Kabbalah.info - Kabbalah Education and Research Institute

List 3

"Czterech weszło do Pardes", ponieważ do początku stworzenia świata "był Stwórca i Jego Imię - jednością", dusze jeszcze nie były duszami, a całkowite ujawnienie imienia Stwórcy następuje na skutek odkrycia Jego twarzy. To jest podobne do tego, jak nieznajomy odwraca się do tyłu, odwraca twarz i okazuje się znajomym, którego natychmiast można nazwać po imieniu. Do stworzenia świata dusze były całkowicie połączone ze Stwórcą. On dał im korony i chwałę, nawet więcej niż pragnęły, ponieważ On wie o ich pragnieniach lepiej niż one. Z tego powodu nie ma możliwości nazwać Jego imię, ponieważ imię powstaje w stanie podniecenia człowieka do osiągnięcia jakiegokolwiek zjawiska. Tu jest tylko proste światło i jest to zrozumiałe dla każdego zwykłego człowieka, który nie posiada żadnej mądrości.


Dlatego mędrcy nazywają takie światło "proste" (pszat), ponieważ ono jest korzeniem wszystkiego i o nim nie mówi się w książkach. Ono nie składa się z kilku i osiągamy je jako jedno i proste. Mimo że w naszym świecie w reszymo tego prostego światła są wyodrębniane dwie części, ono jest proste, bez składników, tylko serce je dzieli. W miejscu, o którym idzie mowa, nie ma żadnych zmian. To jest podobne do króla, który nagle umieścił swego syna w dużym pięknym ogrodzie (pardes) i gdy syn króla otworzył oczy, nie popatrzył, w jakim on miejscu stoi. Od ogromnego światła całego ogrodu patrzył daleko tak, jak jest oddalony wschód od zachodu, na najbardziej oddalone budynki i pałace z zachodniej strony i udał się w tamtą stronę. Szedł dużo dni, coraz bardziej podziwiając świetność zachodniej strony.


Po kilku miesiącach, gdy zmalał jego zapał i napełniło się pragnienie, nasycił się jego wzrok widokami zachodniej strony, jego myśli uspokoiły się i zaczął się wtedy zastanawiać, cóż było na całej jego drodze, którą pokonał? Sam odwrócił swoją twarz w kierunku wschodu, bo to jest strona, od której wszedł i zdumiał! Wszystko, co pragnie i całe piękno było obok niego i nie rozumie, jak nie odczuł on tego do obecnej chwili, a zapatrywał się jedynie na zachodnią stronę. Oczywiście od tego momentu podążył za blaskiem wschodniej strony, póki nie wrócił do bramy.


Jaka istnieje różnica pomiędzy dniami wejścia i dniami wyjścia, przecież wszystko, co widział w ostatnich miesiącach, widział również w pierwszych miesiącach, jednak nie czuł zachwytu, ponieważ serce i oczy odczuwały światło jedynie z zachodu. Dopiero po nasyceniu się tym światłem, odwrócił twarz, serce i oczy na wschód. Wtedy serce zaczęło pochłaniać światło ze wschodu. Jednak cóż się zmieniło!?
Za bramą ogrodu jest odkrycie dla przychodzących, nazwane przez mędrców "remez" (aluzja). To jest podobne do tego, jak król robi aluzje kochanemu synowi i straszy go czymś, jednak syn nie rozumie i nie czuje wewnętrznego strachu, ukrytego w aluzji, lecz na skutek połączenia jego z ojcem, natychmiast podąża w inną stronę.


To się nazywa "druga twarz", remez (aluzja), ponieważ obie twarzy - pszat i remez wpisują się w stworzeniach jak jeden korzeń. Zostało powiedziane, że nie ma słowa, które składa się z mniej niż z dwóch liter zwanych podstawą korzenia, ponieważ na podstawie jednej litery nie ma możliwości zrozumienia niczego. Z tego powodu pierwsze litery słów pszat i remez tworzą "PaR" (w języku hebrajskim samogłoski nie są pisane), te litery tworzą korzeń słowa "par" - byk w naszym świecie. Zarówno słowa prija, rewija - poczęcie, rozmnażanie się - pochodzą z tego korzenia. (Kiedy się ma na myśli byk jako gatunek zwierząt, mówi się "szor", a gdy się chce podkreślić męskość i męski udział w poczęciu, mówi się "par" i odpowiednio do tego "para" - krowa, strona żeńska w poczęciu i rozmażaniu).


