje pomoc. Jednak ten podział jest czysto warunkowy – w ten sam sposób dzieci bawią się w dobrych i złych. Człowiek czuje się słaby, przed siłami, które determinują jego życie. Chciałby sam kontrolować swój los- i idzie po radę do „właściwych”ludzi.

Ponadto, przeraża nas nieuchronna śmierć ciała i niepewność  przyszłości. Co się stanie z moją duszą? Gdzie ona trafi? Można uniknąć piekła i zapewnić sobie raj? To również jest przyczyną wielkiego niepokoju, na którym inni mogą zrobić dobre pieniądze.

Pytanie: Znaczy, że magia nie istnieje?

Odpowiedź: Nie. Jednak problem leży w tym, że każda rzecz, którą odnosimy do wewnętrznego świata człowieka, związana jest z naszą psychologią. W rezultacie, na człowieka można wpłynąć w taki sposób, że wyda mu się to jako magia?. W szczególności ma to miejsce z wieloma wierzącymi ludźmi. Nic nie można z tym zrobić, ponieważ są to właściwości naszej psychiki. Ostatecznie, wszystko pochodzi z niewiedzy.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmów o nowym życiu, 18.01.2015

 

Co to jest kabalistyczny kongres?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Nauka kabały przyciąga dziś do siebie uwagę wielu, i szczególne zainteresowanie wywołują coroczne międzynarodowe kabalistyczne kongresy w Izraelu, na których zbiera się tysiące ludzi z dziesiątków krajów świata. Co to jest kabalistyczny kongres?

Czy podobny jest on do tak zwanych duchownych zjazdów, które przeprowadzają różne religijne wyznania i duchowe szkoły?

Odpowiedź: Z zewnątrz może się wydawać, że są one podobne: zbiera się dużo ludzi, którzy siedzą razem na lekcjach i na posiłkach, śpiewają, tańczą, jak na każdym innym festiwalu. Jednak na kabalistycznych kongresach kładzie się szczególny akcent na połączenie, ponieważ każdy rozumie, że naprawa świata i człowieka polega na połączeniu.

My wszyscy – jesteśmy częściami rozbitego naczynia wspólnej duszy, która nazywa się Adam HaRiszon. Kiedyś wszyscy ludzie byli związani i należeli do jednego pragnienia, do jednego celu, misji i żyli jak jedna rodzina, jak jedna wielka wioska. A potem rozproszyli się po całej ziemi ze starożytnego Babilonu. Ich egoizm gwałtownie wzrósł, i zaczęli nienawidzieć siebie nawzajem,odgradzać się i dzielić wszystko na „twoje” i „moje”.

To się nazywa Wieża Babel, która stała się symbolem naszego egoizmu, który przejawił sięw każdym człowieku. I wtedy ludzie nawet przestali rozumieć się nawzajem. Opuścili oni starożytny Babilon i rozeszli się po całej ziemi. Na odległość byli w stanie jakoś żyć ze sobą i podtrzymać związek.

Cała ludzka historia, począwszy od starożytnego Babilonu – jest to stały wzrost rozdzielenia i nienawiści. I wszystko to dzięki płonącemu w nas egoizmowi, rosnącemu coraz bardziej izmuszającemu coraz bardziej do wzajemnej nienawiści.

Tak na ziemi pojawiło się wiele państw, narodów, religii, różnic, coraz więcej ścian i przegród pomiędzy nami. Będzie to kontynuowane tak długo, dopóki ludzkość nie zrozumie, że w ten sposób doprowadzi się ona do samozagłady. Zaczniemy dosłownie pożerać siebie nawzajem, a nie w przenośni, i zniszczymy całą kulę ziemską w nuklearnej wojnie.

Obecnie znajdujemy się już w takim kryzysie, że możemy uwierzyć w realność takiego wyniku. Ale nie jesteśmy w stanie się zatrzymać, nie mamy siły, by sprzeciwić się swojej złej egoistycznej naturze, nie pozwalającej się nam połączyć.

Stopniowo zaczynamy rozumieć, że jeśli nie połączymy się, nie znajdziemy jakiejś metody, cudownego lekarstwa przeciwko nienawiści i podziału, które pozwoli nam trochę wyciszyć egoizmi otworzyć serca, to umrzemy razem. Nasze ego nie pozostawi nas w spokoju.

I tu pojawia się nauka kabały, która towarzyszy nam jeszcze od starożytnego Babilonu. Gdy we wszystkich Babilończykach wybuchł egoizm i rozproszył ich po wszystkich stronach świata – w tym samym czasie pojawiła się nauka zjednoczenia, założona przez Abrahama.

Abraham znalazł specjalny, unikalny środek, który istnieje w naturze – wyższą siłę, która nazywa się „światło powracające do źródła”. To siła, która prowadzi nas z powrotem do dobra, do dobrych relacji między nami, do połączenia.

Abraham ujawnił tajemnicę, jak przyciągnąć tą siłę z natury, aby pracowała nad nami i połączyła ludzi. A poza tym on odkrył, że w tym momencie, gdy ludzie osiągną zjednoczenie, zaczynają rozumieć i czuć wyższą siłę, która połączyła ich razem.

Połączenie z wyższą siłą daje im poczucie duchowego życia. Ludzie zaczynają rozumieć i czuć, że do tej pory żyli wewnątrz swojego ciała. A teraz, łączac się między sobą, każdy z nas żyje nie tylko wewnątrz swojego ciała, ale również wewnątrz innych ludzi, wewnątrz połączenia.

Ja jakby wychodzę z samego siebie i znajduję się we wszystkich, i tak absolutnie każdy. Oznacza to, że żyję wewnątrz swojej duszy, wewnątrz pragnienia, aby oddawać innym, pragnienia, by kochać. Nie żyję wewnątrz swojego ciała, a wewnątrz całej ludzkości, obcych dla mnie ludzi.

Okazuje się, że zaczynam zapominać o swoim ciele. Karmię je na tyle, na ile jest to dla niego niezbędne, i całą resztę czasu myślę o innych. Napełniam swoje ciało tak, jakbym napełniłsamochód paliwem, aby działał. A całą resztę czasu używam je – jeżdżę na nim tam, gdzie chcę.

W taki sposób napełniam pokarmem swoje ciało, swojego osła (hamor), materiał (homer), i jadę na nim do celu stworzenia. Jeśli łączę się z innymi, to zaczynam czuć przez nich, wewnątrz nich inne życie – duchowe. Już nie zależę od swojego ciała, które dziś jest żywe, a jutro umrze, a zaczynam czuć siebie żyjącym wewnątrz całej ludzkości.

To jest czuję wieczne życie, które nie zależy od mojego ciała. Tutaj przechodzi specjalna transformacja, psychologiczne i zmysłowe, praktyczne przejście z materialnego świata w duchowy świat.

Nie jest to połączenie naiwnych idealistow. Ale jeśli z pomocą wyższej siły mogę połączyć się z innymi, nie patrząc na swoj egoizm, to naprawdę wyskakuję z siebie na zewnątrz i zaczynam istnieć w swojej duszy. Tak osiągam wyższy, duchowy świat.

W taki sposób rozumiemy, co można osiągnąć przez połączenie. I dlatego ludzie, którzy pragną odnaleźć duszę i duchowe życie, spotykają się na kabalistycznym kongresie.

Z rozmowy o nowym życiu, 08.02.2015

 

Napisać księgę Tory

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek patrz w poście artykuł „Świat, w którym nie ma miejsca”

Pytanie: Dlaczego nie może mi Pan dać amulet?

Odpowiedź: Dlatego, że ty musisz to wykonać sam, a nie ja! Zgodnie z programem, który zachodzi  w tobie! Nikt nie może wykonać czegoś za  drugiego człowieka!

Powiedziano: „Napisz na tablicy swego  serca.” Dlatego mówi się, że każdy człowiek jest zobowiązany do napisania księgi Tory. Każdy! Jest takie przykazanie – „napisać księgę Tory”.

Oznacza to, że to ty osobiście powinieneś studiować ten program, od pierwszej litery Tory „bet” i do ostatniej litery „lamed” i napisać wszystkie te litery. Napisać – znaczy zrozumieć co mówi ten program.

Przecież Tora – to nie jest historyczna opowieść o narodzie, który żył  tysiące lat temu. W niej mówi się o tobie i o tym, jak jesteś zbudowany. Kiedy czytasz Torę, już rozumiejąc sens liter, ich właściwości, zaczynasz czuć, jak ona wpływa na Ciebie. Ponieważ  każdy człowiek ma swoją własną Torę.

Ja czytam Torę, tzn. przeze mnie przechodzi cała ta linia z literami, od początku do końca, i ja czytam ją, tzn. zaczynam rozumieć, czuć i włączać w sobie ten program, od początku stworzenia, z wszystkimi istniejącymi w niej powiązaniami – zupełnie inaczej niżbyś ty ją czytał. Każdy – zgodnie ze swoją naturą, a wszyscy jesteśmy różni.

Wtedy wiesz co dodać. Napisać księgę Tory – znaczy przede wszystkim zapisać ją w swoim sercu. Ale jak  ty piszesz? Po prostu nie podstawiasz swojego  serca, żeby ona się na nim odcisnęła. Sercem nazywa się pragnienie.

Ty rozpracowujesz  te litery, ich kolejność, zgadzasz się z nimi, zmieniasz się zgodnie z każdą  literą i wtedy ona zapisuje się w twoim pragnieniu. Oznacza to, że istota litery kształtuje się w Tobie  i wyłania się  z twojego pragnienia.

Nasz materiał – jest to pragnienie rozkoszować się. Ten stos pragnień każdego człowieka musi przyodziać się w litery Tory, tzn. przyjąć ich formę, podobnie do ciasteczek ,w postaci liter. Takie litery musisz utworzyć  ze swojego pragnienia, w formie Tory.

Pytanie: Każdy człowiek dąży do najkorzystniejszego  stanu, jaki jest tylko możliwy, ale prawie nikomu nie udaje się go osiągnąć. W jaki sposób mogą tutaj pomóc litery?

Odpowiedź: To jest droga do sukcesu, dlatego że Tora prowadzi cię w przyszły świat – do stanu pełnego dobra. Ponieważ twoje pragnienie ciągle do czegoś dąży, ale nie wie czego dokładnie chce i nigdy tego nie otrzymuje a jeśli otrzymuje jakiś gram przyjemności, to ta przyjemność natychmiast znika.

Tora jest przeznaczona do tego, aby nieść światło. Światło –  to pełnia, prawdziwość, stała rozkosz.

Pytanie: Co Pan rozumie przez Torę?

Odpowiedź: Cały ten program nazywa się Tora. Jest on studiowany w nauce kabały.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014

 

Krótkie opowiadania: 14. Przejście „egipskiej granicy”

каббалист Михаэль ЛайтманPo tym, jak w rezultacie pracy nad połączeniem grupa Abrahama zaczęła odkrywać w sobie nową warstwę egoizmu, między nimi ponownie zaczęła występować niezgoda, jak niegdyś w Babilonie.

Oni znaleźli się pod władzą faraona – ogromnego egoizmu panującego nad nimi i ich relacje przekształciły się w „niewolę egipską”.

Właśnie w tym czasie pojawił się kolejny przywódca narodu – Mojżesz (Mosze). Od dzieciństwa był on wychowywany w domu faraona, jednak mimo tego u niego pojawia się ogromne pragnienie, aby wznieść się ponad swoje środowisko. On ucieka od faraona i zwraca się do narodu, wzywając go do wyjścia z Egiptu.

Jednak naród był bardzo słaby. Z jednej strony ludzie rozumieli, że muszą wyjść z niewoli egoistycznej, bo inaczej nie będą mieli możliwości zjednoczenia się i realizacji idei Abrahama, dzięki której będą mogli rozwijać się duchowo i w połączeniu między sobą objawią Stwórcę.

Z drugiej strony Stwórca zniknął z ich percepcji i życie duchowe przestało być przez nich odczuwane. W konsekwencji niewola egipska była dla nich jak noc. A oni już skosztowali i doświadczyli wcześniej, co to znaczy być w stanie duchowym – żyć bez żadnych ograniczeń i odczuwać zewnętrzną przestrzeń, inny wymiar.

Dlatego na początku byli dość pasywni i Mojżesz musiał tak rozgniewać faraona (egoizm), aby ludzie poczuli, jakąsilną władzę ma on nad nimi. I dopiero wtedy uświadomili sobie, jakie cierpienia przynosi im egoizm, i byli gotowi do wyjścia z egoizmu. Nie chcieli już więcej identyfikować się ze swoim ego. Co prawda, nie mieli sił, aby oderwać się od niego, ale pojawiło się pragnienie, by to zrobić.

Pokazując im całą przebiegłość egoizmu, Mojżesz podnosi naród i wyciąga go z egoistycznego stanu. Teraz oni już byli gotowi, aby pokonać wszystkie występujące między nimi spory, niezgody, problemy i wznieść się nad nimi zgodnie z zasadą: „Wszystkie grzechy pokryje miłość”. W ten sposób odrywają się od „niewoli egipskiej”, wznoszą się ponad nie i wychodzą z Egiptu.

Każdy pełny stopień duchowy składa się z dziesięciu podstopni. Na każdym z nich należy zrozumieć, że przynosi on ogromne straty, ból, cierpienia i choroby. Stopniowo zgromadzone cierpienia doprowadzają do tego, że naród, uświadamiając sobie stan w niewoli egoistycznej, zgadza się oderwać od swojego egoizmu (nawet w nocy, w ciemności, kiedy nic nie widać i wszystko jest niezrozumiałe), aby tylko być ze sobą w połączeniu.

Stan przed wyjściem z Egiptu i po wyjściu z niego podobny jest do przejścia granicy. W Egipcie jesteśmy uzależnieni od siebie, nienawidzimy się wzajemnie. Ale jak tylko przyjmujemy prawo dobroci, bezwarunkowego obdarzania i wzajemnej integracji, to jakby przekraczamy granicę i odrywamy się od Egiptu.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 22.10.2014

 

Kabała – to nauka o postrzeganiu świata

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Pan mówi,że każdy widzi swoją własną rzeczywistość, którą tworzy według swoich właściwości, skoro wszyscy widzimy ten sam świat?

Odpowiedź: Widzimy ten sam świat, lecz każdy może zmienić tę rzeczywistość, którą odczuwa, postrzega. Nauka kabały – to metodyka prawidłowej percepcji.

Ze względu na swoje wewnętrzne zmiany, mogę przenieść się do innego świata i zobaczyć co w życiu jest dobre i prawidłowe. Na wszystko mają wpływ siły, które wspierają nas w czynieniu dobra. Zobaczę, że faktycznie, rzeczywistośc jest znacznie szersza niż myślałam a w niej wszystko porusza się w myśl dobra.

I nie będzie to iluzją ani samooszukiwaniem się. W taki sposób jak postrzegam świat i wnoszę światło w swoje życie, taki obraz zobaczę przed sobą.

Pytanie: Zmienia się sama rzeczywistość czy moje postrzeganie?

Odpowiedź: Rzeczywistość, którą widzę, istnieje tylko w mojej percepcji. Skąd mam wiedzieć, że ona nie istnieje w takiej formie poza mną?

Postrzegam świat zgodnie z moimi właściwościami, co nie znaczy, że obiektywnie on istnieje w takiej formie. Jeżeli ktoś posiada inne właściwości, to widzi inny świat – inne kolory i kształty.

Jesteśmy tak przyzwyczajeni do postrzegania rzeczywistości przez nasze zmysły; wzrok, słuch, węch, smak, dotyk,że ona wydaje nam się prawdziwa, ale tak nie jest.

Człowiek – to jakby urządzenie pięcioczujnikowe, które zaprogramowane jest w pewnym zakresie i on przyzwyczaił się żyć w takim świecie, ale po włączeniu tych pięciu czujników na inny zakres, zobaczymy zupełnie inną rzeczywistość .

Do takiego odkrycia doszła już dzisiaj nauka, a nauka kabały, mówiła już o tym tysiące lat temu.

Dlatego kabała tak się nazywa (słowo „kabała” po hebrajsku oznacza „otrzymywanie” informacji, bo to jest nauka o postrzeganiu świata.

Z programu stacji radiowej 103FM, 08.02.2015

 

Zaznajomić się z demonami

каббалист Михаэль ЛайтманOni – to ja

Pytanie: Co to są „demony”, „duchy” i temu podobne terminy używane w nauce kabały?

Odpowiedź: Kabała mówi o prostej rzeczy, że ty powinieneś wiedzieć, że istnieje tylko jedna siła. Jest to pozytywna siła i ty powinieneś ją osiągnąć. Wszystkie negatywne siły ty przebudzasz sam obracając dobrą siłę w złą. Przyczyna leży  w tym, że nie pracujesz nad sobą, aby zmienić siebie ze złego, w dobrego.

Takim sposobem  „demony” i inne – są to wyłącznie siły mojej duszy, które powinienem naprawić. Jeśli nie naprawiam ich, to działają na mnie jako zło, a innymi słowy, mimo wszystko prowadzą mnie one do naprawy, ale w nieprzyjemny sposób.

 Pytanie: Co to znaczy „siła mojej duszy”?

 Odpowiedź: Są to moje nienaprawione pragnienia. Ponieważ ogólna naprawa jest określana zgodnie z zasadą miłości do bliźniego swego, jak siebie samego to jeśli nie wykorzystuję swoich egoistycznych pragnień w taki sposob, aby z ich pomocą połączyć się ze wszystkimi, jeśli nie dążę do jedności i miłości, jeśli nie „przekształcam” pragnienia w coś prawidłowego i korzystnego, to sam pozostawiam te pragnienia złymi.

I wtedy one zaczynają wpływać na mnie: nagle dostaję niekorzystne  zawiadomienie z banku, albo przydarza mi się wypadek, albo coś się dzieje z moimi dziećmi, itd. Istnieje wiele wariantów, w ogóle one składają się na nasze życie. I składają się z tych samych sił, częściowo pozytywnych, ale w większości negatywnych – dopóki nie zatroszczymy się o ich naprawę.

Oczyszczenie terytorium

Okazuje się, że ja sam tworzę swój świat. Ogólnie rzecz biorąc, istnieje w nim 620 sił – moich pragnień, które muszę stopniowo naprawiać, jedno po drugim.

Nie muszę od razu zajmować się całą  listą, ale ostatecznie, wszystkie je muszę zamienić na  miłość do bliźniego, jedność, na poszanowanie środowiska, stopniowo poszerzając tę listę. W ten sposób, oczyszczam swoją przestrzeń z negatywnych sił i przekształcam je w pozytywne.

To zależy również od okresu, w którym żyjemy. Warunki zmieniają się z każdą sekundą i ja także muszę działać dynamicznie, zmieniając się zgodnie z nakazami czasu. Muszę poczuć te siły – tak jak zwierzęta czują naturę zawczasu ratują się od klęsk żywiołowych.

I możliwe jest to w tym przypadku, jak zaleca nauka kabały, łączę się z przyjaciółmi, z bliskimi mi ludźmi i razem z nimi, tworzę wewnętrzny krąg, społeczeństwo, środowisko, w którym zaczynam realizować rady nauki kabały.

Tym samym pomagam także całemu światu.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmów o nowym życiu, 18.01.2015

 

Kongres według metody praojca Abrahama

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy ten, kto przyjedzie na kongres, zdobędzie tam duszę i zacznie duchowe życie?

Odpowiedź: Będzie starał się to zrobić. Możliwe, że nie od razu to się uda, ale na pewno będzie to posunięcie w dobrym kierunku.

Dlatego kabaliści zapraszają na swój kongres wielu ludzi ze wszystkich stron, aby się razem połączyć. Wszyscy razem śpiewamy, tańczymy, słuchamy rozmów, lekcji, przeprowadzamy warsztaty w kręgach, spotkania przyjaciół. Tysiące ludzi z całego świata zbiera się, z najbardziej odległych miejsc, nawet z Australii, Nowej Zelandii, Południowej Ameryki, Japonii i Chin.

Kabaliści zbierają tych wszystkich ludzi razem i nauczają ich, jak prawidlowo połączyć się między sobą zgodnie z tą samą metodyką, która została zapoczątkowana przez praojca Abrahama.

W taki sposób, z każdym kongresem coraz bardziej zwiększamy moc naszego zjednoczenia.  Stopniowo zbliżamy się do takiego połączenia, które będzie wystarczające do tego, aby odkryć  wewnatrz niego nasz następny stan – wyższy stopień, duchowy świat. W tym znajduje się cel kabalistycznych kongresów.

 Z rozmowy o nowym życiu, 08.02.2015

 

Krótkie opowiadania: 13. Szkoły kabalistyczne

каббалист Михаэль ЛайтманOd czasu, gdy do Abrahama dołączyła niewielka część Babilończyków i oni zaczęli pracować nad swoim połączeniem, zaczyna się punkt początkowy prototypu narodu żydowskiego.

Chociaż nie był to jeszcze ukształtowany naród, a tylko kabaliści – uczniowie Abrahama, którzy otrzymali od niego metodykę zjednoczenia w celu ujawnienia Stwórcy, jednak można już ich nazwać grupą, która zaczęła posuwać się naprzód.

Z kabalistycznego punktu widzenia „posuwać się naprzód” nie oznacza historii ich przejścia z Babilonu do ziemi Kanaan, zejścia do Egiptu i powrotu do ziemi Izraela, lecz oznacza to wzrost ich egoizmu i stałe wzniesienie się nad nim, ponieważ ideologia, z którą zgodzili się w Babilonie, w dalszym ciągu pracowała w nich.

W procesie wzrostu egoizmu naród zaczął stopniowo się zmieniać, stając się coraz bardziej rozwinięty zarówno egoistycznie, jak i altruistycznie. Ich związek przechodzi przeróżne metamorfozy, przybierając różne formy.

Dlatego też szkoła Abrahama przekształciła się w szkołę Izaaka, następnie Jakuba, potem Józefa i w końcu Mojżesza (Mosze). Wszystkie one reprezentowały różne rodzaje ruchu narodu w kierunku coraz większego ujawnienia egoizmu i wzniesienia się ponad niego.

Szkoła Izaaka uosabiała wolę narodu, aby oderwać się od swojego egoizmu i definitywnie wznieść się ponad niego. Na tym polega sens ofiary z Izaaka, która oznacza, że człowiek gotów jest „zabić” swój egoizm, ponieważ na początku uważa, że tylko w ten sposób może poruszać się do przodu.

Następnie kształtuje się szkoła Jakuba, według której nie trzeba zabijać egoizmu, wręcz przeciwnie, należy zrównoważyć go z właściwością miłosierdzia, którą uosabia postać Jakuba. Przecież gdy miłosierdzie zaczyna prawidłowo stosować właściwość Izaaka (twardość sądu), to przemienia się w właściwość „Izrael”, co oznacza „prosto do Stwórcy”.

Jest to już poważny postęp, przy którym egoistyczne i altruistyczne siły gromadzą się razem. Przy tym egoizm pozostaje na dole, a altruizm unosi się nad nim. W ten sposób, wznosząc się ischodząc synchronicznie, poruszają się one razem. A zatem rośnie naród, komponując w sobie dwie części natury, i między nimi, w ich prawidłowej symbiozie, objawia się Stwórca.

Duchowe posunięcia Izraela stopniowo doprowadzają naród do „Egiptu”. Rozwój w Egipcie oznacza, że egoizm narodu jeszcze bardziej wzrósł, do poziomu faraona, a naród powinien górować nad nim.

Faraon symbolizuje egoizm, nad którym niemożliwe jest po prostu wznieść się i zamienić go na altruizm. Konieczne jest gwałtowne oderwanie się od niego, a następnie naprawa małymi porcjami, przekształcając go w altruizm.

Gdy naród Izraela znalazł się w niewoli egipskiej, czyli w nadzwyczaj egoistycznym stanie i uświadomił sobie, że nie jest w stanie postępować zgodnie z ideologią Abrahama, wtedy pośród nich pojawił się nowy przywódca zwany Mojżesz. Udało mu się zorganizować ich tak, aby zrozumieli, że postęp powinien być oparty na oderwaniu się od egoizmu. Oznaczało to wyrwanie się z niewoli egipskiej – niewoli egoizmu i rozpoczęcie stopniowej naprawy jego części.

Znajdując się w Egipcie pod presją ogromnego egoizmu, naród wchodzi w taką samą konfrontację, jak to było w Babilonie. Mojżesz rozumiał, że znów należy zrobić szarpnięcie – wyjść z Egiptu do ziemi Kanaan, tak jak niegdyś grupa Abrahama wyszła z Babilonu.

„Ziemia Kanaan” symbolizuje stan duchowy, który daje narodowi możliwość wewnętrznego połączenia ze sobą, wzniesienia się nad egoizmem i oderwania się od niego. To oznacza wyjście z Egiptu na pustynię Synaj i skierowanie się do Ziemi Izraela.

Na tym polega istota szkoły Mojżesza – bezpośredniego naśladowcy Abrahama. W historii rozwoju duchowego nie ma bardziejjaskrawej osobowości niż Mojżesz. Ponieważ jeśli grupa Abrahama wyszła z Babilonu, wznosząc się ponad występującym egoizmem i to było wystarczające, to teraz jej naśladowcy po ucieczce z Egiptu powinni nie tylko wznieść się ponad ogromnym ego, ale także stopniowo go naprawiać.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 22.10.2014

 

Postęp bezsensowny i bezwzględny

каббалист Михаэль ЛайтманBadania: Do sześćdziesiątych lat XX wieku zachodnie społeczeństwo osiągnęło wysoki poziom konsumpcji i ludzie zrozumieli, że pieniądze nie są główną miarą szczęścia.

Tak narodziła się koncepcja wielowymiarowej jakości życia, która bez względu na dochody, zależy od bezpieczeństwa, dostępu do wiedzy, rozwoju medycyny, średniej długości życia, warunków środowiskowych itp…

Ale w jaki sposób połączyć te różnorodne wskaźniki w jedno? Naukowcy proponują, aby przejść od obiektywnych wskaźników do subiektywnych, określanych przez opinię publiczną. Ale one zależą od porównania swojego stanu w odniesieniu do stanu sąsiada i okazuje się, iż ludzie nie żyjący w pobliżu bogatych, są bardziej szczęśliwi.

Z subiektywnego punktu widzenia, jakość życia ludzi w ostatnich tysiącleciach nie wzrosła, a spadła, dlatego zróżnicowanie populacji pod względem poziomu konsumpcji w starożytnym Egipcie czy w średniowiecznej Francji, była niższa niż obecnie.

Oznacza to, że z subiektywnego punktu widzenia żaden postęp nie istnieje. Ponadto rozprzestrzenianie innowacji, powoduje nierówność w zakresie poziomu konsumpcji, niezadowolenie i konflikty.

Postęp, zamiast podwyższyć jakość życia, obniża ją, kosztem rosnącej nierówności, a stagnacja przeciwnie, wspomaga stabilizację społeczeństwa. Rozwój to bezsensowny proces, podobny do pogoni psa za własnym ogonem. Nie przynosi on niczego innego niż zazdrość i cierpienie.

Moj komentarz: Nie jesteśmy w stanie zatrzymać „postępu”, jego rolą jest doprowadzenie nas do uświadomienia sobie bezsensowności naszego istnienia, żeby stawiając sobie pytanie o sens życia, odkryć Stwórcę.

 

Szpiedzy: myśli i pragnienia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W ustnej Torze powiedziano, że Faraon wysyła narodowi Izraela szpiegów. Co rozumie się pod „szpiegami”?

Odpowiedź: Szpiedzy – są to wszystkie myśli i pragnienia, które zaczynają się budzić w człowieku w procesie jego duchowej pracy, przypominając mu o jego dawnym życiu: o codziennych radościach życia, troskach o własny dobrobyt, o udziale we wszystkich działaniach materialnego świata.

Codzienna rutyna nagle staje się bardzo pożądana i wydaje się słodka, pociągająca, ciepła i bezpieczna.

Pytanie: Powiedziano, że naród pomimo to wytrzymał nacisk szpiegów i część z nich zabił, a część odesłal z powrotem. Czym są we mnie „zabici szpiedzy”?

Odpowiedź: Wszystkie powstające w nas egoistyczne zamiary, pragnienia i myśli powinny być zabijane, to znaczy przerwać z nimi związek, wyrzucić z głowy i wtedy one umrą. Im więcej o czymś myślisz, tym bardziej podsycasz energię w tym obiekcie i on cię nie odstępuje.

Co więcej, nie należy go nawet nienawidzieć, ponieważ tym też go podsycasz, ciesząc nienawiść. Na przykład, gdy dwie osoby nienawidzą się wzajemnie,  pojawia się w nich wewnętrzne podniecenie, poczucie walki, życia. A kiedy odcinasz swoją nienawiść do kogoś, przestajesz ją odczuwać, to tym blokujesz go.

Dlatego, koncentrując się wyraźnie na celu, ty „zabijasz” wszystkie swoje zwierzęce pragnienia i myśli, które cały czas idą obok ciebie, starając sie odwieść cię od duchowej drogi.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej księgi” 23.04.2014

 

Pod władzą wyższej siły

каббалист Михаэль ЛайтманKiedy Stwórca stworzył świat, On ustanowił wszystko istniejące w nim i wszystkich znajdujących się w nim, każdego w swojej stronie, po prawej lub po lewej, i umieścił nad nimi wyższe siły. Nie istnieje nawet małe źdźbło trawy na ziemi, nad którym nie byłoby wyższej siły na górze, w wyższych światach.

I wszystko, co robią z każdym, i wszystko, co robi każdy, występuje dzięki coraz większemu wpływowi wyższej siły, postawionej nad nim na górze (108). ["Niech stanie się światłość" Księga Kapłańska, Kedoszim]

Ścisłe zarządzanie świata Stwórcą pozostawia człowiekowi wolną wolę tylko w jednym: postępować zgodnie ze wskazówkami wyższej siły, ukrytej przed nami dlatego, abyśmy ją wykonywali. Człowiek jest ograniczony we wszystkim, oprócz prawidłowego działania, i jest on ciągle popychany do jego wykonywania, ale w ukryciu.

Dlatego wolna wola nie jest w tym, żeby prawidłowo wykonywać działania (w każdym przypadku wykonujesz je), a żeby z pomocą zewnętrznego systemu, na oddawanie, z którym ty pracujesz, wybrać takie środowisko, które pomogłoby Ci poruszać się jakby samodzielnie.

W rzeczywistości nie jest to samodzielny postęp, gdyż przez twoje otoczenie zstępuje na ciebie wyższa siła, z pomocą której stajesz się mądrzejszy, dorastasz, stając się bardziej dojrzałym i prawidłowo wykonującym działania.

Okazuje się, że postęp naprzód polega na tym, że jak gdyby samodzielnie budujesz dla siebie środowisko, które jest następnym prawidłowym etapem naprawy ludzkości. Budujesz integralną ludzką wspólnotę, chcąc zebrać, naprawić, połączyć ją, aby pracować na oddawanie dla niej.

Jeśli nie zrobisz tego sam, to okoliczności i tak doprowadzą cię do tego, ale tylko w przeciągu dłuższego czasu i przez wielkie cierpienia. Widzimy, co się teraz dzieje z ludzkością: brutalne wojny, osobiste i globalne problemy, klęski żywiołowe.

Wszystko to prędzej czy później doprowadzi nas do świadomości, że tylko jedność jest jedynym prawidłowym  działaniem. I wtedy dojdziemy do prostego rozwiązania: wystarczy  nam „chleb i woda”, co jest niezbędne do życia, a wszystko pozostałe – tylko dla oddawania.

Pytanie: To znaczy, że dojdziemy do pełnego odczucia prawa, że „nie istnieje nawet małe źdźbło trawy na ziemi, nad którym nie byłoby wyższej siły na górze, w wyższych światach”?

Odpowiedź: Podczas naszej wspinaczki po stopniach duchowych światów, na każdym ich poziomie, będziemy coraz bardziej i bardziej zapoznawać się nie tylko z źdźbłami trawy czy atomami, ale z wszelkimi zstępującymi mikro-siłami. A one, nawiasem mówiąc, są najsilniejsze i najbardziej wpływowe. Przecież z nich zbudowana jest cała prosta mechanika naszego świata, którą będziemy odczuwać tak długo, dopóki nie odnajdziemy jej źródła.

Pytanie: Wychodzi na to, że wszystko najbardziej niewidoczne jest najsilniejsze?

Odpowiedź: Tak i tego dowodzą wszelkie nowości i odkrycia. Pokaż dzisiaj dzikusowi na przykład komputer i on będzie go próbował ugryźć zębami. On nie zrozumie, czym ty się zajmujesz. Jego zajęciem jest polowanie na zwierzęta, zdobywanie pokarmu.

To, co było w porządku jeszcze sto lat temu, jest już przeszłością. Stworzyliśmy i skonstruowaliśmy silniki, mechanizmy, urządzenia, maszyny, na których można było podróżować. A dzisiaj nie musimy nigdzie jeździć, wszystko można zobaczyć w internecie. Człowiek ma jeszcze ochotę, aby gdzieś pojechać, aby coś zobaczyć, ale stopniowo to wszystko odchodzi. Ponieważ istnienie ludzkości wkracza w obszar  myśli.

Z programu TV, „Tajemnice Wiecznej Księgi” 19.03.2014

 

Dlaczego Tora zaczyna się od Adama?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Tora zaczyna się nie od Abrahama lub od stanu znajdowania się u góry Synaj, a od Adama, stworzenia?

Odpowiedź: Abyśmy mogli zrozumieć, że najważniejsze – to rozbicie duszy na wiele części, a następnie dana jest Tora – dana jest tylko dlatego, żeby zebrać wszystkie te części razem, skleić je, a tym samym ujawnić Stwórcę w sklejonym naczyniu. A jeśli nie było by tego początku – rozbicia, to, oczywiście, nie było by sensu we wszystkich innych działaniach.

Dlatego Tora zaczyna się nie od Abrahama, ponieważ Abraham – jest już konsekwencją rozbicia, jest to już początek naprawy, i nie z darowania Tory, dlatego że jest to już otrzymanie narzędzia i planu naprawy, a mianowicie z Adama. I Tora kończy się na pełnym ujawnieniu Stwórcy, to znaczy w całkowicie naprawionej, wielokrotnie wzmocnionej duszy Adama.

 

Istota kabały w dwóch zdaniach

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy może Pan krótko (w jednym, dwóch zdaniach) wyrazić istotę proponowanych przez Pana idei? W słowach zrozumiałych i dostępnych dla każdego i krótko zaproponować listę działań priorytetowych dla jej realizacji?

Odpowiedź: Osiagnać takie połączenie między ludźmi, żeby na zasadzie podobieństwa w tym połączeniu, objawił się Stwórca – uniwersalna siła miłości. Uzyskuje się to poprzez realizacje warunków, które stawia nam nauka kabały. Zobacz stronę http://www.kabbalah.info/pl/ , a nie jakieś wymysły.

 

Krótkie opowiadania: 12. Rozwój grupy Abrahama: „Józef”

каббалист Михаэль ЛайтманIstota metodyki kabalistycznej polega na tym, aby prawidłowo pracować ze stale rosnącym w nas egoizmem za pomocą prawej linii altruistycznej, wznosząc się przy tym po stopniach światów duchowych. Dlatego też kolejnym etapem duchowego rozwoju jest występowanie w nas ogromnego egoizmu.

Powstaje pytanie: skąd się pojawi ten wielki egoizm, który wzniesie nas do poziomu Stwórcy?

Jeśli by on się pojawił na pierwszych etapach naszego duchowego rozwoju, to wtedy podświadomie nie bylibyśmy w stanie pracować nad nim i byśmy uciekli ze swojego stopnia. Dlatego też zanurzenie się w ego i wewnętrzny wzrost egoizmu jest stopniowy. O takim stopniowym zbliżeniu do egoizmu, który w końcu odkrywa się nam w całej swojej ogromnej, czarnej pustce i wszechogarniającej sile, opisuje opowieść o Józefie i jego braciach.

Początkowo całkiem nieszkodliwy, mały egoizm braci, zazdrosnych o miłość ojca do Józefa, przekształca się w ogromne sprzeczności zwane „Egipt” (Micraim). Słowo „Micraim” pochodzi od „mic ra” i oznacza „koncentracja zła”.

Z jednej strony nie wydaje im się to aż tak straszne. Jednak z drugiej strony powstaje u nich problem: jeśli nie zbliżą się do zła, jeśli nie będą wchłaniać go w siebie i niby „zatrą” przeciwności między sobą, to nie będą w stanie poruszać się dalej. Dlatego powiedziano w Torze, że w ziemi Izraela zaczyna się głód.

Jak zatem postępować? Przecież bez egoizmu nie będą mieć żadnej możliwości dla rozwoju duchowego? A więc w nich zaczyna ujawniać się potrzeba wzrostu egoizmu i jego prawidłowej realizacji. Dlatego też oni „zanurzają się w Egipcie”, co jest dla nich korzystne, karmi ich i inspiruje.

Co więcej, ich ojciec Jakub sam wchodzi w ten stan, rozumiejąc, że to jest środkowa linia, bez której niemożliwe jest, aby poruszać się dalej. Konieczne jest, aby zaopatrzyć się w wielki egoizm, by następnie pracować nad nim. Nagromadzanie egoizmu jest nazywane „siedem lat sytych”.

W tym okresie egoizm wydaje się im być bardzo atrakcyjny, ponieważ nie pokazuje, że jest przeciwny duchowej drodze. Życie w niewoli ego wydaje się dobre, słodkie i zrozumiałe. Oni stają się jego niewolnikami.

W tym czasie Izrael rozwija się, rośnie i mnoży się, czyli metodyka prawidłowego wykorzystywania egoizmu i kierowania nim przez pierwsze siedem lat daje wspaniałe rezultaty. Przecież ego jako część żeńskiej natury na początku jest im pokorne: „Korzystajcie ze mnie i idźcie naprzód”.

Jednak po tym, jak w ciągu siedmiu lat sytych oni całkowicie wchłonęli w siebie cały egoizm, to jego absorpcja w nich dobiegła końca. Przecież okres siedmiu lat – jest to cały stopień HaGaT NeHIM – siedem wyższych właściwości, które można wchłonąć w siebie poprzez rozwój ego.

A teraz zaczyna się wzniesienie na następny stopień. Ale jak można prawidłowo pracować zegoizmem, aby wznieść się na ten stopień? I tu oni doświadczają bardzo ciekawego punktu zwrotnego: siedem lat sytych zamieniają się na siedem lat głodu.

Zaczynają oni uświadamiać sobie zło egoizmu. Wszystko, co niby zdobyli wcześniej, w rzeczywistości jest kompletną pustką. Uświadomienie sobie zła także realizuje się w ciągu siedmiu lat, przecież są to te same stopnie HaGaT NeHIM, na każdym z których należy uświadomić sobie fakt, że ego stale daje negatywne rezultaty.

Dlatego też w końcu siedmiu lat głodu oni dochodzą do ostatniej, całkowicie egoistycznej właściwości – Malchut. I tu muszą już doświadczyć poważnych ciosów – dziesięć plag egipskich, aby zrezygnować ze starego sposobu używania egoizmu.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014

 

Jak ingerować w kod swojego życia?

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek patrz w poście artykuł „Świat, w którym nie ma miejsca”

Pytanie: Czy mogę ingerować w kod wyższego zarządzania, który schodzi do mnie w postaci liter? W każdym innym systemie, jeśli piszę kod, to określam, jak będzie zachowywał się materiał w tym systemie, jakie procesy wystąpią …

Odpowiedź: W tym kodzie jest napisane wszystko. Ale razem z tym są w nim luki, w których możesz wnieść swoją reakcję. To znaczy, że nie poruszasz się na oślep, jak robot, bez wolnej woli, podporządkując się tym niezmiennym prawom, tym siłom, zarządzającym tobą.

Ty przyjmujesz na siebie ten program, który działa w tobie, ale on pozostawia ci miejsce dla twojej niezależności.

To jest właśnie to, co jest wymagane od ciebie – żebyś poznał te litery i wprowadził je we właściwy sposób w te same puste miejsce, które pozostawili tobie pisząc tekst na maszynie do pisania.

Te miejsca powinieneś wypełnić swoimi literami – tak abyście wraz z Autorem tekstu pracowali w zgodzie, pomagając temu programowi doskonale się rozwijać, zgodnie z Jego i twoim pragnieniem.

Pytanie: Wychodzi na to, że litery mogą być podzielone na dwie odrębne części:

1. litery, odpieczętowane na mnie, które określają, co się ze mną wydarzy,

2. litery, które dodaję sam, kiedy poznaję tę mądrość liter, zaczynam aktywnie uczestniczyć w tym procesie i piszę te litery sam.

Czy oznacza to, że uczę się panować nad tym, co się ze mną dzieje w mojej rzeczywistości?

Odpowiedź: To prawda. Ponieważ co oznaczają puste miejsca w tym tekście, w tym programie? – Dają ci dwie siły z góry – siłę otrzymywania i siłę obdarzania, abyś ty połączył je między sobą tak, aby zapełnić luki w tekście.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014

 

Krótkie opowiadania: 11. Rozwój grupy Abrahama: „Jakub”

каббалист Михаэль ЛайтманPostęp duchowy wymaga prawidłowego ograniczenia egoizmu, co prowadzi do średniego stanu między właściwością miłosierdzia (dobra) Abrahama i właściwością twardości (siły, mocy) Izaaka. Pozwala to osiągnąć coś wspólnego między nimi.

To „coś wspólne” jest następnym etapem rozwoju grupy Abrahama, który nazywa się „Jakub”, ponieważ w wyniku połączenia prawej linii (Abrahama) i lewej linii (Izaaka) stopniowo powstaje środkowa linia (Jakub).

Właśnie z tego punktu można powiedzieć o rozpoczęciu prawdziwej realizacji metodyki kabalistycznej, ponieważ ona zaczęła łączyć w sobie dwie linie: prawą i lewą, właściwość miłosierdzia (obdarzania) i właściwość sądu (otrzymywania). Z tych dwóch linii tworzy się trzecia siła, która łączy je ze sobą w prawidłowy sposób. Ta trzecia siła nazywa się „Jakub”.

Kształcenie średniej siły (właściwości Jakuba) w grupie kabalistycznej pochodzącej ze starożytnego Babilonu jest fundamentem całego rozwoju kabały.

Każdy ruch w rozwoju duchowym realizowany jest etapami. Aby wznieść się na następny stopień, powinniśmy wziąć lewą linię i dodać ją do prawej.

Powiedzmy, że znajduję się na jakimś poziomie. Abym mógł się wznieść na następny stopień, muszę tu dodać lewą linię, czyli przeróżne pragnienia egoistyczne, problemy, i wznieść się ponad nimi. Tylko w ten sposób mogę opanować następny stopień. Innymi słowy, płaskie linie na stopniach reprezentują właściwość dobra, a wznoszenie się z jednego stopnia na następny – są to właściwości władzy, sławy, siły, nad którymi wznoszę się.

W ten sposób buduje się drabina postępu duchowego, która nazywa się „drabiną Jakuba”, ponieważ jedynie Jakub, który zawiera w sobie zarówno siłę dobroci, jak i siłę zła, prawidłowo łączy je ze sobą i w ten sposób realizuje w sobie metodykę stopniowego wzniesienia. Można powiedzieć, że właśnie od niego zaczyna się prawidłowy, celowy rozwój duchowy.

To wyjaśnia, dlaczego w naszym świecie istnieje lewa linia. Ona pochodzi od samego Stwórcy, który nam ją daje, abyśmy się coraz bardziej wznosili ponad siebie, aż osiągniemy Jego poziom.

Dlatego też prawidłowe połączenie prawej i lewej linii – właściwości Abrahama i Izaaka – przekształca się we właściwość „Jakub”, która nazywa się także „Izrael”. Jeśli prawidłowo łączymy ze sobą obie te siły natury i wznosimy się po drabinie Jakuba, to stajemy się wtedy „Izrael” (Jaszar Kel), co oznacza „prosto do Stwórcy”. Przecież stosowanie obu sił zapewnia precyzyjne skierowanie siebie ku celowi i stałe pozycjonowanie, orientowanie się i kierowanie sobą dokładnie wzdłuż środkowej linii.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014

 

Gdzie ukryte jest szczęście?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy kabała pozwala stać się człowiekowi szczęśliwym? Jak to się dzieje?

Odpowiedź: Od dzieciństwa człowiek zadaje sobie pytania o sens życia, dopóki nie zaczyna się u niego hormonalny rozwój.  Potem zapomina o nich. Ale jeśli po upływie czasu one ponownie pojawią się w nim, to on już szuka na nie odpowiedzi.

W naszych czasach takich ludzi jest wielu. Widzimy to po liczbie tych, którzy wpadają w depresję lub tłumią narkotykami brak odpowiedzi na dręczące ich pytania. Dziś tacy ludzie stanowią więcej niż połowę populacji świata. Statystycznie, ogromny procent mieszkańców planety zażywa  tabletki na depresję.

Dlatego nadszedł czas, aby ludzie wiedzieli, że odpowiedzi na ich pytania daje nauka kabały. Przy czym są to jasne odpowiedzi, które oni sami odkrywają i postrzegają jako poznanie świata, poznanie natury. Przy tym ich odpowiedź zbiega się z pytaniem nie tylko czysto teoretycznie, lecz oni widzą,  jak to działa w zmysłach, w odkrywaniu świata.

Do tego musimy doprowadzić ludzi i dać im możliwość nie tylko poznać świat, ale także zmienić go, zmienić siebie i doprowadzić siebie i świat do prawidłowego połączenia niosącego szczęście, komfort, harmonię i równowagę między człowiekiem i otaczającym go światem.

Tutaj przychodzi nam z pomocą nauka kabały, która wyjaśnia, jak zbudowana jest natura i co można zmienić w człowieku, żeby osiągnąć harmonię z nią i istnieć w naszym świecie w stanie absolutnej równowagi. Poniewaz równowaga – jest to szczęście.

Z rozmowy na temat „Nowy rok”, 25.12.2014

 

Krótkie opowiadania: 10. Rozwój grupy Abrahama: „Izaak”

каббалист Михаэль ЛайтманPo założeniu swojej szkoły Abraham zaczął rozwijać kabalistyczną metodykę  razem ze swoimi uczniami. W ten sposób on stworzył trzy systemy: system nauczania, system rozpowszechniania i system realizacji kabały.

W systemie rozpowszechniania uwzględniany był poziom rozwoju człowieka. Tu wszystko zależało od tego, czy są ludzie w stanie przyjąć tę duchową ideę, jak bardzo jest ona im bliska i czy spełnia ich oczekiwania. W jakim stopniu można im pokazać, że ta metodyka jest dla nich korzystna.

A później, w procesie wzrostu i rozwoju, będą oni w stanie zrozumieć również inne możliwości, które ona im daje. Dlatego też zawsze należy zwracać się do człowieka na jego poziomie i w zrozumiałym dla niego języku, przyciągając jego uwagę tym, że możemy mu pomóc w realizacji jego pragnień.

Właśnie to robił Abraham, objaśniając ludziom, że ostatecznym celem rozwoju ludzkości jest obdarzanie i miłość. I dołączali się do niego ci, którzy chociażby trochę mieli wewnętrzną tęsknotę  za tym.

W rezultacie rozpoczął się następny etap rozwoju szkoły Abrahama. Ona zaczęła się nazywać grupą Abrahama, ponieważ wszyscy jej członkowie zaczęli pracować nad połączeniem między sobą, co oznaczało zjednoczenie ponad podziałem.

