Usłyszałem w wieczór święta Sukkot w sukka (1943 r.)
„Gumno” oznacza Dinim de-Dhura (sądy i ograniczenia ze strony męskiej), o czym powiedziano: „Ukryła się i nie skalała się” (Bemidbar 5). Jest to odczucie przez człowieka właściwości „goren” (gumno), kiedy on czuje się gerem (obcym przybyszem) w pracy duchowej.
„Winiarnia” oznacza Dinim de-Nukwa (sądy i ograniczenia ze strony żeńskiej), o których powiedziano: „Ukryła się i skalała się”. Winiarnia (jekew) - to odczucie braku (nekew).
Istnieją dwa rodzaje Sukki:
-
Obłoki chwały.
-
Odpady gumna i winiarni.
Obłok – jest rodzajem ukrycia, kiedy człowiek odczuwa, że duchowe jest przed nim ukryte. A jeżeli człowiek siłą woli pokonuje ten obłok, czyli odczuwane przez siebie ukrycie, to staje się godny obłoku chwały.
Nazywa się to Мa’N de-Ima, która działa od 6000 lat i jest tajemnicą, ponieważ nie schodzi jeszcze w naturę zwaną „pszat” (proste znaczenie). Odpady gumna i winiarni nazywają się „prostym znaczeniem” i naturą będącą Мa’N de-Malchut, modlitwą Malchut, która naprawiona jest właśnie przez wiarę i nazywa się „itaruta de-letata” (obudzenie, prośba z dołu).
Jednak Мa’N de-Ima – to „itaruta de-lejla” (obudzenie z góry), które nie pochodzi z natury. Czyli ze strony natury, jeżeli człowiek nie jest godny otrzymania światła, nie otrzyma żadnego światła. Natomiast z powodu pobudzenia z góry, które jest wyższe niż natura, światło schodzi do niższych, jak powiedziano: „Ja, Stwórca, przebywam z nimi w całej ich nieczystości” albo, jak powiedziano w Księdze Zohar: „Chociaż grzeszą, jakby nie grzeszą wcale”.
Ale pod wpływem przebudzenia z dołu (itaruta de-letata) światło może schodzić do niższych tylko, jeżeli są w stanie przyjąć je zgodnie ze swoją naturą, to jest z ich własnymi właściwościami. To nazywa się Мa’N de-Nukwa, kiedy człowiek może naprawić się wiarą. I to nosi nazwę naprawy, pochodzącej od samego człowieka, i odnosi się do poziomu siódmego tysiąclecia, który nazywa się „i jeden zburzony”, dlatego że „w samej Malchut nie ma niczego od siebie”. A kiedy naprawiamy ten stan, staniemy się godni dziesiątego tysiąclecia, poziomu Ga’R. I taka dusza znajduje się w jednym z 10-ciu pokoleń.
Istnieje jednak „siódme tysiąclecie”, które kończy okres 6000 lat i nazywa się „szczegół”. A, jak wiadomo szczegół i ogół zawsze są w duchowym równe. Ale on odnosi się do Мa’N de-Ima zwanego „obłokami chwały”.
Celem pracy jest znalezienie się na poziomie „prostego znaczenia” i natury. Przecież człowiek przy takiej pracy nie może spaść niżej, jeśli już dotyka ziemi. To, dlatego że nie potrzebuje wielkiego stanu gadlut, ponieważ cały czas zaczyna jakby od nowa.
I pracuje zawsze tak, jakby dopiero, co zaczął pracować przyjmując władzę Niebios wiarą ponad wiedzę.
Osnowa, na której buduje się porządek pracy, powinna być najprostsza, żeby być absolutnie ponad wiedzę. I tylko najbardziej naiwny człowiek może uniżyć się na tyle, żeby poruszać się bez żadnej osnowy, opierając się tylko na swojej wierze i nie potrzebować innego wsparcia.
Ponadto powinien podjąć tę pracę z dużą radością, jakby posiadał wiedzę i jasną wizję, na której opiera się dla potwierdzenia swojej wiary, żeby całkowicie polegać na wierze powyżej wiedzy w tym samym stopniu, jak gdyby posiadał on wiedzę. I jeżeli człowiek trzyma się takiej drogi, to nigdy nie upadnie, a zawsze może być radosny, że służy wielkiemu Królowi.
