Kabbalah.info - Kabbalah Education and Research Institute

17. Połączenie ze Stwórcą


Kabała jest nauką o ukrytym, ponieważ odkrywa się ona tylko temu, kto próbuje dociec, co było wcześniej przed nim skrywane. Prawda o jej istocie objawia się tylko tym, którzy będą mogli ją pojąć tak, jak jest to napisane w jednym z wierszy rabiego Aszlaga

Cud prawdy zaświeci przed wami

I usta wypowiadać będą tylko prawdę

I wszystko, co się objawi,

Zobaczysz ty i nikt więcej.

Kabała jest nauką o tajemnicy, ponieważ skrywa się przed zwykłym czytelnikiem i odkrywa tylko pod określonymi warunkami. Temu, kto studiuje tę naukę poprzez szczególne nakierowanie na cel życzeń i myśli otworzą się tajemnice. I tylko ten, komu kabała z tajnej stała się już jawną, widzi i rozumie, jak jest skonstruowany "świat" i tak zwane "dusza" i "ciało" i nie jest on w stanie przekazać dla innych postrzeganego przez niego obrazu świata, nie jest w stanie i nie ma prawa przekazać poza jedną prawdą: w miarę duchowej wspinaczki pojmowana jest jedna prawda - nie ma nikogo oprócz Stwórcy!

Z wrodzonymi pięcioma zmysłami jesteśmy w stanie odebrać tylko część rzeczywistości, w której się znajdujemy - nasz świat. Z mechanizmami, które wynalazł człowiek możemy powiększyć obszar zmysłów. Jednak nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, jakich organów zmysłu nam brakuje, ponieważ nie odczuwamy żadnych braków. Można to porównać z faktem, że nie odczuwamy żadnej potrzeby posiadania szóstego palca.

Podobnie nie możemy czuć żadnych innych światów, ponieważ nie posiadamy organów do tego niezbędnych.

Wokół nas istnieje niewiarygodnie bogate otoczenie, którego zobaczyć możemy tylko część, a nawet gdybyśmy mieli możliwość odczucia go, to i tak obraz ten byłby niewyraźny, gdyż potrafimy pojąć tylko malutką jego cześć. Nawet na podstawie tej małej części, którą rozumiemy i która służy nam za punkt wyjścia, możemy zbudować sobie obraz naszej egzystencji. Jest to podobne do sytuacji, w której moglibyśmy patrzeć za pomocą promieni rentgenowskich, dzięki którym widzielibyśmy nasze otoczenie jako obraz składający się z samych szkieletów. Posiadamy skrzywiony obraz wszechświata, ponieważ nasze ograniczone organy zmysłu nie potrafią rozpoznać prawdziwego obrazu stworzenia. Nawet bardzo duża siła wyobraźni nie wystarczy, by wyrównać ten deficyt spostrzegania, ponieważ wyobraźnia bazuje na wcześniejszych doświadczeniach. Mimo tego próbujemy stworzyć prosty koncept tzw. "innego świata", czyli jak ten świat istnieje poza zasięgiem naszych organów zmysłu, po drugiej stronie zdolności pojmowania.

Na początku wydaje się, że znajdujesz się w próżni. Widzisz przed sobą ulicę, wzdłuż której w określonych odległościach stoją znaki, od zera począwszy, gdzie właśnie teraz stoisz, aż do końca. Te oznaczenia dzielą ulice na trzy części.

NA TEJ ULICY NIE PORUSZAMY SIE DO PRZODU POPRZEZ STAWIANIE NAPRZEMIAN KROKÓW, LECZ PRZEZ ZMIANĘ NASZYCH PRAGNIEŃ.

W świecie duchowym takie pojęcia jak miejsce, przestrzeń i ruch oznaczają zupełnie co innego niż to, co przez nie zwykle rozumiemy. Duchowy świat jest światem odczuć, które leżą poza obszarem fizycznego ciała. Obiekty to odczucia. Ruch oznacza zmianę we właściwościach, a miejscem określa się właściwość. Miejsce jest zdefiniowane poprzez charakter, dlatego "ruch" oznacza "zmianę w odczuciach", podobnie jak koncepcja duchowego ruchu w naszym świecie, jak odczucia ruchu , które nie oznaczają ruchu ciała.