Gdy w Babilonie wydarzył się skok egoizmu i ludzie zechcieli zbudować wierzę aż do nieba, czyli do wyższej siły, to pobudzało to negatywną siłę. 

Abraham jednak twierdził, że negatywna siła pochodzi z tej samej pozytywnej siły i musimy działać w inny sposób, wchłaniając w siebie tak zwaną lewą linię (negatywną siłę). On uważał, że powinniśmy zbadać rosnący w nas egoizm i prawidłowo pracować z nim. Dlatego też kolejny etap rozwoju grupy Abrahama został nazwany „Izaak”.

„Ofiara Izaaka” oznacza właśnie prawidłowe używanie egoizmu. Czyli związujemy swoje ego, grozimy zabiciem go oraz gotowi jesteśmy całkowicie złożyć go w ofierze, chociaż rozumiemy, że bez niego nie osiągniemy Stwórcy. Z drugiej strony możemy osiągnąć podobieństwo do Stwórcy tylko wtedy, gdy ograniczymy swoje ego, ale ograniczymy w prawidłowy sposób – co dla nas równoznaczne jest z zadawaniem sobie bólu.

Uczymy się panować nad naszym egoizmem, wiązać, krępować go, kierować nim, umieszczać pod właściwością obdarzania i miłości, nie niszcząc go, lecz grożąc, że gotowi jesteśmy rozstać się ze swoim „ja” (ponieważ egoizm to nasze „ja”). Proces ten jest częścią naszego rozwoju i gdy wykonujemy go, to pojawia się u nas możliwość realizacji prawidłowej, owocnej i celowej pracy ze swoim ego. Na tym polega istota opowieści o ofierze Izaaka.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014

 

Maszyna do pisania Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek patrz w poście „Świat, w którym nie ma miejsca”

Cała materia – nieożywiona, roślinna, zwierzęca natura, ludzie – jest to pragnie rozkoszować się.Świadomie lub nieświadomie, ale wszyscy pragną tylko jednego – żeby było im dobrze w każdym momencie. Jest to jedyne, naturalne dążenie każdego.

Pytanie: Teraz dążę do tego, aby było mi dobrze. Jak są z tym związane litery?

Odpowiedź: Litery schodzą w twój materiał, pragnienie otrzymywania, i odpieczętowują na nim swój odcisk. Litery przychodzą do nas w każdej chwili. Podobnie jak klawisze maszyny do pisania, one cały czas „stukają” na twój materiał, pragnienia rozkoszować się, i ty ciągle otrzymujesz od tego wszelkiego rodzaju wrażenia, pragnienia, myśli. I tak  wszyscy.

Pytanie: Ale jak litera „stuka” na mnie? Gdzie?

Odpowiedź: Teraz znajdujemy się w studiu telewizyjnym, wokół nas pracuje zespół ludzi, a za ścianą przechodzą inne wydarzenia. Litery odpieczętowują wszystko to w materiale – nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim, aby wszystko istniało i rozwijało się w określonym kierunku.

Wszyscy my jesteśmy uruchamiani za pomocą tego, że ktoś z góry naciska na klawisze swojej maszyny do pisania, drukując tekst, i zgodnie z tym tekstem my działamy. To jest jak kod w programie komputera.

Pytanie: Czy ten kod doprowadza mnie do działania?

Odpowiedź: Tak. On określa to, co zechcesz, co pomyślisz, co zdecydujesz, co zrobisz i co będzie. Wszystko odbywa się wewnątrz tego kodu. Wszystko! Dlatego wszyscy chcą znać litery, tylko nie wiedzą, co to takiego.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014

 

Natura – to nasz dom

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaki wpływ mają gwiazdy na osobisty los człowieka?

Odpowiedź: Taki związek istnieje. Ale to nie same gwiazdy mają wpływ na człowieka, zwierzęta czy rośliny, lecz zgodnie ze zmianą w ich położeniu możemy zrozumieć, jakie odpowiednie zmiany występują na roślinnym i zwierzęcym poziomie.

Nie oznacza to, że jedno wpływa na drugie. Ale po zauważonych przez nas zmianach, które nastąpiły na niebie, na nieżywym poziomie, wnioskujemy, że powinny nastąpić również w nas zmiany.

A przyczyna tych zmian nie leży w samych gwiazdach, nie na nieżywym poziomie – ona może pozostać dla nas całkowicie ukryta. Ale wywiera ona wpływ i na gwiazdy, i na rośliny, i na człowieka. My nie widzimy prawdziwej przyczyny i dlatego nie mamy innego wyboru, jak tylko związać swój los z gwiazdami.

W taki sposób ludzkość uczyła się na przestrzeni całej swojej historii, na swoim doświadczeniu, zauważając, że niektóre rośliny śledzą za księżycem, inne – za słońcem, jedne odkrywają się w dzień, a inne w nocy. Stąd narodziła się astrologia.

Astrologia opiera się na doświadczeniach człowieka, który na przestrzeni tysięcy lat obserwował naturalne zjawiska na niebie i na ziemi i postrzegał, jak jedno zależy od drugiego, jak wszystko jest powiązane. Tak były zbudowane całe tablice, piramidy w Ameryce i Egipcie. Ale to wszystko wskazuje tylko na wzajemną zależność wszystkich sił natury, odkrytych przez człowieka.

Nawet ludzie, którzy żyli dziesięć tysięcy lat temu, już odkryli, że nasz świat jest globalny i wszystko w nim jest ze sobą powiązane: cechy człowieka, rośliny wokół niego, zwierzęta, przyroda, pogoda. Wszystko jest powiązane w jedną całość i w każdym szczególe są cechy wszystkich pozostałych szczegołów – tak bardzo integralny jest ten system.

Pytanie: Jak to się stało, że w starożytnych kulturach był już znany ten związek, jednak od tamtego czasu on już się więcej nie rozwijał i nawet zanikł? Odnosi się wrażenie, że starożytni ludzie byli bardziej rozwinięci od nas?

Odpowiedź: Starożytni ludzie byli bardziej rozwinięci niż my i bliżej natury. Oni nie bali się natury, oni żyli w niej i dlatego rozumieli ją i czuli. Oni lepiej rozumieli naturę, dlatego że odnosili do niej wszystko, co się z nimi działo, wiążąc z nią całe swoje życie: życie rodziny i dzieci, charakter człowieka, wszystko to, co dzieje się w rodzinie i społeczności, pogodę, zachowanie zwierząt, stanu pola dającego plony.

Dla nich to wszystko było jednym światem i z tego punktu widzenia byli znacznie bardziej rozwinięci niż współczesny człowiek. W rezultacie rozwoju technologii oderwaliśmy się od natury i dlatego przestaliśmy szanować ją i czuć jak swój dom. Ale będziemy musieli wkrótce do tego wrócić.

Z rozmów nowego życia, 01.01.2015

 

Uzdrowi każde ciało …

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek patrz w poście „Świat, w którym nie ma miejsca“

Pytanie: Mówi się, że w literach Tory są specjalne siły. Jedną z sił, które wiążą się z literami – jest uzdrawiającą siłą. Jak ta siła uzdrawia?

Jak zrozumiałem, wszystkie te litery razem tworzą linie kodu, który mną zarządza (i każdym człowiekiem) w każdym momencie i określa wszystko, co się ze mną dzieje, ale w tym kodzie znajdują się luki. Jeśli będę na tyle rozwinięty i mądry, to czy będę mógł pisać sam w tych lukach i wtedy zmienić przebieg procesu?

Odpowiedź: Powiedziano o Torze: „Uzdrowi dowolne ciało.” Te litery same w sobie są to siły. Ale nie chodzi tu o litery, które piszesz na papierze. Z każdą literą, którą postrzegasz, zmieniasz się. Powinieneś zmienić się zgodnie z każdą literą, aby pozwolić im odpieczętować się w tobie.

Cały nasz problem jest w tym, że znajdujemy się w egoistycznym stanie, ciągle chcąc otrzymywać dla siebie. A to jest odwrotne do materiału, na którym może odpieczętować się Tora. Ona może odpieczetować się tylko na materiale, który jest całkowicie oddający, kochający, obdarzający – przeciwstawny naszemu ego.

Każda litera – jest to symbol, forma albo sposób tego, jak obdarzam innych dobrem. I forma liter i ich kombinacja między sobą mówią o tym, że bierzemy materiał – pragnienie rozkoszować się i robimy z niego pragnienie obdarzania, pracujemy z pragnieniem rozkoszować się w formie pragnienia obdarzania. I wtedy z pragnienia rozkoszowania się formują się litery.

Powiedzmy, że miałeś bezkształtną masę pragnienia rozkoszować się, jak górę piasku, i teraz, dodając do tego piasku wodę i cement, zrobiłeś z tej góry stały materiał. I z niego już możesz zrobić formę liter.

Ale co symbolizuje każda litera? – To, że twoje pragnienie, które było wcześniej egoistyczne, teraz w takiej formie chce oddawać innym, przynieść im coś, pomóc w jakiś sposób, coś zorganizować. A także chce oddawać Stwórcy, temu ogólnemu programowi, żeby został on zrealizowany i wszystkim było dobrze. Wykonujesz to ze swojego naturalnego materiału.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014

 

Czas na pełną rewizję

каббалист Михаэль ЛайтманW procesie rozwoju ludzkości każdy nowy stan początkowo postrzegany jest jako dobry i pożądany. My z radością wstępujemy w niego. Ale potem stopniowo zaczynają się odkrywać istniejące w nim braki i on przestaje nas zadawalać.

Z biegiem czasu jest on coraz gorszy i gorszy, aż nie zakończy się rewolucją, walką o to, aby przejść na następny stopień.

W takim przejściowym okresie znajdujemy się teraz. Musimy koniecznie dokonać rewizję całego swojego poprzedniego rozwoju na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie, poddać go krytycznej analizie i ogólnej kontroli, aby zrozumieć, że cały ten rozwój nie wyszedł nam na korzyść.

Była to po prostu ewolucja naszego egoizmu, zmuszająca nas do ciągłego doskonalenia swojego materialnego życia i budowy systemów, które są w stanie napełnić go coraz bardziej i bardziej. Ale nigdy nie odczuwaliśmy w tym szczęścia, bo w końcu egoizm zawsze pochłaniał wszystkie owoce naszych wysiłków, ponownie zostawiając nas z niczym, z jeszcze większym poczuciem wewnętrznej pustki.

Otrzymujący sto, już nie jest zadowolony z tego i chce dwieście, otrzymujący dwieście – chce czterysta itd. I to jest naturalna nasza istota, że nigdy nie będziemy mogli nasycić swojego egoistycznego apetytu. Kończy się wszystko tym, że człowiek umiera, nie zapewniając sobie nawet połowy swoich pragnień. On nigdy nie otrzymuje pożądanego, nawet na koniec swojego życia.

Ludzkość musi ujawnić nicość swojego egoistycznego rozwoju. Przede wszystkim, musimy wyjaśnić, że ten rozwój był konieczny i teraz mamy możliwość wydostać się z materialnej płaszczyzny i rozwijać się w zupełnie innym kierunku rzeczywistości – w górę, w nowym wymiarze, w matryce, nie należącą do tego świata.

Aby to zrobić, musimy zmienić swoją tendencję. Zamiast ciągłego pochłaniania, charakterystycznego dla całej naszej egoistycznej natury, począwszy od komórek i atomów, dążących do wchłonięcia w siebie więcej korzyści należy przejść do przeciwnego stanu, żeby poczuć cały wszechświat dotyczący mnie.

Powinienem poczuć, że wszyscy inni – są częścią mnie samego. W taki sposób poczuję, że cały świat – jest to jeden integralny system. W naszych czasach świat zaczął poruszac się w kierunku takiej formy, ale w negatywnym sensie, pokazując nam naszą niezdolność istnienia w integralnym systemie.

Widzimy, że nie udaje się nam osiągnąć sukcesu ani w gospodarce, ani w wychowaniu dzieci, ani w żadnej innej dziedzinie życia, ponieważ jesteśmy przeciwstawni temu integralnemu systemowi ikażdy tylko ciągnie w swoją stronę.

Natura stawia nas przed nową rzeczywistością. W tym jest ukryta przyczyna obecnego kryzysu ludzkiego społeczeństwa.

My zostajemy w swojej pierwotnej  egoistycznej naturze, ale przed nami zaczyna odkrywać się ogólny integralny system, w którym każdy jest połączony ze wszystkimi. Ten system nie może pracować w takich warunkach, gdzie każdy tylko zagarnia dla siebie. Przeciwnie, aby ten system mógł istnieć, a my moglibyśmy w nim  istnieć, musimy czuć go całego jako część samego siebie.

Dlatego dzisiaj niezbędna jest nam nauka kabały, która odkryje nam ten wyższy system, siłę obdarzania, wyjaśni jej istotę i jak z nią pracować. Chcemy tego czy nie, ale pociąg ewolucji pędzi naprzód, wioząc nas na nowy etap naszego rozwoju. Znajdujemy się w zupełnie nowym stanie i nagle odkrywamy, że wszystkie poprzednie metody już nie działają.

Wszystkie kapitalistyczne prawa, według których każdy ciągnął do siebie i wszystkim było dobrze, już nie działają. Myśleliśmy, że możemy żyć tak wiecznie, ale więcej to już nie będzie funkcjonować, ponieważ w naszym świecie zaczęła działać siła obdarzania, emanacji. I jeśli nie uzbroimy się w nią, jeśli nie uda się nam zrozumieć jej i poczuć, przyswoić i zacząć pracować z nią, to z każdą chwilą będziemy coraz bardziej tracić kontrolę nad tym, co się dzieje i odnosić coraz więcej niepowodzeń w swoim życiu.

Dlatego musimy uczyć się nauki kabały, wyjaśniającej nam całą rzeczywistość, „która już się odkryła i odkryje się jeszcze w przyszłości, na wszystkie sposoby, do końca wszystkich pokoleń“, jak pisze Baal HaSulam.

Istnieje nauka, metodyka, z pomocą której możemy poruszać się naprzód na podstawie swoich rzeczywistych doświadczeń i odczuć. Jak powiedziano: „Sędzia dysponuje tylko faktami, które są przed jego oczami”, a „jeszcze nie osiągnięte zjawisko nie można opisać w żaden sposób“.

W naszych rękach mamy realne narzędzia dla odkrycia rzeczywistości. Nigdy jeszcze nie posiadaliśmy takiej możliwości, aby naprawdę być w stanie zobaczyć swoją przyszłą perspektywę. Nasze dzisiejsze życie zbudowane jest tak, że nikt nie jest w stanie wiedzieć, co przyniesie mu następna chwila. A nauka kabały daje nam możliwość nie tylko dowiedzieć się o tym, ale również zarządzać swoim losem. Dzisiejsza rzeczywistość zobowiązuje nas do tego.

Z lekcji do artykułu „Nauka kabały i jej istota”, 12.12.2014

 

Anielskie sprzeczki

каббалист Михаэль ЛайтманDobry anioł

Pytanie: Czy mogę „zorganizować” sobie „dobrego anioła”, który będzie mnie chronić?

Odpowiedź: Tak, jeśli zaczniesz się zmieniać, przenikać życzliwą postawą wobec innych. W tym przypadku wpłyniesz na „dobre anioły”, które będą wokół ciebie i  staną się dla ciebie  ochroną.

Pytanie: Czy mogę kontaktować się z tymi „aniołami”?

Odpowiedź: To sątwoje własne siły. Możesz odkryć je w sobie w miejsce wrodzonej negatywności w stosunku do innych.

Każdy z nas pochodzi z rozbitego naczynia, z rozbicia, z „grzechu Drzewa poznania“. Dlatego  w każdym jest 613 zepsutych pragnień, skierowanych tylko na własną korzyść. I człowiek musi w miarę możliwości przekształcić te pragnienia, żeby stały się dobre, jak to możliwe.

Na razie nie możemy jednak rozpoznać, wymienić ich, odnaleźć każde podstawowe egoistyczne pragnienie osobno. Jednak z pomocą nauki kabały, możemy nauczyć się dobrego, przyjaznego odnoszenia się do ludzi.

Jak dostać się do raju

W ten sposób mogę zmienić rzeczywistość. Innymi słowy, odkrywami zaczynam czuć, w jakim przepięknym świecie żyję – naprawdę w raju.  Wcale nie musimy umrzeć, aby się tam dostać.   To w ogóle nie odnosi się do życia lub śmierci mojego ciała. Aby dostać się do rajskiego ogrodu, trzeba stworzyć go dla siebie – i to  może każdy.

Wszystkie swoje złe egoistyczne siły zmieniam w oddawanie – aby przynajmniej nie szkodzić bliźnim. Na razie jeszcze  nie obdarzam ich miłością – ale „pozytywna neutralność” już pozwala mi wznieść się na poziom rajskiego ogrodu, który w kabale nazywa się poziomem Biny „pragnieniem miłosierdzia” (hafec hesed): co oznacza, żenie potrzebuje niczego od kogokolwieki nie chcę nikomu przynosić szkody.

W taki sposób przekształcam swoje złe „anioły” w dobre. Ponieważ jestem pełen pragnień i myśli, które nieustannie pojawiają się i zmieniają. A ja muszę cały czas podtrzymywać w sobie główne dążenie – przekształcać je ze złych w dobre. Przy tym skala dobra i zła jest mierzona moim stosunkiem do innych.

Żeby przekształcić swoje złe „anioły” w dobre, tj przeorientować swoje egoistyczne intencje na dobro dla innych, muszę przyciągnąć do działania wyższą siłę, pracującw specjalnej grupie kabalistów, która współdziała ze światłem. Bo to właśnie ono zmienia nasz zły początek z negatywu w pozytyw.

Duchowa zapora

Pytanie: Czy można  zarządzać ogólnym systemem sił – „siecią aniołów”?

Odpowiedź: Są tacy ludzie, przy kontakcie z którymi wpadasz pod ich wpływ i doświadczasz wywołane przez nich reakcje. Są one w stanie przestraszyć cię  lub okazać wpływw określony sposób.

Ostatecznie tak działają siły ogólnego systemu, w którym jesteśmy  ze sobą połączeni i „zwarci” w jedną całość. Właśnie to pozwala człowiekowi wpływać na innych.

Podobnie nauczyciel w szkole podstawowej wpływa na uczniów, wywołując w nich różne emocje, wzbudzając w nich niepokój lub  uspakajając. To zależy od różnicy poziomów, tworzącej dla jednych  psychologiczne przewagi nad innymi. W końcu mówimy o materialistycznej psychologii, kontynuacją której jest nauka kabały.

Pytanie: To znaczy, że mam czego się bać? Czy ktoś jest w stanie wpływać na te węzły wspólnego systemu, które są ze mną bezpośrednio związane?

Odpowiedź: Oczywiście, są w systemie ludzie, którzy z natury dysponują wielkimi siłami. Szczególnie rzucają się w oczy negatywne przykłady, takie jak Hitler czy Stalin. Ponadto, niektórzy są naprawdę w stanie przewidzieć przyszłość. Przez takich ludzi wyższa siła, siła światła napędza ogólny historyczny proces rozwoju. Oni nie działają sami. Co więcej, czasami nawet czują, jak są napędzani, bez wolności swojego wyboru.

Z drugiej strony, przeciw wszystkiemu złemu mogę się zabezpieczyć, jeśli uruchomię w sobie dobrą siłę. W taki sposób kształtuję wokół „ochronną powłoczkę.” Na ile niosę dobro innym, na tyle jestem chroniony. Ile by nie było wokół „trucizny”, nienawiści, „brudu” – one mnie niedosięgną. Ponieważ wzniosłem się na poziom „hafec hesed“ i nikomu nie życzę zła – aby tylko obdarzać innych . To jest właśnie moja „ściana ochronna”.

Z rozmów o nowym życiu, 18.01.2015

 

Świat, w którym nie ma miejsca

каббалист Михаэль Лайтман W duchowym świecie nie ma linii, nie ma formy, nie ma ciał, nie ma nic. Duchowy świat  - jest to świat dwóch sił: siły otrzymywania i siły obdarzania, i oprócz nich nic nie istnieje. W duchowym świecie nie ma odległości, on nie wymaga objętości, w przeciwieństwie do naszego świata, naszego wszechświata.

Wszakże do tego, jak w wyniku Wielkiego wybuchu uformował się nasz wszechświat, te dwie siły powinny były stworzyć przestrzeń, w którą następnie przedarła się iskra wyższej energii i zaczęło pojawiać się stworzenie – siły, planety, galaktyki.

Dlatego materialny świat wymaga przestrzeni, miejsca. Nie możemy sobie wyobrazić, co to znaczy poza przestrzenią, w której żyjemy. Ponadto nasza przestrzeń – jest trójwymiarowa i bez tych trzech osi nie jesteśmy w stanie się orientować.

Naszym problemem jest, że znajdujemy się w bardzo jasnym, zrozumiałym świecie, w którym wszystko jest wyraźnie określone, dla wszystkiego jest swoje miejsce i wiemy, że zajmuje on jakąś objętość.

W duchowym świecie tego nie ma. Duchowy świat – jest to świat sił, świat właściwości – otrzymywania i obdarzania, i tylko te dwie siły w nim działają.

Pytanie: Ale gdzie jest ten duchowy świat?

Odpowiedź: Nie ma takiego pytania „gdzie on jest?”. Ponieważ żeby odpowiedzieć, gdzie, należy wskazać na miejsce, a jego nie ma.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014

 

Aby żyć wiecznie!

каббалист Михаэль ЛайтманKsięga Zohar. Rozdział „Truma” p.432: … Wszyscy ludzie na świecie wiedzą, że umrą i zamienią się w proch, dlatego wielu z nich dokonuje powrotu do swojego Gospodarza z powodu tego strachu i boi się przed nim grzeszyć.

Pytanie: Co to znaczy „umrzeć”?

Odpowiedź: „Umrzeć” czy „żyć” – wszystko to mówi o pragnieniu. Według Zoharu „żywy” -  oznacza „oddający”, a „martwy” – „otrzymujący”.

W duchowym nie ma życia i śmierci. To w naszym świecie mówimy o życiu i śmierci, ponieważ odczuwamy tylko jedną formę istnienia i widzimy, że ta forma jak gdyby znika przed nami. Myślimy, że życiem nazywa się ciało, kiedy ono oddycha, a śmiercią – kiedy przestaje oddychać.

Ale dla człowieka, który zaczyna odczuwać duchowe, taka różnica wydaje się być bardzo dziwna: jak jest to możliwe, że na tej podstawie możemy zdefiniować różnicę między istniejącym i nieistniejącym, żywym i martwym? Przecież on przechodzi w postrzeganie innej formy istnienia i dla niego znikają ziemskie pojęcia życia i śmierci.

Jeśli człowiek przechodzi do ważniejszych percepcji i dla niego oddawanie uważane jest za życie, a otrzymywanie – za śmierć, to on podnosi się z poziomu zwierzęcego na poziom człowieka i wtedy życiem nazywa przebywanie na ludzkim poziomie, a śmiercią – na zwierzęcym i nie wiąże życia i śmierci z istnieniem  zwierzęcego ciała.

Wtedy to zwierzęce ciało jakby znika z jego odczucia, traci swoją wartość w celu określenia jego stanu, życia i śmierci. Nawet jeśli ciało umiera, człowiek znajduje się już na innym poziomie pragnienia, w odczuciu życia i śmierci w odniesieniu do duchowego i z nim jest zlany.

Dlatego ten świat już nie tworzy dla niego przerw w procesie rozwoju duszy.

Z lekcji do księgi Zohar, 07.08.2011

 

Krótkie opowiadania: 9. Początki praktyk duchowych

каббалист Михаэль ЛайтманStarożytny Babilon był kolebką różnych nurtów i praktyk duchowych. Jeśli przed czasem Abrahama Babilończycy żyli spokojnie, w miłości i przyjaźni ze sobą, jak nauczali ich zwolennicy Noego, to po gwałtownym skoku egoizmu zaczęli oddalać się od siebie i podzielili się na wiele grup.

Każda grupa, w zależności od jej wewnętrznej chęci, zaczęła czcić różne bóstwa (właściwości, siły). To nie było czczenie dokładnie kamieni lub drzew, ale sił natury. W ten sposób powstało wielobóstwo, biała i czarna magia, astrologia i inne praktyki, które istnieją do dziś.

Dlatego Abraham przeżył prawdziwą tragedię, gdy zrozumiał, że musi zdystansować się od wszystkich i stworzyć zupełnie nową szkołę.

Różnica między jego szkołą a innymi nurtami była ogromna, ponieważ jego metodyka opierała się na wykorzystaniu negatywnej siły natury dla wznoszenia pozytywnej siły. Natomiast nauka wszystkich innych szkół opierała się na tym, że trzeba złagodzić negatywne siły natury i żyć z nimi w zgodzie.

Abraham uważał, że nie ma nic negatywnego na świecie i jeśli coś wydaje się być negatywne, to tylko dlatego, że nieprawidłowo tego używamy. Jak tylko zaczniemy prawidłowo wykorzystywaćnegatywne siły, wznosząc się nad nimi za pomocą pozytywnych sił, to natychmiast zaczniemy wznosić się. Dlatego też negatywne siły naprawdę są nam potrzebne, ponieważ wszystkie one pochodzą od Stwórcy – dobrego i czyniącego dobro, tylko nieprawidłowo je stosujemy.

System duchowy zobowiązuje człowieka do pracy nad sobą, by móc prawidłowo pozycjonować swoje negatywne i pozytywne cechy.

Dlatego Abraham, propagując swoją metodykę, przeżył okresy bardzo poważnych starć ze swoimi rodakami. W konsekwencji musiał opuścić Babilon i całkowicie oderwać się sercem i umysłem od wszystkiego, co było na poprzednim etapie, tzn. całkowicie wyrzec się pogaństwa i wszelkiego rodzaju praktyk duchowych, ponieważ wiedział, że istnieją tylko

·         człowiek,

·         społeczeństwo, w którym człowiek chce upodobnić się do Stwórcy,

·         sam Stwórca.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014

 

Co czeka świat w 2015 roku?

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Planeta weszła w okres „odkrycia prawdy i oświecenia ludzkości.” Jest to – okres Plutona. Zaczął się on w 2014 roku i zakończy się w 2016 roku. Pluton symbolizuje śmierć i odrodzenie, przewrót w masowej świadomości.

Z nim będzie związane odkrycie niewyczerpanych źródeł energii, nadprzewodnictwa, globalnego połączenia. Wszystko to radykalnie zmieni życie ludzkości i porządek świata. Ludzkość stoi u progu epoki, którą  można  nazwać Apokalipsą, kiedy przychodzi upadek poprzedniego porządku świata i narodziny zupełnie nowego. Słowo „Apokalipsa” można przetłumaczyć jako „odkrycie prawdy.”

Czeka na nas okres oświecenia ludzkości, kiedy z oczu setek milionów ludzi spadnie zasłona. Z pewnością, takiemu przewrotowi w świadomości będą towarzyszyć przełomowe  polityczne i gospodarcze rozwiązania, realizacja genialnych i olśniewających pomysłów, powstanie charyzmatycznych osobowości.

Mój komentarz: Planeta wstąpiła w okres „odkrycia prawdy i oświecenia ludzkości” – z tym całkowicie zgadza się nauka kabały. Tylko nie drogą wielkich odkryć w dziedzinie nauki i technologii, a w duchowej zmianie człowieka.

 

Ludzie są zbyt uzależnieni od opinii innych

каббалист Михаэль ЛайтманBadania: Proces ewolucyjny doprowadził do tego, że ludzie orientują się bardziej na opinii innych, niż na własnych instynktach. Tworzy to tak zwany „stadny instynkt” i obniża wrażliwość na zmiany w środowisku. Stadny instynkt może zmusić człowieka do przyjęcia niewłaściwych decyzji.

Okazuje się, że bardzo łatwo jest wpaść pod wpływ innych. Stadny instynkt prowadzi do tego, że ludzie kopiują działania innych i nie podejmują własnych wyborów. W wielu sytuacjach jest to korzystne. Jednocześnie, jeśli osobiste przekonania są sprzeczne z opinią innych, powstaje problem.

Mój komentarz: Człowiek w ogóle nie ma nigdy i w niczym swojego osobistego zdania, a wszystko, co się w nim uformowało, jest produktem otaczającego go środowiska. Jeśli on pragnie mieć swoje zdanie –  jest to możliwe, gdy otrzyma je przy odkryciu Stwórcy. Sam człowiek ma tylko pragnienie odnalezienia własnej opinii. Dlatego też nie ma ani jednego człowieka, oprócz kabalisty, który posiada swoje zdanie.

 

Krótkie opowiadania: 8. Duchowy ojciec ludzkości

каббалист Михаэль ЛайтманImię Abraham (Avraham, av-am) oznacza „ojciec narodu”. Abraham był faktycznie duchowym ojcem całej ludzkości, bo był nie tylko założycielem – protoplastą wielu narodów, ale także twórcą duchowej metodyki naprawy świata.

Centralnym punktem jego metodyki jest wskazanie Stwórcy jako jedynej siły natury, która kieruje całym wszechświatem, i że „Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Stwórca był przez niego określony jako „dobry i czyniący dobro”. Zgodnie z jego nauką zadaniem ludzkości jest poznanie i zlanie się ze Stwórcą zgodnie z zasadą: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”.

Tę wiedzę on przekazał swoim uczniom-Babilończykom, którzy dołączyli się do niego. Ich wspólnota została nazwana „Domem Abrahama” („Beit Abraham”), co oznacza „jego uczniowie, jego rodzina”.

Później Abraham wyprowadził grupę swoich uczniów z Babilonu, czyli oderwał się od wszystkich innych teorii. On odkrył Stwórcę i stworzył własną metodykę, którą opisał w „Księdze Stworzenia” („Sefer Jecira”), która w dużej mierze uzupełniła pracę Adama pt. „Tajny anioł” („Raziel ha-Malach”)

Abraham stworzył fundamenty systemu poznania Stwórcy, osiągnięcia Jego poziomu i zlania się z Nim. A wszyscy następni kabaliści tylko rozwijali dalej jego teorię, dodając do niej swoje doświadczenia, ponieważ w każdym pokoleniu egoizm wciąż wzrastał i to pozwalało rozwijać metodykę Abrahama na każdym kolejnym etapie zgodnie z warunkami tego czasu.

A zatem, nie można powiedzieć, że mamy dziś coś nowego. Wszystko zostało ujawnione przez kabalistów, zaczynając od Adama, aż do naszych czasów. Ale od Abrahama zaczyna się już utorowana droga, chociaż każdy etap tej drogi ma swoje duchowe narodziny, które nazywają się synami Abrahama, jego zwolennikami.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014

 

Niepokój Europy

каббалист Михаэль ЛайтманWiadomość Times: Po ostatnich tragicznych wydarzeniach we Francji sprzedaż leków przeciwdepresyjnych i nasennych wzrosła o 18,2%. Kupujący unikają sprzedaży sezonowej ze strachu przed napadami i dlatego, że są przygnębieni, żeby kupować sobie nowe ubrania.

Jedynie 49% Francuzów zrobiło zakupy w sklepach w pierwszym tygodniuwyprzedaży, która rozpoczęła się 07 stycznia – dokładnie w tym dniu w Paryżu została zastrzelona redakcja satyrycznego magazynu Charlie Hebdo.

Specjaliści nazywają bieżącą sytuację bez precedensu nie tylko dla Francji, ale także dla całego świata. We Francji w te dni zwiększył się także popyt na konsultacje u psychoterapeutów.

Mój komentarz: Niestety, to dopiero początek. Ponieważ aby „oprzytomnić” Europę, by działała zgodnie z planem stworzenia, doszła do zrozumienia konieczności właściwego zjednoczenia, będzie potrzebne jeszcze nie jedno takie wydarzenie oraz bardziej „poważny nacisk” na francuskich Żydów.

Mogę jedynie wezwać wszystkich, kto rozumie sens tego, co się dzieje, aby próbowali przekazać to do wszystkich ich znajomych. W ten sposób będzie można czynnie zmniejszyć cierpienia!

 

Krótkie opowiadania: 7. Niełatwa droga Abrahama

каббалист Михаэль ЛайтманNiełatwo było Abrahamowi rozpowszechniać swoje poglądy, ponieważ większość Babilończyków było przeciwnych jego metodyki.

On uważał, że wszystko pochodzi od jednej siły, pomimo faktu, że ona następnie dzieli się na mnóstwo przeciwstawnych sił, pozbawionych swobody działania.

Babilończycy natomiast twierdzili, że istnieje kilka kierujących sił, które są ze sobą w różnego rodzaju relacjach. Na tej podstawie pojawiły się różne mity na temat bogów, którzy walczą zesobą, strącają, obalają i pożerają się, rodzą potomków…, itp.

Abraham odrzucał wszystkie te domysły, ale jednocześnie zdawał sobie sprawę, że nie będzie mógł prowadzić za sobą całego Babilonu, i w tym był dramat jego sytuacji. Przecież według jego metodyki, tylko wtedy będzie można osiągnąć cel stworzenia, kiedy każdy człowiek na świecie uświadomi sobie fakt, że istnieje tylko jedna droga do osiągnięcia jednego wspólnego obrazu, który stworzymy między nami, gdy połączymy się w jedną całość. Najważniejsze – to wewnętrzne zjednoczenie nas pomimo różnorodności naszych ciał fizycznych.

Musimy dbać o nasze ciało fizyczne, zaopatrzyć je w to, co niezbędne, i utrzymywać jego istnienie, aby, wznosząc się nad nim, zrealizować nasze zjednoczenie i dążyć do celu. To właśnie nazywa się rozwojem człowieka w nas. Przy czym „człowiek” – to nasz łączny obraz.

Łącząc się ze sobą wewnętrznie, otrzymamy tylko jeden wspólny obraz, który nazywamy „Adam” (podobny do Stwórcy) – tak samo, jak nazywał się pierwszy badacz świata duchowego.

Abraham przeszedł niełatwą drogę, zanim odkrył metodykę duchowego połączenia. Jego pierwszym nauczycielem był jego ojciec Terach, który uczył go według systemu Noego. Terach uważał, że wielobóstwo jest uzasadnione i Abraham starał się przejąć jego poglądy, dopóki nie zbuntował się przeciwko swojemu nauczycielowi. To był dramatyczny punkt przełomu, niezgody z nauczycielem, kiedy uczeń przerasta go, wznosząc się o stopień wyżej.

Ale z drugiej strony Terach, starając się narzucać Abrahamowi swoją naukę, pokazał mu wszystkie wady i zło wielobóstwa, po czym Abrahamowi udało się znaleźć właściwą drogę.

On pojął, że świat kierowany jest tylko przez jedną siłę dobroci i miłości. Jednak ona łączy w sobie także siłę zła tylko po to, abyśmy z jej pomocą mogli wznieść się ponad zło.

Dzięki temu odkryciu Abraham stał się wielkim reorganizatorem – rewolucjonistą, który gwałtownie zmienił bieg historii i wskazał właściwą drogę dla całej ludzkości.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014

 

Zwycięstwo marihuany – klęska dla wszystkich

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Środki masowego przekazu prezentują marihuanę jako panaceum na wszystkie zdrowotne, gospodarcze i społeczne problemy. W tej chwili marihuana jest dozwolona w dwudziestu trzech stanach w Ameryce.

Nawet medyczne zastosowanie marihuany zwiększa jej dostępność dla nieletnich. 74% nastolatków zakupiło marihuane u pacjentów, zażywających leczniczą marihuanę.

Obywatele amerykańscy uważają marihuanę jako mniej szkodliwą niż tytoń. Jest to mit z potencjalnie poważnymi konsekwencjami.

Marihuana niesie niszczycielski cios narodowemu zdrowiu Ameryki, tak w medycznym, jak i ekonomicznym planie, w różny sposób wpływając na profesjonalną produktywność, akademicki postęp w nauce, zachowanie i somatyczne zdrowie, bezpieczeństwo transportu, edukację dzieci i funkcjonowanie rodziny.

Mój komentarz: Ale innego środka, aby uspokoić masy bezrobotnych, niezadowolonych, rozdrażnionych – nie ma! Podnieść ich poziom ogólnej edukacji USA nie jest w stanie. Najważniejsze – aby uciszyć ich, co właśnie realizuje się przez ten „nieszkodliwy” narkotyk.

Przy czym to wszystko dzieje się pod hasłem walki o zdrowie narodu w zaniechaniu palenia! Więc nie ma podstawy, aby winić państwo w szkodnictwie!

 

Krótkie opowiadania: 6. Wielobóstwo czy jedyne zarządzanie?

каббалист Михаэль ЛайтманAbraham, który był kapłanem w Babilonie i jednym ze zwolenników Noego, pierwszy zrozumiał, że wszystko, co dzieje się z ludem, dzieje się w jakimś celu.

Trudno uwierzyć, że od dobrej wyższej siły zarządzającej mogą wypływać negatywne skutki, które są w stanie zburzyć idealne społeczeństwo.

Jeśli między ludźmi żyjącymi przyjaźnie ze sobą nagle wybucha nieporozumienie, odrzucenie, oddalenie od siebie, a nawet nienawiść, to nasuwa się pytanie, czy siła zarządzająca światem naprawdę jest dobra i czyniąca dobro.

Te pytania zazwyczaj powstają u kabalistów i mało martwią zwykłych ludzi.

Konflikt, który wybuchł w starożytnym Babilonie, wywołał u kapłanów i mędrców myśli o istnieniu dwóch bogów: dobrego i złego, między którymi dochodzi do konfrontacji, która odzwierciedla się w życiu w naszym świecie. „Zła siła prawdopodobnie przeważa nad dobrą. A być może istniejenawet całe mnóstwo przeróżnych bóstw” – tak oni myśleli.

W rezultacie, ludzie zaczęli wierzyć w politeizm, negując istnienie jedynej siły kierującej światem. Dla Abrahama to było bałwochwalstwem. On całkowicie nie zgadzał się z tym, ponieważ odkrył, że istnieje na świecie tylko jedna sterująca siła, a nie wiele, jak uważali Babilończycy ze swoich obserwacji tego, jak siły dobra i zła we wszystkich ich przejawach ingerują w nasz świat i niszczą wszystko.

Abraham twierdził, że wszystko pochodzi od jednej jedynej siły, tylko ona, jak na stoisku badawczym, pokazuje ludzkości naruszenie równowagi w całym systemie, tak aby ludzie zaczęli badać ten system i dojść do zrozumienia go. I my teraz powinniśmy zrozumieć go, odczuć, zbliżyć do siebie albo samym zbliżyć się do niego. Musimy połączyć się z jego właściwościami, które przejawiają się w nas jako dobre lub złe i dlatego świat wydaje się nam takim okropnym.

Istnieje tylko jeden Zarządca świata, który steruje nim za pomocą dwóch przeciwstawnych sił: dobra i zła. My natomiast musimy przejąć kontrole nad tymi siłami i połączyć je w taki sposób, aby uzyskać jedną siłę dobra dominującą nad siłą zła i żeby siła zła pomnożyła siłę dobra.

A zatem, stały przejaw siły zła w człowieku powoduje wzrost siły dobra do poziomu zwanego Stwórca. Właśnie to odkrył Abraham i zaczął propagandować swój pogląd o naturze, o misji człowieka i celu jego życia.

Jednak niewielu zgodziło się z nim – tylko kilka tysięcy mieszkańców starożytnego Babilonu. Onoddzielił ich od wszystkich pozostałych, którzy mieli inne intencje i poglądy, i zaczął ich uczyć.

W ten sposób każda grupa poszła swoją drogą.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014

 

Prawicowy radykalizm w Europie

каббалист Михаэль ЛайтманPrawicowy radykalizm podnosi głowę

Pytanie: W Europie jest coraz bardziej popularny skrajny nacjonalizm, niosący ze sobą ksenofobię, neonazizm i sprzeciw wobec zjednoczonej Unii Europejskiej. Niedawno prawicowi politycy odnieśli wielkie zwycięstwo w wyborach do Europejskiego Parlamentu.

Po raz pierwszy poważną reprezentację otrzymał sektor, występujący przeciwko imigrantom i czasem graniczący z neonazistowską ideologią, a nawet wspierający ją.

Tylko od francuskiego „Narodowego frontu“ kierowanego przez Marine Le Pen, Parlament Europejski przyjął 24 deputowanych. Norweska partia postępu skrajnie prawicowa otrzymała ponad 16% głosów wyborczych. Partia „Prawdziwych finów ” zdobyła 19%, holenderskie skrajnie prawicowi otrzymali 10%. Te same procesy zachodzą w Austrii, na Węgrzech i innych krajach.

Analitycy i komentatorzy przypisują temu trzy główne powody:

1. Wysokie bezrobocie, pozostawiające wielu młodych ludzi bez pracy.

2. Kryzys gospodarczy ogarniający kontynent europejski.

3. Rozczarowanie poprzednią polityką, która nie spełniła oczekiwań.

Ogólnie, widzimy, jak trudna sytuacja prowadzi do wzrostu skrajnie prawicowych nastrojów. Jak dokładnie działa ten mechanizm? W jaki sposób kłopoty i trudności w różnych sferach skłaniają ludzi do myślenia o tym, że pomoże im właśnie ta część politycznego sektora?

Odpowiedź: Uważam, że europejczykom podabają się prawicowo- radykalne koncepcje. Ponieważ proponują one dbanie o siebie, a nie o imigrantów. „U nas nie ma pracy, zmniejszają się dotacje społeczne – więc dlaczego mamy przyjmować obcych? Jeśli użylibyśmy ich do wykonywania określonych prac przez pewien okres – to inna sprawa. Ale zamiast tego, większość z nich osiedliła się w kraju i nie obciąża siebie zatrudnieniem … „

W wielu europejskich miastach ten obraz już stał się zwyczajnym: w środku dnia ulice pełne są ludzi pochodzących ze środowisk imigranckich. Spędzają oni bezczynnie czas, podczas gdy rdzenni europejczycy pracują. „Więc dlaczego przyjmować ich i płacić im pieniądze?”

Ponadto, wielu jest niezadowolonych z konfliktu cywilizacji: „Są oni przeciwko naszej kulturze, przeciwko naszemu systemowi edukacji. Nie chcą uczyć się u nas, stać się tak jak my, integrując się w nasze społeczeństwo. Generalnie, odraża ich absorpcja w środowisku europejskim. Więc po co są oni potrzebni Europie…?”

Ja osobiście zadawałem sobie podobne pytania już kilkadziesiąt lat temu, kiedy Wielka Brytania po raz pierwszy otworzyła swoje granice dla imigrantów ze swoich byłych kolonii. Było to dla mnie całkowicie niezrozumiałe, z czego cieszą się europejczycy, przyjmując do siebie ludzi skrajnie dalekich od Europy w swojej mentalności. Jedna rzecz – symbol dobrej woli, a druga – drzwi otwarte na oścież do celów wąsko partyjnych w ramach walki politycznej.

Podczas gdy partie, dochodzące do władzy, martwiły się o własną renomę i uprzedzały krytykę pod swoim adresem, napływ imigrantów ciągle wzrastał. W konsekwencji miliony nowych obywateli zaludniło duże miasta, zajęli w nich całe dzielnice i wprowadzają tam swoje porządki – często zamiast policji, która woli omijać te rejony. Budują się tam meczety, obchodzą się muzułmańskie święta i panuje tam zupełnie inny duch, przywieziony z krajów pochodzenia.

W Ameryce współistnienie różnych narodów zbudowane zostało pierwotnie na innych zasadach. Stany Zjednoczone zostały utworzone dosłownie jak „tygiel”, gdzie wszyscy łączyli się ze sobą i tworzyli „amerykańską kulturę” – co prawda wokół anglosaskiego jądra. W jej podstawie leży pionierski element, podbój i zasiedlenie nowych terenów – to jest zupełnie inna sytuacja.

Europa natomiast ze swoją starożytną kulturą wpuściła do siebie ludzi, którzy się z nią całkowicie nie liczą. I dlatego istnieje ziarno prawdy w obecnych ultraprawicowych ruchach. Oni chcą chronić swoją ojczyznę, swój kraj, swoje dzieci, którym wolą dać te środki, które teraz są wydawane na imigrantów. Krótko mówiąc, jest ziarnio prawdy w ich pretensjach i one, oczywiście, będą coraz bardziej się wzmagać.

Dopóki trzymają się w ramach prawa, nie widzę, w czym można ich obwiniać. W czym nie mają racji? W tym, że nie chcą przyjmować imigrantów i płacić za nich? Czyżby mają taki obowiązek? Gdzie jest to napisane? Ktoś robi sobie na tym polityczny kapitał, a w międzyczasie, po osiągnięciu władzy, czerpie z niej osobiste korzyści. Więc dlaczego wypełniają imigrantami Norwegie, Szwecje i inne kraje, które żawsze żyły w „zamrożonym” stanie? A tymczasem Europa otworzyła drzwi i proces ten już nabrał rozpędu.

Pytanie: Czy można powiedzieć, że historia się powtarza? Przed drugą wojną światową także szalał kryzys gospodarczy i ogromne masy ludzi nie mogły znaleźć pracy. To stało się „wspaniałą” podstawą dla powstania faszyzmu.

Odpowiedź: Jeśli w obecnej Europie wszyscy pracowaliby i imigranci także dołączyliby do roboczej siły, tak żeby produkcja rosła i przyczyniła się do dobrobytu, to na „krzyki” prawicowego radykalizmu po prostu nie byłoby miejsca.

Jednak pracy jest mało, a budżety socjalne się kurczą, przy czym zmniejszają się tak, że fundusze przeciekają od rdzennych obywateli do nowych. I ludzie się z tym nie zgadzają.

Ponadto gra tutaj rolę niemożność ustalenia prawidłowych stosunków międzynarodowych. Inicjatorzy Europejskiego zjednoczenia oczekiwali z niego ekonomicznych korzyści, ale nie pomyśleli o tym, żeby oprzeć tą jedność narodów na wspólnej kulturze, wspólnej edukacji, w ogóle na wspólnej podstawie. Ponieważ Unia Europejska – to nie tylko wyraz, za nią powinno stać jakieś sprzymierzone „terytorium”, wspólna rezerwa, wspólna społeczno-kulturowa „przestrzeń“.

Ale w dzisiejszej Europie nie istnieje nic podobnego. Banki? Przemysł? One zmagają się z rolą „integratorów”, kiedy mogą zademonstrować natychmiastowe korzyści. Oczywiście, taka „jedność” jest skazana na porażkę i dostarcza tylko coraz więcej powodów dla podnoszenia się ultraprawicy.

Z rozmów o nowym życiu, 09.09.2014

 

Krótkie opowiadania: 5. Zaplanowany wstrząs w Babilonie

каббалист Михаэль ЛайтманBabilońska cywilizacja powstała w Mezopotamii, w bardzo dogodnej lokalizacji: na żyznych ziemiach między Tygrysem i Eufratem. Mieszkańcy Międzyrzecza byli zaangażowani w rybołówstwo, uprawiali cebulę, czosnek, grykę, jęczmień, pszenicę. Żyli skromnie, ale niebiednie, korzystając z zalet hojnej przyrody kraju.

W Babilonie po raz pierwszy pojawiły się systemy irygacyjne i akwedukty, było rozwinięte nawadnianie i zazielenienie ziemi.

Pomimo faktu, że krajem rządził król, ludzie żyli tam stosunkowo swobodnie. Oni sami zapewniali sobie byt, utrzymywali społeczeństwo, kraj, nie mieli wrogów i żyli ze sobą w przyjaźni i szczęśliwie, jak jedna rodzina.A było tak dzięki kabalistom z grupy Noego, która wniosła w to środowisko właściwość obdarzania, wzajemnego zbliżenia, dobroci.

