Kabbalah.info - Kabbalah Education and Research Institute

Szamati 82 b: Wszystkie światy

Księga Szamati (hebrajski) wydanie 1998

Wszystkie światy z mnogością swoich poziomów istnieją wyłącznie w odniesieniu do dusz, które profitują dzięki światom. Dlatego istnieje zasada: „Wszystko, czego nie poznajemy, nie możemy nazwać imieniem”, ponieważ nazwa oznacza poznanie. I dlatego wszystkie imiona, oznaczenia, liczby są określane tylko w odniesieniu do otrzymujących.

W związku z tym rozróżnia się 3 kategorie:

  1. Istota Stwórcy (Acmuto) – o tym nie mówimy, ponieważ nie poznajemy a miejsce, od którego zaczynamy mówić, nazywa się „Zamysł stworzenia”, gdzie znajdujemy się w myśli Stwórcy, w potencjale, przed Jego działaniem, a „końcowy wynik działania został pierwotnie założony w Jego zamyśle”, ponieważ pragnienie rezultatu zobowiązuje do działania.

  2. Zamysł stworzenia nazywa się „Światem Nieskończoności” (Ejn Sof) – jest to połączenie Acmuto z duszami w formie „pragnienia radować stworzenia (dusze)”. Oprócz tego połączenia niczego nie poznajemy i dlatego nie możemy mówić o niczym innym.

Ponieważ wszystko, co jest w światach rozróżniane i pojmowane, istnieje wyłącznie w stosunku do dusz, więc o samych światach nie możemy nic powiedzieć, dlatego że nie możemy ich poznać samych w sobie. Dlatego same w sobie są niepoznawalne i odnoszą się do Acmuto. Dusze otrzymują od światów. Światy określane są przez dusze tylko w takiej formie, w jakiej dusze pojmują te światy.

Kiedy mówimy o wyższym świecie, to mamy na uwadze jednocześnie dwie kategorie: otrzymujący wraz z otrzymywanym, czyli to jak otrzymujący odbiera to, co otrzymuje. Lecz żadne z nich, samo w sobie, nie wpisuje się w definicję Nieskończoności: poznawane nazywa się Acmuto, a poznający nazywa się dusza, „stworzone z niczego” pragnienie napełnić się (przyjemnością).

Wszystkie światy są określane, jako jedność nie ma w nich żadnych zmian, jak powiedziano: „Ja swoich działań nie zmieniam”, czyli w samym Stwórcy nie ma żadnych zmian, sfirot i części. A to wszystko, co nazywamy różnymi imionami, to wszystko nie znajduje się w Acmuto, a w duszach poznających wyższe światło.

Stwórca pragnie, byśmy osiągnęli i zrozumieli płynącą od Niego przyjemność pod postacią „Jego pragnienie radować stworzenia”. Dlatego dał nam takie narządy zmysłów, które przyjmując wyższe światło, wyszczególniają w nim mnogość odczuć. A nasz łączny organ odczuć nazywa się „pragnienie otrzymać radość”. W rezultacie odczuwamy wiele części i odcieni, wzloty i upadki.

W miejscu, w którym w pragnieniu zaczyna się świadomość, pojawia się możliwość opisania pojmowania w miarę doznań. To oznacza już związek wyższego światła z pragnieniem i nazywa się światło i kli – przyjemność i pragnienie. Podczas, gdy w samym świetle poza kli nie może być żadnego pojmowania, dlatego że światło bez pojmującego jest określane nadal, jako odnoszące się do Acmuto - Istoty Stwórcy, o której zabronione jest mówić, ponieważ jest ona niepojęta. A jak można mówić o tym, co jest niepojęte?

W rezultacie, kiedy to, co w duchowym nazywamy światło i kli, wciąż jest w zamyśle i nazywa się światem Nieskończoności, który określa się do CA (pierwszego skrócenia), jako korzeń, czyli jako zamysł w potencjale, który musi prowadzić do działania.

Począwszy od Cimcum Alef i do świata Asija istnieje wiele światów i części znajdujących się wcześniej (do CA) w zamyśle. A następnie pojmujący poznaje je w działaniu i pojmujący rzeczywiście odczuwa całą tę mnogość części i działań.