DLATEGO NASZA DROGA OZNACZA STOPNIOWĄ ZMIANĘ W WEWĘTRZNYCH WŁAŚCIWOŚCIACH TĘSKNOT I PRAGNIEŃ.

Oddalenie jednego duchowego obiektu od drugiego definiowane jest jako różne właściwości i mierzone jest na podstawie różnic między nimi. Im bardziej właściwości te są do siebie podobne, tym bardziej obiekty zbliżają się do siebie albo, inaczej mówiąc, bliskość lub odległość od tych obiektów mierzona jest na podstawie każdorazowej zmiany właściwości. Jeśli są identyczne, to łączą się ze sobą. Jeżeli jednak przejawia się w duchowym obiekcie jakaś nowa właściwość, to oddala się on od obiektu pierwszego i tak powstaje nowy, duchowy obiekt. Na końcu tej drogi czeka na nas Stwórca. Jego właściwością i jedyna wola oddawania określona jest odległością między nami a Nim.

Ponieważ urodziliśmy się na tym świecie tylko z egoistycznymi właściwościami jesteśmy tak bardzo oddaleni od Stwórcy jak wschód od zachodu. Celem, który Stwórca stawia przed nami jest osiągnięcie Jego właściwości w tym życiu, co oznacza, że łączymy się z Nim duchowo. Nasza droga musi prowadzić do stopniowej zmiany właściwości, tak by odpowiadały właściwościom Stwórcy.

Jedyną cechą, która charakteryzuje Stwórcę jest to, że nie posiada śladu egoizmu. Oznacza to brak posiadania jakiejkolwiek myśli o sobie, w pozycji i władzy - brak tego wszystkiego wytwarza istotę naszych myśli i dążeń.

My jednak egzystujemy na tym świecie w określonej powłoce, musimy się troszczyć tylko o to, co niezbędne, by tę powłokę (ciało) zaspokoić w minimalnym stopniu. Takie postępowanie nie jest uważane za egoizm. Powszechnie można to zbadać za pomocą prostego testu, czy myśl albo pragnienie pochodzi z egoizmu ciała. Jeśli chcemy uwolnić się od określonej myśli, ale od tego zależy nasze przeżycie, to taka myśl i taki czyn nie mogą być uważane za egoistyczne, ponieważ są niedobrowolne i przez to nie oddzielają nas od Stwórcy.

Stwórca wychodzi nam naprzeciw z pomocą w osiągnięciu celu w następujący sposób: wysyła złe pragnienie i daje cierpienie; można to określić jako krok do przodu lewej nogi. Jeśli znajdziemy w sobie siłę, by poprosić Stwórcę o pomoc, posyła nam "dobre" życzenia lub przyjemności; można to porównać do kroku naprzód prawej nogi. Dlatego posiadamy jeszcze większe "złe" pragnienie, albo też zwątpienie w Stwórcę, po to by ponownie i z większą siłą woli błagać Stwórcę o pomoc.

STWÓRCA POMAGA NAM PRZEZ TO, ŻE DAJE CORAZ WIĘKSZE DOBRE PRAGNIENIE.

W ten sposób poruszamy się naprzód. Nie ma ruchu wstecz. Im czystsze jest nasze pragnienie, tym bardziej oddalamy się od punktu wyjściowego - absolutnego egoizmu.