Jednak w celu ich dalszego rozwoju był potrzebny wstrząs.

Zwykle, gdy chcemy wytłumaczyć komuś mechanizm jakiegoś systemu, aby mógł z nim pracować, na stoisku badawczym pokazujemy mu wszelkie wady, uszkodzenia, które mogą występować w tym systemie. To samo wydarzyło się w starożytnym Babilonie.

Aby wznieść grupę kabalistów, a wraz z nimi całe społeczeństwo na następny stopień rozwoju, koniecznie było wprowadzić do ich relacji wady i je zademonstrować im. Właśnie to zostało dokonane.

Powszechna siła zarządzająca natury zaczęła tworzyć różnego rodzaju bariery między ludźmi, wprowadzając konflikty, niezgody i sprzeczki, tylko po to, aby podnieść ich na następny stopień.

Ta sytuacja, która nagle przejawiła się wśród Babilończyków, zmartwiła jednego z duchowych przywódców Babilonu – Abrahama.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014

 

Krótkie opowiadania: 4. Od Noego do starożytnego Babilonu

каббалист Михаэль ЛайтманOd Noego do Abrahama minęło dziesięć pokoleń (liczba „dziesięć” zawsze symbolizuje pełny poziom poznania, rozwoju, wzrostu). W tym czasie uczniowie Noego opanowali jego metodykę, to znaczy udało im się zdobyć właściwość obdarzania, miłosierdzia, którą symbolizuje woda.

Woda daje życie wszystkiemu, co istnieje na świecie. Dziecko w łonie matki otoczone jest wodą. Woda jest podstawową siłą naszego świata. Prawie cała kula ziemska pokryta jest wodą. Kontynenty tylko nieznacznie występują spod wody. Jej ilość wewnątrz kuli ziemskiej i na zewnątrz jest nie do opisania! Badając inne planety, w pierwszej kolejności sprawdzamy, czy jest tam woda i tlen, który także jest składnikiem wody.

Opanowanie właściwości wody (właściwości miłosierdzia) zapewniło ludziom prawidłowe połączenie ze sobą i pokojowe współistnienie w starożytnym Babilonie. Między Babilończykami ustaliła się wspólnota zjednoczonego narodu, jednej rodziny, w której wszyscy byli bliscy sobie i rozumieli się nawzajem.

4000 lat temu po tym, jak dziesięć pokoleń, zaczynając od Noe, studiowało i realizowało w sobie właściwość miłosierdzia, powstała wspólnota starożytnego Babilonu, która była prototypem współczesnej cywilizacji.

To dzięki temu, że mieszkańcy Babilonu osiągnęli prawidłowe, dobre  relacje ze sobą, co zapewniło im spokojne życie, powstała potrzeba kolejnego skoku w celu ich dalszego rozwoju. Przecież jeszcze Adam i dwadzieścia pokoleń kabalistów po nim (dziesięć pokoleń od Adama do Noe i dziesięć – po Noe do czasów Babilonu) odkryli, że ludzkość musi osiągnąć pełne podobieństwo do Stwórcy. I wtedy w Babilonie rozpoczął się kolejny etap wzrostu.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014

 

Żyć ze Stwórcą w swoim środowisku

каббалист Михаэль ЛайтманNaprzeciw odkryciu Stwórcy

Istotą kabały – jest objawienie Stwórcy w połączeniu między nami.

Jeszcze starożytni Babilończycy chcieli Go odkryć i Babilońska wieża stała się symbolem ich dążenia.

Jednak większość wtedy zamierzała osiągnąć sukces w ramach własnego egoizmu i tylko niewielu zrozumiało, że tutaj jest niezbędnym, aby wznieść się ponad samolubstwo.

Co dotyczy „objawienia Stwórcy” – to chodzi tu o wyższą siłę, która steruje całą naszą rzeczywistością i prowadzi ją do najwyższego stanu, zwanym „objawienie Stwórcy stworzeniu w tym świecie.” To jest celem nauki kabały.

Cały proces ewolucyjny, cały rozwój naszej rzeczywistości, w końcu jest przeznaczony wyłącznie dla tego, aby odkryć Stwórcę, aż do pełnego połączenia się, podobieństwa, gdy cała ludzkość, cały świat – nieożywiona, roślinna, zwierzęca i ludzka natura – połączy się razem z Nim.

Pytanie: Co dokładnie oznacza takie podobieństwo?

Odpowiedź: Oznacza to, że człowiek stopniowo dochodzi do doskonałej właściwości obdarzania, która przejawia się w miłości. I wtedy w człowieku żyje miłość do wszystkich.

Przykład dla ludzkości

O Stwórcy mówił po raz pierwszy Adam, który żył dwadzieścia pokoleń do Abrahama. Był pierwszym z ludzi, żyjących w naszym świecie, który odkrył metodykę objawienia Stwórcy i zrealizował ją.

Co dotyczy Abrahama, on wprowadził ją w życie już na dużej grupie ludzi. Według Rambama, za nim do ziemi Kanaan udało się z Babilonu dziesiątki tysięcy ludzi. Położyli oni początek żydowskiemu narodowi, ucząc się kształtować w sobie właściwość miłości, osiągając tym samym podobieństwo do jedynej siły, działającej w naturze.

Dlatego naród Izraela zwany jest „wybranym” – jest on powołany do służenia innym, tzn. doprowadzenia wszystkich ludzi do najwyższego stanu miłości.

Pytanie: Czy każdy człowiek na Ziemi jest w stanie w ten sposób upodobnić się do Stwórcy?

Odpowiedź: Ostatecznie tak. Pytanie jest kiedy, na jakich warunkach. Ale tak czy inaczej w każdym ukryta jest „iskierka”, która powinna „rozpalić się” i pociągnąć człowieka do objawienia Stwórcy.

Pytanie: Więc na czym dokładnie polega „wybranie“ żydowskiego narodu?

Odpowiedź: Na tym, że na niego został nałożony obowiązek – odkryć Stwórcę wszystkim, doprowadzić wszystkich do Stwórcy, pokazać przykład tego, jak żyć ze Stwórcą w swoim środowisku.

Nie wierzyć, a ujawnić

Pytanie: A co będzie z tymi, którzy w ogóle nie wierzą w Boga?

Odpowiedź: My mówimy o rzeczach, które nie odnoszą się ani do wierzących, ani do ateistów. Możliwe, że od dzieciństwa przyzwyczaili mnie do tego, że jest  Bóg. W istocie, jest to część mojego wychowania, zakorzenione we mnie od dzieciństwa założenie, które  przyjąłem za pewnik na całe życie, choć ani ja, ani moi nauczyciele nie odkryli Stwórcy w praktyce.

W rzeczywistości, „Stwórca” – to nie jest coś, co może wyobrazić sobie ludzkość w ramach religii i przekonań. Jest to właściwość emanacji, na której opiera się cały Wszechświat, wszyscy ludzie, cała materia. Obejmuje ona całą rzeczywistość, zarządza nią i rozwija ją, dopóki ona cała nie odkryje tę właściwość, dopóki nie „wchłonie” jej z zewnątrz. Wtedy właściwość obdarzania przebudzi ją od wewnątrz i wszyscy zjednoczą się z tą zewnętrzną siłą.

Dziś właściwość obdarzania ukryta jest w całej naszej rzeczywistości. Musimy podnieść zasłonę, odkryć ją. To oznacza „ujawnić Stwórcę”.

Dlatego tęsknimy do tej właściwości oddawania i miłości i nasze dążenie pomaga nam ujawnić ją w sobie, w „materii” pragnienia.

W taki sposób w Stwórcę nie należy wierzyć – Jego trzeba odkryć.

Wybrani ze względu na pragnienie

Pytanie: Kto zatem „wybrał” nas, jeśli nie Bóg w tradycyjnym pojmowaniu?

Odpowiedź: Samo nasze pragnienie, aby odkryć Stwórcę, czyni z nas „wybranych” – o ile, oczywiście, je posiadamy. To pragnienie kierowało Abrahamem, bardzo znanym i wykształconym człowiekiem, swego rodzaju publiczną postacią, która wcześniej czciła bożki. Dopóki nagle nie zadał on sobie pytania: dlaczego cierpimy, co jest naszym celem, itd.

I niektórzy poczuli, jak coś wewnątrz nich reaguje na jego przesłanie, ponieważ już i w nich zapaliło się to samo pragnienie. W taki sposób utworzyła się grupa, która później stała się „wybranym narodem”.

Pytanie: Jakie jest jego zadanie dzisiaj?

Odpowiedź: Dzisiaj wciąż mówimy o grupie ludzi, której celem jest ujawnić Stwórcę dla całej ludzkości i tym samym doprowadzić ją do poziomu doskonałości, piękna, miłości, wieczności i pokoju.

Z rozmowy o nowym życiu, 28.12.2014

 

Krótkie opowiadania: 3. Czy był właściwie światowy potop?

каббалист Михаэль ЛайтманWszystko, o czym opowiada Tora, wydarzyło się na duchowym poziomie, ale jej bohaterowie naprawdę istnieli i byli kabalistami. Tora mówi tylko o wejściu człowieka w wymiar duchowy i opisuje nie zjawiska i wydarzenia z życia materialnego, ale tylko wewnętrzną drogę człowieka ku osiągnięciu Stwórcy.

A zatem Adam, a następnie Noe byli realnymi ludźmi, którzy żyli kiedyś na ziemi i w swoich szkołach kabalistycznych uczyli ludzi, którzy nazywali się ich synami lub potomkami.

Ponieważ wydarzenia opisane w Torze miały miejsce na poziomie duchowym, to niekoniecznie wszystkie one zdarzyły się również w życiu materialnym.

A zatem czy był w rzeczywistości potop światowy? Oczywiście, w ciągu wielu tysięcy lat rozwoju ludzkości wydarzały się różne klęski żywiołowe. Jednak w opowieści o potopie w Torze mowa jest o dwóch właściwościach żywiołu wodnego: o dobrej właściwości obdarzania symbolizowanej przez wodę (prawa strona, prawa linia) oraz o złej sile wody, która topi, niszczy, wywołuje tsunami itp. (lewa strona, lewa linia).

Właśnie o tym opowiada historia Noego, a nie o globalnej katastrofie w naszym świecie fizycznym.

Tora opisuje, jak człowiek zrozumiał, w jaki sposób powinien się wznieść ponad właściwość sądu – siły, znajdującej się w wodzie i za pomocą jakiego stosunku do tej siły może prawidłowo rozwijać się w niej. A zatem powinien stworzyć arkę – zamknięte prawidłowe środowisko, w którym właściwości wody staną się dla niego dobre, a nie surowe i śmiertelne.

Na tym stopniu poznania systemu zarządzania Noe dokonał wielkiego odkrycia, które wyjaśniło kolejnym pokoleniom kabalistów, jak można przekształcić najbardziej surowe, straszne, groźne siły natury w przyjazne i pomocne.

Przed Noem ludzie byli bezradni wobec natury, jak małe dzieci. A metodyka Noe daje możliwość oswojenia groźnej siły natury. Dlatego też stopień Noego był konieczny na drodze ludzkości ku poznaniu i opanowaniu całego systemu zarządzania.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014

 

Pokolenie mędrców

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co powinienem zrobić, jeśli chcę zmienić swój los za pomocą nauki kabały? Czy muszępoprosić o to kabalistów, dysponujących takimi siłami?

Odpowiedź: Przede wszystkim, należy samemu uczyć się nauki kabały. Człowiek przychodzi do kabały, ponieważ chce dowiedzieć się o swoim losie.

Pytanie: Jeżeli człowiek studiuje kabałę, to czy otrzymuje siłę, aby zmienić swój los?

Odpowiedź: Oczywiście nie od razu, ale z czasem będzie on w stanie to zrobić. Po to się uczy.

Pytanie: A jeśli poproszę innego kabalisty, aby zmienił mój los, to czy jest on w stanie to zrobić?

Odpowiedź: Nie, to jest niemożliwe. Należy uczyć się samemu, jak zmienić swoje przeznaczenie. Kabalista może wpływać na swój los, ale nie na cudzy. Przecież każdy ma obowiązek swoją własną naprawą zmienić swój los.

Dlatego istniejemy na tym świecie, żeby przejść w swoim rozwoju wszystkie pośrednie etapy, abyosiągnąć pożądany stan. Przechodzimy przez ten proces rozwoju, podobnie jak dziecko w szkole, które zobowiązane jest uczyć się. Ono mimo wszystko będzie się uczyć, albo pod przymusem, nieustannie otrzymując karę, albo dojdzie do rozumu, będzie odrabiało lekcje iukończy szkołę z wyróżnieniem, odczuwając miłość do siebie i radość z życia.

Z tego przykładu można wywnioskować, że niezbędnym jest poznać swój cały osobisty program, a także ogólny: jaką pożądaną formę powinniśmy osiągnąć. Czy nam się to podoba, czy nie, ale będziemy zobowiązani dojść do niej, jak zostało to ustalone w naszym przeznaczeniu.

Los schodzi do nas z góry, podobnie jak do dziecka, którego nie pyta się, czy chce chodzić do szkoły, czy nie. Ono jest zobowiązane do tego, aby do niej chodzić, zgodnie z prawem edukacji powszechnej. Ale jak ty osobiście będziesz się uczyć – to już twoja sprawa. Jeśli jesteś mądry i rozumiesz, że nie masz wyboru i zobowiązany jesteś, aby ukończyć podstawówke, to starasz siędowiedzieć, czego od ciebie wymagają na każdym etapie. Starasz się zrobić wszystko, co jest niezbędne, w maksymalnie wygodnej formie.

A może jesteś nawet w stanie skrócić sobie czas nauki i ukończyć ją w trybie eksternistycznym, przyśpieszonym.

Pytanie: To jest, człowiek sam musi studiować ogólny program i wtedy może lepiej włączyć się w niego. A jeśli poproszę o błogosławieństwo wielkiego kabalisty, to jak to wpłynie na moje życie?

Odpowiedź: W tym jest tylko psychologiczny efekt. Kabalista nie może wpływać na twój los, ani w dobrą, ani złą stronę. Ponieważ on nie może pozbawiać cię możliwości podejmowania własnych wysiłków, nie może ukraść od ciebie wolności wyboru, twojej pracy, którą ty powinieneś zmienić siebie. Podobnie rodzice nie mogą odrabiać domowych zadań za dziecko, zdać egzaminy i ukończyć za niego szkołę.

Ale człowiek wierzy, że błogosławieństwo wielkiego człowieka przyniesie mu sukces. To daje mu pewność, jak dziecku, które czuje się pewne pod opieką rodziców. I ponieważ człowiek uspakaja się, to on naprawdę odzyskuje zdrowie, spokojniej odnosi się do swoich problemów i rozwiązuje je. Dlatego wydaje się mu, jakby pomogło mu w tym błogosławieństwo.

Ale to jest tylko psychologiczny efekt, to nie zmienia jego przeznaczenia. Przeznaczenie dane jest zmienić tylko samemu człowiekowi – każdemu z nas dzięki własnym wysiłkom. Tylko w ten sposób może on zmienić swoje przeznaczenie, rozwój z początkowego punktu do końcowego.

Pytanie: Wychodzi na to, żeby zmienić przeznaczenie, muszę się rozwijać jak człowiek: osobiście zapoznać się z planem rozwoju i odnaleźć swoje miejsce w nim.

Odpowiedź: Stało się to możliwe tylko w naszym pokoleniu, ale nie wcześniej. Wcześniej ludzie nie pytali o to – żyli sobie i to wszystko. Jeszcze sto, dwieście lat temu tylko szczególni mądrzy ludzie: filozofowie, psychologowie zadawali sobie pytanie, w jakim celu został stworzony człowiek.

A sam człowiek żył, nie zadając sobie żadnych pytań. Wiedział, że jeśli jego ojciec jest kowalem, on też będzie kowalem, a następnie jego syn. Trwało to tak z pokolenia na pokolenie. Wszystko zmieniło się w naszych czasach, w ciągu ostatnich dziesiątek lat.

Pytanie: Czy to oznacza, że ludzie są coraz bardziej inteligentni, z pokolenia na pokolenie, i dziś odkrywa nam się możliwość, aby osiągnąć taką władzę nad swoim życiem, jak było to dostępne tysiące lat temu jedynie największym mędrcom?

Odpowiedź: Tak, ludzkość rozwinęła się tak bardzo, że dzisiaj zwykli ludzie znajdują się na takimsamym poziomie rozwoju, na którym dwa tysiące lat temu byli tylko wielcy mędrcy, tacy, jak Arystoteles, Platon, itp.

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014

 

Krótkie opowiadania: 1. Oświecenie Adama

каббалист Михаэль ЛайтманKabała – to nauka, która zajmuje się badaniem nie naszego świata materialnego, ale tylko sił zarządzających nim.

Pierwszy człowiek, który 5775 lat temu ujawnił ten system sił zarządzających, miał na imię Adam. Dzień, kiedy to się wydarzyło, opisany jest w Torze jako dzień narodzin świata.

Przedtem ludzie żyli jak zwierzęta, zajmując się zaspokojeniem swoich potrzeb biologicznych. Oni oczywiście  wierzyli w pewne siły, które pomagają im i mogą ich chronić albo odwrotnie, zaszkodzić. Ale takie podświadome odczucie mają również zwierzęta.

W czasie, gdy cała ludzkość nie rozumiała, skąd wszystko się bierze i dlaczego istnieje, zwykły człowiek naszego świata, Adam, nagle zaczął odkrywać, że znajduje się on wewnątrz natury – w sieci sił, które nim kierują. Tę sieć sił nazwał Stwórcą, ponieważ ujawnił, że to właśnie ona stworzyła naszą materię i zarządza nią.

Od tamtej pory zaczyna się odliczenie nauki kabały. Dlatego Adam jest uważany za przodka całej ludzkości i wszystko, o czym opowiada Tora, pochodzi z jego osobistego wyższego poznania i jest opisane w jego imieniu: „Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię…”

Po dokonaniu swojego odkrycia Adam pojął, że sens jego życia nie polega na tym, aby po prostu istnieć na ziemi pewną liczbę lat, lecz odkryć tę sieć sił, osiągnąć jej poziom, opanować i zarządzać nią. Tylko w ten sposób można wznieść się na stopień wyższy niż nasz świat i zacząć kierować nim oraz tym światem – systemem sił, które nam się objawiają.

Adam odkrył wyższy świat, ponieważ miał pragnienie dojść do poziomu Stwórcy. Stąd pochodzi jego imię „Adam”, co oznacza „podobny do Stwórcy”.

On natychmiast poczuł konieczność przekazania swojej wiedzy innym. Od jego uczniów, Sema, Chama i Jafeta, którzy nazywali się jego synami, rozpoczyna się łańcuch tych, którzy odkryli wyższy świat za pomocą metodyki ujawnionej przez Adama.

Adam nazwał tę metodykę „nauką kabały” – nauką otrzymywania, pojmowania, objawienia wyższego świata, wyższego systemu zarządzania.

Zewnętrznie Adam był zwykłym człowiekiem ijest mało prawdopodobne, żeby jego rodzice i ludzie z otoczenia wiedzieli o jego odkryciach, ponieważ to, co on odkrywał – odkrywał wewnątrz siebie i tylko dla siebie. Nikt z otoczenia nie podejrzewał o tym. Dlatego kabała nazywa się „tajną nauką”, ponieważ każdy, kto osiąga jej pojmowanie, odkrywa to tylko dla siebie i nie może przekazać innym.

Jeśli fizykę, chemię i każdą inną ścisłą i przyrodniczą naukę można przekazywać innym i ich je nauczać, to przekazać kabałę jest niemożliwe. Możemy tylko nauczyć innych zmienić siebie, aby mogli poczuć następny wymiar – wyższy system, wyższy stopień, wyższy świat. Gdy człowiek zaczyna odczuwać ten wyższy świat, wtedy nazywa się kabalistą.

Objawienie następnego wymiaru pozwala człowiekowi dowiedzieć się o celu swojego istnienia, ponieważ ujawniona przez niego natura występuje jako wiodąca, decydująca, wszystko sobą wypełniająca i wskazująca każdemu, dokąd ona go prowadzi i jaki stopień rozwoju powinien on osiągnąć. I wtedy staje się mu jasne, że może on przyśpieszyć całą tę drogę, którą powinien przejść wbrew swojej woli (ponieważ nie ma on żadnej wolnej woli), kierując sobą.

Wyobraź sobie, że siedzisz na wozie, który porusza się do przodu zaprzężony w konie bez wodzów. One niosą cię po kępach i wybojach niewiadomo dokąd i w każdej chwili możesz runąć w przepaść. Właśnie takie jest nasze życie.

Jednak można zrobić tak, że, siedząc z przodu, weźmiesz w ręce „wodze” i będziesz wiedzieć dokładnie, dokąd się kierować. W swoich rękach będziesz już miał nowoczesny „GPS” i będziesz mógł bezpiecznie poruszać się naprzód w celu szybkiego osiągnięcia końcowego celu, omijając wszystkie kępy i wyboje.

Istota oświecenia Adama, a za nim także wszystkich innych kabalistów, polega na tym, że człowiek otrzymuje możliwość samodzielnego, szybkiego i łatwego osiągnięcia końcowego celu stworzenia, a także nauczania tego reszty świata. Dokładnie to zaczął robić Adam.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014

 

Cały wszechświat jest w człowieku

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego nauka kabały bada wszystkie prawa natury przez człowieka, wprowadzając go wewnątrz badania, jako jeden z parametrów i próbując przez niego zrozumieć cały wszechświat?

Odpowiedź: Czy mamy inną możliwość badania i czy jest możliwość wyjścia ze swojej skóry, ze swojego ciała? Cały obraz świata istnieje tylko  w moich odczuciach. A jeśli ja zniknę, to zniknie też ten obraz w odniesieniu do mnie.

Czy istnieje ten świat beze mnie i jeśli istnieje, to w jakiej formie: takiej, jaką ja widzę, czy jakieś innej, w innych zakresach?Tego nie mogę powiedzieć, ponieważ wszystko postrzegam tylko ze swojego ciała.

Pytanie: A jak widzi świat kabalista?

Odpowiedź: Nauka kabały – to nauka „otrzymywania” (kabała), dlatego kabalista bada swoje postrzeganie rzeczywistości. Za pomocą określonych działaniań zaczyna zmieniać siebie i bada, jak w zależności od jego wewnętrznych zmian zmienia się obraz świata, który on widzi.

Kabalista zmienia swoje wewnętrzne właściwości: formy pragnienia, percepcji, związek z tym, co dzieje się na zewnątrz, w otaczającej rzeczywistości. Zaczyna pracować ze swoimi pragnieniami i ich związkiem z zewnętrzną rzeczywistością tak, że buduje nowe światy.

Teraz odczuwamy siebie w ogromnym świecie, zawierającym wiele różnych obiektów i zjawisk. A człowiek, który zaczyna aktywnie pracować ze swoim pragnieniem, buduje z niego nowy świat, nową rzeczywistość.

On żyje nadal w fizycznym ciele i wciąż postrzega ziemski obraz świata w pięciu fizycznych organach zmysłu. Ten obraz jest stały, jako niezbędny fundament. Ale jako dodatek do niego kabalista tworzy w sobie pięć nowych organów zmysłu, przez które czuje dodatkowy świat. On widzi ten świat, czuje, pracuje z nim – żyje w nim dodatkowo do swojego ciała, istniejącego w pięciu fizycznych organach zmysłu.

To dodatkowe odczucie nazywa się wyższym lub duchowym światem. A stare postrzeganie poprzez pięc fizycznych organów zmysłu, w których on istniał wcześniej i dalej istnieje, nazywa się tym albo naszym światem.

Jeśli są ludzie, którzy również posiadają tą dodatkową percepcje w pięciu duchowych organach zmysłu, to oni mogą komunikować się między sobą na poziomie duchowym.

Pytanie: Jeśli mógłbym zrozumieć, że postrzegam cały obraz świata przez siebie, w zależności od  moich wewnętrznych właściwości, to czy odkryłbym wiele nowych zjawisk?

Odpowiedź: Przede wszystkim musimy zgodzić się z tym, że całe postrzeganie zależy od człowieka, od obserwatora. A jeśli nie było by ludzi, nikt nie odkrył by istnienia tej rzeczywistości, tego wszechświata, który istnieje tylko w naszej percepcji.

On nie istniał zanim ludzie pojawili się na ziemi i odkryli go. Przecież przejawił się on tylko w odniesieniu do człowieka. Na przykład, dziesięć lat temu odkryłem, że wszechświat powstał czternaście miliardów lat temu. Ale tak ja sobie przedstawiam tą rzeczywistość w swoim rozumie, a nie to, że ona obiektywnie istnieje w takich granicach czasu i przestrzeni. Wszystko to istnieje tylko względem człowieka.

Z programu „Spotkanie światów”, 12.05.2014

 

Nauka, gwarantująca sukces w życiu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Stwórcą interesują się tylko dwie grupy ludzi: albo religijni, albo wielcy naukowcy, badacze przyrody, tacy jak Einstein, którzy próbują zrozumieć, czy istnieje wyższa siła, i odkryć ją. A wszyscy pozostali zupełnie nie interesują się Stwórcą.

Jak On wpływa na codzienne życie zwykłego człowieka?

Odpowiedź: To pytanie nie ma nic wspólnego z tym, czy człowiek jest religijny, czy nie. On żyje i na przestrzeni swojego życia przechodzi przez różne etapy rozwoju razem z całą ludzkością. Jeśli dowie się, na jakich prawach rozwija się on sam i cała ludzkość, to będzie w stanie zbudować swoje życie z większym powodzeniem.

Wiedząc, co czeka go jutro i pojutrze, w którym kierunku wszystko się porusza, będzie mógł się lepiej orientować. Załóżmy, że chcesz wiedzieć, jaki zawód jest lepiej dać synowi, kończącemu szkołę? I wtedy wszystko będzie jasne: jak się uczyć i czego, co lepiej kupić. Wszystko będzie wiadomo z góry, dlatego że poznasz ogólny program, za pomocą którego będziesz się rozwijać, i włączasz się w niego.

Dlatego objawienie Stwórcy niezbędne jest dla każdego człowieka. My dzisiaj doświadczamy wiele niepowodzeń, dlatego że działamy po omacku. Cała ludzkość z całą swoją wysoką technologią, doznanymi cierpieniami i ogromnym gorzkim doświadczeniem zachowuje się podobnie jak ślepiec, dlatego że nie zna programu natury.

Nikt nie wymaga od nas, aby czcić wyższą siłę, jak w religii – my powinniśmy poznać ją po to, aby ułatwić sobie życie i przygotować swoim dzieciom jeszcze lepsze życie. W przeciwnym razie życie będzie stawać się coraz gorsze i gorsze z pokolenia na pokolenie.

Nie ma wątpliwości, że nasze dzieci będą żyć w gorszej sytuacji niż my. Pięćdziesiąt-sześćdziesiąt lat temu myśleliśmy, że życie będzie się cały czas ulepszać, że ludzkość będzie robić nowe odkrycia i osiągnie nowe sukcesy, że już nie będzie więcej wojen i świat będzie idealny. I nagle widzimy, że wszystko dzieje się odwrotnie.

Osiągnięcie Stwórcy – to poznanie natury, jej ogólnego programu. Ono otwiera nam oczy i pozwala zobaczyć, w jakim świecie faktycznie istniejemy, kto nami rządzi, w jakiej sieci sił znajdujemy się. Wszystko to pomaga nam osiągnąć sukces, czego tak bardzo potrzebuje dzisiaj ludzkość, która ciągle cierpi.

Czujemy się coraz bardziej powiązani ze sobą globalnymi, światowymi więziami i nie wiemy, jak się od nich uwolnić. Unia Europejska po wszystkich nieudanych próbach zjednoczenia, teraz chce rozłączyć się, ale wszystkie kraje będą bardzo cierpieć z tego powodu. A wszystko dlatego, że nie wiedzą, jak prawidłowo się połączyć, tak aby wszystkim było dobrze.

Program tego, w jaki sposób podłączyć się do dobra, nazywa się „nauką kabały”. Radzę wszystkim, aby ją studiować. Przecież każdy człowiek chce odnieść sukces w życiu, a kabała nauczy go, jak to zrobić. I to będzie absolutny sukces, który nie zaszkodzi innym, a nie tak, jak teraz, kiedy odnosimy sukces kosztem porażki wszystkich innych.

Wybrany naród – to naród, posiadający program naprawy, i naród izraelski zobowiązany jest zapoznać się z tym programem. Wybranność tego narodu polega również na tym, że musi on doprowadzić do niego całą ludzkość. A dopóki tego nie zrobi, będa go nienawidzieć i wywierać na nim coraz wiekszą presję. To jest dopiero początek tej światowej presji.

Nauka kabały jest przeznaczona dla każdego zwykłego człowieka i nie ma żadnego związku z religiami: judaizmem, chrześcijaństwem, islamem, naukami wschodnimi czy jakimś mistycyzmem. Ona odnosi się tylko do ujawnienia wyższej siły dla każdego człowieka.

I dzięki temu odkryciu człowiek już nie będzie robić błędów w swoim życiu. Nawet więcej, on zacznie odkrywać wyższy wymiar i zrozumie, że nasze życie nie kończy się wraz ze śmiercią fizycznego ciała. Bo w przeciwnym razie jaki byłby sens tej całej egzystencji, ograniczonej kilkoma dziesiątkami lat i przechodzącej w takich cierpieniach i wojnach.

Sens w tym, żeby w czasie swojego życia na tym świecie wznieść się na następny poziom. To nie jest już poziom fizycznego świata, a poziom uświadomienia, nowy poziom odczuć. Wznosimy się w inny wymiar, odkrywamy nowe horyzonty, nowy świat.

Do tego nauka kabały zaprasza wszystkich, to oznacza właśnie odkrycie wyższej siły i poznanie jej – odkrycie wieczności i doskonałości, istniejącej w naturze.

Z rozmowy o nowym życiu, 28.12.2014

 

Aby żyć wiecznie!

каббалист Михаэль ЛайтманKsięga Zohar. Rozdział „Truma” p.432: … Wszyscy ludzie na świecie wiedzą, że umrą i zamienią się w proch, dlatego wielu z nich dokonuje powrotu do swojego Gospodarza z powodu tego strachu i boi się przed nim grzeszyć.

Pytanie: Co to znaczy „umrzeć”?

Odpowiedź: „Umrzeć” czy „żyć” – wszystko to mówi o pragnieniu. Według Zoharu „żywy” -  oznacza „oddający”, a „martwy” – „otrzymujący”.

W duchowym nie ma życia i śmierci. To w naszym świecie mówimy o życiu i śmierci, ponieważ odczuwamy tylko jedną formę istnienia i widzimy, że ta forma jak gdyby znika przed nami. Myślimy, że życiem nazywa się ciało, kiedy ono oddycha, a śmiercią – kiedy przestaje oddychać.

Ale dla człowieka, który zaczyna odczuwać duchowe, taka różnica wydaje się być bardzo dziwna: jak jest to możliwe, że na tej podstawie możemy zdefiniować różnicę między istniejącym i nieistniejącym, żywym i martwym? Przecież on przechodzi w postrzeganie innej formy istnienia i dla niego znikają ziemskie pojęcia życia i śmierci.

Jeśli człowiek przechodzi do ważniejszych percepcji i dla niego oddawanie uważane jest za życie, a otrzymywanie – za śmierć, to on podnosi się z poziomu zwierzęcego na poziom człowieka i wtedy życiem nazywa przebywanie na ludzkim poziomie, a śmiercią – na zwierzęcym i nie wiąże życia i śmierci z istnieniem  zwierzęcego ciała.

Wtedy to zwierzęce ciało jakby znika z jego odczucia, traci swoją wartość w celu określenia jego stanu, życia i śmierci. Nawet jeśli ciało umiera, człowiek znajduje się już na innym poziomie pragnienia, w odczuciu życia i śmierci w odniesieniu do duchowego i z nim jest zlany.

Dlatego ten świat już nie tworzy dla niego przerw w procesie rozwoju duszy.

Z lekcji do księgi Zohar, 07.08.2011

 

Świat, w którym nie ma miejsca

каббалист Михаэль Лайтман W duchowym świecie nie ma linii, nie ma formy, nie ma ciał, nie ma nic. Duchowy świat  - jest to świat dwóch sił: siły otrzymywania i siły obdarzania, i oprócz nich nic nie istnieje. W duchowym świecie nie ma odległości, on nie wymaga objętości, w przeciwieństwie do naszego świata, naszego wszechświata.

Wszakże do tego, jak w wyniku Wielkiego wybuchu uformował się nasz wszechświat, te dwie siły powinny były stworzyć przestrzeń, w którą następnie przedarła się iskra wyższej energii i zaczęło pojawiać się stworzenie – siły, planety, galaktyki.

Dlatego materialny świat wymaga przestrzeni, miejsca. Nie możemy sobie wyobrazić, co to znaczy poza przestrzenią, w której żyjemy. Ponadto nasza przestrzeń – jest trójwymiarowa i bez tych trzech osi nie jesteśmy w stanie się orientować.

Naszym problemem jest, że znajdujemy się w bardzo jasnym, zrozumiałym świecie, w którym wszystko jest wyraźnie określone, dla wszystkiego jest swoje miejsce i wiemy, że zajmuje on jakąś objętość.

W duchowym świecie tego nie ma. Duchowy świat – jest to świat sił, świat właściwości – otrzymywania i obdarzania, i tylko te dwie siły w nim działają.

Pytanie: Ale gdzie jest ten duchowy świat?

Odpowiedź: Nie ma takiego pytania „gdzie on jest?”. Ponieważ żeby odpowiedzieć, gdzie, należy wskazać na miejsce, a jego nie ma.

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014

 

Anielskie sprzeczki

каббалист Михаэль ЛайтманDobry anioł

Pytanie: Czy mogę „zorganizować” sobie „dobrego anioła”, który będzie mnie chronić?

Odpowiedź: Tak, jeśli zaczniesz się zmieniać, przenikać życzliwą postawą wobec innych. W tym przypadku wpłyniesz na „dobre anioły”, które będą wokół ciebie i  staną się dla ciebie  ochroną.

Pytanie: Czy mogę kontaktować się z tymi „aniołami”?

Odpowiedź: To sątwoje własne siły. Możesz odkryć je w sobie w miejsce wrodzonej negatywności w stosunku do innych.

Każdy z nas pochodzi z rozbitego naczynia, z rozbicia, z „grzechu Drzewa poznania“. Dlatego  w każdym jest 613 zepsutych pragnień, skierowanych tylko na własną korzyść. I człowiek musi w miarę możliwości przekształcić te pragnienia, żeby stały się dobre, jak to możliwe.

Na razie nie możemy jednak rozpoznać, wymienić ich, odnaleźć każde podstawowe egoistyczne pragnienie osobno. Jednak z pomocą nauki kabały, możemy nauczyć się dobrego, przyjaznego odnoszenia się do ludzi.

Jak dostać się do raju

W ten sposób mogę zmienić rzeczywistość. Innymi słowy, odkrywami zaczynam czuć, w jakim przepięknym świecie żyję – naprawdę w raju.  Wcale nie musimy umrzeć, aby się tam dostać.   To w ogóle nie odnosi się do życia lub śmierci mojego ciała. Aby dostać się do rajskiego ogrodu, trzeba stworzyć go dla siebie – i to  może każdy.

Wszystkie swoje złe egoistyczne siły zmieniam w oddawanie – aby przynajmniej nie szkodzić bliźnim. Na razie jeszcze  nie obdarzam ich miłością – ale „pozytywna neutralność” już pozwala mi wznieść się na poziom rajskiego ogrodu, który w kabale nazywa się poziomem Biny „pragnieniem miłosierdzia” (hafec hesed): co oznacza, żenie potrzebuje niczego od kogokolwieki nie chcę nikomu przynosić szkody.

W taki sposób przekształcam swoje złe „anioły” w dobre. Ponieważ jestem pełen pragnień i myśli, które nieustannie pojawiają się i zmieniają. A ja muszę cały czas podtrzymywać w sobie główne dążenie – przekształcać je ze złych w dobre. Przy tym skala dobra i zła jest mierzona moim stosunkiem do innych.

Żeby przekształcić swoje złe „anioły” w dobre, tj przeorientować swoje egoistyczne intencje na dobro dla innych, muszę przyciągnąć do działania wyższą siłę, pracującw specjalnej grupie kabalistów, która współdziała ze światłem. Bo to właśnie ono zmienia nasz zły początek z negatywu w pozytyw.

Duchowa zapora

Pytanie: Czy można  zarządzać ogólnym systemem sił – „siecią aniołów”?

Odpowiedź: Są tacy ludzie, przy kontakcie z którymi wpadasz pod ich wpływ i doświadczasz wywołane przez nich reakcje. Są one w stanie przestraszyć cię  lub okazać wpływw określony sposób.

Ostatecznie tak działają siły ogólnego systemu, w którym jesteśmy  ze sobą połączeni i „zwarci” w jedną całość. Właśnie to pozwala człowiekowi wpływać na innych.

Podobnie nauczyciel w szkole podstawowej wpływa na uczniów, wywołując w nich różne emocje, wzbudzając w nich niepokój lub  uspakajając. To zależy od różnicy poziomów, tworzącej dla jednych  psychologiczne przewagi nad innymi. W końcu mówimy o materialistycznej psychologii, kontynuacją której jest nauka kabały.

Pytanie: To znaczy, że mam czego się bać? Czy ktoś jest w stanie wpływać na te węzły wspólnego systemu, które są ze mną bezpośrednio związane?

Odpowiedź: Oczywiście, są w systemie ludzie, którzy z natury dysponują wielkimi siłami. Szczególnie rzucają się w oczy negatywne przykłady, takie jak Hitler czy Stalin. Ponadto, niektórzy są naprawdę w stanie przewidzieć przyszłość. Przez takich ludzi wyższa siła, siła światła napędza ogólny historyczny proces rozwoju. Oni nie działają sami. Co więcej, czasami nawet czują, jak są napędzani, bez wolności swojego wyboru.

Z drugiej strony, przeciw wszystkiemu złemu mogę się zabezpieczyć, jeśli uruchomię w sobie dobrą siłę. W taki sposób kształtuję wokół „ochronną powłoczkę.” Na ile niosę dobro innym, na tyle jestem chroniony. Ile by nie było wokół „trucizny”, nienawiści, „brudu” – one mnie niedosięgną. Ponieważ wzniosłem się na poziom „hafec hesed“ i nikomu nie życzę zła – aby tylko obdarzać innych . To jest właśnie moja „ściana ochronna”.

Z rozmów o nowym życiu, 18.01.2015

 

Czas na pełną rewizję

каббалист Михаэль ЛайтманW procesie rozwoju ludzkości każdy nowy stan początkowo postrzegany jest jako dobry i pożądany. My z radością wstępujemy w niego. Ale potem stopniowo zaczynają się odkrywać istniejące w nim braki i on przestaje nas zadawalać.

Z biegiem czasu jest on coraz gorszy i gorszy, aż nie zakończy się rewolucją, walką o to, aby przejść na następny stopień.

W takim przejściowym okresie znajdujemy się teraz. Musimy koniecznie dokonać rewizję całego swojego poprzedniego rozwoju na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie, poddać go krytycznej analizie i ogólnej kontroli, aby zrozumieć, że cały ten rozwój nie wyszedł nam na korzyść.

Była to po prostu ewolucja naszego egoizmu, zmuszająca nas do ciągłego doskonalenia swojego materialnego życia i budowy systemów, które są w stanie napełnić go coraz bardziej i bardziej. Ale nigdy nie odczuwaliśmy w tym szczęścia, bo w końcu egoizm zawsze pochłaniał wszystkie owoce naszych wysiłków, ponownie zostawiając nas z niczym, z jeszcze większym poczuciem wewnętrznej pustki.

Otrzymujący sto, już nie jest zadowolony z tego i chce dwieście, otrzymujący dwieście – chce czterysta itd. I to jest naturalna nasza istota, że nigdy nie będziemy mogli nasycić swojego egoistycznego apetytu. Kończy się wszystko tym, że człowiek umiera, nie zapewniając sobie nawet połowy swoich pragnień. On nigdy nie otrzymuje pożądanego, nawet na koniec swojego życia.

Ludzkość musi ujawnić nicość swojego egoistycznego rozwoju. Przede wszystkim, musimy wyjaśnić, że ten rozwój był konieczny i teraz mamy możliwość wydostać się z materialnej płaszczyzny i rozwijać się w zupełnie innym kierunku rzeczywistości – w górę, w nowym wymiarze, w matryce, nie należącą do tego świata.

Aby to zrobić, musimy zmienić swoją tendencję. Zamiast ciągłego pochłaniania, charakterystycznego dla całej naszej egoistycznej natury, począwszy od komórek i atomów, dążących do wchłonięcia w siebie więcej korzyści należy przejść do przeciwnego stanu, żeby poczuć cały wszechświat dotyczący mnie.

Powinienem poczuć, że wszyscy inni – są częścią mnie samego. W taki sposób poczuję, że cały świat – jest to jeden integralny system. W naszych czasach świat zaczął poruszac się w kierunku takiej formy, ale w negatywnym sensie, pokazując nam naszą niezdolność istnienia w integralnym systemie.

Widzimy, że nie udaje się nam osiągnąć sukcesu ani w gospodarce, ani w wychowaniu dzieci, ani w żadnej innej dziedzinie życia, ponieważ jesteśmy przeciwstawni temu integralnemu systemowi ikażdy tylko ciągnie w swoją stronę.

Natura stawia nas przed nową rzeczywistością. W tym jest ukryta przyczyna obecnego kryzysu ludzkiego społeczeństwa.

My zostajemy w swojej pierwotnej  egoistycznej naturze, ale przed nami zaczyna odkrywać się ogólny integralny system, w którym każdy jest połączony ze wszystkimi. Ten system nie może pracować w takich warunkach, gdzie każdy tylko zagarnia dla siebie. Przeciwnie, aby ten system mógł istnieć, a my moglibyśmy w nim  istnieć, musimy czuć go całego jako część samego siebie.

Dlatego dzisiaj niezbędna jest nam nauka kabały, która odkryje nam ten wyższy system, siłę obdarzania, wyjaśni jej istotę i jak z nią pracować. Chcemy tego czy nie, ale pociąg ewolucji pędzi naprzód, wioząc nas na nowy etap naszego rozwoju. Znajdujemy się w zupełnie nowym stanie i nagle odkrywamy, że wszystkie poprzednie metody już nie działają.

Wszystkie kapitalistyczne prawa, według których każdy ciągnął do siebie i wszystkim było dobrze, już nie działają. Myśleliśmy, że możemy żyć tak wiecznie, ale więcej to już nie będzie funkcjonować, ponieważ w naszym świecie zaczęła działać siła obdarzania, emanacji. I jeśli nie uzbroimy się w nią, jeśli nie uda się nam zrozumieć jej i poczuć, przyswoić i zacząć pracować z nią, to z każdą chwilą będziemy coraz bardziej tracić kontrolę nad tym, co się dzieje i odnosić coraz więcej niepowodzeń w swoim życiu.

Dlatego musimy uczyć się nauki kabały, wyjaśniającej nam całą rzeczywistość, „która już się odkryła i odkryje się jeszcze w przyszłości, na wszystkie sposoby, do końca wszystkich pokoleń“, jak pisze Baal HaSulam.

Istnieje nauka, metodyka, z pomocą której możemy poruszać się naprzód na podstawie swoich rzeczywistych doświadczeń i odczuć. Jak powiedziano: „Sędzia dysponuje tylko faktami, które są przed jego oczami”, a „jeszcze nie osiągnięte zjawisko nie można opisać w żaden sposób“.

W naszych rękach mamy realne narzędzia dla odkrycia rzeczywistości. Nigdy jeszcze nie posiadaliśmy takiej możliwości, aby naprawdę być w stanie zobaczyć swoją przyszłą perspektywę. Nasze dzisiejsze życie zbudowane jest tak, że nikt nie jest w stanie wiedzieć, co przyniesie mu następna chwila. A nauka kabały daje nam możliwość nie tylko dowiedzieć się o tym, ale również zarządzać swoim losem. Dzisiejsza rzeczywistość zobowiązuje nas do tego.

Z lekcji do artykułu „Nauka kabały i jej istota”, 12.12.2014

 

Wzniesć się ponad czasem

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwa realizacja człowieka jest w tym, że on odnajduje nowe życie, życie w obdarzaniu, w dawaniu, kiedy odkrywa, że siła, wypełniająca świat – jest to siła miłości i obdarzania.

Wiele starszych osób pod koniec swojego życia odkrywa to i wtedy żałuje, że nie identyfikowali się z tą siłą.

Dlatego konieczne jest, aby uczyć ludzi, że naprawdę wieczne, nowe życie znajduje się w tym. I wtedy nawet w młodym wieku człowiek będzie wiedzieć, co go oczekuje i jak w najlepszy sposób wykorzystać czas. Ponieważ prawidłowa realizacja czasu jest w tym, aby osiągnąć poziom istnienia ponad czasem. Czas dany jest właśnie po to, aby wznieść się ponad nim.

Można to osiągnąć prawidłowym służeniem społeczeństwu, gdy człowiek jest pomocny dla społeczeństwa i ono jest pomocne dla niego, i wtedy człowiek i społeczeństwo podnoszą się ponad czasem.

Należy zrozumieć, że czas jest to odczucie w naszym ciele, a na zewnątrz ciała czas nie istnieje. Czas  jest to bardzo subiektywne, wewnętrzne postrzeganie człowieka, ponieważ w ten sposób funkcjonuje nasz organizm, i według częstotliwości oddechu, bicia serca, tempa przemiany materii mierzymy czas, to jest zgodnie z życiem naszego biologicznego ciała.

Jesli odłączam się od życia swojego fizjologicznego ciała, to mogę wznieść się do innej osi czasu. To nie jest już czas, a ilość działań, które jestem w stanie wykonać za każdym razem. I wtedy to całkowicie nie zależy od czasu.

Trudno jest to sobie wyobrazić, ale taki wymiar istnieje. Nawet według Einsteina czas jest względnym pojęciem. Wiele można mowić o czasie: kiedy zatrzymał się, kiedy zmienia się, jak można go rozciągnąć lub skompresować.

Nasz psychologiczny czas całkowicie zależy od zwierzęcego ciała. A jeśli chcemy wznieść się  ponad to ciało do następnego poziomu, poziomu naszego ducha, naszej świadomości, to możemy odłączyć się od czasu naszego ciała.

Ciało będzie nadal żyć, ale my zdobędziemy dla siebie dodatkowy system percepcji, wchłaniania i wydalania, i przy wejściach i wyjściach tego systemu zaczniemy odczuwać życie w pojęciach czasu, mierzonego tylko zgodnie z działaniami obdarzania i otrzymywania, a nie (zgodnie z) obrotami strzałek zegara czy obrotami Ziemi i ciał niebieskich w Kosmosie. Nie ma to zupełnie związku z moim życiem, ponieważ jestem o wiele bardziej złożony i wyniosły niż te obroty, które mierzą dla mnie czas i życie.

Z rozmów o nowym życiu, 22.04.2014

 

Praktykujący kabalista

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to znaczy być praktykującym kabalistą?

