Kabbalah.info - Kabbalah Education and Research Institute

Rabash - Igrot (Letters)

List 2

Moim heroicznym przyjaciołom... niech Stwórca będzie z wami.

Rozważając, o czym rozmawialiśmy, stojąc przy samochodzie, spójrz w książkę Beit Shaar Hakavanot (Gatehouse of Intentions – Wrota bramy intencji), pozycja 70, a znajdziesz odpowiedź.

A jeśli chodzi o twoje przyłączenie się do społeczeństwa, na które się zgodziłem, to muszę przyznać, że nie analizowałem tego wystarczająco. Powodem było to, że gdy byłem w Tyberiadzie, myślałem o rozbieżnych opiniach, co jest wrodzone w Tyberiadzie. I wtedy powiedziałem, że nie ma potrzeby ich rozważać, a jedynie prawda wskaże drogę. Ale po przybyciu do Tel Awiwu od razu wyczułem, że są także opinie między naszymi starymi przyjaciółmi, to znaczy przed odejściem Światła. Teraz ich Kelim (naczynia) uwidoczniły się i wystarczy domysł, i będą oni szukali niegodziwości i przestępstw, usprawiedliwiających ich czyny, mianowicie, że prawda leży tylko w Jerozolimie, w miejscu ruin. Dlatego podjąłem teraz decyzję, aby odciąć się od tego, to znaczy nie dołączać się do wyżej wymienionego społeczeństwa.

Jeśli chodzi o twoje pytanie, dotyczące znaczenia wersetu: "Ten, z kogo duch ludzki jest zadowolony", znalazłem u siebie tekst, napisany przez mojego ojca i nauczyciela, który zapytał, czy nie sądzimy, że była różnica zdań nawet między największymi i najbardziej sławnymi. On wyjaśnił, mówiąc, że gdyby było powiedziane, że "ten, z kogo ludzie są zadowoleni", wtedy można byłoby zadać to pytanie. Ale powiedzieli dokładnie: "Ten, z kogo duch ludzki jest zadowolony", co oznacza, że istnieją stworzenia, czyli ciała, a ciała nie mają związku z duchem Stwórcy. Przeciwnie, pogląd obywateli jest przeciwny poglądowi Tory. Ale duch ludzki jest święty.

To jest duch, do którego odwoływali się nasi mędrcy, dlatego że "ten, kto przestrzega jednego przykazania", mianowicie przykazania wiary, zwanego "jedną literą", "skłania siebie i cały świat na skalę zasług".

To prowadzi do pytania: "Ale ani nie widzimy, ani nie czujemy żadnej zasługi w społeczeństwie, podczas gdy w pokoleniu są sprawiedliwi". Baal HaSulam powiedział o tym, że sprawiedliwy przyciąga obfitość dla całej społeczności, ale ci, którzy nie mają naczyń, by przyjąć Światło, nie mogą cieszyć się tą obfitością. Jednak dusza każdej osoby otrzymuje Otaczające Światło z obfitości, stąd "duch ludzki jest z niego (sprawiedliwego) zadowolony", ponieważ duch Stwórcy świeci w duchu ludzkim. Jednak nie mówimy i nie bierzemy pod uwagę tych wszystkich, którzy jeszcze nie przybrali duszy.

Obyście zasłużyli na to, by przechodzić ze szczytu na szczyt.


Wasz przyjaciel, który przesyła wam pozdrowienia i życzy dobrze,
Baruch Szalom HaLewi Aszlag


 

List 16

Jeżeli nie ja sobie, to kto mi pomoże.


Baal Szem Tow powiedział: "Przed wykonaniem przykazania człowiek nie ma myśleć o indywidualnym zarządzaniu, wręcz odwrotnie, ma powiedzieć: "Jeżeli nie ja sobie, to kto mi pomoże". Jednak po wykonaniu przykazania ma przeanalizować i uwierzyć, że wykonał przykazanie nie za pomocą własnej siły, lecz Stwórcy, który z góry przewidział wszystko za niego, dlatego człowiek miał jedynie wykonać tą czynność".


Tak samo jak odpowiadają słowa naszego świata, identycznie odpowiada duchowe i ziemskie, dlatego człowiek przed wyjściem na bazar, aby zarobić na swój chleb powszedni, ma on usunąć myśl o indywidualnym zarządzaniu i powiedzieć sobie: "Jeżeli sam nie pomogę sobie, to nikt mi nie pomoże" i ma robić wszystko, co jest niezbędne, jak wszyscy ludzie, aby zarobić na swój chleb, jak oni. Jednak wieczorem, gdy wrócił do domu i ma zarobek, w żadnym przypadku nie może myśleć, że zarobił to własnym wysiłkiem, i nawet gdyby cały dzień leżał, również by się okazało, że ma cały ten zarobek. Ponieważ Stwórca z góry o nim pomyślał i dlatego tak miało być. Nie zważając na to, że umysł nasz odbiera to jako sprzeczność i w żaden sposób jednocześnie nie układa się to w sercu, człowiek ma wierzyć, że właśnie tak to uzasadnił Stwórca w Torze poprzez tych, którzy nam ją przekazują.


Stanowi to istotę połączenia HAWAJ"A - ELOKIM, gdzie HAWAJ"A znaczy zarządzanie indywidualne - t.j., wszystko wykonuje Stwórca i pomoc niższego jest tu zupełnie niepotrzebna. ELOKIM znaczy przyrodę, gdy człowiek zachowując się zgodnie z prawami przyrody, które Stwórca wtopił w nasz świat, postępuje zgodnie z nimi jak i inni ludzie, lecz jednocześnie z tym, wierzy w zarządzanie HAWA"JA, w indywidualne zarządzanie, t.j. łączy je, przez to sprawia ogromną radość Stwórcy i powoduje światło we wszystkich światach.

To odpowiada 3 szczegółom:

- Przykazanie jest to miejsce świętości (duchowości)


- Wykroczenie jest to miejsce nieczystych sił (sitra achra)


- Wybór (wolność). Nie Przykazanie i nie Wykroczenie, lecz jest to miejsce, o które walczą czyste i nieczyste siły. Jeżeli człowiek z wolnego wyboru wykonuje czynność i nie łączy jej z władzą czystych sił, to całe to miejsce opuszcza się pod władzę nieczystych sił. A gdy człowiek z wysiłkiem wykonuje wolną czynność, połączenie w miarę własnych sił, przez to skierowuje wybór do miejsca świętości.

 

Jest powiedziane: "Dane jest lekarzowi prawo leczyć", mimo że uzdrawianie jest oczywiście w rękach Stwórcy i żadne wysiłki człowieka nie zruszą choroby z miejsca, zostało powiedziane: "Niech lekarz uzdrowi", informując o miejscu wyboru, miejscu, gdzie istnieje zetknięcie Przykazania i Wykroczenia (czysta i nieczysta siła). Jeżeli jest tak, to sami mamy przenieść miejsce wyboru pod władzę czystych sił. A w jaki sposób można opanować to miejsce? Właśnie gdy człowiek idzie do doświadczonego lekarza, który daje mu sprawdzony lek i po tym, gdy zaszczycił go lekarz tym lekiem, jest zdrowy, ma wierzyć, że i bez lekarza Stwórca by go uzdrowił. Ponieważ było to już określone z góry. Więc zamiast chwalenia lekarza, chwali Stwórcę. Przez to opanowuje miejsce wyboru przenosząc je pod władzę świętości. Też jest podobnie w innych przypadkach wyboru. Przez to człowiek się rozwija i poszerza granice świętości, póki świętość nie opanowuje wszystkiego, co do niej należy w całej mierze i nagle człowiek widzi siebie, swój poziom duchowy, który jest już w całkowitej świętości. Granice świętości poszerzyły się tak, że osiągnęły swój prawdziwy wymiar.


Powyższa wiedza umożliwia uniknięcie wspólnego dla wszystkich błędu, który staje się przeszkodą dla niewtajemniczonych i zamiast pracy pragną oni bardziej wierzyć i jeszcze bardziej niwelować wątpliwości własnej wiary, odkrywać wszelkie znaki i cuda poza granicami naszego świata, lecz od tego tylko cierpią. Ponieważ od początku grzechu Adama, Stwórca stworzył naprawę tego wykroczenia w postaci połączenia HAWAJ"A - ELOKIM tak, jak to zostało wytłumaczone powyżej. Właśnie na tym polega sens: "W pocie czoła zdobędziesz swój chleb". Natura człowieka jest taka, że jeżeli coś zostało zdobyte ciężką pracą, trudno jest mu ustąpić skutku własnej pracy dla Stwórcy. Z tego wynika, że człowiek ma miejsce pracy: za pomocą wysiłku całkowitej wiary w indywidualne zarządzanie zdecydować, że nawet bez żadnego własnego wysiłku również otrzymał by wszystko, co osiągnął. Przez to naprawia on wykroczenie.

Jehuda Lejb

 

List 14

Warszawa

(fragment)


Sobota świeci dzięki poprzedzającym ją dniom powszednim zgodnie z tym, jak zostało powiedziane: "Ten, kto nie pracował w ciągu tygodnia, co będzie on jadł w sobotę?", tzn., światło soboty jest przygotowywane i składa się ze świateł zarobionych w dni powszednie, zwanych "tysiąc dni powszednich".


Z tego zrozumiałe jest powiedzenie: "Pójdziemy do faraona", jest to ujawnienie Szchiny, ponieważ, gdy synowie Izraela sądzili, że Egipt zniewala ich i przeszkadza pracować dla Stwórcy, w takim stopniu i byli oni na wygnaniu egipskim. A cały wysiłek wyzwoliciela polegał jedynie na tym, by odkryć im, że nie ma tu innej siły: "Ja tu jestem, a nie wysłannik ", ponieważ nie ma innej siły oprócz Niego. I to jest światłem wyzwolenia, jak to zostało wytłumaczone w "Agadzie".


To, co Stwórca przekazał Mojżeszowi w słowach: "Idźmy do faraona", tzn., połącz prawdę, że całe przedstawienie przed królem Egiptu jest niczym więcej, niż zdjąć faraona, odkryć szchinę. O tym zostało powiedziane: "ponieważ uczyniłem serce faraona okrutnym dla tych dwóch znaków w nim". W duchowym nie ma liter. Urodzenie się i rozwój w duchowym leżą na literach, wyciąganych z materialnego na tym świecie zgodnie z tym, co zostało powiedziane: "I tworzy ciemność ", że nie ma w tym nic nowego, dodatkowo do przeszłości , jedynie stworzenie ciemności, która jest połączeniem, godnym odkryć światło jako dobro. Odkrywamy, że Sam Stwórca uczynił okrutnym serce faraona. W jakim celu? Ponieważ człowiekowi potrzebne są litery.