Dalszy rozwój można opisać na wiele sposobów. Tworzy on ciągle zmieniającą się, duchową podróż poprzez wszystkie możliwe uczucia. Jeśli poczujemy w sobie coś duchowego, wtedy dotykamy nieświadomie egzystencji Stwórcy. To uczucie daje nam zaufanie, dzięki któremu następuje głębokie przyjemność. Następnie gaśnie powoli i poprzez to pokazuje nam, że osiągnęliśmy kolejny stopień naszej duchowej wspinaczki, której jednak jeszcze nie jesteśmy w stanie odczuć, ponieważ nie posiadamy potrzebnych  organów zmysłu, za pomocą których możemy ten stan poczuć. Ponieważ jeszcze nie osiągnęliśmy następnego  stopnia poprzez cierpienie, starania i pracę (nie stworzyliśmy w sobie odpowiednich naczyń do tego), percepcja tego stopnia nie istnieje. Organy zmysłu następnego stopnia ( pragnienie przyjemności i odczucie cierpienia), które powstają poprzez nieobecność przyjemności mogą być rozwinięte na dwa sposoby:

1) Droga Kabały

Tutaj, zaczynając odczuwać Stwórcę następuje utrata połączenia z Nim. W miejsce Stwórcy przychodzi cierpienie, ponieważ nie możemy odczuwać żadnej przyjemności

CIERPIENIE JEST POTRZEBNE, BY ODCZUĆ STOPNIOWĄ PRZYJEMNOŚĆ.

W ten sposób powstają nowe organy zmysłu, z pomocą których możemy odczuć Stwórcę na każdym następnym stopniu.

Dokładnie tak, jak w naszym świecie, gdzie bez pragnienia jakiejś rzeczy lub osiągnięcia celu nie moglibyśmy odczuć radości, która tworzona jest poprzez osiąganie tegoż celu lub rzeczy.

Różnica między człowiekiem a zwierzęciem polega na pragnieniu otrzymywania przyjemności, dlatego duchowy postęp jest niemożliwy bez wcześniejszego uczucia braku. Musimy cierpieć z powodu braku rzeczy, których pragniemy.

2) Droga cierpienia

Gdy niemożliwym jest wzbudzenie w sobie nowych pragnień, pomimo starań studiowania, próśb do Stwórcy, pomocy przyjaciół, pokochania Go i odczuwania lęku przed Nim, jeśli myśli są powierzchowne i brakuje człowiekowi respektu przed duchowym i odczuwa pociąg do przyziemnych uciech, oznacza to, że upada na poziom złych sił. W tym przypadku człowiek znajduje się na lewej linii, która odpowiada stopniowi egoistycznych światów ABJA (Acylut, Brija, Jecyra, Asija). Jednakże cierpienie staje się naczyniem, w którym może być odebrane nowe odczucie Stwórcy.

Postęp nauki Kabały różni się od drogi cierpienia, w jakiej otrzymujemy Światło Stwórcy. Oznacza to, że czujemy obecność Stwórcy, a uczucie to jest nam potem znowu zabrane.

Poprzez nieobecność przyjemności, która powstała przez Światło zaczynamy tęsknić za tym. Tęsknota ta jest naczyniem albo nowym organem zmysłu, którym próbujemy odczuć Stwórcę na nowo. Ten cel pcha nas do przodu, dopóki nie otrzymamy upragnionego odczucia.

Jeśli poruszamy się naprzód z pomocą cierpienia, to pcha nas ono od tyłu, inaczej niż na drodze Kabały, gdzie poruszamy się w przód dzięki pragnieniu uczucia przyjemności. Stwórca kieruje odpowiednio każdym z nas i całą ludzkością według swojego planu, ażeby doprowadzić nas w tym życiu albo w życiu przyszłym do końca drogi, gdzie na nas oczekuje. Droga to różne stopnie, które przywodzą nas bliżej Niego dzięki przyjmowaniu coraz większych ilości Jego właściwości. Kiedy połączymy nasze właściwości z właściwościami Stwórcy będziemy mogli odczuć i rozpoznać rzeczywistość stworzenia Świata, czyli tego, że poza Stwórcą nie istnieje. Wszystkie światy, wraz z ich mieszkańcami, wszystko co odczuwamy wokół siebie, także my sami, to części Jego. Dokładniej mówiąc: jesteśmy Nim.