Odpowiedź: Praktykujący kabalista jest to człowiek, który odkrywa w naszym świecie Stwórcę i pragnie doprowadzić do tego cały świat. On pracuje nad zmianą egoizmu w altruizm, nienawiści w miłość, oddzielenia między nami w jedność. On dokonuje w naszym świecie zamysł Stwórcy, bada i realizuje go.

Prawdziwy kabalista jest materialistą, a nie mistykiem. Widzi, że cały świat istnieje jak jedna całość pod wpływem jednej jedynej siły, i rozumie, że wszystko na tym świecie działa na podstawie jednego prawa, prawa uzupełniania, jedności, wzajemnej integracji, to jest na prawie miłości. I jeśli uważamy, że tak nie jest, to tylko dlatego, że jesteśmy tak zbudowani, i powinniśmy naprawić swój niewłaściwy punkt widzenia, percepcję.

Zło, które widzimy na zewnątrz siebie, w rzeczywistości  znajduje się nie wokół nas, a w nas samych, i wyświetla się poprzez nasze  zniekształcone postrzeganie na zewnętrzny świat. Gdybym był w pełni naprawiony, to nie widziałbym na świecie żadnego zła.

Pytanie: Czy to znaczy, że kabalista w ogóle nie widzi na świecie zła?

Odpowiedź: To zależy od tego, na jakim poziomie się znajduje. Rzecz w tym, że nasz egoizm, tak zwany „Faraon”, jest podzielony na125 egoistycznych stopni i kabalista porcjami naprawia je w sobie – od najsłabszego do ogromnego stopnia.

Naprawiając każde z nich, on jakby wspina się po stopniach drabiny wyższego zrozumienia, połączenia z wyższą siłą, zlania  się z całą ludzkością i w tym połączeniu  odczuwa Stwórce.

Być praktykującym  kabalistą oznacza być albo nauczycielem albo uczniem tego, który odkrywa wyższy świat. Ponadto oznacza to studiować autentyczne kabalistyczne źródła i całkowicie oddać się temu, ponieważ pojmowanie duchowego świata jest zarówno napełnieniem, jak i celem życia.

Kiedy zaczynasz rozumieć, z czym masz do czynienia, to wszystko pozostałe na tym świecie wyraźnie przedstawia się tobie jako owoc ludzkiej wyobraźni, wysiłku i prób, które nic nie znaczą w porównaniu do osiągnięcia wieczności, doskonałości,  Stwórcy.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 22.10.2014

 

Spalić za sobą mosty

каббалист Михаэль ЛайтманNie będziecie się zwracać do wywoływaczy zmarłych ani do wróżbitów. Nie wypytujcie ich, bo staniecie się przez nich nieczystymi; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym. (Tora, „Księga Kapłańska”,19:31)

Nie wolno obracać się wstecz i przyciągać do siebie przeszłość. Całą przeszłość należy dosłownie spalać za sobą, tak aby nie pozostawało możliwości zrobienia kroku wstecz – bo masz za sobą urwisko! Ruch powinien być tylko naprzód.

„Zmarli” – są to twoje minione pragnienia, a nie zmarłe ciała biologiczne. W Torze mówi się tylko o pragnieniach, które przechodzą transformację z egoistycznych na altruistyczne.

Dlatego też „nie zwracać się do zmarłych” oznacza nie wracać do już odpracowanych pragnień. Nie próbuj ponownie wchodzić w przeszłe przyjemności, których te pragnienia ci dostarczały.

Nie trzeba żałować minionych lepszych czasów, kiedy było ci tak dobrze, a teraz jest źle. Powinieneś dążyć tylko do przodu!  Nawet każdy obecny stan mimo wszystko jest zawsze wyższy niż miniony, mimo że na razie może on być dla ciebie nieprzyjemny.

Często u osoby wspinającej się po duchowej drabinie pojawiają się wyrzuty sumienia. Zaczyna zarzucać sobie, dręczyć się: „Co ja narobiłem? Dlaczego?” Trzeba bardzo się tego bać.

Wszystko należy wiązać ze Stwórcą. To tylko On, kierując tobą, wywołuje w tobie te stany i wszystkie one są konieczne. Każdy z tych stanów możesz naprawić w swoich odczuciach tylko tym, że będziesz dążyć do Niego.

Dlatego też w pierwszej kolejności należy natychmiast odnieść wszystko, co spotyka cię, do Stwórcy, abyś w tym konkretnym momencie, w tym konkretnym przypadku mógł osiągnąć najlepszy stan.

Jeśli tego nie osiągasz, to oznacza, że nie jesteś naprawiony w odczuwanych przez ciebie pragnieniach, ponieważ z naprawionymi pragnieniami powinieneś czuć pełny spokój.

Pytanie: Prowadzę program telewizyjny „Punkt w sercu”, w którym nasi przyjaciele opowiadają o swoim życiu. Niektórzy z nich mówią, że dzięki temu, że zaczęli studiować kabałę, nagle zrozumieli, ile przykrości sprawili żonie, krewnym.

Odpowiedź: To jest przeszłość i nie trzeba o tym myśleć. Wspomnienia dosłownie zakopują człowieka w ziemi, uśmiercają go. Zaczyna on żyć przeszłością, a najważniejsze – przypisuje wszystkie te wydarzenia sobie, podczas gdy były one spowodowane przez Stwórcę.

Celem człowieka nie jest grzebanie się w tych stanach w próbach postrzegania ich jako dobrych i doskonałych. Tu należy patrzeć, co możesz zrobić, aby naprawić to, co dotyczy ciebie, i jak naprawić siebie. Właśnie tu zaczyna się analiza człowieka względem jego środowiska.

Pytanie: Czy Pan uważa, że człowiek jest w stanie zrozumieć, skąd to pochodzi?

Odpowiedź: To zależy od środowiska. Taki stosunek do wydarzeń powinien unosić się w powietrzu. Wtedy człowiek nie będzie zapominał o tym, że wszystko pochodzi od Stwórcy, i będzie on ciągle nastawiony w kierunku do Niego.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”, 16.04.2014

 

Odkrywamy kanały, pozwalające światłu pracować

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Weronie. Lekcja 4

Praca duchowa nazywa się pracą Stwórcy, ponieważ to On wykonuje całą pracę. Ja nie pracuję w duchowym świecie, a tylko przywołuję światło do pracy, aktywuje jakieś związki, dając możliwość światłu przejść przez nie i wszystko naprawić.

Dlatego wystarczające jest, aby myśleć o naprawie. Nawet zwykły mały człowiek na tym świecie swoimi myślami przyciąga światło do tego, o czym myśli.

Działa tylko Stwórca, światło, a my tylko ustanawiamy związki, odkrywamy  kanały i pozwalamy światłu pracować we wszystkich częściach systemu. Dlatego rozpowszechnianie  jest to jedyna możliwość, aby doprowadzić system do naprawy.

Baal HaSulam pisze, że nikt nie może wykonać pracy za drugiego. „Tak jak ich twarze nie są do siebie podobne, tak różnią się ich zdania, właściwości”. Dlatego nie można stracić ani jednego człowieka w tym świecie. Ponieważ jeśli on zniknie – nikt w jego miejsce nie może wykonać jego pracy.

Swoim rozpowszechnianiem  wyciągamy człowieka z tych śmieci, w których on grzebie się całe swoje życie, i angażujemy do prawdziwej pracy, do tego miejsca w ogólnym systemie, gdzie otwiera się mu kanał światła.

A potem on robi to samo – sam aktywuje wychodzące od niego kanały. A ponieważ on stoi za mną w tym łańcuchu, to cała jego aktywność przechodzi przeze mnie i ja rozkoszuję się dzieki całej jego pracy. Dlatego im większa liczba uczniów i wyższa ich jakość, tym wyżej wznosi się nauczyciel.

Pomyślcie, jak grupa może wznieść się ze względu na fakt, że z jej pomocą organizujemy całe kręgi, zajmujące się kabałą lub integralną edukacją.

I w kabale, i w integralnej edukacji w rzeczywistości rozpowszechniamy jedną i tę samą zasadę: “ Nie ma nikogo oprócz Stwórcy”.  Nie ma nic więcej, do rozpowszechniania, cała nauka kabały mówi tylko o tym. I integralna metodyka mówi o tym samym, tylko innymi słowami.

Nie ma różnicy między integralną edukacją i nauka kabały. Po prostu jeśli człowiek nie ma punktu w sercu i nie dąży do osiągnięcia wyższego świata, to wyjaśnia mu się wszystko w pojęciach tego świata, mówiąc o ogólnym integralnym systemie i świecie jako jednej globalnej wioski.

Mowa jest o jednym i tym samym, tylko słowa są dobierane w zależności od publiczności. Ale każdemu zamierzamy przekazać zasadę: “Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Z 4 lekcji kongresu w Weronie, 21.11.2014

 

Przygoda na górze wątpliwości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Kiedy wznosimy się nad sobą, nad swoją egoistyczną naturą, czy to wewnętrzne wznoszenie się zmienia nasze połączenie z zewnętrzną naturą?

Odpowiedź: To pozwala prawdziwie zjednoczyć się z całą naturą.

Stojąc na szczycie góry Everest, człowiek widzi siebie wielkim, silnym, zdobywcą, który osiągnął swój cel. Spełnił się jego egoistyczny poryw do władzy. Teraz będzie mógł opowiadać o tym innym i przypominać sobie o tym. I co dalej? Nic. Dalej zaczyna się zejście w dół.

Duchowe wzniesienie jest zupełnie innego rodzaju. Tutaj „góra” (har  – הר) oznacza „wątpliwości” (hirhurim – הרהורים). Jestem pełen wątpliwości, waham się, wspinać się, czy nie, przezwyciężać czy nie. Jest to cały proces, dla przejścia którego otrzymaliśmy naukę kabały. Ona pomoże nam jako przewodnik na drodze.

Tutaj ważne jest, aby zrozumieć: ja wznoszę się ponad naszym światem, ponad wszechświatem, ponad wszystkim. I wtedy, patrząc z góry na Ziemię, widzę ją na wskroś, widzę całą naturę,  wszystkie jej mechanizmy i ich nierozerwalne  wzajemne związki. Księżyc i Słońce, planety i gwiazdy, naszą galaktykę – wszędzie widzę łączące nici niepodzielności i zaczynam czuć prawdziwą doskonałość. Ale nie panuję nad tym wszystkim, a identyfikuję się ze wszystkim, włączam się w ten system.

Właśnie dlatego jest to „przygoda”, której nie można z niczym porównać. Naprawdę poznajemy doskonałość, której nie jesteśmy w stanie znaleźć na żadnym z ziemskich szczytów, w żadnej  głębinie oceanu.

Pytanie: Czy alpinista, wspinający się na górę, nie pokonuje samego siebie, a następnie z wysokości spogląda na cały świat? Rzecz nie idzie tylko o fizyczne pokonanie szczytu. Czym dokładnie to pokonanie różni się od duchowego?

Odpowiedź: Każdy sportowiec musi pokonać siebie samego, przeskakując poprzeczkę, pędząc do mety, podnosząc sztangę. Tak i w zwyczajnym życiu ja co sekundę  muszę pokonywać różne trudności i kontynuować drogę. To jest dla nas naturalny stan.

Ale w duchowym pokonanie jest skierowane nie przeciwko naturze, a razem z nią – aby nieustannie zwiększać równowagę, jedność, połączenie między mną i całą naturą. I dlatego, poruszając się w tym kierunku,  ja nigdy nie wpadnę w kłopoty,  nie znajdę się pod śnieżną lawiną, nie utonę w burzliwej rzece.

Wręcz przeciwnie, odkrywam naturę coraz bardziej przyjazną dla mnie, ponieważ  wychodzę jej naprzeciw, ku zespoleniu ze wszystkimi jej poziomami: nieożywionym,  roślinnym, zwierzęcym i ludzkim. I najważniejszym tutaj  jest ludzki stopień,  na którym powinienem osiągnąć miłość do bliźniego, jak siebie samego.

Okazuje się, że w ten sposób dochodzę do nowych form połączenia i niczego więcej nie muszę się obawiać. Nigdy nie przydarzy mi się nieszczęście, nigdy nie przyczynie się do czegoś złego ani dla siebie, ani dla innych, ani ludzkości w ogóle. To jest droga do równowagi, harmonii – wbrew bohaterstwu wszystkich tych, którzy wspinają się na szczyty górskie i opuszczają się w głębiny oceanu. Ich pokonanie  jest w istocie dążeniem do władzy, jest to właściwość faraona, egoizmu.

Pytanie: W jaki sposób zapobiec nieszczęściom?

Odpowiedź: Dzięki równowadze. Człowiek jest wyższym ogniwem natury i dlatego, jeżeli on ustala balans, to cała natura znajduje się w równowadze. A jeśli przeciwnie, powoduje jej dysbalans, to spowodowane przez niego w naturze zachwianie równowagi w konsekwencji szkodzi mu bardziej niż wszystkim innym.

Pytanie: Jak dokładnie człowiek wywołuje równowagę?

Odpowiedź: Tym, że chce, żeby w równowadze przebywało całe ludzkie społeczeństwo. To wymaga udziału, połączenia, równości, wzajemnej troski, kiedy cały świat zamienia się w jedną kochającą rodzinę. Równowaga między ludźmi z pewnością doprowadzi do prawidłowego stosunku do natury jako całości.

I wtedy poznamy jej wszechogarniającą siłę, formułę harmonii, którą jest ona przeniknięta, powszechne prawo całej Natury. Zrozumiemy, że nie ma nikogo, oprócz  Niego, i że  On jest dobry i czyniący dobro. Utożsamimy się z tą powszechną siłą ogólnego systemu, w pełni poznamy go – i to jest celem naszego rozwoju.

Do tego powinniśmy dojść w ciągu najbliższych kilku lat z pomocą nauki kabały. Jestem przekonany, że zrealizuje się to szybko i, miejmy nadzieję, że w najlepszy sposób.

Z rozmowy o nowym życiu, 21.10.2014

 

„Ukryte,” praktyki kabalisty

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego kabała nazywana jest „ukrytą nauką”? Na czym polega ukryta praca kabalisty?

Odpowiedź: Praktyczna praca kabalisty polega na tym, że on, jak windą może wznosić i opuszczać się po stopniach swojego egoizmu lub altruizmu.

Może opuścić się z zerowego piętra w dół – w egoizm, a następnie wznieść się ponad niego na zerowe piętro, parter i z piętra na piętro zacząć wspinać się do góry po 125 stopniach.

Przy tym w człowieku przechodzą różne wewnętrzne zmiany. Ma on możliwość wznieść się z poziomu dziecka na poziom młodzieńca, dorosłego człowieka lub starca, a następnie sukcesywnie opuścić się znowu na każdy z tych poziomów w dół do najniższego.

Wznosząc lub opuszczając się po kabalistycznej drabinie, można zmienić w sobie różne parametry, właściwości, uporządkować i łączyć je wewnątrz siebie. Tym jakby programujemy, nastrajamy się i za każdym razem widzimy świat w tym przekroju i stylu, na który się celowo nastroiliśmy. To są ukryte praktyki kabalisty.

Znajdując się w ramach naszego świata, możemy podróżować w czasie, w przestrzeni, w światach wzdłuż osi czasu, możemy znaleźć się w epoce dinozaurów i obserwować wszystkie te stany między sobą.

Wielki kabalista Baal HaSulam w swoich pracach opisał historię stworzenia Ziemi i wszystkie okresy jej kształcenia. Ale mógł on to zrobić nie dlatego, bo studiował geologię, a dlatego, bo widział te wszystkie stany.

Nie było to dla niego trudne wejść w nie, podobnie jakby wziąć lornetkę, czy mikroskop, czy teleskop, i zgodnie ze swoimi indywidualnymi wewnętrznymi narzędziami poprawnie nastroić się, żeby zobaczyć i poznać dowolny okres.

Na tym polegają tak zwane „ukryte” kabalistyczne praktyki. W rzeczywistości one nie są ukryte, ale kabalista nie może przekazać ich innym. Tylko on sam może stosować je, dlatego że są one jego wewnętrznymi właściwościami. Nauczyć się rozszerzać zakres swojej wewnętrznej wizji może każdy, jeśli będzie systematycznie, poważnie studiować kabałę i sam stanie się kabalistą.

Kiedy prawidłowo się nastroi, to będzie w stanie „wyjść” z siebie i podróżować poza naszym światem, we wszystkich systemach wszechświata. Przecież nasz świat jest najmniejszym, nieistotnym i szarym, który, według kabały, istnieje tylko w naszej nienaprawionej percepcji, w naszej wyimaginowanej wyobraźni.

Z programu TV “Krótkie opowiadania”, 22.10.2014

 

Marzenie Baal HaSulama

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co mógłby  zrobić Baal HaSulam, ostrzegając przed niebezpieczeństwem nazizmu i wojny światowej, żeby usunąć to zagrożenie? Czy mógł w jakiś sposób wpłynąć na wydarzenia?

Odpowiedź: Baal HaSulam mógł  przewieźć  ze sobą z Polski do Izraela bardzo silną żydowską społeczność, w której był liderem. Był on sędzią w Warszawie – było to bardzo zaszczytne stanowisko.

Chciał przewieźć 300 rodzin i już zostali  znalezieni sponsorzy, którzy chcieli kupić  dla nich prefabrykowane domy. Chciał przyjechać z nimi do Izraela i zorganizować  kibuc, wiejską osadę, i nauczać ich nauki zjednoczenia. To było jego marzeniem.

Jeśli w tym czasie 300 rodzin  zjednoczyło by się wokół Baal HaSulama,  na pewno osiągneliby Koniec naprawy.

Pytanie: I wtedy nie wydarzyłaby się katastrofa Holocaust?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie! Niemcy poszliby  zupełnie inną drogą. Hitler nigdy by nie wygrał, ogólnie rzecz biorąc  nie trzeba byłoby zmieniać byłego kanclerza.

Z lekcji na temat „Dzień pamięci o Katastrofie i heroizmie”, 28.04.2014

 

Kabała – nauka o wyższej rzeczywistości

каббалист Михаэль ЛайтманZ artykułu Baal HaSulama „Nauka kabały i jej istota”: Co to jest nauka kabały? Generalnie, nauka kabały – jest to objawienie Stwórcy wszystkimi sposobami we wszystkich Jego właściwościach i przejawach, odkrywajacych się w światach i podlegających odkryciu w przyszłości, i na wszystkie sposoby, które tylko można zastosować dla Jego odkrycia w światach, do końca wszystkich pokoleń.

Istnieje kilka definicji nauki kabały, ale z wszystkich nich widoczne jest, że ona uczy człowieka, jak odkryć wyższą siłę, jedyną siłę natury. Wyższa nazywa się dlatego, ponieważ zawiera w sobie wszystkie pozostale siły natury. Jest to ogólna siła, która obejmuje całą naturę ze wszystkim, co w niej istnieje.

Kabała odkrywa człowiekowi wyższy system, ogólną siłę we wszystkich jej przejawach i oddziaływaniu na to, co znajduje się na dole, pod jej zarządzaniem.

Tutaj należy oddzielić tą część w tej sile, która odnosi się do nas i jest dostępna dla naszego odkrycia, i część, która nie odnosi się do nas. My nawet nie wiemy, co jeszcze dzieje się w innej, nie naszej rzeczywistości.

Oznacza to, że kabała jest to praktyczna nauka, tak jak fizyka, chemia i wszystkie przyrodnicze nauki. Dlatego możemy z jej pomocą odkryć tylko to, co jest dla nas dostępne. A nieodczuwalnej przez nas rzeczywistości nie możemy opisać żadnymi słowami.

Zdajemy sobie sprawę, że możliwe, że wyższa siła także posiada coś poza nami, niedostępne dla naszych odczuć. Ale nasze pojmowanie osiąga się tylko w naszych pragnieniach, uczuciach, obłuczając się w nasze „naczynia” (kelim).

Kabała rozwija w nas nowe narządy zmysłu w dopełnieniu do pięciu cielesnych narządów zmysłu, danych nam od urodzenia: wzrok, słuch, węch, smak i dotyk. Te pięć narządów zmysłu można nazwać zwierzęcymi, ponieważ one odnoszą się do zwierzęcego poziomu, na którym istnieje nasze fizyczne ciało.

Ale oprócz nich możemy rozwinąć dodatkowe narządy zmysłu, które nazywane są: Keter, Chochma, Bina, Zeir Anpin, Malchut. Te narządy pracują już nie na otrzymywanie, nie na wchłanianie informacji, a w formie obdarzania.

Siła obdarzania zupełnie nie odnosi się do nas i nie jest charakterystyczna dla naszej percepcji. Jednak, możemy rozwinąć w sobie taką właściwość, otrzymać ją z góry i wtedy będziemy dysponować  drugą siłą – siłą obdarzania, w dopełnieniu do siły otrzymywania.

Siła obdarzania, w istocie, jest wyższą siłą. My dostajemy wyższą siłę obdarzania od Stwórcy i otrzymujemy możliwość pracować z dwoma siłami. Dzięki tej drugiej sile możemy upodobnić się do Niego, i wtedy zrozumieć, poczuć, zacząć odkrywać rzeczywistość we właściwościach obdarzania. To jest celem nauki kabały.

I wtedy wzniesiemy się z nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego poziomu, które rozwinęły się w tym świecie na następny poziom, zwanym przyszłym światem. W miarę nabycia własciwości obdarzania, otrzymamy  nową percepcję rzeczywistości w altruistycznej właściwości, przyszły świat.

Taka mozliwość jest dana ludziom, odczuwających do tego dążenie. A ostatecznie, cała ludzkość musi dojść do takiego stanu, kiedy każdy jeszcze za swego życia zobaczy swój przyszły świat. I wtedy człowiek poczuje wszystko, co może się wydarzyć w całej doskonałej rzeczywistości.

Dlatego Baal HaSulam pisze, że “Nauka kabały to objawienie Stwórcy” - wyższej siły emanacji, utrzymującej w sobie całą naturę „, wszystkimi sposobami we wszystkich Jego właściwościach i przejawach, odkrywających sie w światach i podlegających odkryciu w przyszłości, i na wszelkie sposoby, które można zastosować  dla Jego odkrycia w światach, do końca wszystkich pokoleń.

Każdy, kto czuje choć niewielką tęsknote do takiego odkrycia, ma możliwość odkryć całą prawdziwą rzeczywistość, na wszystkie sposoby, które mogą istnieć, ponad ruchem, czasem, przestrzenią, ponad wszystkimi ograniczeniami. Ponieważ dla siły emanacji nie istnieją żadne ograniczenia.

Z lekcji do artykułu „Nauka kabały i jej istota”, 12.12.2014

 

Nienawiść – jest to brak miłości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W historii Hioba jest odzwierciedlona istota ludzkiego cierpienia. Gdy spada na niego seria nieodwracalnych nieszczęść, Stwórca mowi do Hioba: „Gdzie byłeś, kiedy stworzyłem ziemię?” Co oznacza to pytanie?

Odpowiedź: Poczuj, że jesteś człowiekiem, że jesteś największy z wszystkich, i dlatego zobowiązanym wziąć rozwój w swoje ręce, aby zarządzać światem. Hiob po prostu nie chce patrzeć na nic, oprócz tego, co posiada. Dlatego, oczywiście, dalej cierpi.

Pytanie: Wychodzi na to, że Stwórca mówi do Hioba: „Nie rozumiesz, w jaki sposób steruje się naturą, więc jak możesz zrozumieć, co się z tobą stało” Co człowiek powinien badać: Stwórcę, Szatana (zły początek), czy jedno i drugie?

Odpowiedź: To jest jedno i to samo: dwie przeciwstawne formy jednej siły, działającej na świecie. Na świecie działa tylko siła miłości, dlatego cała natura jest połączona, dobra i harmonijna, z wyjątkiem niewielkiego obszaru, który jest nazywany ludzką naturą.

W nas tej siły brakuje celowo – żebyśmy sami, świadomie, swoimi siłami i działaniami stworzyli ją między sobą. Wtedy będziemy podobni (dome) do Stwórcy, podobni do całej natury i nazywali się Adamem.

Pytanie: A co się stanie z Szatanem? On zniknie?

Odpowiedź: On nie istnieje! Zły początek, tj. nienawiść, objawia się w nas z powodu braku miłości. Nienawiść nie istnieje sama w sobie, jest to  brak miłości, połączenia, współpracy, poręczenia. Jeśli wypełnimy to miejsce miłością, to będzie istnieć tylko dobro. O tym mowi  historia Hioba.

Z rozmów o nowym życiu, 28.05.2013

 

Krótkie opowiadania: 2. Od Adama do Noego

каббалист Михаэль ЛайтманAdam był pierwszym, który odkrył system stworzenia świata i ujawnił, że ostatecznym celem rozwoju człowieka jest osiągnięcie wyższego stanu – wznoszenie się na poziom Stwórcy i że wszystkie następne pokolenia będą musiały dojść do tego celu. Dlatego natychmiast zaczął rozpowszechniać kabałę, tworząc trzy grupy uczniów nazwanych jego synami.

Byli to jednak nie jego biologiczni synowie, lecz duchowi, którzy znajdowali się o stopień niżej od swojego nauczyciela i uczyli się od niego, jak wznieść się na następny poziom. Dlatego w Torze ojciec i syn to są dwa stopnie. Między nimi nie istniejewięź krwi, ale tylko kabalistyczna ciągłość.

Po Adamie powstały trzy linie kabalistów, pochodzące od jego uczniów: Sema, Chama i Jafeta. Linia, która powstała od Sema, rozwinęła się dalej, a dwie pozostałe okazały się bezowocne. Jednak one też były konieczne dla ukształtowania środkowej  linii.

A zatem na przestrzeni wielu lat rozwijała się plejada kabalistów i ich szkół, począwszy od Adama do czasów Starożytnego Babilonu: dziesięć pokoleń kabalistów od Adama do Noego (Noah)  i dziesięć pokoleń po nim.

Każde pokolenie znamionowało pewien etap przejawu coraz większego związku ze Stwórcą oraz uświadomienia sobie faktu zarządzania naszym światem przez sieć sił.

W czasach Noego wydarzyła się dalsza analiza i uporządkowanie systemu poznania Stwórcy i zbliżenia się do Niego, co zostało opisane w opowieści o arce Noego.

Po tym, jak wszyscy uczniowie Noego wznieśli się do poziomu jedności we właściwości obdarzania i podobieństwa do Stwórcy, łącząc w sobie nieożywioną roślinną, zwierzęcą i ludzką część natury w jednej duchowej kapsule (w arce), udało im się pokonać stopień zwany „Potop”. I zamiast utonąć, oni wchłonęli w siebie wszystkie właściwości wody – właściwości życia, obdarzania. Przełom, który wydarzył się w nich, był początkiem nowego świata.

Noe symbolizuje taki punkt przełomowy u ludzi studiujący kabałę, w którym oni nabywają właściwość obdarzania. Alegorycznym uosobieniem tej właściwości stanowi woda.

Po przeżyciu takiej rewolucji w sobie ci ludzie zaczynają prawidłowo używać ten punkt i rozwijać go dalej.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014

 

Pytanie – Odpowiedź

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Muszę zawsze pamiętać, że Zło – jest to siła Stwórcy, bo „Nie ma nikogo oprócz Niego.“ Jak powinienem odnosić się do Zła?

Odpowiedź: Zło zostało mi dane do naprawy, dla przekształcenia w Dobro..

Pytanie: Kiedy Zło staje się Dobrem?

Odpowiedź: Gdy Zło także odnoszę do Stwórcy.

Pytanie: Jak można wyobrazić sobie przekształcenie Zła w Dobro?

Odpowiedź: Światło weszło w pragnienia, między którymi nie było ekranu (związku, wspólnej intencji, wzajemnego poręczenia), i dlatego jego Dobro obróciło się w Zło (egoizm), który wypełnia „przestrzeń” między nami. Naszymi wysiłkami, przyciąganiem O”M (or makif, naprawiającego światła) wywołujemy przemianę Zła (egoizmu, Faraona, odwrotnej strony Stwórcy) w Dobro (obdarzanie, miłość, objawienie Stwórcy).

Pytanie: Jak całą naszą pracę odnieść do Stwórcy?

Odpowiedź: Wszystko pochodzi od Stwórcy: wygnanie oznacza ukrycie Stwórcy przed człowiekiem, praca na wygnaniu – jest to poszukiwanie odkrycia Stwórcy, wyjście z wygnania –  oznacza odkrycie, że  “Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Pytanie: Co jest przyczyną ciężkości duchowego nastroju?

Odpowiedź: Przyczyna leży w tym, że człowiek zapomina o tym, że otrzymuje to od Stwórcy! A jak tylko przypomina sobie o tym –  od razu rozumie, jak odnosić się do tego, co czuje, i jak reagować na swoje stany, przesyłane mu przez Stwórcę.

 

Już teraz jesteśmy w kontakcie ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Nie wiem, jak wytrzymać trzy godzinną lekcję, ponieważ odczuwam duże zmęczenie, ociężałość, brak siły, ciało jak gdyby było z ołowiu. Czy istnieje jakiś szybki sposób, aby pokonać to obciążenie serca?

Odpowiedź: Wiadomo że, całym powodem ciężkości w pracy jest to, że człowiek nie odczuwa Stwórcy. Dlatego należy po prostu cały czas starać się pamiętać, że moje odczucie rzeczywistości, wszystko, co widzę i słyszę, postrzegam przez swoje pięć organów zmysłu, moje postrzeganie siebie i świata  wszystko to jest dla mnie malowane przez Stwórcę. Otrzymuję to wszystko od Niego.

To Stwórca wysyła mi to uczucie ciężkości, ponieważ wszystko, co czuję, pochodzi od Niego. Jeśli nie będę zapominał o tym, to wtedy będe szukał, jak poradzić sobie z otrzymanym od Stwórcy stanem. Najważniejsze, aby nie zapominać o tym, że w każdej chwili poprzez moje odczucie samego siebie i otaczającego świata,  wchodzę w kontakt ze Stwórcą.

Już teraz jestem w kontakcie ze Stwórcą! I dlatego powinienem ciągle myśleć: „Jak On wpływa na mnie, a ja na Niego? Jak osiągnąć podobieństwo do Niego, odkryć Go, by móc uciec od tego uczucia ukrycia, nie dającego mi wyraźnie odczuć nas razem, połączonych ze sobą?”

Nawet już przed tym, jak moje właściwości zaczynają upadabniać się do Stwórcy poprzez odczucia tego świata (olam), co oznacza „ukrycie” (elem), to jest swojego ciała i otoczenia, cały czas znajduję  się w połączeniu ze Stwórcą.

Musimy starać się, aby być w takim uczuciu, przechodzącym przez skóre, ciało, serce, rozum, myśli. Wszystko, co czuję, przychodzi do mnie od Stwórcy: zmieniające się we mnie myśli i pragnienia.

W taki sposób nigdy nie stracę kontaktu ze Stwórcą. I wtedy będę mógł szukać, jak jeszcze bardziej zjednoczyć się z Nim, zbudować wzajemne relacje, wzajemną miłość i obdarzanie.

Z przygotowania do lekcji, 07.12.2014

 

Jedyny „rytuał” kabalisty

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieją w kabale rytuały?

Odpowiedź: W kabale nie ma żadnych rytuałów! Kabała nie zajmuje się tym, co związane jest z materialnym światem i fizycznym ciałem człowieka.

Kabała jest to wewnętrzna praca człowieka, mająca na celu zjednoczenie z innymi, żeby w wewnętrznym połączeniu z nimi objawić Stwórcę.

W tym nie ma żadnych zewnętrznych działań, ale mogą one przyczynić się do pomyślnej pracy duchowej. Jest to nauka w grupie, praca w dziesiątkach (dziesięciu ludzi w języku hebrajskim nazywa się „minjan”), zebranie przyjaciół, wspólne posiłki, itd. Innymi słowy, mile widziane są wszelkie zewnętrzne działania, które mogą pomóc nam zbliżyć się do siebie.

Dlatego można tutaj od razu zobaczyć różnicę między dziesiatką w kabalistycznej grupie i minjan ludzi gromadzących się w synagodze – nie spotykają się oni po to,  aby się zblizyć, a przychodzą po prostu, aby się pomodlić. Oni nie mają takiego zadania, aby stworzyć z siebie  jedną ogólną całość i odkryć między sobą Stwórcę.

A dla nas połączenie w minjam (dziesiątkę) jest to duchowe działanie, gdy staramy połaczyć się w jedną całość, w jeden jedyny obraz, który jest nazywany Adam. Ponieważ nasz jedyny obraz, wznoszący się nad egoizmem i wiążący wszystkich między sobą, zbudowany jest na właściwości obdarzania i dlatego jest podobny do Stwórcy.

Z tego zjednoczenia  między sobą, z wspólnego serca, wznosimy swoją prośbę do Stwórcy, żeby On objawił się w naszym jednym wspólnym pragnieniu, w jednym sercu. To się nazywa kabalistyczną modlitwą, kabalistycznym minjanem, grupą, rytuałem.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”,  22.10.2014

 

Od iluzji do doskonałości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak kabalista odczuwa nasze życie?

Odpowiedź: Kabalista odczuwa nasze życie tylko jako środek wejścia w wyższy wymiar i wzniesienia po drabinie duchowych stopni.

Wszystko, co istnieje w naszym świecie i samo życie w nim  jest tylko warunkiem dla dalszego duchowego wzniesienia. Dlatego kabalista odnosi się do naszego świata czysto praktycznie, jasno, stanowczo.

Oczywiście, może on rozkoszować się wszystkimi materialnymi dobrami: muzyką, literaturą, sztuką, przyrodą, itd. Ale wewnątrz niego jest zawsze bardzo jasne nastwienie: robię to w celu postępu ujawnienia wyższego świata. Ponieważ odczuwa on całą chwiejność, nicość, iluzoryczność naszego świata i rozumie, że to celowo pojawia się w jego świadomości.

Podobnie jak obrazy, które widzimy na ekranie komputera, w rzeczywistości nie jest to nic innego niż elektryczne sygnały, które tworzą obraz na plazmie, tak i wszelkiego rodzaju odczucia człowieka są to tylko elektryczne sygnały i nic więcej. Kabalista rozumie iluzoryczność  dowolnego materialnego odczucia: czy pozytywnego, czy negatywnego. On widzi i wie, że wszystko wokół nas istnieje tylko w naszej percepcji, wewnątrz nas.

Dlatego nie boi się  śmierci. Wie, że jego fizyczne ciało musi umrzeć, a osiągnięcie wyższego świata, czyli  dusza, którą osiągnął, będzie istnieć w zakresie, który ona naprawiła jeszcze będąc w ciele, i może dalej kontynuować swoją naprawę.

Z programu  TV „Krótkie opowiadania”, 22.10.2014

 

Kabaliści o narodzie Izraela i narodach świata, cz. 4

 Бааль СуламMisja narodu Izraela

Gdy synowie Izraela uzyskają doskonałość, wypłynie ona od nich do wszystkich narodów świata „[...] i ziemia będzie wypełniona wiedzą o Stwórcy” „[...] i przyjdą wszystkie narody do Stwórcy i dóbr Jego”.

Baal HaSulam, „Wprowadzenie do Panim Meirot”, p. 4

Aby wszyscy ludzie byli w stanie osiągnąć miłość do bliźniego, co jest stopniem prowadzącym do celu stworzenia, zlania się ze Stwórcą – powierzono narodowi Izraela, poprzez realizację kabały, doskonalenie siebie i całej ludzkości.

Baal HaSulam, „Wzajemne poręczenie”, p. 20

Naród Izraela był naprawiany w przeszłości i dlatego stał się przewodnikiem światła naprawy dla całej ludzkości, gdy osiągnie zrozumienie błogości i spokoju, znajdujących się w miłości do bliźniego. Wtedy zrozumieją konieczność naprawy swojej natury, przyjmą na siebie metodykę naprawy kabałę, naprawią siebie i zetrą egoizm z oblicza ziemi.

Baal HaSulam, „Wzajemne poręczenie”, p. 24

 

Wojna o sens życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Miliony ludzi czyta Torę, uczy się, ale co oni w niej szukają, jeśli Stwórcę można znaleźć tylko wewnątrz połączenia między ludźmi?

Odpowiedź: To nie jest puste zajęcie. Każde studiowanie Tory daje rozwój, pewne wyjaśnienie. Miliony ludzi zajmowało się Torą w  przeróżnych formach: Stary Testament, Nowy Testament, Islam, Chrześcijaństwo, ludzie świeccy i religijni.

Ale każde zajęcie, choć w jakiś sposób związane z Torą, bezpośrednio lub w odwrotnej formie, w każdym przypadku zapewnia posunięcie, przygotowując całą ludzkość do prawidłowego połączenia, naprawy, odkrycia Stwórcy całemu stworzeniu.

Nic nie pozostaje bez śladu . Wszystkie religijne wojny i walki, które odbyły się kiedyś i trwające teraz, przeznaczone są do uzyskania prawidłowego duchowego naczynia. Nie rozumiemy, dlaczego pragnienie otrzymywania zmuszone jest tyle cierpieć. Ale faktem jest, że cierpienie, doświadczane przez człowieka, rozwija go.

Ilu ludzi umiera każdego dnia, jakie choroby i problemy odkrywają się! Jeszcze pojawią się nowe wirusy na świecie, przeciwko którym medycyna będzie całkowicie bezsilna. A wszystko to dlatego, żeby wyjaśnić prawidłowe pragnienie.

Przecież niemożliwym jest dojść do odkrycia prawidłowego pragnienia, dopóki w pełni nie dojdziemy do rozczarowania w przeszłych pragnieniach. I rozczarowanie nie jest dlatego, że nie można je zrealizować, ale dlatego, że pragniemy  bardziej znaczących  pragnień.

Jeśli teraz cierpię, to ten ból nie daje mi popełnić przestępstwa, bo nie pozostaje mi na to ani chęci, ani czasu, ani możliwości, ani sił. Cierpienia zmuszają mnie do rozczarowania z tego stanu, w którym się znajduję, i rozpoczęcia wyjaśnienia sensu życia i swojego istnienia.

Bez cierpienia nie mogę dojść do pytania o sens życia. Wszelkiego rodzaju radykalne ruchy, występujące wcześniej w chrześcijaństwie, a teraz w islamie, są przeznaczone właśnie w tym celu: aby wyjaśnić sens życia. Walczą one o cel istnienia człowieka, żądając, żeby cały świat przyjął ich religię i wzniósł ich sztandar nad wszystkimi kontynentami.

Wszystko to jest podświadomym wyjaśnieniem zamysłu stworzenia. Na razie wyjaśniają go oni takimi metodami, ale my, studiujący kabałę, jesteśmy zobowiązani pilnie zapewnić im posunięcie za pomocą światła, które powraca do źródła.

To światło odkrywa się w naszych pragnieniach, ale wszystkie dusze są ze sobą związane, jak połączone naczynia. Dlatego jeśli przyciągamy światło i zaczynamy odkrywać je w dostatecznej mierze, to ono wylewa się przez nas do wszystkich innych, i wtedy zaczną oni wyjaśniać te pytania  na innym poziomie.

I wtedy islamscy fundamentalisci nie będą musieli walczyć z fizycznymi ciałami. Oni starają się wyjaśnić dla siebie głębiej, co jest sensem życia. A na razie szukają odpowiedzi na to pytanie przez zabijanie się nawzajem. Ale my jesteśmy w stanie wznieść ich na inny poziom wyjaśnienia, na następny stopień.

Wtedy zrozumieją, że rzecz nie w ciałach, a w pragnieniach. To będzie wyjaśnieniem drogą przyłączenia do źródła życia, do tego stanu, z którego pochodzi światło i który jesteśmy wszyscy zobowiązani osiągnąć. Musimy oświecić  im tę drogę, pokazać, że ona istnieje i jest otwarta dla wszystkich, i że wyjaśnienie realizuje się tylko drogą połączenia ludzi, najbardziej przeciwstawnych, i różniących się od siebie.

Dzięki temu, że połączą się ponad wszystkie różnice, pokrywając wszystkie przestępstwa miłością, odkryją wyższą siłę, to znaczy osiągną głębszy sens życia.

Wszystko zależy od nas – wystarczy tylko nauczyć całą ludzkość, jak się zjednoczyć, aby wewnątrz naszej jedności odkryć Stwórcę. Dokładnie to zadanie wykonujemy, wychodząc do publiczności i organizując okrągłe stoły w całym Izraelu. W taki sposób będzie nam stosunkowo łatwo, aby osiągnąć siłę jedności, ponieważ już w przeszłości lud Izraela znajdował się w tym stanie. A od niego ta siła będzie rozprzestrzeniać się na wszystkich.

I nagle zobaczymy, że w tym momencie, gdy nam się uda połączyć naród z prawdziwą Torą, to znaczy zjednoczyć się dzięki światłu, które prowadzi z powrotem do źródła, cały świat nagle się uspokoi: znikną konflikty w Iraku, na Ukrainie  i w innych krajach, wirusy Ebola.

Nagle całe życie naprawi się, bo doprowadzimy ludzi do stanu, w którym wyższe światło zacznie wyjaśniać pragnienia, i oni nie będą musieli ich wyjaśniać,  zabijając jeden drugiego. A przyciągnąć światło dla całego świata mogą tylko ci, którzy studiują kabałę.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 17.10.2014

 

Kabaliści o narodzie Izraela i narodach świata, cz. 5

 Бааль СуламMisja narodu Izraela

Od Stwórcy ciągnie się gałąź do narodu Izraela wybranego dla roli naprawiającego, prowadzącego do celu stworzenia. Dlatego są w nim zadatki, które muszą się rozwijać, póki naród nie osiągnie swojej naprawy i nie posunie wszystkie narody naprzód do osiągnięcia celu stworzenia – zlania się wszystkich ze Stwórcą.

Od narodu Izraela idzie gałąź do narodów świata. W nich nie zostały założone właściwości stopniowej naprawy – przeciwnie, narody te są w stanie otrzymać naprawę naraz, w całej jej pełni.

Baal HaSulam, „Szofar Masziacha”

Rolą narodu Izraela jest doskonalenie świata do przyjęcia przez niego metodyki naprawy, tak jak wykonał ten warunek naród Izraela przy otrzymaniu Tory.

Baal HaSulam, „Wzajemne poręczenie”, p. 21

Kabała musi dać narodom to, ze względu na co dali oni nam możliwość powrotu do naszej ziemi – metodykę osiągnięcia sprawiedliwości i pokoju. Tę naukę posiadamy tylko my.

Baal HaSulam, „Ostatnie pokolenie”, cz. 1

 

Dlaczego Tora zaczyna się od Adama?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Tora zaczyna się nie od Abrahama lub od stanu znajdowania się u góry Synaj, a od Adama, stworzenia?

Odpowiedź: Abyśmy mogli zrozumieć, że najważniejsze – to rozbicie duszy na wiele części, a następnie dana jest Tora – dana jest tylko dlatego, żeby zebrać wszystkie te części razem, skleić je, a tym samym ujawnić Stwórcę w sklejonym naczyniu. A jeśli nie było by tego początku – rozbicia, to, oczywiście, nie było by sensu we wszystkich innych działaniach.

Dlatego Tora zaczyna się nie od Abrahama, ponieważ Abraham – jest już konsekwencją rozbicia, jest to już początek naprawy, i nie z darowania Tory, dlatego że jest to już otrzymanie narzędzia i planu naprawy, a mianowicie z Adama. I Tora kończy się na pełnym ujawnieniu Stwórcy, to znaczy w całkowicie naprawionej, wielokrotnie wzmocnionej duszy Adama.

 

Patent na szczęśliwe życie

каббалист Михаэль ЛайтманSzczęście jest to napełnienie najbardziej głębokich pragnień człowieka. Z reguły występuje ono w kontraście z uczuciem niezadowolenia.

Na przykład, głód daje uczucie przyjemności z jedzenia, rozłąka uczucie radości ze spotkania z bliskim człowiekiem, itd. Innymi słowy, jesteśmy zbudowani tak, że możemy poczuć pozytywne tylko z negatywnego.

Wtedy pojawia się pytanie: czy powinniśmy w ogóle szukać szczęścia, jeśli najpierw musimy pogrążyć  się w cierpieniu, aby następnie czuć się szczęśliwym?

Rzecz w tym, że kabalistyczna metodyka pozwala człowiekowi przeżyć szczęście jednocześnie z odczuciem braku napełniania. To znaczy w tym momencie, kiedy coś spożywam, czuję zarówno tęsknotę za tym smakiem, jak i jego napełnienie.

Nie muszę dzielić tego w czasie: teraz cierpię, a następnie otrzymuję. Dlatego dla ludzi, zajmujących się duchową praktyką, nie istnieje kwestia czasu. Oni istnieją poza nim, i przechodzą stany cierpienia i napełnienia, głodu i sytości jednocześnie.

To jest nauka kabały – nauka otrzymywania! Naucza ona człowieka otrzymywać pożądane nie za miesiąc lub rok, a dosłownie w tym samym momencie, kiedy chce. Przy tym jednocześnie w parze idą dwie potencjalnie przeciwstawne do siebie wartości, minus i plus.

W naszym świecie tego nie ma. Tutaj istnienie jeden wielki minus, do którego praktycznie nie otrzymujemy plusa. A otrzymywanie przyjemności według kabalistycznej metody samo wywołuje w nas pragnienie do niej i napełnienie.

Pytanie: Ale jak to zrobić? Jak w takim razie być szczęśliwym w tym świecie?

Odpowiedź: Jest to możliwe tylko wtedy, gdy napełniam się nie sam, a przez innych. W tym znajduje się patent szczęścia, ponieważ samego siebie nigdy nie jestem w stanie napełnić. Ale jeśli czuję i absorbuję pragnienia innych, to napełniając je, napełniam siebie, ponieważ ich pragnienia stają się moimi. Okazuje się, że napełniam sobie istnieniem w innych.

Sekret tkwi w tym, że wychodzę z siebie, odkrywam poza sobą pragnienia, przyjmuję je jak swoje własne i napełniam je. Czyli zarówno pragnienie, jak i napełnienie znajdują się poza mną, ale właśnie to jest moją duszą.

Pytanie: Czy przy tym napełniamy także materialne pragnienia człowieka?

Odpowiedź: Zaspakajamy dowolne jego pragnienia, ale tylko do pewnego stopnia. Materialne pragnienia człowieka są napełniane tylko do stopnia, dostatecznego dla jego istnienia, i nie więcej. A duchowe pragnienia do tego stopnia, w jakim razem pragniemy wznieść się, ponieważ moje i jego wzniesienie są wzajemnie połączone i wzajemnie się uzupełniają.

W taki sposób napełnienie pragnień innych daje nam poczucie szczęścia.

Z programu TV, „Krótkie opowiadania”, 23.10.2014

 

Pod władzą wyższej siły

каббалист Михаэль ЛайтманKiedy Stwórca stworzył świat, On ustanowił wszystko istniejące w nim i wszystkich znajdujących się w nim, każdego w swojej stronie, po prawej lub po lewej, i umieścił nad nimi wyższe siły. Nie istnieje nawet małe źdźbło trawy na ziemi, nad którym nie byłoby wyższej siły na górze, w wyższych światach.

I wszystko, co robią z każdym, i wszystko, co robi każdy, występuje dzięki coraz większemu wpływowi wyższej siły, postawionej nad nim na górze (108). ["Niech stanie się światłość" Księga Kapłańska, Kedoszim]

Ścisłe zarządzanie świata Stwórcą pozostawia człowiekowi wolną wolę tylko w jednym: postępować zgodnie ze wskazówkami wyższej siły, ukrytej przed nami dlatego, abyśmy ją wykonywali. Człowiek jest ograniczony we wszystkim, oprócz prawidłowego działania, i jest on ciągle popychany do jego wykonywania, ale w ukryciu.

