Usłyszałem w miesiącu Elul (sierpień 1942 r.)
Podczas szabatowego południowego posiłku (seuda szliszit) zwyczajowo wykonuje się błogosławieństwo nad dwunastoma szabatowymi chlebami (halot), o czym śpiewa się w szabatowej pieśni: „Skosztujemy smaku dwunastu szabatowych chlebów, które oznaczają literę w imieniu Twoim, podwójną i słabą”.
Ari pisze, że w wyniku Cimcum Bet utworzyły się dwie waw oznaczające prawą i lewą stronę parcufa (dlatego litera jest „podwójna”). Z powodu tej korekty Cimcum Bet nastąpiło połączenie właściwości miłosierdzia i sądu (Malchut - otrzymujących kelim, i Biny – obdarzających kelim) - dlatego ograniczenia (sądy) stają się mniej surowe niż przed „rozkoszowaniem” Biną i naprawą. A następnie dwie litery waw świecą w Malchut, w literze zain (Malchut zaznacza się literą zain, której wartość liczbowa jest siedem, dlatego że Malchut jest siódmą sfirą, zaczynając od sfiry Hesed).
Siódmy dzień odpowiada stanowi Gmar Tikun (końcowa naprawa), który nastąpi w przyszłości. Ale świeci ze swojego stanu z daleka, również i przez całe sześć tysięcy lat w trakcie, których świat się naprawia. Te sześć tysięcy lat nazywa się „sześcioma dniami stworzenia”, które Stwórca stworzył do pracy. A Sobota jest dniem odpoczynku, jak napisano: „A siódmego dnia On ukończył pracę i odpoczywał”.
I tak świeci Sobota przez wszystkie sześć tysięcy lat, niczym tymczasowy odpoczynek - jak podróżnik, niosący duży ciężar przez cały tydzień, zatrzymuje się na odpoczynek na jeden dzień, żeby nabrać nowych sił i kontynuować swoją drogę. Ale po ostatniej Sobocie (w Gmar Tikun) już nie nastąpią dni powszednie, dlatego że nie ma nic więcej do naprawy i nie ma czego dodać do pracy.