Wszystkie nasze myśli i czyny określone są pragnieniem. Umysł służy tylko do osiągania tego, czego pragniemy.

JEŚLI OTRZYMUJEMY PRAGNIENIA TO SĄ ONE DANE OD STWÓRCY I TYLKO ON MOŻE JE ZMIENIĆ.

Stwórca uczynił to, abyśmy mogli rozpoznać, że wszystko, co dzieje się w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, na każdym obszarze naszego życia zależy to tylko od Niego. Nasz stan może się polepszyć, jeśli On tego zechce, bo tylko On jest przyczyną tego, co już się odbyło, co jest i co będzie. Istnieje potrzeba, byśmy rozpoznali jak ważne i konieczne jest połączenie z Nim. Jeśli zjednoczymy się w pełni ze Stwórcą to rozpoznamy Go na drodze od początku do końca i będziemy w stanie prześledzić proces pierwotnego braku pragnienia. Jeżeli ktoś poczuje pragnienie zbliżenia się do Stwórcy, życzenie i pragnienie duchowości, Stwórca przyciągnie człowieka bliżej siebie, pobudzając w nim te pragnienia. Z drugiej strony rozpoznajemy też, że niepowodzenia, niedostatek, namiętności, zmiana statusu materialnego i społecznego, czy też każdego innego - wszystko to pochodzi od Stwórcy i jest przez Niego zamierzone. Tylko w taki sposób człowiek ma możliwość zrozumienia, że wszystko zależne jest od źródła, z którego pochodzi. Zaczyna rozumieć i odczuwać, że "tylko Stwórca może pomóc, inaczej będzie skończony".

Stwórca robi to z zamiarem obudzenia w nas pragnienia Jego pomocy i pobudzenia do zmiany naszego stanu duchowego. W ten sposób tęsknimy za Jego bliskością. On może odpowiednio do naszych pragnień zbliżyć nas do siebie.

Po tym możemy rozpoznać, że jest to Stwórca, który budzi nas z duchowego snu i ratuje z sytuacji, w której w teraźniejszym stanie jesteśmy zadowoleni. Aby zbliżyć się do celu, który zaplanował dla nas Stwórca posyła nam fizyczne i duchowe cierpienia oraz niepowodzenia związane z naszym otoczeniem, rodziną, przyjaciółmi, kolegami i znajomymi.

Jesteśmy tak stworzeni, że wszystko co daje nam przyjemność pochodzi od zbliżenia się Stwórcy. Możemy doświadczyć też przeciwności: wszystkie nieprzyjemności spowodowane są poprzez nasze oddalenie się od Stwórcy.

Nasz świat jest tak zbudowany dlatego, że jesteśmy zależni od zdrowia, rodziny, miłości i od szacunku ludzi, którzy nas otaczają. Dla Stwórcy są wartości te są wysłannikami, którzy pomagają wywrzeć negatywny wpływ na nas, by zmusić do poszukiwań, rozwiązań i byśmy mogli w końcu zrozumieć, że wszystko zależy od Stwórcy. Z wystarczającą siłą i cierpliwością możemy to wszystko, co nas w życiu spotyka, powiązać z pragnieniem Stwórcy i dlatego nie będziemy naszej przeszłości rozpamiętywać; zatem przyczyny, działania i myśli nie będą miały na nas negatywnego wpływu. Ta wyżej opisana droga istnieje dla każdego z nas osobno, jak i dla całej ludzkości.

Droga, przy której się obecnie znajdujemy z naszymi teraźniejszymi pragnieniami, "nasz świat", aż do celu końcowego, który wbrew naszej woli osiągniemy (przyszły świat), można podzielić na 4 stopnie:

1. Pełny brak percepcji (absolutne ukrycie) Stwórcy. Następstwem tego stadium jest brak wiary w Stwórcę i w Jego Boską kontrolę, wiara w swoją własną siłę, siłę natury, w zdarzenia i przypadki. Cała ludzkość znajduje się na tym poziomie (na duchowym stopniu) naszego życia, gdzie zbieramy doświadczenia dla naszej duszy poprzez cierpienie, które jest nam wysłane.