Dlatego wolna wola nie jest w tym, żeby prawidłowo wykonywać działania (w każdym przypadku wykonujesz je), a żeby z pomocą zewnętrznego systemu, na oddawanie, z którym ty pracujesz, wybrać takie środowisko, które pomogłoby Ci poruszać się jakby samodzielnie.

W rzeczywistości nie jest to samodzielny postęp, gdyż przez twoje otoczenie zstępuje na ciebie wyższa siła, z pomocą której stajesz się mądrzejszy, dorastasz, stając się bardziej dojrzałym i prawidłowo wykonującym działania.

Okazuje się, że postęp naprzód polega na tym, że jak gdyby samodzielnie budujesz dla siebie środowisko, które jest następnym prawidłowym etapem naprawy ludzkości. Budujesz integralną ludzką wspólnotę, chcąc zebrać, naprawić, połączyć ją, aby pracować na oddawanie dla niej.

Jeśli nie zrobisz tego sam, to okoliczności i tak doprowadzą cię do tego, ale tylko w przeciągu dłuższego czasu i przez wielkie cierpienia. Widzimy, co się teraz dzieje z ludzkością: brutalne wojny, osobiste i globalne problemy, klęski żywiołowe.

Wszystko to prędzej czy później doprowadzi nas do świadomości, że tylko jedność jest jedynym prawidłowym  działaniem. I wtedy dojdziemy do prostego rozwiązania: wystarczy  nam „chleb i woda”, co jest niezbędne do życia, a wszystko pozostałe – tylko dla oddawania.

Pytanie: To znaczy, że dojdziemy do pełnego odczucia prawa, że „nie istnieje nawet małe źdźbło trawy na ziemi, nad którym nie byłoby wyższej siły na górze, w wyższych światach”?

Odpowiedź: Podczas naszej wspinaczki po stopniach duchowych światów, na każdym ich poziomie, będziemy coraz bardziej i bardziej zapoznawać się nie tylko z źdźbłami trawy czy atomami, ale z wszelkimi zstępującymi mikro-siłami. A one, nawiasem mówiąc, są najsilniejsze i najbardziej wpływowe. Przecież z nich zbudowana jest cała prosta mechanika naszego świata, którą będziemy odczuwać tak długo, dopóki nie odnajdziemy jej źródła.

Pytanie: Wychodzi na to, że wszystko najbardziej niewidoczne jest najsilniejsze?

Odpowiedź: Tak i tego dowodzą wszelkie nowości i odkrycia. Pokaż dzisiaj dzikusowi na przykład komputer i on będzie go próbował ugryźć zębami. On nie zrozumie, czym ty się zajmujesz. Jego zajęciem jest polowanie na zwierzęta, zdobywanie pokarmu.

To, co było w porządku jeszcze sto lat temu, jest już przeszłością. Stworzyliśmy i skonstruowaliśmy silniki, mechanizmy, urządzenia, maszyny, na których można było podróżować. A dzisiaj nie musimy nigdzie jeździć, wszystko można zobaczyć w internecie. Człowiek ma jeszcze ochotę, aby gdzieś pojechać, aby coś zobaczyć, ale stopniowo to wszystko odchodzi. Ponieważ istnienie ludzkości wkracza w obszar  myśli.

Z programu TV, „Tajemnice Wiecznej Księgi” 19.03.2014

 

Co to jest modlitwa w kabale?

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwy kabalista rozumie, że znajduje się pod władzą egoizmu i tylko jeden wewnętrzny punkt w nim, tzw. punkt w sercu, jest wolny od egoistycznego wpływu i może połączyć go ze Stwórcą.

Jeśli dokłada on wszelkich starań i łączy punkt w sercu ze Stwórcą, to przez ten kontakt otrzymuje siły, które wznoszą go nad egoizmem, i zaczyna on stopniowo naprawiać swoje ego na rzecz altruizmu.

Cała praca w duchowej naprawie jest w tym, aby prosić Stwórcę o siły dla naprawy egoizmu. Dlatego też ono odgrywa tu pozytywną rolę, wywołując w nas potrzebę Stwórcy.

Zwracając się do Stwórcy, otrzymujemy od Niego siłę, niezbędną dla naprawy, i odczuwamy w naprawionym egoizmie  względny związek ze Stwórcą. To nie jest już tylko punktem kontaktowym, a bardziej szerokim, bardziej mocniejszym połączeniem. I tutaj pojawia się jeszcze bardziej ciężki, bardziej „gruby” egoizm. I znowu zaczynamy prosić Stwórcę, aby dał nam siłę, by go naprawić.

To znaczy egoizm, przejawiając się stale, pobudza nas do połączenia się ze Stwórcą, i dlatego  nazywa się to „pomoc przeciwko tobie.” To ciągłe zwracanie się do Stwórcy dla naprawy egoizmu nazywa się modlitwą.

Z programu TV, ” Krótkie opowiadania”, 22.10.2014

 

Natura nie toleruje braku równowagi

altPoruszamy się w kierunku równowagi z naturą. Natura ma na celu doprowadzić  wszystkie jej części do równowagi. Różnica temperatur dąży do równowagi, wiatr równoważy różnice w ciśnieniu powietrza, przedmiot, który zostaje opuszczony, spada na dół tam, gdzie znajduje równowagę z grawitacją. Proces ten ma na celu stan równowagi, wszędzie i w każdej relacji.

W każdej dziedzinie, czy to w chemii, fizyce, biologii i tak dalej, wszystko zbudowane jest na tej zasadzie. Wszystko dąży do stanu spokoju, pozbycia się napięcia. Wszystko podlega prawu entropii. Natura chce wypełnić się spokojem. Nie toleruje różnic i fluktuacji w jakichkolwiek parametrach. Ostatecznie wszystko musi osiągnąć stan równowagi.

A teraz prawo natury wymaga od ludzkiego społeczeństwa równowagi. Widzimy wybuchy i zamieszki, i to jest sposób, w jaki natura wymusza na nas stan balansu. Minął już nieożywiony, roślinny i zwierzęcy poziom i teraz nastąpiła kolej na poziom człowieka.

Pojawia się w nas impuls do równowagi, a osiągnięcie jej między nami oznacza: być „jak jeden człowiek o jednym sercu”. Każdy z nas może być różny, ale istnieje jedno kryterium: wszyscy jesteśmy zobowiązani do wzajemnego wspierania się.

I nie ma niczego, co moglibyśmy uczynić przeciw temu: czy tego chcemy czy nie, natura wygra, bo jest ona potężną siłą.

Pojawia się pytanie: dlaczego po prostu nie wyginiemy, jak mamuty i dinozaury? Dlaczego nie opuścimy sceny, jako nieodpowiednia część, która do tego nie pasuje? Ostatecznie nasza nierównowaga z naturą jest znacznie większa niż wymarłych dinozaurów. Jednak w przeciwieństwie do nich, my mamy misję, przeznaczenie, cel: musimy się sami naprawić i zmienić naszą początkową naturę.

Mamuty i dinozaury nie były w stanie tego zrobić i wymarły w naturalnym procesie ewolucji, podczas gdy my jesteśmy zobowiązani, aby doprowadzić siebie do zgodności z obecną fazą  rozwoju.

Dlatego zostaliśmy doprowadzeni do sytuacji, w której nasz brak harmonii z przyrodą będzie się objawiać w cięższych formach, ale nie dojdzie do ostatecznego wyginięcia. 90% ludzkości na świecie może zniknąć, ale niemniej jednak niektórzy ludzie przetrwają, aby zmienić ludzką naturę i osiągnąć konieczną równowagę. To jest cel i nie ma innej drogi, którą moglibyśmy pójść.

Z  lekcji do gazety „Naród”

 

Kabaliści o narodzie Izraela i narodach świata, cz. 3

 Бааль СуламProsto do Stwórcy

Zostaliście wybrani ze wszystkich narodów, aby służyć Mi, aby przekazać przez was iskry oczyszczenia narodom świata, łącząc ich w jedną całość.

Baal HaSulam,Wzajemne poręczenie, p. 28

Narody świata podświadomie oczekują od powrotu narodu Izraela do swojej ziemi ujawnienia sensu istnienia i metodyki jego osiągnięcia.

Baal HaSulam, Ostatnie pokolenie, cz. 1, p. 12

 

Kim jest kabalista

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego wy, kabaliści, uważacie kabałę za naukę, która opiera się na faktach i dowodach?

Odpowiedź: Kabalista zmienia nie zewnętrzne warunki, jak robi to naukowiec, ale swoje wewnętrzne właściwości i bada zmiany odczucia świata w sobie.

Naukowiec bada naturę nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej materii, a kabalista bada naturę poziomu „człowieka”. W języku hebrajskim człowiek nazywa sie  Adam, od słowa podobny (adame) do Stwórcy, jak powiedziano, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo.

Dlatego badając człowieka, jak poleca nam nauka kabały, my przez siebie badamy Stwórcę i w rezultacie zmieniamy siebie, dopóki nie staniemy sie podobni do Stwórcy.

W ten sposób osiągamy zamysł stworzenia, poznajemy jego plan i ostateczny cel. Świat staje się dla nas zrozumiałym i uzyskujemy możliwość zarządzania nim …

 

Odpowiedzi nauczycieli Międzynarodowej Akademii Kabały na pytania czytelników bloga

Pytanie: Jak kabała odnosi się do pojęcia „astral” i do praktyki astralnej?

Odpowiedź: Istnieją różne techniki, które tymczasowo osłabiają wpływ naszego egoizmu na nas. Wówczas człowiek zaczyna przez pryzmat materialnego świata jakby czuć zjawiska bliskie do duchowych. Jednak przy tym nie występuje w nim naprawa pragnień i dlatego on się nie dostaje do świata duchowego i pozostaje wewnątrz intencji dla siebie.

Naprawa nie polega na rezygnacji z pragnienia otrzymywania ani na stosowaniu szczególnych technik, które także oparte są na zmniejszeniu pragnienia i według których należy mniej jeść, w szczególny sposób oddychać, skupić umysł na specjalnych obrazach. Naprawa polega na zmianie intencji z egoistycznej (dla siebie) na altruistyczną (dla Stwórcy). Tylko wtedy człowiek naprawdę może odkryć zjawiska duchowe.

Pytanie: Przez wiele lat interesuje mnie jedno pytanie: skąd się bierze u człowieka jasnowidzenie? A dokładniej zastanawiam się, z której strony przychodzą te „filmy”: ze strony Boga czy diabła? Mam dwa pytania: z której strony przychodzą i jak ich się pozbyć?

Odpowiedź: Po pierwsze, to nie jest ani Bóg, ani diabeł, ale po prostu zwiększona wrażliwość człowieka. Człowiek jest w stanie poczuć to, co ma się wydarzyć na świecie. Przecież wszystko już istnieje, ale jest ukryte przed naszym postrzeganiem. Dla nas to tajemnica, ale w rzeczywistości czas nie istnieje i mowa jest o stopniach, które odkrywają się w nas jeden po drugim.

A więc, niektórzy są w stanie zobaczyć tę kolejność „na wskroś”. Wyobraź sobie, że źle widzę i zajmie mi pięć minut, aby zbliżyć się do ciebie i cię poznać. Jednak jeśli założę okulary, to wtedy bez tych pięciu minut natychmiast „zbliżę się” do ciebie i cię rozpoznam. Czas i przestrzeń są w istocie tym samym. Wszystko zależy od „okularów”…

Po drugie, nie trzeba specjalnie pozbywać się czegokolwiek. Wszystko, co jest wymagane od nas wszystkich – zarówno jasnowidzów, jak i zwykłych ludzi – to osiągnąć naprawę naszych pragnień i zlać się ze Stwórcą poprzez podobieństwo z Nim swoimi właściwościami. Przy tym człowiek uczy się, jak prawidłowo używać wszystkich swoich właściwości i cech.

 

Gdybyśmy wiedzieli, jak wiele możemy wygrać …

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Weronie. Lekcja 4

Pytanie: Jakie osobiste korzyści daje mi mój wkład w rozpowszechnianie nauki kabały na świecie? Jakie wynagrodzenie otrzymam od Stwórcy za to, że opowiem całemu światu o tym, że musimy osiągnąć jedność ze Stwórcą?

Odpowiedź: Istnieje tylko jedna dusza, która rozbiła się i rozpadła na wiele części. A teraz każda część – każdy z nas odbudowuje ze swojej strony całe naczynie duszy.  Ja składam całe naczynie zgodnie ze swoimi właściwościami, ty organizujesz i zbierasz je zgodnie z twoimi właściwościami, ona zgodnie z jej, itd.

Dlatego tak ważne jest, aby przyciągnąć do nauki i naprawy jak najwięcej ludzi na świecie.

Jesteśmy jedną integralną duszą, gdzie wszyscy są zawarci w każdym i w każdej części zawarte są wszystkie inne części. Oczywiście, że jest to korzystne dla mnie, jeśli przebudzę jakieś martwe odłamki duszy.

Ja budzę je, zapalam, ożywiam, zachęcam, że warto jest studiować, dążyć do celu, i one zaczynają pracować. W taki sposób budzę innych i oni wykonują  naprawę dla mnie!

Nie robię im przysługi tym, że popycham ich do naprawy, do celu stworzenia, Stwórcy. A na odwrót, przebudzając  innych,  zmuszam ich do wykonywania pracy dla mnie. W taki sposob oni naprawiają moją duszę.

Na przykład, przyjechałem na kongres i nauczam was. Uwierzcie mi, że ja wygrywam bardzo dużo – więcej niż wy wszyscy: do tego stopnia, na ile przekazuję wam wiedzę, przebudzenie.  Ja przebudzam was i wy zaczynacie  naprawiać siebie, ale w istocie naprawiacie moją duszę.

Nie rozumiemy tego i dlatego zaniedbujemy rozpowszechnianie. Wydaje się nam, że nieważne jest to, jak wiele osób dowie się o kabale i że na nas osobiście nie będzie to miało wpływu. Ale we mnie są takie właściwości, które nigdy nie będę w stanie bezpośrednio naprawić, ale tylko przez kogoś, okrężną drogą.

Jeżeli grupa przebudza się i wpływa na mnie, inspirując mnie tym, jak dobry jest duchowy cel i wielki jest Stwórca, to przebudzam się i zaczynam pracować na obcym paliwie, na energii przyjaciół.

Biorę ucznia i zaczynam go uczyć i, ucząc się u mnie, on naprawia moją duszę. Gdybyśmy zrozumieli, jak wiele człowiek wygrywa od rozpowszechniania, to każdy niepowstrzymanie rwał by się do grupy, do rozpowszechniania.

To jest jak otwarcie fabryki, w której pracują twoi pracownicy – wszyscy oni pracują dla Ciebie. Uczniowie naprawiają duszę nauczyciela.

Z 4 lekcji kongresu w Weronie, 21.11.2014

 

Kabaliści o narodzie Izraela i narodach świata, cz. 2

 Бааль СуламProsto do Stwórcy

Nie tylko każdy z narodu Izraela odpowiedzialny jest za każdego, ale także wszystkie narody świata. Ale dla rozpoczęcia naprawy świata wystarczy wzajemne poręczenie jednego narodu, ponieważ niemożliwe jest, aby zacząć naprawę świata przez wszystkie narody jednocześnie ze względu na władzę egoistycznej miłości w nich.

Stwórca zaczął naprawę świata od narodu, który był w stanie przyjąć kabałę, ponieważ jego nauczycielami byli Abraham, Izaak i Jakub.Oni toodkryli dla siebie metodykę naprawy dzięki wzniosłości swoich dusz, bez wstępnego wykonania jej praktycznej części w grupie, której wykonać nie mieli możliwości. I dlatego ich synowie byli zobowiązani zostać narodem wybranym i przyjąć na siebie wymagane wzajemne poręczenie.

Baal HaSulam,Wzajemne poręczenie, p. 19

 

Pieczęć irracjonalności

каббалист Михаэль ЛайтманDzięki swojej energii i pomysłowości naród żydowski ciągle znajduje się w czołówce rozwoju społecznego i technologicznego, jakby pokazując światu drogę rozwoju. Tymczasem misja narodu Izraela jest zupełnie inna. Gdybyśmy my – naród Izraela – wiedzieli, na czym dokładnie ona polega, to osiągnęlibyśmy pokój i szczęście dla wszystkich ludzi i doprowadzilibyśmy świat do optymalnego stanu.

W każdym razie jesteśmy narodem idei, narodem-naucycielem. Wszystko się obraca wokół tej misji i do tego celu popycha nas przebieg wydarzeń historycznych. Napisane jest w Torze, że będziemy narodem „kapłańskim”, czyli będziemy służyć jako „ogniwo przejściowe”, aby wiedza o ogólnym systemie całego uniwersum była przekazywana przez nas światu.

Do tej pory czujemy tę ukrytą irracjonalność, od której nie ma ucieczki. Problem jest w tym, że nie uczymy ludzkość, jak żyć prawidłowo. W naszej naturze istnieją zaczątki tej wewnętrznej struktury, która jest niezbędna dla zjednoczenia ludzkości, aby stała się ona społecznością harmonijną.

Nikt poza narodem żydowskim nie ma tej możliwości, ponieważ był on już kiedyś narodem zjednoczonym,  harmonijnym i dlatego może to znów powtórzyć. Co więcej, jest on do tego zobowiązany – już wobec całej ludzkości.

Dawne doświadczenie utrwaliło się w Żydach na zawsze i w konsekwencji cała ludzkość postrzega ich jak jakichś cudzoziemców czy obcych przybyszów. Czuje ona w nich coś takiego, czego sama w sobie nie ma i nie może mieć.

Nawet jeśli miną kolejne dwa tysiące lat – będzie tak samo: Żydzi zawsze będą odróżniać się od pozostałych narodów. Jakby się oni nie starali – nigdy nie zmieszają się z innymi. Jest to taka „zawiesina”, taka właściwość, która nie poddaje się zmieszaniu. Co by nie robili, ta pierwotna właściwość nie zmieni się w nich. Przez pokolenia wciąż wykiełkują oni w swojej pierwotnej formie.

Przecież to, co zostało w nich założone, nie odnosi się do czynników ziemskich. Nawet po ich „zmieszaniu” z jakimkolwiek z narodów świata na poziomie ziemskim, po ożenieniu się ich wszystkich z innymi – mimo wszystko punkt ten w nich wyłoni się ponownie. Jest on irracjonalny. Nie należy on do natury naszego świata, do ciał fizycznych i dlatego wciąż wykiełkuje w ich potomkach w takiej samej formie, w jakiej występuje obecnie. Wszystko wyjdzie na zewnątrz, jakby nic się nie stało.

Zróbmy przybliżone obliczenia – wyłącznie dla ogólnej ilustracji. W ciągu 700-800 lat przed naszą erą, po zniszczeniu Pierwszej Świątyni, naród żydowski stracił dziesięć pokoleń – czyli pięciokrotnie więcej niż pozostałe dwa. Od tamtego czasu te dwa pokolenia wzrosły powiedzmy do 15 mln osób.

Biorąc pod uwagę masowe mordy na Żydach na przestrzeni wieków, określmy tę liczbę teoretycznie na 20 milionów. A zatem potomkowie pozostałych dziesięciu plemion, których jest pięć razy więcej, mogłyby liczyć przez ten czas 100 mln osób. Już przyzwoita liczba, prawda?

Tak więc, w ciągu pewnego czasu zobaczymy, że te „100 mln” osób nagle zaczną ujawniać się jakby znikąd. Wśród różnych narodów okaże się, że są to Żydzi – w zupełnie różnych obyczajach, wyglądzie. Nagle się odkryje, że są oni i tu, i tam, i wszędzie.

Przy tym przejawią się oni ze swoimi cechami żydowskimi i będzie w nich występować ta sama irracjonalność. I znów powtórzy się znajomy obraz: będą nie-Żydzi patrzyć na Żyda i widzieć, że jest w nim coś takiego, czego nie mogą zrozumieć. I nie ma tu znaczenia, że będzie on miał wygląd miejscowego mieszkańca.

Może on być Amerykaninem, Australijczykiem, Europejczykiem, ale będą widzieć, że to jest Żyd. Jakby przyleciał on z kosmosu, osiedlił się tu z ziemianami i żyje w ich przebraniu. Jednak jego wewnętrzna istota będzie inna. Żyje w nim iskra, która łączy go z wyższym światem, i ta iskra w nim jest na zawsze i nigdzie przed nią nie ucieknie.

Hitler próbował wytępić wszystkich Żydów, jednak ten duchowy punkt nie poddaje się fizycznemu zniszczeniu. Mimo wszystko wykiełkuje on w innych ludziach bez żadnej zależności od genetyki lub od zniszczonych pokoleń.

A zatem ta irracjonalna osnowa, która istnieje w tym narodzie, jest niezniszczalna. Sama historia o tym świadczy.

Dlatego jeszcze będą przejawiać się „zasoby” z dziesięciu pokoleń, które istnieją gdzieś wśród innych narodów.

Z programu telewizyjnego „Babilon wczoraj i dziś”, 24.09.2014

 

Gra całego życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak mogę odnaleźć ważność duchowego rozwoju?

Odpowiedź: Odnaleźć – znaczy:

1. pojąć, że nie ma we mnie ważności duchowego rozwoju,

2. pojąć, że mogę zarządzać tym procesem,

3. że ważność tą mogę uzyskać tylko z zewnątrz, ponieważ ja sam jestem absolutnym egoistą,

4. z zewnątrz – oznacza od otoczenia, od grupy

5. otrzymać można tylko na miarę ważności tego, do czego dążę,

6. … doszedłem do tego, od czego zacząłem – od braku ważności.

Gdzie jest rozwiązanie?

Pozostaje tylko jedno: wykorzystać właściwość zazdrości do tego, co posiada inny i co jest dla niego ważne. A jeśli nikt nie ma tej ważności dla duchowego rozwoju? – Pozostaje tylko grać w ważność, celowo rozpalić serca przyjaciół pozorną ważnością duchowego rozwoju.

I nie jest to nowe ani oryginalne – tak my wszyscy „propagując” otrzymujemy od środowiska pozorną ważność tego wszystkiego, co następnie zaczynamy cenić w naszym życiu, na co pracujemy, do czego dążymy – i tylko dlatego, ponieważ jest to ważne w oczach otoczenia.

Tak to również występuje w naszym duchowym rozwoju. Tylko tutaj wszystko uświadamiamy sobie i świadomie organizujemy sobie źródła przyszłej ważności, sami tworzymy środowisko i obiekty ważności – co po grze stanie się dla nas rzeczywiście ważne!

I tak,  powinieneś grać przed przyjaciółmi. Czym lepiej będziesz przed innymi grać, że rozwój duchowy jest dla ciebie ważny, tym szybciej przekształcisz się z obojętnego w nieobojętnego do duchowego rozwoju.

Powinieneś grać przed przyjaciółmi rolę człowieka, któremu nie jest obojętna naprawa świata, miłość do przyjaciół, który płonie od wewnątrz, dąży do tego – i nie ważne, co przy tym dzieje się w tobie, lecz na zewnątrz zobowiązujesz się grać taką rolę.

Wszelkimi sposobami pokazuj im, jak bardzo jest ci ważna grupa, jak troszczysz sie o nią, że naprawdę “płoniesz”. Tylko tak można rozpalić ich serca. A przede wszystkim – swoje serce.

Można umówić się z przyjaciółmi i na przemian, ale lepiej wszyscy razem, grać wspólnie przed wszystkimi. Musimy zrozumieć naszą naturę i nauczyć się zarządzać nią!

 

Nauczyć się życia w integralnym świecie, część 2

 каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Weronie. Lekcja 4

„Kiedy ludzkość osiągnie swój cel, to znaczy wzniesie się na doskonały poziom miłości do bliźniego, i wszyscy ludzie na świecie zjednoczą się jak jedno ciało, jedno serce  – tylko wtedy w całej swojej pełni odkryje się szczęście, oczekujące na ludzkość”.                (Baal HaSulam,” Wolność woli”)

Ludzkość musi dojść do takiego stanu, w którym wszyscy ludzie osiągną duchowość i w pełni objawią Stwórcę.

„Wszystkie nasze zajęcia są po to, aby powrócić, wybrać i podnieść wszystkie te dusze, które wypadły z Pierwszego Człowieka i upadły w klipot, dopóki  nie doprowadzimy je do pierwotnego korzenia, jak było do grzechu Adama przy Drzewie Poznania”. (Baal HaSulam, Nauka Dziesięciu Sfirot, T.3, cz.8, str.680, Wewnętrzne światło, p.88).

Jesteśmy zobowiązani naprawić całe rozbicie, które miało miejsce z Adamem ha Riszon, i doprowadzić je do naprawionego stanu. Wszyscy ludzie na świecie muszą osiągnąć pełne odkrycie Stwórcy.

„W naszym pokoleniu dobrobyt każdego człowieka zapewnia się przez wszystkie kraje świata” – ponieważ żyjemy w integralnym, globalnym świecie. „I w takiej mierze człowiek zależy od całego świata, podobnie do trybiku w mechanizmie”.

Jesteśmy jak powiązane koła zębate w jednym mechanizmie – każdy zależy od wszystkich do takiego stopnia, że nie jest możliwe samemu osiągnąć naprawę, jeśli inni nie są naprawieni.

Na razie to nas nie bardzo dotyczy, ponieważ znajdujemy się dopiero na pierwszym stopniu naprawy, do ujawnienia Stwórcy. Czeka na nas jeszcze 125 stopni duchowej drabiny. Ale na miarę wzniesienia po jej stopniach będziemy musieli się coraz bardziej  rozszerzyć i dołączać coraz więcej ludzi do procesu naprawy, do ujawnienia wyższego świata.

Szczególnie dlatego, że nawet materialny świat dziś stał się integralnym. „Zgodnie z tym, niewyobrażalna jest możliwość ustanowienia dobrego i szczęśliwego ustroju pokojową drogą w jednym kraju, dopóki nie będzie tego w każdym kraju na świecie i na odwrót.”(Baal HaSulam, „Pokój na świecie”)

Niemożliwe jest osiągnięcie dobrego życia w jednym odrębnym kraju. Dziś staje się to oczywiste dla wszystkich. I odwrotnie, jeśli w jakimś miejscu będzie źle, to będzie źle wszystkim. Szkoda, że politycy jeszcze tego nie rozumieją.

Jak zatem przyciągnąć ludzi do naprawy? Zwyciężyć można ilością, ale można także jakością. Niekiedy kabalistyczna grupa może być bardzo mała, ale silna. A niekiedy wręcz przeciwnie, średni poziom może być dość niski, ale grupa kompensuje to swoją ilością: 30-40-70 osób.

Tak jak w zwykłym życiu, jeśli muszę przenieść ciężar z jednego miejsca na drugie, to mogę wziąć do tego kilku siłaczy. Ale możliwe, że nie ma silnych, i wtedy można wezwać słabszych ludzi, ale kilka razy więcej, żeby oni wykonali tą samą pracę.

Tak też  jest w nauce kabały. Oczywiście, musimy dążyć do jakości, ale nie należy zaniedbywać ilości. Ponieważ ilość  bardzo pomaga. Nawet będąc małymi, mamy możliwość dzięki swojej liczbie odnieść sukces i nawet jeszcze szybciej.

U dużej liczby uczestników jest większa przewaga. Ponieważ gdy jeden upada – inny się wznosi. Wszyscy pomagają sobie nawzajem, znajdując się na różnych poziomach i w różnych stanach, i w taki sposób łatwiej jest wykonać pracę. Dlatego należy zadbać o to, aby grupa się rozszerzała, rosła, „przybierała na wadze”.

Celem życia jest osiągniecie połączenia ze Stwórcą, wyłącznie dla korzyści Stwórcy, albo doprowadzić masy do tego, aby osiągnęły jedność ze Stwórcą.” (Baal HaSulam, „Ostatnie pokolenie”)

Oznacza to, że musimy w tym życiu osiągnąć jedność ze Stwórcą. Właśnie dla tego urodziliśmy się w fizycznym ciele, to znaczy otrzymaliśmy dodatkowy egoizm, który jest nazywany ciałem. Teraz musimy wznieść się ponad tym egoizmem i połączyć się ze Stwórcą, zjednoczyć się z Nim.

Baal HaSulam mówi, że ten cel jest postawiony przed każdym człowiekiem. Ale nawet jeśli nie jesteś w stanie tego osiągnąć, to możesz dojść do niego dzięki temu, że będziesz opowiadał o nauce kabały innym. Jak powiedziano: „albo stać się godnym połączenia ze Stwórcą, wyłącznie dla korzyści Stwórcy – albo doprowadzić masy do tego, żeby osiągnęły jedność ze Stwórcą”

Każdy człowiek posiada swój styl pracy. Jeden zajmuje się bardziej rozpowszechnianiem, a inny nauką, to znaczy zewnętrzną naprawą lub wewnętrzną, każdy w swojej mierze.

Z 4 lekcji kongresu w Weronie, 21.11.2014

 

Kabaliści o narodzie Izraela i narodach świata, cz.1

 Бааль СуламProsto do Stwórcy

Izrael – to wszyscy, którzy wkładają wysiłki w kierunku uzyskania podobieństwa do Stwórcy.

Baal HaSulam, List 17

Iść drogą Stwórcy, która nazywa się „Isra-El” (prosto do Stwórcy), oznacza, że intencje człowieka we wszystkich jego działaniach wzniosły się prosto do Stwórcy.

Rabasz, Shlavey HaSulam. Kto wzmocnił serce swoje. Artykuł 20,1984/85

 

Uczymy się życia w integralnym świecie, część 1

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Weronie. Lekcja 4

Światło stworzyło pragnienie rozkoszowania się, które pod jego wpływem zostało podzielone na pięć etapów. Zerowy etap – Keter odnosi się jeszcze do światła.

A z niego pochodzi pierwszy etap, Chochma, który odnosi się do pragnienia, naczynia. Chochma – otrzymujące pragnienie – chce być oddającym, jak Keter, i przekształca się w Binę. Bina rodzi Zeir-Anpin – specjalne naczynie, które łączy w sobie otrzymywanie i dawanie.

A Zeir-Anpin rodzi Malchut, która zawiera w sobie wszystkie właściwości i pragnie otrzymywać bez jakichkolwiek obrachunków – tylko aby się napełnić.

Stany te nazywane są czterema etapami bezpośredniego światła, ponieważ zostały stworzone przez światło, bezpośrednio rozprzestrzeniające sie z góry w dół. Ostatni etap, Malchut, która jedyna jest prawdziwym naczyniem, stworzeniem, też jest podzielona na pięć części: 0-1-2-3-4.

Pragnienia 2-go, 3-go i 4-go poziomu są bardzo silne, ciężkie, najbardziej egoistyczne. Są one nazywane otrzymującymi pragnieniami, AHAP. A pragnienia 0-go i 1-go poziomu są lekkie i nazywane są Galgalta Eynaim (GE).

Celem stworzenia jest doprowadzić całą Malchut do stanu Keter, do stanu światła, Stwórcy. Dlatego wydarzyło się wiele działań włącznie z rozbiciem. A teraz musimy to wszystko naprawić.

Interesujące jest to, że istnieją takie cząstki Malchut, które nie są w stanie same obudzić się  do naprawy i wymagają przebudzenia z zewnątrz. I są takie cząstki, które budzą się same i dążą do celu stworzenia, do Stwórcy. Chcą one już tutaj, w tym życiu odkryć niebiosa i osiągnąć wyższy świat. Tacy ludzie przychodzą studiować kabałę, pragnąc dowiedzieć się, co jest sensem życia, w jakim celu  żyjemy?

Wielu przychodzi do głowy to pytanie, zwłaszcza w dzieciństwie: w wieku 5-10 lat. Ale potem dziecko dorasta i przestaje o to pytać. Jak tylko pojawia się w nim seksualna pragnienie,  on przestaje pytać o sens życia. Co zrobić, takie jest życie. Społeczeństwo tłumi  to pytanie w człowieku, i on przestaje myśleć o sensie swojego istnienia.

Dlatego istnieje część ludzi, którzy mają w sobie duchowe iskry (reszimot), zmuszające je do poszukiwania sensu życia. A drugiej części ludzi takie pytanie nawet nie przychodzi do głowy. Ale wszyscy jesteśmy elementami jednego naczynia, które zobowiązane jest do osiągnięcia pełnej naprawy.

Cechą  integralnego naczynia jest to, że każda część łączy w sobie wszystkich pozostałych. Niemożliwe jest, aby naprawić zerowy czy pierwszy poziom pragnienia, nie włączając w niego wszystkie pozostałe poziomy. Jest to prawo integralnego systemu.

Nawet nasze fizyczne ciało istnieje na tej samej zasadzie, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy. Według wschodniej medycyny, na podeszwie człowieka lub nadgarstku ręki przedstawione jest całe ciało: nerki, serce, wszystkie narządy. I w rzeczywistości tak jest.

Dlatego też dla swojej własnej naprawy musimy przyciągnąć do niej cały świat. Nie ma innego wyjścia! W naszych czasach stało się to koniecznością. W przeszłości kabaliści naprawiali siebie samych, ponieważ nie było możliwości otwarcie rozmawiać z ludźmi o nauce kabały, o sensie życia. Dlatego kabaliści ukrywali się – nie można było nawet napomknąć o kabale publicznie.

Tak było jeszcze około 30-40 lat temu. Strach było rozmawiać o kabale na ulicy, ponieważ ktoś mógłby to usłyszeć. Jeśli otoczenie dowiedziało by się o tym, że uczysz się kabały, to po prostu stronili by od ciebie. Było to uważane za przestępstwo. Kabalistyczne książki nie były sprzedawane w sklepach.

Dlatego w przeciągu wszystkich pokoleń, zaczynając ze Starożytnego Babilonu, kabaliści naprawiali to, co było możliwe – to znaczy siebie samych. Jeszcze trzydzieści lat temu kabałę studiowało się w ukryciu przed wszystkimi. Dopiero w naszych czasach kabała wyszła z ukrycia i stała się dostępna do nauki.

Ale jednocześnie staliśmy się zobowiązani do naprawy świata – inaczej nie naprawimy siebie. Dla kabalistów z przeszłości wystarczająca była swoja własna naprawa, ale dla nas już nie. O tym jest napisane w wielu pierwotnych źródłach.

Baal HaSulam pisze w artykule „Wzajemne poręczenie”: „Ostateczna naprawa świata jest niemożliwa bez włączenia w duchową pracę wszystkich mieszkańców tego świata, jak powiedziano, że Stwórca zapanuje nad całą ziemią (arec), to znaczy nad całym pragnieniem (racon), i w tym dniu Stwórca i Jego imię stanie się jednością“.

Z 4 lekcji kongresu w Weronie, 21.11.2014

 

Gazeta „New York Times": Kim jesteś, narodzie Izraela?

bild- new york times- iwonaOpublikowano 22 września 2014 W gazecie  "New York Times" został opublikowany mój artykuł pod tytułem „Kim jesteś, narodzie Izraela?”.                
Więcej…
 

Otwarta tajemnica

Opublikowano 5 lutego 2013

laitman 2010-11-23_8256




Baal HaSulam, „Artykuł na zakończenie Księgi Zohar”:Tora podobna jest do liny, którą Stwórca rzucił ludziom, aby uratować ich i wyciągnąć z brudu. Koniec liny jest blisko każdego i jest to otwarta Tora, która nie potrzebuje żadnej intencji i zamierzenia.”

Pytanie: Jak to jest możliwe, że otwarta Tora nie potrzebuje intencji?

Odpowiedź: Stwórca rzuca stworzeniu (człowiekowi) „linę” – 125 stopni lub 620 przykazań (pragnień), lub światła NaRaNChaJ. To wszystko jest to samo. A co dotyczy pojęć „ukryty” i „otwarty”, to one zależą od tego, z jakiego punktu widzenia na nie patrzeć.

Tak naprawdę te terminy nie są ważne, zostaw je, żeby ci się nie myliły. Znajdujesz się na początku drogi i masz się czego trzymać: grupy, nauczyciela, ksiąg. Właśnie w nich możesz odkryć swój związek ze Stwórcą.

W zasadzie praca z nauczycielem, grupą i księgami nazywa się Torą, co oznacza: instrukcja, metodyka, przewodnik. A więc masz przed sobą wszystko niezbędne i musisz tylko poprawnie korzystać z tych środków.

Tylko nie myśl, że grupa, nauczyciel i księgi potrzebni są tylko teraz, a potem znikną gdzieś. Każdy swój krok naprzód będziesz robić w nich. Miłość i nienawiść – wszystko będzie odkrywać się tobie w nich.

Zawsze będziesz potrzebować nauczyciela i nie ma tu znaczenia, czy będzie on w materialnej postaci, czy też jako wyższy parcuf na stopniach duchowych. Nauczyciel zawsze jest wyższym parcufem, znajdującym się nad tobą. Za każdym razem grupa będzie twoim następnym stopniem, a nauczyciel – stopniem ponad nim lub trzema pierwszymi sfirot tego stopnia. A więc jeżeli chcesz otrzymać cokolwiek od nauczyciela, to możesz zrobić to tylko poprzez grupę.

A zatem system, który używasz poprawnie w celu swojej naprawy i upodobnienia się do Stwórcy swoimi właściwościami, nazywa się Torą. Właśnie ona jest teraz ci otwarta w postaci przyjaciół, grupy i jej działań. W tym obrazie nie ma jeszcze duchowego składnika, brakuje altruistycznej intencji, jednak na obecnym etapie intencja egoistyczna także nadaje się.

Oczywiście, nie ma działań zupełnie bez intencji, z wyjątkiem niemowląt i umysłowo chorych osób – w tym przypadku natura sama ustala zdarzenia. Wszyscy pozostali działają celowo, opierając się na kalkulacji korzyści egoistycznej. Właśnie ten obrachunek działania w celu otrzymywania Baal HaSulam nazywa brakiem intencji – prawidłowej intencji w imię obdarowywania.

2013-02-05 rav_bs-maamar-le-sium-zohar_lesson_n5_01















Na ogół, droga osiągnięcia duchowości dzieli się na cztery etapy: tajemnica, interpretacja, wskazówka i proste znaczenie. I tu należy zrozumieć, że „otwarta Tora” – to nie jest proste znaczenie. Przeciwnie, zaczynamy z tajemnicy – z tego małego, co jest nam otwarte w punkcie wyjściowym.

Ale w jaki sposób, nie znajdując się w świecie duchowym, mogę podjąć działania z nim związane? Jak z obecnego stanu „sięgnąć ręką” w wymiar duchowy i tam coś robić? Dlatego dany jest nam ten system: nauczyciel, księgi, grupa. W rzeczywistości jest to coś znacznie większe, przecież za księgami stoją kabaliści i stworzony przez nich system, z którego oni oddziałują na nas. Za nauczycielem też stoją ci, którzy uczyli go i utrzymują z nim łączność. A grupa – to jest system, który potrzebuje naprawy.

A więc nasza praca w grupie według ścisłych instrukcji jest to właśnie „otwarta Tora".

Z lekcji na temat „Artykułu na zakończenie Księgi Zohar”, 05.02.2013

 

Żeńskie wsparcie

Opublikowano 17 listopada 2011

laitman 2010-02-02_3930



Pytanie: Pod koniec tego tygodnia odbędzie się kongres na pustyni Arava. Przyjedzie tam setki mężczyzn z Izraela, aby skrystalizować i wzmocnić między sobą wewnętrzną siłę wzajemnego poręczenia i w celu przygotowania rdzenia, jądra dla zjednoczenia na grudniowy kongres. W jaki sposób możemy zrobić to prawidłowo?

Odpowiedź: To jest rzeczywiście bardzo ważne, aby przygotować ten szczególny wewnętrzny rdzeń, jądro, w którym połączą się wszystkie punkty w sercu. Rdzeń ten będzie otoczony przez pasywną część – kobiet z Bnei Baruch (BB). A najszerszy krąg stanowi zewnętrzny świat.

W wewnętrznym   kręgu będą połączeni wszyscy nasi przyjaciele z całego świata. A dlaczego właśnie mężczyźni? Ponieważ odpowiada to naturze stworzenia: bo właśnie oni (mężczyźni) wymagają naprawy, aby osiągnąć miłość i jedność, podczas gdy kobiety dojdą do tego w inny sposób. I wówczas, kiedy osiągniemy pożądany stan, będzie można przekazać go dalej innym ludziom.

Pytanie: Jak kobiety powinny wspierać mężczyzn na tym kongresie?

Odpowiedź: Powinny myśleć o naszym sukcesie. Potrzebujemy tego wsparcia w myślach, bez nich będzie to bardzo trudne. Dokładnie tak jak "synowie Izraela dzięki sprawiedliwym kobietom wyszli z Egiptu".

Kobiety są najpotężniejszą częścią ogólnego systemu, a ich wsparcie jest szczególnie konieczne. Jeśli kobieta troszczy się o swojego męża, daje mu przez to ogromne siły, gigantyczny impuls w celu realizacji jej oczekiwań. Bez kobiecego wsparcia nie odniesiemy żadnego sukcesu.

2011-11-16 rav_bs-aravut_lesson_n4_03












Z lekcji do artykułu  "Wzajemne poreczenie", 16.11.2011

 

Doskonałość w pierwszym przybliżeniu

Opublikowano 10 listopada 2011

laitman 2011-06-10_2677_w



Pytanie: Grupę można porównać do samochodu, który działa tylko wtedy, gdy wszystko w nim jest naprawione. Gdy tylko jedna część nie będzie funkcjonować, wtedy cały samochód zatrzyma się. Z jednej strony to napędza grupę do przodu, a z drugiej strony jest to trochę przerażające. Czy to oznacza, że gdy jedna osoba straci na kongresie prawidłowe nastawienie, to wtedy nic nam się nie uda?

Odpowiedź: Nie. Gdyż dzieli nas od doskonałości 125 stopni. Tak więc, idealny system jest jeszcze daleko, dlatego jest od nas wymagana  najpierw niedoskonała duchowa praca, aby móc wznieść się na pierwszy stopień. Nie ma tu potrzeby martwić się o pełną doskonałość wszystkich i każdego z osobna. Wystarczy stosunkowo niewielki wkład wysiłku. W taki sposób też otrzymamy nasz pierwszy, na razie zabawkowy samochód. Nie będzie to jeszcze Porsze, a tylko drewniany wózek bez silnika. 

Na pierwszym stopniu oczekuje się od nas tylko początkową, niemal  „nieważką” doskonałość, najlżejsze (połączenie), które posiada jeszcze dużą ilość braków. Wystarczy już, jeśli przyjdziemy na kongres z prawidłowym pragnieniem, aby osiągnąć pierwszy ze 125 stopni doskonałości. I to leży w naszej mocy.

2011-11-06 rav_bs-matan-tora_lesson_n201
















Z lekcji do artykułu „Darowanie Tory” 06.11.2011

 

„Religia” jest szkołą wzniesienia się do Stwórcy

Opublikowano 01 grudnia 2011

laitman 2010-04-11_1684_w

 

 

Jak napisał Ari w książce "Drzewo życia" (16 w.), po wyjsciu ze świata zwierzęcego poprzez pośrednie ogniwo małp, przybraliśmy postać ludzką. Stało się to zarówno na fizycznym, cielesnym poziomie, jak również na poziomie duchowym, na poziomie duszy: rozwijamy się w pragnieniu nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej natury, aż zostanie osiągnięte egoistyczne pragnienie czwartego, ludzkiego stopnia. Ten stopień jest podzielony na cztery podobne poziomy, ale ogólnie, rasa ludzka odróżnia się od pozostałych przez szczególną formę jej rozwoju.

Wcześniej rozwój odbywał się na materialnym poziomie, w ramach wchłaniania i wydalania substancji. Przy tym, nieożywiona natura jest prawie zawsze ograniczona przez wewnętrzne procesy, a roślinna natura znajduje się już w procesie wymiany substancji ze środowiskiem: oddycha, wchłania i wydala, lecz w niewielkich ilościach.

Przy tym zależna jest całkowicie od zewnętrznych warunków, nie porusza się i jest podporządkowana sezonowym warunkom. Zwierzęca natura jest jeszcze mniej ograniczona: jej przedstawiciele poruszają się, dysponują bardziej rozwiniętym pragnieniem, rodzą w szczególny sposób swoje potomstwo, wchłaniają substancje odżywcze lepiej i wydalają odpady ... Na tym kończy się właściwie zewnętrzny, materialny rozwój.

I dalej dołącza się do tego szczególny, czwarty stopień. Dlaczego nie można by było zakończyć tego procesu rozwoju na tym etapie? Dlaczego nie może trzecie stadium rozprzestrzeniania prostego światła być ostatecznym?

Keter, czyli korzeń, zerowe stadium, stworzyło i napełniło pragnienie otrzymywania (pierwsze stadium lub Bhina Alef). Co więcej, to pragnienie chciało być podobne wyższemu, co charakteryzuje już drugie stadium (Bhina Bet), pragnienie dawania. Aby zrealizować obdarzanie wyższemu, drugie stadium podejmuje następującą decyzję: "Muszę koniecznie otrzymywać". Wtedy tworzy ono ze środka Biny dla siebie nowy stan, trzecie stadium (Bhina Gimmel) lub Zeir Anpin, który otrzymuje z zamiarem oddawania.

Czego tu brakuje? Bo właściwie trzecie stadium ma wszystko, oprócz niezależności, samouświadomienia i uświadomienia wyższego poza swoim ja. Brakuje więc wewnętrznego rozwoju w odniesieniu do wyższego. Innymi słowy, konieczne jest tutaj połączenie z korzeniem, aby kontynuować proces rozwoju.

W tym miejscu powstaje czwarte stadium (Bhina Dalet lub Malchut). Jest to szczególny stopień, na którym odbywa się wewnętrzny, jakościowy rozwój.

Do tego czasu, pragnienie już rozwinęło się odpowiednio. Widzimy to w naszym świecie, w którym jest wystarczająco dużo egoizmu. A teraz musimy rozwijać się jakościowo, aby osiągnąć najwyższy korzeń. Świat rozpoznał już swój egoizm i zrozumiał, że nie jest to możliwe, aby się napełnić. Wszystkie formy zostały wypróbowane, w wyniku czego wszystko zniszczyliśmy. Pozostaje tylko pytanie związku z wyższym, ze Stwórcą: skąd pochodzę i dokąd zmierzam?

Tak więc, nastąpiło czwarte stadium – etap rozwoju człowieka, któremu towarzyszą pragnienia z innych poziomów.

Z tego należy zrozumieć, czym jest "religia" w kontekście rozwoju. Jest ona szczególnym mechanizmem, szczególnym środkiem, który umożliwia nam uświadomić sobie przepaść między mną a Stwórcą. Religia odnosi się tylko do poziomu człowieka.

2011-11-29 rav_bs-mahut-dat-ve-matrata_lesson_n4_01-(1)











Kto może rozpocząć tą pracę? Ten, kto czuje brak połączenia ze Stwórcą, i tego pragnie. Innymi słowy, tylko ci, którzy mają punkt w sercu (•). Wszyscy pozostali należą do poprzednich stopni rozwoju: nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego.

Dlatego czujemy tą różnice, rozdacie, napięcie, pociąg do czegoś. Rozwija to w nas poczucie uświadomienia zła.

