
Po przedstawieniu podstawowych zagadnień nauki kabały staje się jasne, że jest ona szczególną nauką, harmonicznie w sobie łączącą racjonalną i iracjonalną wiedzę. W odróżnieniu od wszystkich innych nauk, odkrywa ona przed nami wyższy świat iracjonalny, badając go jednocześnie zgodnie z prawami stosowanymi w pozostałych naukach, a właściwie drogę naukowego doświadczenia empirycznego. Badający kabalista studiuje prawa zarządzania wyższej siły i jednocześnie zaczyna odkrywać w sobie jej przejaw, wchodzić w świadome współdziałanie z badanym materiałem.
Co sprawia, że kabała jest unikalną metodą poznawania i czym się różni od innych metod, którymi posługuje się człowiek?
Oprócz tego, że możliwość takiego poznawania nie jest nam dana od urodzenia, jej unikalność polega również na tym, że za jej pomocą poznajemy wyższą część wszechświata, skąd wszystko, co się dzieje na tamtym poziomie opuszcza się do nas, do naszych narządów zmysłów i zaczynamy odczuwać to jako rzeczywistość tego świata.
Czyli nauka kabały pozwala nam poznawać naszą rzeczywistość od jej podstaw. To nie jest pojmowanie jeszcze jednej dodatkowej części rzeczywistości, to jest wszechświat na tym poziomie, który znajduje się do tego, gdy ta rzeczywistość dociera do nas. I to nie oznacza, że my po prostu z góry pojmujemy coś, co później do nas dociera. To jest podobne do tego, jak człowiek za dziesięć minut do tego momentu, gdy rzeczywistość przed nim powstaje, on by ją odkrył i nie miał przy tym żadnego wyboru, ponieważ w każdym wypadku ta rzeczywistość przyjdzie do niego i nie jest on w stanie nic w tym zmienić.
Odkrycie poprzedniego poziomu do tego momentu, gdy on do nas dociera i staje się naszą rzeczywistością - w kabale oznacza to, że kabalista może kierować tą rzeczywistością do tego momentu, gdy ona przyjmuje powłokę naszego świata. On może ją zmieniać, ponieważ sam dołącza się do tej rzeczywistości.
To znaczy, że nie pojmujemy jeszcze jakiejś dodatkowej części wszechświata, nie zaczynamy odczuwać dodatkowej rzeczywistości, lecz pojmujemy korzeń rzeczywistości, w której już istniejemy. Jak gdyby podnosimy się do centrum sterowania, gdzie odbywa się cała kontrola nad naszą rzeczywistością.
Podnosimy się sami ponad sobą - jak gdyby z poziomu tworu na poziom Stwórcy. Tam, skąd pochodzą wszystkie siły, otrzymując następnie powłokę naszego świata, przejawiając się jako konkretne czynności i wydarzenia. Tak więc kiedy tam, w ich źródle, zmienimy nasz stosunek do nich, nie same siły, a właśnie nasz stosunek do nich, to w naszym świecie będą one w takiej formie, którą będziemy odczuwali zupełnie inaczej.
Przecież w końcu cała rzeczywistość przychodzi i posuwa się w kierunku odkrycia Stwórcy. I jeżeli to odkrycie następuje zgodnie z chęcią tworu i odpowiada temu, czego pragnie Stwórca, czyli że postępuje zgodnie z podobnymi do niego właściwościami, to twór odbierze to jako zbliżenie, a światło napełnienia go, powodując że on wzrasta i poszerza się. Dlatego możemy powiedzieć, że nauka kabały nie jest tylko jednym z rozdziałów wiedzy człowieka, ale co więcej, ona daje nam możliwość głębszego zrozumienia innych nauk, a w wielu przypadkach nawet je uzupełniając.
