Jedyną rzeczą, jaką Stwórca w nas wykreował jest egoizm. Gdybyśmy mogli zniwelować jego skutki, wtedy znów postrzegalibyśmy tylko Stwórcę, a egoistyczny pierwiastek w nas przestałby istnieć.
Pracując nad sobą powinniśmy pielęgnować zarówno odczucie naszej niższości względem Stwórcy, jak i dumę z powodu tego, że jako istoty ludzkie jesteśmy w centrum stworzenia. Ta pozycja przysługuje nam, jeśli wypełniamy cel naszego stworzenia; w przeciwnym razie, jesteśmy nikim więcej, niż zwierzętami.
W wyniku doświadczania tych przeciwstawnych sobie stanów pojawiają się w nas dwie reakcje w stosunku do Stwórcy. Pierwszą jest błaganie o pomoc. Drugą - wyrażanie wdzięczności za możliwość rozwoju duchowego.
Podstawowymi środkami, za pomocą których możemy rozwijać się duchowo są błaganie Stwórcy o pomoc i proszenie Go o wzmożenie pragnienia naszego rozwoju duchowego. Prośba o dar siły pozwala przezwyciężyć strach przed przyszłością. Ponadto, przeciwstawiając się inklinacjom ego, powinniśmy zwiększać wiarę w wielkość, moc i wyłączność Stwórcy.
Dlatego też musimy upaść na kolana i błagać naszego Stwórcę, aby dał nam zdolność tłumienia pokusy działania wedle własnego rozumu. Część z nas zacznie rozpamiętywać przeróżne intencje w czasie swojej modlitwy (kawanot), błagań czy pewnych czynności.
Jednakże Stwórca nie słucha wypowiadanych przez nas słów, czyta natomiast uczucia w naszych sercach.
Dlatego właśnie bez sensu jest trwonić energię na wypowiadanie pięknych frazesów, które nie mają wewnętrznego, płynącego z serca znaczenia albo na czytanie niezrozumiałych symboli, czy kawanot z kabalistycznych modlitewników. Jedyną wymaganą od nas rzeczą jest dążenie w stronę Stwórcy całą istotą, zrozumienie esencji naszych pragnień i proszenie Go o ich zmianę. Najważniejsze jest, abyśmy nigdy nie zaprzestali porozumiewać się ze Stwórcą!
Pamięci kabalisty Rabiego Barucha Aszlaga
Stwórca wpływa na nas, korzystając z różnych elementów, które składają się na nasz świat. Wydarzenia, których doświadczamy, to tak naprawdę komunikaty od Niego. Jeśli odpowiadamy na boskie działanie zgodnie z Jego wolą, wyraźnie zrozumiemy, czego Stwórca oczekuje od nas i poczujemy Go.
Stwórca działa na nas nie tylko poprzez otaczających nas ludzi, lecz wykorzystuje wszystko, co istnieje na naszym świecie. Konstrukcja świata jest taka, że Stwórca dzięki niej może na nas wpływać, zbliżając w kierunku celu stworzenia.
Rzadko czujemy obecność Stwórcy w codziennych sytuacjach, które napotykamy. Dzieje się tak dlatego, że nasze właściwości stawiają nas w opozycji do Stwórcy i sprawiają, że niemożliwym wydaje się Go odczuć. Kiedy nabędziemy właściwości podobne do tych, które posiada Stwórca, zaczniemy Go natychmiast odczuwać.
Dlatego gdy pojawiają się trudności na naszej drodze, powinniśmy zapytać samych siebie: "Dlaczego to mi się przytrafia?", "Dlaczego Stwórca mi to robi?". Kara jako taka nie istnieje mimo, że wiele jest wzmianek na ten temat w Biblii (w skład której wchodzą: Pięcioksiąg Mojżesza, Pisma i Księgi profetyczne).
Są tylko "zachęty", zmuszające nas do zaspokajania własnych egoistycznych pragnień. Nasza świadomość rzeczy jest tylko mechanizmem wspomagającym, który pomaga właściwie rozumieć to, co odczuwamy.
Ilekroć wyobrażamy sobie swoje życie, powinniśmy pomyśleć o nim, jak o gigantycznej klasie z wszechwiedzącym Stwórcą pełniącym rolę nauczyciela i zasypującym nas wiedzą, którą gotowi jesteśmy przyjąć. To stopniowo obudzi w naszym nowopowstałym organie zmysłu odczucie Stwórcy.
Stwórca przygotował ruchomą drabinę specjalnie dla naszej duchowej wspinaczki. Drabina ta pojawiła się już we śnie Jakuba i opisana została przez Baal ha-Sulama, Rabiego Jehudę Aszlaga oraz jego syna, Barucha Aszlaga.
Często odwracamy się plecami do źródła wiedzy symbolizowanego przez tę drabinę i tylko dzięki ogromnemu wysiłkowi zdołamy odwrócić się o 180 stopni i ruszyć się w kierunku Stwórcy. Dlatego właśnie posyła On nam nauczycieli, książki i towarzyszy studiów.
Studenci, którzy podążają za naukami Kabały żyją w materialnym świecie, lecz są uwikłani w swoim egoizmie. Dlatego nie potrafią właściwie zrozumieć mędrców, którzy fizycznie są blisko nich, ale którzy egzystują również w światach duchowych. Ci, którzy potrafią odsunąć na bok umysł i poglądy oraz podążać drogą autorów autentycznych ksiąg mądrości, będą w stanie połączyć się nieświadomie z tym, co duchowe. Dzieje się tak, gdyż jako egoiści nie możemy oddać Stwórcy naszej świadomości.
Myśli nauczyciela czy mistrza mogą przeniknąć jego uczniów i wzniecić w nich wiarę. Odpowiada to duchowemu AHaP nauczyciela: Ozen (ucho), Hotem (nos), Pe (usta), przedstawiające naczynia otrzymywania, obniżające się do GE (Galgalta ve Einajm), symbolizujące naczynia oddawania poziomu niższego (tj. poziomu ucznia).
Podnoszenie się do poziomu AHaP nauczyciela oznacza łączenie się z mądrością i myślą mistrza. Podobnie, jeśli uczeń wgłębia się w AHaP pisma mądrości, podnosi się na chwilę i odkrywa to, co duchowe.
Ilekroć czytamy prace takich kabalistów jak Baal ha-Sulam, Szymon bar Jochaj, łączymy się bezpośrednio z nimi poprzez otaczające dzieła Światło. Zostajemy wtedy oświeceni, a nasze naczynia otrzymywania są oczyszczone.
Ważne jest, aby czytając kabalistyczne księgi pamiętać o postawie autora, żyjącego, czy już nie. Zawsze możemy połączyć się z nim poprzez nasze odczucia podczas studiowania tekstu.
Jest wiele dróg prowadzących do Stwórcy, a On wykorzystuje wiele środków, aby na nas oddziaływać. Dowolna przeszkoda, czy trudność pojawiająca się na drodze ucznia, w szczególności śmierć nauczyciela, może być uznawana jako okazja do transformacji na indywidualnym poziomie.
