Przedmowa
W odpowiedzi na pytanie dotyczące powstania Wszechświata, współczesna astronomia opiera się o kosmologiczny scenariusz, znany jako teoria Wielkiego Wybuchu inaczej teoria inflacji, który potwierdzają badania, analiza danych i obserwacje. Zgodnie z teorią, 13.7 miliardów lat temu we Wszechświecie miał miejsce potężny wybuch. Skupiska planet, gwiazd i galaktyk, które zostały lub zostaną odkryte, są skutkiem tego wybuchu. Naukowcy przypuszczają, że przed wybuchem istniał zaledwie jakiś punkt, skupienie energii, w warunkach tak niezwykłych, że można je tylko rozumieć poza naszym pojmowaniem czasu i przestrzeni. Częściami składowymi Wszechświata, zaraz po wybuchu, były wszystkie znane nam obecnie podstawowe cząstki, rozpalone do niewiarygodnych temperatur w granicach 1028K.
W wyniku rozszerzania następowało ochłodzenie Wszechświata. W około minutę po Wielkim Wybuchu, temperatura obniżyła się do ok. 109 K. Ochłodzenie przyczyniło się do powstania, na drodze kolizji protonów i neutronów, jąder deuteru i helu. W krótkim okresie czasu (około 3 godzin) 20%-25% masy Wszechświata przetransformowała się w hel, czyli stało się odczuwalną za pomocą zmysłów materią.
400 milionów lat później zaczęły powstawać pierwsze gwiazdy, kształtować pierwsze galaktyki i skupiska planet. Układ Słoneczny powstał około 5 mld. lat temu i w końcu, 4,6 mld. lat temu, powstała planeta Ziemia. Powstanie życia na Ziemi miało miejsce ok. 3,8 mld. lat temu. Zarówno teorie powstania Wszechświata i życia na Ziemi, jak i ustalanie daty tych procesów nieustannie się zmieniają.
Dzisiejsi naukowcy znajdują się w trudnej sytuacji - nie wiedzą jakie stanowisko zająć w rozjaśnieniu procesu rozwoju Wszechświata. Niegdyś wierzono, że Bóg stworzył człowieka : nie wiadomo jak dokładnie się to stało, ale wyobrażano sobie różnorakie scenariusze tego zdarzenia. Teoria Darwina z łatwością zdobyła większość zwolenników, którzy widzieli w niej jedyną możliwość wytłumaczenia tego procesu, na drodze logicznego rozumowania.
To, że w darwinizmie brakowało dowodów, nie było istotne. Powiedzmy, że dowody można znaleźć. Problem polega jednak na tym, że teoria ta tłumaczy proces rozwoju odnośnie wyłącznie człowieka i nie możemy przez to w pełni sprawdzić jej trafności.
Ludzkość nie rozumie, że nauka nie jest w stanie udzielić wyczerpujących odpowiedzi na stawiane przez nią pytania, ponieważ naukowe poznanie bazuje wyłącznie na tym, jak człowiek postrzega rzeczywistość. Postawione pytanie buduje pewien model odpowiedzi, który, jak się wydaje, odpowiada rzeczywistości. Jednak odkrycie istoty rzeczy jest niemożliwe, ponieważ człowiek nie jest w stanie obiektywnie postrzegać otaczający go świat.
Jeszcze Hew Everett (1930-1982) mimo oponujących temu postulatowi mechaniki klasycznej, dowiódł, że obserwacja dowolnego obiektu jest współdziałaniem zmieniającym zarówno stan obiektu, jak i stan obserwatora. Obserwator - to nie tylko człowiek, ale także dowolny system mechaniczny lub elektroniczny, biorący udział w uzyskiwaniu danych z eksperymentu. Cały proces badawczy jest zależny od właściwości obserwatora, od jego zmysłów postrzegania, które są ograniczone czasem, przestrzenią i prędkością. Teraz jest już nam znany fakt, że materia - składnik gwiazd i substancji międzygwiazdowej, stanowi 4% Wszechświata. 25% stanowi ukryta substancja, pozostałą część stanowi tak zwana ciemna energia. Tak więc 95% materii Wszechświata stanowi dla nas nieznany, niepostrzegany przez nas obszar. To, co obserwujemy, nie możemy uważać za obiektywne.
Adnotacja
Lekcje niniejszego rozdziału zestawione zostały na podstawie publikacji naukowca i kabalisty, dr. Michaela Lajtmana i innych naukowców, z dziedziny ewolucji i teorii rozwoju świata.
Teoria Darwina i kreacjonizm (główne pojęcia)
Teoria ewolucji - jedna z największych zagadek wszechczasów. Hierarchia form życia w przyrodzie, którą obserwujemy, od dawna prowadziła człowieka do idei "stopniowania stworzeń", co też później zaowocowało dostrzeżeniem zjawiska ewolucji.