Kiedy mówimy, że Stwórca pomaga nam wysyłając uzdrowienie lub wyzwolenie, prezenty lub szczęście, itd., mamy na myśli dwie kategorie:

  1. Stwórca – zdefiniowany jest, jako Acmuto, o którym nie mówi się, ponieważ jest niepojęty.

  2. Płynące od Niego i rozprzestrzeniające się do stworzeń światło, wchodzące w nasze kli, czyli w nasze pragnienie napełnić się. Nazywa się to Nieskończoność, czyli połączenie Stwórcy z człowiekiem, którego Stwórca pragnie radować. A pragnienie radować określa się, jako rozprzestrzeniające się od Stwórcy światło, które w swoim końcu dociera do pragnienia otrzymywać przyjemność, które otrzymuje rozprzestrzeniające się światło.

To rozprzestrzeniające się światło nazywa się Nieskończoność i dociera do otrzymującego w postaci licznych ukryć, co pozwala, by niższy otrzymał to światło. I dlatego wszystkie poznania i zmiany odbywają się wyłącznie w samym otrzymującym, czyli w miarę jego pojmowania otrzymywanego (wyzwolenia).

A wszystkie liczne nazwy i definicje w światach są podane wyłącznie zgodnie z percepcją odczuwającego. Same w sobie określane są jako „znajdujące się w zamyśle” i wyłącznie w odczuciach niższego określane są jako odczucia w działaniu.

Pojmujący i pojmowane pojawiają się jednocześnie. Przecież w odniesieniu do kogo poznawane przyjmie formę? Wyłącznie w stosunku do poznającego. Nie można powiedzieć, jaką formę ma poznawane do momentu jego pojawienia się w odczuciach poznającego. Dlatego nie można tego pojąć. I dlatego, jeżeli nie pojmujemy Acmuto i nie mamy żadnych możliwości odczuć „tam” (przed naszymi odczuciami), jak możemy mówić o zjawisku samym w sobie, o tym, jakie formy ono ma poza naszymi organami odczuć? Przecież w Acmuto nie ma żadnego poznania.

Dlatego nie mamy o czym mówić, oprócz własnych odczuć, w takim stopniu, w jakim jesteśmy pobudzeni działaniem światła rozprzestrzeniającego się w nich.

Jest to podobnie, jak w naszych odczuciach stół odczuwany jest, jako twardy w odczuciu dotyku, a we wzrokowym odczuciu, określany jest przez nas w pewnych rozmiarach. Lecz wszystko to tylko w naszych odczuciach. I to wcale nie oznacza, że stół będzie przyjmowany tak samo w odczuciach stworzenia z innymi organami zmysłów, na przykład w odczuciach anioła. On, oczywiście, będzie postrzegał stół w innej, w porównaniu z nami, formie - zgodnie ze swoimi organami zmysłów. Dlatego nie możemy mówić o tym, jak wygląda stół w odczuciach anioła, dlatego że nic nie wiemy o jego organach zmysłów. I dlatego jak nie możemy poznać istoty Stwórcy, tak też nie możemy mówić o formie światów względem Stwórcy. Tylko my poznajemy w światach to, co jest odbierane w naszych odczuciach, ponieważ takie jest życzenie Stwórcy, żebyśmy w ten sposób poznawali wyższe światy.

Dlatego jest powiedziane, że nie ma poznania światła, a wyłącznie w tych zmianach, które ono dokonuje w kli, czyli w naszych organach zmysłów. Wszystko jest mierzone i oceniane przez nas tylko w odniesieniu do naszych organów percepcji.

Dlatego jeżeli wielu ludzi patrzy na jeden duchowy obiekt, każdy pojmuje go inaczej, zgodnie ze swoim indywidualnym przedstawieniem i odczuciem.

I jeżeli ten duchowy obiekt zmienia się w stosunku do kogoś, to odbywa się to na skutek zmiany stanu człowieka. Dlatego on odczuwa za każdym razem inną formę tego samego obiektu. I wszystko to z przyczyny tego, że światło jest proste i nie ma żadnej formy, a wszystkie formy określane są percepcją poznającego.

 

Kabbalah Library

Share On