I o tym powiedziano: „Jedno ofiarne jagnię przynieś rano, a drugie jagnię – o zmroku, podobnie do porannego daru i jego ofiary z płynów” (Bemidbar 28:4 i 8). Sens w tym, żeby z tą samą radością, która była u niego w czasie składania ofiary, kiedy on odczuwał „rano” - przecież ranem nazywa się światło - i tak świeciło mu światło Tory, że wszystko było całkowicie jasne – z taką samą radością on powinien przynosić swoją ofiarę, czyli wykonywać swoją pracę nawet wtedy, kiedy nastaje „wieczór”.
I nawet, gdy nie ma żadnej jasności ani w Torze, ani w pracy, mimo to wszystko czyni z radością, dlatego że działa ponad wiedzę. Dlatego nie może ocenić, w jakim stanie przynosi większą radość Stwórcy.
Dlatego rabbi Szymon Ben Menasija nazywał to „czymś podobnym do materiału”. Materiałem nazywa się to, co nie ma wiedzy i rozumu. Ucho, które słyszało głos Stwórcy na górze Synaj, nie ukradnie, to znaczy nie otrzyma niczego dla samego siebie, a przyjmie władzę Niebios, nie wymagając wielkiego stanu i pozostając we wszystkim ponad rozumem.
A on odszedł i ukradł jakieś olśnienie dla siebie, czyli powiedział: „Teraz mogę być pracownikiem Stwórcy, przecież już posiadam wiedzę i rozum do tej pracy, kiedy rozumiem, że warto pracować dla Stwórcy. I teraz nie potrzebuję wiary powyżej wiedzy”. I za to został sprzedany do sądu.
„Sąd” oznacza ludzki rozum i wiedzę, która osądza działania człowieka – czy warto ich dokonywać, czy nie. A „sprzedali go” oznacza, że on czuje się obco w pracy dla Stwórcy. I wtedy przychodzi rozum i zadaje znane pytanie: „Co daje ci ta praca?”
I przychodzi on tylko w celu kradzieży, przecież już otrzymał jakieś wsparcie dla swojej wiary i dlatego przychodzi i chce anulować to wsparcie przy pomocy takich pytań. Ale wszystko to tylko „dla sześciu”, czyli sprzedali go na sześć lat, co oznacza Dinim de-Dhura (męski sąd). A jeżeli niewolnik powie: „Ja kocham mojego Pana i nie wyjdę na wolność!”, czyli nie zechce uwolnić się od Jego przykazań, wtedy wykonują nad nim kolejną naprawę. Prowadzi go gospodarz, czyli Pan całej ziemi, „do drzwi albo do mezuzy”, ograniczając go na przyjęcie władzy Niebios, i „przekłuwa”, robi otwór w jego uchu. Ten otwór robi mu się, żeby jeszcze raz mógł usłyszeć to, co słyszał na górze Synaj: „Nie kradnij!” i „Zostań Jego niewolnikiem na zawsze”, ponieważ odtąd staje się prawdziwym pracownikiem Stwórcy.
Sukkot – oznacza tymczasowe mieszkanie. Jeżeli człowiek już zasłużył na stały dom i nie ma więcej, co robić musi tylko iść do tymczasowego mieszkania, jak w tym czasie, kiedy znajdował się w drodze do Pałacu Stwórcy i jeszcze nie doszedł do stałego domu. Wtedy cały czas odczuwał potrzebę dotarcia do Królewskiego Pałacu i spotykał uszpizin (gości). Czyli w tym czasie wykonywał pracę jak gość tymczasowy.
A teraz on może przypomnieć sobie tę radość, której doświadczał wtedy w pracy, gdy nieustannie dziękował i wysławiał Stwórcę za to, że cały czas zbliżał człowieka do Siebie. I tę radość może kontynuować teraz w Sukkot. Właśnie to daje do zrozumienia tymczasowe mieszkanie. I dlatego powiedziano: „Opuść stały dom i zamieszkaj w czasowym mieszkaniu”.
„Najważniejsze jest – nie rozumowanie, a czyn”. Czyn podobny jest do materiału. Jak tłumaczył rabbi Szymon Ben Menasija: „coś podobnego do materiału” oznacza, że najważniejsze jest działanie, a rozum – jest tylko jego lustrzanym odbiciem.
Ale jednocześnie działanie odnosi się do zwierzęcego poziomu, a rozum – do człowieka. I chodzi o to, że jeżeli doskonałość osiąga się na poziomie działania, to działanie staje się tak wielkie, że przynosi człowiekowi rozum Tory. A rozum Tory oznacza poziom człowiek.