Impulsem do rozwoju hipotezy ewolucjonizmu posłużyły badania Jean'a Batist'a Monnet (Lamarc) (1744-1829), które opisane zostały pod tytułem "Filozofia zoologiczna" (1809). Inni badacze i filozofowie równorzędnie rozwijali kierunek ewolucjonizmu, jednak badaczem, który ostatecznie zatwierdził teorię ewolucji, był Charles Darwin (1809-1882). W księdze "Powstanie gatunków" (1859) udowadnia on, że jedne gatunki przekształcały się w inne, na drodze walki o przetrwanie i doboru naturalnego. W 1871 roku Darwin opublikował pracę "Powstanie człowieka", w której rozszerzył teorię transformizmu na człowieka.
Obok teorii ewolucjonizmu rozwinęła się teoria kreacjonizmu - nauczanie o boskim stworzeniu świata w całości : ciał niebieskich, Ziemi i wszystkich form życia, które powstały "z niczego". W naukowym kreacjonizmie można wyróżnić aktywny kierunek, który zakłada dosłowne rozumienie biblijnego tekstu. Poglądy kreacjonizmu sformułowane zostały przez G. Morris'a (1995), założyciela Instytutu Badań Kreacjonizmu w San-Diego (USA, Kalifornia).
Kreacjonizm (łac "creatio" - stworzenie) - to kierunek w nauce, który na drodze naukowego poznania dąży do udowodnienia faktu, iż nasz świat powstał w wyniku pojedyńczego, nadprzyrodzonego aktu stworzenia. W tym aspekcie kreacjonizm diametralnie przeciwstawia się ewolucjonizmowi. Te dwie teorie dzieli również pojmowanie procesów zachodzących we Wszechświecie.
Ewolucjonizm podziela uniformistyczne podejście, zgodnie z którym wszystkie procesy zachodziły i zachodzą stopniowo i równomiernie. Procesy zachodzące dzisiaj niczym nie różnią się od tych mających miejsce w przeszłości.
Zwolennicy teorii kreacjonizmu pojmują przeszłość Ziemi w kategoriach katastrofizmu, w myśl którego Ziemia przetrwała co najmniej jeden globalny kataklizm. Mowa tutaj o potopie, który nagle zmienił charakter dużej ilości naturalnych procesów na planecie. Uniformizm natomiast całkowicie wyklucza czynnik katastrof w rozwoju Ziemi.
Kreacjoniści utrzymują, że teoria stworzenia opiera się wyłącznie na danych, które dostarczane są przez inne nauki. Prace badawcze kreacjonistów są zgodne z wymaganiami stawianymi przez naukę. Zwolennicy kreacjonizmu są przekonani, że teoria stworzenia nie tylko odpowiada wszystkim zgromadzonym danym naukowym, ale i lepiej je interpretuje, w porównaniu z teorią ewolucji.
Obie teorie nie są w stanie eksperymentalnie dowieść swoich postulatów. Kreacjoniści nie mają możliwości w warunkach laboratoryjnych dokonać aktu stworzenia, ponieważ tylko Bóg jest w stanie tego dokonać. Z drugiej strony, ewolucja jest tak powolnym procesem, że w ogóle nie podlega obserwacji, w krótkim odcinku czasowym. Zwolenników obu teorii łączy wiara. Kreacjoniści wierzą w początkowy akt stworzenia, ewolucjoniści natomiast - w stopniowy rozwój wszystkiego, co żywe. Przeprowadźmy porównanie tych dwóch modeli.
Analiza porównawcza dwóch teorii
1) Proces powstania Wszechświata i początek życia na Ziemi
Model ewolucjonizmu opiera się na zasadzie stopniowo zachodzących zmian i zakłada, że życie na Ziemi osiągnęło skomplikowany i zorganizowany stan, na skutek oczywistego rozwoju. Model kreacjonizmu wyodrębnia szczególny, początkowy moment stworzenia, kiedy główne żywe systemy zostały stworzone w skończonej i doskonałej postaci.
2) Siły sterujące
Model ewolucjonizmu twierdzi, że siłami sterującymi są niezmienne prawa przyrody. Skutkiem oddziaływań tych praw przyrody jest zrównoważona i idealna przyroda. Do tych praw odnosi się dobór naturalny, zakładający walkę o przetrwanie wśród gatunków.
Model kreacjonizmu: nie obserwujemy obecnie powstania form życia na drodze aktu stworzenia, dlatego też kreacjoniści utrzymują, że wszystko co żywe, zostało stworzone w nadprzyrodzony sposób. Zakłada to istnienie Wyższego Rozumu we Wszechświecie, zdolnego do zamysłu i zrealizowania stworzenia.
3) Przejaw sił sterujących w obecnym czasie
Model ewolucjonizmu: zgodnie z niezmiennością i wszechobecnością sił sterujących, naturalnie prawa leżące u podstaw stworzenia wszystkiego co żywe, działają i do dziś. Zawierająca się w tych prawach ewolucja zachodzi, aż do teraz.