Jeżeli określamy swój stosunek do rzeczywistości zgodnie ze swoim szóstym narządem zmysłów, to zaczynamy odczuwać w pozostałych pięciu narządach zmysłów inne wrażenie od wpływu na nas praw wszechświata, od światła, przychodzącego z góry. I wtedy fizyka, chemia, biologia - wszystkie nauki przyrodnicze mają podać nam rezultaty badania od innej strony i mogą one być odwrotne w stosunku do poprzednich. To w żadnym wypadku nie znaczy, że wszystko, co było do tego - było nieprawidłowe. To było prawidłowe dla tej sytuacji, gdy Wyższe Prawo nie było zbadane przez ludzi. Lecz gdy zmieniamy szósty zmasł i zgodnie z tym przychodzi światło i "ubiera się" we wszystkie pozostałe pięć narządów zmysłów, poszerzamy naszą wiedzę na nową dziedzinę - badanie dodatniej reakcji na przychodzące światło.
Czyli będziemy badać nie puste naczynia (bez światła) i nie to, jak one cierpią. Odkryjemy nowy kierunek w nauce, badając jednocześnie, jak światło "ubiera się" w chęć jego otrzymania, uzupełnia go do doskonałości i wtedy wszystko w przyrodzie będzie powstawało i działało nie z powodu braku, nie z powodu konieczności walki o życie, lecz będzie się podnosić i rozkwitać na spotkanie światłu, na spotkanie Wyższej siły zgodnie ze swym prawdziwym i wolnym życzeniem.
Wtedy też, prawa natury odpowiednio odkryją się jako prawa pozytywne. Odkrycie to nastąpi nie jako konsekwencja negatywnej reakcji, tzn. nie będziemy pojmowali czarnego na białym, odkrywając przytym usterki, lecz będziemy pojmowali białe w stosunku do czarnego jako doskonałość i wieczność. Odkrycie nastąpi od strony światła, od strony naprawionego naczynia - chęci, dlatego za pomocą ekranu (masach) naczynie staje się światłem, otrzymuje formę światła, pozyskując jego właściwości.
W taki sposób ludzkość rozszerzy swoje nauki, o ile będzie je rozwijać na podstawie badań za pomocą szóstego narządu zmysłów, który będzie kierował pozostałymi pięcioma narządami zmysłów i przyniesie im światło. Wtedy też nauka Kabały nie tylko zacznie dominować nad innymi naukami, lecz w istocie rozpowszechni się ona i ogarnie sobą wszystkie pozostałe nauki. W niej się odkryją takie nauki jak fizyka, chemia, biologia i inne jako dodatkowe części do "Nauki o Dziesięciu Sfirot".
W tej chwili niełatwo jest wyobrazić sobie stanu, który nastąpi przy zakończeniu naszej naprawy. Lecz możemy starać się wyobrazić go sobie z przypuszczeniem, że stan otrzymania wszystkich naczyń (poziomów przyrody) nieżywego, roślinnego i zwierzęcego - jest to w istocie konsekwencją odbywającego się na poziomie człowieka. Wszystkie te poziomy dołączają się do człowieka, podnosząc się i opuszczając wraz z nim - cała nieżywa przyroda, rośliny, zwierzęta.
Dlatego jeżeli człowiek rzeczywiście staje się człowiekiem, może nazywać się "Adamem" ( od hebrajskiego czasownika "adame" - dosłownie "stać się podobnym") - "podobny do Stwórcy", to pozostała przyroda - nieżywa, roślinna i zwierzęca otrzymują inny pokarm i napełnienie, wtedy też ujrzymy, jak świat ten łączy się ze światami duchowymi Brija, Jecira i Asija i podnosi się razem z nimi do świata Nieskończoności. Ujrzymy ten świat nie jako odczuwający usterki i brak napełnienia, lecz zobaczymy go z pozytywnej strony w takim stanie, gdy cała przyroda łączy się z Wyższym Absolutem nawet na najniższych poziomach.