DUSZA ZBIERA DOŚWIADCZENIA POPRZEZ PONOWNY POWRÓT DO NASZEGO SWIATA W RÓŻNYCH CIAŁACH.

Gdy dusza zebrała dostateczną ilość doświadczeń, człowiek odczuwa pierwszy duchowy stopień.

2. Niedokładne odczucie Stwórcy.

Następstwem tego stadium jest wiara w karę i nagrodę oraz w to, że cierpienie spowodowane jest przez oddalenie się od Stwórcy. W przeciwieństwie przyjemność powstaje poprzez zbliżanie się do Stwórcy. Pod wpływem wielkiej potrzeby możemy wrócić do wcześniejszego stadium, przy tym jednak nie wiemy nic o tym procesie,  zbieramy dalsze doświadczenia i uczymy się, rozpoznajemy stopniowo, że tylko nasza wiedza i działanie Stwórcy daje nam siłę, aby podążać dalej. Z pomocą tych dwóch sytuacji jesteśmy w stanie uwierzyć w wyższą władzę.

Jednak pomimo wszystkich trudności, które Stwórca nam posyła, nasza wiara wzmacnia się i staramy się uznać Stwórcę jako zarządcę świata, dlatego pomoże nam, gdy objawi się On i stworzenie. Stanie się tak, kiedy odpowiednio i intensywnie się o to postaramy.

3. Częściowe objawienie jego działania w naszym świecie.

W tym miejscu rozpoznajemy nagrodę za dobre i karę za złe czyny, dlatego możemy jedynie czynić dobro i trzymać się z daleka od złego, podobnie jak sami sobie nie zadajemy żadnych szkód, albo nie chcemy, by coś zaszkodziło nam. Jednakże ten stopień duchowego rozwoju nie jest ostatni, ponieważ w tym stadium wszystkie działania odbywają się jeszcze bez naszej woli, dlatego jesteśmy świadomi kary i nagrody, i dlatego istnieje jeszcze jeden stopień duchowego rozwoju - poznanie, że wszystko odbywa się z absolutną i niekończącą się, wieczną miłością Stwórcy do jego stworzenia.

4. Objawienia się działania Stwórcy na tym świecie.

W stadium tym rządzi poznanie, że działanie Stwórcy nie opiera się na karze i nagrodzie jednego człowieka, tylko na nieograniczonej miłości do Jego całego stworzenia.

Osiągamy to stadium duchowego rozwoju, jeśli jasno rozpoznajemy, że w każdych warunkach ocena stworzenia nie zależy od dobrych albo złych czynów jednostki, jak i całej ludzkości, tylko że jest to działanie Stwórcy, który bazuje na absolutnej, wiecznej miłości do swoich stworzeń. Jeśli będziemy mogli osiągnąć ten duchowy stopień rozpoznamy także przyszłe stadium każdego człowieka. Możemy odczuwać rozwój tych, którzy jeszcze tego stanu nie osiągnęli oraz rozpoznać tych, którzy już tego dokonali w przeszłości i teraźniejszości. Rozumiemy, że każdy z osobna, ludzkość także cała ludzkość przeżyje ten stan. Zrozumienie to wychodzi od Stwórcy i objawia się Jego całemu stworzeniu w Jego stosunku do każdej duszy, w każdej generacji tak długo, dopóki istnieją światy. Światy zostały stworzone tylko z jednego powodu -  ażeby ucieszyć stworzenie. Wszystkie czyny Stwórcy względem świata mają tylko ten jeden cel. Trwa to od początku do końca stworzenia, tak że wszyscy razem i każdy z osobna odczuwają nieograniczoną przyjemność ze zjednoczenia się ze Stwórcą.