Tu jest sens tego, co zostało powiedziane: "Ze względu na moje dwa znaki, ...żeby uważali... i wiedzieli, że Ja jestem Stwórcą". Po tym, gdy otrzymacie znaki (litery), tzn., po tym, gdy zrozumiecie, że Ja wam dałem i Ja wam wszystko przyszykowałem, to zrozumiecie sens moich niejawnych czynności i będziecie wykonawać niejawne czynności dla Mnie i ze względu na Mnie. Wtedy światło uczyni swoje i wypełni znaki (litery), i przekształcą się właściwości w sfirot, ponieważ do ich wypełnienia właściowości nazywają się (midot ), a po wystarczającym wypełnieniu nazywają się sfirot, ponieważ świecą światu od jego początku i do końca, od końca do końca, na tym polega sens tego, co zostało powiedziane: "W tym celu policz".

 

I to wszystko Ja życzę, ponieważ jest to potrzebne ze względu na koniec, gdy się zrealizuje: "I się dowiecie, że Ja jestem Stwórcą, a nie wysłannikiem", w tym jest ukryta tajemnica 50- ciu bram, które mogą się odkryć jedynie po 49 awers i rewers, czystych i nieczystych, jedna naprzeciw drugiej, w których "sprawiedliwy 49 razy przeciw grzesznikowi".
Z tego powodu zostało powiedziane: "Niech mądry nie będzie dumny z powodu własnej mądrości, a silny z powodu własnej siły, jedynie ma być rozum, osiągający Stwórcę."

Jehuda Lejb

 

List 12

Warszawa


Drogim uczniom, oby pozostawali oni ze Stwórcą...


Macie dołożyć wysiłku odnośnie podstawowego celu, do którego dążymy. Wiecie, co pisałem o tym, co zostało powiedziane: "I błogosławi cię Stwórca we wszystkim, co byś ty nie robił" - że człowiek w naszym świecie ma zrobić wszystko, co jest w jego mocy i tylko wtedy powstaje podstawa do błogosławieństwa. Jednak głupio jest myśleć, że Stwórca staje się przez to zobowiązanym zesłać błogosławieństwo właśnie w miejscu wykonania czynności.

 

W większości przypadków jest odwrotnie - czynność się odbywa w jednym miejscu, a błogosławieństwo następuje w innym miejscu i to w takim, w którym człowiek nic nie robił, ponieważ nie wiedział, co ma robić lub sam nie miał możliwości cokolwiek zrobić. Takie jest prawo prawdziwego błogosławieństwa. I to się nazywa "znaleźć" tak, jak zostało powiedziane: " dołożył wysiłku i znalazł", już tłumaczyłem to dokładnie.


Natomiast ja otrzymuję przyjemność z własnej pracy. Z tego powodu "szukający Stwórcy nie odczuwają braku żadnego dobra". Tak zostało napisane: "Zbliża się Mój ratunek i ujawni się Moja sprawiedliwość". I najważniejsze - mam dużą prośbę - macie się wzmocnić i bądźcie dzielni i niech Stwórca będzie z wami. Macie wzywać do serc tych przyjaciół, u których właściwość połączenia się z nami stała się słabsza. Niech wygarną z siebie cudze zabobony.

Gdy zwolnią świątynię, która była miejscem dla cudzych bożków, nie będą się bali rozjarzonego miecza zataczającego się na drodze drzewa życia. Jeżeli chcecie wiedzieć, to wam powiem, że nie czuję się w żadnym przypadku oddalonym od was. Przyczyna odczuwania oddalenia jest w odczuwającym i tego wystarczy dla rozumiejącego. Nie mam więcej wiadomości, moje słowo, pragnący połączyć się z wami całkowicie...

Jehuda Lejb

 

List 9

Nie mogę dłużej się powstrzymywać, ponieważ mam wiedzieć, jak ważna jest ocena prawdy na naszej ziemi, bo taka jest moja droga: badać wszystkie dobre i złe czyny stworzenia oraz rozumieć ich znaczenie. W ten sposób poznać je do końca... dzięki właśnie nędznym obrazkom, które przemijają obok mnie. Niedaremnie przewija się ta ludzka masa przede mną – ona rodzi wewnątrz mnie pojęcie całej mądrości i jest stworzona jedynie w celu osiągnięcia całej mądrości i całej wiedzy, a nie powstała jedynie w celu osiągnięcia jednej z nich.

 

Na początku oceńmy właściwość lenistwa, która się opuściła do tego świata... w istocie nie jest ona taka zła i nie zasługuje na lekceważenie. Podstawa tej oceny jest zawarta w sentencji mędrców: "Siedź i nie rób - bardziej korzystne!", istnieje jednak również sentencja odwrotna do tej zasady... Wyjaśnione jest bez wątpliwości, że nie ma innej pracy na tym świecie oprócz pracy dla Stwórcy. Pozostałe prace – nawet dla dusz, jeżeli są robione ze względu na siebie – było by lepiej, by nie rodziły się na tym świecie, ponieważ ten, który je wykonuje, odwraca naczynie swojej duszy do góry dnem, bo otrzymujący nigdy nie stanie się emanującym. To jest prawo, które nigdy nie zostanie przekroczone.


Więc nie warto nawet oceniać pracującego lub pracy, jeżeli jest ona z intencją "dla siebie", ponieważ jest ona całkowicie jałowa, z tego powodu oczywiście "lepiej jest siedzieć i nic nie robić!", bo nie ma żadnego pożytku od czynności z intencją "dla siebie". A gdy nic nie robi, to przynajmniej nie szkodzi tą bezczynnością sobie lub innym. Jest to wyższa prawda, więc nie potrzebuje ona zgody i akceptacji urodzonego przez kobietę, jakim by on nie był wielkim. Zatem ten, który poznał większą mądrość, trzyma się jej bardziej pewnie i z większą zawziętością.

 

List 8

Drogiemu przyjacielowi… niech będzie z nim Stwórca


Teraz mam się przyszykować do twego osłabienia z powodu twojej pracy, pracy przepisywania, abyś mógł wyjść mi na spotkanie jak niegdyś, ze swoją wiedzą, ponieważ wtedy dodałoby się kilka ławek w naszej klasie. Udowodniłem ci już w poprzednim liście z dnia pierwszego nisan. Zostało powiedziane w Midraszu Raba, w parszy Itro: "Powiedział rabi Irmija: i cóż, gdy daruje On życie światu, zatrzęsła się ziemia. Gdy przyjdzie On rozliczać grzeszników, którzy zlekeceważyli słowa Tory - tym bardziej, ponieważ zostało powiedziane: przed Jego gniewem kto stanie i kto zatrzyma dzień Jego przyjścia? Kiedy jest On pożądany żadne stworzenie nie wytrzyma Jego siły. Gdy podniesie się On rozgniewany, kto stawi Jemu opór, bieda temu, kto nie boi się Ciebie, Królu narodów ". Mimo że sens słów rabiego Irmija jest jasny, jest to Tora i cały czas, gdy je poruszasz, odkrywasz w nich sens (smak). I oto wytłumaczę ci je. Widzisz, że zostało powiedziane w hymnie: "A Ty, najgroźniejszy i najdumniejszy ze wszystkich, jesteś przyczyną wszystkiego i wszystko napełniasz".


Komentarz. Widzimy groźby i strach itd. i ból, który jest straszniejszy od śmierci itd. i kim jest sprawiający to? I takie jest Jego imię "najgroźniejszy ze wszystkich", który jest od nich oddalony! Widzimy również, że od wieków i do dziś dnia ludzie truli sobie życie różnymi cierpieniami i samotorturami i wszystko to w celu jakiegokolwiek sensu w służeniu Stwórcy lub by poznać władcę świata! I wszyscy posieli (rozproszyli nadaremnie) życie i odeszli z tego świata tak, jak przyszli, nie poznali żadnego dochodu i dlaczego nie odpowiedział Stwórca na wszystkie ich modlitwy? I dlaczego wzgardził nimi w takim stopniu? I w rzeczywistości nie pogodził się z nimi? A jakie jest Jego imię? "Najdumniejszy ze wszystkich", - takie jest Jego imię (patrz, mój wiersz załączony do tego listu, pytający o to, komu zostało zasiane to pole. Ponieważ daję poprawną odpowiedź.) Jednak "przyjmujący strachy" i "osiągający tę daleką dumę", wiedzą, oczywiście, że Stwórca jest od nich oddalony, mimo że nie wiedzieli, dlaczego jest oddalony.


I co na ten temat mówią poeci? Mówią, że istnieje w tym wszystkim, co się dzieje na świecie, godny cel, nazywany "kroplą jedności". Mieszkańcy tych ziemskich domów, gdy przeżywają całe to przerażenie i całą absolutność tej pychy, oddalonej od nich - otwiera się im pewne wejście w ścianach ich serca "bardzo znieczulonego" z powodu takiej przyrody stworzenia i stają się zaszczyceni dzięki wdychaniu przez nich "kropli jedności" w ich sercu. I odwrócą się oni podobnie jak odcisk pieczątki i jawnie zobaczą, że "jest to odwrotne", właśnie poprzez to przerażenie i strach docierają do osiągnięcia absolutu, oddalonego z powodu rozpartej pychy. Tam i tylko tam jest połączenie ze Stwórcą i tam może On wdechnąć im "kroplę jedności".


Urządził On im wszystko tak, aby ten, który osiągnął jedność, wiedział, że "znalazł on odkupienie" i otwarcie na przyjęcie Stwórcy. Na ten temat zostało powiedziane w wierszach: "Przyczyna wszystkiego i ten, który wszystko napełnił", ponieważ w momencie osiągnięcia odczuwane jest dobro, odkrywające się i lokalizujące się dokładnie na wszystkich przeciwnościach. I jest to "najgroźniejszy i najbadziej dumny ze wszystkich groźnych i dumnych", zgodnie z tym, co zostało powiedziane powyżej i on automatycznie "wypełnia wszystko", ponieważ wiedział poeta, że "On ich napełnia" całkiem swobodnie. I nie było jeszcze takiego, który osiągnął połączenie ze Stwórcą i który w momencie doskonałości uważał, że przyżyte cierpienia mają jakiekolwiek znaczenie w porównaniu do smaku i przyjemności światła połączenia ze Stwórcą. I wszystkie jego narządy i żyły powiedzą i zaświadczą, że każdy żyjący na świecie rąbał by sobie ręce i nogi siedem razy na dzień, oby tylko osiągnąć jedną chwilę w całym życiu o takim smaku, jaki oni doznali.