O jakie zło tutaj chodzi? A może czuję się źle, bo nie udało mi się czegoś ukraść, bez przyłapania mnie na kradzieży? Albo czuję zło w odniesieniu do Stwórcy? "Religia" w tym sensie przedstawia sobą szkołę wewnętrznego i zewnętrznego kształcenia, która pokazuje mi, jak daleko jestem oddalony od Stwórcy i w jaki sposob mogę skrócić ten dystans.

Postrzeganie to nie jest w żaden sposób powiązane z tradycyjnym wyobrażeniem o "religii". Istnieje człowiek i istnieje wyższa siła - a zatem zadanie jest w tym, aby rozpoznać swoją przeciwność w stosunku do niej i pokonać ten dystans.

Z lekcji do artykułu "Istota religii i jej cel", 29.11.2011

 

Punkt zwrotny w postrzeganiu świata

Opublikowano 3 maja 2014

thumbs laitman_763_1




Pytanie: W jaki sposób wyjaśnić ludziom, że brak równowagi z naturą powoduje chorobę?

Odpowiedź: Racjonalizm istnieje w świecie od czasów starożytnej Grecji. Przeważa pogląd, że człowiek znajduje się ponad naturą i nie powinniśmy czekać na łaskę z nieba; raczej, zależy to od nas, aby wziąć sprawy w swoje ręce. To nas rozbiło, materialistyczna filozofia, która rozwinęła pogląd, że człowiek nie jest częścią natury. W rzeczywistości jest on największym egoistą.

Natura obejmuje poziomy: nieożywiony, roślinny i zwierzęcy, w którym znajduje się człowiek. Człowiek myśli, że znajduje się poza tym wszystkim; to jest nasz problem.

Ta sprzeczność jest teraz szczególnie widoczna. Myślę, że jestem ponad naturą, a okazuje się, że jestem jej częścią, jestem pod jej kontrolą.

A Turning Point In The Perception Of The World














Różnica między moim światopoglądem, moim pragnieniem, aby być ponad naturą i tym, co jest w rzeczywistości ujawnione, rozbudza globalny kryzys, który obejmuje wszystkie dziedziny działalności człowieka. Dzieje się tak dlatego, że myślę, że kontroluję naturę i nagle okazuje się, że natura jest całością. Teraz stopniowo odkrywamy, że jesteśmy w komputerze, wewnątrz programu, który nami zarządza, więc nie możemy nic zrobić.

Wszystkie nasze plany zostały zniszczone i nie ma możliwości, aby odnieść sukces w ich realizacji. Staramy się coś zrobić z naszym życiem, z dziećmi, z narodem, ale wszystko na próżno. Dlaczego? Dlatego, że doszliśmy do stanu, w którym czujemy się ponad naturą, ale odkrywamy, że ona jest ponad nami, reasumując jesteśmy przez nią uaktywniani, czy nam się to podoba, czy nie. Ten brak przystosowania między naszym stanem, a tym co dzieje się w rzeczywistości prowadzi do wszystkich problemów.

W międzyczasie, globalna sieć zarządzania jest widoczna jako coraz bardziej powiązana. Nie ma znaczenia, co robimy; w odpowiedzi czujemy cios, bolesną reakcję. Nic się nie powiedzie, świat się rozpada, rodziny się rozpadają, dzieci odchodzą we wszystkich kierunkach, i wszystko wymyka się z naszych rąk.

Tak wiele problemów musi doprowadzić nas do jednego wniosku, że jesteśmy w kosmicznym, globalnie połączonym systemie, w ramach programu, który jest nazywany celem stworzenia, a my jesteśmy tylko jego małą częścią.

Kryzys pomaga nam odkryć, że jesteśmy częścią tego programu, a my mamy tutaj wolny wybór, który umożliwia nam rozpoznanie programu i wykonanie go z naszego wyboru. Tylko wtedy możemy być nazywani "człowiekiem".

Jeśli nie chcemy przeprowadzić programu z naszego wolnego wyboru, to będziemy musieli zrobić to wbrew naszej woli, bo nic się nam nie uda!

Coraz więcej problemów pojawiło się na świecie właśnie, aby pokazać, że ludzkość jest zależna od natury i jej programu. To dlatego, że natura jest Stwórcą, siłą wyższą, a jeśli jesteśmy w niej, więc ten program znajduje się poza naszą mocą.

To jest punkt widzenia kryzysu w światowej perspektywie i integracji w jego obrębie.

Więc gdy wychodzimy do społeczeństwa, od nas zależy, aby wyjaśnić, że dla wszystkich problemów w rodzinie, w pracy, ze zdrowiem, z dziećmi, i tak dalej, dla tego wszystkiego jest tylko jedna przyczyna i jedno rozwiązanie, i to jest właściwe połączenie między nami.

Z lekcji 28.03.2014, Pytania i odpowiedzi z dr Laitmanem

 

Sam na sam ze Stwórcą

Opublikowano 30 maja 2014

laitman 2010-11-09-11_9897-2




Kongres we Francji. Lekcja 4

Człowiek i grupa powinni zachowywać się tak, jak gdyby znajdowali się w ciągłym dialogu ze Stwórcą. Do tego stopnia, że nie ma ważniejszej rozmowy na świecie z ani jednym człowiekiem, ponieważ wszyscy są sterowani przez wyższą siłę i sami o niczym nie decydują.

Ja stopniowo oczyszczam świat ze wszystkich iluzorycznych wpływów.

Znajduję się w świecie, w otoczeniu przyrody i ludzi, w ogromnej ilości wpływających na mnie różnego rodzaju sił i czynników: rządu, sąsiadów, rodziny, wrogów i przyjaciół. Ale zaczynam myśleć: Na górze jest Stwórca, który to wszystko organizuje.

Eins mit dem Schöpfer

 

 

 

 

 

 

 

 

To On określa cały wpływ sił natury na nas, ponieważ widzę, że ludzie nie są w stanie tym zarządzać. Wszystko znajduje się w mocy Stwórcy: deszcz, słońce, trzęsienia ziemi, tsunami itp.

Następnie odnoszę do Stwórcy następny krąg: rząd. Rozumiem, że rząd w istocie niczego nie jest w stanie rozwiązać i jest kontrolowany przez Stwórcę. Ponieważ przez rząd Stwórca wpływa na nas, jak powiedziano: „Serca ministrów i królów są w rękach Stwórcy“.

Później odnoszę do Stwórcy pracowników w mojej pracy, wszystkich ludzi w moim mieście, swoją rodzinę, to, jak zachowują się w stosunku do mnie żona i dzieci. Mogę powiedzieć, że wszystko pochodzi od Stwórcy.

A później przenoszę to także na grupę. Stopniowo przenoszę się z dołu do góry i osiągam taki stan, w którym świat (olam) przestaje być “zasłonięty” (nehelam). Całe ukrycie (alama) znika i w całym świecie postrzegam Stwórcę.

I wszystko, co do tej pory wypełniało ten świat: natura, rząd, znajomi i nieznajomi mi ludzie, rodzina, przyjaciele - przekształcają się w jedno naczynie, miejsce objawienia Stwórcy, które nazywa się Szchina (Boskość). Zamiast tego świata widzę, że wyższe światło wypełnia całą rzeczywistość.

I nie ma nic więcej. Widzę tylko otulony w światło świat. Gdzie są moi przyjaciele, moja rodzina, rząd, gdzie cała natura? Nie ma nic! Wszystko znika, a ja jestem sam na sam ze Stwórcą.

Dlatego kluczową zasadą jest, aby w każdej chwili dokonywać kalkulacji tylko ze Stwórcą i mieć świadomość, że wszystko pochodzi od Niego. On chce dać mi do zrozumienia, że wszystko, co się ze mną dzieje, jest to zwracanie się Stwórcy do mnie, abym teraz, w tym momencie doszedł do połączenia z Nim. I tak w każdej sekundzie: coraz większe i większe połączenie, aż do osiągnięcia stanu doskonałości.

Z 4 lekcji kongresu we Francji, 11.05.2014

 

Zadanie każdego – włączyć się w krąg

Opublikowano 09 lipca 2014

laitman 2011-03-22_3161




Pytanie: Jakie jest zadanie pojedynczego człowieka wewnątrz całego systemu?

Odpowiedź: Zadaniem każdego jest wypełnienie swojego przeznaczenia. Każdy jest włączony w jakiś krąg i przyjmuje formę podobną wyższemu. Krąg - to wyższa, najdoskonalsza forma.

krag

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wyższa siła emanacji obejmuje nas ze wszystkich stron. Kręgiem bliższym środka jest Izrael a wewnątrz niego - narody świata. Im bardziej "okrągły" będzie Izrael, tym mocniej będzie odpowiadał wyższej sile, dzięki czemu może zbliżyć się do narodów świata i wzmocnić swój wpływ na nich. Tak łączą się wszystkie trzy kręgi: wyższy, środkowy i niższy.

Z programu TV „Spotkanie światów", „Świadomość Izraela“

 

Unikanie zgubnego losu

Opublikowane 06 stycznia 2014

thumbs laitman_259_01




Pytanie: Myślę, że współczesny człowiek musi mieć jasne zrozumienie tego, co się dzieje na świecie. Człowiek pochłania strumień informacji o klęskach żywiołowych, tragicznych wydarzeniach i problemach społecznych, ale nie ma jasnego obrazu tego, co się dzieje.

Odpowiedź: Oczywiście, musimy zobaczyć cały system w ogóle. Jednak współczesny człowiek nie czuje jeszcze powszechnego lęku o przyszłość. Aby tak się stało musi być na zupełnie innym poziomie, posiadać szerszy pogląd na świat i być w stanie zobaczyć odległe horyzonty. Moim zdaniem, ten strach pojawi się u prostych ludzi, kiedy natura zacznie nas budzić poprzez poważne katastrofy, które wstrząsną człowiekiem: Coś niebywałego zbliża się do ciebie i nie możesz tego uniknąć.

Jest możliwe, aby w pewien sposób złagodzić, zamaskować, uciec od lub ukryć się od tego, co dzieje się w społeczeństwie. Człowiek nadal nie czuje się jak osaczony królik, który widzi zbliżającego się boa. W tym stanie nie będziemy mogli nic zrobić, ponieważ sama natura wstrząśnie nami, aby uświadomić nam, że to wszystko jest śmiertelnym, bezwzględnym przeznaczeniem.

Jest wskazane, żeby człowiek zdał sobie sprawę z tego obrazu nie w czasie samej akcji, gdy katastrofa jest już nieunikniona, ale wcześniej, żeby to opisać i zrozumieć jak tego uniknąć.

Musimy pokazać to wszystko w podręczniku do Integralnej Edukacji, mówiącym o naturze samego egoizmu i jak w naszym świecie nie możemy go naprawić za pomocą żadnych środków, ponieważ nie posiadamy do tego narzędzi. Kierujemy się dążeniem do napełnienia, aby zaspokoić siebie, nawet kosztem innych. Lub po prostu chcemy poniżyć innych, ponieważ kiedy wzniesiemy się ponad nich, czujemy się bardziej komfortowo. Jest to ogromna egoistyczna siła, która działa we wszystkich kierunkach.

Ego jest jedyną siłą natury. Wszystkie fizyczne, chemiczne, biologiczne i genetyczne przepisy pochodzą z ego. Cały nasz świat jest jednym wielkim ego. To jest pragnienie, aby otrzymać, by być napełnionym, pragnienie, aby chłonąć, aby zostać wzmocnionym, aby osiągnąć maksymalną satysfakcję i tak dalej. Ponadto nieustannie czuję i mierzę mój stan w stosunku do środowiska. Jeśli mam jeden kij w ręku, a mój sąsiad ma dwa, już czuję się zraniony.

Wynika to z tego, że nie ma siły na świecie, która może w jakiś sposób ograniczyć ego. Gdzie jest druga siła, która będzie gotowa to równoważyć? To jest konkretnie to, co musimy teraz znaleźć.

Można znaleźć tą siłę tylko w społeczeństwie zorganizowanym w odpowiedni sposób. Gdy takie społeczeństwo patrzy na zbliżające się tsunami, zaczyna się jednoczyć, aby w odpowiednim połączeniu między ludźmi odkrywać ogólny atrybut altruistyczny, przy czym każdy zawiera się w innych i staje się jedną zbiorową całością. Ta siła będzie przeciwstawiać się i stawiać czoło zarówno indywidualnemu jak i zbiorowemu ego. Kiedy trzymamy w naszych rękach te dwie siły i możemy użyć ich właściwie, osiągniemy zrównoważony system, właściwą relację w stosunku do siebie, społeczeństwa, przyrody i świata.

Z programu TV  "Zintegrowany świat" 24.10.2013

 

Połączenie ponad wszystko

Opublikowano 19 maja 2014

2012-09-21 congress_sever_1350_w




Kongres we Francji. Lekcja 3

Grupa składa się z ludzi, którzy są gotowi, aby połączyć się i dla tego postępować zgodnie z określonymi prawami. Prawa te nie zostały ustalone przez nas, ale przez wielkich kabalistów, którzy przeszli wszystkie stopnie wzniesienia i wiedzą, jak powinno prawidłowo połączyć się naczynie, aby objawić Stwórcę.

Kabaliści ustalili następujące zasady: “Jeden za wszystkich i wszyscy za jednego”, „Jak jeden człowiek z jednym sercem“. Każdy musi wznieść się ponad swoje ego - dla dobra grupy.

Nikt nie myśli o sobie lub o poszczególnych przyjaciołach, a tylko o całej grupie. Wszyscy  anulują się dla tego, aby osiągnąć  jedność. Połączenie ponad wszystko, nie ma innego celu.

Jeśli nagle trzeba coś zrobić, zadajemy sobie pytanie: Czy to wzmocni nasze połączenie, czy nie?

Jeśli nasz związek stanie się przez to silniejszy, to robimy to, a jeśli nie - to nie robimy. To jest jedyne kryterium. Nie istnieje nic, oprócz jednego celu – naszego zjednoczenia, bo od jego mocy zależy objawienie Stwórcy.

Z 3 lekcji kongresu we Francji, 10.05.2014

 

Długa droga do zjednoczenia

Opublikowano 23 maja 2014

laitman 2012-02-24_1033_w




Pytanie: Dlaczego Stwórca wybrał jeden naród dla szczególnej roli i czy ta wyłączność jest związana z religią?

Odpowiedź: Prawdziwa religia - jest to miłość do bliźniego jak do siebie samego. Jest to zasada, do wykonania, której wzywał  Abraham w starożytnym Babilonie i w ten sposób zebrał wokół siebie ludzi, którzy nazwali się Izrael, co oznacza “prosto do Stwórcy”(jaszar-kel).

Tylko część mieszkańców Babilonu poszła za nim - ci, którzy w większej mierze byli nosicielami pragnienia oddawania. A w pozostałych było mocniej wyrażone pragnienie otrzymywania. Było to celowe, żeby mieli oni możliwość pomóc sobie nawzajem.

W pierwszej kolejności naprawiają się oddające pragnienia do takiego stanu, kiedy będą mogły wznieść się na duchowe wyżyny. Kiedy Abraham zebrał ich wokół siebie, nie mieli nic. Dlatego w pierwszej kolejności przechodzą oni zatwardziałość serca, to znaczy nie wznoszą się, lecz jeszcze bardziej upadają.

2014-05-19 rav_bs-matan-tora_lesson_pic05 (2)

 

 

 

 

 

 

 

 

Po wyjściu z Babilonu, opuszczają się do Egiptu, wychodzą z niego i wznoszą się, aby otrzymać Torę, następnie przechodzą przez pustynię, budują Pierwszą Świątynię i upadają. Potem jeszcze raz wznoszą się do wysokości Drugiej Świątyni i znowu upadają,  już do całkowicie  materialnego poziomu, po to, żeby przejść przez wzajemne włączenie z innymi narodami i przygotować się do ostatecznej naprawy świata.

Cały proces, zaczynając od ich wyjścia z Babilonu i dalej, polega na coraz większym połączeniu.  To jest to, czego nauczał Abraham. Ale jak tylko zaczęli się łączyć, to odczuli się w coraz większym i większym upadku.

Pod wpływem oddziaływującego na nich światła, byli oni w stanie opuścić się coraz niżej, w głębiny swojego egoizmu i zobaczyć siebie dalekimi od oddawania, od światła.

Dlatego odczuli różnicę, deltę  pomiędzy stanem egipskiego wygnania i tym stopniem, na którym znajdowali się podczas wyjścia z Babilonu i pozostali by na nim, jeśli nie byłoby wpływu światła. Jest to delta między światłem a naszym egoizmem.

Z lekcji do artykułu "Darowanie Tory”, 19.05.2014

 

Wieczne życie znajduje się między nami

Opublikowano 1 kwietnia 2011

laitman 2008-12-07_6468





Ogólnoświatowy kongres „WE!”, New Jersey, lekcja nr 1

Pytanie: Czy członkowie rządu Izraela zajmują się kabałą? Jeśli tak, jak to wpływa na politykę zagraniczną?

Odpowiedź: Rząd Izraela  nie ma żadnej wiedzy na temat nauki kabały. My nawet nie próbujemy zbliżyć się do nich. Ponieważ mimo ich wysokich stanowisk i wykształcenia ich ręce spętane są takimi „kajdanami" – zobowiązaniami wobec partii, przeciwników i zwolenników – że nie są w stanie nic zrobić i zmienić.

Próbowałem rozmawiać z osobami wysoko postawionymi w innych krajach, jednak rozumieją oni tylko metody zarządzania krajem na płaszczyźnie tego świataza pomocą pieniędzy czy siły militarnej – nie więcej. Ostatecznie są to dwie siły, które realnie działają w naszym świecie. Dlatego rządy robią, co mogą.

Należy uświadomić sobie fakt, że realizacja zjednoczenia ludzi nie może zejść z góry, od rządów. Ono musi stopniowo być przeprowadzane od dołu w wyniku zrozumienia jego konieczności przez samych ludzi.

Ludzie muszą wiedzieć, że warto łączyć się, ponieważ tylko w ten sposób mogą osiągnąć miłość i ciepło, pewność i bezpieczeństwo, uporządkowane, pomyślne i spokojne życie, dobre stosunki między sobą i dziećmi, życie bez chorób i ekologicznych ciosów.

Ponadto, prawidłowe połączenie zapewni nam osiągnięcie wiecznego życia, albowiem wyjdziemy poza granice postrzegania rzeczywistości przez pryzmat naszego pragnienia egoistycznego, którego celem jest pochłonięcie w siebie wszystkiego.

W integralnym systemie związek między ludźmi polega na tym, że każdy otrzymuje i przekazuje dalej innemu, a tamten następnemu itd. Tworzy się zamknięte koło, w którym wszyscy doświadczają wiecznego przepływu życia – nie w ciałach fizycznych, lecz w relacjach między sobą.

2011-04-01 rav_lesson_congress_n1_pic14 (1)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Od każdego pozostaje tylko duchowa iskra – „punkt w sercu” i zależność między tymi punktami. W konsekwencji, gdy ciała umierają, nie odczuwamy ich śmierci, bo do tego czasu już wznieśliśmy się na stopień duchowy (5).

Jeśli znajduję się na nieożywionym poziomie (1), to nic nie czuję. Istniejąc na poziomie roślinnym (2), nie czuję poziomu nieożywionego (1) jako należącego do mnie i sprawiającego mi ból. Tylko żywię się od niego. Na poziomie zwierzęcym (3) wykorzystuję roślinny i nieożywiony poziom.  Podtrzymują one moje istnienie.

2011-04-01 rav_lesson_congress_n1_02











Gdy znajduję się na stopniu człowieka (4), to wykorzystuję wszystkie poziomy. Mogę obcinać sobie paznokcie i włosy – mój roślinny poziom, nie odczuwając przy tym bólu. Dlaczego? Ponieważ włosy i paznokcie należą do niższego poziomu, roślinnego (2), a ciało do wyższego, zwierzęcego (3). Dlatego mogę obcinać sobie włosy i paznokcie – roślinny poziom we mnie – i nie odczuwać ani bólu, ani utraty.

Tak samo jest, kiedy wznosimy się na stopień duchowy (5). Nawet gdy umiera moje ciało, nie czuję w tym żadnej straty, ponieważ dzięki połączeniu ze wszystkimi punktami w sercu już uzyskałem połączenie z systemem, który znajduje się powyżej ciała.

Rabasz mówił, że człowiek, który osiągnął duchowość, odczuwa uwolnienie od swego ciała tak, jakby na koniec dnia rzucił swoją koszulę do prania. Miejmy nadzieję, że dojdziemy do tego...

Z pierwszej lekcji kongresu „WE!”, New Jersey, 01.04.2011 

 

Wieczny przepływ życia

Opublikowano 6 czerwca 2011

laitman 2011-03-08_1561_w




Światowy kongres „UNIDOS”, Madryt, lekcja nr 2

Nauka kabały mówi, że pewna siła w wyższym świecie, światło stworzyło pragnienie. Było to jedno jedyne pragnienie i jedno światło. Stan ten nazywa się światem nieskończoności.

Następnie światło celowo „rozsadziło" to jednolite pragnienie i ono rozbiło się na mnóstwo odłamków, które zaczęły się od siebie różnić swoimi pragnieniami. Ta różnica pragnień stała się przyczyną tego, że zaczęły one postrzegać siebie jako różne, obce, poczuły odrzucenie względem siebie. Kierując się każdy swoim własnym pragnieniem, te „odłamki” oddaliły się od siebie wewnętrznie i przestały czuć siebie.

Te iskry spadły w nasz świat i zaczęły budować w nim przestrzeń i materię. Dlatego nasz świat jest taki ogromny i składa się z wielkiej ilości różnorodnych, przeciwnych, dalekich od siebie części. To jest stan, w którym znajdujemy się obecnie.

Nasz świat składa się z czterech poziomów: nieożywionego, roślinnego, zwierzęcego i ludzkiego, z których pierwsze trzy są kierowane przez dwie siły – pozytywną i negatywną. Jednak poziom ludzki rozwijał się pod wpływem tylko negatywnej siły, dlatego każdy kieruje się własnym pragnieniem egoistycznym napełnienia się samemu, nawet kosztem innych. W taki sposób rozwijaliśmy się w przeciągu całej historii.

Już wiele lat temu kabaliści pisali, że taki rozwój egoistyczny będzie trwać do 1995 roku, po którym nastąpi zmiana w sposobie rozwoju. W niektórych ludziach powstanie również pozytywna siła. I te dwie siły, pozytywna i negatywna, połączą się ze sobą w jednym człowieku tak, że będzie on mógł rozwijać się po środkowej linii pod wpływem obu tych sił.

2011-06-04 _rav_lesson_congress_n2_pic2













Innymi słowy, siła ego i pozytywna siła obdarzania będą działać w człowieku, łącząc się ze sobą w prawidłową kombinację. Czyli będzie on mógł wykorzystać siłę swojego ego, aby otrzymywać od innych, oraz siłę obdarzania, aby im oddawać. I tak każdy w stosunku do każdego.

W ten sposób staniemy się jakby komórkami jednego organizmu, które będą uczestniczyć w stałym procesie wymiany: otrzymywać i oddawać. Taka stała wymiana zapewni nam poczucie wiecznego przepływu życia. Jednak ten proces będzie występować tylko w tych ludziach, w których pojawi się pozytywna siła. Ci ludzie poczują pociąg do wiedzy kabalistycznej.

Z drugiej lekcji kongresu „UNIDOS”, Madryt, 04.06.2011

 

Iskra, która stworzyła nasz wszechświat

Opublikowano 6 czerwca 2011

laitman 2009-10_usa_0310_w




Światowy kongres „UNIDOS”, Madryt, lekcja nr 2

Nauka kabały opowiada nam o strukturze całego wszechświata, o tym, jak w wyniku „Wielkiego Wybuchu” powstała cała nasza rzeczywistość.

O tym mówią również naukowcy-fizycy. Oni twierdzą, że iskra pewnej wyższej energii przebiła się w nasz świat z wyższego poziomu i stworzyła w naszej przestrzeni całą materię, energię, nawet samą przestrzeń – miejsce naszego wszechświata, które wcześniej nie istniało.

Brzmi to niemal mistycznie: jakaś iskra energii z wyższego wymiaru przebiła się nagle w nasz wymiar, stworzyła przestrzeń dla naszego wszechświata i tam zaczęła rozprzestrzeniać się! O tym mówią już naukowcy, którzy kiedyś uważali, że nasz wszechświat istniał wiecznie – „zawsze”! Ale teraz trzymają się innego poglądu, który jest bliżej do wiedzy kabalistów.

Rzeczywiście, iskra wyższego światła przeniknęła przez dolną granicę wyższego świata, która w kabale nazywa się „machsom”, i „zeszła” w nasz świat (obniżyła swój duchowy poziom). Ta iskra przebiła się w nasz świat i stworzyła dla niego miejsce i jego materię. Z tej pierwotnej materii („komórek macierzystych wszechświata”) rozwinęła się nieożywiona, roślinna, zwierzęca natura i człowiek.

W jakim celu był potrzebny taki stopniowy, przyczynowo-skutkowy rozwój? – Celem było, abyśmy po jego zakończeniu, czyli po tym, jak rozwinie się w naszym świecie „ludzki” poziom materii (pragnienia), zaczęli wznosić się z powrotem swoimi właściwościami „z dołu do góry”, do swojego korzenia – do świata wyższego, skąd pochodzimy. Kabaliści już tysiące lat przed nami przewidywali, że ten proces naszego duchowego wzniesienia rozpocznie się od 1995 roku.

Jest to możliwe tylko przez coraz większą jedność między nami.

2011-06-04 _rav_lesson_congress_n2_pic1













Z drugiej lekcji kongresu „UNIDOS”, Madryt, 04.06.2011

 

Fragment idealnego marzenia

Opublikowano 18 maja 2014

2012-02-24 5473_w




Kongres we Francji. Lekcja 3

Kabaliści mówią, że nie warto czekać i cierpieć przez kryzys, ale należy samemu przyspieszyć czas. Nie należy czekać na to, że natura będzie sama rozwijać się następne  dziesiątki lub setki lat, a nasze życie zakończy się  niczym, żeby znowu  pokolenie za pokoleniem się zmieniało. Jeśli już weszliśmy w stan kryzysu, możemy przyspieszyć czas  za pomocą naszych wysiłków, wykorzystując je dla swojego rozwoju.

Zamiast tego, żeby życie zmuszało nas rozwijać się, uczyć się, zmieniać się, możemy zmienić się dobrowolnie, przez własne wysiłki. Wszystko zależy od tego, w jakim społeczeństwie się znajduję.

Muszę znaleźć grupę, która będzie mnie wzmacniać i napędzać do przodu. Wtedy zobaczę w niej przykład, jak powinno być zbudowane społeczeństwo, w którym zostanie osiągnięty cel i objawiony Stwórca, i to społeczeństwo będzie inspirować mnie i zapewniać ogromne wsparcie.

W związku z tym, nie będę miał żadnych trudności i to będzie również moją wolą, aby razem z grupą się rozwijać. Najważniejszym jest, aby dostać się w  prawidłowe środowisko. Dlatego Kabaliści ustalili dla nas prawa, według których możemy zbudować prawidłowe otoczenie, aby w nim egzystować i przyspieszyć czas.

Powinniśmy stale rozwijać się z jednego stanu w następny. Ta drabina ma 125 stopni. Stoję na dole i chcę wspiąć się na pierwszy stopień, później na drugi, trzeci, aby na każdym stopniu coraz bardziej rosnąć. Do tego muszę upodobnić się do wyższego stopnia, co jest możliwe tylko wtedy, gdy połączę się coraz bardziej z innymi.

22













W rezultacie, muszę wrócić do jednolitego, spójnego obrazu, w którym wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni, jak części puzzli. Nie należy twierdzić, że takie połączenie jest niemożliwym do zrealizowania marzeniem i leży w bardzo odległej przyszłości. My już teraz możemy wziąć fragment z tego idealnego snu i zacząć z nim pracować, budować w nim naprawiony mini świat.

11









Ten mini świat to grupa. Jeśli wziąć dziesięć osób i zorganizować ich połączenie w jedną całość, to staną się oni grupą. Jeśli połączymy się w jedną całość, wtedy wzniesiemy się na pierwszy duchowy stopień.

Jednak wznieść się na drugi stopień jest trudniej. W tym celu, konieczne jest aby zwiększyć nasza liczbę osób o 10 razy (x100), albo pośród tych 10-ciu osób osiągnąć 10 razy silniejsze połączenie niż wcześniej.

Z 3 lekcji kongresu we Francji, 10.05.2014

 

Wiara i wiedza

Opublikowano 28 listopada 2010

laitman 2009-12-25_2594_wp

 

 

 

W przeciwieństwie do naszego świata, w którym wiarą nazywa się uznanie rzekomego zjawiska jako faktu, w kabale wiara oznacza wyraźne postrzeganie, odczucie Stwórcy.

Wiara – to jest Biną, właściwość dawania, emanacji i gdy uzyskujemy tę właściwość, to ujawniamy powszechną siłę, która wypełnia cały wszechświat. Wówczas odczuwamy ją, znajdujemy się z nią w połączeniu. Poznajemy ją. I to się nazywa wiedza.

Dlaczego zatem mówi się o wierze ponad wiedzą?

Znajdując się w naturze egoistycznej, mamy jakąś wiedzę, opinię. Aby wznieść się na duchowy stopień, potrzebujemy zewnętrznej siły, która nas zmieni, a tym samym wzniesie na inny poziom percepcji, ponad egoistyczny, we właściwość dawania, emanacji.

To postrzeganie nazywa się wiarą, siłą Biny. A nasza wiedza ziemska jest otrzymywana wewnątrz siebie, we właściwość otrzymywania, w Malchut.

Gdy osiągamy właściwość obdarzania, wiarę, światło Chasadim, to dalej napełniamy się światłem Chochma, wiedzą. Po napełnieniu się wiedzą, znajdujemy się w następnym stanie – w Malchut.

Musimy ponownie wznieść się na wyższy stopień. Za pomocą czego? – Wiary, siły Biny, światła Chasadim, właściwości obdarzania!

Znowu mamy światło Chasadim. Znowu wypełniamy go światłem Chochma – i znowu mamy wiedzę.

                                                                     300X300 pikseli 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W ten sposób posuwamy się naprzód z wiarą powyżej wiedzy. Jest to właśnie ta dźwignia, za pomocą której wspinamy się za każdym razem coraz wyżej i wyżej.

Z programu „Kabała dla początkujących” 24.11.2010

 

Pompa tworząca pragnienie

Opublikowano 25 stycznia 2013

Download (1)

 

 


Wzniesienia, jak i upadki można porównać do pracy pompy, w której tłok raz opuszcza się w dół, raz wznosi się do góry. Kiedy tłok opuszcza się w dół, wtedy przez otwór w ściance cylindra wydostaje się całe powietrze, które znajdowało się wewnątrz niego. Później ten otwór zostaje zamknięty, a tłok zaczyna unosić się do góry, tworząc w ten sposób próżnię, i wydobywa z cylindra na zewnątrz część substancji, która dostaje się w twoje naczynie. I ty tworzysz nad tym ekran.

Download (2)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tak się dzieje za każdym razem, kiedy przeżywasz wzniesienie i upadek. Wyciągasz trochę substancji pragnienia z wnętrza i zaczynasz nad nim pracować. Gdy ten materiał dostaje się do twojego naczynia, to jest to już pragnienie, które jest gotowe do wewnętrznej pracy. W samym cylindrze natomiast znajduje się całe nieskończone pragnienie, które ty stopniowo wysysasz jak pompa, dzięki swoim wzniesieniom i upadkom.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 24.01.2013

 

Kiedy oddaję – to znaczy, że istnieję

Opublikowano 23 marca 2013

Download

 

 


Jestem podzielony na dwie części: Galgalta we-Ejnaim (GE) iАCHaP. Przy czym Galgalta we-Ejnaim jest najważniejsza, ponieważ tam panuje stan równowagi. Z drugiej strony, ACHaP używam tylko dla potrzeb bliźniego, tak jakbym "połykał" jego pragnienie i zaczynał je wykonywać. Z góry przychodzi Światło a ja przekazuję to Światło dalej, dla mojego bliźniego poprzez ACHaP, który jest mi do tego potrzebny.

I odwrotnie, jeżeli mój bliźni niczego nie potrzebuje, wówczas mój АCHaP nie istnieje – on "minimalizuje się” w Galgalta we-Ejnaim a ja wracam do małego stanu, w niezmienność. 

Ponieważ nie potrzebuję niczego, poza Galgalta we-Ejnaim. A nawet tego potrzebuję tylko po to, aby być gotowym do dawania innym. Przy każdym kontakcie z bliźnim, sprawdzam natychmiast czego oczekuje, i po tym jak znajduję w nim niespełnione pragnienie, wyodrębniam i rozwijam w sobie tylko tę cześć, która będzie dla niego najbardziej pożądana. Tylko w tym zakresie wykorzystuję swój ACHaP. 
Download mniejszy











Tym jest świat duchowy: światem,w którym ja nie istnieję. Istnieję tylko w takim stopniu, w jakim oddaję innym. A gdy innych nie ma - jestem "zerem", nie istnieję. Bo Galgalta we-Ejnaim – to nie ja, lecz stan gotowości, poszukiwania: komu potrzebne jest moje dawanie?

Z lekcji do artykułu Rabasza, 24.01.2013 

 

Nareszcie!

Opublikowano 23 października 2011

laitman 2011-01-04_congress-we_9809



Pytanie: Dlaczego należy zorganizować „wewnętrzny” kongres w czasie, w którym rozpoczynamy masowe rozpowszechnianie?

Odpowiedź: Właśnie teraz w tej chwili potrzebujemy tego bardziej niż kiedykolwiek. Przedtem organizowaliśmy małe spotkania z przyjaciółmi, i to było wystarczające dla postępu – lecz dla cichego, osobistego rozwoju.

W rzeczywistości czekaliśmy na to, że świat się obudzi. Bo my, Galgalta we Ejnaim nie mamy potrzeby, by siebie naprawić. Naszym zadaniem jest,  przebudzenie ACHaP otrzymać naprawę i służyć mu. Baal HaSulam pisze o tym w artykule „Darowanie Tory”. Właśnie to oznacza być „królestwem kapłanów” i „świętym narodem”.

Staramy się nie narzucać nic na siłę i różnimy sie  w tym, że możemy i musimy służyć całemu światu. To jest to szczególne dla Izraela, dla Galgalta Ejnaim. I jeśli jesteśmy do czegokolwiek „uprawnieni”, to jest to  właśnie ta służba i ta praca.

Dzisiaj budzą się narody na świecie, powstają zamieszki, świat tonie w problemach - jest to dla nas znak, że musimy wykonać podobne działania, takie jak kongres w grudniu, aby skumulować w nas jeszcze większa siłę obdarzania i wzajemnej gwarancji. Dopiero wtedy będziemy mogli zwrócić się do świata i przyciągnąć ludzi, co pozwoli nam otrzymać Światło Chochma.

Nasze ujawnienie jest w tym, że my  Galgalta we Ejnaim musimy osiągnąć jedność, wzajemną gwarancję w połączeniu z ACHaP. Musimy również w nim wywołać wzajemną gwarancję.  Na skutek czego dołączy sie on do nas jako do faktoru jego połączenia i wszyscy razem staniemy się jak dziesięć pełnych Sfirot. Bedzie to już prawdziwy Parcuf , na który bedzie miało wpływ wyższe Światło - i wtedy będzie w stanie nas napełnić.

2011-10-21 rav_bs-mitzva-achat_lesson_n7_01 (2)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Światło będzie pracować nie tylko nad Galgaltą we Ejnaim, nad „połową ciała”, ale na całym stopniu. Dzisiaj stoimy przed realizacją tego etapu: jeśli połączymy się z masami, jeżeli doprowadzimy  je i nas do najmniejszego stopnia wzajemnej gwarancji, wówczas napełni nas wyższe Światło. A mianowicie, napełni nas ono wszystkich razem. Ponieważ z natury sama Galgalta we Ejnaim nie potrzebuje napełnienia i pracuje tylko dla ACHaPa.

Z lekcji do artykułu „Jedno przykazanie”, 21.10.2011

 

Zależność od środowiska, oznacza uwolnienie się od własnego egoizmu

Opublikowano 19 lutego 2011

laitman 2010-06-07_zohar_9093




Pytanie: W jaki sposób w czasie przygotowania mogę sprawdzić, gdy jeszcze nie osiagnąłem żadnego duchowego odkrycia, że z dnia na dzień coraz bardziej doceniam obdarzanie?

Odpowiedź: Możesz odczuć to w swoim wnętrzu, w twoich myślach, celach, w twojej ocenie środowiska, w tym, jak bardzo cenisz sobie przyjaciół i jaką uwagę im poświęcasz i jak bardzo odczuwasz, że ciągle potrzebujesz ich jak infuzji. I jeżeli nie otrzymasz od nich wsparcia, to doświadczasz upadku.

Właśnie takie odczucie jest bardzo ważne. Zależność od otoczenia, oznacza uwolnienie się, wolność od własnego egoizmu! Muszę wciąż starać się, by przez cały czas być zależny od moich przyjaciół, aby coraz bardziej ich odczuwać, po to, by mieli na mnie jak największy wpływ i mogli mnie uchronić - muszę cały czas starać się, dążyć do tego, aby otrzymać od nich szczególne oświecenie i oddziaływanie siły.

Muszę próbować odczuć, że tylko to zaprowadzi mnie w prawidłowym kierunku. Jeśli środowisko nie wpływa na mnie z zewnątrz, to tracę wolę dążenia do Stwórcy.

I w końcu muszę próbować zjednoczyć i połączyć wszystko w jednym miejscu - siebie, przyjaciół i Stwórcę, jako jedno wspólne pragnienie. Ponieważ nie możemy istnieć tylko każdy dla siebie: ja, wy i Stwórca jako osobne punkty w trójkącie, lecz musimy być w jednym pragnieniu, połączeni w jednym miejscu.

Jeśli ja i wy wzajemnie będziemy się o siebie troszczyć i obdarowywać, to w ten czas stworzymy  wolne miejsce dla odkrycia między nami Stwórcy. On odkryje się między nami!

Jeżeli środowisko na mnie nie wpłynie, to nie będę w stanie uwolnić się od mojego egoizmu i ciągle będę  myśleć o czymkolwiek co jemu przynosi korzyści. Dlatego też zależność od środowiska oznacza wolność od własnego egoizmu. Gdy środowisko ma na mnie wpływ, to czuję to jak ukierunkowuje mnie to do celu.

Zwracam się do środowiska (1), środowisko wpływa na mnie (2) ja podążam ku Stwórcy (3). Inaczej jest to niemożliwe! Ponieważ w każdym innym przypadku mój egoizm ciągnie mnie w dół. Odczuwam niemal, jak chce mnie utopić i ciągnie mnie za nogi w dół. Jednak środowisko natychmiast daje mi siły, abym oderwał się od niego i podniósł się i wtedy łaczę się ze Stwórcą.

Za każdym razem gdy czujesz, że twój egoizm zaczyna ciągnąć cię w dół, wykonaj  nastepną rundę (1-2-3)

Z  lekcji do artykuł z „Przedmowa do Panim Meirot”, 17.02.2011

 

Kontrolny pulpit sterowania dusz

Opublikowano 13 stycznia 2011

laitman 2008-12-18_shest_w




Księga Zohar. Przedmowa. Artykuł „Poganiacz osłów”, P.85:” ... jest to tak, że poganiacz osłów, który pogania ich od tyłu, „Nazywa się pomocą dusz sprawiedliwych”, który im został zesłany z wyższego poziomu, aby wznieść ich ze stopnia na stopień”.

... Dlatego, odpowiednio do wielkości i poziomu, Stwórca wysyła sprawiedliwemu wysoką duszę, która pomoże mu w niezwykłym poziomie i na jego drodze. Oznacza to, „Ibur” (zarodek) duszy sprawiedliwego.

Pytanie: Kiedy będziemy godni zarodka duszy sprawiedliwego?

Odpowiedź: Jeśli będziemy chcieli się wznieść. Nie ma żadnego problemu! Szczeble, stopnie drabiny nie zmieniają się. Siły, które działają na stopniach są niezmienne. Wszystko jest otwarte i czeka na sygnał startu. I my powinniśmy wprowadzić ten system w ruch.

Nie ma na co czekać. Przyciśnij na „przyciski”, pociagnij za „dźwignię”  i wszystko zacznie działać. To ty musisz uruchomić ten mechanizm. Znajduje się on w twojej mocy – bardzo proszę!

W związku z tym, „kiedy” zależy tylko od czlowieka. Jeśli zechce.

Z lekcji do Księgi Zohar, Przedmowa, 11.01.2011

 

Złożona droga pojmowania boskiej prostoty

Opublikowano 7 lutego 2011

laitman 38




Pytanie: Jeżeli wszystko w naszym świecie pochodzi od wyższych korzeni, to skąd  biorą się wszelkiego rodzaju sztuczne wynalazki, które nie istnieją w przyrodzie, na przykład samochód na kołach?

Odpowiedź: Cała przyroda przedstawia sobą obraz, który pojawia się we mnie. On schodzi do mnie z góry. W świecie duchowym nie ma samochodów, natomiast powinno tam istnieć samo to pojęcie, bo inaczej jak moglibyśmy wpaść na taki pomysł?

Korzenie wyższego świata w widzialnej formie występują w naszym świecie jako cztery poziomy natury: nieożywiony, roślinny, zwierzęcy i ludzki. A wszystko pozostałe dochodzi do nas w formie myśli. Wszystkie nasze jakby sztuczne wynalazki (rakiety, samochody...) pochodzą od wyższej myśli, a nie jako wynik obserwacji przez nas natury.

To nie rozprzestrzenia się z góry na dół w sposób bezpośredni, obowiązkowy, lecz zostaje wynalezione przez człowieka, który uzupełnia to, czego brakuje mu w tym świecie.

Cztery etapy prostego światła rozprzestrzeniają się z góry na dół, ze świata nieskończoności do naszego świata, tworząc światy, parcufim, sfirot i ich różne kombinacje. Na każdym stopniu wszystko, co jest na nim, wszystkie jego formy, schodzą do niego z wyższego stopnia. Wydaje się nam, że na niższym poziomie istnieją bardziej rozwinięte formy.  To dlatego, że brak doskonałości tego stopnia wymaga ujawnienia większej różnorodności materiału i jego kombinacji.

Na górze, w świecie nieskończoności, wszystko łączy się w jedną całość – wspólną jedność. Świat ten jest tak prosty w porównaniu z naszym złożonym światem. Jednak w istocie świat nasz nie jest bardziej nasycony. On po prostu musi dzielić się na taką liczbę komponentów.

                                                       2011-02-07 rav_bs-mahut-hochmat-kabbala_lesson_n6_pic04

Na dole znajdują się miliardy elementów natury nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej, a w każdym z nich istnieje nieskończone mnóstwo szczegółów. W miarę wzniesienia się po stopniach światów duchowych widzimy ich coraz mniej.

Przecież aby odszyfrować pojęcie jedności, która istnieje na górze, w nieskończoności, potrzebna jest w naszym świecie nieskończona ilość elementów, które przy prawidłowym połączeniu ze sobą mogą odtworzyć tę jedność. W związku z tym istnieje ogromna różnica między wyższym a niższym poziomem w takim stopniu, w jakim niższy poziom jest bardziej materialny i dlatego wymaga większej detalizacji.

Ale przy tym na niższym stopniu nie ma nic, czego nie byłoby na wyższym poziomie. Po prostu na nim odkrywają się takie odrębne szczegóły, które na wyższym poziomie są zlane w jedność i postrzegane są jako jedna całość. Jednak w rzeczywistości to nie jest po prostu jedna całość. W świecie nieskończoności wszystko łączy się w jedno w swoim dążeniu do obdarzania i my nie postrzegamy żadnego podziału. Ale to nie znaczy, że te pojęcia tam nie istnieją. 

Istnieje tam nieskończone mnóstwo elementów, ale są one połączone w jedno i dlatego nazywa się to prostym, nieskończonym światłem, które wypełnia cały wszechświat. W rzeczywistości to nie jest „proste" światło Nefesz, lecz światło NaRaNCHaJ de-NaRaNCHaJ  (Nefesz, Ruach, Neszama, Chaja, Jechida), które 620 razy jest większe, ale postrzega się tylko jako proste.

Najniższy stopień jedynie postrzega siebie w takiej „złożonej” formie. Tworzymy na nim tyle różnych rzeczy tylko ze względu na naszą słabość, ponieważ nie jesteśmy w stanie inaczej postrzegać, pojąć wyższego. A gdy osiągniemy wyższy stopień, to wszystkie te dodatki nie będą już nam potrzebne.

Cały ten nadmiar szczegółów, istniejących na niższym stopniu, jest wynikiem tego, że dodałem je, aby uzupełnić siebie względem wyższego stopnia. Ale z góry na dół  rozprzestrzeniają się te same elementy.

Ten sam jedyny  świat nieskończoności istnieje w naszym świecie. A to całe mnóstwo dodanych przeze mnie lub ujawnionych mi w naturze szczegółów wynika z faktu, że nie jestem w stanie spostrzec tego „prostego” świata nieskończoności. Wszystko wokół mnie nazywa się wyimaginowanym światem, światem wyobraźni. Wszystkie światy – to tylko  „znikające ukrycia” świata nieskończoności, w którym nie ma nic poza pragnieniem wypełnionym prostym światłem.

Z lekcji do artykułu „Istota nauki kabały”, 07.02.2011

 

Czy to kpina, czy niezmienne prawo?

Opublikowano 7 grudnia 2010

laitman 2008-12-25_8364_w




Pytanie: Jeśli zamysłem Stwórcy jest doprowadzenie człowieka do celu stworzenia, to co On zdobył ze zdarzeń ostatniego miesiąca w Izraelu? Co to dało?

Odpowiedź: Nie zamierzam sprawdzać, w jakim stopniu zmienił się naród. Działamy na osi czasu: był stan przed pożarem, potem wybuchł pożar, który pochłonął ludzkie życia i zniszczył lasy, a gdy został ugaszony – zaczął padać deszcz.

Co się zmieniło za ten czas? – Zacząłeś się zastanawiać: „Dlaczego lunął deszcz następnego dnia – po tym, jak pożar został ugaszony?”  To jak kpina...

Tak czekaliśmy na deszcz podczas pożaru, tak prosiliśmy o to – i żadnej odpowiedzi. A gdy już nie potrzebowaliśmy go, to lunął ulewny deszcz i tylko wyrządził szkody. Dwukrotnie dostaliśmy cios.

Dokładnie tak jak napisano w Torze, że jeśli Israel nie zasługuje, to deszcz się leje ani w porę, ani tam gdzie trzeba.

Jest to prawo natury. Na górze znajduje się światło, a na dole – pragnienie, które powinno osiągnąć podobieństwo do światła. Światło stale oddziałuje na pragnienie i ono ciągle się zmienia.

2010-12-07 rav_bs-shivha-tirash-gvirta_lesson_n1_pic5                                                     

Stwórca ma tylko jeden prosty obrachunek: dwa stany – wyjściowy i końcowy – muszą być jak jeden. W oparciu o to działa. Tak samo, jak światło stworzyło cztery etapy rozprzestrzeniania prostego światła, w dalszym ciągu wszystko w nich rozwija.

Stwórca nie reaguje. To jest prawo, natura. Co chcesz od Niego?.. Czy zbliżyłbyś się do wulkanu i prosił: „Bądź łaskawy, zatrzymaj się na kilka minut, bo chcę przejść!”?..