I wtedy nauka Kabały stanie się jedyną nauką, która włączy do siebie wszystkie pozostałe nauki i wszyscy będą się nią zajmować, po to aby podnieść całą przyrodę, a zwłaszcza jej najniższe i najbardziej oddalone szczeble do Stwórcy, upodobnić do Niego. I wtedy nastąpi to, o czym piszą księgi kabalistyczne - w stanie ostatecznym cały wszechświat wraca do świata Nieskończoności. I to wszystko kosztem pracy człowieka, ponieważ cała przyroda dołącza się do człowieka.
Z drugiej strony, można powiedzieć, że nasz świat będzie istniał według swoich "tradycyjnych praw". Czyli zachowa on wszystkie swoje detale, lecz całe jego istnienie będzie określało nie odczucie braku napełnienia, lecz będzie pozytywnym, dobrym odczuciem spowodowanym jednoczeniem się ze Stwórcą.
Cała nasza nauka - to odkrycie wiedzy na podstawie odczucia braku światła. I tak samo, jak i my, nie odczuwając światła w naczyniach - pragnieniach rozczarowujemy się w rozwoju społeczeństwa i w wewnętrznym rozwoju człowieka w stosunku do rodziny, bogactwa, honorów, sławy, władzy, wiedzy - do wszystkiego, co człowiek odnosi do swoich potrzeb. Tak samo jak i nauka w charakterze jednej z działalności człowieka również odkrywa swoje negatywne strony i niemożliwość dalszego rozwoju. Ludzkość zgubiła kontrolę i umiejętność zrozumienia, w jakim kierunku ona się rozwija. Pozostaje nam dosłownie kilka lat na uświadomienie sobie, że jesteśmy na krawędzi strasznej otchłani - w sferze problemów społecznych i ekologicznych, problemów w dziedzinie kultury, kształcenia, oświaty i również w nauce. Stanie się jasne, że poruszanie się w tym kierunku braku odkrycia intencji, w kierunku braku energii siły, istoty materii i w kierunku tego, co sprawia ruch materii, kieruje ją i wypełnia ją od wewnątrz, staje się niemożliwe. Bez tego odkrycia nauka nie może dalej się rozwijać.
Naukowcy mierzą ten okres kilkoma laty. Mówią oni o tym, że ludzkość stoi przed wybuchem, którego nigdy do tej pory jeszcze nie było. Ponieważ poprzednio kryzys zawsze następował w jakiejś jednej dziedzinie - albo w nauce, albo w technologii, albo w przemyśle, albo w dziedzinie kultury lub oświaty, albo był związany z religią, lecz zawsze jedno następowało po drugim. I to się nazywało reformą lub nawet rewolucją, dla przykładu religia ustąpowała swoje pozycje i następował rozkwit kultury i wiedzy naukowej, lub kultura podupadała i zmieniał ją rozwój przemysłu, zaczynając od okresu Średniowiecza, następnie epoka Odrodzenia, Oświecenia itd. Zawsze jedno zmieniało drugie. Lecz obecnie jesteśmy w takim stanie, że w każdej dziedzinie działalności człowieka w jego świecie uzyskuje on wyczerpujące rezultaty. I te wyczerpujące rezultaty są rezultatami negatywnymi, są całkowitym wyczerpaniem. To samo możemy powiedzieć o wpływie religii. Obserwujemy pewien powrót człowieka do religii, jednak nie jest to powrót do poprzedniej formy, istniejącej w przeszłości, gdy po rozwoju judaizmu nastąpił rozwój cheścijaństwa i islamu i religia grała znaczną rolę w życiu człowieka. Następnie przez pewien okres religie były zmuszone do oddalenia się w cień, ustępując miejsca naciskowi rozwoju przemysłu, kultury oraz nauki.
W tej sytuacji, z powodu tego, że odkrywamy rozczarowanie we wszystkich kierunkach: w dziedzinie stosunków społecznych, nauki i kultury, bo nic tam nie znaleźliśmy, ludzkość jakoby wraca do religii i cały świat zaczyna odkrywać w sobie pociąg do tradycyjnych religii lub nieco w innej formie do różnych mistycznych nauk i do tak zwanych duchowych metodyk. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że następuje powrót do przeszłości.