I jest to Tora trędowatego w dniu jego oczyszczenia się. Został przyprowadzony do kohena ze swoją wielką winą. Jest to sąd na każdy dobry czyn. W ten sposób poznasz czyn w krainie długu. I tak każdy przychodzący i odchodzący, jeżeli żyć będzie. Wiadomo, jak możemy mieszkać razem ja i On. I co będzie tematem ich rozmów w czasie podróży między rogami baran. Jest tam ucho na bardzo przyjemne słowa. Kontynujemy potoki persymony wysoko wysoko. I widzą, że to słyszeli, jest przyjemne jedynie z ich winy. I smród ich oddala jak wschód od zachodu. I śmieje się z nich, ponieważ zna ich duszę od wieku. I nie ograniczy się całkiem odkupienie w ich oczach. Gdy odda siebie jako odkupienie dla nich. I obcy będzie słuch pięknych słów. Jest to ręka dla każdej czystej narzeczonej. On będzie jej się trzymał, aby odkryć jej światło. Stworzyć i utrzymać w niej (na tym oczyszczeniu) światło zgodnie z prawem wybawienia i prawem wymiany.


Mimo że nie będą cudownymi w twoich oczach wszystkie te rzeczy, pragnę napełnić nimi słowa rabiego Irmija. W tym jest jego wysoka intencja, gdy on w sposób alegoryczny mówi: "Że .… gdy jest On pożądany, żadno stworzenie nie wytrzyma Jego siły. Gdy powstanie On w gniewie, kto Jego wytrzyma, bieda temu, kto Ciebie się nie boi, Królu narodów". T.j. "najgroźniejszy i najbadziej dumny ze wszystkich groźnych i dumnych", zgodnie z tym, jak zostało powiedziane powyżej. I jest to wszystko w celu powiedzenia "słów Boga żywego". To znaczy, że wagi wyższych gróźb były ustalone jedynie w celu by można było zobaczyć dźwięki, których oczy nie mogą widzieć, a serce myśleć. Póki nie dotrze do tej miary, kolejność czynności Stwórcy jest kontynuowana bez jakiegokolowiek niezadowolenia z tego. Ponieważ jest odczuwane, że czynność jeszcze się nie odbyła, a w takim przypadku cała ta przerażająca i długa akcja była porządana i odpowiadała czynności, która miała się odkryć w wyznaczonym czasie.


Rabi Irmija powiedział: "gdy jest On upragniony itd.", t.j. cała jego intencja - jest to pouczanie służących Stwórcy, aby ta wielka prawdziwa przeszłość zawsze by była przed nimi po tym, jak akcja już dawno się odkryła. W takim przypadku jest "od kogo wymagać" za sławę Stwórcy, która nie nastąpiła, ponieważ jaki głupiec powie, że Stwórca jest uległy. I tu on podaje cytat: " I kto wytrzyma Jego gniew i kto zatrzyma dzień Jego przyjścia". Naucz się dobrze - z wysokiej i długiej przeszłości skomponował się "dzień Jego gniewu", właśnie on i powstrzymuje "dzień Jego przyjścia", dosłownie niby były ważone na wagach.


Z tego masz zrozumieć słowa rabiego Tarfona, który uważa, że mędrcy powiedzieli: "Wystarczy ten dowód" i udowodnił słowami: "Gdyby jej ojciec splunął jej w twarz, czy nie musiała by się ona wstydzić przez siedem dni?". Tym bardziej szchina - przynajmniej dwa tygodnie. I w dowolnym przypadku wnioskuje on: "I zamknie się ona przez 7 dni". T.j. zupełnie tak, jak do odkrycia "działania i szchiny", należy jedynie: "Ojciec splunął jej w twarz", t.j. "ujawnić swoje oblicze ", masz to zrozumieć. Są rozróżniane dwa plunięcia - pierwsze na "serce", a drugie na "rozum", jak zostało powiedziane "najgroźniejszy i najbadziej dumny ze wszystkich groźnych i dumnych". Mędrcy powiedzieli, że jest to "wystarczający dowód" dla szchiny "pierwotnie". Jeżeli masz serce, zrozumiesz sercem to, co zostało powiedziane, że po siedmiu dniach więzienia kontynuowali drogę w sprawach Tory i nie wcześniej, niż koniec uwięzienia.


Pełne są dziś moje usta wierszy, a wargi - elokwencji jak "mnóstwem jego fal". Mało mi jest wyjaśnienia racji Stwórcy, który robił i robi, i będzie robił przed oczyma swoich stworzeń, które stworzył i tworzy, i będzie tworzył. Jestem głęboko przekonany, że isnieje na świecie mnóstwo ludu, który z całych sił krzyczy i nie otrzymuje odpowiedzi. I jak przyszli samotnie, tak samotnie i odejdą, jak na swoim początku, tak i na końcu. Pomniejszających jest ogromna liczba, a pomnażających nie ma i straszny jest ten wstyd i gorzka jest hańba. Przecież istnieje ścisłe prawo, że wznosi się w świętości, a nie poniża się. Jednak jedność Stwórcy - jak wywyższa się ona ponad ciałami pozbawionymi pragnień- nie słabnie w żaden sposób, panuje ona nawet nad "zapraszanami na zebrania słynnymi ludźmi", nawet i oni, jeżeli nie będą siebie chronić przed pustą stratą czasu, mogą odejść z tego świata jak i pierwsi, ponieważ sława świata jest mocna i nie zmienia się, oczywiście z powodu strachu przed famą.


I dużo wielkich się pomyliło tu, ponieważ mówili, że są oni gwarantowani odnośnie rześkości własnego serca. A zostało powiedziane: "We ichje er ("rozbudzony"), pierworodny Jehudy zły (ra) w oczach Stwórcy i uśmiercił go Stwórca". Jest to zgodne ze słowami mędrca: "I niedbały w swojej pracy jest dewastujący", bo najważniejsze przyłożyć serce i uwagę i myśl i "wtedy wszystko, co w twoich siłach zrobić, zrób", żeby spotężnić i uświęcić Imię, kolosalne i błogosławione. I właśnie rozumem, a nie w krzyku głupców, którzy umieją bajdurzyć bez serca mądrego. Jednak mądremu są dane oczy i nie uznaje on żadnych cielesnych sił i on nie jest "Er" i nie "Onan", " słowa Tory są wysłuchiwane w spokoju ", za pomocą siły napięcia uwagi tylko do jednego Stwórcy zgodnie z tym, co zostało powiedziane w Zoharze: "tylko w myśli zostanie wszystko wyjaśnione", nie ma tu ani krzyku, ani samotortur i żadnej choroby, i zupełnie żadnej przeszkody. "Ponieważ jej drogi są przyjemne i wszystkie jej ścieżki są całością". "A żarłok się gniewa", a " ten, który się gniewa, jest podobny do pokłaniających się bożkom" i jego dusza opuszcza go.


Należy pomnażać z całych sił i z pobudzenia umysł i myśli i "cały dzień i noc, zawsze, nie umilkną wsponinający Stwórcę - nie dawajcie sobie spokoju! I Jemu nie dawajcie spokoju, póki nie potwierdzi i ustali (groźny i doskonały =) Jeruszałaim sławą na ziemi". Powiem ci prawdę. Gdy widzę spustoszonych od wszystkiego, spędzających swoje dni w pustce, nie sprawia to mi żadnego żalu, ponieważ w końcu nie będzie w nich nic duchowego, jedynie ciało z mięsa i kości cierpi, ponieważ w tym celu i zostało stworzone zgodnie z tym, co zostało wytłumaczone dokładnie powyżej. A każde bydło kończy na rzeźni, bez rozumu wszyscy jesteśmy podobni do bydła. Cały porządek przyrody może smucić tego, kto ma serce. I odwrotnie "cieszy serce" rozumiejącego. Mimo że gdy widzę "tytanów, mężów Stwórcy (lub słynnych ) z dawien dawna", - jak ognisty miecz jawią się oni w moim sercu, ponieważ zachwycają oni świętą szchinę parami, które oni tworzą i tworzą ze swego serca.


Bieda jest pięknu, zatartemu w prochu! Kropla święta i wierna, dzięki której całe długie zarządzanie powołane jest do odkrycia oblicza prawdy i w odkryciu swoim ponownie rozprasza ona czystą wodę, wodę prawidłową do wszystkich kątów zarządzania i istnienia. I wszyscy puści są napełnieni, i wszyscy męczenicy są zadowoleni. I nie ma tu ani więzi żelaznych, ani pajęczyny, a są tu wielka sława i wierna miłość, znów i znów wylewane przez Stwórcę na stworzenia i dokąd by On nie spojrzał następuje uzdrowienie. Błagosławione jest ucho, które nie słyszało złego języka od początku i błagosławione jest oko, które nie widziało oszczerstwa od początku i przeklinający jest przeklęty z pewnością, a błogosławiący jest błogosławiony z pewnością i we wszystkim, co wychodzi z jego ust, nie ma żadnej wątpliwości i nie ma nadwyżki. Ponieważ to nakazał Stwórca dla połączenia się z Nim.


Popiół, popiół jaki jesteś o twardym karku, wszelka przyjemność w oczach zapomni się w tobie, taki jesteś bezczelny. To same oko, które błogosławi wszystko, na co się skieruje, jakie stało się ono obce i dokąd by nie był skierowany jego wzrok, wszystko pali się i niszczy. Jak się pocieszą ci ludzie ludzcy niż inni "pustym pocieszeniem i cielesną radością", i co odpowiedzą w dniu wezwania! I hańby i furii będzie ponad miarę. Dlatego sporo mówiłem osądzając tych ludzi z tobą otwarcie i o sprawach, które tworzą oni z własnych serc, co jest podobne do rozszerzania się materialnego. A ich czyny są podobne do nich, "każdy, kto się na nich polega", i "przeklęty jest człowiek, wierzący w człowieka i czujący w ciele wsparcie", i "błogosławiony jest człowiek, który opiera się na Stwórcę", i "szczęśliwy jest człowiek, który nie skorzystał z porad grzeszników", "tylko do Tory Stwórcy jest jego pociąg i Jego Torę studiuje on w dzień i w nocy.". Zgodnie z tym, co powiedzieli mędrcy: "Stworzyłem zło i stworzyłem Torę jako przyprawę do niego", i "jeżeli zaszkodził ci ten nikczemnik, prowadź go do domu nauki" i wystarczy. I jak człowiek nie podejrzewa i nie czuje, że Pan mu pomaga.


