Kabbalah.info - Kabbalah Education and Research Institute

Szamati 159: I stało się to po długim czasie

Usłyszano

 „I stało się to po długim czasie: umarł król Egiptu, a synowie Izraela jęczeli z powodu swojej pracy i krzyczeli – i wzniósł się ten krzyk od ich pracy do Wszechmogącego. I Wszechmogący usłyszał ich jęki”. Innymi słowy, doznawali tak wielkiego cierpienia, że nie mogli go znieść. I byli tak wytrwali w modlitwie, że „to ich wołanie wzniosło się do Wszechmogącego”. A dalej widzimy, że mówili: „O, gdybyśmy [umarli]… kiedy siedzieliśmy przy garnku z mięsem, kiedy jedliśmy chleb do syta”. A także mówili: „Pamiętamy ryby, które jedliśmy w Egipcie za darmo, ogórki i melony, i zieleninę, i cebulę, i czosnek”.

Rzecz w tym, że w rzeczywistości praca w Egipcie była dla nich niezwykle przyjemna. I nazywa się to: „Zmieszali się z narodami i nauczyli się ich czynów”. Oznacza to, że jeśli Izrael jest pod rządami jakiegoś narodu, to ten lud nim rządzi. I nie mają możliwości wydostania się spod ich władzy. W takim przypadku czuli dość smaku w tej pracy i nie mogli się uratować.

A co zrobił Stwórca? „I umarł król Egiptu”. To znaczy oni stracili tę służbę. I tak czy inaczej nie mogli już pracować. To znaczy zrozumieli, że kiedy nie ma doskonałości mochin, to i ta służba nie jest doskonała. Dlatego: „I zajęczeli synowie Izraela od pracy”. Pracy – to znaczy, że nie mieli satysfakcji z pracy, czyli nie mieli żadnej siły życiowej z tej służby. I takie jest znaczenie słów: „I umarł król Egiptu”, tj. cała władza króla Egiptu, który karmił ich i utrzymywał, umarła. Dlatego pojawiło się miejsce dla ujawnienia modlitwy. I natychmiast zostali uratowani. A to jest później - kiedy wędrowali przez pustynię i doszli do stanu katnut, zaczęli dążyć do służby, którą mieli przed śmiercią króla Egiptu.

 

Kabbalah Library

Share On