Lecz tak nie jest. W rzeczywistości ten powrót podobny jest do ostatniego błysku życia przed ostatecznym odejściem. Powrót do religii następuje dlatego, żeby sprawdzić ją, ocenić ją ponownie i zobaczyć, że one również w istocie nie dają człowiekowi oczekiwanych rezultatów, zawodzającą nadzieję i człowiekowi tylko się wydaje, że on tym nie mniej odnajdzie sobie w nich jakieś wsparcie. W sumie, nie potwierdzają się istniejące obecnie teorie o tym, że powstanie pewna więź między religią a nauką i będziemy mogli wprowadzić religię do naszego życia i wtedy staniemy się wolni od poczucia swojej bezsilności i bezradności. Wzmożone zainteresowanie religią w nasze dni jest ostatnim błyskiem w kierunku do celu odkrycia pustki, braku odpowiedzi na te nienapełnione pragnienia, które dzisiaj się ujawniają.
Jeszcze będziemy świadkami wojn religijnych, co będzie szczytem walki człowieka o to, aby pozostawić swoje istnienie na poziomie tego świata i przejść do świata oddawania. To, co dzieje się z nami obecnie - jest to pewien całkowity finał, ostateczny wniosek rozwóju ludzkości, która się rozwijała w ciągu tysiącleci na podstawie otrzymujących naczyń.
I nauka w takiej postaci, w jakiej istnieje w dniu dzisiejszym, nie będzie dalej istnieć. Wszystkie nauki podniosą się na inny poziom, gdy naukowcy będą pracować z szóstym narządem zmysłów. Człowiek nie będzie zmuszony tonąć w tych wszystkich cząsteczkach i atomach. Dlaczego tym się zajmujemy? Co w istocie pragniemy osiągnąć? Na czym polega pobudzająca nas siła?
Nasz ruch powoduje chęć poznania korzenia! Odkryć, kim On jest - Ten, który stoi za tym materiałem. Jaka jest przyczyna stworzenia tego materiału? Jaka jest jego funkcja ostateczna? Człowiek pragnie odkryć Stwórcę - do takich wniosków docierają naukowcy z wszystkich dziedzin.
Dlaczego po dążeniu do wiedzy i nauki powstaje chęć duchowego, dążenie do Stwórcy? Dlaczego pragnienia rozwijają się właśnie w takiej kolejności: bogactwo, honory i władza, wiedza i tylko po tym - duchowe? Ponieważ jako konsekwencja tego chcę pojąć samą istotę. Jak powiedział Einstein, że pragnie odkryć wszechobejmującą formułę, która była by uniwersalna dla całego wszechświata. Nie jakieś tam E=mc2, lecz taką uogólniającą formułę, ogarniającą wszystko. Powstaje chęć odkrycia duchowego prawa.
Nauka będzie się rozwijała w kierunku badania właściwości oddawania i ujrzymy taki sam opis jak w "Nauce o Dziesięciu Sfirotach" Baal ha-Sulama, tylko w bardziej odsłoniętej, dokładnej formie, będą opisane wszystkie poziomy, które odczuwa człowiek w pięciu narządach zmysłów za pomocą szóstego narządu zmysłów, jak w tym wszystkim odkrywa się Stwórca. To jest jedyna rzecz, której nam brak. Baal ha-Sulam pisze, że w naszym świecie nam brak tylko jednego - odkrycia Stwórcy. I gdyby ten człowiek, który żył tysiące lat temu w jaskini, od samego początku odkrył Stwórcę, byłby szczęśliwy i osiągnąłby Naprawę Ostateczną.
Lecz my powinniśmy przyjść do tego poprzez odczuwanie pustki, musimy samodzielnie podjąć decyzję o tym. Dlatego jesteśmy w stanie to wykonać po tysiącach lat badań i poszukiwań, rozwoju nauki i wszystkich innych dziedzin. Lecz w rezultacie do czego docieramy? Do pojmowania, że w naszym świecie brak tylko odkrycia Stwórcy. I w taki sposób po osiągnięciu końca niby znów wracamy do początku całego naszego koła.