Powiedziałem ci otwarcie w momencie radości, że najważniejsze w grzechu pokolenia wiedzy było wspomniane w słowach: "Ojcowie nasi w Egipcie nie zrozumieli Twoich cudów itd. i oburzyli się nad morzem, nad Jam Suf". Wytłumaczyłem, że prezent jest drogi i wartość jego jest określana wielkością dającego. A oni pomniejszyli go na początku, "gdy nie zrozumieli Twoich cudów", gdy zobaczyli po prostu "cuda", a w takim przypadku w książce brakuje najważniejszego i to doprowadziło do tego, że odstąpili oni do tyłu podczas otrzymywania Tory, mówiąc: "Mów do nas, a my będziemy słuchali", i mimo że Tora nie traktuje tego jako ich grzech, ponieważ zostało powiedziane: "O, gdyby ich serce było skłonne Mnie się bać… przez wszystkie dni", jest tak z powodu, że grzech poprzedzający otrzymanie Tory nie został zapisany w Torze, jak jest to wiadomo. Przecież Tora się zajmuje drogą naprawy, a nie drogą grzechów.


Zapytałeś mnie, cóż masz z tym robić. Odpowiedziałem ci, że należy się starać i pomnażać podziękowanie za dobro, ponieważ zgodnie z prawem przyrody, gdy dający widzi, że otrzymujący nie uznaje jego dobroczynności, osłabia się on w przyszłym darowaniu. Odpowiedziałeś mi, że podziękowanie za Jego błogosławienie nie określa się mową płynącą z ziemskich ust, jedynie za pomocą wzmocnienia i rozwoju serca dla dobra wielkości połączenia, dzięki któremu zastygają wrogowie naprawo i nalewo i jest to nazywane "podziękowaniem za Jego błogosławieństwa ", a nie mowa płynący z ziemskich ust. Wszystko to powstało u niego od tego czasu, gdy zapomniał on właściwość "wysokiego i wzniosłego, wyższego i wielce wzniosłego", i zaczął się zajmować zgodnie z miarą mięsa i krwi, a stamtąd wzmocnił tak, że z rachunków chciał dojść do zrozumienia i robił nie swoje obrachunki i jak zostało powiedziane w Pismie "I ty znajdziesz ". I powiedział raw Nai: "Dopóki nie trafiło to w jego ręce, t.j., jeżeli patrzy, nie kupuje.

 

A w prostym języku: nie może kupować, dopóki nie trafiło w jego ręce ". Dlatego są tu dwa obiekty : jeden - znalezienie, a drugi negocjacje, aby zrozumieć i pokazać, cóż tak naprawdę "trafiło do rąk". I jak widać, odkryje się to w ostatnie dni, ponieważ mędrcy powiedzieli: "Czy widzą monety, od kogo są wzięte? I tłumaczy, że są wzięte od dwóch". (Tu istnieje aluzja na jeszcze jeden obiekt, który się odkryje na końcu dni). U jednego wziął za zgodą, od drugiego odebrał siłą. I nie wiedzieliśmy, u kogo wział za zgodą, a od kogo za pomocą siły. I to, "co zrobimy z naszą siostrą, gdy zaczną mówić o niej", odkryje się z pomocą Boską i stanie się jasne na końcu dni, ponieważ przygotują nas kroki Mesjasza. Powróćmy do naszej kwestii, że najważniejszym jest zrozumieć dużo w dającym prezent, jaki jest on wielki i ile on kosztuje i wtedy będzie zaszczycony prawdziwym połączeniem i osiągnie smaki Tory, oprócz niej nie ma innego leku na naszym świecie.


I stworzę o niej pieśń wdzięczną i przyjemną z radości "serca prawdziwego i sprawdzonego i doświadczonego " w dziesięciu próbach. Kropelko, kropelko moja jesteś cienka i cała moja przestrzeń, na której byłem z twarzą zasłoniętą w przyszłej szerokości w całej żałobie i w całym pocieszeniu. Miejsce bólu ściemni się dla większości, dla ubóstwa zebrałem wszystkie moje gruzy i wszystkie wypełnienia przebiły mi serce i wszystko, co owinięte w ręce i wypełnia moje serce całe moje złoto, całe moje zburzenie i napełnienie i cały mój towar. A dobry gość co mówi? Cały wysiłek gospodarza uczynił on jedynie dla niego. Zgodnie z sensem powiedzenia: "Ma człowiek powiedzieć: dla mnie został stworzony cały świat". Prawda polega na tym, że jak świat został stworzony dla niego, tak i wszystkie przypadki jego istnienia wspólnie są stworzone dla niego.


Szczegół jeden, który wzmacnia inne szczegóły i nie ma ważniejszego niż on, w czasie gdy osiągną całość ludzie świata w gmar tikun. Osiągają oni szczegóły, uzupełniające się z pokolenia na pokolenie, i tak znajduje każdy szczegóły członków swoich w Torze. Bo tak jak jest poskładana w całości cała całość jako jeden szczegół i nie ma już więcej oprócz tego, co jest w szczególe i to jest lekcja cała i prawdziwa w głębokim rozpatrzeniu. O tym jest napisane: "W miłości chroni zawsze i świętowałem to dniem i nocą". I światło jej (Tory) i Kadosz Baruchu (Stwórca), Izrael to jest jedność. I to jest lekcja dostosowana w sensie dostosowania, że wszystko jest jednością. Duchowe nie dzieli się na części i należy nam się uświęcić i oczyścić w sercu i w mózgu, że pobłogosławisz błogosławieństwem Tory.

 

Na początku osiągniesz ten cytat szanowany "jesteś godny, że Ja, Ja to On i nie ma innego Boga ze mną". Proszę cię przysyłaj dla swojej przyjemności i dla swego dobra wiadomości częste do mnie o twojej sytuacji w Torze, bo to skróci dużo czasu. I wiedz, że przedłużanie czasu naprawy zmniejszy wartość naprawy i wartość każdej rzeczy duchowej wzrasta z czasem. I gdybyś znał te rzeczy tak jak ja, byłbyś szybszy w swoim działaniu. I też ponieważ nie chcę i nie mogę się uczyć za ciebie, ale wolno mi i nakazane wzmocnić te wartości, które ty znajdujesz na polu, stworzone przez Stwórcę. A całe nasze zajęcie w życiu służy jedynie do oczyszczenia szchinty mi afry do wesołości, do pieśni przed nim w pełnej energii oraz do błogosławienia zawsze Stwórcy błogosławionego słodyczą w ustach. I tym bardziej w miejscu, gdy wiemy z pewnością, że osiągniemy to miejsce przeznaczone nam przez Stwórcę. Dla twojej wiadomości potrzebuje twego przyśpieszenia, skondensowania miłości, aby razem wyrwać kolce i zobaczyć tą wysoką różę rychło w naszych dniach. I oby taka była Jego Wola.

 

 

List 6

Legenda o Królu i jego synie


Już dawno przyszykowałem ci dwa listy i nie znajdowałem okazji ich wysłać. Natomiast teraz będę to traktował jako zaszczyt dać ci do skosztowania "kropli nektaru z miodu".Zostało napisane: "Zabójca zgubi wszystkie moje wypowiedzi, kropla po kropli to wycieknie i kłamca sprofanuje Stwórcę." To jest podobne do Króla, który przybliżył do siebie swego syna, by nauczyć go metod panowania, by mu pokazać całą ziemię i nienawidzących go a także kochających. Król dał synowi miecz z ukrytych swych skarbów - i cudowną właściwość zawartą w mieczu: gdy miecz się pojawi przed wrogami, natychmiast padną oni na ziemię przed nim jak kupa śmieci - by wyruszył syn Króla i zagarnął dużo krajów i zapanował nad tym, co one tam posiadają.


Pewnego dnia rzekł Król do syna: "Oto Ja się wzniosę na wieżę i tam się ukryję. Natomiast ty odziedziczysz Mój Tron i będziesz rządził nad całą ziemią mądrością i siłą. Przekazuję ci również tę tarczę, która do dzisiejszego dnia była ukryta w skarbcu królewstwa i żaden wróg, który ma ukryte zagrażające plany, nie będzie w stanie sprawić ci zła dopóty, dopóki posiadasz tę tarczę." Złożył Król miecz i tarczę i przekazał synowi. A sam Król wstąpił do wieży i tam się ukrył. Syn Króla nie wiedział, że miecz i tarcza są połączone ze sobą. Tarcza w jego oczach nic nie była warta, więc nie ustrzegł jej i skradziono mu tarczę i wraz z nią i miecz. Gdy wrogowie usłyszeli o tym, że syn Króla jest władcą ziemi i że skradziono mu miecz i tarczę, stali się bardzo odważni.

 

Zaczęli z nim walkę dopóty, dopóki nie trafił on do ich niewoli. Teraz wyleli na niego całą nienawiść z powodu zemsty. Zapłacił im za wszystko, co z nimi zrobiono w okresie panowania Ojca. Codziennie go bito. Zawstydził się syn przed Ojcem, ponieważ nieszczęście Ojca sprawiało ból większy od własnej biedy. Olśniła go myśl i postanowił zrobić miecz i tarczę, podobne do poprzednich, by sprawić Ojcu radość i pokazać Jemu swoją mądrość i siłę. Na różne sposoby robił i zrobił miecz podobny do poprzedniego i tarczę podobną. Gdy miał już orędzie wojny w swych dłoniach, zawołał do Ojca, który był na szczycie wieży: "Bądź dumny ze mnie, ponieważ "mądry cieszy swego Ojca". Jednak póki wołał do Ojca, wróg zranił go. W miarę jak go więcej bito, stawał się silniejszy i czekał aż Ojciec przestanie się na niego gniewać. Wołał: "Teraz niczego się nie boję. Któż może ze mną walczyć, jeżeli twój miecz i tarcza w mojej ręce."


