Usłyszane w czerwcu – lipcu 1944 r.
Należy wiedzieć, że kiedy człowiek zaczyna kroczyć drogą, na której pragnie osiągnąć stan, w którym wszystko będzie czynił dla Niebios, nieuchronnie doświadcza wzniesień i upadków.
Czasami zdarza się, że upadek jest tak głęboki, iż w sercu pojawiają się myśli o ucieczce od Tory i przykazań. Innymi słowy, rodzi się w nim przekonanie, że nie ma w sobie pragnienia, by pozostawać pod władzą świętości. Człowiek powinien wtedy wierzyć, że rzeczywistość jest zgoła inna – to znaczy, że to świętość ucieka od niego.
Przyczyną tego jest fakt, że kiedy człowiek (poprzez swoje złe skłonności) zamierza zaszkodzić świętości, ona odchodzi i pierwsza przed nim ucieka. Jeśli zaś człowiek potrafi w to uwierzyć – to znaczy, jeśli przezwycięża siebie w czasie owej ucieczki – wówczas hebrajskie słowo „biegnij” (brach) przemienia się w „błogosław” (barech),
zgodnie z tym, co napisano: „Błogosław, Stwórco, siłę jego, a dzieło rąk jego przyjmij łaskawie”.