Model kreacjonizmu: po zakończeniu aktu stworzenia, procesy stworzenia ustąpiły miejsca procesom zachowawczym, podtrzymującym Wszechświat i umożliwiającym mu realizację nieokreślonego przeznaczenia. Dlatego też obecnie, w otaczającym nas świecie, nie możemy już obserwować procesów doskonałego stworzenia.
4) Stosunek do istniejącego porządku wszechświata
Model ewolucjonizmu: obecnie istniejący świat znajdował się początkowo w stanie chaosu i braku porządku. Z biegiem czasu w wyniku działania praw naturalnych, świat stawał się coraz bardziej zorganizowany i złożony. Procesy prowadzące do uporządkowania świata zachodzą do dziś.
Kreacjoniści przedstawiają świat w skończonej i doskonałej postaci. Wychodząc z założenia, że porządek świata początkowo był doskonały, polepszyć się już nie może - przeciwnie, z biegiem czasu może tylko tracić na swej doskonałości.
5) Czynnik czasu
Model ewolucjonizmu: powstanie życia na Ziemi i jego rozwój, aż do obecnego, złożonego stanu, jest skutkiem procesów zachodzących w przyrodzie działających przez długi okres czasu. Ewolucjoniści szacują wiek Wszechświata na 13.7 mld. lat, a wiek Ziemi - 4.6 mld. lat.
Model kreacjonizmu: świat został stworzony w niewyobrażalnie krótkim odcinku czasu. Dlatego też kreacjoniści operują nieporównywalnie mniejszymi liczbami, w opisie wieku Ziemi i życia na niej.
Wnioski
Kwestia zbieżności opisu biblijnego z danymi naukowymi od dawna interesuje zarówno ludzi wierzących, jak i ateistów. Ci pierwsi chcieliby pogodzić rozbieżne punkty widzenia religii i nauki, a ci drudzy - znaleźć dowody przemawiające na korzyść Biblii, lub na korzyść nauki.
Problem polega na tym, że większość ludzi nauki trzyma się teorii Darwina, jednak nie może wytłumaczyć sposobu powstania Wszechświata, ani sposobu, w jaki powstało życie. Postulaty darwinizmu same w sobie nie tłumaczą różnorodności gatunków, ani ich podobieństwa. Nie tłumaczą ich złożoności, ani prostoty. Wszystko tłumaczy się pierwotnym stanem, początkowymi danymi. Powstanie ssaków tłumaczy się ich środowiskiem, ale skąd się wzięło to środowisko? Jak wyjaśnić, dlaczego w morskiej wodzie, zawierającej dwutlenek węgla, powietrze i światło słoneczne, powstała szeroka paleta form życia?
Drugi autor teorii doboru naturalnego, A. R. Wolles (1823-1913), wogóle nie zdecydował się odnieść jej do człowieka. Nie znajdował wyjaśnienia takich właściwości człowieka, jak "zdolność pojmowania przestrzeni i czasu, wieczności i nieskończoności, zdolność głębokiej i egoistycznej rozkoszy. Wreszcie zdolność pojmowania abstrakcyjnych form i liczb. W jaki sposób te właściwości mogły zacząć się rozwijać, jeśli nie mogły przynieść żadnej korzyści człowiekowi w jego początkowym, barbarzyńskim stanie?"
Autor tych rozważań założył, że ewolucja człowieka ukierunkowana była ingerencją "Wyższej rozumnej istoty, na podobieństwo naszego ukierunkowania rozwoju zwierząt domowych". Stopniowanie żywych form życia, od samych początków, do najwyższych stopni rozwoju, podporządkowane było jakiejś panującej sile.
Badacze religijni, interpretując Pismo, dosłownie twierdzą, że świat został stworzony przez Boga w ciągu sześciu dni. W ostatnich latach dokonują się próby dowiedzenia tego na drodze naukowej. Za przykład, mogą posłużyć dwie książki napisane przez znanego fizyka, J. Schredera, w którym stara się on dowieść, że opowieści biblijne i dane zdobyte na drodze poznania naukowego nie są sprzeczne. Jednym z głównych zadań Schredera było porównanie opowieści biblijnej relacjonującej stworzenie świata w ciągu sześciu dni, z faktami naukowymi obejmującymi istnienie Wszechświata na przestrzeni 15 miliardów lat.
Objaśnienia naukowców często pokrywają się w założeniu, że słowo "dzień" używane w Biblii, nie należy traktować dosłownie, ponieważ to, co Bóg postrzega jako "dzień", dla nas może okazać się miliardem lat. Niektórzy starają się wyjaśnić sześciodniowy cykl stworzenia za pomocą teorii względności, w myśl której upływ czasu jest zależny od jego postrzegania. Dane archeologiczne donoszą natomiast, że biblijny opis stworzenia świata nie odpowiada w żaden sposób naukowym badaniom.
Żadna z teorii jak na razie nie dysponuje wystraczającą siłą, aby odkryć przed człowiekiem zdecydowaną, odważną ideę, która mogłaby rozprzestrzenić się jako podstawa łącząca wszystkie religie, narody i ruchy intelektualno-filozoficzne.
|