Jednak ile by on się nie chwalił - wrogi jego mnożyli ciosy i rany. Kamienie i kije uderzały mu w głowę i ociekał on krwią. Starał się unieść on głowę, podnosząc ją z honorem tak, jak to robią silni duchem. Chciał pokazać Ojcu, że niczego się nie boi i że nieprzyjaciel jest pyłem w stosunku do jego mocy, ponieważ jego miecz się zachował i tarcza wytrzymała. Właśnie to się miało na myśli w słowach " zgubi wszystkie moje wypowiedzi, kropla po kropli to wycieknie..." To jest podobne do tego jak małpa naśladuje człowieka - ci, co za pomocą siły własnego ciała tworzą miecz i upodobniają go do stworzenia Stwórcy. Jednak na tym nie poprzestają - pragną być dumni ze swego rzemiosła, jak Stwórca jest dumny ze Swego stworzenia. Właśnie o nich zostało powiedziane: "...zabójca i kłamca sprofanuje Stwórcę", ponieważ za pomocą działania człowieka tworzy tarczę i chwali się, że nie czuje bólu - przez to również profanuje Stwórcę. Czyli, to co do niego nie należy - bierze sobie, ponieważ mówi, że on sam posiada mądrość i siłę i niczego się nie boi, a sam jest pełen kłamstwa i wyprasza za pomocą różnych sposobów - przez to profanuje Stwórcę.


Cała doskonałość jest zawarta w tajemnicy świętego Imienia "B-g mój - moja sprawiedliwość", kiedy za pomocą całego wnętrza duszy osiąga on, że miejsce "przejawienia się obecności Stwórcy " - jest tam, gdzie jest sprawiedliwość i prawda. Jest to absolutne poznanie: przecież wszystkie jego myśli, gdy się łączą w nim, stają się sprawiedliwe i prawdziwe i jest mu jasne, że żaden człowiek na świecie nie uczynił prawidłowego kroku i nie posunie się w kierunku absolutnego podobieństwa za pomocą własnych sił. Mimo że wszyscy w to wierzą, że w celu poznania mają oni swoją uwagę skoncentrować na sercu, aby stało się ono "podstwawowym pouczeniem". Ponieważ otwarcie wiernego i prawdziwego serca dla Stwórcy jest w stanie odkryć ten rozum na świecie jako coś prostego i zwykłego i wszystkiego jego potrzeby są zawarte tylko w sercu.


To stanowi podstawę tego, co zostało powiedziane: "i prosili stamtąd Stwórcę, Swego Stworzyciela i osiągnęli Jego". To jest również zawarte w błogosławieństwu "Dobry i tworzący Dobro", gdzie On jest "tworzący Dobro śladem za mną ", przecież prawdziwe osiągnięcie Stwórcy polega na odczuwaniu szczęścia, zadowolenia, z tego powodu i nazywa się to "Dobrym", a to Imię odkrywa się każdemu człowiekowi. W całej pracy na wygnaniu i w wykonywaniu Toru jest odkryte dla wszystkich części duszy pracującego dla Stwórcy święte Imię" Mój Stwórca- moja sprwiedliwość". Czyli w rzeczywistości w ogóle nic złego nie istniało, nawet przez najkrótszy moment. I to jest wielka tajemnica: "Stwórca jest Jedyny i Jego Imię jedyne" - pojęcie to jest jasne i proste tym, których stan jest doskonały.

 

 

List 5

Odnośnie tego, co dajesz mi do zrozumienia w ostatnim liście, że chowam swoją twarz przed tobą, że traktuję cię jak wroga w tym sensie, że słyszę o jego nieszczęściu i milczę; nie podzielam ciężkiej noszy mego przyjaciela i w ogóle nie obchodzą mnie cierpienia przyjaciela; więc przyznam się, że tu masz rację, bo tu w ogóle nie odczuwam tych cierpień, które ty doznajesz, wręcz przeciwnie - cieszę się z powodu tych braków, które się odkryły i które się odkrywają.


Mimo że narzekam i ubolewam z powodu braków, że dotychczas się nie ujawniły i jeszcze się mają odkryć, ponieważ ukryty brak - jest beznadziejny i jest wielkim zbawieniem z niebios- jego odkrycie, ponieważ prawo jest takie, że nie może dający dać to, czego nie ma w nim. A skoro ujawnił się teraz, nie ma żadnych wątpliwości, że był on zawarty w podstawie, tylko był ukryty. Dlatego cieszę się z powodu wyjścia ich [braków] ze swoich "norek ", ponieważ wystarczy spojrzeć na braki, a rozsypią się w proch. Nie zadowolę się z tego powodu ani na chwilę, ponieważ wiem, że tych, którzy są z nami, jest więcej, niż tych, co z nimi i tego wystarczy rozumiejącemu.


Gdy opuszczają się ręce - wydłuża się czas i te nikczemne pasożyty są ukryte i nawet nie jest znane ich miejsce. O tym mówi mędrzec: "głupiec siedzi bezczynnie i sam siebie pojada ". Dlatego że opuścił swoje ręce Mojżesz, lecz gdy Mojżesz wzniesie ręce jego wiary, natychmiast wszystko się otwiera, co ma być ujawnione, a wtedy " I pokonywał Izrael ", i ręką silną, i każdy wielki cud itd. O tym zostało powiedziane: "Wszystko, co znajdziesz w twoich siłach uczynić - zrób", a gdy się napełnia ich miara, uistnia się Pismo: "Będą pokonani niegodziwi". Wraz ze zgonem niegodziwych przychodzi do świata światło i radość, a wtedy "I nie ma ich ".


Pamiętam podobną rozmowę z tobą w pierwszym dniu Rosz ha-Szana w roku 5681, gdy powróciliśmy z kidusza. Wtedy opowiedziałeś mi o wynikach bardzo zasmucających, które ujrzałeś na ranku w swoim modlitewniku podczas modlitwy. Wtedy ja się bardzo ucieszyłem z ciebie, a ty zapytałeś, z jakiego powodu się cieszę. Powiedziałem ci, że z odkrycia pogrzebanych niegodziwych, mimo że nie są oni całkowicie opanowani, jednak już ich odkrycie jest uważane za wielkie zbawienie, a z tego powodu - świętość dnia. Pisałeś mi, że bardziej będziesz kochał syna ukochanej, niż syna niekochanej. Tobie, pierworodnemu, wielokrotnie mówiłem twarzą w twarz, że miejsce wiary nazywa się "wgłębienie"(po hebrajsku bor ), a napełnienie tej wiary nazywa się "studnia " żywej wody (po hebrajsku beer).

 

I dokładnie nazywa się "żywe", to znaczy, nie jak natura zwykłej wody, że w braku wody dalej studnia istnieje, ale jako natura zwierzęca- ta studnia jest dokładnie jak natura stworzenia i wszystkie narządy duszy, związane z nią, powiązane w jakiś sposób tak, że natychmiast umrze cały ożywiony poziom i nie ma go. Zostało napisane na ten temat: "Mnie, źródło żywej wody, zostawili oni i wyciosali sobie studnie - studnie, które się łamią i nie mogą utrzymać wody". Mimo że nie ma braku wody, jednak jest pewien brak w studni, przecież jest cała rozbita, oczywiście bez wątpliwości, "nie zatrzymuje wody, która jest w niej ", to jest aluzja proroka w boskim imieniu i to jest prawdziwa kabała dla każdego mędrca pojmującego w jego świadomości. A jeżeli nie rozumiesz, idź i sprawdzaj i wtedy będziesz mądry i rozumiejący w swojej świadomości.


Odnośnie tego, co mi pisałeś na marginesie swego listu, że chciałbyś usłyszeć mój przyjemny głos, ponieważ nie sprawia mi trudu pocieszyć każdego utrapionego cierpieniami, bo serce pełne miłości napełnia rozkoszą je w ich korzeniu, w korzeniu każdej przyjemności. Odpowiem ci krótko, że na wszystko następuje odpowiedni czas i każda rzecz ma swój okres. Wyraźnie widziałeś, że w moim pierwszym liście napisałem i opisałem rzecz piękną swego czasu, cieszącą serce Stwórcy i ludzi, tłumacząc prawdziwy sens "nasycą się i napełnią się rozkoszą Twego dobra". Popatrz tam uważnie, ponieważ to jest prawdziwe i sprawi przyjemność każdemu podniebieniu, pragnącemu słów prawdy.


Widzisz, jak mogę się postarać i pocieszyć cię teraz słowami prawdy; uchowaj Boże od pocieszania ciebie słowami kłamstwa, jak fałszywi prorocy w okresie zniszczenia, uchroń mnie Boże przed grzechem, przecież kłamstwa w moich granicach w ogóle nie ma. Dawno już wiesz moją opinię o zwyczajach tych, kto zbliża swoich uczniów do prawdy za pomocą węzłów fałszu i powikłań kłamstwa bądź też za pomocą zbyteczności, bożków, którymi się nigdy nie ubrudziłem w reinkarnacjach i też nie w tych częściach Jakowa, dlatego wszystkie moje wypowiedzi są wypowiedziami prawdy. Tam, gdzie nie ma możliwości odkryć prawdy, milczę całkowicie.


Nawet nie myśl o tym, że gdybym był obok ciebie, mówiłbym więcej niż w liście, bo gdybym wiedział, że tak jest, nie wyjeżdżałbym od ciebie zupełnie. Prawdą jest, co ci powiedziałem: "Zgodnie z naszym przygotowaniem mnie nie potrzebujesz". To jest prawda i nie masz podejrzewać mnie o to, że dla własnej przyjemności, uchowaj Boże, wymyśliłem niewiarygodne rzeczy. A gdy pomoże Stwórca i zaszczyci naprawą ostateczną, wtedy "będziesz Mnie bardzo potrzebował". I da Stwórca, że będziemy nagrodzeni tym w ciągu 12 miesięcy. Ponieważ jeszcze długi jest dzień, a ty nie jesteś taki szybki jak ja. W dowolnym przypadku będę miał nadzieję, że w ciągu 12 miesięcy w tym wyższym dniu, zakończysz pracę i wtedy zobaczysz we wszystkich twoich wysiłkach, że będziemy razem przez lata, ponieważ istota głębi pracy zaczyna się od jej końca.


Wszystko to opisałem ci z powodu wątpliwości, które odczułem między wierszami twego listu, ponieważ zapomniałeś o czystej prawdzie, która jest zawsze obecna na moich ustach w moim sercu. Obiecuję ci, że jak już teraz się przekonałeś wielokrotnie o prawdziwości moich słów, przekonasz się w rzeczywistości, że absolutnie wszystkie moje słowa będą na wieki i nie zmienią się ani o włos. Tak samo jak i wszystkie słowa, które ci piszę, istnieje w nich prawdziwy sens, one się nie zmieniają, jednak wymagają uwagi, "ponieważ ten okres jest okresem ograniczania ".


Uwierz mi, że słowa, które odkryłem w tym liście, nie mogłem ci napisać do dnia dzisiejszego z powodu ukrytych przyczyn, które pozostaną ze mną, ponieważ moje oczy są prowadzone do celu, aby wszystko się ułożyło z najlepszej strony i to stanowi to ogrodzenie wokół mnie, które broni każde słowo i tego ma wystarczyć temu, kto rozumie. Wiem, że z czasem staną ci się jasne moje słowa i postępowanie w stosunku do ciebie, jak zostało napisane: "szczęśliwe jest naczynie, które weszło w nieczystości i wyszło w czystości " - ponieważ taka jest droga Tory.