Jak pisze Baal ha-Sulam w eseju "Ostatnie pokolenie", nie będzie żadnych kardynalnych zmian. Człowiek będzie odczuwał w swoich pięciu narządach zmysłów to samo, co go otacza i dziś. To nie zniknie. Lecz wskutek tego, że Stwórca "przybiera powłoki" poprzez pięć narządów zmysłów, świat uzyskuje zupełnie inne kształty. W chwili obecnej nie ma możliwości to wytłumaczyć. Ten obraz świata można opisać dwoma słowami - doskonałość i wieczność. Lecz jak można wytłumaczyć, co jest ukryte w tych słowach...
Na zakończenie tego eseju podajemy nieduży urywek z notatek kabalisty Baal ha-Sulama z 1930 roku:
"Ludzkość rozwija się stopniowo, przy czym każdy etap jej rozwoju buduje się na negowaniu poprzedniego. A okres istnienia każdego systemu społecznego określa się poprzez osiągnięcie takiego stadium, na którym odkrywają się wszystkie jego wady w stopniu potrzebnym dla negacji. I w miarę uświadomienia wad wyodrębnia się zakręt do nowego stanu, który jest już bez wad poprzedniego. I te wady, które się ujawniają w każdej formacji, powodują jej upadek i są przyczyną rozwoju ludzkości.
To prawo stopniowego rozwoju jest ogólne dla całej przyrody i na wszystkich jej poziomach - od gorzkiego i niepozornego owocu i brzydkiego kaczątka, bezradnego niemowlęcia, światowych wojn - do dojrzałego, stabilnego stanu.
Jako przykład weźmiemy naszą planetę. W początkowym stanie pojawił się krąg gazu, w którym pod wpływem działania sił ciążenia następiło zgęszczanie się atomów do ich zapalania się. Następnie pod wpływem pozytywnej i negatywnej sił spadła temperatura. To spowodowało powstanie cienkiej, szczelnej powłoki.
Lecz ta walka sił toczyła się nadal i znów zapalił się płynny gaz i trafił na zewnątrz, rwąc całą powłokę i stan powrócił do poprzedniego póki w rezultacie walki dwóch sił znów zaczęła dominować tendencja do ochładzania i znów powstała cienka powłoka, lecz już bardziej przezroczysta oraz mogła ona wytrzymać większe ciśnienie od wewnątrz i w ciągu dłuższego okresu. Póki znów proces się nie powtórzył.
I w taki sposób okresy się zmieniały i za każdym razem pojawiała się coraz bardziej przezroczysta powłoka w rezultacie coraz to większego dominowania pozytywnej siły, co sprawiło harmonię absolutną w systemie. I płyny wypełniły wewnętrzne puste miejsca Ziemi, a powłoka uszczelniła się o tyle, że powstała możliwość życia organicznego.
Lecz w odróżnieniu od wszystkich poziomów przyrody - nieorganicznego, roślinnego i zwierzęcego, które kończą swoje życie automatycznie, pod wpływem wewnętrznych materialnych sił, człowiek powinien przejść dodatkową drogę rozwoju, stopniowy rozwój myślenia, a poza tym jeszcze i rozwój podobnych do siebie - stopniowy rozwój myśli społecznej i społeczeństwa."
Za pomocą tego przykładu widzimy, że pojmując Stwórcę - Ogólne Prawo wszechświata, kabaliści mogą bez trudu opisywać nam dowolne prawa naszego świata, czy to prawa fizyki, czy prawa rozwoju człowieka i społeczności. Kabała w tym wypadku nie jest po prostu nauką- jest to głębia psychologii, wielkie przyrodoznawstwo i matematyka przyrody o najwyższym stopniu moralności, ponieważ trafić do świata wyższego może tylko człowiek, który jest bez swego egoistycznego "Ja" i po tym tylko mogący nazywać się "kabalistą".