Jeżeli możemy jasno rozpoznać, że wszystkie działania Stwórcy są dobre i pożyteczne dla nas, powstają czyny Stwórcy, którymi obdarza swoje stworzenia. W następstwie tego wypełnieni jesteśmy bezgraniczną miłością do Niego i z powodu podobieństwa uczuć Stwórca i człowiek zlewają się w jedno. Ponieważ stan ten przedstawia sobą końcowy cel dzieła stworzenia wcześniejsze trzy stany są pierwszymi stopniami przygotowawczymi dla czwartego stadium. Każde pragnienie człowieka jest zachowane w sercu, ponieważ tam jest ono fizycznie odczuwane. Dlatego serce jest symbolem pragnień i tęsknot w naszym ciele, dla naszej istoty. Zmiany w pragnieniach serca objawiają się w zmianach osobowości człowieka. Od naszych narodzin, tzn. od momentu, w którym przychodzimy na świat, nasze serce zajmuje się tylko troskami ciała i interesuje się tylko cielesnymi pragnieniami. Serce jest napełnione pragnieniami ciała i żyje tylko z tego.

Lecz głęboko we wnętrzu serca, w głębi wszystkich pragnień istnieje punkt, który jest schowany za tymi wszystkimi drobnymi, teraźniejszymi pragnieniami i nie został jeszcze przez nas odkryty. Jest nim tęsknota za duchowym odczuciem. Ten punkt jest częścią Stwórcy. Jeśli jesteśmy tego świadomi i przy pomocy naszych starań przezwyciężymy obojętność i lenistwo naszego ciała, z pomocą Kabały szukamy drogi, byśmy mogli zbliżyć się do Stwórcy - wtedy osiągniemy możliwość stopniowego napełnienia tego punktu dobrymi i czystymi pragnieniami. W taki sposób możemy odczuć Stwórcę na pierwszym poziomie Asija. Gdy żyjemy z odczuciem wszystkich stopni Asija, zaczynamy odczuwać Stwórcę na poziomie świata Jecyra itd., aż osiągniemy najwyższy poziom - odczucia Stwórcy w świecie Acylut. Za każdym razem doświadczamy tych odczuć w tym samym punkcie naszego serca.

Wcześniej, kiedy nasze serca były pod wpływem pragnień ciała, ten punkt w naszym sercu nie odczuwał Stwórcy. Jedyną rzeczą, którą się interesowaliśmy, były żądania, które powstały i do których przymuszało nas nasze ciało, i tylko o tym byliśmy w stanie myśleć. Teraz możemy stopniowo odczuwać Stwórcę, ponieważ prosimy o wypełnienie naszego serca czystymi i altruistycznymi pragnieniami i z pomocą modlitw, próśb i zadań w Jego kierunku po to, by doprowadził nas do duchowego zbawienia. Możemy myśleć o Nim, ponieważ powstają w nas myśli i pragnienia związane z duchowym poziomem. Następnie życzymy sobie tylko tego, co pomogłoby nam zatrzymać duchowy wpływ, zawsze ze zgodą z tym poziomem, na którym w danym momencie się znajdujemy. Od tego momentu staje się dla nas jasne, że powinniśmy dążyć nie do tego ażeby zmienić myśli, lecz by prosić Stwórcę o zmianę ich, ponieważ wszystkie nasze życzenia i myśli są następstwem tego, co otrzymujemy albo, dokładniej mówiąc, odbija się w stopniu odczucia Stwórcy. Co się tyczy całego stworzenia, to jest oczywiste, że wszystko pochodzi od Stwórcy. Ale Stwórca wykreował nas z określoną miarą wolnej woli. Tylko ci, którzy osiągnęli stadium Asija posiadają zdolność określania swoich pragnień. Im wyżej podnosimy się duchowo, tym bardziej jesteśmy wolni.

By było to bardziej zrozumiałe musimy porównać proces naszego duchowego rozwoju z rozwojem materialnej natury naszego świata. Cała natura i cały wszechświat mają tylko jedno jedyne życzenie: pragnienie niekończącego się rozkoszowania.