Już zmęczyłem się prosić cię pisać mi częściej i obiecywać, że odpowiedź będę ja ci pisać częściej. Dzień po dniu siedzę i czekam, być może dotrze do mnie jakakolwiek wiadomość z twego duchowego życia bądź życia materialnego, jednak nie ma ani głosu , ani uwagi. Co na to odpowiesz, jak usprawiedliwisz się, nie ma tu krzyku zwycięstwa, ani wołania zwyciężonego, jedynie odpowiedź suchymi słowami, pustymi frazesami, typu "z powodu mnóstwa kłopotów" i podobnymi, jednak oczywiście ty [i] sam siebie nie zrozumiesz. ...Jednak wraz z tym jest mi jasne, że czas przyniesie dobro i ty wyrośniesz w miarę jego dobra i w miarę jego ujawnionej miłości.

 

Przyjemnie jest otrzymującemu całemu, że nie czuje żadnej sytości i za to nazywa się Wszechmogący Błogosławiony, że dla wykonujących jego chęci ukazuje się stare światło i nowe światło w jednej jedności, że to kupujemy przez pilnowanie sobót i wolnych lat do świata jubileuszu. To jest tajemnica, odłożyli to do rana, bo było cuchnące i nie było na poziomie. Jak zostało napisane - "zadowoleni i zachwyceni w dobroci". Bo w jedzeniu ziemskim wypełnia się brzuch wypełnieniem ziemskim i nie więcej tylko podnosi tym do mózgu jako skutek gotowania w żołądku i on jest zmęczony i zasypia.

 

I to jest tajemnica, że przekłuł włócznią Pinchas jej żołądek w czasie, gdy byli połączeni. "I stanie Pinchas, pomodli się i zatrzyma się epidemia." I dlatego nagrodzony został olejem namaszczania, mimo że nie należał do synów Acharona, bo sam Mojżesz powiedział mu: "Dał mu to przymierze pokoju". Na początku było "waw obcięte", ale w świetle Tory od czasu, że pakt był razem z nim. W tym pakcie jest i pokój i życie jednocześnie. W świetle twarzy Króla żyją.

Jehuda Lejb

 

List 3

"Czterech weszło do Pardes", ponieważ do początku stworzenia świata "był Stwórca i Jego Imię - jednością", dusze jeszcze nie były duszami, a całkowite ujawnienie imienia Stwórcy następuje na skutek odkrycia Jego twarzy. To jest podobne do tego, jak nieznajomy odwraca się do tyłu, odwraca twarz i okazuje się znajomym, którego natychmiast można nazwać po imieniu. Do stworzenia świata dusze były całkowicie połączone ze Stwórcą. On dał im korony i chwałę, nawet więcej niż pragnęły, ponieważ On wie o ich pragnieniach lepiej niż one. Z tego powodu nie ma możliwości nazwać Jego imię, ponieważ imię powstaje w stanie podniecenia człowieka do osiągnięcia jakiegokolwiek zjawiska. Tu jest tylko proste światło i jest to zrozumiałe dla każdego zwykłego człowieka, który nie posiada żadnej mądrości.


Dlatego mędrcy nazywają takie światło "proste" (pszat), ponieważ ono jest korzeniem wszystkiego i o nim nie mówi się w książkach. Ono nie składa się z kilku i osiągamy je jako jedno i proste. Mimo że w naszym świecie w reszymo tego prostego światła są wyodrębniane dwie części, ono jest proste, bez składników, tylko serce je dzieli. W miejscu, o którym idzie mowa, nie ma żadnych zmian. To jest podobne do króla, który nagle umieścił swego syna w dużym pięknym ogrodzie (pardes) i gdy syn króla otworzył oczy, nie popatrzył, w jakim on miejscu stoi. Od ogromnego światła całego ogrodu patrzył daleko tak, jak jest oddalony wschód od zachodu, na najbardziej oddalone budynki i pałace z zachodniej strony i udał się w tamtą stronę. Szedł dużo dni, coraz bardziej podziwiając świetność zachodniej strony.


Po kilku miesiącach, gdy zmalał jego zapał i napełniło się pragnienie, nasycił się jego wzrok widokami zachodniej strony, jego myśli uspokoiły się i zaczął się wtedy zastanawiać, cóż było na całej jego drodze, którą pokonał? Sam odwrócił swoją twarz w kierunku wschodu, bo to jest strona, od której wszedł i zdumiał! Wszystko, co pragnie i całe piękno było obok niego i nie rozumie, jak nie odczuł on tego do obecnej chwili, a zapatrywał się jedynie na zachodnią stronę. Oczywiście od tego momentu podążył za blaskiem wschodniej strony, póki nie wrócił do bramy.


Jaka istnieje różnica pomiędzy dniami wejścia i dniami wyjścia, przecież wszystko, co widział w ostatnich miesiącach, widział również w pierwszych miesiącach, jednak nie czuł zachwytu, ponieważ serce i oczy odczuwały światło jedynie z zachodu. Dopiero po nasyceniu się tym światłem, odwrócił twarz, serce i oczy na wschód. Wtedy serce zaczęło pochłaniać światło ze wschodu. Jednak cóż się zmieniło!?
Za bramą ogrodu jest odkrycie dla przychodzących, nazwane przez mędrców "remez" (aluzja). To jest podobne do tego, jak król robi aluzje kochanemu synowi i straszy go czymś, jednak syn nie rozumie i nie czuje wewnętrznego strachu, ukrytego w aluzji, lecz na skutek połączenia jego z ojcem, natychmiast podąża w inną stronę.


To się nazywa "druga twarz", remez (aluzja), ponieważ obie twarzy - pszat i remez wpisują się w stworzeniach jak jeden korzeń. Zostało powiedziane, że nie ma słowa, które składa się z mniej niż z dwóch liter zwanych podstawą korzenia, ponieważ na podstawie jednej litery nie ma możliwości zrozumienia niczego. Z tego powodu pierwsze litery słów pszat i remez tworzą "PaR" (w języku hebrajskim samogłoski nie są pisane), te litery tworzą korzeń słowa "par" - byk w naszym świecie. Zarówno słowa prija, rewija - poczęcie, rozmnażanie się - pochodzą z tego korzenia. (Kiedy się ma na myśli byk jako gatunek zwierząt, mówi się "szor", a gdy się chce podkreślić męskość i męski udział w poczęciu, mówi się "par" i odpowiednio do tego "para" - krowa, strona żeńska w poczęciu i rozmażaniu).


Następnie odkrywa się "trzecią twarz", tak zwane "drasz" - wymaganie. Do tego momentu nie było żadnego wymagania jakiegokolwiek ujawnienia się prawa "Stwórca i Jego imię są jednością". Jednak wewnątrz tego odejmują i dodają, wymagają i odnajdują zgodnie z zasadą "pracowałeś i znalazłeś" (igati we macati). To miejsce jest przewidziane dla niższych, ponieważ istnieje tam obudzenie z dołu nie jako światło wschodniej strony, które świeciło zgodnie z tym, co zostało powiedziane: "szybciej niż mnie zawołacie, wam odpowiem". Tutaj już była gorąca prośba, nawet wysiłek i przyjemność. I to poprzez walkę pożądania i zrozum.


Następnie zaczyna się czwarta twarz, nazwana przez mędrców "sod" - tajemnica, która jest podobna do remez, jednak tam nie było uświadomienia, a tylko podobieństwo do cienia podążającego za człowiekiem. Lub też szeptem, jak się mówi do ciężarnej, że dziś jest Jom Kipur i tylko z potrzebą - jeżeli ona tak zadecyduje - można naruszyć postu, aby nie nastąpiło poronienie (aluzja na stany duchowe, oczywiście jak zwykle we wszystkich tekstach kabalistycznych). Jednak dlaczego to jest odkrycie twarzy a nie ukrycie? - To jest pojmowane przez osiągającego w kolejności : pej (pszat) , rejsz (remez), dalet ( drasz), samech (sod) - razem daje to pardes.


Rozpatrzmy teraz problem czterech mędrców, którzy weszli do pardes, to znaczy do czwartej twarzy, do tak zwanej "sod", tajemnicy. W niższych istnieją poprzedzające je wyższe i dlatego wszystkie cztery twarze są zawarte w czwartej: prawa, lewa, przód i tył. Dwie pierwsze twarze, prawa i lewa "par", odpowiadają Ben Azarija i Ben Zoma - dusze, które posiłkują się od dwóch twarzy par. Dwie drugie twarze, przód i tył - to przód rabi Akiwa, który wszedł w pokoju i wyszedł z pokojem i odwrotna część - Elisza ben Abuja, który wyszedł na złą drogę (jaca le tarbut raa).


Wszystko, co zostało powiedziane o nich: "patrzył i zmarł, patrzył i został zraniony, poszedł złą drogą" - zostało powiedziane o tym pokoleniu, które zebrało się razem, jednak wszyscy są naprawieni całkowicie w kolejnych inkarnacjach, jedno za drugim. Powiedział jedynie: "Wracajcie, grzeszne dzieci, oprócz innego". Jego miejsce zajął rabi Meir, uczeń rabi Akiwy. Talmud pyta: "Jak mógł rabi Meir uczyć się Tory od innego?" - odpowiedź polega na tym, że naprawił całą jego klipę (innego), jak zostało powiedziane, że podniósł dym ponad jego mogiłą.


To czyni zrozumiałym powiedziane przez Eliszej ben Abuja: "Uczący dziecko jest podobny do piszącego na czystym papierze", jak dusza rabiego Akiwy; "uczący starca jest podobny do piszącego na startym papierze", - tak powiedział o sobie. Dlatego powiedział rabiemu Meirowi: "Tu się kończy odległość szabatu" (2000 łokci, na które można oddalać się w szabat i które są mierzone krokami konia, przecież nigdy nie zszedł z konia ...)