Następnie odkrywa się "trzecią twarz", tak zwane "drasz" - wymaganie. Do tego momentu nie było żadnego wymagania jakiegokolwiek ujawnienia się prawa "Stwórca i Jego imię są jednością". Jednak wewnątrz tego odejmują i dodają, wymagają i odnajdują zgodnie z zasadą "pracowałeś i znalazłeś" (igati we macati). To miejsce jest przewidziane dla niższych, ponieważ istnieje tam obudzenie z dołu nie jako światło wschodniej strony, które świeciło zgodnie z tym, co zostało powiedziane: "szybciej niż mnie zawołacie, wam odpowiem". Tutaj już była gorąca prośba, nawet wysiłek i przyjemność. I to poprzez walkę pożądania i zrozum.


Następnie zaczyna się czwarta twarz, nazwana przez mędrców "sod" - tajemnica, która jest podobna do remez, jednak tam nie było uświadomienia, a tylko podobieństwo do cienia podążającego za człowiekiem. Lub też szeptem, jak się mówi do ciężarnej, że dziś jest Jom Kipur i tylko z potrzebą - jeżeli ona tak zadecyduje - można naruszyć postu, aby nie nastąpiło poronienie (aluzja na stany duchowe, oczywiście jak zwykle we wszystkich tekstach kabalistycznych). Jednak dlaczego to jest odkrycie twarzy a nie ukrycie? - To jest pojmowane przez osiągającego w kolejności : pej (pszat) , rejsz (remez), dalet ( drasz), samech (sod) - razem daje to pardes.


Rozpatrzmy teraz problem czterech mędrców, którzy weszli do pardes, to znaczy do czwartej twarzy, do tak zwanej "sod", tajemnicy. W niższych istnieją poprzedzające je wyższe i dlatego wszystkie cztery twarze są zawarte w czwartej: prawa, lewa, przód i tył. Dwie pierwsze twarze, prawa i lewa "par", odpowiadają Ben Azarija i Ben Zoma - dusze, które posiłkują się od dwóch twarzy par. Dwie drugie twarze, przód i tył - to przód rabi Akiwa, który wszedł w pokoju i wyszedł z pokojem i odwrotna część - Elisza ben Abuja, który wyszedł na złą drogę (jaca le tarbut raa).


Wszystko, co zostało powiedziane o nich: "patrzył i zmarł, patrzył i został zraniony, poszedł złą drogą" - zostało powiedziane o tym pokoleniu, które zebrało się razem, jednak wszyscy są naprawieni całkowicie w kolejnych inkarnacjach, jedno za drugim. Powiedział jedynie: "Wracajcie, grzeszne dzieci, oprócz innego". Jego miejsce zajął rabi Meir, uczeń rabi Akiwy. Talmud pyta: "Jak mógł rabi Meir uczyć się Tory od innego?" - odpowiedź polega na tym, że naprawił całą jego klipę (innego), jak zostało powiedziane, że podniósł dym ponad jego mogiłą.


To czyni zrozumiałym powiedziane przez Eliszej ben Abuja: "Uczący dziecko jest podobny do piszącego na czystym papierze", jak dusza rabiego Akiwy; "uczący starca jest podobny do piszącego na startym papierze", - tak powiedział o sobie. Dlatego powiedział rabiemu Meirowi: "Tu się kończy odległość szabatu" (2000 łokci, na które można oddalać się w szabat i które są mierzone krokami konia, przecież nigdy nie zszedł z konia ...)

 

 

Kabbalah Library

Share On