Musimy znać przyczynę ciężaru, jaki odczuwa się, gdy człowiek chce zniwelować siebie ze względu na Stwórcę, żeby nie troszczyć się o swój własny interes. Człowiek dochodzi do takiego stanu, że wydaje mu się, jakby cały świat stał nieruchomo, a on jest w tej chwili nieobecny w tym świecie; opuszcza swoją rodzinę i przyjaciół, by zniwelować siebie ze względu na Stwórcę.
Jest tylko jedna przyczyna tego, zwana "brakiem wiary". To znaczy, że człowiek nie widzi, przed kim i ze względu na kogo się niweluje, to znaczy, że nie czuje on istnienia Stwórcy. I to powoduje ten ciężar.
Jednakże, gdy człowiek zaczyna odczuwać istnienie Stwórcy, dusza człowieka natychmiast mocno pragnie zniwelować siebie i połączyć się z korzeniem, pragnie być zawarta w nim, jak świeca w stosunku do płomienia, bez jakiegokolwiek zastanawiania się, ponieważ dzieje się to naturalnie.
Dlatego podstawową pracą człowieka jest przyjść tylko do odczucia istnienia Stwórcy, to znaczy, do odczuwania istnienia Stwórcy tak, że "cała Ziemia pełna jest Jego chwały". I w celu osiągnięcia tego odczucia ma być cały wysiłek człowieka w jego pracy duchowej. Czyli chodzi o osiągnięcie pojmowania, że jest tylko jedyna rzecz, której człowiekowi brakuje, mianowicie wiara w Stwórcę. I osiągnięcie tego i jest główną nagrodą, którą pragnie on otrzymać za swoją pracę. Czyli być godnym osiągnięcia wiary w Stwórcę- odczucia, że Stwórca wypełnia wszystko istniejące.
Musimy wiedzieć, że nie ma żadnej różnicy pomiędzy małym i dużym świeceniem, intensywnym odczuwaniem Stwórcy a nieznacznym, które osiąga człowiek, ponieważ nie ma zmian w Świetle. Ponieważ Światło jest pragieniem Stwórcy narozkoszować twory i jest ono stałe i niezmienne.
Lecz wszystkie zmiany w odczuwaniu pochodzą zmiany pragnień, kelim, otrzymujących wyższe Światło. Stąd, jeśli człowiek potrafi powiększać swoje pragnienia, do tego stopnia powiększa on również ilość światła, którą otrzymuje do tych pragnień czyli odczuwanie. Powiększać kelim znaczy coraz bardziej i bardziej pragnąć Stwórcę, dążyć do Niego, do odczuwania Jego, do oddawania dla Niego.
Ponieważ miara odczuwania zależy tylko od miary wielkości pragnienia, więc w stopniu, w jakim chwali i dziękuje Stwórcy za zbliżenie człowieka do Siebie, że dał możliwość odczuć odrobinę Siebie, im większe znaczenie nadaje temu człowiek, tym bardziej powiększają się jego kelim, a dlatego i odczuwa w nich większe świecenie, większą rozkosz, doskonałość.
Ponieważ zawsze człowiek odczuwa tylko wewnątrz swoich pragnień, nie jest on nigdy w stanie dokładnie ocenić prawdziwy poziom więzi między nim a Stwórcą. Tylko stałe dążenie do stanu, żeby osiągnięta bliskość pozostała między nim a Stwórcą na zawsze, ma być jego celem. A niezmienne stałe odczuwanie więzi ze Stwórcą świadczy maksymalność tego uczucia. W taki sposób człowiek może osiągnąć, że światlo na zawsze pozostanie w jego kelim. |