 

 

List 1

19 dzień od początku omer [1] 5680r. (1920r.) Jerozolima, niech będzie ona odbudowana i wzmocniona [2], rozdział tygodniowy o zbliżaniu ich do Stwórcy [3]

 Przyjacielowi … niech żyje on długo i szczęśliwie. Amen [4]

Teraz podczas obiadu otrzymałem jego list z datą ósmego pierwszego miesiąca i niezadowolone twoje słowa o mnie, jest to podobne do żebraka - co stanowi powszechną modlitwę, jak zostało napisane w księdze Zohar. Już w poprzednich listach robiłem ci wymówki odnośnie tego, że przed twoimi wymówkami w mój adres z powodu braku listów, masz usprawiedliwić własne lenistwo. Patrz;od siódmego dnia miesiąca szwat i do ósmego nisana, t.j. dłużej niż dwa miesiące nic mi nie pisałeś. Natomiast ja w tym okresie napisałem do ciebie 4 listy: 22-go szwat , 10-go adar , w nowiu miesiąca nisan i 8-go nisan.


Jeżeli ta garstka nie nasyca lwa [5], jak zostało powiedziane: "Wysokiego ochrania wyższy, a nad nimi są najwyżsi " [6]. W odpowiedzi, której on się uporczywie domaga, powiem, że wszyscy wierzą w prywatne zarządzanie, jednak z nim się nie łączą. Przyczyna jest zawarta w tym, że jak można oddać autorstwo cudzej i nieczystej myśli … dla Stwórcy, który jest absolutnym dobrem i tworzącym dobro … jednak tylko prawdziwi robotnicy Stwórcy odkrywają wiedzę o prywatnym zarządzaniu, że On jest tym, który stworzył wszystkie przyczyny, które to poprzedzały - i dobre i złe razem i wtedy one się łączą z prywatnym zarządzaniem, przecież każdy, który jest połączony z czystym - jest czysty [7].


Gdy Zarządzający jest w połączeniu ze swoim zarządzaniem, różnica między złem a dobrem jest absolutnie nierozróżniana, "I wszyscy oni są kochani i wszyscy są wybrańcami" [8], przecież stanowią oni naczynie Stwórcy, które jest gotowe do przyjęcia doskonałości jedności Stwórcy. Jest to poznawane poprzez odczuwanie. Odnośnie tego w tym sensie na końcu powstaje w nich wiedza, że wszystkie czyny i myśli, zarówno dobre jak i złe stanowią naczynie Stwórcy. On je przyszykował i z Jego ust wyszły one i to stanie się jasne każdemu podczas naprawy ostatecznej.


Jednak nadal trwa długie i straszne wygnanie i podstawowy problem polega na tym, że gdy człowiek widzi ujawnienie jakiegokolwiek nie stosownego zachowania się, upada on ze swego stopnia ( daje się nabrać na znane kłamstwo i zapomina, że jest podobny do siekiery w rękach drwala). Przecież sądzi on, że on to robi i zapomina o Powodującym wszystkie przyczyny i że wszystko jest od Niego i nie ma nikogo innego, kto by działał na świecie oprócz Niego. Właśnie tak wygląda uczenie się - nie zważając na to, że był on w tym na początku w sensie wiedzy, w momencie, gdy nastąpi potrzeba nie będzie on w stanie zapanować nad własną wiedzą i nie potrafi połączyć wszystkiego z Powodującym w takim połączeniu, które przeważy skalę zasług. Oto jest cała odpowiedź na jego list.


Już dawno ci w prostym języku (hebr.: "panim be panim") opowiedziałem prawdziwą przypowieść o tych dwóch rodzajach wiedzy i jeden wskazuje na drugi rodzaj [9]. Mimo to nadal zwycięża i rządzi siła ukrycia. Zgodnie z tym co powiedzieli mędrcy o tych dwóch pajacach, którzy ukazali się przed rebe i rozweselali każdego, kto smutny [10]. Przypowieść o królu, który pokochał tak bardzo swego niewolnika, że zapragnął go wznieść i wywyższyć ponad wszystkimi ministrami, ponieważ przyznał w sercu jego wierną niezniszczalną miłość. Jednak nie było takiej tradycji w tym królestwie - wywyższać człowieka aż do szczytu za jednym razem bez ewidentnej przyczyny. Tradycją królestwa było odkrycie przyczyny wzrokowi każdego w głębokiej mądrości (chochmie).


Cóż począł? Zrobił z niewolnika portiera w zewnętrznych pokojach i nakazał jednemu ministrowi, który był zaawansowany w sztuce pajacowania, zmiany stroju i zagrania roli buntownika przeciw królestwu, miał zacząć wojnę, aby zapanować nad domem [królewskim ] w takim czasie, gdy wojsko nie jest przyszykowane. Minister zgodnie z wolą króla z wielką sztuką i mądrością grał, jak walczy o zapanowanie nad domem króla. A niewolnik portier ryzykując życiem ratował króla i walczył przeciw temu ministrowi ze zdumiewającą odwagą i wielkim oddaniem tak, że wzrokowi każdego odkryła się jego serdeczna miłość do króla.


Oto minister zrzucił swój strój i nastąpiła wielka radość (przecież on walczył dzielnie (z gwurą) i twardością ducha, a teraz się przekonał, że to była iluzja, a nie rzeczywistość). Najwięcej śmiechu sprawiło opowiadanie ministra o głębi obrazu okrucieństwa i wielkiego strachu, który był grany przez niego, by to widział portier. I każdy szczegół w tej strasznej wojnie wywoływał wesołość i wielką radość. Jednak jest on niewolnikiem! I nie wykształconym. I jak można go wywyższyć ponad wszystkimi ministrami i robotnikami? Zastanowił się król w duszy i powiedział wciąż temu samemu ministrowi, że ma on nałożyć strój złodzieja i mordercy i prowadzić przeciwko niemu urojoną wojnę. Król wiedział, że w drugiej wojnie odkryje się jemu cudowna mądrość (chochma), a zatem będzie on godzien stanąć na czele wszystkich ministrów.


Z tego powodu uczynił z niewolnika strażnika królewskiego skarbca. A tamten minister nałożył strój złodzieja i mordercy i wyruszył na rabunek królewskich skarbów. Biedny strażnik walczył z nim dzielnie i oddanie do momentu, póki nie napełniła się miara. Wtedy zdjął minister swoje szaty i nastąpiła wielka radość i wesołość w salach królewskich, jeszcze większa niż poprzednio. Ponieważ pomysłowe wynalazki ministra ze wszystkimi szczegółami wywołują dużo śmiechu, przecież tym razem minister miał być bardziej wyrafinowany, niż poprzednio. Obecnie jest to znany porządek, że nie ma w kraju króla ani jednego złodzieja, a różni złodzieje - są to jedynie żartownisie, więc ten minister ( tylko) za pomocą wyszukanych sztuczek uzyskał siłę do zagrania roli złodzieja.


Jednak w dowolnym przypadku, niewolnik osiąga "mądrość" (chochmę) - od wiedzy na końcu i "miłość" - od wiedzy na początku. Wtedy wznosi się on na wieki. W rzeczywistości jest to widowisko godne podziwu - wszystkie te wojny na wygnaniu i wszyscy znają [ukryte] wewnątrz nich dobro, przecież wszystko to jest oryginalna gra aktorska i zabawy, które przynoszą dobro. I bądź co bądź, nie ma żadnego sposobu ulżenia sobie ciężaru wojny i okrucieństwa. Opowiedziałem ci dokładnie to bez owijania w bawełnę (panim be panim). Teraz znasz tę przypowieść od jednego końca i z pomocą boską zrozumiecie i z drugiej strony.


Jednak odnośnie najważniejszego, co chcesz usłyszeć ode mnie, nie mogę ci nic odpowiedzieć, ponieważ na ten temat bez owijania w bawełnę przekazałem ci przypowieść, że "ziemskie królestwo jest podobne do królestwa na niebie" [11]. Mimo że praktyczne zarządzanie jest oddane ministrom, wszystko się dzieje zgodnie z poradą króla i z jego podpisem, jednak sam król nic nie robi, tylko podpisuje plan, który przyszykowali ministrowie. A gdy odkrywa w planie jakikolwiek brak, nie naprawia go, a stawia innego ministra zamiast poprzedniego, pierwszego zwalnia ze stanowiska. Tak samo i człowiek - mały świat - zachowuje się zgodnie z literami, które są w nim nadrukowane, przecież królowie rządzą siedemdziesięcioma narodami, które są w nim zawarte. Na tym polega sens słów Księgi Jecira: "Ustalił zarządzanie takiej litery" [12]. Każda litera - jak minister w swoim czasie, który ustala [plany], a Król świata ma je podpisać i jeżeli ta litera myli się w jakimkolwiek aspekcie, jest natychmiast zwalniana i On stawia zamiast niej inną literę.


Zostało powiedziane: "Każde pokolenie ma swoich sędzi" [13], - w naprawie ostatecznej będzie rządziła litera, która się nazywa "Mesjasz", ona uzupełni i powiąże wszystkie pokolenia wieńcem sławy (ateret tiferet) ręką Stwórcy. Stąd masz zrozumieć, jak mogę się wtrącać w sprawy twego kraju, że już. Królowie i sędziowie, że każdy z nich ma odkryć wszystko, co zostało mu poręczone do odkrycia. Kiedy nie chcą się mścić przez połączenie, ta naprawa będzie niespodzianką i w tajemnicy reinkarnacji wszystko się wyjaśni. Z tego powodu bardzo chcę usłyszeć szczegółowo twoje decyzje, przecież każdy szczegół zawiera głęboką mądrość i gdybym usłyszał od ciebie o jakiejkolwiek ustalonej kolejności [działań], mógłbym je napełnić, ciesząc twoje serce.


Masz wiedzieć, że jest mi bardzo trudno słyszeć twoją mowę, ponieważ nie masz porządku w definicjach i ich znaczeniach. Z tego powodu uchylę ci drzwi do znaczeń nazw. Zgodnie z prawem nazw , "jak oni ci wskażą" [14], odmierzaj nimi dla mnie sąd swojej mądrości, w taki sposób będę w stanie zrozumieć twoje słowa do końca. Pragnę uporządkować nazwy zgodnie z tym, jak je zrozumiałem ze wszystkich twoich listów, aby były one określone pomiędzy nami i [by było można] wiedzieć, co ty piszesz bez żadnego wgłębienia, jak etykietki na dzbanach wina. Zaczniemy od korzenia wszystkich korzeni - od końca wszystkich końców - ogólnie wyodrębnia się pięć poziomów: jechida, chaja, neszama, ruach, nefesz. Wszystkie poziomy stanowią całość w naprawionym guf. Więc jechida, chaja, neszama są ponad czasem. Mimo to, że możemy znaleźć je w środku stworzenia, jednak [tylko] jak otaczające [światła, które świecą] z daleka. Nie będzie ich w guf, gdy będzie on już naprawiony. Nawet w ukrytym źródle wyodrębnia się korzeń: rosz, toch, sof - gdzie rosz - to korzeń [światła ] jechida i jest to nieskończoność, przecież tam nawet na jego miejscu światło Stwórcy nie odkrywa się, a coraz bardziej gaśnie, jak światło przed pochodnią.