To dążenie istnieje w każdej istocie, w różnych stopniach. Im większe jest to pragnienie, tym częściej pojawiają się bardziej rozwinięte istoty na tym świecie, ponieważ pragnienie aktywuje rozum w taki sposób, że rozwija się on coraz bardziej i przez to wpływa na napełnienie naszych pragnień.

Nasze myśli są zawsze wynikiem naszych pragnień. Podążają one za pragnieniami i koncentrują się na wypełnieniu ich, nie na niczym innym.

W taki sposób myśli mają szczególna rolę - z ich pomocą możemy wzmocnić nasze pragnienia. Jeśli ciągle koncentrujemy myśli na czymś, wzmacniamy i poszerzamy je i ciągle powracamy do nich, utrzymując je, wtedy wzmacnia się nasze pragnienie innych życzeń. W ten sposób zmieniamy związek pomiędzy naszymi pragnieniami. Z ciągle trwającymi myślami o wypełnieniu nawet najmniejszego życzenia możemy to małe życzenie przemienić w większe pragnienie,

 FAZY OBJAWIENIA

Najniższy poziom duchowej skali odpowiada nieożywionej części natury jak np. ciało w kosmosie, minerały itd.

Ten nieożywiony poziom nazywa się też "martwym". Poziom ten (albo ktoś, kto się tam znajduje) nie może samodzielnie działać. Nie można tu jeszcze rozpoznać własnych właściwości, ponieważ pragnienie wewnętrznej przyjemności jest za małe i poziom ten służy tylko do tego, by nasze właściwości zachować, ponieważ nie mamy jeszcze możliwości ich rozwijać. Brak indywidualności w tym poziomie rzeczywistości polega na tym, że istota ta nie posiada jeszcze niezależności. Stworzenie na tym stopniu koncentruje się tylko na jej funkcji i wypełnia automatycznie wszystkie pragnienia Stwórcy, ponieważ nie jest świadome niczego innego. Nie posiada ono żadnych indywidualnych pragnień.

Ponieważ zamiarem Stwórcy było, by martwa materia nie posiadała indywidualnych pragnień, dał jej też najniższy poziom pragnienia, na którym nie musi się rozwijać. Ponieważ nie posiada ono innych pragnień jak tylko te, które są pierwotnie i zostały włożone w nie przez Stwórcę, martwa materia wypełnia swoje czyny bezmyślnie i troszczy się tylko o własne potrzeby duchowo martwej natury i dlatego nie ma możliwości rozpoznania swojego środowiska.

U jeszcze duchowo "martwego" człowieka jest podobnie, dlatego że w nim również nie ma indywidualnych pragnień. Tylko pragnienia Stwórcy doprowadzają i odpowiednio kierują nimi oraz poddają się temu przewodnictwu nieświadomie i całkowicie, a wszystko to zgodnie z programem, który został wszczepiony przez Stwórcę.

Pomimo tego, że Stwórca zaplanował ludzką naturę w ten sposób dla swojej własnej korzyści, człowiek na tym poziomie nie może odczuć poza sobą. Zatem nie może też czynić niczego, pracować dla innych, tylko to, co przynosi jemu samemu korzyść. Dlatego ten stopień rozwoju duchowego określamy jako martwy.

Natura roślin posiada już wyższy stopień rozwoju, ponieważ Stwórca dał roślinom większą tęsknotę za przyjemnością, niż martwej materii i z tego powodu rośliny potrzebują wzrostu, ruchu, by mogły zaspokoić potrzeby. Ruch i faza wzrostu nie są  żadnymi indywidualnymi potrzebami, tylko właściwościami całej grupy roślin. Także człowiek, który należy do wegetatywnego poziomu pragnień otrzymał takie pragnienie od Stwórcy, który wszystkie te zasady uczynił pewną duchową niezależnością.