Więc dlaczego uważasz, że Stwórca odpowie na twoje prośby? W takim razie czcisz bożka. Myślisz o Nim jak o gwiazdach przynoszących powodzenie, że niby z ich pomocą możesz zmienić swój los. Ale możesz tylko dowiedzieć się nieco o przyszłości, natomiast zmiana jej nie jest w twojej mocy.

Z lekcji do artykułu „Służąca, która dziedziczy po swojej pani”, 07.12.2010

 

W wyznaczonej godzinie, w wyznaczonym miejscu

Opublikowano 19 października 2010

laitman 2010-03-12_9587




Pytanie: Zawsze Pan mówił, że można robić postępy, studiując wirtualnie. A dlaczego teraz tak ważne jest, abyśmy wszyscy zgromadzili się fizycznie w miejscu przeprowadzenia zjazdu w listopadzie? 

Odpowiedź: Działamy w warunkach ogromnego, różnorodnego świata.

To znaczy względem wyższej siły, Stwórcy, oddziaływającej na mnie siły obdarzania mogę znajdować się w dowolnym miejscu, w dowolnych stanach: bliżej centrum lub dalej od niego. Jeden podłącza się do lekcji poprzez internet, drugi nie ma internetu i tylko czyta księgi kabalistyczne, ktoś obecny jest na lekcji fizycznie, a ktoś jest w zewnętrznej grupie, inny w ogóle nie jest w pobliżu grupy.

To znaczy każdy znajduje się na swoim miejscu, tam gdzie wyższe sterowanie go postawiło. Pod względem mocy oddziaływania w centrum kręgów znajduje się miejsce fizycznej lokalizacji naszego zjazdu, a wszyscy pozostali znajdują się  bliżej lub dalej od niego.

Należy zrozumieć, że znajdowanie się w centralnym punkcie przez trzy dni zjazdu daje maksymalny efekt pod względem siły oddziaływania. Dlatego jeżeli człowiek ma wolność wyboru, to powinien przyjechać!

2010-10-19 rav_bs-kabbala-ve-mahuta_lesson_bb_n5Jeśli nie ma takiej możliwości, to powinien zastanowić się nad miejscem maksymalnego oddziaływania: czy będzie to regionalna grupa, jeśli ją ma, a jeśli nie ma możliwości, aby do niej dojechać, to najlepiej oglądać transmisję razem z przyjacielem. Być może tej możliwości też nie ma, bo jest sam gdzieś na skraju ziemi, wtedy musi oglądać sam. A jeśli to też jest niemożliwe, to pozostaje mu tylko słuchać... Mimo wszystko musi znaleźć maksymalny kontakt ze zjazdem, jest to jego jedyny wolny wybór.

Znajdując się w tym samym mieście, gdzie jest przeprowadzany kongres, można oczywiście pozostać w domu i oglądać wszystko w telewizji. To jest wybór każdego. Ale nie można porównać wrażeń, otrzymanych w sali kongresu i poza nią.

Poza tym można siedzieć w sali zjazdu jako obserwator z zewnątrz bądź też całym sercem i duszą być wewnątrz – to też dotyczy twojej wolnej woli, czy chcesz „uzyskać maksymalne oddziaływanie przez środowisko”.

Wybór należy do ciebie.

Z lekcji do artykułu „Nauka kabały i jej istota”, 19.10.2010

 

Cztery etapy rozwoju pragnienia

Opublikowano 25 października 2010

fila obyasnenie_100_wp

 

 

 

Pierwszy etap całkowicie napełnia się światłem wychodzącym z korzenia i zaczyna czuć, że nie chce otrzymywać. W rezultacie powstaje drugi etap.

Ale później drugi etap czuje, że przez to nie stał się podobny do korzenia. Chociaż nic nie otrzymuje, ale przecież i nie daje!

Jest tylko gorzej. Przecież wcześniej byłem przylepiony do Stwórcy  jak małe dziecko i robiłem wszystko, co On chciał. Rozkoszowałem się do woli. Chociaż robiłem to dla siebie, sprawiałem tym przyjemność wyższemu!

A teraz jakby wydoroślałem i nie chcę od Niego otrzymywać. Okazuje się jednak, że nie dostarczam Mu radości nawet jako małe dziecko, gdyż  rozkoszuje się On tym, że ja otrzymuję od Niego.

A więc co zrobiłem?! Jeszcze bardziej oddaliłem się od Niego! (Dlatego też drugi etap uważa się za silniejsze pragnienie niż pierwszy, mimo że nic nie otrzymuje) Jakbym lekceważył Go...

Małe dziecko jest bliżej matki niż dorosłe, które czuje się samodzielnym i nie chce niczego od niej otrzymywać.

Wówczas drugi etap, Bina postanawia, że jeśli otrzyma światło ze względu na Stwórcę, to będzie to  naprawdę rozkoszą dla Niego. W rezultacie powstaje ZA'T de-Bina.

Decyzja ta realizuje się na trzecim etapie, w Zeir Anpin, który otrzymuje światło w celu obdarzania dzięki sile Biny. Czyli wyższy ustala tę decyzję. (Dlatego uważa się, że głowa Z’A  (Zeir Anpin) znajduje się w Binie – ZA’T de-Bina).

Dalej następuje czwarty etap – Malchut, która widzi, jak wiele jest tu rozkoszy... Z’A, otrzymujący ze względu na obdarzanie – to jestem ja, który odczuwa Stwórcę  i postrzega siebie całkowicie podobnym do Niego!

I ja chcę rozkoszować się zarówno tym napełnieniem, które otrzymuję, jak i równością Jemu! Chcę rozkoszować się wszystkimi rozkoszami, które Stwórca ma. Nazywa się to czwarty etap rozwoju – Malchut.

Na ten czwarty etap robi się pierwsze ograniczenie, skrócenie C’A (Cymcum Alef)  i więcej nie otrzymujemy napełnienia w sposób egoistyczny.

2010-10-25

Następnie odbywa się drugie ograniczenie C’B (Cimcum Bet) – od ZA’T de-Bina do Malchut. Malchut wchodzi w te wszystkie pragnienia i mówi: „Nie wolno nawet myśleć o jakimkolwiek otrzymywaniu! Nie można nic otrzymywać, nie ma mowy!”

Czwarty etap pragnienia przenika wewnątrz trzeciego i drugiego etapu i teraz oba one, zarówno Z’A, jak i ZA’T de-Bina mają takie odczucie, że każdy kontakt z otrzymanym światłem będzie egoistyczny.

Wcześniej nie było tego odczucia, że pragnienie rozkoszowania się jest tak bardzo przeciwne światłu!  A teraz ono pojawiło się.

Jednak ten zakaz istnieje tylko z powodu Malchut, a nie Z’A, a zwłaszcza nie z powodu Biny. Przecież Z’A zamierza oddawać. Ale pytanie brzmi –  w jakich pragnieniach zamierza to robić? Czy w tych, które miał do pojawienia się czwartego etapu? A może zamierza teraz otrzymywać ze względu na obdarzanie w czwartym etapie, w Malchut?

To właśnie zamieszanie doprowadziło następnie do rozbicia, kiedy oni nie zrozumieli, dlaczego to jest  niemożliwe. Przecież jeśli zamierzamy otrzymywać światło ze względu na obdarzanie, tak jak w trzecim etapie prostego światła, to jest to działanie altruistyczne.

Jednak okazuje się, że wewnątrz tych pragnień już przeniknął czwarty etap i po tym, jak już spróbowałeś, co to jest Malchut – rozkosz z powodu równości ze Stwórcą – to nie możesz już z niej zrezygnować. Pragniesz tego smaku. Wewnątrz ciebie jest czwarty etap i ty nie możesz otrzymywać ze względu na obdarzanie!

Z lekcji do „Bejt Szaar ha-Kawanot”, 25.10.2010

 

Serce mówi do serca

Opublikowano 18 stycznia 2014

2013-07-12 congress-piter_7371_w

 

 

 

Kiedy słucham mojego przyjaciela, gdy mówi podczas warsztatu, łączę się z jego słowami i nie ma we mnie najmniejszych wątpliwości czy krytyki. Postrzegam te słowa, jako kluczową opinię i chcę w nią przeniknąć – połączyć się z nią tak, że stanie się one moją własną opinią. Chcę, żeby słowa mojego przyjaciela dotknęły mojego serca i zamieszkały w nim.

I tak, odnoszę się do każdego mówiącego. Nigdy nie oceniam krytycznie tego, co mówi, ale po prostu chcę się połączyć z jego myślami. Otwieramy się w stosunku do siebie całkowicie - serce mówi do serca.

Każdy anuluje wszystkie swoje wątpliwości, tak aby słowa przyjaciół nie napotykały na żadne przeszkody, aby mogły przenikać bezpośrednio do serc, tak jakbym wypowiedział je sam z pełnym przekonaniem.

Z warsztatu o jedności, 14.01.2014 

 

Przeszkody - droga do napełnienia

Opublikowano 11 stycznia 2014

laitman 2010-02-02_3930




Kongres w Moskwie. Lekcja 4

Pytanie: Kiedy dowiedziałem się o kongresie, nie miałem najmniejszych wątpliwości, że wezmę w nim udział. Ale teraz, kiedy jest on coraz bliżej, doświadczam ogromniej ilości zewnętrznych, jak również wewnętrznych przeszkód: w jednej chwili byłem zachwycony, że jadę na kongres, a w następnej chwili wręcz przeciwnie, nie miałem ochoty jechać, i tak działo się niezliczoną ilość razy. Dlaczego zostają nam dane takie przeszkody?

Odpowiedź: Przeszkody zależą od tego jak je postrzegasz. Jednak gdybyście wiedzieli, że za każdą przeszkodę, za każde przezwyciężenie najmniejszego nawet zakłócenie, zapewnia się wam wynagrodzenie – to czy naprawdę byłoby to przeszkodą? Wtedy byłby to środek do osiągnięcia wiecznego, doskonałego stanu. Tak więc, wszystko zależy od tego, jak na to spojrzeć.

Brakuje ci odczucia „Nie ma nikogo oprócz Niego". I On, stawiając ci te przeszkody, po prostu pragnie dać ci więcej możliwości do napełnienia.

Trudności, rozpacz, ich pokonanie są to twoje wysiłki, które inwestujesz, abyś potem na kongresie mógł więcej czuć i otrzymać. Dlatego powinieneś dziękować Stwórcy za tak zwane cierpienia, ponieważ dzięki nim odczujesz większe napełnienie.

Z 4 lekcji kongresu w Moskwie , 14.12.2013

 

Instynkt i rozum

Opublikowano 9 marca 2014

ozadachili 100_wp




Pytanie: Co to są myśli  i jak wpływają one na ogólny system?

Odpowiedź: Myśli pojawiają się wtedy, gdy  jest kilka pragnień, które znajdują się w sprzeczności ze sobą, i wtedy pojawia się potrzeba, aby w jakiś sposób je zrównoważyć.

Jeżeli ze względu na brak różnicy w pragnieniach nie pojawia się żadna myśl, to wówczas pracuje tylko instynkt.

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.02.2014  

 

W oczekiwaniu na świeże powietrze wolności

Opublikowano 1 stycznia 2014

laitman 2011-09_6649

 

 

 

Przez tysiące lat miliony ludzi próbowało uciec z tego więzienia, uczucia ciasnego i małego świata, ale nie udało im się to. I to nigdy się nie zmieni!

Pragnienie otrzymywania nigdy dobrowolnie mnie nie uwolni, abym mógł spojrzeć na rzeczywistość  i zobaczyć świat.

To nie nastąpi nigdy. Przeciwnie! Z dnia na dzień będę uświadamiać sobie, że moje pragnienie otrzymywania urosło, a możliwości odkrycia w nim nowych odczuć skurczyły się. To wlaśnie doprowadza mnie do odczucia wygnania, które zmusza mnie do poszukiwania i znalezienia metody Kabały. Kabała wyjaśnia, że człowiek w swoim egoistycznym pragnieniu nie może nic więcej zobaczyć. Muszę pogodzić się z faktem, że moje ego nie pozwala mi  poczuć czegoś innego oprócz tego świata. A jeśli chcę odczuć coś poza nim, to muszę zmienić moje nastawienie w stosunku do mojego pragnienia otrzymywania.

Obecnie postrzegam rzeczywistość docelowo: widzę tylko to, co interesuje moje ego. Ale jeśli chcę zobaczyć szeroki, prawdziwy obraz, albo  chociażby trochę zbliżony do prawdy, to powinienem wznieść się wyżej pragnienia egoistycznego i wyjść poza jego granice. 

Na przykład mogę wyjść ze swojego pragnienia rozkoszowania i wejść w pragnienie jednego lub kilku przyjaciół. W ten sposób poszerzę swoją percepcję i będę w stanie postrzegać świat, który istnieje poza mną. W tym celu muszę połączyć się z pragnieniem przyjaciela.

Jeśli będę w stanie poprzez niego odczuwać rzeczywistość,  to będzie ona już zupełnie inna w porównaniu do tej, którą odczuwam w moim ego. W taki sposób będę w stanie obudzić się z tego snu i wznieść się ponad siebie. Przynajmniej będę w stanie wydostać się z mojej skrzynki, mojego więzienia. Ogólna zasada: “Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” wywodzi się z tego. Jest to najbardziej odpowiedni środek, który pozwala człowiekowi wydostać się z jego maleńkiego kokonu, który przedstawia mu świat tylko przez pryzmat egoizmu, wznieść się nad sobą i znaleźć inne spojrzenie.

Jednak, aby moje spojrzenie stało się naprawdę niezależne od mojego pragnienia otrzymywania, powinienem wejść w pragnienie nie jednego lub kilku przyjaciół, lecz połączyć się z wieloma innymi różnymi indywidualnymi pragnieniami. Tylko przez nie będę w stanie zobaczyć prawdziwą rzeczywistość, za każdym razem z innej perspektywy.

W końcu, wszystkie punkty widzenia, indywidualne  perspektywy  połączą się we wspólne spojrzenie – w szeroki światopogląd. To spojrzenie będzie rozszerzać się w nieskończoność, aż stanę się całkowicie wolny zarówno od mojego pragnienia otrzymywania, jak i pragnienia innych, zdobywając przez to wolność. Moje postrzeganie rzeczywistości nie będzie uzależnione od żadnych warunków, ale stanie się absolutnie obiektywne.  

Cudem jest fakt, że tę prawdziwą percepcję odczuwam w moim pragnieniu otrzymywania , ale założyłem okulary, które korygują wszystkie jego wady, neutralizują je i umożliwiają mi  widzieć, czyli poczuć wyższą rzeczywistość.

Możemy powiedzieć, że praca duchowa znajduje odbicie w konieczności takiej, jak “Kochaj bliźniego swego”, „wywyższaj Stwórcę” itd. . Ponieważ "Tora wyjaśnia naszą pracę w ludzkim języku, który jesteśmy w stanie zrozumieć i poczuć. W rzeczywistości jednak mówi ona o zmianie w percepcji rzeczywistości.

Jednak musimy przeprowadzać proste czynności i ćwiczenia w celu osiągnięcia tej zmiany percepcji: albo przez nasze prymitywne egoistyczne pragnienie, albo przez pragnienie, które jest ukierunkowane na obdarzanie. Na końcu osiągniemy stan, w którym nasze wysiłki zmiany naszego postrzegania, zamienią się w radość, ponieważ będziemy odczuwać, że znajdujemy się już prawie na wolności.

Z przygotowania do lekcji 24.10.2013

 

Rozbity świat

Opublikowano 30 grudnia 2013

laitman 2009-11-06_zohar_tv_8165_w

 

 

 

Odkrywamy teraz rozbity świat. Innymi słowy w naszym świecie dotarliśmy prawie na samo dno w zastosowaniu swojego egoizmu. Jeśli odkryłaby się nam jeszcze jego głębsza warstwa, to nie wydostalibyśmy się stamtąd. Przecież tam czekają na nas naprawdę potworne stany w których tracimy ludzkie oblicze.

Powiedziano przez proroków, że jest to możliwe, jeśli będziemy śledzić drogę, na której wszystko realizuje się w swoim czasie. Ogólnie rzecz biorąc, Tanach (Tora, Prorocy, Pisma) opisuje dokładnie drogę, która nas oczekuje, jeśli nie będziemy „współpracować“ i przestrzegać jego wskazówek. I w szczególności prorocy piszą o straszliwych, mrożących krew w żyłach katastrofach.

Baal Ha Sulam również wskazuje na to, że w najgorszym przypadku, możemy spodziewać się trzeciej i czwartej wojny światowej. Bo co pozostanie po trzeciej wojnie światowej, jeśli cały świat stał się globalną wioską, naszpikowaną bronią masowej zagłady?

Tak więc, co jest esencją upadku, który przeżywamy dzisiaj? W rzeczywistości, to prowadzi nas do takiej ciemności, że dla jej naprawy potrzebujemy największego światła.

Ale jak ciemność i światło mogą być połączone ze sobą? Do tego potrzebujemy oczywiście grupy, nauczyciela i pierwotnch źródeł. Niemniej jednak, wciąż czegoś nam brakuje.

Tutaj przychodzi nam na pomoc „Sulam” (drabina), komentarz do księgi Zohar. On zapewnia grupie, wszystkim, którzy tego chcą, połączenie ze światłem. Opisuje on nasz wewnętrzny stan wraz z zewnętrznym, który zawarty  jest w Zoharze. W rezultacie, możemy połączyć ze sobą dwa światy: wewnętrzne detale naszego postrzegania z zewnętrznymi obrazami. To pozwala nam zbliżyć się do tekstu, nie zapominając, że łączy on nas z duchowym i opowiada o tym, co znajduje się w nas i stopniowo to zrozumienie przejawia się w człowieku.

Oznacza to, że nie możemy obejść się bez księgi Zohar i bez komentarza „Sulam“- ponieważ one razem łączą nas z największym światłem, które jest w stanie naprawić  cały ludzki egoizm. W rzeczywistości Zohar jest w stanie przemienić o wiele więcej.

Przecież w naszym świecie, we wszystkich swoich głębinach egoistycznych przejawiamy pragnienie nawet nie duchowe, lecz tylko "zwierzęce". A zatem, idąc po duchowych stopniach, za każdym razem ujawniają się coraz głębsze pragnienia. Ten świat znajduje się w środkowym punkcie wszystkich światów i żeby się wspiąć, musimy najpierw opuścić się w dół. Tak, Zohar jest przeznaczony do wysokich poziomów, które są poprzedzone upadkami. A ten świat – jest jak ziarnko piasku w porównaniu z nimi.

Z lekcji do "Artykułu na zakończenie Księgi Zohar", 23.12.2013

 

Warsztat: tworzenie duchowego parcufa

Opublikowano 26 lutego 2014

2012-03-25 736_w

 

 

 

Warsztat - jest to parcuf, który tworzymy w połączeniu między sobą, aby odczuć w nim świat duchowy. Jeśli go nie zbudujemy, to nic nie odczujemy. Jest to nasz wspólny parcuf, o którym Kabała mówi: rosz - toch - sof, dziesięć sfirot itp.

Gdy dziesięciu ludzi próbuje anulować się wobec siebie nawzajem i zaczynają omawiać pytanie, wówczas tworzą między sobą połączenie. Wnoszą w to połączenie omawiany problem, wznoszą się ponad nim i w taki sposób znajdują rozwiązanie, ale rozwiązanie - na poziomie duchowym. Przede wszystkim zjednoczenie, a nie “intelekt” powinno przynieść prawidłowe rozwiązanie.

W rzeczywistości, nie doszliśmy jeszcze do tego, ponieważ w grupach nie ma prawidłowej łączności między ludźmi.

Ja zadaję jakieś pytanie a wy zaczynacie zagłębiać się w nie, zamiast jednoczyć się w nim. Przecież zjednoczenie jest ważniejsze niż samo pytanie.

Chcecie otrzymać odpowiedź poprzez rozum, a w rzeczywistości należy ją znaleźć w zjednoczeniu. Dlatego nie przywiązujcie nadmiernej uwagi do samego pytania. Kiedy zjednoczycie się prawidłowo, to otrzymacie na nie odpowiedź bez specjalnego rozmyślenia i intelektualnego filozofowania.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.02.2014

 

Czystość intencji

Opublikowano 12 stycznia 2014

laitman 2011-03-22_3149




Kongres w Moskwie. Lekcja 2

Pytanie: Czy istnieją zewnętrzne manifestacje lub wskaźniki czystości mojej intencji?

Odpowiedź: Wasze prawdziwe intencje są nieznane nawet wam samym, a dla innych są one także niewidoczne. Dlatego Kabała nazywana jest też "ukrytą nauką", wewnętrzną częścią świata, ponieważ mówi o tym, co nie przejawia się wyraźnie w naszym świecie.

W jaki sposób możemy określić nasze intencje? Po prostu starajcie się realizować wszystkie działania w grupie od serca i w dobrych zamiarach. Stopniowo będziecie czuć, że okłamujecie w tym samych siebie, a również innych, lecz przy tym możecie cieszyć się z objawienia takiej prawdy.

Rozpoznanie to, mówi nie tylko o tym, że wcześniej mieliście złe intencje a teraz objawia się wam ich prawdziwa istota, ale również, że w przyszłości pozostaną one takie same. Co należy zrobić? – Prosić o dobrą intencję.

Dlatego zaczynając wykonywać dobre dla grupy fizyczne działania, starajcie się pracować wewnątrz siebie z prawidłową intencją. Wtedy rozpoznacie, że robicie wszystko tylko dla własnych korzyści.

I jest to prawidłowy wynik, ponieważ zostaje wam odkryta prawda. Chociaż czujecie się przy tym źle, powinniście dziękować Stwórcy za to i prosić Go, aby w przyszłości umożliwił wam działać poprawnie. Wtedy zostanie wam dana prawidłowa intencja.

A następnym razem, gdy będziecie robić coś dla grupy, to znowu zostanie wam pokazana wasza nieprawidłowa intencja. I ponownie będziecie poruszać się naprzód. W takich cyklicznych posunięciach będziecie ciągle odkrywać w sobie niewierność swoim intencjom, ale za każdym razem będzie się to odbywać na nowym poziomie.

Oczywiście, ten stan jest nieprzyjemny. Ale przy ogólnym wsparciu i zrozumieniu, z założeniem, że tylko w taki sposób poruszamy się naprzód, zobaczycie, że jest to niezwykła wewnętrzna walka. W rezultacie, na podstawie tych przeciwstawnych doznań, człowiek zaczyna rozumieć siebie, świat i Stwórcę.

Z 2 lekcji kongresu w Moskwie, 13.12.2013

 

Jedność HaVaYaH - ELOKIM

Opublikowano 3 stycznia 2014

2012-02-24 5470_w




Z listu Baal HaSulama (Nr.16): Tajemnica jedności HaVaYaH-ELOKIM - człowiek łączy je w sobie razem jak jedno, czym przynosi Stwórcy wielką radość i wywołuje światło we wszystkich światach.

W związku z powyższym, są 3 obszary:

  • świętość - miejsce duchowości,
  • grzech - miejsce sił nieczystych,
  • miejsce wolności wyboru nie należące ani do świętości, ani do grzechu, o które walczą czyste i nieczyste siły. Jeśli człowiek z wolnego wyboru próbuje osiągnąć połączenie, to zawraca ten obszar pod władzę świętości.

Na tym polega cała nasza praca. To było celem stworzenia: stworzyć człowieka, który upodobni się do wyższej siły. Na miarę swojego rozwoju, stworzenia przybliżają się do takiego stanu, kiedy zaczynają mieć możliwość wolnego wyboru, każdy w swoim czasie. Jeżeli człowiek dochodzi do takiego progu, za którym ma otrzymać wolność woli, to Stwórca doprowadza go do grupy i kładzie jego rękę na dobry los, mówiąc: "Weź go!"

Jeśli człowiek to przyjmuje, tj. chce poprzez środowisko włączyć się w naprawiającą wyższą siłę, upodabniając się do jej właściwości, solidaryzując się z nią i usprawiedliwiając, łączy się ze Stwórcą, to stopniowo zaczyna ujawniać swoje zło. Zło - jest to specjalna jakość, siła, odkrywająca się w człowieku, przeciwna jego zbliżeniu się do Stwórcy. Praktycznie, wyraża się to w odrzuceniu, którego on doświadcza odnośnie środowiska, w niechęci, aby zbliżyć się do niego.

Ujawnia się siła nienawiści działająca przeciwko Stwórcy, która jest nazywana "faraon". Wszyscy złoczyńcy i grzesznicy opisani w Torze są w rzeczywistości jedną siłą, jakoby walczącą przeciwko Stwórcy. Oczywiście, wszystkich tych grzeszników budzi On sam, przecież „Nie ma nikogo oprócz Niego”. Wszyscy oni na różne sposoby odpychają człowieka od świętości, tj. od połączenia ze Stwórcą, od pozyskiwania siły darowania i miłości do przyjaciół, poprzez którą mógłby osiągnąć miłość do Stwórcy, podobieństwo właściwości.

Stany ukazujące człowiekowi, że jego natura jest nieskończenie oddalona od Stwórcy i przeciwstawna oddawaniu i miłości, nazywane są złoczyństwem. Jeśli człowiek przezwycięża je i wykorzystuje do zbliżenia ze Stwórcą, z pomocą środowiska, nauki, światła powracającego do źródła – to nazywane jest to przykazaniem.

Możliwość wyboru, jak radzić sobie z odkrywającym się złem: naprawić je czy nie, nazywa się obszarem wolnej woli. Są ludzie, którzy już osiągnęli taki poziom rozwoju, że w nich odkrywają się takie stany: przykazanie, czynienie zła i miejsce wolnego wyboru. Może to dotyczyć okresu przygotowań, jak i bezpośredniej pracy duchowej.

Jeśli człowiek pracuje już po tamtej stronie granicy duchowego świata (machsomu), to odkrywając swoje zło, odczuwa przeciwstawną siłę Stwórcy i natychmiast zaczyna realnie pracować z tymi siłami. Stwórca przejawia swoje zarządzanie jako absolutnie dobre zarówno dla grzeszników, jak i sprawiedliwych. Ta siła miłości i obdarzania znajduje się naprzeciw człowieka jako wzór.

A kiedy ona zniknie, to człowiek powinien uzyskać taki przykład zarządzania od grupy. Drogą różnych forteli i napraw człowiek musi z pomocą grupy upodabniać się do tego zarządzania, które nazywa się ELOKIM. Malchut osiągająca właściwość Biny, nazywa się ELOKIM.

HaVaYaH jest to światło Chochma, odziane w światło Chassadim, w ELOKIM. W ten sposób możemy osiągnąć jedność HaVaYaH - ELOKIM, obłóczając światło Chochma w światło Biny, Chochmy w Chassadim.

Człowiek, który podnosi swoje pragnienia, Malchut do poziomu Biny, do świętości, emanacji, może otrzymać całe światło Chochmy. Stwórca objawia się w takim naczyniu, które zostało naprawione przez człowieka w celu oddawania. Tak HaVaYaH łączy się z ELOKIM.

W tym jednym zdaniu “Jedność HaVaYaH - ELOKIM" zawarta jest cała nasza praca, cała rzeczywistość i cel całego rozwoju – koniec naprawy.

To cud, że w tak krótkiej kabalistycznej formule mieści się przyczyna stworzenia, cały proces rozwoju i jego końcowy rezultat.

Z przygotowania do lekcji, 24.12.2013 

 

Religia jako system relacji ze Stwórcą

Opublikowano 30 grudnia 2013

thumbs Laitman_043

 

 

 

Co jest istotą religii? Czy służy ona do tego, aby sprawiać przyjemność stworzeniom czy Stwórcy? Gdzie jest nagroda, którą obiecuje - w tym czy w przyszłym świecie? Jak Baal HaSulam pisze w swoim artykule “Istota religii i jej cel", nikt nie zna poprawnych odpowiedzi na te pytania. W swoich złudzeniach ludzie nie rozumieją, co faktycznie oznacza "religia".

Religia jest to postawa człowieka wobec wyższej siły, która steruje całą naturą. Wydaje się, że jeśli ta siła kieruje wszystkim, a ja znajduję się tu wbrew swojej woli, to nic nie da się z tym zrobić. Ale nasza relacja z tą silą pozwala jednak na to, że można coś zrobić samemu: uciec od zła lub szukać dobra. Krótko mówiąc, jeśli rozwiniemy właściwą postawę wobec wpływu tej siły na człowieka, to będziemy mogli coś zmienić w życiu.

Określony kontakt nawiązywany przez człowieka z wyższą siłą i odpowiednio do tego również kontakt wyższej siły z człowiekiem, nazywa się religią. Tak więc religia jest to system wzajemnych stosunków pomiędzy Stwórcą i stworzonym.

Problem w tym, że nikt nie zna tego systemu i panuje w tym względzie ogólna dezorientacja. Ludzie dążą w różnych kierunkach. Jedni twierdzą, że Stwórca jest taki i taki, inni twierdzą coś zupełnie innego. Nikt nie wie dokładnie, gdzie leży prawda, gdzie można znaleźć nagrodę i co to jest za nagroda. Wprost przeciwnie – raczej nie widzimy w naszym świecie, by ktoś miał dobre życie, ostatecznie, wszyscy cierpią. A przyszły świat jest ukryty we mgle, to jest to, co się nam "sprzedaje" ...

W rezultacie, istnieje ogromny bałagan związany z religią. Faktem jest, że ten chaos obejmuje całą obecną generację. Gdyby religia mogła nam dać odpowiedzi na pytania dotyczące naszego istnienia, jeśli wytłumaczyła by nam, jak powinno się żyć, osiągnąć sukces w tym i przyszłym świecie, w jaki sposób możemy się miedzy sobą dogadać - oczywiście przestrzegalibyśmy wszystkich jej zasad. Ale ponieważ religia nie daje nam na to odpowiedzi, ludzie zostawiają ją. Człowiek ma z nią coraz słabszy kontakt i wypada z jej ram, nawet jeśli formalnie, szczątkowo w niej pozostaje. Ta wewnętrzna sprzeczność, odejście od religii nazywa się „upadkiem pokoleń” i jest to fakt, któremu nie da się zaprzeczyć. Powodem tego jest to, że nie otrzymaliśmy od religii właściwych odpowiedzi na odwieczne pytania i nie wiemy, co w rzeczywistości ona sobą przedstawia.

Oczywiście, nikt tu nie jest winny. To jest proces; w ten sposób powinien zostać zrealizowany program stworzenia i doprowadzić nas do momentu, kiedy w końcu zadamy sobie powyżej wymienione trzy pytania. Jeśli odpowiemy na nie poprawnie, będziemy wiedzieć, co to jest "religia"; innymi słowy, w jaki sposób możemy zbudować właściwą relację z wyższą siłą. I w rezultacie będziemy w stanie odczuwać radość w tym i przyszłym świecie, własną korzyść i korzyść Stwórcy.

Tak czy inaczej, musimy wyjaśnić i rozwiązać ten problem. W każdym przypadku, jesteśmy pod panowaniem wyższej siły i musimy dowiedzieć się, jaka jest właściwa relacja z nią. To obiecuje nam korzyści i dlatego powinniśmy osiągnąć to w prosty i praktyczny sposób.

Właśnie taką drogę oferujemy szerokiemu gronu odbiorców: "Spróbujmy wyjaśnić, jaka jest natura świata, w którym żyjemy”. W gematrii (הטבע) słowo natura ma taką samą wartość liczbową jak słowo "Bóg" (אלה - ים). Wszyscy żyjemy w tej "bańce" i z dnia na dzień zagraża nam ona coraz bardziej i bardziej: na poziomie nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym, jak również w ludzkich relacjach. Wystarczy, że naukowcy przepowiadają obecnie wszelkiego rodzaju klęski żywiołowe. Kto wie, co nas jeszcze czeka? Z reguły widzimy, że natura - czyli Stwórca – nie pokazuje nam przyjaznej postawy. Jest coś do naprawienia. Zobaczmy, czy będziemy w stanie to uczynić. Oczywiście leży to w naszych rękach.

Ten sprawdzian jest z pewnością opłacalny. Musimy dowiedzieć się, jaki powinien być nasz stosunek do Boga lub do natury. Przyniesie to nam oczywiste korzyści.

Z lekcji do artykułu „ Istota religii i jej cel“, 28.10.2013 

 

Od „Narodowego zjednoczenia“ do objawienia Stwórcy

Opublikowano 28 grudnia 2013

2013-07-12 congress-piter_7375_w

 

 

 

Nie spodziewam się żadnych dramatycznych globalnych wstrząsów, aż do jesieni 2014 roku, mimo że ten rok ujawni wiele nagromadzonego zła. Przecież ludzkość zmagazynowała już wiele „pojemników z trucizną“ , które muszą zostać zneutralizowane.

Proces ten rozpocznie się w 2014 roku, jednak mamy jeszcze czas, który powinniśmy efektywnie wykorzystać, aby jak najszybciej i jak najlepiej się do tego przygotować.

Wszyscy musimy być aktywni w dziedzinie integralnej edukacji. Nie wystarczy „tylko“ studiować Kabałę. Studiujemy już 15 lat - a teraz nadszedł czas na metodę masową, która zobowiązuje nas do działania.

Do tej pory nie zajmowaliśmy się praktycznym zastosowaniem Kabały. Podobnie jak ludzie w minionych pokoleniach, przechodziliśmy tylko etapy przygotowania. Ale od 2014 r. zaczynamy praktycznie realizować program stworzenia w nas samych. Dlatego też organizujemy grupy w celu realizacji i wdrożenia zasad miłości do bliźniego na świecie.

Nazywamy to “integralną metodą”, chociaż jest to dla nas ta sama Kabała. Używamy tych samych wskazówek Baala HaSulama i Rabasza – lecz dostosowując je na razie do górnych, najmniej „subtelnych” warstw pragnienia otrzymywania.

Dzięki takiemu podejściu będziemy w stanie osiągnąć bardziej komfortowe odczucia na niskim duchowym poziomie – coś w rodzaju “ narodowego zjednoczenia". Trochę egoizmu i trochę dobra. Nie jest to jednak Stwórca, ale raczej przejście z negatywu (-) do pozytywu (+) i nie więcej.

A mądrość Kabały zawiera w sobie wszystkie pozostałe poziomy. Przede wszystkim pragnienie jedności i odkrywanie swojej złej skłonności, która stoi w przeciwieństwie do połączenia. Następnie wznoszenie się na miarę wysiłków w celu połączenia się z dobrym początkiem. To się nazywa “Nauka Kabały” albo “Objawienie Boskości”.

 

Von der „Verbundenen Gesellschaft“ hin zur Enthüllung des Schöpfers

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dlatego integralna metoda i Mądrość Kabały różnią się swoim zasięgiem. Pierwsza poprzedza drugą – jest to jak otwarcie drzwi dla szerokich mas społecznych, a potem zobaczymy, jak ludzie będą przez nie przechodzić.

To także będzie przebiegać stopniowo, na miarę jak będziemy studiować z nimi budowę systemu sterowania i opatrzności - światy duchowe, wewnętrzną naturę człowieka - nasze pragnienia i skłonności, jak również metody pracy z nimi - ograniczenie, ekran, odbite światło.

Najpierw zaczniemy od psychologii, stopniowo przechodząc na język Kabały, ale zawsze w kontekście naszych pragnień, interakcji itd. Ludzie będą się uczyć, w jaki sposób tworzymy połączenia między sobą i jak odkrywamy w tym siłę, która nas jednoczy.

I nie ma znaczenia, jak ją nazwiemy - “Stwórca”, czy powiedzmy “czynnik integralności”. W taki sposób przechodzimy stopniowo do Kabały. Nie widzę tu żadnych problemów. Musimy tylko zabrać się do pracy.

Z lekcji do "Artykułu na zakończenie Księgi Zohar", 23.12.2013

 

Połączenie studiów z rozpowszechnianiem

Opublikowano 13 grudnia 2013

laitman 2009-11-06_zohar_tv_8165_w




Pytanie: Bez rozpowszechniania praca w grupie staje się nudna (bez pieprzyka). Ale, kiedy zabieramy się za rozpowszechnianie, natychmiast pojawiają się dyskusje i konflikty. Jak możemy rozpowszechniać, zachowując jednocześnie jedność w grupie?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie możemy żyć bez rozpowszechniania. Byłoby to podobne do rodziny bez dzieci. Ile można się uczyć? Oczywiście, że powstaje potrzeba na coś świeżego i nowego, to coś innego, nowego jest jak para, która ciągle zajmuje się tylko sobą i nagle poczuła chęć posiadania dziecka. Więc musi być prawidłowe połączenie pomiędzy studiami i rozpowszechnianiem. Nigdy nie powinniśmy zapominać o studiach!

Studiowanie zmienia się zgodnie z tym, czym się zajmujemy. Rozpowszechnianie jest najważniejsze dla naszego rozwoju, ponieważ poprzez przekazywanie przez nas światła dla publiczności, rośniemy. W przeciwnym razie  pozostaniemy w stanie Chafec Chesed, w którym jakby nie potrzebujemy niczego. W związku z tym, głównie rozpowszechnianie determinuje nasz osobisty rozwój duchowy.

Z drugiej strony,  zajmując się rozpowszechnianiem, powinniśmy jednocześnie szukać materiałów, które pomogą nam teoretycznie i praktycznie pogłębiać rozpowszechnianie. Musimy wynajdywać niezbędne materiały  i na nich budować nasze studia.

Ponieważ odpowiednio do naszego rozpowszechniania inaczej studiujemy materiał i wyszukujemy te rozdziały i fragmenty, które są najbardziej istotne dla naszych czasów, obojętnie czy na przykład z Księgi Zohar czy z Talmudu dziesięciu Sfirot, wybieramy pewne artykuły Baal HaSulama, czyli wybieramy materiał, który odnosi się do rozpowszechniania i który  może nam w tym pomóc.

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie" 20.10.2013

 

Każdy może

Opublikowano 30 grudnia 2013

thumbs laitman_214




Baal HaSulam,  „Artykuł na zakończenie Księgi Zohar".Przez wszystkie pokolenia, było niewielu ludzi, wznoszących się po stopniach duchowych ku poznaniu i zlaniu się ze Stwórcą, ale w generacji Mesjasza, każdy może osiągnąć wyższe poznanie i zlanie.

We wszystkich czasach, pokoleniach, krajach, tam gdzie żyli kabaliści były ograniczające warunki, odpowiednio do istniejących okoliczności, które nie pozwalały im na osiągnięcie końca naprawy, dlatego ich osiągnięcia nie były pełne.

Jedynym wyjątkiem w historii jest przypadek Rabiego Szymona i jego uczniów. Ta mała grupa miała specjalne zezwolenie na ujawnienie całej rzeczywistości, jej procesu i celu, tak aby mogli oni przekazać te podstawy dalej - z czasów początku wygnania, ze stanu przed zniszczeniem Świątyni, od naprawionego Izraela - Izraelowi zepsutemu i rozproszonemu. W związku z tym, będziemy mogli powrócić na drogę, która doprowadzi nas z powrotem do dobra.

Tak więc, we wszystkich pokoleniach tylko pojedyncze osoby ujwaniały świat duchowy, podczas gdy w naszym pokoleniu każdy jest w stanie to osiągnąć. Nie ma żadnych ograniczeń z góry i wszystko to zależy tylko od zdolności człowieka, aby  połączyć się z przyjaciółmi. Pojedynczy człowiek jest bezsilny i niezdolny, ale może połączyć się z przyjaciółmi, a tym samym osiągnąć cel.

Z lekcji na temat do „Artykułu na zakończenie Księgi Zohar", 19.12.2013

 

Sama nauka nie wystarczy do osiągnięcia Wyższego Świata

Opublikowano 28 grudnia 2013

thumbs laitman_259_01




Kongres w Moskwie. Lekcja 1

Pytanie: Nie chcę upraszczać nauki Kabały do ram rozpowszechniania jej dla mas społecznych. Chcę zajmować się tylko systematyczną nauką i przekazywać ją w takiej czystej formie. Jestem tym bardzo zaniepokojony. Co może być tego przyczyną?

Odpowiedź: Jest to spowodowane faktem, że nie rozumiesz, jak bardzo mądrość Kabały jest nauką praktyczną. Wszystkie obliczenia i rysunki są dobre tylko wtedy, gdy rozpoznajesz w nich jasne i precyzyjne działania: jak ludzkość może wznieść się na stopień Stwórcy, ujawniać dla siebie następny świat, następny wymiar.

Kiedy naprawdę zaczniesz rozpoznawać to praktycznie – a Kabała jest absolutnie praktyczną nauką – wtedy nie będziesz odczuwał oporu ani żadnych sprzeczności między nią a pracą z masami. Praca ta jest porównywalna do opieki nad noworodkiem, którego cały czas trzeba karmić, przewijać i troszczyć się o niego przez wiele miesięcy, aż wyrośnie na małego człowieka. Początkowo praca ta wydaje się być uciążliwa, nieprzyjemna a nawet zbędna, ale to minie.

W tej mierze, w jakiej sam będziesz wchodzić w naukę Kabały, poczujesz coraz bardziej i bardziej, jak niemożliwe jest, by rozwijać się bez zrozumienia tego, i jak cała ta matematyka bez tego jest pusta i nie zastąpi odkrycia Wyższego świata.

Wyższy świat można odkryć tylko podczas interakcji z przyjaciółmi a przez nich ze Stwórcą, i jednocześnie schodząc z tym w dół do mas społeczeństwa.

Z 1 lekcji kongresu w Moskwie, 13.12.2013 

 

Przewodnik Światła

Opublikowano 30 grudnia 2013

thumbs laitman_537




Pytanie: Kiedy wychodzimy do mas, czujemy przyjemność z tego, że ludzie nas słuchają, mówią komplementy itd. W jaki sposób można uniknąć tego, by nie „zakleszczyć się“ samemu w sobie? Jak można uzmysłowić sobie, że to Stwórca wykonuje całą tą pracę?

Odpowiedź: Musisz czuć, że Stwórca działa wewnątrz ciebie i że jesteś dla Niego „przekaźnikiem“ Jego dzieła.

Załóżmy, że prowadzę lekcję w jakimś kolektywie. Prowadząc rozmowę z liderami, wychodząc do publiczności, zaczynając z nimi pracować, cały czas czuję, że Stwórca działa przeze mnie. Chcę, żeby On mógł pracować poprzez mnie, bo w ostatecznym rozrachunku to On wszystko czyni, a ja buduję tylko połączenie między Nim a tymi ludźmi, jestem jak rurka przez która przepływa wyższe światło.

Chcę, żeby byli pod wpływem światła, by zrozumieli wewnętrzne znaczenie moich słów, których nawet ja sam nie rozumiem, ale które będę w stanie pojąć razem z nimi, ponieważ Stwórca wpływa na nich przeze mnie. Chcę tworzyć z nimi jednolitą całość, w której jestem jak źródło emanujące światło, a oni jak otrzymujący - ale światło istnieje w nas wszystkich. Ono wyrównuje, ujednolica, łączy się z nami, jednoczy nas i naprawia wszystkie skutki rozbicia kli/naczynia. Wszyscy ludzie, którzy byli oddzielonymi od siebie częściami, teraz łączą się ze sobą i nie zauważają, że niegdyś byli oddzielni. Wszyscy łączą się ze sobą.

Chcę to wszystko poczuć, doznać tego, tak żeby Stwórca mógł nas połączyć i napełnić – na miarę naszego zjednoczenia. Cały czas pracuję w ten sposób i powinno się to stać moim stałym odczuciem w każdym momencie mojego życia! Kiedy wchodzę do supermarketu, robię zakupy, idę do banku i załatwiam tam różne transakcje, spędzam czas w pracy, wracam do domu - gdziekolwiek bym nie był, zawsze pragnę aby Stwórca działał przeze mnie.

We wszystkich moich kontaktach nawet z nieożywiona, roślinna i zwierzęcą częścią natury, ze wszystkim, co mnie otacza, chcę aby Stwórca wpływał przez mnie na otaczający świat. I  wtedy nazywam się  "Izrael" - łączący Stwórcę i świat. To jest nasza misja!

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie“, 21.10.2013 

 

Automatyczny zapis jest z góry ustalony

Opublikowano 25 grudnia 2013

laitman 2010-12-20_0040_w




Pytanie: Jeżeli człowiek opuszcza grupę, to czy pozostanie mu zgromadzony "bagaż", który zebrał, czy też po powrocie będzie musiał zaczynać wszystko od początku?

Odpowiedź: Nie musi zaczynać od nowa. On już otrzymał gorzkie doświadczenie, które pomoże mu szybko i z nowymi siłami ponownie przylgnąć do przyjaciół.

Jednakże lepiej jest nie mieć takiego doświadczenia. Istnieje podstawowa zasada: „Cokolwiek by się nie stało, nie odchodzić z grupy“. Tylko razem z przyjaciółmi potrafimy koncentrować się się na zdecydowanym postępie. Każde rozstanie się z nimi - to oderwanie, odłączenie od Stwórcy, do czego nie należy dopuszczać. Jest to sprzeczne z duchowym procesem, w którym nie decyduję o moich stanach, tylko dążę naprzód.

Niech Stwórca „podstawia mi nogę" na każdym kroku - to Jego sprawa. Dziękuję Mu tak samo za zło jak za dobro, i w żadnym wypadku nie zbaczam z kursu.

Z lekcji według artykułu „Nauka kabały i jej istota“, 12.10.2013

 

Pokolenie, z którym mamy do czynienia

Opublikowano 25 grudnia 2013

bs 100_wp

 

 

 

Poziom pokoleń spada aż do ostatniego stopnia w naszym pokoleniu, gdzie mądrość jest w pogardzie, praca dla Stwórcy nie jest obowiązkiem i nikt nie czuje braku w nieobecności Stwórcy. Takie jest nasze pokolenie, z którym mamy do czynienia.

Baal HaSulam, “Cudowna właściwość pamięci”.

“Księga Zohar": Istnieje prawo, że światło naprawy, emanacji i miłości nie pojawi się, dopóki działania ludu Izraela w Torze i w przykazaniach będą wykonane z zamiarem otrzymania nagrody, zamiast z intencją by sprawiać przyjemność Stwórcy. Wygnanie i cierpienia będą trwać, dopóki nie osiągniemy działania w miłości i obdarzaniu (Liszma). Tylko wtedy, obudzi się światło miłości i miłosierdzia na całym świecie i zasłużymy na pełną naprawę.

Baal HaSulam, Wprowadzenie do TES, pkt. 36 

 

Nieść ludziom siłę jedności

Opublikowano 13 grudnia 2013

laitman 2010-06-07_zohar_9093




Pytanie: Jak integralny zespół może pozostawać w stanie entuzjazmu, aby dzielić się odczuciem jedności podczas spotkania.

Moja odpowiedź: Najprostszym sposobem utrzymania entuzjazmu podczas spotkania jest to, że moi przyjaciele i ja chcemy, aby zakończyło się ono sukcesem.

Przez cały czas myślimy o tym, troszczymy się o to, jak możemy wydobyć z grupy naszą wewnętrzną integralną energię połączenia i przekazać ją publiczności, znajdującej się przed nami.

Dlatego takie problemy podczas wszelkiego rodzaju działalności - warsztatów, lekcji, rozmów i gier nie powinny mieć miejsca, ponieważ my sami mamy poważne pragnienie, aby odnieść sukces. Mobilizujemy wszystkie nasze wysiłki i zintegrowane siły aby osiągnąć cel - jesteśmy zdeterminowani aby odnieść sukces.