Następnie - korzeń toch, stanowi on korzeń [światła] chaja i jest to właściwość światła nieskończoności, t.j. odkrycie światła Stwórcy w doskonałości. W kategorii czasu to światło jest osiągane tylko jako istniejąca w nim życiodajna siła. Tego wystarczy temu, kto rozumie. Dlatego ono nazywa się korzeniem [światła] chaja (życia). Następnie korzeń sof i jest to korzeń dusz (neszamot), stanowi on jak na początku właściwość nieskończoności. Tutaj się podnosi wyższa kurtyna i zaczyna się czas we właściwości "sześć tysięcy lat istnieje świat i jeden - w ruinie" [15], co się nazywa: ruach, nefesz i ich korzeń, połączony z neszamą, jednak tak samo rozpowszechnia się to i do dołu we właściwości Tory. Jest to duch życia (ruach chaim). Przykazanie - to nefesz i ten nefesz jest stały, właściwość spokoju (nefisza). To jest siła, która ogarnia i wzmacnia guf w stałym stanie siłą kobiecą (nokwut), zawartą w tym nefesz.


To jest ten ruach, który tchnie w nozdrze duch życia i światło Tory do obrazu nukwy. Jeszcze w korzeniu wyjaśnia się właściwość "I tchnął do nozdrzy jego duch (ruach) życia i stał się człowiek nefeszem żywym" [16]. T.j. ruach podnosi się do neszamy i otrzymuje od niej życie w świetle królewskiego oblicza [17], i przynosi to życie nefeszowi i w tym momencie nazywa się on "nefesz żywy". Taki jest porządek we wszystkich ziwugach siedmiu nukw rosz i dwóch na dole w nefesz. Jest to właściwość: "Stwórca osiedla samotnych w domu" [18], - t.j. w odkryciu kobiecej siły i dzięki temu "cała sława córki króla jest wewnątrz " [19]. Podstawowe naprawy i praca w odkryciu sił neszamy, która jest w Zoharze nazywana wyższym światem (alma ilaa). To również należy do właściwości ukrytego źródła w stosunku korzenia sof, jak zostało powiedziane powyżej. I każdy ziwug jest odkryciem jednego światła w rzeczywistości wyższego świata. To się nazywa: "Oby nasi synowie byli jak młode rośliny, które wyrosły za ich młodości" [20]. T.j. we właściwości ibur w wyższym świecie i za pomocą ziwug … dla niższych… takie oto było pragnienie, aby koniec początku, ukryte źródło, uzupełniło by wszystkie świecące ciała niebieskie … ciąg dalszy do książki "Skarbiec wiedzy".


Istota rozumu - to nefesz człowieka i cały człowiek, ponieważ człowiek jest określany za pomocą niego (nefesz) całkowicie. A to, co wychodzi w niego ( z nefesz) są to jego szaty i służący, część których to jego gałęzie, a część jest uważana jako obca w stosunku do niego.
Mimo że ta siła jest zawarta w nefesz tak lub inaczej, on jej nie zobaczy i jest ona ukryta przed okiem każdego żywego. Nie dziw się temu, ponieważ wzrok to dominująca właściwość, najważniejsza ze wszystkich narządów zmysłów. Jednak w dowolnym przypadku , [mimo że] one nigdy cię nie zobaczą, one uświadamiają swoje istnienie w stopniu, że wzrok by nie dodał im żadnej wiedzy. Z tego powodu nic nie jest tworzone nadaremnie, przecież one mają odczuwanie i nie ma potrzeby dodawać do odczuwania.


Dokładnie tak samo jest z siłą duchową, stanowiącą istotę człowieka - nie jest mu dana żadna uczuciowa percepcja, ponieważ wystarczy jej odczuwania własnego istnienia. Żaden człowiek nie zadowala się z powodu własnego istnienia i będzie potrzebował potwierdzenia własnych narządów zmysłów (a przyczyna - że nie ma uczucia bez ruchu), t.j. uczucie czasami jest przerywane, a w Acmuto nie ma ruchu, zatem to jest bardziej podobne do wiedzy absolutnej). Wielkim błędem będzie upodobnianie obrazu istoty rozumu do obrazu osiągnięcia, w mniejszym stopniu opierającego się na oczy wyobraźni, przecież jest to absolutne kłamstwo, ponieważ to osiągnięcie jest podobne do wychodzącego i działającego światła. Kontynuowanie oddziaływania tego światła różni się również i odczuwanie tego światła do tego momentu, póki nie skończy ono swego oddziaływania i nie zniknie światło.


Stąd masz zrozumieć, że osiągnięcie, odczuwane podczas czynności stanowi jedynie jego małą i słabą gałąź (odczuwanie istoty - jest to właściwość wiedzy, ponieważ siła odczuwania jest również uczuciem w sensie praktycznego wyrażenia i odczuwanie istoty nie wymaga tego). Nie ma ono nic wspólnego z jego istotą ani ilościowo, ani jakościowo - to jest podobne do kamienia, od którego lecą iskry światła od ciosów po nim. Iskry powstają z powodu oddziaływania zawartej w kamieniu zbiorowej siły, mimo że we właściwości tej zbiorowej siły, zawartej w kamieniu nie ma żadnego światła. Tak samo jest z istotą rozumu - jest to zbiorowa siła w człowieku, a ujawniają się jej różne gałęzie, jak jest w przypadku w męstwem i siłą, z ciepłem i światłem - zgodnie z praktycznymi prawami, które to uruchamiają.


Mimo że nazywamy ją "rozumna dusza (nefesz)" bądź też "istota rozumu", następuje to z powodu, że rozum również stanowi jej gałąź, najważniejszą na świecie, przecież : "Chwalą człowieka na miarę jego rozumu" [21]. Ponieważ nikt nie może dać tego, czego nie posiada, dlatego określamy ją nazwą "rozum". Innymi słowy w dowolnym przypadku nie mniej niż odczuwany rozum, ponieważ stanowi jej gałąź i jej część. Rządzi on nad innymi jej gałęziami i pochłania je jak pochodnia pochłania świecę. Rozum nie jest powiązywany z żadną czynnością, jednak różne czynności są powiązywane i określane w rozumie. Z tego wynika, że cała rzeczywistość jest jego niewolnicą, jak z punktu widzenia podporządkowywania się , tak i z punktu widzenia jego doskonalenia. Ponieważ wszyscy stale się zmniejszają, a rozum cały czas się rozwija. Dlatego zajmujemy się drogami rozumu i jego dążeniami. I to jest wszystko.

Jehuda Ashlag

[1] Dosłownie: od liczby domu Izraela (patrz. Dwarim, 32:8). Taka jest tradycja liczenia dni od początku Pesach.
[2] Tradycyjny dodatek przy wspomnieniu Jerozolimy, patrz w Torze, Bemidbar, 21:27. "O tym mówią opowiadający przypowieści: Wstąpcie do Cheszbonu! Będzie on wzniesiony i wzmocni się jako miasto Sichonu".
[3] Waikra, 16:1. I mówił Pan do Mosze po zginięciu dwóch synów Aarona; gdy oni po zbliżeniu się do Stwórcy, zginęli.
[4] Tradycyjny dodatek do imienia żyjącego obecnie cadyka.
[5] Talmud, traktat Brachot, 3:2. "Garstka nie nasyci lwa, a zbiornik nie napełni się przez otwór we włazie". W okresie Talmudu istniały zbiorniki na wodę, które miały otwory rozmiaru wiadra i były zamykane z góry kamieniem. Taki zbiornik zbierał wodę z całej okolicy i nie mógł się napełnić wodą deszczową, która trafiała do niego jedynie przez ten otwór we włazie.
[6] Kohelet, 5:7. Jeżeli ujrzysz w kraju ucisk biednych, zepsucie sądu i sprawiedliwości, nie dziw się temu, ponieważ wysokiego obserwuje wyższy, a nad nimi są najwyżsi.
[7] Talmud, traktat Bawa Kama, 92:2. Ten, kto jest połączony z nieczystym, jest czysty, ten - kto połączony z czystym, jest czysty.
[8] Błogosławienie "Jocer Or" z modlitwy porannej w sobotę.
[9] Jedno wskazuje na drugie. Talmudyczna zasada nauczania.
[10] Talmud, traktat Taanit, 22:1. Rabi Broka z Chozaj chodził po bazarze Bejt Lefet. Z nimi był prorok Eliasz. Powiedział: Czy jest ktoś na tym bazarze, kto jest już w osiągnięciu przyszłego świata? Odpowiedział mu: nie ma … W tym czasie jeszcze dwóch podeszło. Powiedział mu (Eliasz do Broke): Ci są również w wyższym świecie. Podszedł Eliasz i powiedział im: Czym się zajmujecie? Odpowiedzieli mu: jesteśmy wesołymi ludźmi i rozweselamy smutnych. Bądź też, gdy widzimy że dwoje się kłócą, staramy się ich pogodzić.
[11] Talmud, Traktat Brachot, 58:2.
[12] Sefere Jecira, 3:7-9.
[13] Bamidbar Raba, roz. 23.
[14] Dwarim, 17:10. Zachowaj się zgodnie ze słowem, które ci powiedzą z miejsca, które wybierze dla ciebie Stwórca i masz wykonać wszystko dokładnie, jak ci to wskażą.
[15] Talmud, traktat Rosz ha-Szana.
[16] Bereszit, 2:7. I stworzył Stwórca człowieka z prochu z ziemi i tchnął w nozdrze mu oddech życia i stał się człowiek żywą istotą.
[17] Przypowieści, 16:15.
[18] Psalmy, 68:7. Stwórca umieszcza samotnych w domu, wyprowadza więźniów, którzy są w kajdanach, a buntownicy pozostają na pustyni.
[19] Przypowieści, 45:14. Cała sława córki króla jest zawarta wewnątrz, jej ubranie (wyszyte) w złote kratki.
[20] Psalmy, 144:12. Oby byli nasi synowie jak młode rośliny, które wyrosły w młodości, a córki nasze - jak filary fundamentów wyrzeźbione na wzór pałacowych.
[21] Przypowieści, 12:8. Chwalą człowieka na miarę jego rozumu, a ten którego serce jest pełne rozpusty będzie znienawidzony.

                                                                                                                                                                                                                       

Kabbalah Library

Share On