Ponieważ Stwórca wykreował całą naturę na fundamencie absolutnego egoizmu (pragnienie, by zadowolić siebie) pojedyncze istoty, znajdujące się na tym poziomie zaczynają po cichu te pragnienia rozwijać i oddalać się od tych wszczepionych wcześniej. Zaczynają następnie traktować innych z respektem, tzn. przeciwko własnej naturze.

Jednakże pomimo tego, że rośliny rosną we wszystkich możliwych kierunkach i posiadają określoną swobodę ruchu, postrzegamy to jednak jako wspólne działanie. Oczywistym jest, że żadna roślina nie potrafi sobie wyobrazić samodzielnego ruchu, ponieważ brakuje jej jakiegokolwiek pragnienia. Z człowiekiem, który należy do wegetatywnego poziomu jest podobnie: on także nie odczuwa pragnienia odejścia od norm społeczeństwa, jak i od wychowania. Na odwrót: taki człowiek robi wszystko, żeby zachować formy i być posłusznym prawom jego otoczenia, które składa się z grupy ludzi, należących do tego samego poziomu rozwoju.

Wszystkie rośliny porównuje się powszechnie z jednym organizmem i każda z nich jest własną gałęzią ciała. Ludzie, którzy należą do takiego duchowego poziomu mogą być porównywani z tym przykładem pomimo tego, że czasami odchodzą od swojej egoistycznej natury, jednak ich rozwój duchowy jest tak minimalny, że pozostają w granicach swojego otoczenia i norm społecznych. Nie posiadają oni żadnego niezależnego pragnienia ani siły, by móc przeciwstawić się normom społecznym, jak i wychowaniu, mimo iż w niektórych przypadkach mogłyby one działać przeciw ich własnej elementarnej naturze dla dobra innych.

Stopniowanie tego duchowego rozwoju następuje odpowiednio do poziomu. zwierzęcego.

Uważane jest to za wyższy poziom, ponieważ pragnienia, które Stwórca przypisuje zwierzętom znajdują się na wyższym poziomie, niż roślinny, i ponieważ ci, którzy należą do tego poziomu poruszają się już niezależnie mogąc myśleć o celu, by zadowolić swoje pragnienia.

Każde zwierzę posiada indywidualny charakter i uczucia niezależnie od otoczenia. Wskutek tego człowiek może działać w tym stadium rozwoju, przeciwko swoim egoistycznym skłonnościom i dla dobra bliźnich.

Pomimo tego, że został już osiągnięty stopień niezależności, który doprowadził od społeczeństwa do osobistego, indywidualnego życia i nie był uformowany przez opinię OGÓŁU, to zadowolenie z samego siebie stoi pierwszym miejscu.

CI, KTÓRZY ZNAJDUJĄ SIĘ NA LUDZKIM (MÓWIĄCYM) POZIOMIE ROZWOJU, MOGĄ JUŻ DZIAŁAĆ PRZECIW SWEJ NATURZE, INACZEJ NIŻ W PRZYPADKU ROŚLINY.

Ludzie ci są w pełni niezależni od społeczeństwa w swoim wyborze pragnień. Odczuwają innych ludzi, tym samym mogą się o nich troszczyć. Mogą im pomóc się poprawić na drodze rozwoju w momencie, gdy identyfikują się z ich cierpieniem; w przeciwieństwie do zwierząt ludzie na tym poziomie posiadają zdolność odczuwania przeszłości i przyszłości, mogą działać poprzez uznanie pierwotnego zamiaru i poddanie się temu celowi.

Wszystkie światy i stadia, które w tych światach występują mogą być rozumiane jako rząd ekranów i osłon, które chronią nas przed Światłem Stwórcy.

W stopniu, w którym osiągamy duchowa siłę, której potrzebujemy, by przezwyciężyć naszą naturę i każdą jej siłę, odsuwa się przed nami każda następna zasłona. Następująca historia powinna zilustrować postęp naszych duchowych poszukiwań, dzięki którym możemy coraz bardziej odkrywać stan zaćmienia ze strony Stwórcy, aby żyć w jedności z Nim.


 

 

 

Kabbalah Library

Share On