Jeśli tak się czujecie, to wychodząc na kolejną akcję rozpowszechniania – proście grupę o wsparcie, aby nie zapomniała o was i starajcie się przyciągnąć to ciepło, które czujecie podczas takich połączeniowych spotkań w grupie. Pojawi się potrzeba, aby po porannych lekcjach grupa zebrała się w kręgu, chociaż na dziesięć minut i wznowiła cudowną siłę jedności, abyście mogli ją uchwycić i przekazać dalej.

Fragment z rozmów z grupami, 24.11.2013

 

Drzwi, otwór, wejście

Opublikowano 25 grudnia 2013

laitman 2010-11-09-11_9897-2

 

 

Drzwi, otwór, wejście odkrywają się w duchowym razem w tym samym czasie. Dlatego nie miej nadziei, że zobaczysz z daleka drzwi, następnie zbliżysz się do nich, a potem je otworzysz. Drzwi stają się widoczne i otwierają się  natychmiast! Jest to prawo: w zależności od tego, czy spełnione są warunki czy nie – stanie się to albo nie.

Tylko pod warunkiem, że moje pragnienie jest podobne do światła, a to dzieje się nagle, jak podczas ucieczki z Egiptu, w pośpiechu – nagle widzę przed sobą drzwi, które natychmiast zamieniają się w otwór i ja natychmiast wchodzę w nie. 

Takie działanie można wykonać tylko w absolutnej wierze, co oznacza, że sporządzam na wszystkie swoje pragnienia  ekran ze względu na oddawanie i tym samym staję się równy z wyższym stopniem.

Z listu Baal HaSulama (Nr.26): Siła, dzięki której można usłyszeć głos mędrców w drzwiach tej rzeczywistości, nazywa się wiarą. Człowiek, który pragnie zbliżyć się do wejścia, powinien pracować nad swoja wiarą w mędrców. Na miarę jego oddania nauczycielowi i grupie, otrzymuje on siły, za pomocą których zaczyna zbliżać się do drzwi, ponieważ u niego samego nie ma na to sił.

Dlatego w naszym świecie jest to zaaranżowane tak, że człowiek otrzymuje nauczyciela, grupę, studia, aby przyciągnąć do siebie światło naprawy powracające do źródła, które zbliży go do wejścia w świat duchowy.

Wiara utwierdza się nie jednocześnie, ale poprzez edukację, adaptację i przez pracę.

Do tego celu przeznaczona jest integralna edukacja, żeby dzięki niej ludzie mogli otrzymać przez nas światło, które prowadzi z powrotem do źródła, które ich zmieni.

W tym znajduje sie różnica między integrowaną edukacją a zwykłą edukacją, która nie może przyciągnąć do człowieka światła i zmienić go.

Dlatego ważne jest, żeby każdy instruktor integralnej edukacji, pracujący z szeroką publicznością, był silnie związany z grupą, studiami i tylko wtedy może udać się na rozpowszechnianie.

Podobnie wychowuje się małe dziecko, które początkowo leży jak kamień i nie ma nikogo kto by go przewrócił oprócz wychowawcy,  który go pielegnuje. Ogólnie rzecz biorąc praca ta nazywa się  „płaszczem" , ponieważ jest to zewnętrzna szata, która znajduje się powyżej  ludzkiego rozumu - powyżej zrozumienia tego „dziecka“.

W materialnym świecie dzieci, dopóki nie mają rozumu, instynktywnie są gotowe  anulować siebie w stosunku do dorosłych, aby troszczyli się o nie. Tak wszystko od początku ustalone jest w naturze. Gdyby człowiek od razu urodził sie dorosłym, z rozwiniętym rozumem, uczuciami i własnymi opiniami, nie możliwe byłoby się nim opiekować.

Dopóki człowiek nie anuluje siebie jak niemowlę, pozwalając robić ze sobą wszystko, dopóki nie schyli głowy, nie uwierzy tobie, nie zwiąże z tobą swojego losu, nie zrozumie, że całkowicie zależy od ciebie – nie będziesz mógł dla  niego nic zrobić.

Wyobraźcie sobie, czy łatwo jest dorosłemu człowiekowi tak się zniżyć? Ale to jest dokładnie to, co musimy zrobić. Należy brać przykłady z tego świata dla takich etapów rozwoju, jak zarodek, karmienie, dojrzałość. W przeciwnym razie nie będziesz w stanie się rozwijać.

Z lekcji do listu Baal HaSulama, 13.12.2013

 

Jeden za wszystkich, wszyscy za każdego

Opublikowano 10 grudnia 2013

2012-02-24 5470_w



Pytanie: Co oznacza „ograniczenie“ (cimcum) w grupie?

Odpowiedź: Dopóki nie będziemy automatycznie postrzegać słowa „pragnienie“ w postaci wspólnego pragnienia, nic nam nie pomoże. Jeśli mówimy o naczyniu, powinniśmy natychmiast zrozumieć, że oznacza to "razem". Gdy  mówimy o świetle – jest to przyjemność, która objawia się w nas, kiedy się łączymy.

Powinno to występować absolutnie instynktownie. Instynkt ten powinien zaszczepić się w naszym sercu, żeby stało się to dla nas oczywiste, że tak jest i inaczej być nie może. To jest tak, jakbym usłyszał słowo kwaśny i natychmiast poczuł ten smak w ustach.

Zrobić  “ograniczenie” na swój egoizm oznacza, że we wszystkich sytuacjach, które się dzieją, chcemy razem podnieść wielkość Stwórcy, siły obdarzania, powyżej siły otrzymywania. Oznacza to, że pierwszym warunkiem jest: co by się nie stało, zobowiązujemy się przede wszystkim do połączenia i pozostania, jak jeden człowiek z jednym sercem.

Po drugie, powinniśmy trzymać się siły wzajemnej gwarancji, stopniowo wzmacniając się każdy kosztem wszystkich i wszyscy kosztem każdego. To będzie oznaczać, że osiągnęliśmy wspólne pragnienie.

2013-12-05 hrav_bs-tes-02_lesson_pic03 (1)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tak więc, stoimy pod górą Synaj, wokół tej góry nienawiści, połączeni w jedno serce i związani wzajemną gwarancją. To oznacza, że spełniliśmy te dwa warunki.

A poza tym, potrzebny jest nam Mosze (Mojżesz) i  Tora na szczycie góry. Oznacza to, że tam na górze osiągnęliśmy połączenie ze Stwórcą. Mosze - jest to nasza wspólna siła, znajdująca się  ponad nami. Trzecim warunkiem jest wielkość Stwórcy, duchowego celu.

Z lekcji do “Nauki dziesięciu Sfirot”, 05.12.2013

 

 

Pracować w prawidłowy sposób

Opublikowano 17 grudnia 2013

laitman 2010-03-10_5442



Pytanie: Jak ocenić stopień dostateczności naszej integralności, aby uświadomić sobie, że jesteśmy gotowi do wyjścia w masy?

Moja odpowiedź: Czy po zajęciach z publicznością czujecie potrzebę połączenia? Czy czujecie, że bez połączenia pomiędzy wami nie macie  siły pracować z publicznością? Czy podczas zajęć z szerokimi kręgami czujecie, na ile jest wam potrzebne wsparcie przyjaciół?

Jeśli macie takie odczucie, to pracujecie w prawidłowy sposób. Jeśli nie ma takiego uczucia, to jest problem, to wtedy nie zajmujecie się integralną edukacją i wychowaniem, ale tylko oszukujecie samych siebie. Musicie stale czuć w sobie grupę, jej centrum, jej moc, Stwórcę, którego chcecie w niej odkryć. Tylko w ten sposób możecie stać się przewodnikiem światła i możecie podziałać na publiczność tak, że ona zgodzi się i podąży za wami.

Powinniście poczuć potrzebę połączenia z grupą, z jej centrum i ze Stwórcą wewnątrz tego centrum, jak również to, że pracujecie  właśnie z tego połączenia.

Fragment z  rozmów z grupami, 24.11.2013

 

Wszechświat – zwierciadło człowieka

Opublikowano 11 grudnia 2013

laitman 2007-03_ba-iam_045_wp

 


Wszystko co postrzegamy na tym świecie, nie należy do poziomu duchowego. Z całej duchowej rzeczywistości postrzegamy tylko maleńką, zniekształconą część, którą na razie odczuwamy w swoich nienaprawionych naczyniach, aby podtrzymać w nich życie i siłę by “istnieć”w tym pseudo-istnieniu.

Nasz świat, jego prawa, natura, nauka – wszystko to jest nie realne, ponieważ przejawia się jedynie w wyimaginowanych naczyniach egoistycznego pragnienia na najniższym poziomie. Wszystko, co możemy pojąć tutaj z pomocą nauki, nawet jeśli będzie się ona rozwijać jeszcze tysiące lat, pozostanie wewnątrz egoizmu.

Ten świat istnieje tylko w naszej wyobraźni. Ponad nim odkryjemy prawa wyższej rzeczywistości - altruistycznego pragnienia - innymi słowy, prawa nauki Kabała, które odnoszą się do świata naprawy.

Później materialny świat zniknie. Ponieważ istnieje on nie tylko w egoistycznym pragnieniu ale w człowieku a człowiek obejmuje w sobie ten świat ze wszystkim, co w nim było i jest: dinozaury, lwy, gwiazdy i planety ... My nie obserwujemy w sobie wszechświata, ale tylko głębię naszego materialnego pragnienia.

Po dokonaniu naprawy wszystko będzie “płynąć” z egoizmu w altruizm i materialność zniknie. Więc szkoda jest marnować na nią swoje wysiłki. Wszystko to jest tylko przygotowawczą podstawą dla następnych etapów.

Fragment do artykułu “Wolność woli” , 04.12.2013

 

Siła żeńskiego pragnienia

Opublikowano 24 listopada 2013

laitman 201-04-01_congress-we_9359




Amerykański kongres. Lekcja 1.

Słyszeliśmy wiele o kabalistycznych grupach, które pojawiały się na przestrzeni dziejów. Były one wyjątkowe, niezwykłe, tworzące jedność w swych małych harmonijnych społecznościach i zawsze składały się z mężczyzn.

Zdarzało się, że ojciec uczył córkę, jak na przykład robił to Rambam, albo brat siostrę (Mojżesz i Miriam). Były także prorokinie - kobiety, które osiągnęły bardzo wysokie stopnie duchowego poznania. Niemniej jednak w przeszłych pokoleniach nie było przyjęte włączanie kobiet w pracę grupową.

Jednak w naszym pokoleniu zachodzą interesujące zmiany. Już za czasów Rabasza rozpoznaliśmy, że kobiety również zainteresowane są nauką Kabały oraz integralnej edukacji, i że posiadają prawdziwe wewnętrzne pragnienie. A jeśli człowiek ma pragnienie, wszystko jest przed nim otwarte.

W istocie, Rabasz pierwszy zmienił tradycyjne ramy: zebrał żony swoich uczniów w grupę, która otrzymywała do przepracowania i zrozumienia jego artykuły o grupowej pracy, a także inne materiały edukacyjne. Ponadto Rabasz przygotował kobietom miejsce, gdzie mogły się zbierać i słuchać zajęć męskiej grupy.

To była prawdziwa rewolucja. Wcześniej kobiety nie mogły zbliżać się do tych, którzy studiowali naukę Kabały. Jednak Rabasz zdał sobie sprawę, że kobiety otrzymują takie samo pragnienie, taki sam punkt w sercu, jak mężczyźni. Dzisiaj sami widzimy, że kobiety często wykazują większą gotowość i wytrwałość na drodze.

Tym samym, wraz z globalnym kryzysem otrzymaliśmy globalny przełom w naprawie świata. Obecnie w grupach nie ma żadnej różnicy między kobietami i mężczyznami: mają te same funkcje w rozpowszechnianiu nauki Kabały, a szczególnie integralnej edukacji.

Z roku na rok, te dwie linie zbliżają się do siebie coraz bardziej, różnice między nimi zacierają się i znikają – z czego bardzo się cieszę. Ponieważ im więcej silnych kobiet bierze udziału w naszej pracy, w naszym rozpowszechnianiu, w naszym wspólnym życiu, tym stabilniej i pewniej trzymamy się drogi i możemy iść naprzód.

Fragment z pierwszej lekcji amerykańskiego kongresu, 16.11.2013

 

Sklepienie niebios, sprawiedliwy i koniec naprawy

Opublikowano 25 listopada 2013

laitman 2009-07_0229



Księga Zohar. Rozdział „Bereszit“, pkt 379: We fragmencie „Wszechmogący stworzył niebiosa" jest mowa o najwyższym sklepieniu niebios Acilut. Jednak struktura Acilut, przenosi się na wszystkie stopnie światów BJА i rozciąga się do niższego morza.

Pytanie: Co to jest sklepienie niebios?

Odpowiedź: Sklepienie niebios jest granicą, do której stworzenie może wznieść się i połączyć się z Wyższym. Ponad sklepieniem znajdują się naczynia, od których stworzenie może otrzymywać, ale my żyjemy w przestrzeni między sklepieniem niebios a ziemią, w АCHaP.

Pytanie: Kiedy człowiek osiąga całkowite zrównanie ze Stwórcą, stan "Pełny Sprawiedliwy", czy staje się sklepieniem niebios, które łączy ze sobą wyższy i niższy świat?

Odpowiedź: Sprawiedliwy znajduje się na wysokości sklepienia niebios. Objawia właściwość emanacji, która przez niego przepływa.

Pytanie: Czy Stwórca jest właściwością dawania?

Odpowiedź: Tak. Dlatego nazywany jest "BO-RE" - "Chodź i zobacz". Gdy tylko objawi sie w tobie właściwość obdarzania, znaczy to, że objawi sie w tym Stwórca.

Pytanie: Więc Stwórca jest tą siłą, którą sprawiedliwy objawi, gdy osiągnie właściwość “sklepienia niebios"?

Odpowiedź: Zgadza się. Stwórcę można ujawnić tylko wtedy, kiedy  obłucza się On w istotę ludzką. Człowiek, który osiągnął podobieństwo właściwości ze Stwórcą, nazwany jest sprawiedliwym. Stwórca jest właściwością emanacji, która napełnia człowieka na miarę naprawy jego naczyń/kelim. Naczynie zawiera ekran i odbite światło, co oznacza stopień dążenia do bliźniego, dzięki czemu można upodobnić się do Stwórcy, światła, odkryć światło oddawania w sobie. Miejsce, w którym objawia się Stwórca, nazywane jest naczynie/kli.

Jeżeli chcę, żeby właściwość oddawania przeszła ze mnie na bliźniego, oznacza to, że emanuję światło, które będzie przepływać przeze mnie na innych.

Pytanie: I wszystko to odkrywa się wewnątrz mnie? Wszyscy ludzie, to znaczy wszystkie naczynia, które wydają się być na zewnątrz mnie, są w rzeczywistości moimi wewnętrznymi pragnieniami?

Odpowiedź: Wszystko znajduje się wewnątrz człowieka. Nie ma nic zewnętrznego. Ale jednocześnie widzimy obraz naszego świata i powinniśmy odnieść się do tego we właściwy sposób – jak do wydarzeń na zewnątrz nas, ale także osiągnąć stan, w którym te dwie rzeczywistości istnieją równolegle. Więc kiedy myślę, że zewnętrzna rzeczywistość jest jedyną prawdą, to żyję tylko w tym świecie. A kiedy myślę, że ten obraz świata zawiera wszystkie części mojej duszy i znajduje się we mnie, to jakby anuluję ten świat. Jednakże powinienem istnieć jednocześnie w obydwu światach.

Dopóki nie osiągnę końca naprawy (Gmar Tikun), forma „tego” świata nie zniknie, a nawet zabronione jest , aby celowo odsuwać się od tego.

Pytanie: Czy koniec naprawy jest stanem na koniec każdego stopnia, kiedy sprawiedliwy osiąga poziom Stwórcy?

Odpowiedź: Można spytać inaczej: Kiedy poczuję koniec naprawy? Kiedy zakończę bieżący stopień. Ale to nie jest prawdziwy koniec naprawy, tylko pewne odczucie po ukończenia jednego stopnia. Oznacza to, że w tych naczyniach, z którymi człowiek pracował, osiągnął całkowitą naprawę.

Ale tak zakończona naprawa jest zawsze naprawą częściową, ponieważ część naczyń nie została wykorzystana i wiadomo dokładnie która. Ta część naczyń to Malchut nieskończoności. Z całej Malchut nieskończoności, posiadamy małe kli - dziesięć Sfirot, które są nam teraz objawione, i od nich odcinam część, w której jestem w stanie pracować.

Tak więc są trzy części kli: kli, w którym pracuję; kli, w którym nie mogę pracować (można powiedzieć, że to GE i АCHaP, lub Ramach i Shasa, nakazujące i zakazujące przykazania, itd., ale w sumie jest to dziesięć Sfirot) i pozostaje jeszcze kli, które zawiera całą rzeczywistość – całą resztę Malchut nieskończoności, którą jeszcze nie jestem w stanie naprawić.

Pytanie: Jeśli naprawię dziesięć Sfirot, czy znaczy to, że łączę je w jedną Sfirę?

Odpowiedź: Nie, to nie tak. Duchowy system jest systemem analogowym, w którym każda część jest połączona z wszystkimi innymi przez niezliczone związki. Nie należy mówić: "Teraz znajduje się tutaj, w tych dziesięciu Sfirach, a potem osiągnę dziesięć wyższych Sfirot i jeszcze następne, itd.." Nie. Jesteś praktycznie jakby „rozsiany“ po całym systemie. Nawet jeśli jesteś bardzo maleńki, również jesteś połączony z wszystkimi. I kiedy rośniesz, to rośniesz we wszelkiego rodzaju właściwościach - trochę w jednych, trochę w drugich, przy czym stanu tego nie określasz ty sam, lecz system i korzeń twojej duszy. W ten sposób posuwasz się naprzód.

Z lekcji do Księgi Zohar, 20.11.2013 

 

Najprostszy przyrząd do zmierzenia Stwórcy

Opublikowano 29 listopad 2013

2013-07-12 congress-piter_7371_w



Pytanie: Czy powinniśmy rozpowszechniać mądrość Kabały wśród  ludzi o ortodoksyjnych poglądach  albo wśród tych, którzy zajmują się wszelkiego rodzaju mistycyzmem?

Odpowiedź: Absolutnie nie! Musimy trzymać się z dala od religijnego środowiska, ponieważ nasze opinie są bardzo różne. Oni wierzą w cuda, w życie po śmierci, w mistyczne objawienia, nieziemskie siły, podczas gdy my wierzymy w jedyną siłę natury. Jesteśmy absolutnymi materialistami. Mądrość Kabały nie jest religią a nauką o osiągnięciu  jedynej siły natury.

Siła ta nazywana jest Stwórcą, Bogiem, ale nie jest to nic mistycznego. W znacznie późniejszym stadium, ludzkość wszystko zniekształciła i zrobiła z tego religie, ponieważ nigdzie nie mogła znaleźć tej właściwości, która jest bezcielesna,  niezidentyfikowana i nieodczuwalna. Jest to siła, która kryje się za wszystkimi materialnymi obiektami, ale jak można ją zdefiniować? To niemożliwe!

Nie istnieją urządzenia, które mogłyby  ją dostrzec, bo nie jest to ani magnetyzm, ani globalne pole grawitacyjne,  ani elektrostatyka, ani promieniowanie rentgenowskie. To "nic" - jak możesz to zdefiniować  i odkryć? Gdzie możesz  znaleźć detektor do odkrycia siły, nazwanej  Stwórca?

Nie istnieje żaden detektor poza tobą. Nie możesz jej wyłapać za pomocą zewnętrznych urządzeń, ale tylko w sobie. Jak można to zrobić? Kiedy staniesz  się wrażliwy na postrzeganie tej siły, na miarę swojego podobieństwa do niej, wtedy zaczniesz ją wychwytywać. Podobnie jak wskazówkę urządzenia poruszającej się na  skali,  tak i w tobie zacznie odchylać się wskazówka na skali podziałów: Nefesz , Ruach , Neszama , Chaja, Jechida, w  zależności od tego, na jakim poziomie swojego egoizmu będziesz  upodabniał się do tej siły.

2013-10-22 rav_2013-10-22_lesson_p1

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli wzniesiesz się ponad swoim egoizmem, to możesz  wykorzystać ją jak sprężynę. Prąd płynie przez cewkę i zamienia ją w magnes, który przyciąga strzałkę. Strzałka odchyla się na podziałce: Nefesz, Ruach, Neszama, Chaja, Jechida i możemy dokonać pomiaru z odczytu urządzenia.

Sprężyna, która zwraca strzałkę z powrotem na zero - to jest nasz egoizm. A siła, która ciągnie strzałkę w przeciwnym kierunku w stosunku do sprężyny - to ekran, nasze zjednoczenie,  podobieństwo do Stwórcy. W ten sposób otrzymujemy pomiar na skali. Jest to bardzo proste urządzenie.

Jednakże jego skala jest nierównomierna. Odległość między Nefesz i Ruach jest maleńka. Odległość między Ruach i Neszama - znacznie większa. To jest tak jak odległości pomiędzy kulą ziemską i księżycem, albo Ziemią i Słońcem, Ziemią i kolejną galaktyką.

Okazuje się że progresja astronomiczna i odpowiedni do tego nasz egoizm rozwijają się o wiele bardziej a światło Stwórcy działa znacznie silniej. Oznacza to, że zajmujemy się nauką pomiaru w sobie oddziaływania Stwórcy. Ja sam jestem instrumentem, głowicą  pomiarową. Wszystko jest bardzo proste.

W wolnym stanie sprężyna egoizmu ustawia strzałkę na zero. Jednak jeżeli prąd płynie w cewce, to strzałka porusza sie na podziałce z zerowego punktu. Dlatego jest nam potrzebne w sieci  źródło energii, bateria i przełącznik, przekaźnik. Bateria z przełącznikiem - to Stwórca, a magnetyczna cewka – to centrum grupy. Centrum grupy przyciąga do siebie światło i tworzy warunki dla obecności światła.

W centrum grupy koncentruje się światło naprawy “Or Makif” a strzałka wskazuje na wewnętrzne światło "Or Pnimi" w zależności od poziomu egoizmu, Aviut ( grubości).

Z lekcji na temat “Grupa i rozpowszechnianie”, 22.10.2013

 

Najbardziej niezawodny przewodnik

Opublikowano 3 grudnia 2013

laitman 2010-12-05_8711_us




Pytanie: Jakie najbardziej wiarygodne uczucie prowadzi człowieka do prawidłowego celu  życia?

Odpowiedź: Gdy wyraźnie zdaje sobie sprawę, że tylko w tym życiu, a nie po śmierci ciała osiągnie wzniesienie w duchowy świat oraz, że wejście do świata duchowego (wzniesienie)   realizuje się (ujawnia się) w jego dążeniu do jedności czyli (połączeniu, obdarzaniu i miłości) z przyjaciółmi z grupy, w żadnym innym miejscu. To jest kiedy człowiek w swoim celu jest podłączony do “centrum” grupy.

 

Zgoda na propozycje Stwórcy

Opublikowano 8 Grudzień 2013

laitman 2011-12-06_8025_w

 

 

Wszystko, co mamy na tym świecie - jest niezbędne dla naszej naprawy, naszej pracy. Nie ma nic zbędnego, nie można nic dodać lub ująć. Wszystko jest dokładnie ustalone, ponieważ pochodzi z doskonałego naczynia całkowicie wypełnionego światłem, od zamysłu, w którym od samego początku jest ustanowiony ostateczny cel, idealny stan. Brakuje tylko naszego własnego uczestnictwa – naszej zgody i przyjęcia tego idealnego obrazu, idealnego stanu, który został stworzony przez Stwórcę.

Ale naszą zgodę  musimy dać z ciemności, z odwrotnego stanu, z wątpliwości i wyjaśnień, rozważyć wszystkie argumenty "za" i "przeciw". Tylko wtedy, gdy człowiek sprawdził i wyważył wszystko, to wtedy jest przekonany, że Stwórca jest dobry i czyni dobro, że Stwórca jest ponad całym stworzeniem, że jest On pierwszy i ostatni, że „Nie ma nikogo oprócz Niego“. Dopiero wtedy nadaje on Stwórcy wszystkie święte imiona z wdzięczności za wszystkie Jego działania i zarządzanie, które odkrywa.

Przede wszystkim, musimy studiować ten rozebrany na części obraz: zrozumieć i zgodzić się, że jest on rozbity i naszym zadaniem jest zebrać go razem, pracując wszyscy razem nad połączeniem. Rozbicie stało się w naszych relacjach, chociaż wydaje się nam, że to ten świat jest rozbity.

Wydaje się nam, że problemy istnieją na zewnątrz: w gospodarce, ekologii, zwykłych ludzkich relacjach, w pracy, w rodzinie, między małżonkami, rodzicami i dziećmi, na wszystkich poziomach nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej natury. Wokół nas panuje bałagan i nieporządek. Musimy wyobrazić sobie system, całkowicie powiązany, w którym wszyscy ludzie są między sobą połączeni. Tylko poprzez poprawę naszych relacji między sobą, możemy zmienić system na wszystkich jego poziomach: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym, a co więcej na poziomie ludzkim, w społecznych systemach, dzieki stworzeniu, w których człowiek wzniósł się ponad świat zwierzęcy.

Człowiek wywiódł się od małpy i zaczął  rozwijać relacje społeczne, technologie, handel i przemysł. Ale wszystko to jest oparte na relacjach między ludźmi. Jest to jedyne miejsce, na które możemy wpłynąć i zmienić. Poprzez poprawę naszych relacji, które przybliżają nas do prawdy, połączenia, jedności i wzajemnej gwarancji, wszystkie inne stopnie tego świata zostaną prawidłowo połączone wejdą na swoje miejsce, a cały świat się uspokoi i osiągnie dobrobyt.

Do tej pracy nie wystarczy tylko przedstawiać się jako “sprawiedliwy", który rzekomo nie żąda niczego dla siebie. Nic tu nie można zrobić: wszyscy urodziliśmy się i wyrośliśmy w egoizmie. I w tym nie ma niczego, czego musimy się wstydzić, musimy tylko rozpoznać zło i naprawić je: dokonać uczciwego rozliczenia z samym sobą, z jakiego powodu powinniśmy się zmienić.

Każdy zajmuje się wewnętrzną naprawą na swoim stopniu, jak powiedziano: „wychować chłopca zgodnie z jego drogą”, jego gotowością. Jednak każdy człowiek musi w jakiś sposób naprawić swoją naturę.  Dlatego musimy pracować na trzech liniach. Lewa linia -  jest to nieustannie coraz bardziej odkrywające się w nas zło. Prawa linia -  jest to naprawa tego egoizmu siłą dawania, którą przyciągamy z góry w zależności od naszego połączenia.

Z tych dwóch linii budujemy trzecią linię. Pragnienie otrzymywania lewej linii, naprawione za pomocą światła, które powraca do źródła z prawej linii, zamienia się w duchowe naczynie, zwane duszą. A w nim, zgodnie z podobieństwem właściwości odkrywa się nowy integralny system, nowe napełnianie.

Oznacza to, że Stwórca objawia się wewnątrz stworzeń, wspólnocie dusz: Szochen króluje w Szhinie. Taka jest praca w środkowej linii.

Z przygotowania do porannej lekcji, 24.11.2013 

 

Ostatnia kropla

Opublikowano 30 listopad 2013

2011-11-18 congress_arava-291_w



Pytanie: Co to jest „Sеа“ – niezbędna miara wysiłków, dzięki którym człowiek odczuje świat duchowy? Kto określa tą miarę? W jaki sposób można sprawdzić, że została wypełniona?

Odpowiedź: Miarę wysiłków (Sеа) określają odpowiednie stopnie duchowe. Istnieje 125 stopni zgodności światła z pragnieniem i są to warunki przejścia z jednego stopnia na drugi. Na etapie tego świata, cała nieożywiona natura równoznaczna jest jednej roślinie, wszystkie rośliny - jednemu zwierzęciu, a wszystkie zwierzęta – jednemu człowiekowi.

Na kolejnym stopniu, wszyscy ludzie są równoznaczni jednemu  nieożywionemu duchowemu elementowi, wszystkie nieożywione elementy równoznaczne są jednej roślinie itd.

Ale jak osiągnąć taką zgodność, aby zrównoważyć nas wszystkich z jednym elementem wyższego stopnia? Stwórca tak organizuje naszą grupę, że oczyszcza ją z tych, którzy są w niej balastem, pozostawiając wszystkich pozostałych w takiej formie, jaką mamy teraz. I pomimo to, że pośród nas pozostają nadal ludzie, którzy nie słyszą wskazówek, jak należy pracować, to najważniejsze jest, aby ci, którzy słyszą, zjednoczyli się w jedną całość. Oznacza to, że cały nieożywiony stopień staje się równoznaczny jednej roślinie.

Jeśli staramy się zjednoczyć, wpływa na nas wyższe światło i autentycznie łączy nas wewnętrzną więzią. I wtedy wznosimy się na następny stopień.

Z lekcji „Przedmowa do TES“ , 27.09.2013

 

Moje "ja"

Opublikowano 30 listopad 2013

laitman 2011-03-22_1933

 

 

Moje "ja" dotyczy tej części mnie, która dąży do połączenia ze Stwórcą, a wszystko inne - to moja zwierzęca (fizjologiczna) manifestacja.

Innymi słowy – obraz człowieka składa się z dwóch części, które muszą być wyraźnie oddzielone. Jedna z nich – to zwierzęca część, z wszystkimi problemami człowieka, jego słabościami, pragnieniami i wszystkim tym, co należy do niego jak do materialnego obiektu.

Druga część – jest to punkt w sercu, który dąży do Stwórcy. Wyższe światło działa na niego i rozwija nie tylko pozytywne dążenie do Stwórcy, ale także wpływa na nasz egoizm, w postaci przeciwdziałania, wciąż dając człowiekowi zrównoważenie i wolności woli. Właśnie to dążenie do Stwórcy jest moim “ja”.

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie”, 23.10.2013

 

Przezwyciężanie problemów

Opublikowano 1 grudzień 2013

laitman 2011-07-25_7061_w



Pytanie: Dlaczego czasami spada na człowieka ulewa materialnych ciosów i problemów? Jaki jest tego powód? Jak można to przezwyciężyć przez połączenie w grupie?

Odpowiedź: Są ludzie, na których faktycznie zwala się ulewa materialnych, fizycznych lub rodzinnych problemów. A są tacy, którzy przechodzą wszystko łatwiej. Wszystko zależy od struktury ludzkiej duszy, jej orientacji w stosunku do innych dusz, od tego, co konkretnie człowiek musi naprawić.

Jedyne, co możemy zrobić, to postrzegać wszystkie te problemy jako niezbędne dla naszego rozwoju. Jeżeli oprócz rozwiązywania tych problemów, będziemy kontynuować naukę, inwestować w centrum grupy, w rozpowszechnianie, tak intensywnie jak tylko jest to możliwe, wtedy wszystko łatwo przezwyciężymy, choć początkowo będzie się nam wydawać, że wszystko jest jeszcze bardziej skomplikowane. Jednak wszystkie te problemy musimy rozwiązać, w żadnym wypadku nie uciekać od nich!

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie“ , 22.10.2013

 

Ukierunkowane wysiłki

Opublikowano  25 listopad 2013

laitman 2010-03-17_zoar_0361_us



Pytanie: Czym  różnią się egoistyczne wysiłki od ukierunkowanych?

Odpowiedź: Ukierunkowane wysiłki są inwestowane  poza mną zgodnie z ich intencją i ich celem. Inwestuję swoje wysiłki w centrum grupy, jak ptak, który gromadzi wszystko w gnieździe. Pragnę, aby wszyscy czuli przyjemność, przy czym wspólnie musimy odkryć, że w ten sposób możemy sprawić przyjemność Stwórcy.

Nawet jeśli nie ujawnimy tego stanu, prosimy o możliwość zrobienia dla Niego czegoś przyjemnego. Potrzebujemy intencji, która pozwoli nam na osiągnięcie i realizację tej możliwości. A Stwórca nie musi nawet o nas nic wiedzieć - ponieważ najważniejszym jest dla nas osiągnięcie obdarzania.

Z lekcji do "Przedmowy do TES", 27.09.2013

 

Z ojcowskiego domu z jedną walizką

Opublikowano 13 Listopad 2013

laitman 2010-11-09-11_9897-2



Pytanie: Dlaczego jest konieczne kompletne oderwanie od duchowości? W wyniku zejścia, duchowe odczucie stopniowo się osłabia i w końcu spadamy tutaj i zostajemy całkowicie od niego odłączeni. Dlaczego?

Odpowiedź: Jak inaczej byłbym w stanie siebie niezależnie uformować, zbudować siebie jako samodzielnego? Jestem podobny do dziecka, które opuszcza ojcowski dom i zrywa wszystkie relacje rodzinne. Żadnej zależność od rodziców, żadnej niteczki powiązania z nimi. Biorę tylko walizkę z ubraniami, na którą mogę liczyć "po urodzeniu" i od tego momentu chcę być całkowicie niezależny. W przeciwnym razie nie będę mógł z siebie nic "zrobić".

Pytanie: Ale jednak, do czego jest dobra ta przerwa? Zesłano mnie w pełne ukrycie – jakby ustawiono na „pauzę", a następnie naciśnięto przycisk "Play", abym mógł wrócić na górę. Do czego potrzebna jest ta „utrata łączności"? Przecież w duchowym sensie ,,teraz'' nie istnieję.

Odpowiedź: To jest moja obecna percepcja. W rzeczywistości cały świat jest przeznaczony tylko dla mnie. Podobnie w naszym świecie, pracują olbrzymie systemy dla małych dzieci, różne gałęzie przemysłu, liczni specjaliści którzy troszczą się o to, aby zapewnić im  kołyski, zdrowe odżywianie, gry, zdrowie, itd. Za każdą buteleczką z ciekłą kaszką stoi wiele wysiłków i zasobów.

W każdym razie, w duchowych osiągnięciach muszę być niezależny. Właśnie dlatego jestem odcięty od duchowości i znajduję się w tym materialnym, wyimaginowanym  świecie. To właśnie stąd  muszę teraz znaleźć drzwi, "kanał", który prowadzi do wyższego, pierwszego duchowego stopnia.

Mogę to zrobić, jeśli jest u mnie prawdziwa  prośba o wzniesienie, autentyczne żądanie, konieczność wykonania duchowej pracy.

Jeśli chcę przekazać dobro, emanację, która pochodzi z góry, dla innych ludzi, którzy cierpią, to  wtedy mam coś, z czym mogę zwrócić się do góry "Jestem zobowiązany otrzymać napełnienie niezbędne dla ludzi, którzy znajdują się na dole!“ Oni tego potrzebują, a ja żądam – ponieważ w ten sposób chcę sprawić przyjemność Stwórcy. Bo tylko w tym przypadku, On się rozkoszuje.

A zatem mam dwa cele: jeden na dole a drugi na górze. A ja po środku anuluję siebie, nie istnieję, chcę tylko działać dla dobra niższego i wyższego.

Pytanie: Ale dlaczego okres oderwania trwa tak długo?

Odpowiedź: Jest powiedziane: “Izrael przyspiesza czas”. Więc proszę – działaj I przyspieszaj. Jest to w twoich siłach.

Z lekcji według artykułu z książki "Szamati", 11.11.2013 

 

Jedność jako zbawienie

Opublikowano 18 Listopad 2013

laitman 2010-02-02_2054

 

 

Ze względu na rosnący globalny kryzys, naszym głównym celem jest rozpowszechnianie światu metody integralnej edukacji, a o cała resztę zatroszczy się światło, sterując rozwojem w takim kierunku, że ludzie nie będą potrzebowali od nas niczego innego: „Prowadźcie nas tylko tą drogą, abyśmy zrealizowali zjednoczenie między nami“.

Nasz impuls będzie dalej w nich pracować, "mówić" do nich, wówczas znajdą sami środki, jego realizacji poprzez odczuwanie ogólnego  połączenia.

Cały świat zbliża się do fazy w jakiej państwa nie będą  już w stanie zatroszczyć się o swoich obywateli. Nawet gdyby rządy chciały, nie będą miały takiej możliwosci. Bankructwa będą  miały masowy charakter i w budżetach zabraknie pieniędzy na potrzeby społeczne.

Dopóki nie zmienimy bieżącego finansowego trendu, dopóki nie zastąpimy dzisiejszej gospodarki nową, oczekuje nas stopniowa recesja i łańcuch upadków.

I w zasadzie wszyscy zgadzają się już z tym i widzą, że nie jesteśmy w stanie wspinać się na to wzgórze, z którego ześlizgujemy się w dół.

Ani jeden sektor w społeczeństwie, w narodzie nie będzie w stanie otrzymać więcej od państwa. Wręcz przeciwnie, bedzie coraz mniej dostawal ze wspólnego budżetu. Dzisiaj nawet rozwinięte kraje dochodzą do wniosku, że muszą znacznie podwyższyć podatki.

Ostatecznie, w obliczu zbliżającej się recesji istnieje tylko jedno rozwiązanie: zbudowanie integralnego systemu przez naród, między ludźmi. Nie ma żadnej innej alternatywy.

Sytuacja jest taka, że ludzie będą gotowi wewnętrznie do integralnej edukacji i sami stworzą wszystkie jej instrumenty pochodne. Światło zapewni im inny rozum i uczucie z innego poziomu, na którym działa jeden system.

I wtedy w niczym nie będą doświadczać niedoborów - wręcz przeciwnie, będą czuć dobrobyt i pomyślność, zadowolenie z normalnego poziomu życia i cieszyć się z tego. Tak bardzo, że indeks szczęścia podskoczy do niebywałych wyżyn ...

Z lekcji do artykułu „Miłości do Stwórcy i stworzenia”, 15.10.2013

 

Wiara, nadzieja i miłość

Opublikowano 12 Listopada 2013 

hope



Pytanie: Proszę o wyjaśnienie znaczenia powiedzenia "Wiara, nadzieja i miłość" a także ich kolejności w pracy duchowej człowieka. 

Moja Odpowiedź: Najpierw człowiek musi osiągnąć wiarę – percepcję Stwórcy. Ta percepcja daje mu nadzieję i zaufanie w teraźniejszość i przyszłość, ponieważ odkrycie Stwórcy pozwala człowiekowi na jedność z Nim jak embrionu w matce. Wówczas po doświadczeniu wszystkich działań Stwórcy, po obserwowaniu i uczeniu się absolutnej dobroci – człowiek zaczyna odczuwać miłość do Stwórcy. 

I tak jak widzisz, wszystko pochodzi z naszych własnych osiągnięć – z tego co sami się nauczymy. Kabała to najbardziej praktyczna nauka z wszystkiego: są to nasze własne wewnętrzne studia. 

 

Gdy my się zmieniamy - zmienia się świat

Opublikowano 27 listopad 2013

2012-02-24 5473_w



Pytanie: Czy my zmieniamy się tak samo, jak rozwija sie świat?

Odpowiedź: Świat rozwija się odpowiednio do naszych zmian.

Wszystko, co widzimy, jest projekcją naszych właściwości. Załóżmy, że widzę teraz przed sobą siedem miliardów ludzi a na końcu stopniowego duchowego rozwoju będę postrzegać ich jako własne części. Zamiast zewnętrznych obiektów, ciał i ludzi będę odczuwać ich wewnętrzną strukturę, ich wewnętrzne właściwości, wewnętrzną duchową istotę.

Będziemy - jak małe krople rosy, które zaczynają zbierać się w jedną dużą kroplę, aby w naszej jedności osiągnąć jednolity duchowy organizm, który nazywa się “Adam” – podobny do Stwórcy.

Z  lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie", 22.10.2013

 

Rzeczywistość czy tablica do badania wzroku?

laitman 2011-09_6649



Pytanie: Jaki jest związek między moim dążeniem do centrum grupy – a walką by zobaczyć prawdziwy obraz rzeczywistości?


Odpowiedź: Właśnie o to jest ta walka. Jeśli budzisz się rano i rozumiesz, że powinieneś kierować się do centrum grupy - to znaczy, że jesteś na dobrej drodze. Jeśli raz za razem łapiesz się na myśli, że nieświadomie wyszedłeś z tego stanu, a następnie wracasz, to też znaczy, że idziesz w dobrym kierunku.

Pytanie: Jaki obraz, jakie uczucie powstaje w centrum grupy?

Odpowiedź:
W centrum grupy powstaje odczucie, że nie ma nikogo - jest tylko jedno pragnienie, w którym odczuwalna jest cała rzeczywistość.

A potem okazuje się, że dzisiejsza rzeczywistość nie jest prawdziwa , że jest to tylko symulacja, jak na ekranie komputera. W miarę naprawy twojego wzroku, zaczniesz widzieć, że w tym świecie nie ma nic prawdziwego, żadnych realnych sił. To jest jak zniekształcona kopia świata duchowego, pokazująca nam nasze wady i prowadząca nas w prawidłowym kierunku, żeby kiedyś udało nam się wejść do prawdziwego świata.

To tak jakby istniałо życie, którego nie widzisz, ale pokazywana jest ci sztuka w teatrze o tym życiu. I w tej sztuce odkrywasz, jak mylne było twoje spojrzenie i jak można naprawić się samemu, aby zobaczyć prawdziwe życie.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 01.12.2013

 

Widzę cel przez peryskop grupy

Opublikowano 27 listopad 2013

2012-02-24 1225_w

 

 

Jeżeli jakiekolwiek działanie, nie zaczyna się od myśli, aby zadowolić Stwórcę i nie kończy się taką myślą – nie jest czyste ani święte. Jeżeli od samego początku nie koncentrujesz się na tym, aby robić to dla dobra Stwórcy, to dla kogo to robisz? Chcesz połączyć się z przyjaciółmi tylko dlatego, aby tobie było dobrze? Istnieje wiele takich stowarzyszeń. Dlatego jeżeli dokładnie nie stosujesz się do zaleceń kabalistów, to każde takie działanie jest ze względu na egoizm.

Pytanie: Ale jak mam myśleć o tym, by zadowolić Stwórcę, kiedy tak naprawdę, nie rozumiem co te słowa znaczą. Jest to dla mnie chińszczyzna.

Odpowiedź: Jeżeli chcę rozwiązać zadanie matematyczne, to korzystam z różnych wzorów, dążąc do znalezienia nieznanego mi wyniku. A kiedy prawidłowo rozwiążę wszystkie te równania, to wtedy znam wynik, dochodzę do celu, który chciałem osiągnąć. W ten sposób to działa.

Człowiek, który chce zbudować dom, najpierw robi projekt przyszłego budynku. Dzięki temu wie co ma robić. Wie, że nie zbuduje niczego innego, niż wstępnie zaplanował. On wie, że buduje dom. Ale w naszym przypadku jest to nieco bardziej skomplikowane. Chcemy osiągnąć cel, który jest tuż za rogiem, jednak nie możemy go zobaczyć. Potrzebujemy więc narzędzia, którym posłużymy się aby osiągnąć nasz niewidzialny cel.

Tym narzędziem jest grupa, miłość do stworzeń, cały ten świat. Ten świat jest jak soczewka skupiająca nasz wzrok. I jeśli jesteś w stanie skupić cały ten świat w jednym punkcie, połączyć się z nim i poczuć, że działa w nim tylko jedna siła - że nie ma nic poza nią a jest ona dobra i czyniąca dobro, to osiągniesz Stwórcę.

Z przygotowania do lekcji, 18.10.2013

 

Wskaźnik integralności człowieka

Opublikowano 3 grudzień 2013

2013-07-12 congress-piter_7371_w



Pytanie: Co jest identyfikatorem integralności człowieka w kolektywie?

Odpowiedź: Wskaźnikiem integralności człowieka jest jego dążenie do centrum grupy.

Na przykład , czuję się źle, jestem zdezorientowany, nic nie rozumiem, mam zły nastrój. Aby pozbyć się tych uczuć mam ochotę usiąść z kolegami. Pojawia się we mnie potrzeba bycia w kolektywie. Tylko wśród nich mogę odnaleźć źródło energii, zaufanie, wzajemną pomoc. Nawet jeśli mówimy o czymś innym, najważniejsze jest dla mnie - aby znaleźć się w centrum grupy.

Jeżeli człowieka ciągnie do grupy (kolektywu), żeby połączyć się tam ze źródłem, naładować się, oznacza to, że już staje się on jego integralnym elementem.

Fragment z TV programu “Przez czas”, 23.09.2013

 

Pozytywna duma

Opublikowano 17 listopad 2013

thumbs laitman_249-02



Pytanie: Jaki należy mieć stosunek wobec dumy?

Odpowiedź: Czy to jest zła właściwość? Należy być dumnym. Jest powiedziane: "I stali dumni na wszystkich drogach Stwórcy“. Oznacza to, że jest się dumnym z przynależności do tej warstwy ludzkości, która przyciąga wyższe światło i którą Stwórca chce teraz wznieść. Jest to warstwa najwyższa z całej ludzkości, która wchodzi teraz w duchowy kontakt ze Stwórcą.

Ja też tego chcę. Jestem dumny, że znajduje się na tym poziomie wśród moich przyjaciół. Dlaczego nie? To nie jest ten rodzaj dumy, kiedy gardzisz innymi, lecz kiedy stajesz się przewodnikiem wyższego światła dla całej ludzkości i zaczynasz troszczyć się o nią, jak wyższy o niższych. Dbasz o nich z miłością, jak troskliwy ojciec wobec swoich dzieci.

Komentarz: Ale z drugiej strony, duma doprowadza ludzi do izolacji i zamknięcia.

Odpowiedź: Wszystko zależy od rodzaju dumy. Mówię o pozytywnej dumie. Więc trzeba wybrać, jakiego rodzaju dumę chcesz odczuwać - i proś o to, aby była to tylko pozytywna duma.

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie", 21.10.2013

 

Modlitwa o najważniejsze

Opublikowano 17 październik 2013

laitman 2011-07-25_7035_w

 

 

Modlitwa, MA”N  jest aktem pochodzącym z pragnienia, a nie z rozumu. Rodzi się ona z pragnienia Biny i Malchut, działających razem. Taką modlitwę musimy wznieść, czyli przyjąć decyzję, że jest to dla nas najważniejsza rzecz. Dlatego nazywa się wzniesieniem.

Wewnątrz mnie znajduje się cała skala pomiarowa. Żyje we mnie wiele różnych wymagań, pragnień, które rozkładam według priorytetu, uważając niektóre z nich za ważniejsze od innych. Jednak najwyżej powinna znajdować się siła połączenia, wewnątrz której chcę ujawnić Stwórcę, by przynieść Mu radość.

Jeśli rozkładam wszystkie swoje działania, pragnienia, inspirację w taki sposób, aby takie połączenie stało się najważniejszym celem w moim życiu, to oznacza, że wznoszę MA"N. Czyli na pierwszym miejscu skali priorytetów stawiam potrzebę zjednoczenia, naprawy i ujawnienia Stwórcy (dla jego przyjemności) jako najważniejszą ze wszystkich. To się nazywa wzniesieniem.

Nie wysyłam tej prośby pocztą lub SMS-em do jakiejś odległej gwiazdy. Wszystkie światy są wewnątrz człowieka, w jego świadomości – tam wszystko się zaczyna, realizuje i kończy. Dlatego też muszę się tak zorganizować, żeby ułożyć wszystkie moje pragnienia – czysto materialne: jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, szacunek, wiedza oraz te, które są